Dodaj do ulubionych

Torunianki zajrzyjcie tu od czasu do czasu!!!

06.02.04, 19:51
No co się z Wami dzieje??? Z tego co wiem kilka ma dostep do netu nie tylko w
pracy.Napiszcie co się u Was dzieje, co porabiacie.
Pozdrawiam i czekam na szybki po weekendowy odzew.
Obserwuj wątek
    • nici1 Re: Torunianki zajrzyjcie tu od czasu do czasu!!! 07.02.04, 10:10
      Hej Dagmarko!!
      Nie chciało mi się pisać nic ostatnio, bo załapałam strasznego doła, nic mi nie
      idzie, oblałam najgorszy egzamin u Pana okropnego, i z tą pracą ....same
      wiecie jak jest....Najśmieszniejsze jest to, że parę dni temu jakaś cyganka
      usilnie chciała mi powróżyć , a ja nie chciałam, Na odchodne powiedziała mi ,
      że źle się będzie działo.... Niby nie wierzę w takie rzeczy, ale...
      Boże , wychodzi na to , że jak coś piszę na forum, to są to same moje smutki.
      Sorki dziewuszki za taki nastrój. Obiecuję , że się poprawięsmile
      Pozdrawiam Sabina
      • daga30 Re: Torunianki zajrzyjcie tu od czasu do czasu!!! 09.02.04, 08:57
        Cześć Sabinko!
        Wiedziałam że albo Ty ewentualnie Basia się odezwie.
        Kurcze dlaczego tu nic sie nie dzieje? Czy Toruń śpi? Przykro mi, że nie mam z
        Wami innego kontaktu oprócz tego ale dobre i to pod warunkiem, że piszemy do
        siebie.Liczę, że to sie zmienie na plus i pozdrawiam "śpiące" albo zapracowane
        krajanki.
        BUUUUUU ale tutaj dzisiaj pogoda snieg i deszcz a kolor nieba za oknem szaro-
        bury.
        • misieniu Re: Torunianki zajrzyjcie tu od czasu do czasu!!! 09.02.04, 15:08
          Ja też tu dzisiaj zajrzałamsmile Ale musze sie przyznać, że nie przepadam za tym
          gazetowym forum bo mi strasznie wooolno chodzi. Zanim sie zaloguje to już
          zapominam co chciałam napisaćsmile
          Daga- zaraz będe do Ciebie maila pisała na privsmile
          Sabinko! Głowa do góry!!! A wiesz, że mnie też w sobote jakaś cyganka dorwała
          jak byłam w mieście? Ale mi nic nie powiedziała jak nie chciałam wróżb. Ta
          Twoja jakaś złośliwa musiała być. Ale nie warto wierzyć w takie głupoty!!!
          Jakbyś jej kase dałą to by Ci same słodkości i szczęśliwości wywróżyła.
          • ochotka69 Re: Torunianki zajrzyjcie tu od czasu do czasu!!! 09.02.04, 22:38
            Ja dawno tutaj nie zaglądałam ale jeszcze żyje i ostatnio mam strasznego doła
            tak jak nici bo też tracę pracę. Pracowałam trzy lata, potem z dnia na dzień
            zmienili mi szefa, ktory zaczyna zwalniać no i jestem tą następną do odstrzału.
            A myślałam że ten rok będzie lepszy.
            Pozdrawiam torunianki. Może tym razem uskutecznimy jakies spotkanie?
    • barbie-torun zaglądamy, zagladamy i nic 18.02.04, 10:22
      i nic się nie dzieje, ponawiam nieustajacą propozycję spotkania,
      dziewczyny zbierzmy się wreszcie ostatnia okazja w karnawale, jutro już tłusty
      czwartek
      Co powiecie na niedzielę po południu?
      jakieś pączki i herbatka ?
      Czekam na odzew
      Basia
      • meg241 Re: zaglądamy, zagladamy i nic 18.02.04, 12:37
        Kurde jak ja Wam zazdroszczę!!!!!!! U mnie ostatnio kiepsko. Jestem w 7
        miesiącu ciąży zagrożonej przedwczenym porodem. Spędziłam 3 tyg. w szpitalu,
        załozyli mi szew, a teraz musze leżeć plackiem w domciu i wolno mi iśc tylko do
        łazienki. Sesja przez to zawalona, praca magisterska nawet nie zaczeta - pewnie
        przyjdzie mi powtarzać roksad( Drżę o moje maleństwo czy na pewno uda się
        donosić je całe i zdrowe do końca. Lekarz powiedział że takie minimum minimum
        to skończone 30 tyg. czyli jeszcze ok. 2 tyg.Nie mogę urządzać pokoju dla
        maluszka ani kupowac wyprawki. Jedyne co moge roic to leżeć i cierpliwie
        czekać!!! Dobrze ze choc pogoda za oknem fatalna to przynajmniej mnie na
        powietrze nie ciągnie.Jak przyjdzie mi tak leżeć do maja - termin mam na 11.05
        to chyba zwariuje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        Pozdrawiam was wszystkie serdecznie

        Magda i Adrianek ( w brzusiu )
        • misieniu Re: zaglądamy, zagladamy i nic 18.02.04, 14:43
          Magda! Wytrzymasz, zobaczysz. Ja tak leżałam plackiem przez 4 miesiąceprzez
          całe lato stulecia (1999rok). Czerwiec, lipiec, sierpień i wrzesień (urodziłam
          30 wrzesnia)> Było tak, że bałam sie przewracać na drugi bok bo zaraz skurcze
          miałam. Ale się udało!!! I Tobie tez sie uda!!!
          Jak chcesz napisz do mnie na priva:
          kasia@tvk.torun.pl

          Pozdrawiam
          Kasia (mama Rafałka, Wojtka i Jasia)
        • kasiaka3 Re: zaglądamy, zagladamy i nic 21.02.04, 21:42
          Meg glowa do gory!!Idzie wiosna!Najgorsze masz już za sobą tzn. dlugie jesienne
          wieczory. Ja rodzilam w listopadzie i strasznie się balam żeby nie zaliczyć
          jakiegoś dola.Teraz się cieszę bo na reszcie zaczyna być ladnie. Zbieraj sily,
          poczytaj książki ogólnie relaksuj się bo później już nigdy tak nie będzie - na
          luzie...i w ciszy

          Pozdrawiamy Ciebie i Adrianka
          Kasia i Zuzka (3,5 mies)
      • misieniu Re: zaglądamy, zagladamy i nic 18.02.04, 14:57
        Kurcze! Chetnie bym przyszła ale podejrzewam, że nie dam radysad Byłam dzisiaj z
        moimi chłopakami w przychodni i dopadł ich wirus jakiś okropny. Każdy jest na
        innym etapie choroby, ale podejrzewam, że do niedzieli żaden z nich nie
        wydobrzeje na tyle, żeby wyjść. Jednak będę w kontakcie, to jeszcze poł
        tygodniasmile Mieszkam na skarpie- daleko ode mnie do Ciebie?
        Pozdrawiam
        Kasia
        • barbie-torun Re: zaglądamy, zagladamy i nic 19.02.04, 14:21
          Misienu, kochanie trzymaj się cieplutko i liczę że jednak wpadniesz do nas,
          może weź najmniej chorego (niezasmarkanego za bardzo) zucha i przybywaj.
          Moim wirusy nie straszne bo chodzą do przedszkola i oswojeni z bakcylami są.
          Mieszkam na Stawkach (za Wisłą) z Rapackiego dojazd 14 lub 36 wysiąść trzeba na
          Hallera przy kościele i dojść 200 m ul. Domachowskiego (przy plebanii), mijasz
          2 poprzeczne ulice i po skosie na lewo stoi nasz domek ul. Hulewicza 2 (zgadnij
          jak mały mówił gdzie mieszka? smile)) )
          Czekam.
          Basia
          • misieniu Re: zaglądamy, zagladamy i nic 20.02.04, 20:43
            No i nie będę mogła przyjśćsad Grypa rozłożyła mnie na łopatki. Leżę i jęczę.
            Ale w końcu nic dziwnego jak przez całę dnie trzy obsmarkane nosy wycierać
            musiałam.

            Wiem mniej więcej gdzie mieszkasz, bo po ślubie wynajmowaliśmy z mężem
            mieszkanie na stwakach. Na Włocławskiej w takich nowych (wtedy) budynkach.

            Ale jak kiedyś będę w stanie to na pewno przyjdę na spotkaniesmile))))
          • fiomia Re: zaglądamy, zagladamy i nic 23.02.04, 19:50
            Basiu, napisz, jak wyszło spotkanie. Tak chciałam przyjechać, nawet
            zaplanowałam, jakie ciasteczka wezmę, a tu pech: Aga w sobotę dostała 39 stopni
            gorączki, w niedzielę też miała nie całkiem normalną temperaturę i musiałyśmy
            siedzieć w domu. Buuu sad(((
            Oby następnym razem nam się udało.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka