Dookoła świata z dzieckiem?

15.06.09, 19:24
Jak w temacie smile czy to w ogóle możliwe?

Wyruszamy już za tydzień. Zapraszamy do śledzenia naszych losów.

Czy jesteśmy niepoważni? Już niedługo się okaże smile

niepowazni.blogspot.com/
    • dorinn2 Re: Dookoła świata z dzieckiem? 15.06.09, 22:47
      witaj, znalazlam wczesniej Twoja wzmianke o tej podrozy w watku "tunezja z 5
      miesieczniakiem" czy cos takiego i strasznie mnie to zaciekawilo. Zadalam Ci tam
      pytanko ale pewnie nie zauwazylas smile Mysle, ze jak najbardziej jest to realne i
      mozliwe. Bedziemy sledzic Wasza podroz. A tak poza tym to gratuluje odwagi i
      zycze powodzenia.
      • ago-ya Re: Dookoła świata z dzieckiem? 16.06.09, 10:13
        Musieliśmy w takim razie nie zauważyć tego pytania. Sorki.

        Czy to jest realne? Oczywiście! Nie jesteśmy pierwsi! Pytanie tylko czy
        "umęczymy się" niemiłosiernie jak twierdzą ci co maja dzieci a nie podróżują. To
        nasze pierwsze dziecko wiec i pierwsze doświadczenia w podróży razem. Choć nawet
        babcia się zaoferowała, że ona się zaopiekuje małą i żebyśmy sobie sami
        pojechali! My jednak jesteśmy pewni, że będzie nam razem super. Nie po to
        decydowaliśmy się na dziecko, żeby je zostawiać w domu czy traktować jak piąte
        koło u wozu, na pewno też nie po to żeby się z tego powodu umartwiać i ze
        wszystkiego rezygnować niby "dla dobra dziecka".
    • rafal.szymczak Re: Dookoła świata z dzieckiem? 16.06.09, 03:54
      powodzenia ...
      my podrozujemy PL-EGZOTYCZNEMIEJSCE-PL, ale to chyba wynika z tego,
      ze lubimy czasami wlasna lodowke
    • monjan Re: Dookoła świata z dzieckiem? 16.06.09, 09:18
      powodzenia!!!na pewno bedzie ciekawie
      • des4 Re: Dookoła świata z dzieckiem? 16.06.09, 10:19
        tylko dziecka żal...
        • ago-ya Re: Dookoła świata z dzieckiem? 16.06.09, 10:27
          Jakbyś mógł/ła rozwinąć swoją myśl...

          Swoją drogą między innymi o tym będziemy pisać. Pola nie jest dzieckiem
          bezobsługowym i raczej żywym więc tym większe wyzwanie.
          • des4 Re: Dookoła świata z dzieckiem? 16.06.09, 12:17
            podróże jak najbardziej, ale katowanie niemowlecia ciagłymi zmianami
            warunków/krajów/klimatów/stref czasowych, brak domu, który dziecko
            kojarzy z bezpieczeństwem i stabilnością, w imię pędu rodzicow do
            tzw. "samorealizacji" i poznawania nowych ludzi/miejsc jest moim
            zdanie egoizmem i głupotą...

            tyle w temacie, zrobicie jak chcecie, szkoda tylko ze za wasze
            zachcianki, płacić bedzie maluch...
            • ago-ya Re: Dookoła świata z dzieckiem? 16.06.09, 12:53
              Dziecko nie kojarzy swojego łóżeczka z domem. Dla niego domem jest obecność
              rodziców i to daje mu poczucie bezpieczeństwa. Faktem jest że wszystko mu jedno
              czy pojedzie do Międzyzdrojów czy Malezji, ale to nie znaczy że należy siedzieć
              w domu. Naprawdę niewiele dzieci ma możliwość spędzenia tak długiego czasu z
              obojgiem rodziców, myślisz że to jest minus? Myślisz, że źle się będzie z tym
              czuła?

              Mnóstwo ludzi myśli, że dziecku to najlepiej w domu, i tam też powinno siedzieć
              do 18 roku życia przynajmniej (no, ewentualnie krótki spacer). Moim zdaniem to
              nieprawda. Pola już teraz najzwyczajniej w domu się nudzi, chce poznawać i
              obserwować nowe rzeczy, a nie machać wkoło tą samą grzechotką.

