wakacje z dziadkami

05.02.09, 10:45
Witam. Chciałabym się was doradzić w pewnej kwestii. Otóż ostatnio moja mama
zaproponowała mi że na wakacje załatwi wczasy na 2 tyg. `i powiedziała że może
w pierwszym tygodniu razem z tatą zabierze małego wtedy już będzie miał 20
miesięcy a my potem pzyjedziemy po tyg oni pojadą my na ich miejsce i
zostaniemy z synkiem oczywiście jeśli będziemy mieli taką ochotesmile. Synek
zawsze zostaje z mama jak ide do pracy, uwielbiają siebie nawzajem ale to jest
jednak odlaegłość prawie 600 km tydzień bez mamy. Co o tym myślicie?
    • nelly123 Re: wakacje z dziadkami 05.02.09, 11:03
      Cześć, my z mężem pojechaliśmy bez naszego synka pierwszy raz na
      wakacje (góry-u nas to było ok.350km) jak Adaś miał 18 miesięcy.
      Ponieważ na codzień opiekuje sie nim moja mama(my z mężem oboje
      jestesmy w pracy) to podobnie jak Twój synek bardzo mocno jest zżyty
      z babcią.
      Nie płakał za nami, ale za to bardzo sie ucieszył jak nas zobaczył
      po powrocie(nie widział nas tydzień).
      Pozdrawiam Gosia
    • madz-ia80 Re: wakacje z dziadkami 05.02.09, 11:04
      Moja córka ma 18 miesięcy i z zostawianiem jest teraz gorzej niż rok
      tem czy nawet miesiąc. Im starsza tym bardziej zrzyta ze mna. Z
      babciami jest cały tydzień po ok 8-9 godzin i w weekend za cholere
      nie zostanie z dziadkami. Gdy zostawiliśmy na sylwestra to do 1
      wszej wołaała mamaaaaaa.
      Ja sobie takiego wyjazdu nie wyobrażam.
      Z checią bym z takowego skorzytała...niepowiem, że nie smile))) Ale z
      drugiej strony, tak mało czasu z nią spędzam, że wakacje na pewno
      spędzimy razem.
      Aha dodam, że poszłam do pracy jak miała 7 miesięcy i jest otwartym
      dzieckiem.
    • mniemanologia Re: wakacje z dziadkami 05.02.09, 11:39
      Ja bym była na tak.
      Oczywiście wszytsko jest kwestią dziecka, rodziców i dziadków smile U
      mnie jest taki układ, że mam otwartego malucha, nie mam oporów przed
      zostawieniem komuś Młodego (choć wiadomo, tęskniłabym smile) i mam
      wspaniałych rodziców, którzy są dobrymi opiekunami, ufam im.
    • mustardseed Re: wakacje z dziadkami 05.02.09, 12:36
      Myślę, że to swietny pomysł. Synek będzie w dobrych rękach, a Tobie
      na pewno przyda się tydzień bez szkraba. Az się rozmażyłam...
      Przychodze do domu a tu cisza... Oczywiście na tydzień tylko.
      Tęskinic na pewno będziesz, ale pomysł świetny.
      • nikaooo Re: wakacje z dziadkami 05.02.09, 12:48
        Wszystko zależy...bo my z mężem wyjechaliśmy na tydzień czasu gdy
        mały miał 2 i pół roku.Powiem tak,generalnie było ok,ale...babcia
        mówiła,że widziała oznaki tęsknoty,nie chciał jej zabardzo jeśc,ja
        jak go usłyszałam w tel.to nie mogłam słowa wypowiedzieć,klucha w
        gardle,ryczeć się chce.Jak wróciliśmy to mały baaardzo się cieszył!
        Ja myślę,że dobry moment na samodzielny wyjazd rodziców bądz dziecka
        to tak do roku,a potem jak już sam chce,np 3 i pół,4 latka,wtedy to
        duża atrakcja dla dziecka taki pobyt u dziadków.Rodzicom też jest
        potrzebna chwila oddechu i czas tylko dla siebiewink ale teraz
        osobiście już nigdzie bez małego.
    • joannaiwa Re: wakacje z dziadkami 05.02.09, 13:32
      temat był poruszany tutaj

