Kilometr szczęścia dla rowerzystów

12.09.09, 15:49
"Kostkę układa gospodarstwo pomocnicze Miejskiego Zarządu Dróg."

Ja p...le! Kiedy ci kretyni wybiją sobie wreszcie tę kostkę z tych zakutych
pustych łbów! Tylko asfalt!
    • abrazo Kilometr szczęścia dla rowerzystów 12.09.09, 16:33
      Porzadna kostka ? WOLNE ZARTY !! PORZADNA TO BY BYLA Z ASFALTU !!! A TU DALEJ
      RACZY SIE KIELCZAN KOSTKA..
    • dobiczek sciezki rowerowe nalezy bydowac w centrum. osiedle 12.09.09, 16:51
      cenrum.pozwoli to na stwozenie alternatywnego ukladu
      komunikacyjnego.do lasu to i gruntowa droga mozna w niedziele
      pojechac, a jazda na roweze pomiedzy samochodami igranie z zyciem.
      PS bylem na stadonie w parku linowym.wykonano tam kilka miejsc
      parkingowych i szutrowa sciezke rowerowa -chodnik. o dziwo wykonano
      ja na miejscu starej sciezki z granitowejgranitowej sciezki bedacej
      pozostaloscia po torze wyscigow konnych. to wielka sztuka ukrasc
      granitowa kostke a na jej miejsce wysypac wywrotke zwiru.kto ukradl
      granitowa kostke?1 kto na to pozolil ?!jaki urzednik sie pod tym
      podpisal!? moze GW wyjasni ta sprawe bo niby nic a jednak cuchie!
    • Gość: urzędasy-idioci Re: Kilometr szczęścia dla rowerzystów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.09, 17:18
      hamsterek napisał:

      > Ja p...le! Kiedy ci kretyni wybiją sobie wreszcie tę kostkę z tych zakutych
      pustych łbów! Tylko asfalt!

      DOKŁADNIE!!!
    • Gość: ala Re: Kilometr szczęścia dla rowerzystów IP: *.kielce.vectranet.pl 12.09.09, 18:00
      Dopiero co był artykuł o wskazówkach europejskich:

      miasta.gazeta.pl/kielce/1,47262,6956790,Koniec_kostki_na_sciezkach_rowerowych_.html

      ale w CK przebić się przez ten beton (oops, sorry, kostkę) chyba się
      nie da.
    • antywel Kilometr szczęścia dla rowerzystów 12.09.09, 19:43
      Czekaj, porządne ścieżki to się robi z asfaltu lub ze specjalnej masy (coś jak
      na wiadukcie na Krakowskiej). Kostka to się nadaje na wjazd do garażu, na
      ścieżki i chodniki nie !!! Ile lat jeszcze tacy pomysłodawcy będą w Kielcach ?
      • Gość: pipi Re: Kilometr szczęścia dla rowerzystów IP: *.chello.pl 12.09.09, 22:30
        Niech "arogancja władzy" zaczyna pakować walizki bo koniec kadencji na horyzoncie i wylecicie wszyscy na zbity pysk!!!
    • tomaszck Kilometr NIEszczęścia dla rowerzystów 12.09.09, 19:55
      Kolejny kilometr zmarnowany, przez ignorantów z kostką w głowie zamiast mózgu.
      Ci ludzie to prawdziwe nieszczęście.
      Nie liczą się z opiniami ludzi, którzy na rowerach jeżdżą i specjalistów z Unii.

      Łune som mondrzejsze... dać im tylko pieniądze. Jasne, marnujcie naszą kasę dalej.

      W KIELCACH NIE MA 1 KILOMETRA PRAWIDŁOWO WYKONANEJ ŚCIEŻKI ROWEROWEJ.
      • antywel Re: Kilometr NIEszczęścia dla rowerzystów 12.09.09, 20:03
        A może Czekaj nie umie jeździć na rowerze? W sumie to można mu zrobić kurs,
        oczywiście na brukowanej ścieżce.
        • Gość: kielecki rower Re: Kilometr NIEszczęścia dla rowerzystów IP: *.chello.pl 12.09.09, 21:10
          Po jasną cholerę rowerzystom taka ścieżka?
          Niechże pukną się w wykostkowane głowy i wreszcie przestaną wydawać nasze pieniądze i jeszcze się chwalić,że coś robią-to jest szczyt arogancji.Może ktoś kto się pod tym pomysłem podpisał zapłaci za to byle co,które pewnie będzie drogo kosztowało.Ciekawe kiedy wydadzą przepis,że każdy mieszkaniec Kielc musi kupić sobie kostkę i się wykostkować.A może skończyć już z tą firmą kostkarską i zacząć myśleć normalnie.
        • Gość: xx Re: Kilometr NIEszczęścia dla rowerzystów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.09, 19:15
          Czekaj to jeżdzi amerykanckim wozem i ma siofera
          i ma was w dupie
    • jgalka Kilometr szczęścia dla rowerzystów 12.09.09, 21:08
      jak to szczescia, albo napiszcie nieszczescia albo "szczescia"
      niedawno pisaliscie o opracowaniu z ktorego wynika ze budowanie
      sciezek z kostki to marnowania pieniedzy, na czym niby polega to
      szczescie, nie bede jezdzil po takim dziadostwie a tak naprawde
      obywatele powinni zarzad miasta podac do sadu za marnowanie ich
      pieniedzy, wlasnie wrocilem z Krakowa i widzialem sciezke rowerowa,
      z czerwona warstwa scierna bez zadnych schodkow
      • badboyultra synekura-rychły koniec 13.09.09, 09:20
        Może jakiś wyjazd służbowy do Krakowa dla naszych pożal się Boże specjalistów ?

        www.rowery.org.pl/krakow/kopernikafoto.html
        Z dotychczasowych komentarzy MZD oraz dokonań wnioskuję, że brak im: wiedzy, chęci, bo pieniądze marnują w doskonały sposób - tworząc nadal z uporem maniaka - karykatury ścieżek rowerowych.
        Wykorzystanie mózgu i podpatrzenie dobrych TANICH rozwiązań choćby w Krakowie, dokonanie "przewrotowych zmian" przy pomocy farby, pędzla pomogłoby wreszcie jeździć bezpiecznie po mieście.

        Jedyne na co MZD stać to: samozachwyt i realizacja niepraktycznego, niebezpiecznego dziadostwa z (obojętnie jakiej) nie nadającej się do tego celu - kostki.

        Trzeba to towarzystwo zmienić, ponieważ generują straty, tworzą wadliwe i niebezpieczne dla ludzi - rozwiązania.
        Pora, żeby komunikacją w tym mieście zajęli się fachowcy a nie ludzie niedouczeni lub bez wyobraźni, prawdopodobnie leniwi.
        Jesteśmy opóźnieni o dekady w zakresie komunikacji rowerowej w mieście, także w stosunku do innych miasta w kraju - nowe twory MZD to zacofanie - ugruntowuje.

        Jedynie powiększające się (ewolucyjnie)zakorkowanie i zawekowanie miasta, zmniejsza niebezpieczeństwo poruszających się po mieście rowerzystów. Niedługo auta staną i to moja jedyna nadzieja na bezpieczna jazdę w mieście.

        Nie wysilacie się Państwo z MZD. Fajna robota, posada, kaska i jest OK
        Tkwijcie w tym błogostanie, póki możecie.
        Apeluję kolejny raz: leńcie się, tylko nie róbcie nic dla rowerzystów! Po prostu. Szkoda pieniędzy.





    • jgalka Kilometr szczęścia dla rowerzystów 12.09.09, 21:12
      czytaliscie blog Waldemara, pewnie pojawi sie wpis: Waldemar jezdzil
      po Kielchach rowerem i zlamal kostke :)))
    • Gość: a Re: Kilometr szczęścia dla rowerzystów IP: *.westside.kielce.pl 12.09.09, 21:13
      Don't give up you're in Kielce !!
      • Gość: cyklista Re: Kilometr szczęścia dla rowerzystów IP: 81.219.210.* 12.09.09, 21:49
        A przy okazji zobaczcie jak robi tą ścieżkę brygada pracy
        socjalistycznej, 3 metry na dzień!!!
        • Gość: pipi niedawno pisano coś innego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.09, 08:14
          Koniec kostki na ścieżkach rowerowych?


          Kostka brukowa to zła nawierzchnia dla ścieżek rowerowych - uważają specjaliści
          z Unii Europejskiej. Lepszy jest asfalt z polimerem. I takie ścieżki mają być
          teraz budowane w naszym województwie...

          • Gość: maka Re: niedawno pisano coś innego IP: *.chello.pl 13.09.09, 11:09
            Artykuł był i koniec,a życie się toczy.
            Co zrobić z kostką,jak nie położyć i to wszystko jedno gdzie i jak.
            Przepisy nie są dla Kielc,u nas są nasze lepsze?! W końcu co mądrale z Unii mogą wiedzieć.
    • Gość: niewiedzący Re: Kilometr szczęścia dla rowerzystów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.09, 11:31
      Dyrektor Czekaj w artykule pisze o "wiadukcie" na ul. Popiełuszki.
      Co to jest ten wiadukt ?
      • dobiczek na wsi kostka daje prestiz,wiec wies kostke 13.09.09, 13:21
        kladzie.kto ukradl granitowa kostke ze sciezek na stadionie?!
        • Gość: maka Re: na wsi kostka daje prestiz,wiec wies kostke IP: *.chello.pl 13.09.09, 17:52
          Tak,czy inaczej robią z nas wariatów.
      • Gość: wiedzący Re: Kilometr szczęścia dla rowerzystów IP: 81.219.210.* 13.09.09, 19:12
        Wiadukt to może za wielkie słowo. Ale jest rzeczywiście pod ulicą
        Popiełuszki przepust, trochę zapuszczony, szumnie zwany wiaduktem.
        Może teraz jak wycięto tam w okolicy drzewa i będzie ścieżka to nie
        będzie strach nim przechodzić i przejeżdżać.
    • sufler14 Kilometr szczęścia dla rowerzystów 14.09.09, 11:23
      Brawo !!!! znakomity pomysł utworzenia przejazdu dla rowerzystów pod
      jezdnią do lasu miejskiego. Może faktycznie kostka nie jest
      najlepszym materiałem na ścieżki rowerowe ale doceńmy i to! Cieszę
      się że władze miasta postanowiły cos zrobić dla miłosników aktywnego
      wypoczynku. Dla malkontentów wypisujących bzdury na tym forum radzę:
      mniej piwa i pieniactwa , więcej aktywności na świeżym powietrzu !!

      • Gość: e Re: Kilometr szczęścia dla rowerzystów IP: *.ujk.edu.pl 14.09.09, 14:45
        > Może faktycznie kostka nie jest
        > najlepszym materiałem na ścieżki rowerowe

        Jest fatalnym materiałem. 2 razy już leżałem na kostce.
      • Gość: śprycha Re: Kilometr szczęścia dla rowerzystów IP: 213.77.117.* 14.09.09, 16:26
        Szanowny suflerze14.

        Ścieżki rekreacyjne, do lasu, w nasze górki itp. nie załatwiają sprawy w zakresie komunikacji rowerowej w samym mieście.

        Jest bardzo dużo ludzi, którzy dojeżdżają do szkół i pracy na rowerze. Do jazdy w terenie, czy to rekreacyjnej, czy sportowej - niepotrzebne są nowo -stare szlaki.
        "Odkrywanie" ich na nowo i brukowanie to także żadna rewolucja a marnowanie sił i środków.
        I jak piszę, to żadne Eureka. Trasy od dawna są ! Wystarczy je oznakować porządnie dla nowicjuszy, turystów.

        Zatem rower to alternatywny środek komunikacji ( zalet ma to mnóstwo)
        Tu są wielkie zaniedbania i potrzeby.
        Z twego tekstu wnioskuję, że to obce Ci zagadnienie.
        Wiedz, że jeszcze więcej ludzi z uwagi na brak właściwych rozwiązań nie może skorzystać z roweru w mieście.

        Nazywanie pieniaczami ludzi, którzy nie godzą się na bylejakość i nie akceptują niebezpiecznych rozwiązań - uważam za głupie i nieodpowiedzialne.

        Polecam wyjazd do krainy pieniaczy, malkontentów, pasibrzuchów: Holandia, Anglia, Niemcy. NIkt w cywilizowanym świecie i 21 wieku nie zgodzi się na gorsze, droższe nieracjonalne rozwiązania !

        Piwo piłem jakieś 2 m-ce temu ( z sokiem)
        codziennie śmigam na rowerze - około 30-50 km
        W ostatnią sobotę i niedzielę należy to pomnożyć x 4
        Aktywności na świeżym powietrzu mam wystarczającą ilość.











        • Gość: Sufler14 Re: Kilometr szczęścia dla rowerzystów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.09, 18:52
          Szanowny Śprycho!

          Problem który podnosisz a więc dostosowania miasta do ruchu
          rowerowego jako alternatywnego środka lokomocji jest mi bardzo
          dobrze znany (nie rozumiem Twojej agresji?)gdyż bardzo interesowałem
          się programem europejskim UR-BIKE którym objęte były między innymi
          Kielce. Program o którym wspominam mówi o dostosowaniu aglomeracji
          miejskich do ruchu rowerowego , niestety nie wierzę w powodzenie
          tego projektu u nas, gdzyż moim zdaniem największym problemem nie
          jest brak wymalowanych pasów ruchu dla rowerzytów (a bardzo by sie
          przydały)a zdziczenie! chamstwo! agresja kierowców czyli kultura nas
          Polaków. Przejechałem na rowerze kawał Polski, Czechy ,
          Bornholm,Chorwację rocznie jeżdżę około 6000 km, ale to co widzę w
          naszym kraju to jest tragedia. W trakcie treningów szosowych
          dochodzi do sytuacji gdzie kierowcy potrafią spychać rowerzystę do
          rowu wyprzedzając na trzeciego nie mówiąc o zwykłych bandytach za
          kierownicą celowo zajeżdżających drogę. Dla tego z ogromną radością
          obserwuję inicjatywy miasta w zakresie budowy ścieżek rowerowych
          pozwalających w bezpieczny sposób na dojechanie do tras leśnych
          gdzie można w trakcie wysiłku znakomicie uzupełnić sobie braki
          tlenowe. Mam też nadzieję że nowe inwestycje drogowe w naszym
          mieście będą uwzględniały potrzeby rowerzystów i powstaną bezpieczne
          kładki czy wydzielone specjalnie pobocza.
          A jesli chodzi o to piwo to ja napisałem "pić mniej" a nie wogóle :)


          • Gość: śprycha Re: Kilometr szczęścia dla rowerzystów IP: 213.77.117.* 14.09.09, 19:51
            Widocznie jestem człowiekim większej wiary.
            Wg mnie innej drogi nie ma i dostosywanie miast do ruchu rowerowego tak czy inaczej: jest, staje się koniecznością.

            Tak, chamstwo, zdziczenie jest wszech obecne i stanowi to problem jednak bez namalowanej... separacji nadal będę najczęściej jedynie przeszkodą dla kierowców.
            Jednakże wolałbym jechać swoim "rowerowym" wyznaczonym pasmem niż poboczem wespół z blachosmrodami. Ja "widzę" tu zasadniczą różnicę

            Nie licytujmy się ze stopnia agresji post kolegi jest nader wojowniczo ubarwiony - pyskówki są niepotrzebne.Nie podam wiec liczby przejeżdżanych kilometrów,no ..ciut więcej, tak z parę razy z czego duża część to właśnie jazda w miejskim buszu. jeżdżę oczywiście cały rok.
            Wiem jak można było dojeżdżać do lasów szumiących - od lat, wiem jak coraz trudniej nie dać się zabić na ulicy.
            Argument za zaniechaniem działania na rzecz infrastuktury jest nie do przyjęcia.