              Piszesz o ciągłych zmianach klimatów, krajów etc. Ja ci gwarantuje, że taki
              maluch jeszcze się nie przyzwyczaił do niczego z tych rzeczy. Zmiana ta będzie
              dla niego niezauważalna.

              • papalaya Re: Dookoła świata z dzieckiem? 16.06.09, 14:15
                Bzdury, niemowlęta już od pierwszych tygodni uczą się rozpoznawać
                własne "terytorium", jego dźwięki, zapachy. Pewnie w książkach dla
                nowoczesnych rodziców o tym nie piszą. I niestety są rodzice, którzy
                spędzając w spacyficzny sposób zbyt dużo czasu z dzieckiem robią mu
                krzywdę, a nie przynoszą korzyści.

                I kto pisze o 18 latach? Czyżby dla ciebie istniało czarne i białe?
                Już 2-3-letnie dzieci znakomić znoszą wyjazdy, oczywiście niezbyt
                czeste i niezby eksplaotujące. Ty natomiast chcesz niemowlaka zabrać
                na eskapadę trwającą kilka miesięcy o ile nie lat. Proszę, nie
                uzasadniaj tego dobrem dziecka, bo obrazasz moja inteligencję.

                EOT
                • ago-ya Re: Dookoła świata z dzieckiem? 16.06.09, 14:37

                  Myślę,że nie ma co mieszać w to Twojej inteligencji. Ludzie różnią się od siebie
                  znacznie. Jedni wyjeżdżając na wakacje do Egiptu zostawiają dzieci u dziadków
                  "dla ich bezpieczeństwa" przecież, a inni wolą spędzić ten czas wspólnie.

                  Kilka godzin w samolocie to nie tragedia. Im mniejsze dziecko tym lepiej znosi
                  taką podróż swoją drogą. Ale możesz być pewna, że jeśli ktokolwiek z nas będzie
                  cierpiał w jakikolwiek sposób to wrócimy przed czasem.
                • daaar0 Re: Dookoła świata z dzieckiem? 19.06.09, 03:11
                  > Już 2-3-letnie dzieci znakomić znoszą wyjazdy, oczywiście niezbyt
                  > czeste i niezby eksplaotujące. Ty natomiast chcesz niemowlaka zabrać
                  > na eskapadę trwającą kilka miesięcy o ile nie lat. Proszę, nie
                  > uzasadniaj tego dobrem dziecka, bo obrazasz moja inteligencję.

                  Nie zgadzam się z Tobą. Piszesz to na zasadzie własnych doświadczeń czy wiedzy
                  książkowej? Dużo łatwiej podróżuje się z niemowlakiem niż z dziećmi w wieku,
                  który podałaś. Dzieci są różne. Do niedawna planowałem Azję z moimi dziewczynami
                  (2 i 4 lata). Odpuściłem. Bardziej w trosce o swoje zdrowie (głównie psychiczne)
                  i kondycję fizyczną, niż ze strachu o nie smile)
        • jusytka Re: Dookoła świata z dzieckiem? 17.06.09, 18:20
          des4 napisał:

          > tylko dziecka żal...