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=86603463&a=86603463
      moje podsumowanie

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=86603463&a=87045525
      ale istotny post np. ten


      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=86603463&a=86873051
      Jestem za wakacjami z dzieckiem i z dziadkami (zwłaszcza jeśli macie
      dobre relacje) - nie da się tam czegoś dodatkowo wynająć? Bo jak są
      dziadkowie to łatwiej jest wypocząć rodzicom - sama tak praktykuję,
      że np. na tydzień dojeżdżają dziadkowie, ale mieszkamy np. w róznych
      częściach pensjonatu albo w osobnych w tej samej miejscowości, żeby
      nie siedzieć sobie na głowie.
      • syska241 Re: wakacje z dziadkami 05.02.09, 13:44
        Osobiście na taki układ bym się nie zgodziła,nie potrafiłabym oddać
        dziecka na tydzień, tym bardziej tak małego. Moja córka (obecnie 19
        miesięcy) pojedzie na wakacje z dziadkami,jeśli będzie na tyle
        duża,żeby powiedzieć,ze z dziadkami chce jechac(myślę,ze tak około 5
        lat).Każdy ma jednak prawo do własnego zdania i własnych przemyślń,
        pozdrawiam.
        • peilin Re: wakacje z dziadkami 05.02.09, 13:51
          Moja coreczka pojechala pierwszy raz z dziadkami na tydzien nad
          morze (500 km od domu)jak miala 22 miesiace. Obylo sie zupelnie bez
          problemu, dziecko wrocilo zadowolone i wypoczete, gorzej z dziadkami
          wink). Od tamtej pory mamy zwyczaj, ze co roku spedza z nimi tydzien
          na wakacjach, w tym roku dolaczy jej 2,5 brat.
          Na pewno wszysktko zalezy od dziecka, moje wczesniej zostawaly u
          dziadkow na weekend i nic sie nie dzialo, wiec w przypadku wyjazdu
          bylismy spokojni.Dodatkowy plus takich wyjazdow jest taki, ze
          dziecko ma przedluzone wakacje. Oprocz wakacji z dziadkami,
          wyjezdzaja tez z rodzicami.
          Pozdrawiam
      • mniemanologia Re: wakacje z dziadkami 05.02.09, 16:15
        A może jest tak, że rodzice maja jakąś okresloną liczbę dni
        urlopowych w pracy i stąd pomysł, żeby spędzić na wakacjach tydzień,
        a nie dwa? Zresztą - dwa tygodnie siedzieć w jednym miejscu? Dla
        mnie niewyobrażalne smile

        Co do tego linka, który wkleiłas - jest tam mowa o przywiązaniu
        dziecka, ale przecież nikt nie neguje, że dziecko jest przywiązane
        do rodziców, prawda?
        • joannaiwa Re: wakacje z dziadkami 05.02.09, 16:29
          "A może jest tak, że rodzice maja jakąś okresloną liczbę dni
          > urlopowych w pracy i stąd pomysł, żeby spędzić na wakacjach
          tydzień,
          > a nie dwa? Zresztą - dwa tygodnie siedzieć w jednym miejscu? Dla
          > mnie niewyobrażalne smile"

          Owszem, dokładnie 26 dni roboczych z reguły co stanowi trochę ponad
          5 tygodni (umowa o pracę w Polsce). A ja tam wolę stacjonarnie 2
          tygodnie w jednym miejscu, a samochodem mogę się przemieścić do
          okolicznych miasteczek, czy np. do portu w Gdyni. Tydzień to jest za
          mało żeby odpocząć nawet dla dorosłego człowieka, a dziecku sama
          adaptacja z reguły zajmuje kilka dni i właściwie musisz już wracać.


