Wybory samorządowe 2010 - Zmieńmy Kielce!

22.09.09, 23:07
Nadeszła pora na zmiany w Kielcach. Obecne i byłe partyjne władze
samorządowe naszego miasta zrobiły z niego grajdół, do którego pies
z kulawą nogą nie chce przyjechać, jeśli mu się za to nie zapłaci.
Młodzi, wykształceni ludzie wybierają emigrację do Krakowa,
Warszawy, czy Wrocławia. Dość tego!

Co trzeba zrobić?

Pierwszy krok to wejście do Rady Miasta. Po co? Oczywiście dla
władzy, bo tylko tak można dokonać zmian. Jak? Posiadając większość
w Radzie. Jakie zmiany?

- Obniżyć podatki lokalne, by ulżyć już działającym firmom, które
dają nam pracę,
- Przyjąć plany zagosp. przestrz., żeby zachęcić firmy z zewnątrz do
zainwestowania w Kielcach - nowe miejsca pracy,
- Nie zadłużać budżetu miasta i zacząć oddawać już zaciągnięte
kredyty, bo na ich "obsłudze" stracimy w tym roku ok. 27 mln zł,
- Przestać budować pomniki z miejskich pieniędzy (!),
- Sprzedać niepotrzebne grunty i firmy miejskie, żeby do nich nie
dopłacać,
- Zatrudnić w Magistracie ekspertów piszących wnioski o pieniądze z
UE, żeby móc inwestować je w rozwój miasta,
- Inwestować nasze podatki tylko w projekty, które przynoszą zysk w
przyszłości, a nie dodatkowe koszty.

Tyle ogólnie. Kolejne kroki są tylko kwestią dalszych dyskusji.

To jest propozycja dla zainteresowanych rozwojem Kielc i dobrą
przyszłością naszych dzieci, żeby nie musiały wyjeżdżać z miasta za
chlebem i żeby darmozjady nie marnotrawiły naszych pieniędzy.

W Kielcach może być lepiej już w 2011 roku, tuż po wyborach. Do tego
nie trzeba rewolucyjnych zmian. Wystarczy kilkunastu
profesjonalistów i obecne partyjniactwo zostanie rozgonione.

Jeśli chcesz, by w Kielcach było normalnie skopiuj ten wpis i wyślij
go e-mailem do znajomych. My, Młodzi Kielczanie możemy zmienić Nasze
Miasto. Podaj dalej!

Kontakt: kielce-niskiepodatki@gazeta.pl
    • Gość: elektorat Zmieńmy Kielce!zacząc od Lubawskiego !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.09, 23:46
      Tak, to początek zmian- konieczny ! Dość tego dziadostwa i sobiepaństwa.
      • Gość: wyborca Re: Zmieńmy Kielce!zacząc od Lubawskiego !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.09, 00:37
        To jest tzw. beton, a wiadomo że im dłużej...tym bardziej twardnieje
        i umacnia się w swojej "nieomylności" i efekty są widoczne w każdej
        dziedzinie...
        • Gość: F. Re: Zmieńmy Kielce!zacząc od Lubawskiego !! IP: *.dsl.bell.ca 23.09.09, 06:25
          Wybory samorządowe 2010 - Zmieńmy Kielce!
          Autor: kielce-niskiepodatki 22.09.09, 23:0

          Nadeszła pora na zmiany w Kielcach. Obecne i byłe partyjne władze
          samorządowe naszego miasta zrobiły z niego grajdół, do którego pies
          z kulawą nogą nie chce przyjechać, jeśli mu się za to nie zapłaci.
          Młodzi, wykształceni ludzie wybierają emigrację do Krakowa,
          Warszawy, czy Wrocławia. Dość tego!

          Co trzeba zrobić?

          ....Odpowiadam;....rozpoczac remont drog i torow...by maksymalnie
          utrudnic podroze naszej mlodziez do wymienionych miast...a ulatwic
          naprzyklad taka podroz do Piotrkowa, Czestochowy, Konskich,
          Koniecpola, Wloszczowy, Sandomierza, Radomia, Starachowic itd.

    • Gość: 71 Re: Wybory samorządowe 2010 - Zmieńmy Kielce! IP: *.chello.pl 23.09.09, 08:18
      Przykład Morawicy dowodzi że można rozwijać nawet małą wioskę, w której kiedyś jedynym poważnym pracodawcą był szpital. Buras ma wprawę, spokojnie może zastąpić wąsatego na stołku - może być tylko lepiej.
      • Gość: Adorn Re: Wybory samorządowe 2010 - Zmieńmy Kielce! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.09, 08:27
        Tylko nie Buras zostawcie tego Pana w spokoju nich działa dalej na
        rzecz społeczności gminy Morawica a Kielce mają tylu ludzi majacych
        wiedzę i umiejetności w układaniu spraw samorządowych i z nich
        trzeba wybierać !
        • Gość: ahoj Re: Wybory samorządowe 2010 - Zmieńmy Kielce! IP: 77.223.220.* 23.09.09, 08:54
          Wymienić kadrę kierowniczą,zasiedziałych budżetowcow co to myślą, ze samorząd to
          jakaś spółeczka pana X oraz kierowników którzy działają na zasadzie jakoś tam
          będzie i ciągną w swoją stronę nie martwiąc się o dobro miasta i mieszkańców.
        • Gość: analityk Re: Wybory samorządowe 2010 - Zmieńmy Kielce! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.09, 12:11
          Wójt był i jest dobry, ale wpadł już w samouwielbienie, staje się coraz bardziej
          nie do zniesienia dla ludzi.ON MA RACJE zawsze, nawet jak deszcz pada.Zostawcie
          GO w Morawicy...Amen.
    • Gość: g Re: Wybory samorządowe 2010 - Zmieńmy Kielce! IP: *.toya.net.pl 23.09.09, 16:13
      tu jes cos pokrewnego www.projektlodz.pl/gospodarka_miejska
      • Gość: g Re: Wybory samorządowe 2010 - Zmieńmy Kielce! IP: *.toya.net.pl 23.09.09, 16:15
        i tu
        www.projektlodz.pl/bezrobocie
        • Gość: "maz na godzine" Re: Zmieńmy Kielce...to tylko ty potrafisz... IP: *.dsl.bell.ca 23.09.09, 17:42


          GUS podał dane o bezrobociuISB | 23.09.2009 | 10:11

          Stopa bezrobocia zarejestrowanego wyniosła na koniec sierpnia 2009
          roku 10,8% wobec 10,8% miesiąc wcześniej, podał Główny Urząd
          Statystyczny (GUS). W sierpniu 2008 roku stopa ta wyniosła 9,1%.

          Liczba zarejestrowanych bezrobotnych w końcu sierpnia wyniosła
          1.689,0 tys. osób i była o 0,8% wyższa niż przed miesiącem i o 20,3%
          r/r.

          Wcześniej resort pracy podał, że sierpniowa stopa bezrobocia będzie
          na poziomie z lipca.

          .....................................................................

          ...dlaczego ludzie w Polsce nie chca pracowac...?

          Czy nie nalezy im czesciej przypominac o blogich, beztroskich
          pelnych dobrobytu latach zycia na emeryturze...?

          Jesli chodzi o ta niechec do racy....mam relacje bezposrednie z
          kraju....mlodzi ludzie nie chca pracowac...a pracy jest pelno...nie
          znajdziesz fachowca, ...nikt nie ma ochoty prowadzic takich uslug
          jak koszenie trawy, przycinanie drzewek, sprzatanie obejsc,
          czyszczenie rynien, naprawy domowe, odsniezanie...itd.

          ...w Kanadzie takie uslugi sa bardzo popularne.

          Ale slyszalem tez o firmie "Maz na Godzine"...ktora cieszy sie w
          Warszawie duzym powodzeniem - wykonuja wszysko.

          Takie firmy dzialaja w kanadzie od lat....powodzenia lenie.
          • Gość: wel do "maz na godzine" IP: 81.6.135.* 23.09.09, 20:46
            wszystko się zgadza,tylko że jak założysz taką firmę to natychmiast,zanim coś
            zarobisz, zostaniesz obłożony zusami,podatkami,biurokracją i całą tą bezsensowną
            urzędaserią to natychmiast zejdziesz na ziemię i stracisz smak... oraz chęci do
            legalnej działalności
            • Gość: wyborca Re: do "maz na godzine" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.09, 20:56
              Czy kadencja prezydenta, burmistrza, wójta jest dożywotnia, czy trwa
              jedynie dwie kadencje,jak w przypadku prezydenta RP?
              Jeśli kadencje te mogą być dożywotne, nie wróży to niekiedy nic
              dobrego. Tworzą się mafijne układy na które nie ma rady, a zapomina
              się o służbie dla drugiego człowieka. My wyborcy możemy to wszystko
              zmienić.
              • kielce-niskiepodatki Kadencja prezydenta miasta bez limitów 23.09.09, 21:04
                Prezydent miasta może kazdydować na to stanowisko wiele razy, nie ma
                limitów. Dlatego trzeba zrobić wszystko, żeby uratować nasze miasto
                przed obecną władzą i nie oddać jej na zasadzie karuzeli
                poprzednikom, bo nie będzie lepiej.

                Kielcami muszą wreszcie rządzić ludzie, którzy będą realizować
                interesy nas-mieszkańców.
            • Gość: Filip Re: do "maz na godzine" IP: *.dsl.bell.ca 24.09.09, 17:40
              >>

              wszystko się zgadza,tylko że jak założysz taką firmę to
              natychmiast,zanim coś
              zarobisz, zostaniesz obłożony zusami,podatkami,biurokracją i całą tą
              bezsensowną
              urzędaserią to natychmiast zejdziesz na ziemię i stracisz smak...
              oraz chęci do
              legalnej działalności...<<

              ....................................................................

              ...alez ja o tym doskonale wiem ...ze w takimi sposobami zabija sie
              wszelka dzialalnosc drobnych firm...
              To jest taki post PRLowski system wciaz pod kopntrola starej ubecji,
              kasty urzedasow na stalych panstwowych posadach....ze trzeba na kims
              pasozytowac...i to jest jawne pasozytnictwo na drobnym wytworcy.

              Ta sila jebanego urzednika na mocy ustaw, obwarowan, progow
              prawnych, stop procentowych zdusi wszysko i odbierze wszelki smak
              do dzialania indywidualnego...pasozyt w Warszawie musi zrec....musi
              sie karmic krwawica ludzi pracy.

              Tysiace bankroctw za Balcerowicza....ten bandyta zabil Polske
              oprocentowaniem pozyczek...kto nprzejmowal dobra
              biznesow...oczywiscie Banki zyjace z lichwiarstwa....dzis mowi sie o
              tym ze Balcerowicz uratowal Polske( kto o tym mowi- niepolskie
              media)......chyba dla bankow...a gdzie jest interes
              spoleczny...dobro i szansa drobnej firmy...w Kanadzie mozna sie
              ubiegac o pokrycie przez panstwo wiekszosci kosztow utrzymania
              firmy....do trzech lat a nawet i dluzej w zaleznosci od profilu
              firmy moze ona wykazywac straty...i odtrzymywac od panstwa zwroty
              finannsowe wynikle z kosztow utrzymania firmy.

              ...w Polsce tez to jest tylko dla wtajemniczonych...bo przeciez
              wciaz rzadza ubeckie uklady....

              ...i to jest armia ludzi - PEWNY ELEKTORAT PLATFORMY.
              • Gość: Filip Re: ...program zadluzenia panstwa... IP: *.dsl.bell.ca 02.01.10, 16:49
                ...lakonicznie prasa wspomina na temat "jakiegos tam dlugu"....ale
                nikt nie odwazy sie napisac cala prawde o ideologi zadluzania
                panstwa....przeciez takie decyzje zadluzania podejmuja ludzie...
                (ludzie mocno skorumpowani przeroznymi ukladami)w takim momencie
                mowiac ;..".a co tam 2 lub 20 miliardow dol....bedziemy w stanie
                splacic w kazdej chwili..."

                To program zycia bogatych kosztem biednych....ta polska bieda
                kreowana przez Warszawe doprowadzala zawsze kolejne pokolenia do
                emigracji szukania pracy za granica, czyniac Polske coraz bedniejsza
                a kraje docelowe emigracji polskiej zasobnymi w tania sile robocza.

                ...co powoduje ze owe kraje maja z tego podwojna korzysc....ale Tusk
                i Pawlak...raz zakosztowanej wladzy nie tak latwo oddadza....baw sie
                donrze Narodzie !...przed toba caloroczna polityczna maskarada.
                .....................................................................


                Dług państwa stanowi już połowę PKB?PAP | 02.01.2010 | 00:10

                Z ankiety przeprowadzonej przez "Rzeczpospolitą" wśród ekonomistów
                wynika, że dług publiczny za 2009 r. wyniósł średnio 50,7 proc. PKB.
                Jeśli ich prognozy się sprawdzą, przekroczony zostanie pierwszy próg
                ostrożnościowy z ustawy o finansach publicznych.

                Zdaniem analityków w tym roku rząd uniknie jednak przebicia
                kolejnego progu 55 proc., co oznaczałoby konieczność równoważenia
                budżetu i wprowadzenia drastycznych oszczędności.

                Rządowi sprzyja ograniczenie emisji długu przez ministerstwo
                finansów pod koniec roku, a ponadto umocnienie złotego.
    • Gość: ehh zrobmy to ... zrobmy tamto ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.09, 09:25
      WEL taki zly ... mlodzi wyjezdzaja ... profesjonalisci potrzebni ...
      itd.
      wiec prosze o konkrety!
      KTO za WEL'a???
      podajcie konkrety! moze Ty, kolego "kielce-niskiepodatki"? o twoich pogladach wiem troche, czytajac to forum, wiec moglbym oddac swoj glos na Ciebie ... o ile podasz w odpowiednim momencie Imie i Nazwisko ;-) by latwo bylo Cie zkonfrontowac z pogladami gloszonymi tu na forum ...
      ale ktos inny? jakis politykier z PO PIS czy SLD ???? kto? kto udziela sie w miescie i dziala DZIALA ??? ma byc tylko przeciwwaga dla WEL'a? i juz?
      dla mnie to zamalo...
      i uwaga uwazam WEL'a za lepszego prezesa od np pana Stepnia wiec kto ma byc znowu pan Stepien? albo jego kolezanka? ;-)
      potrzebne sa konkretne KANDYDATURY i to juz teraz !!! nie tylko zyczenia co by sie chcialo
      • Gość: ehh i dalej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.09, 10:01
        kandydat musi byc znany od dawna !!!
        w wyborach na prezydenta glosuje sie na OSOBE nie partie !!
        GDZIE ci kontrkandydaci?
        wydaje sie komus, ze jak na 2 miesiace przed wyborami pojawi sie jakis delikwent to zostanie uznany za "zbawce"?
        i bedzie, przez te 2 miesiace oczywisie, mowil jakie to ma plany (albo raczej jakie plany WYPADA miec) - ale gdzie ci "zbawcy" sa teraz? co robia? co robia dla Kielc?
        prosze o konkrety!!!!
        • Gość: he Re: i dalej IP: 83.13.200.* 24.09.09, 13:48
          tymi dwoma postami zamknąłeś jadaczki wszystkim niskim podatkom, obiboczkom i
          antywelom. Żadnych rzeczowych kontrargumentów, bo narzekać najłatwiej, ale
          myśleć konstruktywnie to już nie do końca.
          • kielce-niskiepodatki Drobne wyjaśnienie i kontakt e-mailowy 24.09.09, 17:30
            To nie jest wątek dla miłośników pana prezydenta W.Lubawskiego.
            Tutaj nie dyskutujemy o tym, czy jego polityka jest dobra lub zła.
            Takie dyskusje odbywają się codziennie w domach ludzi, których krew
            zalewa, że muszą oglądać, jak ich miasto staje się grajdołem.

            Zbieram ludzi, którzy widzą co się dzieje w Kielcach, dla których
            przyszłość naszego miasta nie jest obojęta. Chciałbym, żeby młodzi i
            wykształceni wzięli wreszcie sprawy w swoje ręce.

            Co do nazwisk. Już pisałem, że nie ma realnej konkurencji dla
            W.Lubawskiego. Skłąda się na to wiele czynników. Ale jego realnym
            konkurentem nie może być nikt ze "znanych", bo to innej maści
            partyjniacy i znowu wyjdzie, jak zwykle, czyli źle. Idąc typem
            myślenia o "znanych", można powiedzieć, że bardziej znani są
            Wojciech Jaruzelski albo Edyta Herbuś. Ale chyba nie o to chodzi,
            prawda?

            Jeśli zbierzemy się i podyskutujemy o tym, co zrobić, żeby nasze
            taleny nie marnowały się i ustalimy, co jest ważne dla rozwoju
            miasta, to lider się znajdzie. O to nie ma się co martwić.

            Chcesz zmienić Kielce na dobre? - pisz: kielce-
            niskiepodatki@gazeta.pl i podaj dalej! Młodzi mogą więcej!
            • Gość: ehh zbierzmy sie ... IP: *.kielce.vectranet.pl 24.09.09, 19:42
              nie wszyscy chca sie "zbierac" ... nie wszyscy maja "spolecznictwo" w genach i charakterze - JA na przyklad nie mam ... nie chce sie zbierac, mam swoj zawod ktory wykonuje ... mam zainteresowania "inne" pozazawodowe, spelniam sie zyciowo ;-) a innych ignoruje ;-)
              ... dla mnie wszyscy zajmujacy sie polityka sa ... hmm ... wybrakowani? kiepscy? cwani i zadufani w sobie? narcyztyczni? NIE SZCZERZY?
              np.: lekarz bedacy politykiem wciaz jest lekarzem? czemu przestaje byc lekarzem a zostaje "politykiem"? ego? misja ;-)))
              sam nie mam ochoty w niczym podobnym uczestniczyc ... sorry czy prezydentem bedzie ten czy inny ja PRZETRWAM ;-)
              ...
              co nie oznacza, ze nie przyklasne komus kogo nie mierzi a moze nawet nobilituje owo "spolecznistwo" ... nie mowie tego z kpina czy lekcewarzeniem ...
              ale jest jedno ALE ... jesli chcecie bym JA, a byc moze i wielu innych, wzielo was POWAZNIE i zainteresow3alo sie waszym PROGRAMEM czy tez kandyturami, musicie sie pojawic SZYBKO i cos pokazac ponad to, zwyczajowe narzekanie na WEL'a .. jesli pojawicie sie na miesiac przed wyborami to coz ... sorry ja was oleje jak i pozostalych podobnych kandydatow ... przykro mi ...
              aha ... nie bierz, kolego, ze soba niejakiego "antywel'a" bo nadzwyczaj udowadnia swaje nieuctwo i indolencje umyslowa ... co potwierdzil ostatnimi ... zwyczajowymi narzekaniami na remont mostu herbskiego wenioskujac o wczesniejsze przywiezienie takiego samego tylko nowego ... i zlozenie go na boczku opodal ...
              dlaczego to pisze? bo chce Ci powiedziec ze kampania oparta tylko na tym ze WEL jes zly byla by bledna ... ze wielu piszacych na forum udowadnia ze niewiedza o czym pisza ... ba moze nawet nie rozumieja tego co przed chwila przeczytali ... to forum nie jest jakies NADZWYCZAJNE i tylko poklask na nim nie wystarczy do niczego
              KANDYDAT MUSI BYC a nie pojawic sie z niebytu ;-)
              pozdrawiam i zycze powodzenia ... a sobie jednoczesnie zycze mozliwosci wyboru REALNEJ i wnoszacej COS NOWEGO alteratywy WEL'a
              moze bedziesz to TY kolego kielce-niskiepodatki
              • Gość: 71 Re: zbierzmy sie ... IP: *.chello.pl 24.09.09, 20:55
                Tys prowda.
                Trzeba mieć z kogo wybierać a nie głosować przeciw, bo się głosy rozstrzelą i cdn..
                • kielce-niskiepodatki Re: zbierzmy sie ... 24.09.09, 21:12
                  Dziękuję Wam za dobre słowa.

                  Nie chcę tylko krytykować pana prezydenta W.Lubawskiego. I to, co
                  piszę na tym forum to pokazanie pewnego problemu (inicjatywy
                  prezydenta lub radnych) i inne możliwe rozwiązania. Każdy ma jakieś
                  przekonania. Pan prezydent uważa, że należy zaciągać kolejne
                  pożyczki w bankach. Ja z kolei uważam, że miasto jest jak rodzina -
                  im bardziej zadłużone, tym gorzej prosperuje. Chyba wszyscy to
                  znamy.

                  Miasto jest, jak firma - im gorzej zarządzane, tym gorzej żyje się
                  mieszkańcom.

                  Nie udarzam w pana Lubawskiego, tylko w jego politykę. Ale, czasami,
                  rzadko, nawet zgadzam się z nim. Problem w tym, że naprawdę rzadko.

                  Zatem, Zmień Kielce to nie atak na prezydenta i jego urzędników, a
                  pomysł na rozwój miasta i dokonanie tych zmian, których nie widzę,
                  mimo, że były zapowiadane.

                  Aha, oczywiście dziękuję za pozytywną opinię o mnie. Dodam tylko, że
                  nie reprezentuję żadnej partii, żadnych PO, PISów, czy innych
                  Lewizn. Poprostu jestem normalnym kielczaninem, który chce normalnie
                  żyć teraz i za 15 lat.
                  • Gość: kielce Re: zbierzmy sie ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.09, 09:09
                    żeby rozbić ekipę obecnie rządzącą Kielcami trzeba mieć podobną armię urzędników

                    na dzień dzisiejszy na kieleckim ringu jest tylko jeden bokser reszta się czai po kątach czekając kiedy się sam zaboksuje

                    pięć minut przed wyborami kontrkandydaci obecnego prezydenta naprężą muskuły pokopią się między sobą i w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku będą się umizgiwać do zwycięzcy

                    w Kielcach brak jest merytorycznej dyskusji za to mamy wieczne utyskiwanie lament i zajadłe opluwanie wszystkiego co nowe inne

                    jak to zmienić

                    zwyczajnie pisać pozytywnie o wszystkim co kieleckie

                    najlepsza woda
                    najlepsze powietrze
                    najzdrowsi ludzie
                    najlepszy majonez
                    niech inni udawadniają nam że tak nie jest

                    kidy to robić

                    zawsze

                    gdzie to głosić

                    wszędzie







                    • kielce-niskiepodatki Re: zbierzmy sie ... 26.09.09, 12:13
                      Zgoda, ale...

                      1. Nie ma potrzeby "rozbijania" obecnej władzy. Czy chodzi o to, że
                      Samorząd 2002 podzielił się, został zlikwidowany, czy jeszcze coś
                      podobnego? Co mnie interesuje Samorząd Lubawskiego? Kim są ci
                      ludzie? Niech sobie działają, bo mają do teto prawo.

                      Czy może chodzi o "odbicie" Rady Miasta i poszczególnych wydziałów w
                      UM. Tak, właśnie o to chodzi. I trochę nie wyobrażam sobie
                      współpracy z Samorządem 2002, bo oni zawsze będą robili to,
                      przeciwko czemu protestuję, czyli przeciwko grajdołowaniu Kielc.

                      2. Co do kontrkandydatów to tak zachowają się partyjniacy z PO, PiSu
                      i Lewizny. Tutaj chodzi o zebranie tych, któzy do tej pory nie
                      głosowali, czyli ludzi młodych, wykształconych, któzy często
                      wycheżdżają do większych miast. No, chyba na jeden dzień wyborów
                      przyjadą, prawda? Żeby "Zmienić Kielce".

                      Jak zbierzemy kilkunastu "chłopa" to możemy zacząć działać. Potrzeba
                      ludzi, którzy chcą rozwijać Kielce, mają doświadczenie w dużych
                      firmach na wysokich stanowiskach i chcą pokazać, że "można coś
                      zrobić!"

                      Piszcie: kielce-niskiepodatki@gazeta.pl

                      Zbierzmy się, a gdyby ktoś wpadł na konkurencyjny pomysł może...
                      liczyć na moją pomoc.
                      • kielce-niskiepodatki Re: zbierzmy sie ... (przepraszam za literówki) 26.09.09, 13:09
                        Powinno być:

                        Zgoda, ale...

                        1. Nie ma potrzeby "rozbijania" obecnej władzy. Czy chodzi o to, żeby
                        Samorząd 2002 podzielił się, został zlikwidowany, czy jeszcze coś
                        podobnego? Co mnie interesuje Samorząd Lubawskiego? Kim są ci
                        ludzie? Niech sobie działają, bo mają do tego prawo.

                        Czy może chodzi o "odbicie" Rady Miasta i poszczególnych wydziałów w
                        UM. Tak, właśnie o to chodzi! (dodaję - bo tylko tak można rozpocząć
                        zmieniamie Kielc i ich rozwój) I trochę nie wyobrażam sobie
                        współpracy z Samorządem 2002, bo oni zawsze będą robili to,
                        przeciwko czemu protestuję, czyli przeciwko grajdołowaniu Kielc.

                        2. Co do kontrkandydatów, to tak (jak piszesz) zachowają się
                        partyjniacy z PO, PiSu i Lewizny. Tutaj chodzi o zebranie tych,
                        którzy do tej pory nie głosowali, czyli ludzi młodych,
                        wykształconych, którzy często wyjeżdżają do większych miast. No,
                        chyba na jeden dzień wyborów przyjadą, prawda? Żeby "Zmienić
                        Kielce".

                        Gdy zbierzemy kilkunastu "chłopa", możemy zacząć działać. Potrzeba
                        ludzi, którzy chcą rozwijać Kielce, mają doświadczenie w dużych
                        firmach na wysokich stanowiskach i chcą pokazać, że "można coś
                        zrobić!"

                        Piszcie: kielce-niskiepodatki@gazeta.pl

                        Zbierzmy się, a gdyby ktoś wpadł na konkurencyjny pomysł może...
                        liczyć na moją pomoc.
                        • Gość: www.kielce.pl Re: zbierzmy sie ... (przepraszam za literówki) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.10, 16:14
                          gdzie ten typ niskiepodatki, opisał się i przepadł, typowe
          • Gość: antywel III Re: i dalej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.09, 19:19
            Gość portalu: he napisał(a):

            > tymi dwoma postami zamknąłeś jadaczki wszystkim niskim podatkom, obiboczkom i
            antywelom. Żadnych rzeczowych kontrargumentów, bo narzekać najłatwiej, ale
            myśleć konstruktywnie to już nie do końca.

            A cóż tak konstruktywnego robi Wel??? Działa, owszem, ale bez ładu i składu.
            Pełno nieprzemyślanych posunięć, wręcz schizofrenicznych, lekceważenie
            mieszkańców przy planowaniu inwestycji, porządek w mieście leży - na drogach
            rządzi chamstwo, codziennie doniesienia o strasznych wypadkach w mieście i nic -
            policji drogowej ani widu ani słychu. Straż miejska zgloszenia ignoruje, po
            lasach i ścieżkach rowerowych szaleją motocykliści i quadowcy, stwarzając
            zagrożenie, a władzom miejskim to wisi. Chodniki w mieście wołają o pomstę do
            nieba, podobnie stan jezdni. Zabudowuje się miasto bez pomyślunku, samochodów
            przybywa, robi się tłok, powietrze jest coraz bardziej zanieczyszczone, a drzewa
            się wycina i likwiduje skwery, na dodatek pieprzy przy tym o ekologii. O
            szkolnictwie kieleckim nie wspomnę... Kpina z mieszkańców, brak planu, brak
            wiedzy, brak wyczucia estetycznego, brak wyobraźni, bezwzględność, chwiejne
            poglądy - oto rządy Wela.
            Wobec takiej polityki każdy inny kandydat byłby lepszy - nawet Stępień - on
            przynajmniej miasta nie niszczył bezmyślnie.
    • Gość: ahoj Re: Wybory samorządowe 2010 - Zmieńmy Kielce! IP: 77.223.220.* 26.09.09, 14:40
      Po co tyle dywagować i dorabiać ideologię do rzeczy oczywistych tj. potrzeb
      mieszkańców? Kielczanie, podobnie jak wrocławianie czy rzeszowianie, chcę mieć
      gospodarza, ojca miasta, wsłuchującego się w głos mieszkańców, a nie elitarnych
      jednostek i ekscentrycznych artystów, jako rzekomych wyrazicieli głosu wyborców.
      Skończmy z tą fikcją, która prowadzi jedynie do oszpecania miasta, ośmieszania
      nas- wyborców /audi, pacyfikacja/, bo przecież jacy ludzie taka władza. Musimy
      zadbać o swój wizerunek przede wszystkim, gdyż hasła o podatku to tylko mały
      pryszcz, który nie rozwiąże problemów mieszkańców, jeśli pieniądze będą wydawane
      nieefektywnie!! Patrzmy generalnie na rozwój miasta, nie tylko na dochody ale
      głównie na racjonalność wydatkowania posiadanych środków, w przeciwnym razie
      ludziska wyzioną ducha od tego dobrobytu i pisania na forach, a młodzież
      ucieknie gdzie pieprze rośnie. Niestety bunkier nie nastraja optymistycznie...
      • kielce-niskiepodatki Najważniejsze zmiany! 26.09.09, 15:15
        Ahoj, oczywiście masz rację. Dlatego też, już na początku tego wątku
        napisałem, co - według mnie - należy zrobić, żeby Kielce stały się
        normalnym miastem, a nie grajdołem wójta Lubawskiego. I nie chodzi
        tylko o podatki, choć powiem, że to ważny problem dla firm, które
        tworzą dla nas nowe miejsca pracy:

        - Obniżyć podatki lokalne, by ulżyć już działającym firmom, które
        dają nam pracę,
        - Przyjąć plany zagosp. przestrz., żeby zachęcić firmy z zewnątrz do
        zainwestowania w Kielcach - nowe miejsca pracy,
        - Nie zadłużać budżetu miasta i zacząć oddawać już zaciągnięte
        kredyty, bo na ich "obsłudze" stracimy w tym roku ok. 27 mln zł,
        - Przestać budować pomniki z miejskich pieniędzy (!),
        - Sprzedać niepotrzebne grunty i firmy miejskie, żeby do nich nie
        dopłacać,
        - Zatrudnić w Magistracie ekspertów piszących wnioski o pieniądze z
        UE, żeby móc inwestować je w rozwój miasta,
        - Inwestować nasze podatki tylko w projekty, które przynoszą zysk w
        przyszłości, a nie dodatkowe koszty.

        Inne rzeczy też są ważne, ale trzeba zacząć od najważniejszych.
        • Gość: FIL Re: Najważniejsze zmiany! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.09, 15:35
          JEDYNYM ROZSĄDNYM KANDYDATEM NA PREZYDENTA MIASTA JEST DR STANISŁAW
          GÓŹDŹ - DYREKTOR ŚCO I RADNYM MIASTA Z RAMIENIA PIS!!!!!!!!
          • kielce-niskiepodatki Tylko nie partyjniak! Kielce potrzebują młodych... 26.09.09, 17:24
            Żaden Góźdź z PiSu, Platformy, Lewizny, Samorządu 2002, czy inny
            partyjniak nie wyciągnie Kielc z obecnego grajdołu. Dlaczego? Bo im
            na tym nie zależy. Oni mają dobrze ustawionych kolesi i zależy im
            tylko na tym, że "się dobrze podpiąć". Jak za komuny.

            Kielce potrzebują prawdziwie oddolnego ruchu młodych ludzi, którzy
            mają już doświadczenie w prywatnych firmach, gdzie patrzy się na
            każdą złotówkę. I nie dlatego, że są "społecznie wrażliwi", tylko
            dlatego, że korupcja i marnotrawstwo zawsze uderza w najsłabszych.

            Dlatego uważam, że pokolenie obecnej władzy kieleckiej powinno
            odejść i dać szansę młodszym, którzy już mają sukcesy, bo
            prezydentem miasta musi być ktoś, komu zależy na rozwoju tego
            miasta.
            • butcher.vita Re: Tylko nie partyjniak! Kielce potrzebują młody 26.09.09, 17:54
              Z_ostatniej_chwili...
              • Gość: Filip Re: Tylko nie partyjniak! Kielce potrzebują młody IP: *.dsl.bell.ca 26.09.09, 19:43




                ...ale to mi sie podobalo...dziekuje za wskazanie mi adresu...bardzo
                ciekawych filmikow.

                www.itv.kielce.eu/movies/df60848cd19c6302e991ebded65a1ae6/sm_article_0_02798600_1250167473
            • Gość: smurfmadrala Re: Tylko nie partyjniak! Kielce potrzebują młody IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.09, 20:02
              kielce-niskiepodatki napisał:
              > Żaden Góźdź z PiSu, Platformy, Lewizny, Samorządu 2002, czy inny
              > partyjniak nie wyciągnie Kielc z obecnego grajdołu. Dlaczego? Bo im
              > na tym nie zależy. Oni mają dobrze ustawionych kolesi i zależy im
              > tylko na tym, że "się dobrze podpiąć". Jak za komuny.
              > prezydentem miasta musi być ktoś, komu zależy na rozwoju tego
              > miasta.

              Czyli wszyscy nieudolni,źli ale... mamy szczęście, jest kandydat
              - anonimowy ale patrzący na każdą złotówkę

              niski-podatek i jego koledzy do władzy
    • masster88 Kilka wątpliwości 26.09.09, 20:03
      jak chcesz równocześnie oddłużać miasto i obniżać podatki, i jeszcze zatrudnić
      ekspertów?

      prywatyzacja firm? pracownicy będą blokować. czy uważasz, że powiesz im, że to
      dla miasta ważne i pokornie się zgodzą?
      sprzedaż gruntów? najpierw trzeba przygotować plany zagospodarowania
      przestrzennego, wprowadzenie gwałtowne do obiegu dużych terenów obniży ich
      wartość, poza tym fakt zmiany władzy nie spowoduje, że pracownicy odpowiedzialni
      za to wejdą nagle w nadprzestrzeń.

      czy możemy inwestować tylko w projekty, które przynoszą zysk?
      np. programy stypendialne, programy dodatkowych godzin dla uczniów - gdzie tu zysk?
      np. wynajem lokali fundacjom - czy miasto coś z tego ma w wymiarze ekonomicznym?
      np. projekty kulturalne - czy "wyższa" kultura kiedykolwiek przynosiła zyski jej
      mecenasom?

      z ciekawością czekam na rozstrzygnięcie moich wątpliwości, bo tak naprawdę
      chciałbym Ci kibicować.
      ale nie wierzę w cuda i, tak jak moi przedpiśćcy, ludzi z kapelusza.

      muszę też sprzeciwić się graniu na emocjach: z perspektywy Poznania, gdzie teraz
      jestem, Kielce wcale nie stały się teraz "grajdołem".
      kiedy miały jako miasto taką rangę jak teraz? zawsze pobliskie ośrodki jak
      Warszawa i Kraków nas przytłaczały i nie liczyłbym, że UJK dogoni UJ czy UW.
      rozwijamy się silniej niż mający większy potencjał ludzki Radom. powiem więcej,
      nawet w porównaniu do Poznania, dużo się w ck dzieje.
      zalecałbym więc używanie mierzalnych wskaźników, o ile nie chcesz być posądzony
      o wyborczą manipulację.
      • kielce-niskiepodatki Kilka wątpliwości - odpowiadam 26.09.09, 21:27
        masster88 napisał:

        > jak chcesz równocześnie oddłużać miasto i obniżać podatki, i
        jeszcze zatrudnić ekspertów?

        Trzeba zacząć od zakazu uchwalania budżetu z deficytem. Normalna
        rodzina i firma wydaje tylko zarobione pieniądze, a jak pożycza, to
        oddaje kredyt. Kielce tylko oddają odsetki, a dług rośnie.
        Trzeba obniżać podatki, bo tylko tak przyciągnie się kapitał, który
        tworzy nowe miejsca pracy. Nie ma innego sposobu. To cecha, min.
        Specjalnych Stref Ekonomicznych.
        Obniżać podatki i nie zadłużać miasta można tylko, gdy wydatki będą
        robione w sposób rzetelny. Wydawać tylko na to, co przynosi zyski.
        Eksperci zatrudnieni w UM zarabialiby tyle ile zarabiają urzędnicy.
        Wiem, że część młodych, zdolnych kielczan wróciłoby do miasta, gdyby
        okazało się, że można "coś zmienić".

        > prywatyzacja firm? pracownicy będą blokować. czy uważasz, że
        powiesz im, że to dla miasta ważne i pokornie się zgodzą?

        Pracownicy mogą protestować tylko w granicach prawa. Jeśli
        właściciel (miasto) chce sprzedać firmę, poprostu sprzedaje. Interes
        200.000 ludzi nie może być porównywany z intersem 150 osób. Poza
        tym, znajdą pracę u nowego właściciela lub w firmie, którą
        ściągniemy dzięki niskim podatkom. Naczynia połączone.

        > sprzedaż gruntów? najpierw trzeba przygotować plany
        zagospodarowania przestrzennego, wprowadzenie gwałtowne do obiegu
        dużych terenów obniży ich wartość, poza tym fakt zmiany władzy nie
        spowoduje, że pracownicy odpowiedzialni za to wejdą nagle w
        nadprzestrzeń.

        Trzeba przygotować plany - już to wielokrotnie pisałem. Jak
        najszybciej. Fakt, obniży to ceny działek, ale to jest cel. Niskie
        ceny przyciągną inwestorów. Porównaj to do obecnego braku nowych
        inwestorów. Co jest opłacalniejsze? Poza tym, odejdzie
        kwestia "białych kopert" za "rzucone" na rynek działki.
        Co do urzędników, to działają zgodnie z wytycznymi szefa. To, jak
        pracują zależy od procedur.

        > czy możemy inwestować tylko w projekty, które przynoszą zysk?
        > np. programy stypendialne, programy dodatkowych godzin dla
        uczniów - gdzie tu zysk? np. wynajem lokali fundacjom - czy miasto
        coś z tego ma w wymiarze ekonomicznym? np. projekty kulturalne -
        czy "wyższa" kultura kiedykolwiek przynosiła zyski je mecenasom?

        Nie piszę, że wszytko trzeba robić dla zysku. Ale trzeba robić
        cokolwiek dla zysku. Budowa mieszkań socjalnych przynosi tylko
        dodatkowe koszty. Ale budowa nowej drogi - zyski. Chyba wszyscy to
        rozumieją.
        Co do kultury, to czytałem gdzieś, że to jest kwestia obrotności
        ludzi. Zawsze tak było. Gall Anonim jest sławny, a ilu w tym czasie
        wierszokletów przepadło bez wieści? Co mielibyśmy z tego, że
        znalibyśmy ich? Pytam pod kątem ekonomicznym.

        > z ciekawością czekam na rozstrzygnięcie moich wątpliwości, bo tak
        naprawdę chciałbym Ci kibicować. ale nie wierzę w cuda i, tak jak
        moi przedpiśćcy, ludzi z kapelusza.

        Mam nadzieję, że chociaż naświetliłem te rozwiązania. One nie są
        odkrywaniem Ameryki. To prawa ekonomiczne wzięte z życia. Pożyczasz -
        kiedyś musisz oddać. Budujesz pomnik z oświetleniem - będą koszty.
        Budujesz drogę - inwestorzy wybudują budynki i miasto zarobi.

        > muszę też sprzeciwić się graniu na emocjach: z perspektywy
        Poznania, gdzie teraz jestem, Kielce wcale nie stały się
        teraz "grajdołem". kiedy miały jako miasto taką rangę jak teraz?
        zawsze pobliskie ośrodki jak Warszawa i Kraków nas przytłaczały i
        nie liczyłbym, że UJK dogoni UJ czy UW. rozwijamy się silniej niż
        mający większy potencjał ludzki Radom. powiem więcej, nawet w
        porównaniu do Poznania, dużo się w ck dzieje. zalecałbym więc
        używanie mierzalnych wskaźników, o ile nie chcesz być posądzony
        > o wyborczą manipulację.

        Widzisz, z perspektywy Kielc wygląda to trochę inaczej. Młodzi
        ludzie chcą działać, np. w biznesie, ale jak wygrać przetarg, skoro
        wygrywa ten, który "ma wygrać"? Cały serial stanowisk w urzędach dla
        kumpli, mam wyjaśniać?

        Trzeba najpierw ocenić sytuację realnie, a nie z punktu widzenia
        tego, jak chcielibyśmy, żeby Kielce wyglądały. Kielce zwijają się, a
        nie rozwijają. Trzeba to uczciwie powiedzieć. Mamy bardzo duży
        potencjał (jak piszesz) młodych ludzi, ale jest on blokowany przez
        obecną władzę, która nie dopuszcza konkurencji.

        To jest ten grajdół, o którym piszę. Nikt nie ma prawa oskarżyć mnie
        o oszustwo wyborcze, bo piszę prawdę z perspektywy Kielc i
        mieszkańców miasta, którym "to" się nie podoba. Oceniam sytuację
        realnie. Bo dzięki temu można znaleźć rozwiązania na nasze bolączki.
        A pierwszym krokiem musi być wejście do Rady Miasta, bo tylko tak
        można coś zmienić.

        Cieszę się z tej dyskusji, bo warto zastanowić się nad miastem,
        nawet jeśli ktoś mocno wierzy w obecnego prezydenta.
        • kielce-niskiepodatki Re: Kilka wątpliwości - odpowiadam (errata) 26.09.09, 21:32
          Jest: Wydawać tylko na to, co przynosi zyski. Powinno być: Wydawać
          PRAKTYCZNIE tylko na to, co przynosi zyski.
        • masster88 Re: Kilka wątpliwości 27.09.09, 01:11
          kielce-niskie podatki napisał:

          > Trzeba zacząć od zakazu uchwalania budżetu z deficytem. Normalna
          rodzina i firma wydaje tylko zarobione pieniądze, a jak pożycza, to
          oddaje kredyt. Kielce tylko oddają odsetki, a dług rośnie.

          ok, z czego rezygnujemy?
          oświata pożera ponad 250 tysięcy! to więcej niż 1/4 budżetu! a jakie zyski? 0,31
          całości dochodu.
          może pomoc społeczna? na tych nierobów leci prawie 140 tysięcy!, niech oddają
          ponad 50 tysięcy nadwyżki nad dochodami z tej działalności!
          z budowy dróg, rozumiem, że nie rezygnujemy, bo piszesz:

          > Budujesz drogę - inwestorzy wybudują budynki i miasto zarobi.
          > Budowa mieszkań socjalnych przynosi tylko dodatkowe koszty. Ale budowa nowej
          drogi - zyski. Chyba wszyscy to rozumieją.

          jeśli jednak spodziewasz się, że zbudujesz drogę, a z tego będą potem tylko
          zyski, to Cię rozczaruję. powiem więcej: czasami budowa dróg może przynieść straty!
          z drogami jest zwykle jak z nakładami na edukację, zwracają się, ale bardzo powoli.

          spójrz dalej:

          > Budujesz pomnik z oświetleniem - będą koszty.

          koszty oświetlenia są niskie, a podnosi się wartość turystyczna (dla Kielc o
          strategicznym znaczeniu!), zachęca się ludzi do przychodzenia wieczorem do miasta.
          w Poznaniu co pół godziny- godzinę jeżdżą autobusy nocne we wszystkie strony
          miasta. czy myślisz, że to się może opłacać?

          > Eksperci zatrudnieni w UM zarabialiby tyle ile zarabiają urzędnicy.

          eksperci biorą ciężkie miliony, to zwykle są prywatne firmy wynajmowane przez
          samorządy do przygotowania projektów unijnych. mówienie o urzędniczych zarobkach
          świadczy o braku znajomości tematu.

          > Trzeba obniżać podatki, bo tylko tak przyciągnie się kapitał, który
          tworzy nowe miejsca pracy. Nie ma innego sposobu.

          są inne sposoby. kadra o specjalistycznym wykształceniu, dobre skomunikowanie,
          urzędnicy oddelegowani do pomocy przedsiębiorcom... nie dość, ze nie ma jednego,
          to nawet nie da wymienić się wszystkich czynników decydujących o lokalizacji
          zakładów pracy.

          > Pracownicy mogą protestować tylko w granicach prawa. Jeśli
          właściciel (miasto) chce sprzedać firmę, poprostu sprzedaje.

          podobnie jest wg Ciebie np. z prywatyzacją szpitali? całej masy publicznych
          zakładów pracy, w których związki blokują prywatyzację, nierzadko z poparciem
          społeczności? ostatni przykład: Enea. więcej w wiadomościach.

          > Trzeba przygotować plany

          plany zagospodarowania to nie zaklęcia, wypowiedzenie formułki nie spowoduje ich
          powstania nagle.
          są potrzebne, powstają, ale nie liczyłbym na cuda w tym zakresie.

          > Co do urzędników, to działają zgodnie z wytycznymi szefa. To, jak
          pracują zależy od procedur.

          dokładnie. procedury. a nawet gdyby nie było np. obowiązku konsultacji
          społecznych, to nie chciałbym, żeby z nich rezygnować w imię przyspieszenia.

          > odejdzie kwestia "białych kopert" za "rzucone" na rynek działki.

          jeśli znasz przypadki korupcji urzędników, zapraszam do prokuratury.

          > Co do kultury, to czytałem gdzieś, że to jest kwestia obrotności
          ludzi. Zawsze tak było. Gall Anonim jest sławny, a ilu w tym czasie
          wierszokletów przepadło bez wieści? Co mielibyśmy z tego, że
          znalibyśmy ich? Pytam pod kątem ekonomicznym.

          widzisz, ta kultura jest nie tylko potrzebna po to, żeby się dzieci w szkole o
          niej uczyły, ale również, żeby ich rodzice mieli szersze horyzonty. zauważ, ze
          to ludzie z wyższym wykształceniem chcą takich fanaberii jak teatry i opery. czy
          naprawdę mam tłumaczyć, dlaczego miastu są potrzebni tacy ludzie?

          > Mam nadzieję, że chociaż naświetliłem te rozwiązania.

          jeśli mam być szczery, nie powiedziałeś nic konkretnego.

          > Trzeba najpierw ocenić sytuację realnie, a nie z punktu widzenia
          tego, jak chcielibyśmy, żeby Kielce wyglądały.

          posądzasz mnie o brak realizmu? czy nie jest aby odwrotnie?

          ***

          możesz opierając się na bieżącym budżecie miasta pokazać, jakie poprawki
          sugerujesz. byłoby to mile widziane.
          np. rezygnację z obiadów dla dzieci i z tego budowę... chodnika do stacji Kielce
          Czarnów? bo na więcej nie starczy. dzieciaki nie będą narzekać, na pewno
          zrozumieją wagę sprawy.

          miasto to nie jest firma. owszem, potrzebna jest wiedza ekonomiczna, ale miasto
          nie jest od przynoszenia zysków! jeśli masz wątpliwości, to przyjrzyj się
          Grobelnemu, mistrzowi robienia zysków. ba, ważne poznańskie stowarzyszenie
          obywatelskie My-Poznaniacy ma właśnie hasło "miasto to nie spółka z o.o."

          i mówię to jako student Uniwersytetu Ekonomicznego.
          • Gość: Filip Re: Kilka wątpliwości IP: *.dsl.bell.ca 27.09.09, 05:24



            ....o Boze kogo tu dajesz tu za przyklad....Grobelny jest chyba
            najgorszym prezydentem polskich miast.

            >>miasto to nie jest firma. owszem, potrzebna jest wiedza
            ekonomiczna, ale miasto
            nie jest od przynoszenia zysków! jeśli masz wątpliwości, to
            przyjrzyj się
            Grobelnemu, mistrzowi robienia zysków. ba, ważne poznańskie
            stowarzyszenie
            obywatelskie My-Poznaniacy ma właśnie hasło "miasto to nie spółka z
            o.o."

            i mówię to jako student Uniwersytetu Ekonomicznego.

            ......Przyklad Poznania moze byc w obecnym czasie jednym z
            najgorszych....od swieczka w Poznaniu nnic sie nie
            zmienilo....Poznanskie najgorzej wyglada z okien pociagu pedzacego
            na wschod....po Ostrowie Wielkopolskim nareszcie mozesz podziwiac
            Polske w budowie....trzeba miec w glowie jakas koncepcje a Grobelny
            takiej koncepcji Poznania nie ma.....a szkoda...bo Poznaniak,
            chlopak z Wildy( jedna z dzielnic Poznania)...i ubolkewam...bo
            poznaniacy to twardzi ludzie...z wielka haryzma , wrazliwi
            Polacy...tam "Polska ponad wszysko"...a tak skolowani
            medialnie....elementem antypolskim...
            • masster88 Re: Kilka wątpliwości 27.09.09, 13:34
              przecież dałem Grobelnego jako przykład złej praktyki przedkładania ekonomii nad
              zbalansowanym rozwijaniem miasta!

              naucz się analizować tekst:
              1. napisałem, że miasto nie jest firmą
              2. że Grobelny stawia na zyski z miasta
              3. że dla poznaniaków jest to uciążliwe

              napisałem o tym, bo kielce-niskie podatki ma podobną wizję miasta-spółki.
              • kielce-niskiepodatki Miastem należy zarządzać, jak prywatną firmą! 27.09.09, 14:25
                Szanowny Master88,
                cieszę się z tej dyskusji. Widzę, że masz keynes'istowskie poglądy.
                Moją jedyną radą może być tylko sugestia, żebyś przeczytał parę
                książek dotyczących tradycyjnej ekonomii. Prawda jest tylko jedna -
                gdy pożyczasz - musisz oddać. Tutaj nie ma zmiłuj. Wiem, że banki
                inaczej traktują miasta, a inaczej rodziny, ale jedno jest
                niezmienne - i rodziny i miasta muszą płacić odsetki. Każdy wie, co
                to są odsetki - wyrzucanie pieniędzy w błoto. Jeśli masz inne zdanie
                na ten temat, to albo jesteś bardzo bogaty i nie zależy Ci na
                pieniądzach albo masz braki w wiedzy. Wybacz szczerość...

                Myślę, że jednak chodzi o to drugie. Widać to po Twoich opiniach.

                Piszesz: "jeśli jednak spodziewasz się, że zbudujesz drogę, a z tego
                będą potem tylko zyski, to Cię rozczaruję. powiem więcej: czasami
                budowa dróg może przynieść straty! z drogami jest zwykle jak z
                nakładami na edukację, zwracają się, ale bardzo powoli."

                Popatrz - zbudowano lub wyremontowano drogę. Kasa miasta X wydała 10
                mln zł. Dzięki tej inwestycji, przy tej drodze powstało parę firm
                lub poprawił się dojazd do już istniejących. Przedsiębiorcy
                zwiększyli zatrudnienie. Więcej ludzi pracuje i płaci podatki oraz
                wydaje na towary i usługi. Miasto zarabia na podatkach od tych firm
                sprzedających towary i usługi. Mniej płaci zasiłków. Wiem, że budowa
                drogi to koszt, ale on ZAWSZE się zwraca. Prędzej, czy później.

                "Budujesz pomnik z oświetleniem - będą koszty. koszty oświetlenia są
                niskie, a podnosi się wartość turystyczna (dla Kielc o
                strategicznym znaczeniu!), zachęca się ludzi do przychodzenia
                wieczorem do miasta."

                Mieszkańcy i turyści nie wyjdą nigdzie na Sienkiewkę, jeśli będą tam
                stały tylko pomniki, a nie będzie barów, restauracji, czy dyskotek.
                Ergo, im więcej lokali, tym więcej kasy z podatków, a im więcej
                pomników, tym mniej kasy w budżecie miasta.

                "Eksperci zatrudnieni w UM zarabialiby tyle ile zarabiają urzędnicy.
                eksperci biorą ciężkie miliony, to zwykle są prywatne firmy
                wynajmowane przez samorządy do przygotowania projektów unijnych.
                mówienie o urzędniczych zarobkach świadczy o braku znajomości
                tematu."

                Miałem na myśli ludzi, którzy mają doświadczenie w zarządzaniu
                firmami. Wielu kielczan pracuje na wysokich stanowiskach w
                Warszawie, Krakowie, Wrocławiu... Wiem, że część z nich mogłaby
                wrócić i objąć stanowiska dyrektorów wydziałów UM. Po co? CHyba nie
                muszę pisać.

                Piszesz, że nie obniżanie podatków przyciąga kapitał, który tworzy
                nowe miejsca pracy. "są inne sposoby. kadra o specjalistycznym
                wykształceniu, dobre skomunikowanie, urzędnicy oddelegowani do
                pomocy przedsiębiorcom... nie dość, ze nie ma jednego, to nawet nie
                da wymienić się wszystkich czynników decydujących o lokalizacji
                zakładów pracy."

                Co kadra? Podajesz jakiś nic nie znaczący slogan. Dobre
                skomunikowanie - właśnie, piszę od dawna o rozbudowie dróg w
                Kielcach. Ale z tymi urzędnikami, to Masterze przesadziłeś! Zapytaj
                się właścicieli firm, jak im urzędnicy miejscy "pomagają".

                Kończąc, chciałbym Ci podziękować za zagadki logiczne, dzięki którym
                lepiej rozumiem ludzi. Masterze, nie obraź się, ale masz duże braki
                w wiedzy ekonomicznej. Proszę, nie traktuj tego mojego wpisu, jak
                atak na Twoją Osobę. Wiem, że nie jest łatwo czytać prawdę, ale
                przemyśl to, bo widzę, że jesteś młodym, inteligentnym człowiekiem,
                który pewnie też przydałby się do "zmieniania Kielc".
                • masster88 Miastem nie należy zarządzać, jak prywatną firmą! 27.09.09, 16:19
                  Również się cieszę z rozmowy, chociaż wciąż nie doczekałem się konkretów.

                  > Prawda jest tylko jedna - gdy pożyczasz - musisz oddać. Tutaj nie ma zmiłuj.
                  Wiem, że banki inaczej traktują miasta, a inaczej rodziny, ale jedno jest
                  niezmienne - i rodziny i miasta muszą płacić odsetki.

                  piszesz wciąż to samo, gdzie liczby? na czym zaoszczędzisz? pokaż!
                  czy ja piszę, że powinniśmy się zadłużać? nie przypisuj mi tego, ja podważam
                  oparcie Twoich słów o oszczędzaniu w praktyce.

                  > Każdy wie, co to są odsetki - wyrzucanie pieniędzy w błoto.

                  przykład lania wody.

                  > zbudowano lub wyremontowano drogę. Kasa miasta X wydała 10
                  mln zł. Dzięki tej inwestycji, przy tej drodze powstało parę firm
                  lub poprawił się dojazd do już istniejących. Przedsiębiorcy
                  zwiększyli zatrudnienie.

                  to nie jest takie łatwe! efekty przyjdą z czasem. nowe miejsca pracy powstają
                  równolegle z nową drogą tylko jeśli jest budowana specjalnie dla nowego zakładu.
                  nie jest tak, że z okazji przecięcia wstęgi pobliskie firmy zatrudniają 100
                  nowych pracowników, którzy w ciągu roku zwrócą nakłady, a Ty wybudujesz następną
                  drogę.

                  > Wiem, że budowa drogi to koszt, ale on ZAWSZE się zwraca.

                  podam przykład: dwupasmowa droga równoległa do Grunwaldzkiej ze Ślichowic do
                  centrum Kielc. zwróci Ci się w tydzień? miesiąc? w ciągu kadencji? dwóch? nie!
                  a Ty przecież chcesz pozbyć się deficytu w ciągu roku ("zakaz deficytu"), jak
                  rozumiem. jak, pytam?

                  > Mieszkańcy i turyści nie wyjdą nigdzie na Sienkiewkę, jeśli będą tam stały
                  tylko pomniki, a nie będzie barów, restauracji, czy dyskotek.

                  czy ja powiedziałem, że chcę poobstawiać Sienkiewkę pomnikami?
                  napisałem o nieopłacalnych - dużo droższych od oświetlenia pomników - autobusach
                  nocnych, do nich się nie odniosłeś...

                  > Miałem na myśli ludzi, którzy mają doświadczenie w zarządzaniu
                  firmami. Wielu kielczan pracuje na wysokich stanowiskach w
                  Warszawie, Krakowie, Wrocławiu... Wiem, że część z nich mogłaby
                  wrócić i objąć stanowiska dyrektorów wydziałów UM.

                  no jak tak stawiasz sprawę, to może zabraknąć stołków. mówiłeś wcześniej o
                  ekspertach na stanowiskach zwykłych urzędników. urzędnik a dyrektor wydziału
                  robi różnicę. ponadto dyrektorzy jednak wniosków o dofinansowanie nie piszą,
                  wracamy więc do punktu wyjścia.
                  z drugiej strony Twoje sugestie powodują wątpliwości, czy nie chciałbyś zrobić
                  czystki w urzędzie i na tych stanowiskach umieścić znajomych.
                  i dalej: to, że ktoś był właścicielem szkoły językowej, nie znaczy, że będzie
                  chociaż dobrym dyrektorem Wydziału Edukacji. różnica jest poważna: Wydział
                  Edukacji nie działa komercyjnie, nie maksymalizuje zysków. zresztą do tej
                  różnicy między miastem a przedsiębiorstwami sprowadza się cała nasza dyskusja.

                  > Piszesz, że nie obniżanie podatków przyciąga kapitał, który tworzy
                  nowe miejsca pracy.

                  nie napisałem tak!
                  Ty napisałeś, że tylko podatki, a ja powiedziałem o innych czynnikach. gdyby to
                  podatki decydowały, to czy ktokolwiek robiłby coś poza egzotycznymi rajami
                  podatkowymi?

                  > Co kadra?

                  kadra ma strategiczne znaczenie! dlaczego IBM otwiera centrum informatyczne we
                  Wrocławiu a nie na Wyspie Man?

                  zacytuję Cię ponownie, żeby było jasne:

                  > Trzeba obniżać podatki, bo tylko tak przyciągnie się kapitał, który
                  tworzy nowe miejsca pracy. Nie ma innego sposobu.

                  czyżby więc jednak jakiś był? a może IBM zachowuje się nieracjonalnie?
                  dalej:

                  > Podajesz jakiś nic nie znaczący slogan.

                  podaję kolejne przykłady, w przeciwieństwie do oderwanego od nich
                  humanistycznego słowotoku. nie używasz żadnych przykładów i nie odnosisz się do
                  żadnych liczb!
                  jeśli chcesz, żeby traktować Cię poważnie (coraz o to trudniej), napisz, może
                  wtedy Cię poprę. teraz upewniam się, że nie byłbyś żadną alternatywą.

                  > Zapytaj się właścicieli firm, jak im urzędnicy miejscy "pomagają".

                  nie powiedziałem, że w Kielcach się tak robi. tak robi się np. we Wrocławiu.

                  > Masterze, nie obraź się, ale masz duże braki w wiedzy ekonomicznej.

                  słońce Twojej wiedzy ekonomicznej mnie oślepia.

                  > Widzę, że masz keynes'istowskie poglądy.

                  z czego to wynika? nie pisałem nic o interwencjonizmie, zwiększaniu wydatków w
                  dobie kryzysu. jestem przy tym zdecydowanym przeciwnikiem tzw. ekonomii kryzysu.

                  jak widzisz, wielokrotnie Twoja odpowiedź wyraża zupełny brak zrozumienia moich
                  słów i ponawia schematy, z których prosiłem, żebyś rezygnował (konkrety, nie
                  lanie wody! liczby, wskaźniki!)

                  Lord Kelvin:
                  "jeżeli nie możesz tego wyrazić w liczbach, Twoja wiedza jest skromna i
                  niesatysfakcjonująca"

                  nie odniosłeś się więcej do społecznego aspektu prywatyzacji
                  nie powiedziałeś już nic więcej o planach zagospodarowania przestrzennego (fakt,
                  nie ma sensu)
                  nie napisałeś, z czego zrezygnujesz w ramach cięć (ok, pomniki, co jeszcze?) !!!
                  nie powiedziałeś nic więcej o korupcji urzędników (kiedy prokuratura rozpoczyna
                  postępowanie na Twój wniosek?)
                  wreszcie: nie odniosłeś się do potrzeby wykwalifikowanej kadry w Kielcach + kultury
        • Gość: 71 Re: Kilka wątpliwości - odpowiadam IP: *.chello.pl 27.09.09, 14:20
          "Gall Anonim jest sławny, a ilu w tym czasie
          wierszokletów przepadło bez wieści?" Pfff.. Właśnie Gall Anonim jest anonimem i nie wszedł do historii pod swoim imieniem.
          • Gość: kielce Re: Kilka wątpliwości - odpowiadam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.09, 17:13
            w tym wątku można zauważyć przynajmniej w miarę merytoryczną dyskusję

            zmiany następuja drogą ewolucji lub gwałtownie
            tam gdzie jest stabilizacja prawa trudno o korupcję
            tam gdzie co chwila jest reforma poprzedniej reformy tworzy sie doskonały klimat do naduzyć

            stara zasada tyczkarzy mówi wyżej d..y nie podskoczysz
            każde miasto ma swoje miejsce w szeregu
            Kielce nigdy nie będą drugą Warszawą czy Krakowem
            Nasz walor to nieskarzona woda do picia ,rezerwaty geologiczne w obrębie miasta , w miarę płynny ruch /no teraz gorzej remonty ale za to potem będzie znacznie lepiej/

            to może zrozumieć tylko stały mieszkaniec obu wymienionych miast

            codzienna szmotanina po mieście dojazd i powrót
            potem herbatka najczęściej z wody mineralnej bo tej z kranu nawet koty i psy nie za bardzo by się chciały napić

            według mojego skromnego zdania trzeba się skupić na formule

            Kielce uzdrowisko

            wielki przemysł juz nie jednemu miastu odbił się gigantyczną
            bezrobocia czkawką

            na wyszynku opierunku i innych usługach żyją całkiem dobrze inne miasta wcale nie koniecznie uzdrowiskowe







    • akson1 Gratuluję 27.09.09, 18:17
      Przede wszystkim - gratuluję poziomu dyskusji.
      Wreszcie widać wątek, który w miarę opiera się na argumentach.
      Ja nie będę kandydował, więc mogę sobie spokojnie pozwolić na przedstawianie
      swoich racji.
      KNP - jak najbardziej zgadzam się z Twoimi postulatami, 88jednak wskazał na
      kilka elementów, które rzeczywiście warto by sobie doszlifować. Nie chciałbym
      bowiem zagłosować w wyborach lokalnych na kogoś, kto zachowuje się jak polskie
      partie polityczne - wygrywa wybory, a potem okazuje się, że teksty o szufladach
      pełnych ustaw to kłamstwo.
      Jak pisałem, nie będę kandydował, bardzo jednak chętnie włączę się w prace nad
      stworzeniem jakiejś w miarę spójnej wizji rozwoju Kielc.
      Z jednego choćby względu - jeśli którykolwiek z kandydatów przedstawi argumenty
      merytoryczne, poprze to jakimiś danymi, wielu moich znajomych go poprze, a to
      będzie oznaczać, że nawet jeśli nie wygra, to inni kandydaci również będą
      musieli zaprezentować konkrety, a nie tylko obietnice.

      Zacznijmy od budżetu. Ja nie ukrywam, jestem liberałem. I zgadzam się z wizją
      zarządzania miastem jak firmą z jednym małym ale (słusznie tu podniesionym przez
      kogoś w dyskusji) - policzmy dokładnie budżet.
      Usiądźmy i zastanówmy się, punkt po punkcie, które wydatki można obciąć, które
      pozycje zmniejszyć, a które które zmniejszyć.
      Chętnie pomogę w stworzeniu takiego panelu ekspertów, którzy przeanalizują
      budżet miasta Kielce pod tym kątem.

      Obniżka podatków lokalnych - świetnie i jak najbardziej. Ale to oznacza mniejsze
      wpływy do budzetu. Tylko jeśli równocześnie mamy oddawać wzięte kredyty, to z
      czegoś musimy zrezygnować. Z czego? Z dopłat, ale do czego? Szkół, nakładów na
      sport, opiekę socjalną?
      Tu trzeba się przyjrzeć obecnej strukturze wydatków.
      Stworzenie planów zagospodarowanie przestrzennego. Słusznie, tylko że osobiście
      znam szefa obecnego Biura, pana Hajdorowicza i uważam, ze i tak jego zespół
      pracuje na full. Czyli - chcąc przyśpieszyć ich pracę należałoby zatrudnić
      dodatkowe osoby. A pieniądze na to skąd? Zwalniamy w innym dziale? W którym?

      Nie zadłużanie miasta. Idea rewelacyjna, tylko niemożliwa obecnie do
      zrealizowania. Pieniądze z UE są do wydania teraz i wiele z inicjatyw wymaga
      wkładu własnego.Bez tego wkładu nie powstaną nowe drogi i tereny inwestycyjne.
      Nie piszę tego, żeby zabić sam pomysł zmniejszania zadłużenia - bo sam staram
      się tego nie robić w domowym budżecie, ale wiem też (zajmując się m.in
      pozyskiwaniem funduszy UE) jak duże potrzebne są nakłady.

      Co do pomników - absolutna zgoda. Inna sprawa, że tak naprawdę w skali budzetu
      miasta to niewielkie kwoty, ale ziarnko do ziarnka...

      Sprzedaż niepotrzebnych gruntów i firm miejskich. Tu masz moje całkowite
      poparcie.Tylko ślepy, albo pracujący w firmie publicznej, może twierdzić, że
      podmioty publiczne funkcjonują lepiej. I że monopol (a spółki miejskie często go
      mają) jest dobry. Ale - jeśli sprzedawać to chcę wiedzieć które tereny, za jaką
      cenę, na jaki cel. Jeśli spółki miejskie - to które, w jakiej formie
      (inwestorowi, przez giełdę, w przetargu kto da więcej, itd), co w razie gdy
      prywatyzacja nie wypali?

      Zatrudnić w Magistracie ekspertów od funduszy UE.Świetnie, tylko że ktoś
      naprawdę dobry nie przyjdzie pracować za czapkę śliwek.A musisz zdawać sobie
      sprawę, że wynagrodzenia w organach administracyjnych objęte są przepisami
      szeregującymi, a więc ot tak sobie, dowolonie nie można ich ustalać. Idealna
      była profesjonalna Służba Cywilna, ale na to nie ma szans w obecnym układzie
      politycznym. Piszesz, że na pewno któryś z Kielczan przebywający poza miastem
      wróci, by pomóc rozwijać to miasto...Ciekawe, bo ja widzę sytuację raczej
      odwrotną. Jestem tu półtora roku i nie poznałem nikogo, kto wrócił z dobrej
      pracy w W-wie, by judymować dla Kielc. Zastanówmy się raczej, jak wykorzystać
      ludzi już obecnych w mieście. Tu musisz zerwać z oczywistym na wielu
      stanowiskach systemem nominacji politycznych i koleżeńskich. I już zacznij
      budować sobie ekipę, bo najlepiej by było byś idąć do wyborów stworzył sobie
      taki gabinet cieni, bym głosując na Ciebie wiedział kto będzie za co odpowiadał.
      Inwestowanie tylko w projekty prorozwojowe - tu potrzebuje więcej szczegółów. Co
      uważasz za przynoszące zysk? Jak wiesz, ja po swoich doswiadczeniach z zagranicy
      uważam, że szansą jest rozwój Kielc jako ośrodka akademickiego.
      Wielokrotnie o tym pisałem, dziś skoro tyle mówię o wadze finansów, podam kilka
      kwot. Na początku XXI wieku na uczelniach województwa świętokrzyskiego
      studiowało 67 tysięcy studentów. Dziś mamy tych studentów ok 55 tysięcy.
      Tylko w ubiegłym roku na UJK przyszło studiować 1100 osób mniej. Po podliczeniu
      okazało się, że uczelnia straciła na tym 3 miliony 300 tysięcy złotych- nie
      otrzymała dopłat z budzetu państwa na badania, nie otrzymała czesnego, itd.
      Prosty wniosek - 1 student mniej to 3000 zł rocznie mniej w budżecie uczelni. Ja
      już nie wspomnę o tym, co on wydaje na życie, mieszkanie, książki czy rozrywkę.
      Minimalnie -5000zł rocznie. Teraz policz sobie, ile straciliśmy na tym, że nasze
      miasto nie walczy o studentów jak choćby Poznań, Łódź czy Lublin.
      Ale nie mówmy o moich marzeniach ;) tylko o Twojej kampanii.
      Chcę Ci pomóc w stworzeniu dobrego pomysłu na to miasto. Dobrego programu
      wyborczego. I to bardzo. Nie dlatego, że Cię jakoś specjalnie lubię ;) Tylko, że
      będę wspierał każdego, kto będzie chciał dobrze zrobić temu miastu. Bo liczę, że
      jeśli choć jeden z kandydatów będzie miał rzeczowe argumenty, to część
      mieszkanców to dostrzeże i da mu szansę. A to będzie oznaczać, że kontrkandydaci
      też będą musieli obrzucać się danymi i argumentami, a nie obietnicami bez
      pokrycia i mięsem.

      Pzdr
      A.
      • kielce-niskiepodatki Re: Gratuluję 27.09.09, 18:44
        Panowie, cieszę się, że udało się zainteresować parę osób
        tymi "pierdołami", które z punktu widzenia naszego życia są czymś
        najważniejszym, czyli budżetem miasta.

        Masters88, oczywiście wiele razy analizowałem tegoroczny budżet i
        mam wiele zastrzeżeń do tego, jak są wydawane pieniądze. Myślę, że
        można nawet obecne wpływy zbilansować z wydatkami i okaże się, że
        nie ma żadnego deficytu. Konkrety? Dajmy sobie parę dni na
        szczegóły. Ale, żeby nie pozostawić cienia niepewności, że podobną
        analizę poczyniłem, napiszę, że niepotrzebne wydatki to: automaty
        biletowe, Korona, czy iluminacja Homo Homini. Szczegóły wkrótce.

        Akson, cieszę się, że się zainteresowałeś, bo to znaczy, że temat
        ważny nie tylko dla mnie.

        W razie czego proponuję też kontakt e-mailowy: kielce-
        niskiepodatki@gazeta.pl lub na NK: Zmień Kielce.

        Pozdrawiam!
        • masster88 Re: Gratuluję 27.09.09, 19:23
          automaty biletowe obniżają koszty dystrybucji (brak prowizji ze sklepów przy
          sprzedaży), w związku z czym w perspektywie czasowej zwiększają zyski.
          ponadto podnoszą komfort jazdy pasażerów (nie trzeba szukać po mieście).

          nie analizowałem kosztu zakupu, jeśli wykażesz, że jest znacznie wyższy niż
          osiągany zysk w perspektywie lat działania automatów, zgodzę się z Tobą.


          Korona ma duże znaczenie dla wielu kielczan. to jedna z niewielu rzeczy, z którą
          się utożsamiają, z której są dumni (wiem, że jest wiele innych, z których
          powinni być bardziej).
          ponadto promuje miasto w Polsce (wszyscy w kraju zazdroszczą Kielcom stadionu!
          /przebudowa poznańskiego kosztuje tyle co nowy stadion, Wrocław wcześniej chciał
          rezygnować z inwestycji w infrastrukturę, żeby dotrzymać zobowiązania/).

          swoją drogą, dziwię się, że nie wykorzystuje się stadionu do koncertów, albo jak
          w lato w Paryżu nie pojawi się na nim plaża, może lodowisko w trakcie zimowej
          przerwy w rozgrywkach?

          jeszcze jeden argument za Koroną: młodzi ludzie z Kielc, którzy siedzą pod
          klatkami mają jakieś autorytety. ludzi, którzy nie różnią się tak bardzo od
          nich, a są "sławni", coś osiągnęli.

          no tak... ale jednocześnie przyznaję, że również jestem sceptycznie nastawiony
          do tego wydatku. skoro jednak Lubawski wciągnął się w tę grę, nie mógł się chyba
          wycofać, bo by się okazało, że wszystkie wcześniejsze inwestycje nie miały
          sensu, przy okazji zapewnia sobie elektorat.


          pomniki są najbardziej słynną słabością Lubawskiego. przez długi czas po nim
          nikt żadnych nie będzie budował.
          bieżące koszty będą jednak niskie, a pomniki mają walory estetyczne.


          gdy zobaczę, że rozmawiam z odpowiednimi ludźmi, również chętnie podzielę się
          swoją wiedzą i wesprę umiejętnościami. kielce-niskie podatki, nie jesteś
          skreślony, mimo stosowanych uproszczeń w materii zarządzania miastem, które
          zaobserwowałem i ostro wypunktowałem. dlatego czekam na Twoją analizę.

          nie ukrywam, że merytoryczna kampania nakreślona przez aksona mnie również się
          marzy.

          Pozdrawiam!
      • ella.x Zmieńmy Kielce 02.01.10, 16:46
        Czas najwyższy. Nasze miasto i najlepiej zadbamy sami; nie wierzę obecnym
        władzom za niewybaczalne czyny na nasz koszt. Szkoda mówić. Nie
        poprawiać starego - twórzmy NOWE!
    • akson1 Praca na początek :) 27.09.09, 20:41
      KNP, bycie prezydentem 200 tysięcznego to nie zabawa. To harówa, gotowość na to,
      że zawsze komuś coś się nie będzie podobać, wreszcie cholerna odpowiedzialność.
      Chcesz być traktowany serio? Musisz wyjść poza strefę sloganów i pokazać, że
      traktujesz cel poważnie.
      Proponuję zacząć od...strony internetowej. Sieć to dziś potężne medium,
      zamieszczając tam swoją wizję miasta skupisz wokół siebie tych, którym jest ona
      bliska, wreszcie będziesz mógł dotrzeć ze swoim przekazem do wielu chętnych. (Bo
      jeszcze nie masz pozycji, która pozwoli być Ci zapraszanym przez media, by
      gazety i radio pisały i mówiły o Twoim programie.

      Co proponuję?

