wakacje z dzieckiem 12 mies-relaks czy udreka?

24.06.09, 21:59
jestem tydzien nad morzem i przyznam,ze wykonczylam sie.Maly nie
posiedzi na plazy ,nie pobawi sie swoimi
wiaderkami,lopatkami,grabkami itp tylko od razu raczkuje po calej
plazy,szuka wszystkiego co ma kola-wozki obcych dzieci,ich zabawki
itp,wozek chce pchac po piachu i chodzic przy nim,a ze sie nie da to
ryk na calego,trudno go uspokoic i musimy zmykac z wrzeszczacym
dzeickim do domu,pod rodze oczywiscie mija z 10 samochodzikow na 2
zl,wiec zatrzymac sie musimy przy kazdym wlozsyc go do srodka
itp,droga do domu trwa z godzine.Wiem ze to niby normalne,ale kazda
proba wyjecia go czy zabrania jego atrakcji to wrzask,wyginanie i
krzyk az sie ludzi za nami odwracaja.Do wozka juz sie go ne da
wlozyc bo wygina sie jak paląk.Do restauracji tez ciezko wejsc bo
posidzi 5 minut i juz chce zeby tatus go prowadzil za raczke albo
trzymajac sie wozka chce maszerowac,tatus umeczony i glodny spelnia
zachcianki,ale proba ich przerwania to ryk i pisk ze nawey do konca
zjesc juz nie mozna.Kurde czy to norma w tym wieku?bo widze na plazy
dzieciaki w jego wieku grzecznie bwiace sie koparkami,wiaderkami a
on by wszedzie tylko lazil- za raczki i zaczepial inne
wozki,wszystko co ma kola,rowery itp.A ze po piachu nie da sie
jezdzicto ryk,wrzask,ze az glowa boli.Po tym tygodniu lewdo juz zyje
bo wkolo tyle atracji dla niego ze nie mozna spokojnie
przejsc .Oczywiscie na placu zawaw to samo,za raczki chodzenie i
powrot z rykiem do domu....
    • sloooneczko Re: wakacje z dzieckiem 12 mies-relaks czy udreka 24.06.09, 22:07
      macie takiego Maluchasmile
      kolega mi kiedyś powiedzial, że od chwili kiedy na świat przychodzą
      dzieci a ty jedziesz z nimi na wakacje, to nie dla siebie a dla nich
      i wiele wody upłynie jak to się zmieniwink
      • monikaa13 Re: wakacje z dzieckiem 12 mies-relaks czy udreka 24.06.09, 22:12
        Nie prawda!
        Moja córka ma 2,5 roku i byliśmy już 3 razy na dłuższych wyjazdach.
        Pierwszy raz jechali z nami rodzice i siostra z mężem i 2 dzieci.
        Drugi raz tak samo.
        Za trzecim razem z rodzicami pojechaliśmy do siostry za granicę.
        W tym roku znów jedziemy do rodziny.

        Mówię wam wakacje z dzieckiem mogą być wspaniałe. Wszyscy zajmują
        się dzieckiem, a my mamy chwilę wolnego big_grinbig_grinbig_grin
        Poza tym córka ok. 21 idzie spać więc potem też luzik big_grinbig_grinbig_grin
        • dare-czka Re: wakacje z dzieckiem 12 mies-relaks czy udreka 24.06.09, 22:17
          Nastepnym razem bierzemy moja mamewink
          • monikaa13 Re: wakacje z dzieckiem 12 mies-relaks czy udreka 24.06.09, 22:49
            I to wcale nie głupi pomysł jest, naprawdę.
      • dare-czka Re: wakacje z dzieckiem 12 mies-relaks czy udreka 24.06.09, 22:16
        oczywiscie pjechalismy tu dla niego,nie dla siebie,zeby jodu
        wchlonal,ale kurde on wszystko wymusza,niedlugo bedzie tak,ze
        bedziemy chodzili jak w zegarku,bo kazdy wozek musi dotknac,kazdego
        psa,kazdy rower,wszystko co ma kolka,trzeba sie zatrzymac przy
        kazdej lampie,a jak chcemy pojsc dalej to histeria.spokonie nie
        mozna nic zjesc,oczywiscie je juz z naszego talerza bo inaczej nie
        da sie,zjada nam frytki itp,ale to nie problem,gorzej jak uslyszy
        psa,samochod,zobaczy piaskownice to juz koniec jedzenia,trza iscwink
        proba przetrzymania,tlumaczenia konczy sie tym ze wpada w
        spazmy,nawet ludzie obcy nam doradzaja,pocieszaja go,zagadauja itp,a
        on nic-krzyk,wrzask bo mama/tata zabronili tego czy tamtego....
    • dare-czka Re: wakacje z dzieckiem 12 mies-relaks czy udreka 24.06.09, 22:44
      mielismy w planach przelot do Turcji/Grecji na przelomie
      sierpia/wrzesnia,ale chyba mocno sie nad tym zastanowimy,albo trzeba
      sie uzbroic w cierpliwosc...cudny ten nasz synke,ale straaszzznie
      uparty,czasem boje sie pomyslec co bedzie za dwa,trzy lata,skoro juz
      teraz stawia nas do pionu na kazdy wrzask
      • tedesca1 Re: wakacje z dzieckiem 12 mies-relaks czy udreka 25.06.09, 09:26
        mój synek to też straszny złośnik, jak coś chce, a mu nie pozwolę to
        oczywiście ryk, a nawet czasem wali głową w pufę, poza domem też jak
        robi cyrk to się ludzie gapią, ale ja już mu tak nie odpuszczam, jak
        coś nie wolno to nie wolno, pobeczy trochę i mu przechodzi, albo
        beczy a ja go próbuję zająć czymś innym, jak mu będziesz na wszystko
        pozwalać to zaraz będze wiedział, że mu wszystko wolno i za chwilę
        wogóle sobie nie dasz rady, wiem, że to nie łatwe, ale ja już sie
        nauczyłam, że jak czegoś nie może to NIE MOŻE I KONIEC, wkleje Ci
        jeden artykuł, to dla starszych dzieci, ale może być pomocne
        www.edziecko.pl/male_dziecko/1,85614,4651374.htmlpozdrawiam
        • kubiakkasia Re: wakacje z dzieckiem 12 mies-relaks czy udreka 25.06.09, 10:46
          grubo zastanawialismy sie z mężem nad wyjazdem na wakacje w tym roku z naszą
          Madzią(teraz ma 10 miesiecy),chcieliśmy tez jechać nad morze,ale jednak sie nie
          zdecydowalismu bo wiem jak by to wygladało! podobnie jak w Twoim opisiesmileMagda
          to dziecko podobne do Twojego synka,podejrzewam że w ogóle bym nie odpoczęła
          tylko niepotrzebnie denerwowała. Oczywiście inaczej jest jak sie jedzie z cała
          załogą,babcie,dziadki,ciocie itp to przynajmniej jest kto sie dzieckiem zajać.
          poza tym nie wyobrazam sobie jazdy samochodem,mieszkamy w Krakowie a mała nie
          zabardzo lubi jeździć. Więc myślę że takie wakacje to bezsensi udreka. Ja bym
          się nie zdecydowała narazie.
      • rupiowa Re: wakacje z dzieckiem 12 mies-relaks czy udreka 25.06.09, 12:30
        > uparty,czasem boje sie pomyslec co bedzie za dwa,trzy lata,skoro juz
        > teraz stawia nas do pionu na kazdy wrzask

        to ja zaproponuje straszna rzecz - mimo wszystko nie pozwolcie mu ustawiac sie
        do pionu. To jest okres kiedy dziecko Was testuje - jak zobaczy ze reagujecie na
        kazdy jego krzyk to macie przerabane. A tak proba niech trwa kilka/kilkanascie
        dni, bedzie ciezko ale dziecko nie wejdzie wam na glowe i urlop stanie sie
        przyjemnoscia.
    • tusie-czek Relaks jest jak mama jest zrelaksowana 25.06.09, 10:40
      Moze Ty musisz zrelaksowac. Napisalas ze pojechaliscie tam dla maluszka i tak
      wlasnie jest. Mysmy wrocili wlasnie po 2 tygodniach pobytu nad morzem. Mala ma
      10 miesiecy. I co? Nie nurkowalismy tyle ile bysmy chcieli i nie plywalismy tyle
      ilesmy chcieli ale super bawilismy sie na plazy. Mala wlasnie odkryla chodzenie
      za raczki i bardzo chciala zeby ja prowadzac. Kregoslup kazdemu wysiadal.
      Raczkowala po calej plazy ludzie sie usmiechali jak do nich pelzla. Dzieci bylo
      duzo wiec wszytskie sobie pelzaly i bawily sie nie swoimi zabawkami. Tylko mysmy
      jej tego nie zabraniali a po prostu jedno z nas stalo nad nia. Jak chciala sie
      bawic parasolem od slinca i zesmy zabierali to plakala trudno poplakal 2 min i
      zajmowala sie czyms innym np wspinaniem na tate. W restauracji wybieralismy
      takie zeby bylo douzo miejsca i mala sobie chodzila za rece badz na czworakach z
      jednym z nas a drugie jadlo. Ale tylko w porze lunchu wieczorem nigdy nie
      chodzilismy z nia bo ona juz po 20 spala. PRzede wszytskim zacznij odpoczywac w
      rytm dziecka a nie przymuszaj dziecka do Twojego rytmu. A rodzice pomagaj na
      pewno. Mysmy mieli moich rodzicow ale ze codziennie pracujemy wiec na wakacjach
      malej nie oddawalimy im raczej. Na dwa popoludnia tylko.
    • mw144 Re: wakacje z dzieckiem 12 mies-relaks czy udreka 25.06.09, 11:07
      Dla mnie relaks, ale może zależy od podejścia rodziców. Staramy się
      wybierać miejsca, gdzie i my i dziecko będziemy mieli jakieś
      zajęcia, a już nigdy nie jechałam na wakacje dla dziecka. A ciągły
      ryk to chyba kwestia wychowania, nasze nie robiło takich scen, bo
      wiedziało, że do niczego nie prowadzą, więc szkoda jego wysiłku.
      Poza tym staramy się uwzględniać różne dziwne pomysły dziecka na
      spędzanie wolnego czasu, w końcu to też jego wakacje, więc jak ma
      ochotę chodzić pól dnia po rafie koralowej i łapać(zjadać) robale
      wyciągnięte z wody, albo biegać w tę i spowrotem po schodach przy
      temp. 45 st w cieniu to proszę bardzo, w końcu padnie i zechce
      odpocząćwink
    • tijgertje Re: wakacje z dzieckiem 12 mies-relaks czy udreka 25.06.09, 11:30
      Ja czegos nie rozumiem. Przed wakacjami maly byl aniolem, robil
      dokladnie to co chcialas, nigdy nie protestowal??? Nie wierzewink
      wakacje z dzieckiem moga byc cudowne, ale moga byc udreka. Dla nas
      byly zawsze super, pod warunkiem, ze jechalismy sami, a nie do
      rodziny, gdzie kazdy mlodemu mowil cos innego, dziecko bylo
      rozpieszczane i co gorsza babcia mnie pouczala, ze ja zle robie, bo
      to musi byc tak czy siak, a mlody idiota nie jest, wiec po takim
      wyjezdzie dopiero potrzebowalismy wakacjiwink Mojego urwisa zawsze
      mialam niezle pod kontrola, radzilismy sobie w domu, w restauracji,
      na spacerze, na zakupach, wiec wyjazd nie byl straszny.Zawsze trzeba
      wziasc poprawke na to,z e dziecko zareaguje na zmiane otoczenie,
      bedzie wszystkiego ciekawe, bedzie gorzej jesc i spac, ale jesli z
      ta swiadomoscia rodzice odwaza sie na wakacje, to bedzie super. Nasz
      na wakacjach tez dawal popaic, ale majac niespelna rok wiedzial,z e
      z mama nie ma zartow, jak sie bawiny, to na calego, ale jak mama
      mowi koniec, to zadne krzyki, rzucanie sie na ziemie tego nie
      zmienia. Jestem twarda jak trzeba, ale to procentuje, dzieki temu
      unikamy naprawde wielu awantur, bo dziecko jest swiadome tego, ze
      nie tedy droga. Z tata to co innegowink Wakacja z dzieckiem na pewno
      sa meczace, ale zdarza sie,z e teraz jak maz wyjezdza, to sama z
      mlodym gdzies na kilka dni wybywam i jest super. Jezeli znasz swoje
      dziecko, siebie i radzisz sobie z czlodzienna opieka na co dzien ,
      to z niewielka poprawka na zmiane warunkow mozna wakacje uznac za
      udanewink Gorzej, jesli pracujesz, dziecko widzisz kilka godzin
      dziennie i chcac mu zrekompensowac swoja nieobecnosc pozwalasz sobie
      wchodzic na glowe. To co na 2-5 godzin dziennie jest ok na wakacjach
      codziennie po 12-14 godzina moze sie okazac istna tragedia.

      • tusie-czek do tijgertje 25.06.09, 11:45
        Z jednym sie nie zgodze. Jestem mama pracujaca. Na calym etacie. I wakacje z
        dzieckiem bylo super. To czy sie wychowuje dziecko nie zalezy tylko od tego ile
        sie z nim spedza czasu. Staralam sie zrekompensowac jej w czasie wakacji swoja
        nieobecnosc ale na mnie krzyki o zabrana rzecz, ktora nie powinna sie bawic, nie
        robie wrazenia. Dlatego nie trwaja dluzej niz 30s. I sa niezbyt czeste. Ale to
        tak na marginesie tego co napisalas. Swoja droga tez nie rozumiem jak dziecko
        przed wakacjami moglo byc aniolkiem a w czasie wakacji wcielonym diablem. Ja nie
        widzialam duzej rozniecy w zachowaniu swojej coreczki. Wstawala tylko troszke
        wczesniej.
        • tijgertje Re: do tijgertje 25.06.09, 12:41
          Tusie-czek, nie zrozumialas, chodzilo mi o typ mamy, ktora sobie
          pozwala wchodzic na glowe, z praca to byl przyklad, znosi taka
          sytuacje cierpliwie, bo te kilka godzin da sie wytrzymac, co innego
          jak jest sie do dzieciecia uwiazanym caly dzien. Jezeli pracujesz,
          ale ty wychowujesz dziecko, a nie ono ciebie, to wakacje moga byc
          wspaniale.
          • tusie-czek Re: do tijgertje 25.06.09, 13:08
            Zrozumialam. Tylko tak na marginesie mojej wlasnej sytuacji pomyslalam sobie ze
            to czy dziecko wlazi rodzicom na glowe nie zalezy od ilosci czasu spedzonej z
            dzieckiem. Wiem ze uzylas tego jako przykladu. To co chcialam napisac ze zgadzam
            sie z Toba ze dziecko trzeba wychowywac niezaleznie ile czasu sie z nim spedza.
    • agajjja Re: wakacje z dzieckiem 12 mies-relaks czy udreka 25.06.09, 11:37
      My byliśmy z 14 miesieczną córką ciągiem w Krakowie, Zakopanym i na koniec na
      Słowacji. I żadnej udręki nie było, oczywiście czasem jakieś fochy były ale
      generalnie córka spisała sie na medal biorąc pod uwagę trasę (jesteśmy z nad
      morza). Po prostu takie masz dziecko a może czas zacząć go troszkę temperować.
      Czemu musicie zatrzymywać sie przy każdym samochodziku? Bo tak chce? Wy
      jesteście rodzicami i Wy ustalacie zasady. Trzeba dziecku je jakoś przedstawić.
      wiem że roczniakowi może być trudno ale trzeba próbowac. Głowa do góry, wakacje
      z dzieckiem też moga być przyjemnością, ale może w przypadku Waszego synka
      jeszcze za wcześnie.
    • ewa_mama_jasia Re: wakacje z dzieckiem 12 mies-relaks czy udreka 25.06.09, 12:52
      Dziewczyno, ciesz się że masz dziecko które jest ciekawe świata.
      Zatrtzymuje się przy każdej latarni, przy każdym kółku i nie chce
      dalej iść - a przepraszam, czy coś Was goni naprzód? Zatrzymać isę z
      dzieckiem i tłumaczyć, tłumaczyć, tłumaczyć..... Co to jest koło, co
      robi jak sie kręci itd. Oglądać psy, koty i inne stworzenia. W końcu
      macie na to czas.
      Wózka na plażę nie brac, nie będzie kłopotu z pchaniem. Samochody po
      2 zł omijac. No, powiedzieć twardo że będzie 1 czy dwa i więcej nie.
      Jesli chce chodzić czy raczkować po plaży - jest Was dwoje, jedno
      korzysta z relaksu, drugie ma dyzur przy dziecku. Ograniczy się
      wtedy liczbę ryków a niektóre można ignorować. Wziąć dziecko pod
      pachę i wynieść.
      Ten post nie jest po to, aby Ci dołożyć tylko aby przypomnieć, iż
      to, co w tej chwili włożysz dziecku w głowę w kwestii poznawania
      będzie bezcenne. Przy okazji: sama też miałam i mam takie aktywne,
      ciekawe świata dziecko. I nie żałuję.
    • karolina.chonly Re: wakacje z dzieckiem 12 mies-relaks czy udreka 25.06.09, 17:32
      To zalezy od dziecka oczywiscie. My wlasnie wrocilismy z 3
      tygodniowego urlopu nad morzem i balo wspaniale. wypoczelismy
      cudownie. Mala wspaniale bawila sie zabawkami w piasku, albo na
      brzegu wody, jak szlismy sie kapac to zakladalismy jej specjalne
      kolo do nauki plywania dla niemowlakow i dryfowala sobie ile
      chciala, a my w poblizu plywalismy. Mala ma jeszcze dwie drzemki w
      dzien, wiec spala wtedy w wozeczku, a ja plackiem na lezaku smile
      W restauracji tez jest zawsze spokoj, bo dla niej najwazniejsze, ze
      dostanie swoje krzeselko i cos na talerz smile
      W wozku nadal lubi jezdzic i nie ma z tym problemu.

      Nie pisze tego, zeby Cie zdolowac, ale jak widzisz dzieciaczki
      bardzo sie roznia. Jak sobie przypomne opowiadania mojej mamy, to ja
      bylam jak teraz nasza coreczka, a moj brat dokladnie jak Twoj
      synus smile Nikt za nim nie nadazal i wszystko musial miec co chcial smile
Pełna wersja