          "Co do tego linka, który wkleiłas - jest tam mowa o przywiązaniu
          > dziecka, ale przecież nikt nie neguje, że dziecko jest przywiązane
          > do rodziców, prawda?"

          Owszem - tylko co z tego wynika dla dziecka? Ma się przyzwyczajać,
          że jego przywiązanie mało ważne, bo rodzice mają potrzebę oddechu, a
          może sami za mało przywiązani do dziecka i wyjadą i tak? Dziecko też
          ma uczucia, a dodatkowo sama natura wyposażyła je w silną więź z
          rodzicami - to przywiązanie właśnie. Jestem zdania, że nie można
          tego bagatelizować tylko dlatego, że jest to mały i całkowicie
          zależny od nas człowiek.
          • mniemanologia Re: wakacje z dziadkami 05.02.09, 22:16
            Tak, też mam 26 dni smile To się tak rozchodzi niesamowicie - tydzień
            zimą (narty), tydzień późną wiosną - na przykład góry, tydzień
            późnym latem - rowery. I już 15 dni. Parę dni na Boże Narodzenie,
            parę dni w zapasie. I te 26 dni się rozchodzi.
            Nie znoszę 2 tygodni w jednym miejscu. Tydzień jest doskonałym
            czasem na odpoczynek dla dorosłego człowieka. A z dzieckiem
            chodziliśmy po górach, każda noc w innym miejscu (schroniska), i
            dziecko jest otwarte, doskonale się przystosowuje, zero problemów.
            Ale widzę, że masz inne doświadczenie, w porządku, bylebyś nie
            generalizowała na wszystkich smile
            • joannaiwa Re: wakacje z dziadkami 06.02.09, 11:44
              "A z dzieckiem
              > chodziliśmy po górach, każda noc w innym miejscu (schroniska)"