          Byłabym pod wrażeniem, gdyby nie niemowlak w takiej podroży. Również mi go żal,
          niestety narażanie go na rożne niebezpieczeństwa uważam za lekkomyślność ze
          strony rodziców (nikt mnie nie przekona, że taka podroż nie niesie za sobą
          ryzyka). Trzymam jednak kciuki i mam nadzieję, że uda wam się cało i zdrowo
          powrócić, czego wam oczywiście życzę.
          • ago-ya Re: Dookoła świata z dzieckiem? 18.06.09, 17:07
            Ryzyko oczywiście jest. Ale nie demonizujmy. Wyjazd na mazury też się wiąże z
            określonym ryzykiem.
    • lena99 Re: Dookoła świata z dzieckiem? 16.06.09, 11:00
      Powodzenia! Super pomysł. My też powoli (baaardzo powoli) przymierzamy się to
      podobnej podróży więc wasze doświadczenia będą na wagę złota.
      Fajnie tez, że piszecie o kosztach, to się bardzo przyda przy planowaniu.
      Mam nadzieję, że bedzie się świetnie bawić. Będę śledzić wasze przygody na
      blogu. Trzymam kciuki!
      • dorinn2 Re: Dookoła świata z dzieckiem? 16.06.09, 11:27
        Mam takie pytanko, a mianowicie jak rozwiazaliscie sprawe szczepien, bo siebie
        zaszczepiliscie tylko na WZW A+B a dziecko? Jedziecie w region zagrozony
        malaria. Widzialam u WAs na blogu, ze zaopatrzyliscie sie w Malarone a co z
        Pola? pozdrawiam cieplo
        • ago-ya Re: Dookoła świata z dzieckiem? 16.06.09, 13:03
          Pola jest za mała na inne szczepienia niż obowiązkowe. Tzn. jest zaszczepiona
          tym co w standardzie - wzw + jakieś tężce, błonice. To co w szczepionce 6w1.
          Jeśli chodzi o Malarie to w wielu miejscach zagrożenie nią jest znikome, to jest
          na dobra sprawę trochę napompowana sprawa. Fakt, że są miejsca gdzie trzeba
          bardziej uważać, ale w znakomitej większości zagrożenie to 1:25000 lub 1:50000
          (tzn. prędzej nas potrąci samochód niż zachorujemy). Zagrożenie natomiast
          rozwalenia sobie wątroby lekami antymalarycznymi jest znacznie większe (dlatego
          np. nie można ich brać dłużej niż 28 dni). Np. miastach, na Bali zagrożenie to w
          ogóle nie występuje. Profilaktyka polega na używaniu repelentów i moskitiery w
          znacznej mierze. Leków się używa w zwiększonych dawkach w sytuacjach awaryjnych.
          Wtedy też pomoże ubezpieczenie i lekarz. Ryzyko oczywiście jakieś istnieje, ale
          u nas też są przecież niebezpieczne kleszcze, co nie znaczy że nie można wyjść
          na spacer do lasu.
          • bebicka Re: Dookoła świata z dzieckiem? 16.06.09, 15:55
            Nie czytałam szczegółowo Waszych planów więc nie chcę wywoływać burzy. nie wiem
            ile ma Pola, ale zakładam, że pewnie nie ma jeszcze roku?
            Ja nie z tych, ktorzy twierdzą, że z dzieckiem trzeba siedziec w domu, albo na
            działce aż skończy 10 latsmile
            Ale czytając Twoja wypowiedż pare wpisów wyżej nie do końca się z Tobą zgodzę.
            Dziecko zauważy zmiane, takie ciagłe zmiany...nie wiem czy sa dla dziecka
            wskazane. Zakladam ze to sprawdziliscie?
            Ja ze swoim synkiem jezdze odkad skonczyl 6 tygodni i wlasnie zauwazylam, ze on
            potrzebuje stabilizacji. Dobrze sie czuje wiedzac ze ejstesmy w jednym hotelu,
            ktory poznaje, ktory staje sie dla niego znanym miejscem. nie ma znaczenia ze
            rodzice sa obok. Dziecko zdaje sobie sprawe ze jest w podrozy. Takze nie
            przesadzaj tak radykalnie.
            Ja bym sie na pewno w taka podroz nie wybrala, chociaz jak pisalam jezdzimy
            duzo, zwiedzamy tez sporo, ale w pewnych granicach. Zycze Wam jak najbardziej
            udanego wyjazdu, ciekawa jestem wrazen.
            pozdrawiam
            Maraska
            • ago-ya Re: Dookoła świata z dzieckiem? 16.06.09, 16:53
              Wyjeżdżaliśmy sporo do tej pory. Głównie po Polsce do tej pory. Szczerze muszę
              przyznać, że takiej zależności nie zauważyliśmy. Dodam, że Pola śpi z nami i
              jest noszona głównie w chuście. Może to dodaje jej więcej pewności siebie?
              Nie ma w każdym razie najmniejszych przesłanek żeby mieć jakiekolwiek obawy.
              Mamy sporo znajomych którzy również podróżowali z małymi dziećmi, i do azji i do
              Ameryki Południowej. Wśród osób podróżujących z dziećmi które znamy nie ma
              jednej osoby która miałaby obawy podobne do waszych. Natomiast najwięcej osób
              którzy mają wszelkiego rodzaju zastrzeżenia to ci co wiedzą to "a priori".
              Zresztą już niedługo będziemy się mogli przekonać kto ma rację.
              • bebicka Re: Dookoła świata z dzieckiem? 17.06.09, 11:12
                Jeśli to było do mnie, to powtarzam, że ja nie mam obaw...znaczy sama bym się
                nie wybrała, ale to Wasza decyzja.
                Ja tylko odniosłam się do postu twojego wcześniej gdzie wypowiadałas się dość
                jednoznacznie...właśnie, że może nie zawsze mozna tak jednoznacznie to okreslic.
                To czyli fakt, że dzieci nie czuja zwiazku z domem, ze nie ma dla nich znaczenia
                gdzie nicuja i jakc zesto to miejsce zmieniaja...
                Moj akurat o tym mysli, ale moze jest starszy...
                Moze fakt noszenia Poli w chuscie ma znaczenie.... nie wiem... w kazdym razie
                chodzilo mi glwonie o kategorycznosc Twojego stwierdzenia
                Jeszcze raz zycze powodzenia i na pewno z ciekawoscia poczytam wspomnienia po
                powrocie
                Maraska
                • ago-ya Re: Dookoła świata z dzieckiem? 17.06.09, 16:57
                  Jednoznacznie to na dobrą sprawę nic się nie da ocenić. Ale przecież jak
                  wyjeżdżasz nad morze czy w góry to też zmieniasz miejsce. Starszak po powrocie
                  dom pewnie rozpozna, ale czy 6 miesięczniak to mam pewne wątpliwości. To też nie
                  jest tak, ze my będziemy każdej nocy gdzie indziej nocować. Zdarzą się takie
                  momenty to pewne, ale będą też miejsca gdzie będziemy się zatrzymywać na dwa
                  tygodnie. A jeśli to będzie preferencją Poli to z pewnością będzie ich więcej.
                  My nie jedziemy sami z dzieckiem na przyczepkę. My jedziemy razem!
    • lipsmacker Re: Dookoła świata z dzieckiem? 17.06.09, 01:07
      Widze ze masz w planie Australie - znam jak wlasna kieszen wiec
      sluze radami co warto zobaczyc smile
      • ago-ya Re: Dookoła świata z dzieckiem? 17.06.09, 11:10
        Każda sugestia mile widziana. Natomiast nie tyle by nas interesowało co jak.
        Jaki wg. ciebie byłby najlepszy sposób podróży po Australii? My będziemy tam
        przez półtora miesiąca. Jednym z pomysłów - dosyć popularnym - jest wynajem
        campera i podróżowanie nim. Ale może np. lepiej latać od miejsca do miejsca ( z
        tym że minus taki że na miejscu też trzeba się jakoś poruszać). A może jest
        jakaś jeszcze inna opcja? Autobus hop on hop off raczej odpada.

        W Melbourne i Sydney mamy znajomych, ale nie zamierzamy tam zbyt długo siedzieć
        bo jest wiele więcej ciekawych rzeczy do zobaczenia.
    • sanna2009 Re: Dookoła świata z dzieckiem? 17.06.09, 08:00
      Serdecznie zapraszam do zamieszczenia Waszych relacji na stronie
      www.wakacjezdzieckiem.pl/rodzinne-podroze---relacje.html
      Życzę powodzenia!
    • mal_art Re: Dookoła świata z dzieckiem? 17.06.09, 13:46
      Powodzenia! Trzymamy kciuki, zwłaszcza za zdrowie małej Podróżniczki!

      Co do pytania czy się umęczycie - też, na pewno. Ale nie tylko smile
      • ago-ya Re: Dookoła świata z dzieckiem? 17.06.09, 15:08
        Podróż z dzieckiem z zasady jest inna i ma też inne tempo. Jeśli jest się w
        stanie do tego dopasować to nie ma takiej możliwości żeby nie było fajnie.

        "Umęczycie" to jest może złe słowo, bo umęczyć to się można w domu tak samo. Na
        pewno zdarzą się gorsze dni tak jak zdarzają się teraz w domu. Ale dopóki naszym
        priorytetem będzie wspólne fajne spędzanie czasu, a nie zaliczanie na akord
        tysiąca zabytków to nie ma możliwości żeby nie było to dla wszystkich super
        przeżyciem.

        Fanie że się odezwaliście. Podczytywaliśmy waszą stroną trochę smile super, że
        takie są i w naszym zaścianku (gdzie dla niektórych wyprawa do sklepu bywa
        problemem). smile
        Fajnie tez czasem podejrzeć forum lonely planet, wtedy nasze pomysły wydają się
        być takie niewinne:
        www.lonelyplanet.com/thorntree/thread.jspa?threadID=1785844&tstart=0
        www.lonelyplanet.com/thorntree/thread.jspa?threadID=1784481&tstart=0
        • mal_art Re: Dookoła świata z dzieckiem? 18.06.09, 09:40
          Oj, i umęczyć się można zdrowo. Nawet jak Wasze priorytety są w porządku, tempo
          zwiedzania i atrakcje odpowiednie dla malucha, to dla dziecka priorytetem może
          być wyrzynający się boleśnie ząb - i wtedy zaręczam Ci, może być męcząco... My
          taką akcję mieliśmy na granicy izraelsko-jordańskiej i uwierz mi, gdybym mogła
          się teleportować do domu, to bym to wtedy zrobiła, bo moje dziecko zaczęło nie
          płakać, a wrzeszczeć jak obdzierane ze skóry. Bardzo kiepska sytuacja z punktu
          widzenia targującego się o taksówkę. W domu pewnie równie ciężko by to zniosła,
          ale miałabym jednak więcej możliwości odwracania jej uwagi.
          Ale po takim umęczeniu przychodzą lepsze chwile - i NAPRAWDĘ WARTO. Zyczę jak
          najmniej zmęczenia i jak najwięcej pozytywnych wrażeń!
    • martaw1 Re: Dookoła świata z dzieckiem? 17.06.09, 20:08
      Gratuluję odwagi i popieram. Uczenie dziecka podróżowania od małego, to jak z
      uczeniem różnych rzeczy. To czego go nauczysz z małego to będzie potrafił i
      lubił teraz i później. Bedzie w tym wyrastał. Na początku małej może będzie
      trudno, ale się przyzwyczai. Będziecie czujni i będziecie małą obserwować, na
      pewno nic złego się niestanie. Dziecko nie może być przeszkodą w realizacji
      marzeń. Pola będzie zwiedzać i rozwijać się podziwiając świat. Nic
      piękniejszego...Jeżeli Wy będziecie szczęśliwi to ona też będzie.
      • gringo68 bez komentarza 18.06.09, 13:15
        "Na początku małej może będzietrudno, ale się przyzwyczai."

        "Dziecko nie może być przeszkodą w realizacji marzeń"
        • martaw1 Re: bez komentarza 18.06.09, 16:24
          Tak jak wyrywa się zdania i obdziera z emocji.
          Leciałam kiedyś córką 2 letnią samolotem. Za pierwszym razem wyła przez 30 minut
          i ogólnie ciężko jej było. Za drugim razem było super, oswoiła się, śmiała i
          bawiła się. Wakacje były super, a teraz ma 4 lata i oglądając zdjęcia uśmiecha
          się i cieszy i mówi że chce tam jeszcze jechać. A dla mnie ta podróż miała
          wielkie znaczenie, spotkałam się z przyjaciółmi, nacieszyłam duszę i oczy
          pięknymi widokami. Mała nacieszyła się rodzicami. No tak lepiej siedzieć w domu.....
          Każdy ma marzenia mam nadzieję, że Ty gringo68 też.
          • ago-ya Re: bez komentarza 18.06.09, 17:17
            Na dobrą sprawę żadna dyskusja w tym temacie nikogo do niczego nie przekona.
            Każdy zostanie przy swoim zdaniu i tak i tak. Zamiast sobie nawzajem docinać kto
            ma rację, warto sprawdzić to na naszym przykładzie. Nie każdy chce być matką
            polką siedząca w domu i "chuchającą" na dzieci. Zwłaszcza, że wychowawczo wcale
            ten model najlepiej się nie sprawdza. Nie uważamy, że umęczymy nadmiernie nasze
            dziecko, ani też wystawiamy je na nadmierne ryzyko, więc komentarze typu "biedne
            dziecko" są nietrafione. Jesteśmy pewni, że profity z tej podróży będą o wiele
            większe niż trudności z jakimi będziemy musieli się zmierzyć.

            • pawel_zet Re: bez komentarza 18.06.09, 19:25
              Sporo ludzi ma jakieś swoje przekonania, mimo że nie ma osobistego
              doświadczenia w danej materii. Bądźmy jednak sprawiedliwi: przy
              braku doświadczenia trzeba sobie jakoś radzić. Do niedawna zaś
              podróżowanie z dziećmi było znacznie mniej komfortowe niż obecnie.
              Poza tym nie każdego kręcą aktywne formy spędzania czasu, zatem
              pewnie całkiem sporo osób myśli sobie: coż to za głupota męczyć się
              z dzieckiem, skoro można zamiast tego powylegiwać się na leżaku. To,
              co dziwi, to zdecydowana forma wyrażania swoich sądów, ale tak po
              prostu niektórzy mają.
              • ago-ya Re: bez komentarza 19.06.09, 00:55
                Otóż to. Podejrzewam, że właśnie o to najbardziej się rozchodzi. Moja siostra
                jest takim typem! Kiedyś proponowaliśmy jej wyjazd w góry bo akurat cały domek
                wynajęliśmy i chcieliśmy zabrać ją z kilkumiesięcznym dzieckiem i rodziców. Ale
                okazało się że przerasta to jej możliwości, bo ona musi zrobić to i tamto i jej
                się nie chce bo w domu ma wszystko na miejscu.
    • simari1980 Re: Dookoła świata z dzieckiem? 18.06.09, 19:07
      Hej, ja tez z tych co lubia podrozowac...powodzenia, oby to byly wasza
      najfajniejsza wyprawa...
      • ago-ya Re: Dookoła świata z dzieckiem? 19.06.09, 00:48
        Na pewno będzie najfajniejsza bo w powiększonym składzie wink
    • 1anyzek Re: Dookoła świata z dzieckiem? 18.06.09, 21:00
      witajcie jestem mamą dwójki ciągle chorujacych dzieci dla której
      wyjazd nad morze to wyprawa na koniec świata pierwsze co przyszło mi
      do głowy to nie to że "umęczycie" małą( czytałam rozkład trasy
      wydaje się logiczny)tylko gdzie spakujecie pampersy dla małej i leki
      na wszelki wypadek( ja zawsze mam wielką torbę i niestety prawie
      zawsze czegoś z niej potrzebuje) nie wiem jeszcze co myśleć o waszym
      pomyśle często kieruje się stereotypami ale na pewno będę śledziła
      wasze losy i trzymam kciuki za powodzenie wyprawy-wasz sukces może
      zmienić sposób myślenia nie tylko w sprawie podróży z dzieckiem ale
      więzi międzyludzkich, miejscu dziecka w rodzinie, adaptacji was i
      dziecka w różnych warunkachm pewnie jesteście już spakowani
      powodzenia( napiszcie ile i jakie bagaże zabieracie)
      • ago-ya Re: Dookoła świata z dzieckiem? 19.06.09, 00:48
        Apteczka dużo miejsca nie zajmuje, pozatym Pyzuli jak do tej pory żadna choroba się nie imała i mamy nadzieję że tak zostanie. Ubezpieczenie dobre mamy wykupione wiec na wszelki wypadek jesteśmy zabezpieczeni.

        Jeśli chodzi o bagaż i pieluchy. Paczkę pieluch bierzemy w rękę nie wiem czy na podręczny czy nie. Ale idea jest taka że mamy się spakować w dwa plecaki 2x15 kg. Brzmi niesamowicie? Każdy kto podróżuje gdziekolwiek wie że najłatwiej popsuć sobie wakacje za ciężkim bagażem. Pozatym nie zapominajmy że wszędzie są sklepy i jak coś będzie potrzebne to przecież można to kupić.

        Jeszcze sie nie spakowaliśmy ale najpóźniej w niedzielę będzie można sprawdzić jak bardzo udało nam się zminimalizować bagaż.

        Jeśli chodzi drzemkę to w podróży wygląda ona mniej więcej tak:

        https://lh4.ggpht.com/_QSSqW1mH8-w/SgBNx-dA2sI/AAAAAAAAEWw/nknSrwAAgk4/s400/DSC05667.JPG

        https://lh6.ggpht.com/_QSSqW1mH8-w/SeOYnMoSlLI/AAAAAAAAEJc/SvCLP_x0GvE/s400/DSC05079.JPG
        • martaw1 Re: Dookoła świata z dzieckiem? 19.06.09, 07:25
          Słodki błogi sen. Przy ciele mamusi najlepiej.
    • martaw1 Re: Dookoła świata z dzieckiem? 19.06.09, 21:29
      Chciałam tylko dodać, że kiedyś wyjechaliśmy sami na 5 dni, bez córki. Niby
      wypad był fajny, ale było mi jakoś dziwnie. Zrozumiałam, że brakuje mi naszej
      córci. Jak wyjeżdżałam na szkolenia to miałam to samo. Powiedziałam sobie, że
      nigdy więcej nie wyjadę bez niej. 4,5 miesiąca temu urodziłam drugą córcię i już
      zaplanowaliśmy wyjazd w góry. Myślę, że to dopiero początek naszych wypraw.
      Pierwsza córcia też wszędzie z nami jeździła. Nie wyobrażam sobie innej opcji,
      bez córek. W innych krajach rodzice wyjeżdżają z dzieciakami często, u nas tylko
      taki stereotyp.
      • ago-ya Nurkująza Pyza 20.06.09, 16:16


        niepowazni.blogspot.com/2009/06/jak-przygotowac-niemowlaka-do-podrozy.html
    • luthien79 Re: Dookoła świata z dzieckiem? 26.06.09, 21:57
      Hmm.. strasznie dużo krytycznych opinii, również bardzo kategorycznych. Nie
      widzę ani jednego posta od kogoś, kto z dzieckiem pojechał i w trakcie się
      okazało, że to niewypał i wrócił...
      Dziecko oczywiście zdaje sobie sprawę z tego, że jest w podróży. Przecież
      zmienia się tyle dookoła! Ale nie musi to być dla niego źródłem stresu czy
      jakichś problemów.
      Wróciliśmy niedawno z 3tyg backpackerskiego wypadu do Tajlandii - z 13 mc
      córeczką. I było wspaniale! Pysia się rozwinęła bardzo, stała dość samodzielna,
      duużo sprawniejsza fizycznie, bardzo się rozgadała przez ten czas - aż wszyscy z
      rodziny zauważyli przyspieszenie rozwoju. Podczas wyjazdu bardzo dużo się
      śmiała, jadła lokalne potrawy (na miarę malucha, rzecz jasna), generalnie aż
      niektórzy zwracali uwagę, jak zdrowo wygląda wink
      Też nosimy ją w chuście, nie braliśmy wózka i minimalizowaliśmy ilość rzeczy
      zabranych.
      Oczywiście plany dostosowaliśmy do dziecka i np. ominęliśmy rejony, gdzie
      malaria występuje, zwolniliśmy tempo, w Bangkoku zamiast zwiedzać kolejną
      świątynię poszliśmy do zoo itd. I wszyscy (my + Jula) bawiliśmy się super. Było
      to trochę męczące, ale nie bardziej, niż stacjonarne wakacje z takim dzieckiem w
      Polsce.
      I oczywiście nie zdecydowalibyśmy się na taki wyjazd, gdyby mała miała wcześniej
      problemy z adaptacją w nowym miejscu, czy bała się nowych sytuacji.
      I wierzcie mi, dziecko niezadowolone z podróży potrafi ją tak uprzykrzyć
      rodzicom, że każdy czym prędzej wróciłby do domu lub zmodyfikował plany wink
      • ago-ya Re: Dookoła świata z dzieckiem? 29.06.09, 16:27
        Jesteśmy w Hong Kongu. Wszyscy bawimy się na tyle super że nawet nie ma czasu
        bloga kiedy uzupełniać. Uzupełnimy wszystko ze szczegółami jak tylko dotrzemy do
        Penang, tam przystanek trochę dłuższy bo na 2 tygodnie.
        Pola ma się świetnie na tyle że zachowuje się lepiej niż zwykła w domu smile Faktem
        jest że zwiedzania na akord to z dzieckiem nie ma i nic takiego lepiej nie
        planować. Ale to jest nawet fajne bo nie lata się z wywieszonym ozorem żeby jak
        najwięcej zobaczyć tylko rozkoszuje chwilą smile Tak więc z całego serca
        podróżowanie z dzieckiem możemy już teraz polecić!
        • monjan Re: Dookoła świata z dzieckiem? 30.06.09, 15:38
          sledze bloga i wpisy na forum z zapartym tchem
          i jedno co mohe poweidziec, to ze mogliscie wziać vatanai zamiast hopka-byłoby
          przewiewniejsmile)
          pozdrawiam i zazdroszcze
Inne wątki na temat:
Pełna wersja