podróż dwulatka z babcią:(

10.06.09, 08:53
Witam!

Nie wiem co mam zrobić, i szukam "inspiracji" do podjęcia decyzji.
Mam dwuletniego synka,z jedną babcią widywał się od urodzenia i
utrzymywał kontakty, wyjeźdzał do niej na tydzień itp..Z drugą nie,
widywali się raz na pół roku ( poprostu szczerze mówiąc byliśmy
pokłóceni i babcia "olała" wnuka. W tym momencie nasze stosunki są w
miarę poprawne, trochę sztuczne ale są. Zaproponowała, że weźmie
Szymka na wakacje nad morze na kilka dni.
Z jednej strony bardzo fajnie, jod, zmiana otoczenia, dużo atrakcji
itp. Wiem, że go dopilnuje i że go nakarmi itp...ale nie wiem co
bedzie z jego psychiką. Nie za bardzo ją zna, ona też nie rozumie
jego słów, zabaw itp..Nie chcciałabym, żeby był zagubiony, bo nowe
otoczenie, domek, piasek pewnie go przytłoczy wielkościąsmile. i
jeszcze będzie tylko z osobą, którą mało zna i akceptuje.Co mam
zrobić?Co Byście zrobili?Będę wdzięczna za podpowiedzi.
    • greti Re: podróż dwulatka z babcią:( 10.06.09, 20:56
      Jeśli mam byc szczera, to ja chyba bym z tą babcią dziecka nie
      puściła. Bałabym się, ze będzie tęskniło i bałabym się, zeby nie
      dostało "schizy" że nie ma z nim mamy. Akurat 2 latka, to taki wiek,
      że dziecko jest bardzo przywiązane do mamy lub do osoby, która je
      wychowuje. Ja bym chyba nie zaryzykowała, choć trzeba docenic
      starania i chęci babci.
    • ws2222 Re: podróż dwulatka z babcią:( 10.06.09, 22:11
      Niech babcia przez rok potwierdzi swoje uczucia do wnuka i
      wtedy zabierze go na wczasy . W tej sytuacji jaką opisujesz teraz
      nie .
    • zonasmoka Re: podróż dwulatka z babcią:( 11.06.09, 09:34
      Mam podobna sytuacje jaka opisujesz. Ciesze sie ze moje relacje z tesciowa sie poprawily, ale nie dalabym jej corki by jechala z nia sama nad morze, może za rok lub dwa, jak zdobede znowu do niej zaufanie i jak corka bedzie dluzej ja znala. Byla z nia najdluzej 2 dni i to ze mna, musialabym widziec jak sobie z nia radzi przez dluzszy czas, tym bardziej ze moja corka to straszny nerwus i nie kazdy umie sobie nia dac radesad
    • arnika15 Re: podróż dwulatka z babcią:( 11.06.09, 17:02
      NIE zdecydowałabym się...
      • dorinn2 Re: podróż dwulatka z babcią:( 12.06.09, 11:16
        nie sadze, zeby dla dziecka te pare dni byly fajna zabawa. Mysle, ze dla
        dwulatka bedzie to tylko stres, tesknota i wyczekiwanie powrotu do mamy. Moze
        przesadzam, ale ja nie dalabym dziecka na takie "wakacje"
        • olina77 Re: podróż dwulatka z babcią:( 12.06.09, 13:39
          matko, w życiu bym nie puściła 2 letniego dziecka na wczasy z kimś,
          a już z TAKĄ babcia! Niech do Was przyjedzie na ten czas i wychodzi
          z dzieckiem na spacery, czyta bajki, karmi itd., żeby się zżyli,
          poznali wzajemnie. Może za rok ich razem puścisz.
    • pestkaa2 Re: podróż dwulatka z babcią:( 12.06.09, 18:31
      Też bym nie puściła syna.Za mało się znają,to pewne że dla synka to będzie
      udręka,Babcia praktycznie jest obcą osobą,do tego nowe otoczenie.Absolutnie bym
      nie puściła.Najpierw jak wyżej piszą,babcia niech na miejscu pobędzie z wnukiem
      i wtedy za 2-3 lata.
    • montegeo Re: podróż dwulatka z babcią:( 12.06.09, 20:51
      fajnych miejsc nad morzem jest dużo, ale żadne sprawy nie załatwi. Dla
      Kajtka w tym wieku to sprawa czwartorzędna. Gdyby się udało nawiązać kontakt z
      równolatkiem do towarzystwa to może dzień, dwa wytrzyma. Ale najlepiej stopniowo
      oswajać,bo istnieje ryzyko traumy.
    • gosiek289 Re: podróż dwulatka z babcią:( 13.06.09, 19:41
      Ja jestem z tym mam nadopiekuńczych
      nie puściłabym - nie wyobrażałabym sobie rozstania
      co innego jak dziecko ma z 5 - 6 lat ( ale nie 2 latka - to trochę mało a
      dziecko z matką jest b. związane)
Pełna wersja