badjuk
18.09.09, 21:28
Ach te telefony - to jest dopiero łup.
Mój kolega szedł sobie ul. radiową i rozmawiał przez telefon. Z naprzeciwka
szło dwóch, czy trzech kolesi. Podeszli do niego i bezczelnie wyciągnęli mu z
ręki ten telefon. A 'najzabawniejsze' było to że wyjęli kartę i mu ja oddali.