kielce-niskiepodatki
22.09.09, 23:07
Nadeszła pora na zmiany w Kielcach. Obecne i byłe partyjne władze
samorządowe naszego miasta zrobiły z niego grajdół, do którego pies
z kulawą nogą nie chce przyjechać, jeśli mu się za to nie zapłaci.
Młodzi, wykształceni ludzie wybierają emigrację do Krakowa,
Warszawy, czy Wrocławia. Dość tego!
Co trzeba zrobić?
Pierwszy krok to wejście do Rady Miasta. Po co? Oczywiście dla
władzy, bo tylko tak można dokonać zmian. Jak? Posiadając większość
w Radzie. Jakie zmiany?
- Obniżyć podatki lokalne, by ulżyć już działającym firmom, które
dają nam pracę,
- Przyjąć plany zagosp. przestrz., żeby zachęcić firmy z zewnątrz do
zainwestowania w Kielcach - nowe miejsca pracy,
- Nie zadłużać budżetu miasta i zacząć oddawać już zaciągnięte
kredyty, bo na ich "obsłudze" stracimy w tym roku ok. 27 mln zł,
- Przestać budować pomniki z miejskich pieniędzy (!),
- Sprzedać niepotrzebne grunty i firmy miejskie, żeby do nich nie
dopłacać,
- Zatrudnić w Magistracie ekspertów piszących wnioski o pieniądze z
UE, żeby móc inwestować je w rozwój miasta,
- Inwestować nasze podatki tylko w projekty, które przynoszą zysk w
przyszłości, a nie dodatkowe koszty.
Tyle ogólnie. Kolejne kroki są tylko kwestią dalszych dyskusji.
To jest propozycja dla zainteresowanych rozwojem Kielc i dobrą
przyszłością naszych dzieci, żeby nie musiały wyjeżdżać z miasta za
chlebem i żeby darmozjady nie marnotrawiły naszych pieniędzy.
W Kielcach może być lepiej już w 2011 roku, tuż po wyborach. Do tego
nie trzeba rewolucyjnych zmian. Wystarczy kilkunastu
profesjonalistów i obecne partyjniactwo zostanie rozgonione.
Jeśli chcesz, by w Kielcach było normalnie skopiuj ten wpis i wyślij
go e-mailem do znajomych. My, Młodzi Kielczanie możemy zmienić Nasze
Miasto. Podaj dalej!
Kontakt: kielce-niskiepodatki@gazeta.pl