kinga127
10.07.08, 10:40
Mam pytanie z serii głupich i może spotkam się z krytyką ale co tam. W
sierpniu wyjeżdżam z dzieckiem (22 miesięcy)do Zakopanego, w planach mamy
spacery m. in. w dolinach: Chochołowskiej, Kościeliskiej, poza tym Morskie OKO
(jeśli remont drogi to umożliwi). Moje dzieciatko od niedawna samo woła siusiu
i kupkę, wiem, ze na części tras są tzw. toi-toie, ale po pierwsze: niezbyt
pachnąco i niehigienicznie dla tak małego dziecka, a po drugie mała czesto ma
zakażenia układu moczowego i nie chcę żeby korzystała dopóki nie bedzie
większa z publicznych toalet czyt. toi-toi(sama "nabawiłam się" choróbska w
toi-toi, oczywiście nie siadając. Nie chciałabym małej zakładać pieluchy na
spacerach bo boję się, że przestanie wołać i znów będzie siusiać w majtki. Z
drugiej strony to w końcu park narodowy i odstawianie dziecka pod krzaczkiem
szczególnie na tak ruchliwych szlakach które chcemy pokonywać, może być
niemile widziane, ba nawet ukarane. I tu pytanie do Mam które były w takiej
sytuacji jak powinnam postąpić? Zakładać pieluchę a jak zawoła to co mam
powiedzieć sikaj w pampersa????czy lepiej siusiać gdzieś z boku przy szlaku??