              Najważniejsze, że dziecko było cały czas z Wami, no i generalnie
              byliście w górach, choć zmienialiście schroniska. Mnie bardziej
              chodzi o zmianę klimatu typu z miasta nad morze, czy właśnie w góry.
              No i jednak jest ta aklimatyzacja u dziecka i żeby wyciągnąć dla
              dziecka jak najwięcej korzyści ze zmiany klimatu, w tym w ramach
              ćwiczenia układu odpornościowego, lekarze zalecają, żeby to było co
              najmniej 2 tygodnie, a najlepiej 3 tygodnie. Tylko z tym urlopem
              ciężko.
              • mniemanologia Re: wakacje z dziadkami 06.02.09, 12:19
                A po czym się poznaje, czy dziecko już się zaaklimatyzowało czy
                jeszcze się aklimatyzuje, masz jakieś informacje na ten temat?
                W październiku ub.r. byliśmy na Krecie - też przez tydzień - i jakoś
                nie zauważyłam zmian. Może to moje dziecko się tak aklimatyzuje, nie
                wiem. Kwestia pewnie, jak to bywa przy cechach osobniczych, genów i
                wychowania smile Młody miał wtedy chyba z półtora roku. No to jest duża
                zmiana klimatu, przyznasz.
                A urlopów 2-tygodniowych nie bierzemy, nie lubimy siedzieć w jednym
                miejscu, zresztą zobacz - urlop 2-tygodniowy to 16 wolnych dni, a
                dwa urlopy tygodniowe - to wolnych dni 18 smile
                • joannaiwa Re: wakacje z dziadkami 06.02.09, 12:47
                  u mojego syna to sie objawiało pewnym rozdrażnieniem w nowym
                  miejscu, gorzej spał, więcej się nas trzymał - tak ze 2, góra 3 dni.
                  To jeśli chodzi o aklimatyzację powiedziałabym emocjonalną. A
                  zdrowotnie - dokładnie jak ten proces korzystania przez układ
                  odpornościowy z nowego klimatu wygląda to nie analizowałam. Wierze
                  jednak tym kilku lekarzom, z którymi o tym rozmawiałam i którzy
                  wszyscy jak jeden mąż twierdzili to samo - minimum 2 tygodnie na
                  jedną zmianę klimatyczną, i jest to bardziej korzystne dla zdrowia
                  małego dziecka niż kilka wyjazdów krótkotrwałych, np. tydzień w
                  górach, tydzień nad morzem, tydzień w tropikach. Stąd właśnie
                  stosuję wyjazdy dłuższe (typu 2-tygodnie Majorka, nawet 3-tygodnie
                  Bałtyk), jak na razie się sprawdza (mały nie choruje).
                  • mniemanologia Re: wakacje z dziadkami 06.02.09, 13:02
                    To wiesz, u nas nigdy nie było problemów wyjazdowych z zasypianiem.
                    Może też dlatego, że aktywnie odpoczywamy, więc jest dużo świeżego
                    powietrza, dużo aktywności, nowych widoków, wieczorem wszyscy
                    wcześnie idziemy spać smile I mały tez nie choruje - raz miał
                    rotawirusa (dość lekki przebieg), dwa razy przeziębienie - w ciągu
                    dwóch lat.
                    Nie chcę się z Tobą licytować, tylko pokazać, że dzieci są różne. I
                    nie byłoby problemu z tym, żeby np. mój synek wyjechał latem na
                    tydzień na wakacje z moimi rodzicami.
                    • joannaiwa Re: wakacje z dziadkami 06.02.09, 13:20
                      ja się też nie licytuję. A co do wyjazdów bez dzieci mam inne zdanie
                      na ten temat i wyraziłam je (wspierając się także różnymi
                      publikacjami) obszernie w cytowanym wątku. Nie ma sensu sie tutaj
                      powtarzać.
                      • mniemanologia Re: wakacje z dziadkami 06.02.09, 14:20
                        Ok, w porządku smile
                        Mam za sobą wprawdzie tylko jeden semestr z psychologii rozwojowej i
                        lekturę w zasadzie wyłącznie obowiązkowej literatury z tego zakresu,
                        ale parę lat studiów, a potem parę lat pracy przy publikacjach
                        naukowych (już nie z dziedziny psychologii) nauczyły mnie dystansu
                        do różnych doniesień i opracowań naukowych smile
                        Każdy człowiek jest inny.
                        • joannaiwa Re: wakacje z dziadkami 06.02.09, 16:07