            Problem moim zdaniem jest, ponieważ NIKT, TU tego nie potrafi, nie chce dostosowywać miasta do ruchu rowerowego.
            Dlatego cieszyłbym się np z dobrze, prawidłowo wykonanej, nie wybrukowanej ścieżki łączącej "sypilnię" z centrum.

            Cieszą mnie rowerzyści śpieszący do lasku, w soboty, niedzielę -szlag mnie trafia, gdy widzę mamę z dzieckiem w foteliku "walczącą" po chodniku na codzień, gdy zawozi je do przedszkola.

            Nie lubię piwa
            lubię od czasu do czasu gin z tonikiem
            • sufler14 Re: Kilometr szczęścia dla rowerzystów 14.09.09, 20:00
              A ja tam się cieszę że z pod samego domu (KSM) będę mógł sobie bez
              przeszkód ścieżką rowerową dojechać do swoich ulubionych górek na
              telegrafie czy skoczni.I nie mam zamiaru uprawiać krtykanctwa w
              stosunku do tych którzy budują a nie burzą .
              I jeszcze raz wielkie dzięki dla władz Miasta
              • antywel Re: Kilometr szczęścia dla rowerzystów 14.09.09, 20:22
                sufler14 napisał:

                > A ja tam się cieszę że z pod samego domu (KSM) będę mógł sobie bez
                > przeszkód ścieżką rowerową dojechać do swoich ulubionych górek na
                > telegrafie czy skoczni.

                Widocznie jesteś sadomasochistą. Pojeździj sobie ścieżką przy Al. Legionów to
                zmienisz zdanie. Jazda na rowerze prócz funkcji komunikacyjnej ma też być
                przyjemnością? A co to za przyjemość jak trzęsie i pod kołami "tańczy" ruchoma
                kosta? Jak tak kochasz kostkę to wybrukuj sobie całą działkę i jeździj w kółko.

                > I nie mam zamiaru uprawiać krtykanctwa w
                > stosunku do tych którzy budują a nie burzą .
                > I jeszcze raz wielkie dzięki dla władz Miasta

                Albo jesteś pracownikiem magistratu albo...

                Jeśli coś się robi, to należy to robić dobrze. Ścieżki brukowane i stadiony w
                centrum nie powinny mieć miejsca !!! Dlatego za takie głupoty należy piętnować a
                nie dziękować !!!
                • Gość: sufler14 Re: Kilometr szczęścia dla rowerzystów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.09, 20:36
                  Sorry !! Zapomniałem podziękować władzom miasta za piękny stadion !

                  Wielkie dzięki !!!:)W sobote rano na rowerek a po południu na mecz .
                  Czy ja mam powód do narzekania ?

                  P.s. Jak ci się kostka rusza antywel, to zostaw ten rower w spokoju
                  bo sobie krzywdę zrobisz .







                  • antywel Re: Kilometr szczęścia dla rowerzystów 15.09.09, 16:54
                    Gość portalu: sufler14 napisał(a):

                    > Sorry !! Zapomniałem podziękować władzom miasta za piękny stadion !
                    >
                    > Wielkie dzięki !!!:)W sobote rano na rowerek a po południu na mecz .
                    > Czy ja mam powód do narzekania ?

                    Porozmawiaj o tym co mieszkają w promieniu 2km od stadionu. Dla jednych 2
                    godziny "zabawy" a dla okolicznych mieszkańców pół dnia zamkniętych ulic,
                    pojazdów na sygnale i zastawionych chodników tak, że nie można postawić
                    samochodu pod własnym mieszkaniem.

                    >
                    > P.s. Jak ci się kostka rusza antywel, to zostaw ten rower w spokoju
                    > bo sobie krzywdę zrobisz .

                    Siedź cicho, magistracki urzędolu, albo wsiądź na prawdziwy rower i przejedź się
                    brukowanymi odcinkami. Wtedy może zrozumiesz, że nie tędy droga. Precz z
                    bylejakością !
              • Gość: śprycha Re: Kilometr szczęścia dla rowerzystów IP: 213.77.117.* 15.09.09, 16:35
                No właśnie i na tym polega drogi suflerze 14 ty -różnica.
                Ciebie to zachwyca, choć ładunek przekory jest wyczuwalny, ale rozumiem - emocje.

                Ja natomiast nie mogę bezkrytycznie zachwycić się czymś, co tchnie tandetą.
                "Ścieżki" z kostki to było dobre ze 20, 30 lat temu, gdy na deskach projektantów powstawał model popularnego składaka
                Nie stać nas na robienie dziadostwa, które jest drogie, wrażliwe a co najistotniejsze niebezpieczne dla użytkowników.
                Z podobnych względów nie kupuję tanich, ślicznie wyglądających butów - za biedny jestem.

                Dlaczego mamy nie iść naprzód, gdy mamy wypracowane wzorce, doświadczenia, gotowce. Dlaczego w tej sytuacji robimy coś nieracjonalnego, przestarzałego nie zgodnego z cywilizowanymi normami? To głupie i głupio będzie wyglądać po 2, 3 sezonach. Robota od d...y strony.

                Wiatru w plecy ! choć rozpędzać się na kostce to brzmi nieco szyderczo


                • Gość: maka Re: Kilometr szczęścia dla rowerzystów IP: *.chello.pl 15.09.09, 16:55
                  Niestety nasze władze mają swoje poglądy i jak już coś postanowią to mogiła.Śprych absolutnie się z Tobą zgadzam,pewnie znajdziesz więcej zwolenników,ale to tyle.W tym mieście niestety nie myśli się o mieszkańcach.
                • Gość: sufler14 Re: Kilometr szczęścia dla rowerzystów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.09, 21:04
                  No cóż widzę że osoby wypowiadające się na tym forum nastawione sa
                  na bezwzględną krytykę wszystkiego i wszystkich. Zapominieliście ,
                  (albo poprostu nie mieszkaliście w tym mieście) jak wyglądały Kielce
                  kiedyś . Dla mnie istotne jest to że powstają ścieżki rowerowe nie
                  ważne czy asfaltowe , szutrowe,adoptowane z szerokich chodników ,
                  wykładane kostką , waże że są , że będzie można bezpiecznie dojechać
                  do tras rekreacyjnych na Stadionie, Telegrafie ,Grabinie itd .
                  Myślę że trzeba przypominać urzędnikom że nowe inwestycje drogowe
                  muszą brać pod uwagę potrzeby rowerzystów.
                  Na całe szczęście nie jestem urzędnikiem, wypowiadam się gdyż idea
                  aktywnego wypoczynku zwłaszcza na rowerze jest mi szczególnie
                  bliska.Kielce sa miastem wielu imprez rowerowych tych
                  profesjonalnych jak i amatorskich. Wiele przyjezdnych osób z
                  zazdrością wypowiada się na temat warunków Kielc do uprawiania
                  rekreacji i sportów rowerowych . Bardzo wiele jest jeszcze do
                  zrobienia np. centrum miasta jest niedostosowane do ruchu rowerowego
                  i to jest problem, ale rozwiązanie go to nie jest taka prosta sprawa.
                  Nie dawno można było jeszcze przejechać Sienkiewicza bez narażania
                  się na uwagi Straży miejskiej czy Policji , ale przeszkadzało to
                  pieszym.
                  Nie potrafimy żyć obok siebie bez konfliktów. Czego niestety dowodem
                  jest nasza dyskusja.
                  • antywel Re: Kilometr szczęścia dla rowerzystów 15.09.09, 21:47
                    Gość portalu: sufler14 napisał(a):

                    > No cóż widzę że osoby wypowiadające się na tym forum nastawione sa
                    > na bezwzględną krytykę wszystkiego i wszystkich.

                    Nie - krytykujemy bylejakość. Inwestycja ma być przeprowadzona dobrze, a nie źle.

                    > kiedyś . Dla mnie istotne jest to że powstają ścieżki rowerowe nie
                    > ważne czy asfaltowe , szutrowe,adoptowane z szerokich chodników ,
                    > wykładane kostką , waże że są ,

                    Po co komu ścieżka rowerowa po której nie da się jeździć?


                    > że będzie można bezpiecznie dojechać

                    Po kostce bezpiecznie? Nie dość że trzęsie to jeszcze marna przyczepność. A
                    koska w wielu miejscach się rusza.

                    > Nie potrafimy żyć obok siebie bez konfliktów. Czego niestety dowodem
                    > jest nasza dyskusja.

                    A co mamy pisać, że g... pachnie? Nie dość, że inwestycje są o d... potłuc to
                    jeszcze za nasze pieniądze. Z cieszącymi sie z kieleckiej bylejakości zgody być
                    nie może !!!

                    • Gość: sufler14 Re: Kilometr szczęścia dla rowerzystów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.09, 22:34
                      antywel ! wyluzuj czeka cię zawał jak się tak będziesz pienił.
                      Dam ci dobra radę 50 km na rowerze na Św. Katarzynę (25 w jedną 25
                      w drugą) tam pyszna kawa i pieniactwo ci przejdzie, będziesz
                      zdrowszy. A jak narzekasz że cię tyłek boli bo są nie równe chodniki
                      (ha ha ha . ale mnie ubawiłeś) to zapraszam na wycieczkę ze Skoczni
                      na Grabinę mnóstwo tlenu , brak samochodów ,piekne leśne trasy
                      pełne piachu kolein i wielu innych niespodzianek zobaczysz wtedy co
                      to znaczy jazda po nierównym terenie.

                  • Gość: śprych Re: Kilometr szczęścia dla rowerzystów IP: 213.77.117.* 15.09.09, 22:18
                    A dla mnie , moich koleżanek i kolegów jeżdżących na codzień (oraz zawodniczo)ważne jest aby ścieżki były bezpieczne, trwałe, pozwalały na przemieszczanie się sprawne na każdym rodzaju roweru i każdej osobie bezwzględu na wiek. Żeby dziecko w foteliku nie nabawiało się choroby wibracyjnej.Aby pozwalały na dojazd do z osiedli, do szkół, pracy, urzędów. Nie mam nic przeciwko jeżdżącym ludziom na rolkach, wrotkach pogodzimy się. Po kostce nie pojeżdżą.
                    W tle są wywalane środki które można było (ich małą część) wykorzystać - FARBAtu towar deficytowy w odróżnieniu od kosteczki.I to jest akurat prosta sprawa, tylko trzeba posiłkować się ludźmi, którzy to umieją.
                    Zależy nam aby codzienna jazda nie przypominała zabawy w rosyjską ruletkę.

                    Myślę że trzeba przypominać urzędnikom że nowe inwestycje drogowe
                    > muszą brać pod uwagę potrzeby rowerzystów.
                    Święte słowa. Gdzie indziej to standard.
                    Parę przemyślanych oznakowań, namalowanych linii czyni cuda - tu nie są potrzebne ale ludzie, którzy chcą jakościowych zmian a nie zadawalać się wykostkowanymi odcinkami.

                    Moi goście za głowy się łapią, a spotkany niedawno człek z Kalifornii nie mógł pojąć tej kieleckiej kostkowej maniery, agresji kierowców także.Zresztą zakostkowywane są śliczne ryneczki i co się tylko da Taki trynd,ale to już inny temat.

                    Zasługujemy, żeby za nasze podatki robiono ścieżki wg. europejskich standardów, norm. bo nie stać nas na dziadostwo.

                    Jednym słowem nie chcemy ścieżek do dupy.

                    dobranoc,dobranoc - kostki słodkiej
                    na noc,
                    żeby kiepsko wpasowana
                    pobudzała fe
                    doznania






    • Gość: pedał Klarnety rowerowe, Mega Mocy głupoty ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.09, 21:16
      Gdzie jesteście pseudo rowerowcy, krzykacze i ignoranci ! Gdzie ?!Ruszcie dupy
      wraz z urzędasami magistrackimi i strażnikami miejskimi i wizytować ścieżkę
      rowerową w centrum miasta !Po godz.18 robi się ciemno, pełno rowerzystów ale
      znikoma liczba ma oświetlenie ! Gorzej , jeżdżą równolegle w trzy, cztery
      ropwery i za nic sie nie chcą usunąć ! Tragediowa !Draństwo !
      Piesi jak zawsze łażą cała szerokością ścieżki , nawet pod Ogrodowa!
      Czy ty wojujących pseudo rowerzystów nie stać na wizytowanie tej ścieżki ?!
      • Gość: maka Re: Klarnety rowerowe, Mega Mocy głupoty ! IP: *.chello.pl 15.09.09, 22:20
        Zapraszam Suflera14 na ścieżkę rowerową na ul.łódzkiej i nad Zalew.
        Jeśli już najeżdzi się tymi ścieżkami może coś nam o nich opowie.
        To typowa fuszerka wykonana nie wiadomo po co,ale za to za nasze pieniądze.Korzyść z tych budowli?.Niestety prawdą jest,że kto jest biedny musi mieć porządne i solidne rzeczy,a nie byle co.Ale ta prawda nie wszystkim znana.Co do starych Kielc,przebijają "nowoczesne",dawniej jakoś dziwnie dbano o mieszakańców-odsyłam do książek o Kielcach.
        Jako mieszkańca tego miasta nie interesuje mnie bylejakość,którą póżniej trzeba będzie poprawiać i przebudowywać.
        • Gość: sufler14 Re: Klarnety rowerowe, Mega Mocy głupoty ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.09, 23:06
          Ok maka ! zaproszenie przyjęto biorę aparat robimy zdjęcia głupich
          rozwiązań , nierównych ścieżek (specjalnie dla antywela ruszających
          się chodników)wysyłamy to z odpowiednim komentarzem do UM i gazet .
          Przynajmniej zrobimy coś pożytecznego !!! Kto sie jeszcze pisze?

          Kiedy ? gdzie? i o której godzinie ? :) :)

          P.S Zrobimy test przyczepności ścieżek układanych z kostki!!!


          • Gość: O_O Re: Klarnety rowerowe, Mega Mocy głupoty ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.09, 01:18
            Byli już tacy co zrobili i przegląd ścieżek i projekty poprawy, wysłali do
            urzędu i co? i nic.
            Może mi ktoś uprzejmie wytłumaczy o co u licha chodzi z tą kostką? Przecież
            ułożenie asfaltu jest tańsze!!! Czy to jakiś sen wariata???
            Jeżdżą urzędasy na wycieczki zagraniczne oglądać tamtejsze ścieżki rowerowe niby
            po to, żeby się uczyć i ... ciągle jest to co było, czyli ośli upór i jakieś
            irracjonalne umiłowanie tej przeklętej kostki. Nic tylko włosy z głowy rwać...
            • Gość: śprych niech nam kostka lekką będzie IP: 213.77.117.* 16.09.09, 18:26
              Po zapoznaniu się z tym opracowniem zrobionym prze MTB Kielce zapewne fachowcy się nawet nie zarumienili. Porażająca ilość błędów, wad - biorąc pod uwagę środki na to wywalone to wcale nie mały sabotaż.

              www.bractworowerowe.ats.pl/kostka.html
              i
              niech nam kostka lekką będzie...
            • antywel Re: Klarnety rowerowe, Mega Mocy głupoty ! 16.09.09, 19:56
              > Może mi ktoś uprzejmie wytłumaczy o co u licha chodzi z tą kostką? Przecież
              > ułożenie asfaltu jest tańsze!!! Czy to jakiś sen wariata???

              Niestety. Dlatego warto się mocno zastanowić przed kolejnymi wyborami
    • antywel Tak wygląda dobra ścieżkowa rowerowa. W Polsce ! 16.09.09, 21:05
      fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/1970460,2,1,sciezka.html
Inne wątki na temat:
Pełna wersja