Porodówka w Gorzowie? Jakieś pozytywne zmiany?

05.01.09, 23:04
Witam wszystkich obecnych i przyszłych Rodziców!

Jestem ciężarówką z Gorzowasmile i panicznie boję sie porodówki na Dekerta. Nasłuchałam się w ostatnich latach strasznych historii. Ale podobno ostatnio zaszły tam pozytywne zmiany. Czy ktoś może mi cos bliżej na ten teamy powiedzieć?
Jeszcze dzisiaj mój lekarz prowadzący powiedział mi, że Gorzów jest nieprzewidywalny. Można trafić bardzo fajnie, albo fatalnie, pod katem lekarzy na dyżurze oczywiście.
Kogo unikać?
Czy robią u nas cesarki? Chcę wiedzieć, że jeśli będzie taka konieczność to mi ja zrobią, a nie będa czekać 20 godz i w końcu i tak kleszczy użyją.

Będę wdzięczna za wszelkie informacje.
Pozdrawiam.
    • soilew Re: Porodówka w Gorzowie? Jakieś pozytywne zmiany 12.01.09, 21:18
      Ja przeprowadziłam sie do Gorzowa 3 lata temu,mimo ze moj lekarz pracuje w innym szpitalu i proponowal mi rodzenie gdzie indziej wybrałam Gorzow.Dlatego,ze 33 lata zapewne nie Ci sami lekarze uratowali mojej mamy i moje zycie.Porod miałam szybki zastosowali kleszcze a nie dlatego ze czekali długo, tylko dziecko przy wyjsciu zaczeło sie cofac,a wszystko bylo ok do prawie konca,.Zalozone umiejetnie,dziecko zdrowe,połozne miłe,lekarze takze.Wczesniej lezałam 2 tyg na patologi tez nie narzekam.Po porodzie wszystko mi panie polozne wytłumaczyły,mogłam byc i uczestniczyc przy kapieli szczepieniu dziecka.Przychodziły w nocy i mi pomagały w przewijaniu dziecka,doradzały.Powiem Ci jedno jak wszedzie wszystko zalezy od ludzi i ich nastawienia.Nie oszukujmy sie kobiety sa rozne i czasami nie zachowuja sie jak cywilizowani ludzie.Kilka razy widzialam taki typ zachowania,a personel slowa nie powiedział.Ja drugie dziecko tez bede tu rodzic.Uwazam ze kazdy szpital na swiecie ma swoje plusy i minusy,a ludzie ktorzy tam pracuja to tez maja jakies złe dni jak kazdy człowiek i swoje zmartwienia i jak do tego dojdzie pacjentka,ktora probuje traktowac personel władczo to nie dziwie sie reakcji a potem negatywnym komentarzom.Nie narzekam i polecam.Pozdrawiam
      • hiroslaw Re: Porodówka w Gorzowie? Jakieś pozytywne zmiany 12.01.09, 22:51
        Moja pani zdecydowała sie rodzic w Niemczech w szpitalu powiatowym
        dwie godziny od Gorzowa. Koszt nie tak dużo wyższy od aktualnej
        gorzowskiej taryfy lekarsko-połozniczej. Polecam! (szczegóły na priv)
        • new-mom Re: Porodówka w Gorzowie? Jakieś pozytywne zmiany 15.01.09, 15:09
          Jestem zainteresowana porodem w Niemczech.
          Jak się z Tobą skontaktować?
          • hiroslaw Re: Porodówka w Gorzowie? Jakieś pozytywne zmiany 16.01.09, 21:47
            > Jak się z Tobą skontaktować?

            Proszę o wiadomość na maila gazetowego.
    • asieksza Re: Porodówka w Gorzowie? Jakieś pozytywne zmiany 25.01.09, 23:36
      Ja rodziłam na Dekerta w 2006 i w 2007 a więc za starego i potem za
      nowego ordynatora. Jakie zmiany, nie ma już osobnego oddziału dla
      kobiet po cc, teraz osobno jest patologia ciąży, a kobiety po cc i
      zwykłym porodzie są razem. Ja miałam cc i dużym minusem obecnie było
      przepełnienie sali i to, że nie przy każdym łóżku był dzwonek.
      Leżałam w 2007 na patologii dwa tygodnie i zauważyłam , że
      dziewczyny, które mają lekarza prowadzącego pracującego na oddziale
      są troche inaczej traktowane ale dotyczy to tylko niektórych lekarzy
      ( np wykonuje cc cięcie właśnie twój lekarz, albo właśnie ten lekarz
      prowadzi wywołanie porodu ). Ja ogólnie mam dobre zdanie o tym
      szpitalu. Pielęgniarki raczej bardzo miłe, na lekarzy nie mogłam
      narzekać ( no może jedynie to, że ordynatorzy nie są zbyt delikatni
      ale z drugiej strony muszą dokładnie zbadać pacjentki ). Poza tym za
      przemawia super wyposażony oddział noworodkowy a pielęgniarki od
      noworodkow są przemiłe.No i przy drugim cięciu miałam dużo lepszego
      anestezjologa, podobno po jakiś zachodnich szkoleniach, po
      znieczuleniu leżałam 12 nie 24 godziny jak poprzednio. Fak zdarzają
      się przypadki, ze coś się stanie nie tak. Faktem jest , że zdaniem
      lekarzy najlepszy jest poród sn, leżałam z dziewczyną, która rodziła
      kilkanaście godzin aż zdecydowano się na cięcie , dziewczynka zdrowa
      dostała 10 pkt, koleżanka z patologii urodziła sn ale dziecie
      okazało się dużo większe i były problemy, chłopczyk dostał tylko 1
      pkt ale jest cały i zdrowy i nawet chodzić nauczył się dużo
      wcześniej niż moja córa.Myślę, że takie przypadki zdarzają się w
      każdym szpitalu. Jeśli chodzi o porody w Niemczech to też slyszałam
      dużo dobrego, ale słyszałam też o pewnych problemach, np tam po cc
      dzieci obligatoryjnie przebywają w inkubatorach u nas nie i fundusz
      nie chce refundować, są też problemy ze szczepieniami czy
      skierowaniami do specjalistów.
      www.niunie.babies.pl
      • hiroslaw Re: Porodówka w Gorzowie? Jakieś pozytywne zmiany 26.01.09, 17:01
        "Jeśli chodzi o porody w Niemczech to też slyszałam
        dużo dobrego, ale słyszałam też o pewnych problemach, np tam po cc
        dzieci obligatoryjnie przebywają w inkubatorach u nas nie i fundusz
        nie chce refundować, są też problemy ze szczepieniami czy
        skierowaniami do specjalistów."

        Niczego takiego nie doswiadczylismy (grudzien 2008) - moze zalezy to
        od szpitala?
Pełna wersja