                          ja też jestem ostrożna z publikacjami, zwłaszcza jeśli chodzi o
                          dzieci i amerykańskie popularne poradniki typu Tracy Hogg itd. Te
                          które przytoczyłam wyglądają bardzo rozsądnie patrząc choćby na
                          bibliografie i badania naukowe będące podstawa stwierdzeń w nich
                          zawartych. Każdy człowiek jest inny, ale jak wynika z wczesniejszych
                          dyskusji (tu i na Wychowaniu), wyraźnie inne niż to np. wynika z
                          obserwacji moich czy autorów wspomnianych publikacji są dzieci osób
                          praktykujących takie wyjazdy bez dzieci. Jest to niestety zdanie
                          rodziców niepotwierdzone niczym - poza ich zdaniem. Matki mówią, że
                          z ich obserwacji wynika, że nie ma problemu - jaka obserwacja - ich
                          tam nie ma. Dziadkowie maja najczęściej jak najlepsze intencje,
                          próbują zająć dziecko, zrekompensować brak rodziców, ale jak rodzice
                          np. za granicą albo w pracy to co mają powiedzieć? Przyjeżdżajcie
                          natychmiast, bo dziecko trochę (lub bardziej) płacze? A jeśli nie ma
                          dostępnego samolotu albo pieniędzy na taki powrót, a dziecko płacze,
                          co wtedy? Wybór dzieci, gdyby mogły wyrazić swoje zdanie, na 100%
                          byłby inny (które małe dziecko nie chce spędzać wakacji z rodzicami,
                          a jeśli jednak nie - to oczywista porażka rodziców, przy czym
                          zastrzegam że mówimy o małych dzieciach, nie 8-latkach). Natomiast
                          dziecko dostosowuje się z czasem - jakie ma wyjście, ma płakać
                          tygodniami - u niektórych rodziców nawet to nie pomaga? Co więcej
                          nie chodzi tylko o wybór dzieci, one wrecz są przymuszone do
                          tęsknoty za rodzicami poprzez właśnie naturalną więź zwaną
                          przywiązaniem. Jestem zdania, że tej tęsknoty należy dziecku w tak
                          młodym wieku oszczędzić, do czasu aż podrośnie i nie będzie to dla
                          niego jakiś problem. Juz pójście dziecka do przedszkola jest dla
                          niego dużym stresem, choc widuje rodziców codziennie, a i tak
                          znajomy 3,5 latek chodzacy juz do przedszkola (mój syn wkrótce) mówi
                          wprost, że tęskni za rodzicami jak jest w przedszkolu. Poza tym,
                          pracując czasu dla dziecka jest tak mało, zabierać mu jeszcze jedyny
                          prawdziwie wolny czas jaki mamy czyli urlop (jak się nie pracuje -
                          to tez jest tyle innych zajęć w domu, że praktycznie jak praca). To
                          po co mieć dzieci? Żeby wychowali je dziadkowie? Sorry, to nie mój
                          model wychowania dziecka. W tamtej dyskusji głównymi zwolenniczkami
                          wyjazdów bez dzieci były matki dzieci niepełnosprawnych. Zdaję sobie
                          sprawę, że jakakolwiek niepełnosprawność u dziecka to ogromy wysiłek
                          psychiczny i fizyczny zwłaszcza dla matki, można chcieć od tego
                          uciec - coś takiego sugerowała zresztą BJ 32. Ale nie ma co wmawiać
                          przy tym, że to że matka chroni własną psychikę i chce odpocząć jest
                          takie dobre, komfortowe i zupełnie nieszkodliwe dla dziecka i można
                          to propagować jako zupełnie normalne zachowanie w stosunkach z
                          dziećmi. Otóż trzeba wyraźnie powiedzieć - nie daję rady, dziecko
                          musi to jakoś przeżyć, nic na to nie poradzę. A nie zasłaniać się
                          wręcz dobrem dzieci, koniecznością usamodzielniania najlepiej od
                          kołyski i tym podobne bzdury. To nielojalne wobec własnych dzieci i
                          dzieci innych mam, które w takie teorie uwierzą.
          • sanpja Re: wakacje z dziadkami 07.02.09, 19:13
            joannaiwa napisała:

            > Owszem, dokładnie 26 dni roboczych z reguły co stanowi trochę ponad
            > 5 tygodni (umowa o pracę w Polsce).

            Wszystko fajnie, tylko który zakład pracy da ci pod rząd 5 tygodni urlopu?
            Ustawowo jeden raz w roku mają obowiązek dać ci 14 dni kalendarzowych, pod
            warunkiem, że nie będzie "siły wyższej", w każdej chwili mogą cię też ściągnąć z
            urlopu. No a też trzeba zastanowić się kto ustaw przestrzega? Mojemu mężowi np.
            z tamtego roku zostało 25 dni urlopu i nie ma możliwości do wykorzystania ich.
            I wierz mi, że jest bardzo wiele takich firm w których dostać 1 tydzień urlopu
            to niezłe wyzwanie.
    • dido_dido Re: wakacje z dziadkami 05.02.09, 14:00
      Jak dla mnie super pomysł! O ile oczywiście dziecko jest na to
      gotowe.

      Nie chcę tiu rozpętywać jakiejs burzy ale mam takie pytanie - czy
      mamy, które nie pozwolą na taki wyjazd z dziadkami nie postępują
      nieco egoistycznie? Bo przecież nie argumentują tego tym, że dziecko
      tęskni, płacze i jest nieszczęśliwe tylko teoretyczną możliwością
      takiej tęsknoty i swoją niegotowością na rozstanie z dzieckiem.
      A przecież dziecko moze dużo zyskać - wakacyjny wyjazd w ciekawe
      miejsce, nowe bodźce, nawiązanie dobrych kontaktów z dziadkami. Jak
      dla mnie same zalety, niewielkie potencjalne zagrożenia ale
      własny "egoizm" trzeba okiełznać wink
      • syska241 do dido_dido 05.02.09, 14:10
        Jesli codziennie zostawiamy dziecko na 9 godzin z babciami,idąc do
        pracy, to uważam,ze egoizmem jest pozbywanie sie dziecka w wakacje,
        ja staram sie jak najwięcej czasu wolnego poswięcić dziecku.
        • mniemanologia Re: do dido_dido 05.02.09, 14:47
          A moim zdaniem należy rozgraniczyć dwa rodzaje wyjazdów - wyjazd
          dziecka z dziadkami i wyjazd rodziców bez dziecka.
          Wydaje mi się, że super, jesli dziecko może np. pobawić się na plaży
          nad morzem przez tydzień, będąc pod opieką dziadków, którzy są
          zaufani i dziecko ich zna i lubi, zamiast siedzieć w tym czasie w
          domu/żłobku, pod opieką niani czy babci, podczas gdy rodzice i tak ,
          w wakacje czy nie, 9-10 godzin dziennie spędzają w pracy.
          Wyjazd rodziców bez dziecka to sprawa bardziej dyskusyjna, moim
          zdaniem - da się zrobić coś takiego w I roku życia dziecka i potem
          długo długo nie smile
          Argument, że nie po to decydowaliśmy się na dziecko, by potem się
          go "pozbywać", jest imho nietrafiony. Nie po to decyduję się na
          pracę, by potem brać urlop? Nie po to decyduję się na wyjście za
          mąż, by potem robić sobie wyjazd bez męża? Ejże smile
      • syska241 Re: wakacje z dziadkami 05.02.09, 14:12
        Dodam jeszcze,że wolny czas spędzamy różnorodnie,na pewno sie nie
        nudzimy i na brak bodźców nie narzekamysmilepozdrawiam
    • deela Re: wakacje z dziadkami 05.02.09, 14:22
      dzicko moze to zniesc bardzo dobrze
      wszak babcie zna i lubi
      ale czy ty to zniesiesz?
      ja bym chyba nie dala rady :o
      • madzia-linka Re: wakacje z dziadkami 05.02.09, 21:34
        dzięki za odpowiedzi. Przeczytałam kilka razy że jak mama zostawia dziennie
        dziecko na 9 godzi. to potem już nie zostawi w wakacje. U mnie jest trochę
        inaczej gdyż ja pracuję 3 razy w tyg w szkole i w sumie mam 11 godzi.
        tygodniowo. Więc dziennie nie ma mnie ok 4 godz. Poza tym cały czas jestem z
        małymsmile
        Z babcią jest bardzo związany. szaleje jak ją widzi a ja mam do niej pełne
        zaufanie. Zawsze pyta czy może coś zrobić nigdy nie neguje mojego zdania.
        Myślę że się zgodzimy na ten wyjazd. Pewnie chciałabym być 2 tyg z dziadkami i
        dzieckiem ale zobaczymy jak to będzie wyglądać finansowosmile
    • monis250 Re: wakacje z dziadkami 06.02.09, 08:59
      Do wakacji jeszcze troche czasu. "Podrzućcie" małego na próbę, na
      tydzień do dziadków i zobaczysz jak on reaguje i jak Ty to zniesiesz.
    • anika772 Re: wakacje z dziadkami 06.02.09, 09:10
      Uważam, że to świetny pomysł, korzystny dla wszystkich.
    • moonnika1 Re: wakacje z dziadkami 06.02.09, 19:30
      mam synka 21 mies. i dłużej niż na jedną noc, nigdy w życiu narazie
      bym go nie dała, chyba zatęskniłabym sie na śmierć - chociaż
      rodzicom i teściom ufam, wiem, że super zajęliby sie małym, po
      prostu sama dla siebie nie dałabym, ma jeszcze czas na takie
      rozłąki. Nie jest synek maminsynkiem absolutnie, ja pracuje, a synek
      jest w tym czasie z teściową! Takie są moje uczucia.
    • mama-maxa niby tak,ale...aha i zdrowotne 06.02.09, 21:50
      ja tez bym była bardzo chętna, ale moój syn owszem na chwilę, na
      dzień zostanie, a jak przychodzi pora kąpieli to się rozgląda za
      mamą albo tatą i tu byłby problem, a ma już ponad dwa latka.

      no i jak go poslesz z nimi jednak, to warto napisać takie
      oświadczenie, że na ten okres oni są jego opiekunami, bo jakby się
      coś stało, to u lekarza/w szpitalu moga czegos takiego wymagać
      (czasem zdarzy się coś, trzeba przeprowadzić jakiś szybki zabieg
      itd, a jak mówisz to jednak spora odległość)
      • marcysia51 Re: niby tak,ale...aha i zdrowotne 06.02.09, 23:06
        Mój synek pierwszy raz wyjechał na tak długo z dziadkami jak miał 3 lata.Nie
        płakał za nami,ale jak dla mnie to dla takiego malucha zbyt długo.
        My z mężem nie moglismy znaleźć sobie miejsca,zamiast wypoczywać tęskniliśmy.Jka
        młody wrócił to tak ryczałam jakby wyjechał na dwa miesiące na nie na dwa
        tygodnie smile
        Ale w kolejnym roku było już lepiej smile
    • olgakw Re: wakacje z dziadkami 07.02.09, 12:14
      Ja bym się zatęskniła okrutniesmile Ale każdy jest inny
    • ws2222 Re: wakacje z dziadkami 07.02.09, 18:47
      A co z wnukami ktore mieszkaja za oceanem. Przyjezdzają do
      dziadkow na wakacje i maja sie bardzo dobrze. Często zostają sami bo
      jedno z rodzicow ich przywozi a drugi zabiera.Taką sytuację pamiętam
      od najmłodszych lat . Jak podejmowac dyskusję o tygodniu i oddaleniu
      600km. Pomysleć o tych warunkach i wysłac maluszka z dziedkami .
    • sanpja Re: wakacje z dziadkami 07.02.09, 18:57
      Ja bym swoich dzieci nie zostawiła bo jestem panikara i nigdy na dłużej niż 2
      dni ich nie zostawiam.
      Ale gdyby dziadkowie chcieli zabrać moje dzieci na tydzień nad morze a dzieci
      wyraziłyby na to zgodę, to nie miałabym nic przeciwko. Tylko, że ja mam starsze
      dzieci. I znając siebie nie mogłabym co wieczór zasnąć a mąż musiałby mi
      tłumaczyć że na pewno nic im się nie stanie.
      Twój mały synek jeśli zżyty jest z babcią to na pewno będzie mu dobrze, chociaż
      nie wykluczone że będzie tęsknił za mamą.
      Jednak wam też przyda się tydzień dla siebie. To cementuje małżeństwo. Nie
      zastanawiaj się tylko korzystaj z tego. Pomyśl że za rok to może ty będziesz
      chciała go zostawić z mamą.
      Pozdrawiam.
Pełna wersja