Samolot - nadawanie wozka - Wasze doswiadczenia

06.09.09, 22:15
Niedlugo bedziemy podrozowali z corka po raz pierwszy samolotem.
Zastanawia mnie jedna rzecz - jak wygladaly wasze wozki/ parasolki/ spacerowki po odbiorze po przylocie na miejsce docelowe?
Czy i jakiego rodzaju szkody powstaly? - wiem jak tragicznie obsluga lotniskowa obchodzi sie z bagazem, bo niejedna walizke juz nam "zalatwili" - przeraza mnie wiec co moze stac sie z taka spacerowka.
Jak chronilyscie wozki przed nadaniem - folia z babelkami, pokrowiec czy moze specjalny airshell?
Najlepszym rozwiazaniem wydaje sie wynajecie wspomnianego airshell'a (www.airshells.com), jednakze wiaze sie to z dodatkowymi kosztami.
Dlatego tez moje pytanie, bo moze faktycznie nie jest az tak zle.
Moze wcale nie potrzebny nam zaden airshell i wystarczy zwykly pokrowiec.
Z gory dzieki za podzielenie sie tym, jak obsluga lotniskowa obchodzila sie z Waszymi wozkami.

P.S. Nasz wozek to Esprit Explorer - taka troche wieksza parasolka.
    • mw144 Re: Samolot - nadawanie wozka - Wasze doswiadczen 06.09.09, 22:46
      Żeby nie drażnić obsługi lotniska dźwiganiem, kupiłam parasolkę najlżejszą
      dostępną na rynku tj. 5,5 kg. Podczas licznych podróży nie ucierpiała, nie
      licząc oczywiście jakichś drobnych zabrudzeń. Nie zabezpieczałam jakoś
      specjalnie, przed oddaniem złożyłam, założyłam blokadę i tyle.
    • magdak17-easy Re: Samolot - nadawanie wozka - Wasze doswiadczen 06.09.09, 23:52
      witam, 19.08 i 02.09 lecieliśmy samolotem Bułgarskich lini
      lotniczych z naszym 5 miesięcznym synkiem, nie nadawaliśmy wózka bo
      tak jak pisaliście szok co się dzieje z walizkami nasze też były
      zniszczone i jedna otwarta.Doszliśmy z wózkiem do samolotu i stelaż
      daliśmy gościowi do luku bagażowego a nosidło wzięliśmy na pokład z
      synkiem. Po wylondowaniu oddali nam stelaż, był ok bez uszkodzeń,
      tylko lekko zmrożony. Polecam takie rozwiązanie
    • agrafka781 Re: Samolot - nadawanie wozka - Wasze doswiadczen 07.09.09, 07:35
      My nie zabezpieczyliśmy jakoś specjalnie - po prostu złożyliśmy
      wózek i założyliśmy blokadę i to był błąd niestety, bo po odbiorze
      okazało się, że złamała się barierka ochronna.
      • embeel Re: Samolot - nadawanie wozka - Wasze doswiadczen 07.09.09, 11:11
        mam maclarena 5,5 kg, nie zabezpieczalam specjalnie. Nic nie zostalo
        uszkodzone, mimo licznych przesiadek. Nie widzialam na zadnym innym
        wozku jakiejkolwiek ochrony. wozek czekal przy wyjsciu za kazdym
        razem.
    • patsy82 Re: Samolot - nadawanie wozka - Wasze doswiadczen 07.09.09, 12:11
      w liniach wizzair, czy ryanair wozka nie nadajesz na bagaz tylko do
      luku tuz przy wejsciu na poklad samolotu. my mamy bugaboo, ktory nie
      jest lekka spacerowka, wiec pod wzgledem technicznym wozeczek nie
      ucierpial, tylko troszke zabrudzila sie buda, dlatego tez w powrotna
      strone zabezpieczylam ja zwyklymi, czarnymi workami na smieci i tasma
      klejaca.
      • duzeq Re: Samolot - nadawanie wozka - Wasze doswiadczen 08.09.09, 10:41
        Wiesz, ze dzwonia, tylko nie wiesz w ktorym kosciele.
        To nie chodzi o linie lotnicze tylko o ilosc rzeczy dal dziecka.
        Jezeli chcesz wziac i wozek, i fotelik samochodowy, to jedna rzecz
        musisz nadac (np. wozek). Jezeli bierzesz tylko wozek, to,
        niezaleznie od linii lotniczych, zabierasz go do samolotu (oddajac
        obsludze bezposrednio przed wejsciem na poklad).
        • sandrusia6 Re: Samolot - nadawanie wozka i fotelika! 13.09.09, 03:24
          duzeq napisała:

          > Wiesz, ze dzwonia, tylko nie wiesz w ktorym kosciele.
          > To nie chodzi o linie lotnicze tylko o ilosc rzeczy dal dziecka.
          > Jezeli chcesz wziac i wozek, i fotelik samochodowy, to jedna rzecz
          > musisz nadac (np. wozek). Jezeli bierzesz tylko wozek, to,
          > niezaleznie od linii lotniczych, zabierasz go do samolotu (oddajac
          > obsludze bezposrednio przed wejsciem na poklad).

          Wzielam i wozek i fotelik ze soba. Poprosilam tylko o dwie naklejki
          przy odprawie. Wozek zostawilam przy wejsciu do samolotu,fotelik
          tez. Nic nie ucierpialo wink Tylko wozek mi pobrudzili uncertain W Polsce
          wozek dostalam odrazu przy wyjsciu, we wloszech(fiumincino) musialam
          isc do punktu z rzeczami o nietypowych rozmiarach. Fotelik za to
          razem z walizka na tasmie (fotelik to typowy rozmiar?;])
          Ah, zapomnialam z wozka okularow i kilku zabawek-stracilam je sad
          Wrzucili do innych wozkow,ale zadna mamusia nieprzyznala sie ze ma
          cos nie swojego uncertain
    • kj-78 Re: Samolot - nadawanie wozka - Wasze doswiadczen 07.09.09, 12:30
      Ja za to na warszawskim Okeciu nadalam wozek na bagaz. Jako
      niewymiarowy musialam go oddac w innym miejscu. Dochodze tam i widze
      pochylnie o spadku 45 stopni. Z niedowierzaniem spytalam pania
      celniczke, czy naprawde mam po tym spuscic moj sliczny nowy wozek
      chroniony tylko pokrowcem. Niemila i zniecierpliwiona pani
      potwierdzila. Wozek przrkoziolkowal i z impetem walnal w sciane na
      dole (nie bylo tam zadnych ochraniaczy). Po dotarciu na miejce
      okazalo sie, ze zlamala sie raczka. Okecie nie odpowiada za
      straty,linie Norwegian, ktorymi lecialam, pokrylyby strate tylko w
      wypadku przewozu w sztywnym opakowaniu i uszkodzeniu opakowania...
      Na nastepny lot kupie najtansza parasolke!
      • kejciurek Re: Samolot - nadawanie wozka - Wasze doswiadczen 07.09.09, 15:44
        normalnie mnie zalamałyscie
        nie mialam pojęcia, ze tak to wygląda
        a rozwazalam w najblizaszym czasie podróż samolotem z synem
        masakra sad
        • hesmer Re: Samolot - nadawanie wozka - Wasze doswiadczen 07.09.09, 22:17
          Nie musi to tak wyglądać, to się zdarza, ale nie zawsze.
          My wózek( stelarz + gądolkę) oddaliśmy tuż przed wejściem do samolotu ( tanie
          linie lotnicze).Po wylądowaniu otrzymaliśmy wózek bez uszkodzeń i zabrudzeń na
          taśmie razem z bagażem.
    • kaskahh Re: Samolot - nadawanie wozka - Wasze doswiadczen 07.09.09, 22:47
      wizzair HH-Gda-HH
      oddalam zlozony przed wejsciem do samolotu
      czekal na mnie w tym samym miejscu, na szczescie bez uszkodzen
      • dragica Re: Samolot - nadawanie wozka - Wasze doswiadczen 08.09.09, 00:10
        Lecialam z wozkiem Jatem,Swissairem,AirBosna i czeskimi liniami,nigdy nie
        zabezpieczalam wozka,tylko go skladalam.Wozek caly i jedynie nieco pobrudzony.Za
        kazdym razem nadawalam go na plycie lotniska.
        • elske Re: Samolot - nadawanie wozka - Wasze doswiadczen 08.09.09, 08:04
          Latałam liniami Norwegian i Wizzair.Za każdym razem mam ze sobą wozek i fotelik
          samochodowy.Przed nadaniem pakuje w duze worki foliowe i zaklejam tasmą (o worki
          prosze na lotnisku).żadnych uszkodzeń ani na wozku, ani na foteliku.
    • slodka_mary Re: Samolot - nadawanie wozka - Wasze doswiadczen 08.09.09, 08:24
      ja ostatnio lecialam LOT-em z przesiadkami i po prostu podwozilam synka pod
      samolot wozkiem z fotelikiem, wozek zabierala pani stewardessa do luku a fotelik
      ja zabieralam na poklad. po wyladowaniu wozek czekal juz przed samolotem w
      stanie nienaruszonym smile)

    • kaskahh sie podlacze: co z fotelikiem w samolocie? 08.09.09, 12:28
      sorki, ze sie podlaczylam
      jak to jest z fotelikiem na pokladzie, gdy dziecko siedzi na kolanach?
      o gory go zamykaja czy jak?
      • embeel Re: sie podlacze: co z fotelikiem w samolocie? 08.09.09, 13:04
        tak samo, jak opisuja to dziewczyny. wozek oddajesz zlozony przed samym wejsciem
        (jesli masz rozmiarowy, czyli mala parasolke, jesli nie, musisz nadac na bagaz),
        obsluga lotniska zabiera go do luku i po przylocie wyklada jako priorytetowy -
        czeka na ciebie zaraz przy wyjsciu.
    • kaska3237 Re: Samolot - nadawanie wozka - Wasze doswiadczen 08.09.09, 22:52
      Lecialam z corcia dwa razy za pierwszym razem dostala normalnie
      miejsce i moglam fotelik miec ze soba i mogla w nim siedziec choc
      jej sie nie nalezalo miejsce bo miala dopiero 2 miesiace, drugi raz
      samolot byl pelny i wozek razem z fotelikiem oddalam do luku ale
      dopiero jak wsiadalismy do samolotu i odebralismy przy wysiadaniu
      takze nic nie bylo uszkodzone
    • fredzia-33 Re: Samolot - nadawanie wozka - Wasze doswiadczen 09.09.09, 10:33
      Masz dwie możliwości nadania wozka na lotnisku.Albo jako bagaż to
      musisz zabezpieczyć albo najlepsze wyjście to weź wózek ze sobą pod
      samo wejscie do samolotu.Tam składasz wózek i nawet też mozesz czymś
      zabezpieczyć ale ja praktycznie często latam na trasie Wrocław-Londyn
      i wózek cały nawet nie brudny.a co do samego pobytu w samolocie to
      dziecko musi byc na twoich kolanach.I tam pomogą Ci przypiąć dziecko
      pasami na czas lotu .Najlepiej weź coś do ssania dla małej(bo nie
      wiadomo jak zniesie zmianę ciśnienia)albo smoczka albo jakiś owoc.I
      naljepiej idź z małą do pierwszych drzwi i usiądź blizej pilotów niż
      końca samolotu.nie jest tak głośno od silników.Pamiętaj też o
      jakiejś ulubionej zabawce.
      • mija0206 Re: Samolot - nadawanie wozka - Wasze doswiadczen 12.09.09, 07:23
        Wszystko zależy od lotniska na niektórych oddaje się wózek dopiero na płycie,
        najlepiej zabezpieczony jakimś pokrowcem. Spotkałam się też że, zabierają przy
        przejściu przez bramki ale wtedy czekają takie małe przewózki dla dziecka. W
        samolocie nie możesz mieć fotelika samochodowego, dziecko przypinasz małymi
        pasami do swojego pasa. Popieram fredzie w kwestii czegoś do ssania najlepiej
        coś do picia albo herbatka albo mleko. Moja przez pierwsze pół godziny ssała
        pierś a następnie spała na rękach i nawet lądowanie jej nie obudziło.
    • grace.4 Re: Samolot - nadawanie wozka - Wasze doswiadczen 13.09.09, 06:39
      wozek mozesz oddac tuz przed wejsciem do samotlotu z nakleja ostroznie.
      oddaja tuz po ladowaniu do bramki. a co z nimi robia to wielkie pytanie.
      moj byl troche wymeczony,ale mial wiele wypraw
    • grodek75 Re: Samolot - nadawanie wozka - Wasze doswiadczen 14.09.09, 23:15
      Jeżeli chodzi o loty z punktu A do B bez przesiadek sprawa jest dość
      prosta. Zabierasz wózek ze sobą do gate`u i po przylocie w tym samym
      miejscu go odbierasz. Choć nie zawsze. W Antalyi i na Okęciu
      zdarzyło mi się, że wózka nie oddali nam przy samolocie, a dopiero w
      hali bagażowej. W Turcji wózek został trochę pobrudzony, na Okęciu
      było wszystko OK, choć wózek "wylądował" razem z bagażem
      niewymiarowym. W pozostałych kilkunastu lotach wózek oddawaliśmy
      przy samolocie i w tym samym miejscu go odbieraliśmy.
      Przy naszym ostatnim locie z Warszawy do Nowego Jorku (Air France, z
      przesiadką w Paryżu) zrobiono nam jednak niespodziankę. Pomimo, że
      wózek został oznakowany przywieszką "delivery to gate" po
      wylądowaniu w Paryżu go nie otrzymaliśmy. Co gorsza zakładając, że
      będę go miał zaraz po wylądowaniu nie wziąłem żadnego potwierdzenia
      nadania. Trochę się wkurzyłem (mieliśmy blisko 5 godzinny postój w
      Paryżu), stewardessa zapewniła mnie że wózek zostanie mi oddany w
      Nowym Jorku. Poszedłem do biura zagubionego bagażu i jego pracownica
      po nazwisku znalazła wózek w systemie, potwierdziła, że jest "w
      transferze" i wydrukowała mi potwierdzenie. Szczerze powiedziawszy
      już częściowo spisałem wózek na straty, bo w żaden sposób go nie
      zabezpieczyliśmy, a nie sądziłem by "przeżył" przesiadkę bez
      uszkodzeń. Jakież było moje zdziwienie gdy na JFK przyniesiono mi
      wózek nieuszkodzony (brakowało jedynie zaślepki na kółku) i nawet
      bez jednej plamki smile
      Sytuacja ta wróciła mi wiarę w ludzi i w Air France.
      Ten sam manewr powtórzył się zresztą 10 dni później w drodze
      powrotnej z Waszyngtonu do Warszawy. Tyle, że tu już byliśmy
      przygotowani na to, że wózka w Paryżu nie dostaniemy...
      Tak więc nie martw się na zapas. Wszystko będzie OK.


      ----------------------------------------------------------------
      Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego czego nie
      zrobiłeś, niż tego co zrobiłeś.
      Mark Twain

      www.panoramio.com/user/2266955
    • rafal.szymczak Re: Samolot - nadawanie wozka - Wasze doswiadczen 15.09.09, 04:27
      Mam dwojke dzieci, wiec wozki wysylam permamentnie samolotem, teraz
      sa to juz parasolki, wczesniej nawet gondole.
      Jesli wozek nadajesz jako bagaz rejestrowany, zloz go ladnie w domu
      i mozesz poza wszystkimi blokadami ktore sam wozek posiada tasma
      klejaca nieco je wzmocnic. Nastepnie ladujesz wszystko do worka
      czarnego foliowego na smieci - 140 litrow - i zaklejasz tasma worek.
      Wzmacniasz dodatkowo w polowie opakowania oblekajac tasma po
      obwodzie i w takim stanie dostarczasz go na lotnisko. Warto znalezc
      taki element wozka, ktory wystaje i do niego przykleic pozniej
      przywieszke bagazowa, mozna juz podczas pakowania odpowiednio sie do
      tego przygotowac - wyciac otwor w worku, wzmocnic tasma na brzegu.
      Jesli wozek oddajesz przed wejsciem do samolotu, to zabierasz ze
      soba tasme klejaca (najlepsza wg mnie taka brazowa - do dostania w
      supermarketach - charakterystycznie glosno sie odkleja). Do tego
      zabierasz worek czarny 140 litrow. Tuz przed wejsciem do samolotu
      skladasz wozek, wrzucasz do worka, zaklejasz tasma i oddajesz
      personelowi naziemnemu. Dlaczego worek foliowy? Chocby z tego
      powodu, ze samolot najczystszy nie jest a dodatkowo czasami sie
      zdarza, ze jak wyladujesz, to bedzie nie padac, ale bedzie lalo.
      Jesli jest to jeden odcinek lotu, to zazwyczaj dostaniesz go po
      wyjsciu z samolotu lub podczas odbioru bagazu.
      Problem jest jak jest to wiecej niz jeden odcinek lotu. Tu jest to
      zalezne od linii lotniczej. Np. SAS nie odda Ci wozka w porcie
      tranzytowym, nie ma takiej mozliwosci - powod - na lotnisku z
      Kopenhadze sa wozki za darmo, wiec swoja pocieche mozesz nim wozic.
