dzidziusiek 27.06.08, 18:19 My jedziemy z trzynastomiesięcznym synkiem. Nie wiem jak zaplanować dzień... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
osa551 Re: Czy któraś z Was była nad morzem z malutkim d 27.06.08, 19:17 Byłam z 4 miesięcznym karmionym piersią. Najlepiej nic nie planować ... Odpowiedz Link Zgłoś
manna_poranna Re: Czy któraś z Was była nad morzem z malutkim d 27.06.08, 20:27 jeżdżę co miesiąc-dwa z małą od urodzenia, latem wychodzimy na plażę, ale po południu raczej i pod parasol, zresztą często wieje i nie spędzamy na plaży wiecej niż 2 godziny, spacerujemy sporo,ale staram się żeby część spaceru wiodła przez las. Oczywiście smaruję namiętnie filtrem, ale puszczam na golaska, bo wiem, że pod pieluchą potrafi się mocno obetrzeć. Co do planu dnia to nie planuję na wakacjach, właśnie wrócilismy z gór i doszlam do wniosku, że planowanie kompletnie nie ma sensu )) Odpowiedz Link Zgłoś
cobia Re: Czy któraś z Was była nad morzem z malutkim d 27.06.08, 22:19 tak, z 6 tygodniowym na pare miesiecy. na miejscu szybko sie zorientujesz jak rozplanowac dzien. wiele zalezy od pogody. ja nic nie planowalam. Odpowiedz Link Zgłoś
dorianne.gray Re: Czy któraś z Was była nad morzem z malutkim d 27.06.08, 23:24 Rano - śniadanie, potem na plażę. Wieczorem - powrót z plaży i kolacja. Obiad w słoiczku podgrzejesz gdziekolwiek w mikrofali. Też byliśmy rok temu z 13-miesięczniakiem. Odpowiedz Link Zgłoś
nikaooo Re: Czy któraś z Was była nad morzem z malutkim d 28.06.08, 07:43 13 miesięczne dziecko nie jest znowu takie malutkie.Ja byłam z 5 miesięcznym,które było na piersi,wyjazd był całkiem udany,mały w dzień jak nie było aż takich upałów leżał/najczęściej spał/w gondoli na plaży pod parasolem.Myślę,że takie wyjazdy są najlepsze nie planowane,tym bardziej,że roczny szkrab może ten plan zupełnie zmodyfikować.Jedno wiem,teraz gdy niedługo jadę z moim dwulatkiem muszę wprowadzić dodatkowe zmiany,np pilnowanie na plaży raz ja raz mąż.Udanych wakacji. Odpowiedz Link Zgłoś
wegerka Re: Czy któraś z Was była nad morzem z malutkim d 28.06.08, 14:41 W zeszłym roku wyjechalismy z synkuem na miesiąc nad morze, miał wtedy 10 miesięcy. Starałam się nie zmieniać zbytnio wypracowanego, dziennego rytuału. Wraunków luksusowych nie mielismy (małe domki położeone w lesie nad samym morzem) Jedzenie: górowały na obiad zupki ze słoiczka ale dostawał też jedzenie ze stołówki np. wędlina, serki, chlebek itp., warto przed wyjazdem zaopatrzyć się w jakieś kaszki, mleko dla dziecka czy deserki w słoiczkach, bo zwykle na miejscu okazuje się że wszystko prawie dwa razy droższe. Ja dodatkowo zabrałam maleńką jednopalikową płytę grzewczą i nieduży rądelek (robiłam synkowi różne jedzonka np jajeczniczkę, kisielek, gotowałam świeżą zakupiona od rybaków rybkę i takie tam ). Proponuje nie karmic dziecka np frytkami, a polecam na deser np.gofry (same lub z owocami), wafelki od lodów jako przekąskę. Plaża: koniecznie zabrac dużą parasolkę lub jakiś tam namiocik czy coś, żeby dziecko mogło pobawiś się w cieniu a nie, pomimo czapki i kremów z filtrem (polecam filtr 25, my mieliśmy 40stkę i strasznie się to rozsmarowuje)cały czas na słońcu. Zabierać b. duzo niesłodkiego picia dla malca. Kąpiel polecałabym w małym dmuchanym baseniku jesli jedziecie nad polskie morze bo woda strasznie zimna, a w takim baseniku zawsze na słoncu się troszke nagrzeje. Pomiędzy 12 a 15 radze sobie zrobic przerwę w plażowaniu gdy jest bardzo goraco. Dla dziecka zabrać wiaderko łopatki pływaki i takie tam. Zabrac też na wyjazd kilka, dosłownie kilka niewielkich ulubionych zabawek dziecka na niepogodę. Spanie: mój synek zasypiał w domku w łóżeczku turystycznym, gdy robilismy przerwę w plażowaniu lub w wózku na deptaku przed plażą (do wózka parasola oczywiście) Kapiel: U nas to było spartańsko. Nie chodziłam z synkiem pod prysznic bo nie chiałam go przeziębić w drodze powrotnej, a kawałek drogi był, kąpałam go w niedużej misce w domku, choć niektórzy z dzieciakami chodzili pod prysznic(przydaje się wtedy szlafroczek). U nas dzień w przybliżeniu wyglądał tak: 7.00 pobudka 8.00 sniadanko 9.30 plaża 12.00 powrót z plaży (synek bawił się dalej na tarasie domku w lesie) 13.00 obiad 15.00 plaża lub wypad gdzieś na spacer, zakupy drobne, itp 18.00 kolacja 18.40 spacer po plaży deptaku itp 20.00 kapiel synka 20.30 dziecko śpi Oczywiście plan który podałam ulegał nieraz różnym modyfikacjom, synek zasypiał albo na deptaku przy plaży przed obiadkiem albo w domku zaraz po obiedzie. Myślę ze jak juz przyjedziecie i się zaklimatyzujecie to wszystko samo się Wam jakoś poukłada. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś