Jak radzą sobie dzieci z wagą 10kg w samolocie?

04.03.09, 15:13
Pytanie brzmi co najmniej idiotycznie, ale już wyjaśniam. Otóż mam obawy, czy
realnym jest przypiąć pasem w samolocie 10 kilowe, chude i niskie dziecko,
które może dodatkowo szarpać się i histeryzować? Młody przekroczy 2 lata w
wakacje i osobne miejsce będzie musiał mieć. Oczywiście wolałabym trzymać go
na swoich kolanach, ale nie wiem czy będzie to możliwe z racji wieku (w
wakacje będzie miał 2 lata 3 miesiące). Napiszcie jakie macie doświadczenie
lub czy zdarzyło się Wam kiedykolwiek, że nie musiałyście kupować miejsca w
samolocie, gdy wiedziałyście, że zarówno Wy jak i dziecko wybierze Wasze
kolana? Nie wiem, co na to przepisy IATA, wiec jeżeli ktoś może rozwiązać tę
kwestię od technicznej strony, będę wdzięczna. Pani Wąż
    • aniaop Re: Jak radzą sobie dzieci z wagą 10kg w samoloci 04.03.09, 15:21
      W/g przepisow prawa lotniczego dziecko, ktore ma skonczone 2 lata
      MUSI miec odrebne miejsce w samolocie. Na kolanach nie wolno go
      przypinac ze wzgledow bezpieczenstwa. Stewardessa pomoze ci zapiac
      dziecko na jego miejsu, ew pomoze z regulacja pasa. Jesli posiadasz
      fotelik samochodowy, ktory zmiesci sie na siedzeniu, mozesz wziac do
      samolotu i tak przypiac dziecko (praktykowalam osobiscie).
    • aluc Re: Jak radzą sobie dzieci z wagą 10kg w samoloci 04.03.09, 18:27
      przypinałam takiego szarpacza bez problemów w osobnym fotelu, w
      dodatku za każdym razem zasypiał w momencie włączenia silników wink z
      ulgą, prawdę mówiąc go przypinałam, bo trzymanie go na kolanach to
      dopiero była masakra
    • anula56 Re: Jak radzą sobie dzieci z wagą 10kg w samoloci 04.03.09, 18:36
      Moja dwulatka wazyla podobnie i bez problemu dala sie zapiac w pasy. Wczesniej
      wytlumaczylismy jej, ze wszyscy sie zapinaja i, ze to strasznie jest fajnewink
    • bachula_gr Re: Jak radzą sobie dzieci z wagą 10kg w samoloci 04.03.09, 19:53
      Przepisy przepisami ale duzo zalezy tez od samego mini-pasazera wink
      Zdecydowana wiekszosc dzieci jest dumna, ze ma swoj fotel i swoj pas
      i wyrywa sie by je jak najwczesniej i jak najdluzej przypiac.
      Ale.....raz mi sie zdazylo, ze moja prawie trzyletnia podrozniczka
      za Chiny nie chciala siedziec osobno i sama stewardessa
      zaproponowala aby na poczatek przypiac ja dodatkowym pasem do mojego
      a potem przesadzic. I tak tez sie stalo smile
      Nie martw sie na zapas.
    • sanpja Re: Jak radzą sobie dzieci z wagą 10kg w samoloci 05.03.09, 08:05
      Ja miałam takiego chudego 2-latka szarpacza. Bałam się jak to będzie
      gdy będziemy startować.
      Ale powiedziałam mu, że chwilę musi siedzieć sam bo jest już taki
      duży iż pan pilot nie wpuści nas do samolotu jak nie będzie siedział
      na swoim siedzeniu.
      Podziałało.
      Po starcie mały już i tak nie chciał siedzieć na moich kolanach bo
      bardzo spodobało mu się okienko które mógł zasuwać i odsuwać,
      czytane przez mamę bajki a na później z tyłu za nami poznał kolegę i
      zaglądali do siebie na wzajem. Z lądowaniem już nie było problemu.
Pełna wersja