      Inne linie, np. LOT czy Lufthansa, oddaja wozek za kazdym razem,
      czekasz zazwyczaj w rekawie, po chwili obsluga naziemna Ci go
      przyniesie.
      Poki co ZADNEGO uszkodzenia wozka nie udalo mi sie odnotowac, a byly
      juz kilka ladnych razy 10000 metrow nad ziemia.
      • mal_art Re: Samolot - nadawanie wozka - Wasze doswiadczen 15.09.09, 10:32
        Dobry pomysł z tym workiem.
        Nasze wózki-parasolki i nosidła turystyczne latały z nami aeroflotem, condorem i
        paroma innymi mniejszymi liniami - zawsze braliśmy je ze sobą prawie na pokład
        samolotu i odbieraliśmy po wyjściu, zazwyczaj od stewardessy, raz chyba tylko z
        taśmy. Kiedy lecieliśmy z przesiadką, dostaliśmy wózek do ręki (mieliśmy
        kilkugodzinne czekanie przed sobą i zależało nam na tym, żeby mieć go w tym
        czasie). Ani razu nic się nie uszkodziło, nie zginęło ani nie pobrudziło.
        Zdecydowanie wolałabym nie nadawać wózka na razem z bagażem głównym.
    • joanna_poz Re: Samolot - nadawanie wozka - Wasze doswiadczen 15.09.09, 11:11
      nigdy nie zabezpieczaliśmy wózka ani nie pakowaliśmy w pokrowiec,
      strat z tego tytułu nie odnotowaliśmysmile
    • martaw1 Re: Samolot - nadawanie wozka - Wasze doswiadczen 15.09.09, 13:55
      My lecieliśmy już parę razy. Specjalnie na ten cel kupiłam najzwyklejszy wózek
      parasolka. Z wózkiem nigdy nic się nie stało, a lecieliśmy już kilka razy
      liniami Centarlwings, Wizzair, Ryanair. Lecieliśmy z Gdańska do Shannon, Londyn
      Luto, Barcelona (Gerona). Raz nadawaliśmy jako bagaż, raz do luku o nietypowych
      wymiarach. Raz dostawaliśmy po wyjściu z samolotu raz na taśmie z bagażami.
      Zawsze był ok.
    • pati1707 Re: Samolot - nadawanie wozka - Wasze doswiadczen 15.09.09, 14:12
      Za każdym razem było coś zniszczone raz urwana buda i pobrudzenie
      smarem za drugim urwany hamulec dodam,że wózek był zawinięty w folie
      i oddany razem z bagażami.Porażka!
    • tym08 Re: Samolot - nadawanie wozka - Wasze doswiadczen 16.09.09, 00:04
      latamy ryanair i easy jet. w obydwu liniach wozkiem podjezdzam pod
      same drzwi samolotu, skladam go, a obsluga bagazowa wklada go do
      luku. jest dosc sporych rozmiarow przez to ze przednie kolo (wozek 3
      kolowy) sie nie sklada. nigdy nie owijalam niczym wozka, rzadnych
      zabrudzen ani uszkodzen nigdy nie bylo.
      dodatkowo w easy jet mozna zabrac bez dodatkowych oplat fotelik
      samochodowy, ktory tez jedzie z nami pod sam samolot (zostawialismy
      go razem z wozkiem).
      a w zaleznosci od lotniska (i tego czy wychodzisz rekawem czy
      zwyczajnie schodami) wozek i fotelik czeka albo pod samolotem, albo
      wyjezdza na tasmie razem z bagazami.
      • peilin Re: Samolot - nadawanie wozka - Wasze doswiadczen 16.09.09, 19:52
        Tak naprawde to wiele zalezy od personelu naziemnego. Sporo latam z
        dziecimi i moim zdaniem nie ma reguly oprocz lotniska CDG w Paryzu -
        tam nie dostaje sie wozka przy przesiadkach i nie mozna oddac wozka
        przy samolocie. Moim zdaniem wszystko zalezy od gosci,ktorzy bagaze
        rozladowuja, albo zostawia przy samolocie, albo wrzuca z reszta na
        tasme. Jesli wozek czeka przy samolocie nie ma problemu, jezeli nie,
        bywa roznie. Mi nigdy nie zniszczyli, ostatnio Aer Lingus wybrudzil
        smarem. Jezeli uszkodzenie jest duze trzeba od razu skladac
        reklamacje, tak samo z walizkami. I uzasadnione reklamacje na ogol
        sa zalatwiane pozytywnie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja