Dodaj do ulubionych

Poród w Sulechowie-proszę o opinie...

08.01.06, 19:46
Witam. Interesują mnie opinie o szpitalu w Sulechowie.Słyszałam do tej pory
dużo dobrego.Zastanawiam się, więc czy zamiast w ZG nie rodzić właśnie
tam.Czy któraś z Was tam rodziła, albo słyszała jakieś uwagi o tym miejscu?
Liczę na odpowiedzi
Obserwuj wątek
    • mala67 Re: Poród w Sulechowie-proszę o opinie... 09.01.06, 12:16
      teraz mam chwilke to napisze cos wiecej:
      rodzilam w sulechowie 29 wrzesnia 2005 z renata piórkowska-ktora baaardzo
      polecam
      \cudowna osoba
      porod nie byl latwy, trwal 12godzin w szpitalu, ale od poczatku mielismy z
      mezem swoj pokoj, wiec prawie cala noc spedzilismy sobie w milej przyciemnionej
      atmosferze
      potem dopiero na sali porodowej
      lekarze b mili,
      po porodzie pielegniarki bardzo pomagaja, jak tylko dziecko placze zaraz
      przylatuja na pomoc, maz mogl ze mna caly czas byc
      mialam tv i telefon w pokoju
      i wlasny prysznic co jest bardzo wazne bo do lazienki przez pierwsza dobe nie
      udalo mi sie dojsc
      jak masz jeszcze jakies pytanka pisz smialo
      rozwieje kazde watpliwosci mam to na bardzo swiezo
      ekobo@wp.pl
      albo gg 73512
      ewa
    • adanko77 Re: Poród w Sulechowie-proszę o opinie... 06.02.06, 12:25
      Kilka dni temu urodzilam Kubusia w szpitalu w Sulechowie i moja opinia jest
      jednoznaczna-szpital jest fantastyczny. Pielegniarki i lekarze sa naprawde
      przemili, fachowa opieka. Nie wypbrazam sobie rodzic drugie dziecko gdzie
      indziej. Aha-porod wodny i zzo kosztuja 350
              • monarosa Re: Poród w Sulechowie-proszę o opinie... 21.05.06, 23:01
                Moja bliska koleżanka miała wskazanie do cc od kilku ginekologów. Ale dr Rzepka
                stwierdził, że wymyśla cuda na kiju i jej nie zrobi - to była dzika kłótnia czy
                raczej wymiana zdań. Koleżanka jest szczupła i niska. Przy porodzie wykonano
                jej źle i nieskutecznie znieczulenie- groził jej paraliż, a poza tym dziecko
                utknęło , trociło już tętno. I cudem urodziło się "tylko" ze złamanym
                obojczykiem. Przy porodzie był dr Rzepka i zbladł, gdy zobaczył, że dziecko nie
                moze wyjść. Po wszystkim nie powiedział przepraszam ani "pocałuj mnie w nos"
                To w ogromnym skrócie, ale podejrzwam, że nikt nie chciałby byc w takiej
                sytuacji.
                    • miki9984 Re: Poród w Sulechowie-proszę o opinie... 08.02.07, 16:43
                      Ja rodziłam w Sulechowie i mam bardzo przykre doświadczenia. Minęły 3 miesiące
                      a ja nie mogę zapomnieć tego koszmaru. Miało być pięknie, wszystko mi ładnie
                      położna opowiedziała, ordynator też miły. W praktyce trochę inaczej. Rodziłam
                      25 godzin w zzo które nie zadziałało tylko połowicznie mnie znieczuliło.
                      Położnej nie miałam opłaconej więc taką miałam opiekę. Moje dziecko nie mogło
                      wyjść zaklinowało się i teraz mam tego konsekwencje- neurolog i rehabilitacja.
                      Tak mnie porozcinał jakiś młody lekarz, że dwa miesiące nie mogłam siedzieć a
                      teraz wygląda to fatalnie. Pokoje są wieloosobowe. Płatny osobny rodzinny.
                      Płatne znieczulenie 350zł. Poród rodzinny za darmo. Stanowczo odradzam rodzenie
                      tam, szpital jest przereklamowany i już. Lekarz prowadzący jak zobaczył i
                      usłyszał co mam do powiedzenia po porodzie, co z moim dzieckiem i ze mną
                      powiedział "człowiek uczy się na błędach" szkoda ze w tym przypadku cierpię ja
                      i moje dziecko.
    • gustus.pl Re: Poród w Sulechowie-proszę o opinie... 08.03.07, 15:05
      przede wszystkim po akcji rodzić po ludzku zielonogórzanki są odsyłane do
      szpitala w Zielonej. uncertain

      myślę że moje spostrzeżenia co do porodu w Zielonej i w Sulechowie moga być o
      tyle cenne, że rodziłam i tu i tu. Z perspektywy czasu stwierdzam że Sulechów
      jest przereklamowany, do czego między innymi sama sie przyczyniłam wypełniając
      ankiete rodzić po ludzku, ale w końcu nie miałam do tamtej pory żadnego
      porównania a tylko wówczas można mówić czy cos jest 'the best' czy może tylko
      'good' wink
      Jest dużo plusów i minusów w obydwu szpitalach.
      Przedtem nie chciałam widziec minusów porodu w Sulechowie, ale te minusy są.

      Myślę, że wypadałoby juz dczarowac mit Zielonej Góry - tu też można urodzić jak
      człowiek. Na roomingu i oddziale noworodkowym jest tylko sympatyczny i fachowy
      personel - naprawdę! W Sulechowie np. zabierają dziecko na jakieś badania i nie
      mówią po co - dostałam dziecko napojone glukoza, bo pani sie coś tam wydawało. W
      Zielonej dziecko zawsze jest dokarmiane przy rodzicach i mogą zadecydowac czy
      dziecko dopoic czy nie. W Sulechowie zostałam postawiona przed faktem dokonanym.
      Mało tego jedna baba mnie opiórkała, ze źle karmie dziecko i potem ona je musi
      dopajać (w taki sposób dowiedziałam się że moje dziecko cos od niej dostało! -
      ale to przecież ten wspaniały Sulechów, minus dla Sulechowa, plus dla Zielonej).
      Mogła mi pokazać co robie nie tak.

      W Sulechowie mimo rozpoczętej akcji porodowej i silnych skurczy zrobiono mi test
      oksytocynowy (próbowalam sie sprzeciwiać, ale bezskutecznie). W Zielonej
      rodziłam bez żadnej chemii. Dolargan dostalam już po porodzie, przed szyciem
      pęknięcia.

      W Sulechowie mimo iz główka już koronowała zostałam zmuszona do przejścia z
      łóżka do wanny, w efekcie miałam liczne pęknięcia nie tylko krocza. uncertain Połóg
      wspomiam jako koszmar. W Zielonej nie dałam się nigdzie transportować na tym
      etapie porodu choć taka propozycja padła - na szczęście nikt mnie nie zmuszał -
      to była tylko propozycja.

      Na plus dla Sulechowa wypadają natomiast łózka porodowe oraz łózka na roomingu
      (w Zielonej to koszmar i myśle ze za te opłaty które od lat zostawiają tam
      rodzice możnaby juz wyposażyć kilka oddziałów nie tylko ten wink)

      W Zielonej nie podobało mi się też to co za mną wyprawiała lekarka po porodzie,
      wrrr.. Penie to zalezy na jaki personel sie trafi. Ale położna była najlepsza z
      możliwych - Marzena Wieczorek. Jej bardzo dziekujemy! big_grin
      • gustus.pl Re: Poród w Sulechowie-proszę o opinie... 10.03.07, 09:51
        jeszcze mi sie przypomniały minusy na rzecz Sulechowa a plusy dla Zielonej:

        1. Z Sulechowa wyjechałam z dzieckiem z tak silną żłótaczką że było niemal
        pomarańczowe. Nikogo tam nie obchodziły konsekwencje, na szczęście Wszystko
        skończyło się dobrze. Ale zasmarkanym obowiązkem personelu było sprawdzic poziom
        bilirubiny - dla mnie to ewidentne zaniedbanie.

        2. Kombinacje grup krwi i czynników Rh mojej i męża sa takie, że dziecko było
        wyjątkowo narażone na silną żótlaczkę i należało dokładnie przyjrzeć się
        problemowi. Mimo tego dziecko mialo sprawdzony tylko czynnik Rh bez sprawdzania
        grupy krwi - dla mnie to beztroska szpitala.

        W Zielonej Górze personel bardzo fachowo 'rozpracował' problem. Nie chciałabym
        myśłeć, że w Sulechowie po prostu chcieli się pozbyć problemu i dlatego nikt nie
        pokusił sie o dodatkowe badania, że gdyby się coś działo to niech dziecko idzie
        do szpitala w Zielonej, bo po co ma im zajmować inkubator w Sulechowie...

        Pewnie możnaby wymieniać i wymieniać...

    • justka734 Re: Poród w Sulechowie-proszę o opinie... 12.03.07, 10:33
      Rodziłan w styczniu 2007 przez cc - położenie miednicowe sad Opieka wszystkich
      położnych super, lekarze ginekolodzy super, lekarze neonatolodzy super. Tylko
      pielęgniarki od noworodków - całkowita porażka. Zero informacji, zupełna
      ignorancja. Pech chciał, że 3 doba po porodzie przypadła na niedzielę rano.
      Pani, która właśnie przyszła na dużur musiała wcześniej "omówić" ważne sprawy
      przy kawie. Dyżurka pielęgniarek była za ścianą. Moje dziecko od 2 godzin nie
      jadło, płakało (potrzebowałam tylko butelkę mleka; nie karmiłam piersią)
      Wzięłam więc dzidzisia i podreptałam do Pań. Oj dostało mi się, dostało, że
      przerywam im pogaduszki... Później ta sama Pani próbowała się zrehabilitować,
      ale moja opinia o Oddziale Noworodków się nie zmieni niestety sad
        • bladyroz Re: Poród w Sulechowie-proszę o opinie... 23.03.07, 13:43
          Hej!
          Ja też mam baaaaaardzo fatalne wrażenia z opieki pielegniarek. Miałam dosyc
          powazne powikłania poporodowe, przez długi czas nie mogłam wstawać - bo było
          ryzyko, żepo ponownym szyciu rozejdą się szwy. Ale niestety do pielegniarek to
          nie docierało, próbowały w różny sposób "stawiać" mnie na nogi, od wyciagania
          do łazienki gdzie im zemdlałam, po niezbyt miłe traktowanie. Bardzo zależało mi
          na tym żeby karmic piersią, ze względu na to, że miałam przetaczaną krew
          zabrano mi dziecko na oddział noworodkowy i "biedne panie" musiały mi przynosic
          dziecko na karmienie.Jedna z nich była wyjątkowo obcesowa przy podawaniu
          dziecka, i była straszliwie rozżalona, że musi pilnować 2 wcześniaków i
          mojego "zdrowego" dziecka. Mało, która pielegniarka pomagała mi wprzystawieniu
          dziecka do piersi, a mialam z tym na poczatku spore problemy i nawal pokarmu.
          To, że nie pozaliłam sie przy wyjściu to było związane chyba ciągle jeszcze z
          szokiem poporodowym, załuję też, że do ogólniowej ankiety "Rodzićpoludzku"nie
          dołączyłam listu.
          Pozytywne bylo na pewno to, ze rodzilam tak jak chcialam,z oplaconą fajna
          polożna, o wszystkim mnie informowano, po wykryciu powikłan podejscie lekarzy,
          a przede wszystkim ordynatora i dr Mogdziorz (?)było suuuuper.
          • mala67 Re: Poród w Sulechowie-proszę o opinie... 30.04.07, 12:44
            rodzilam w sulechowie 11 dni temu po raz zdrugi. niewiele sie zmienilo-opieka
            jak dla mnie bardzo dobra i przed i po porodzie.
            Mialam pok 1-osobowy i musze powiedziec ze ktos go fatalnie na nowo urzadzil!!
            stolik do jedzenia 3 metry od lozka, tv za lozkiem (hehe), lozko na przeciagu-
            porazka!!!!!!!smileale za to szafa przybyla
      • anella Re: Poród w Sulechowie-proszę o opinie... 11.06.07, 12:10
        Rodziłam w Sulechowie,porod wspominam bardzo dobrze opieke i warunki pobytu
        rowniez.Lekarze bardzo dobrzy,połozna mialam umowiona.Byla ze mna do godziny po
        porodzie i chociaz to moj pierwszy porod to nie mialam naciecia choc byli na to
        przygotowani.Tak ładnie wspołpracowałam z lekarzem i połozna ze obeszło sie bez
        nacinania krocza .Nie bylo rowniez lewatywy,organizm sam sie oczyszczca przed
        porodem,mogłam chodzic i rodzic jak mi pasowało.Brałam kilka razy prysznic.Maz
        przez dwie doby byl w pokoju ktory mozna wynajac jest nad porodowka.Siedzial z
        nami w pokoju do pozna nikt nie mial pretensji,dobra opieka nad
        noworodkiem,pomagaja w karmieniu piersia.Za porod rodzinny sie nie płaci,sa dwa
        pokoje jednoosobowe ktore sa platne.Reszta pokoi gora trzyosobowa.Bardzo ładnie
        wygladaja wszystkie.Rodzilam 9 godzin i nie mam traumy spowodowanej porodem,bez
        znieczulenia.Nie bylo konieczne.Wyszluismy po dwoch dobach.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka