z maluszkiem na Mazury...co wziąć?

21.07.09, 23:50
Dziewczyny - wyjeżdżam z moim maluszkiem 4-miesięcznym na tygodniowe wakacje
na Mazury. Będę mieszkała w domku letniskowym, ale dobrze wyposażonym,
niedaleko miasta. I teraz pytanie - co zabrać ze sobą? znalazłam taki dosyc
ciekawy tekst, z którego trochę się dowiedziałam:
http://www.zw.com.pl/artykul/370753,384188_Walizka_niemowlaka.html

Zastanawiam się jednak, czy jest coś jeszcze? Czy warto oprócz tego, co
przeczytałam i sama miałam w głowie wink zabrać??? Jakie są wasze
doświadczenia? A może... zrezygnować z wyjazdu...?
    • lila1974 Re: z maluszkiem na Mazury...co wziąć? 22.07.09, 00:11
      A dlaczego rezygnować z wyjazdu?
    • mika_p Re: z maluszkiem na Mazury...co wziąć? 22.07.09, 00:52
      Opcje rezygnacji to rozważ za rok, bo z drepczącym maluchem będzie o wiele
      trudniej niż z takim, co jeszcze tylko leży. A z biegającym za 2 i 3 lata... wink
      Jedź.
      Ubranka, pieluchy, apteczka, miejsce do spania - to podstawa. Myć malucha możesz
      pod prysznicem na rękach.
    • hamerykanka Re: z maluszkiem na Mazury...co wziąć? 22.07.09, 01:46
      Mieszkalam na Mazurach przez 20 latsmile)
      Spray od owadow,chroniacy rowniez od kleszczy
      Taki elektryczny spray od owadow wlaczany do gniazdka w domku, bo
      pewne jest ze w nocy bedziesz miala bzykanie
      Krem /spray z wysokim filtrem UV, wodoodporny
      czapeczke z daszkiem/kapelusik, najlepiej nieprzepuszczajace
      promieni UV jesli sa takowe w Polsce
      na wozek siatka od komarow okrywajaca caly wozek
      podobna siatka na lozeczko
      Lozeczko turystyczne z przewijakiem? Albo przewijac na swoim lozku..
      pomysle co jeszczesmile
      • miedzymorze Re: z maluszkiem na Mazury...co wziąć? 22.07.09, 07:55
        moskitierę smile

        pozdr,
        mi
    • szyszunia11 Re: z maluszkiem na Mazury...co wziąć? 22.07.09, 08:03
      ja tez wyjeżdżam z 4,5 - miesięczniakiem na tydzień, wprawdzie bardziej w góry - piekny Beskid Sądeckismile to juz w sobotę i mam trochę obaw, ale faktycznie słyszałam, ze łatwiej z takim małym stworkiem niż np. z 2-latkiem... więc korzystajmysmile
      nie bierzemy masy rzeczy, bo nawet nie mamy jak. Spać będzie w wózku. Prócz tego żarcie, przewijanie, ubranka, termometr, awaryjne lekarstwa w formie jakichś syropków przeciwgorączkowych, wiadaomo, że jakby się mu cos działo, to wrócimy i do lekarza... mam nadzieje, że jakoś ten tydzień wytrzya w zdrowiusmile i Wam tego życzęsmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja