dziecko 3,5 mca w samolocie-prosze o rady

13.01.09, 12:05
Mamy wplanach podroz samolotem, a nawet dwoma, jak maly edzie mial
ok 3,5 miesiaca. Nie chcialam brac wozka,bo w miejscu dolcelowym
mamy drugi, a zeby dzieiaka w garsci nei ciagac, chcialam wziac
nosidelko-plecaczek. to dobry pomysl? czy lepiej jednak wozek? bo
wiem ze i tak leci na kolanach, nie np w nosidelku samochodowym, tym
sztywnym, wiec chcialam miec jak najmniej bagazu. czy ktos wie czy
Lufthansa daja pierwszenstwo wejscia na poklad z takim maluchem?
znacie lotnisko we Frankfurcie, sa pokoje do karmienia,czy lazienki
dla niepelnosprawnych sa przystosowane?moze robie za duza paranoje,
ale bede leciec w jedna strone z pomocnikiem,co mi ponosi torby, ale
w druga sama, i nie bardzo wiem,jak sobie poradze... co warto zabrac
na poklad,jakis kocyk, zabawki dla dziecka? bo w tym pedzie do
ograniczenia moge zapomniec o czyms waznym... zachowuje sie jakbym
nigdy nie leciala, wariatka. poradzcie cos, dzieki
    • errmaris Re: dziecko 3,5 mca w samolocie-prosze o rady 13.01.09, 12:17
      Po pierwsze trzeba starac sie nastawic, ze bedzie dobrze wink

      My latalismy jak misiek mial skonczone 3 i 4,5 miesiaca. Za
      pierwszym razem bylo latwiej...

      Najwazniejsze, to pieluchy, cos do picia - zmiany cisnienia moga byc
      baardzo nieprzyjemne dla dziecka, zabawki owszem - ale nie za duzo,
      bo nie udzwigniesz. Kocyk sie przyda, ubranko na zmiane - na wszelki
      wypadek.

      Najgorsze dla mnie bylo - jak synka ubrac. Bo klimatyzacja...

      Czysto teoretycznie wszystkie (albo wiekszosc) linie lotnicze
      powinny miec pierwszenstwo dla matek z dziecmi i pomagac podczas
      wsiadania-wysiadania, ale faktycznie z tym roznie bywa!

      My mielismy wozek - dojechalismy nim do samolotu, zeby ograniczyc
      przebywanie w nosidelku/na kolanach do minimum, ale to glownie tez
      dlatego, ze misiek nie przepada za siedzeniem na raczkach
    • lili61 Re: dziecko 3,5 mca w samolocie-prosze o rady 13.01.09, 12:36
      lotnisko we frankfurcie n.menem to praktycznie miasto w miescie -
      doskonale przystosowane takze do potrzeb mamy z dzieckiemsmile
      nosidelko to bdb pomysl - dasz sobie na pewno radesmile
    • atucapijo Re: dziecko 3,5 mca w samolocie-prosze o rady 13.01.09, 12:43
      dzieki, ja sie tam mam przesiadac, albo Frankfurt aM,albo Munchen,
      bo inaczej bym musiala tu dojezdzac do lotniska 300km,i to po nocy,
      zeby miec bezposredni do Warszawy, paranoja z tymi liniami, na
      marginesie, LOT mi wycofal jedyny bezposredni lot za duze pieniadze.
      ja myslalam zeby go ubrac na cebulke, body i pajacyk cienki, na to
      pajacyk grubszy,tak jak siebie, mniej wiecej, bo tez mi przeszkadza
      klima w samolocie. ze 2 gruchawki wezme, i kocyk, albo moj
      szal.najbardziej sie boje ze mi zrobi w samolocie kupe na cale
      plecy smile bo lazienka mikroskopijna, w ogole sobie nie wyobrazam tam
      go przebierac...
      • dorinn2 Re: dziecko 3,5 mca w samolocie-prosze o rady 13.01.09, 13:32
        hej, ja lecialam sama z dzieckiem 2 razy (jak mial niecale 3 i 4 miesiace) nie
        mialam wozka tylko chuste.Dla mnie bylo to duze ulatwienie, a moj lubi siedziec
        w chuscie wiec nie bylo problemu. Chyba kazdy przewoznik daje pierwszenstwo
        wejscia na poklad rodzica z dziecmi?!! Moja rada jest tylko taka, ze w samolocie
        jest klima ale jest bardzo cieplo. Ja mojego ubralam -body, rajtuzki i na to
        spodenki, bluzka z dlugim rekawem+ sweterek a w samolocie siedzial w samych
        rajtuzach i bluzce. Tez balam sie przebierac w tej mikro toalecie, ale
        uniknelam tego. Za tydzien lecimy w podroz 6 godzinna wiec pewnie juz nam sie
        nie upiecze wink hehehe
    • an52 Re: dziecko 3,5 mca w samolocie-prosze o rady 13.01.09, 23:16
      Wózek będzie zbędnym balastem, zresztą prawdopodobnie na pokład nie
      pozwolą zabrać, tylko do luku. W samolocie są miejsca dla niemowlaków
      takie jakby łóżeczka. Na pokład wchodzisz pierwsza. Lotnisko we
      Frankfurcie jest b. duże i pełne ludzi. Są pokoje do pielgnacji
      niemowlaków. Dasz radę.
      • nomira Re: dziecko 3,5 mca w samolocie-prosze o rady 14.01.09, 02:15
        Lecielismy z malym (5,5 miesiaca wtedy) 2 tygodnie temu, 3 loty, ogolnie dluga
        podroz ale wszystko bylo w porzadku. Nie bralam wozka ale nosidelko samochodowe,
        ktore w zaleznosci od przewoznika moglam wziac na poklad lun musialam oddac do
        bagazowego. Zarezerwowalismy specjalne lozeczko i jest to super pomocne (nie
        licz na to, ze napewno beda to mieli dla Ciebie, lepiej zadzwon i sie o to
        upomnij) , nie musielismy trzymac dziecka na rekach caly czas. Ja bym Tobie
        radzila wziac jednak wozek lub takie nosidelko, ktore Ty mozesz zalozyc.
        Bedziesz przeciez musiala przemieszczac sie po lotnisku. Rzeczy potrzebne to
        zmiana ubranek i pieluch, jakies male zabawki i kocyk. Jesli karmisz butelka i
        mlekiem modyfikowanym to mleko w saszetkach, wode zapewniaja. Dziecko powinno
        cos pic lub przynajmniej ssac smoczek podczas startu i ladowania (zmiany
        cisnienia). No i ogolnie wez jak najmniej bagazu, aby moc w miare swobodnie
        przemieszczac sie. wiekszosc lotnisk jest dobrze wyposazona w pokoje matki i
        dziecka itp.Pierwszenstwo masz ale nie kazdy to respektuje. Powodzenia.
Pełna wersja