      1)
      Przygotować własną wersję budżetu miasta (np pod hasłem: Kiedy wygram - taki
      budżet chciałby przeprowadzić) wraz z uzasadnieniem dlaczego tyle, a tyle na
      poszczególne pozycje.
      Wiem, że robota ciężka, ale jeśli chcesz, by ludzie potraktowali Cię serio,
      pokaż ile jesteś w stanie poświęcić.
      (Myślę, że znajdziesz chętnych do pomocy jeśli rzeczywiście pokażesz, że Ci zależy)

      2)
      Poniżej masz listę Wydziałów Urzędu Miasta. Jak najszybciej musisz stworzyć
      swoją wizję tego, jak (Twoim zdaniem) powinna wyglądać praca każdego z nich.
      Żeby ludzie, którzy będą na Ciebie głosować wiedzieli dokładnie czego się mogą
      spodziewać. (Dla ułatwienia polecam rozbicie na referaty- jest wtedy znacznie
      bardziej przejrzyście) W miarę rozwoju kampanii powinieneś też być w stanie
      podawać swój gabinet cieni. Osoby, które zajmą stanowiska szefów, by jeszcze
      przed wyborami móc ocenić kompetencje kandydatów ;) (Może się też okazać, że
      uznasz, że niektóre jednostki działają na tyle dobrze, że warto pozostawić ich
      szefów. Tę drogę polecam-znaczy opierania się na merytorycznej ocenie :)
      Polecałbym także, byś w dalszej perspektywie oceniał (Ty, a potem Twój shadow
      kierownik) każdą ważniejszą decyzję podejmowaną w danym Wydziale. To pokaże
      profesjonalizm podejścia Twojej ekipy do spraw miasta. No i pokaże, czy Twoi
      ludzie są lepsi czy gorsi niż obecni...

      Wydział Organizacyjny
      Wydział Budżetu
      Wydział Architektury i Urbanistyki
      Wydział Edukacji, Kultury i Sportu
      Wydział Gospodarki Komunalnej
      Wydział Gospodarki Nieruchomościami i Geodezji
      Wydział Kontroli i Audytu Wewnętrznego
      Wydział Księgowości Urzędu
      Wydział Ochrony Środowiska
      Wydział Podatków
      Wydział Projektów Strukturalnych i Strategii Miasta
      Wydział Realizacji Inwestycji
      Wydział Spraw Obywatelskich
      Wydział Zarządzania Kryzysowego i Bezpieczeństwa
      Urząd Stanu Cywilnego
      Biuro Rady Miejskiej
      Wydział Prawny
      Biuro Ochrony Informacji Niejawnych
      Wydział Mieszkalnictwa
      Biuro Planowania Przestrzennego
      Zakład Obsługi i Informatyki Urzędu Miasta Kielce

      Tyle tak na szybko. W razie zainteresowania - chętnie dorzucę coś więcej. Enjoy :)

      Pzdr
      A.

      Ps: KNP, pozostali kandydaci na prezydenta Kielc
      Tak życzyłbym sobie osobiście, by wyglądała kampania każdego z Was, dlatego
      próbkę zamieszczam właśnie tutaj. Proszę, korzystajcie z niej sobie do woli. A
      nóż doczekamy się w tych wyborach merytorycznej kampanii? :)
      • kielce-niskiepodatki Dzięki za rady. Skorzystam! 28.09.09, 18:24
        Drogi Aksonie!

        Bardzo dziękuję za dobre rady. Oczywiście część z nich wykorzystam.
        Ale jedna rzecz - czy aby nie zagalopowałeś się w pisaniu o mnie, że
        jestem kandydatem na prezydenta Kielc? Nigdzie tego nie sugerowałem.

        Dzisiaj słyszałem, że kandydatem ma być pan Banaś - partyjny z PiSu.
        No, ciekawych włodarzy może mieć nasze miasto...

        Tak na początek zmieniania Kielc zapraszam wszystkich chętnych do
        znajomych na Naszej Klasie. Jest już ponad 100 osób! W parę dni.
        Może klikając zielony przycisk damy sobie szansę na lepszą
        przyszłość...
      • Gość: ahoj Re: Praca na początek :) IP: 77.223.220.* 28.09.09, 19:50
        Ciekawe, ile kosztuje utrzymanie 4-ch wydziałów, kto zgadnie które mam na myśli
        ? na pewno jeden pt.czekając na apokalipsę ...
        • kielce-niskiepodatki Tak trzymać! 02.10.09, 15:55
          Obiecałem, że przygotuję propozycje zmian w budżecie miasta. Stanie się to już
          niebawem. Myślałem, żeby zrobić to jeszcze w tym tygodniu, ale mam inny pomysł.
          Myślę, że dobrze będzie, jeśli te zmiany będą bardziej konkretne i dopracowane.

          Zakładam, że pierwsze poważne propozycje będę mógł przedstawić za parę tygodni.
          Będzie to element poważniejszego projektu, który już niedługo objawi się w
          Kielcach.

          Osoby, które chciałyby wziąć udział w projekcie zmian w Kielcach proszę o
          kontakt na kielce-niskiepodatki@gazeta.pl

          Chodzi o studentów, osoby, które wyjechały z Kielc i chcą wrócić do miasta oraz
          wszystkich, którzy chcieliby wnieść coś pozytywnego w Kielcach.

          Pozdrawiam i czekam na kontakt!
          • Gość: mikeb Re: Tak trzymać! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.10, 13:20
            Wszystko fajnie, myślisz o regionie, chcesz kandydować, ale... skoro jesteś tak
            pewny swoich poglądów i umiejętności, dlaczego ukrywasz się pod anonimową nazwą
            użytkownika?
            Zachęcam do przedstawienia się...
            • Gość: Emeryk Re: Tak trzymać! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.10, 16:51
              Nie dajmy sie zwariować
    • Gość: J. Re: Wybory samorządowe 2010 - Zmieńmy Kielce! IP: 83.1.89.* 02.01.10, 17:48
      "... władze samorządowe naszego miasta zrobiły z niego grajdół, do którego pies
      z kulawą nogą nie chce przyjechać, jeśli mu się za to nie zapłaci."

      Przypomnij tubylcom, skąd i kiedy przyjechałeś do Kielc?
      Teraz już wiemy, że ktoś ci płaci za twoją tutaj aktywność. Czy jesteś jakąś
      formą folksdojcza?
      • Gość: kil Re: Wybory samorządowe 2010 - Zmieńmy Kielce! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.10, 21:17
        To Jureczek,propagator inwestycji miejskich, ulubieniec niegdyś Lubawskiego,
        podpadnięty, teraz szczeka na swego dawnego pan ?! Ha!
    • Gość: ryszard podpisz petycja za lub przeciw W. Lubawskiemu IP: 79.139.11.* 02.01.10, 22:43
      Tutaj możesz ją podpisać:
      Petycje: kielce.com/index.php?
      option=com_petitions&view=petitions&Itemid=329
      To instrument demokracji!
    • truepol Wybory samorządowe 2010 07.01.10, 19:02
      Wielkimi krokami nadchodzą wybory samorządowe 2010. Najbliższe wybory samorządowe odbędą się w niedzielę, pomiędzy 14 listopada 2010 a 9 stycznia 2011 roku. Przedstaw swoją kandydaturę lub komitet wyborczy na PPPI.pl - partia internautów
      • Gość: aha Łamanie prawa to fundament naszej polityki IP: *.chello.pl 07.01.10, 20:44
        Ej, drodzy forumowi politycy:
        Państwowa Komisja Wyborcza uznaje za niezgodne z prawem prowadzenie kampanii
        wyborczej przed oficjalnym ogłoszeniem kalendarza wyborczego.
        Jest to łamanie prawa.

        A jeśli zaczynacie od łamania prawa to co będzie, jak już w jakiś sposób
        zostaniecie tymi politykami?
        • ella.x Łamanie prawa ? 29.03.10, 13:45
          Ej, drodzy forumowi politycy:
          > Państwowa Komisja Wyborcza uznaje za niezgodne z prawem prowadzenie
          kampanii

          > wyborczej przed oficjalnym ogłoszeniem kalendarza wyborczego.
          > Jest to łamanie praw.
          Kiedy będzie oficjalny kalendarz wyborczy?
    • fabon Re: Wybory samorządowe 2010 - Zmieńmy Kielce! 30.03.10, 14:19
      DO Sz. kkielce-niskiepodatki - jestem za co do tych ogolnikow i co dalej? Z tego co widze wiadomosc jest z jesieni 2009, a wybory sa jesienia 2010 - Twoja kampania zgasla?
      • Gość: Lisa Re: Wybory samorządowe 2010 - Zmieńmy Kielce! IP: 77.223.216.* 30.03.10, 20:23
        No własnie. Do Kielce-niskiepodatki: czy plany na temat "Zmieńmy Kielce"
        istnieją? Czy coś dzieje się w tym temacie?
    • Gość: xybezet Re: Wybory samorządowe 2010 - Zmieńmy Kielce! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 30.03.10, 21:40
      Do pana niskiepodatki.
      Człowieku, piszesz takie bzdury, że słabo się robi. Najgorsze jest
      jednak to że nawet ty w to nie wierzysz, a liczysz jedynie na
      poklask ciemnego ludu i włąsnych klakierów.
      Najlepiej zatrudnić wybitnych fachowców od handlu zagranicznego.
      Pewnie masz takich wśród swoich znajomych i rodziny. Tyle że muszę
      cię zmartwić, expert to nie ktoś kto handluje tureckimi sweterkami.
      Czesc Baranku ;)
      • Gość: Browar Re: Wybory samorządowe 2010 - Zmieńmy Kielce! IP: *.chello.pl 30.03.10, 23:58
        Każdy jest mądry aby go wybrać, komuś nie powiodło sie w jego zawodzie, to robi pospolite ruszenie na forum, a jak dojdzie do koryta to sie okaże że bedzie jak zwykle...
        Są pewne uwarunkowania, poprzednie wiążące umowy i nie da się tak poprostu odwrócić o 180 st polityki miasta, przyszły prezydent bedzie musial wejść w istniejący nurt,aby "materia" go nie zniszczyła. Chocby tylko ze wzgledu na radnych, którzy bedą wierni swoim opcjom i warszawskim guru, i mogą " tępić" wymysły prezydenta...

        A pozatym Lubawski teraz to wielka siła, (zobaczymy czy odwróci się od niego PiS), bedzie dużo słabszy gdy bedzie musiał "konkurować" z kandydatem z pisu, a reszta zostanie zmieszana z błotem (pis zapewne wypuści "spoty" w ferworze bezpardonowej walki).

        Jeśli pis poprze lubawskiego -ten pożre wszystkich na przystawkę w I-turze...

        • Gość: tyju Re: Wybory samorządowe 2010 - Zmieńmy Kielce! IP: 94.254.164.* 31.03.10, 10:44
          Polityka Lubawskiego doprowadziła do masowego bezrobocia wśród
          młodzieży kieleckiej bo z lenistwa nie zajął się tą sprawą.Poza tym
          reprezentuje on służalczy wobec Pis-u sposób myślenia bardzo
          prowincjonalny,zaściankowy i służacy interesom jego 12 osobowej
          grupy kolesi -
          • Gość: Browar Re: Wybory samorządowe 2010 - Zmieńmy Kielce! IP: *.opera-mini.net 31.03.10, 12:55
            Tak, zmarnowal, ale czy wygra? wszystko zalezy od pisu!, ale chyba gosiu i jarek nie pojda we wlasnego kandydata, bo musieliby walic w lubawskiego z ktorym wspolpracowali i obnazyc takze swoja polityke... Raczej go wespra i przez kolejne 4 lata utrzymaja swoj matecznik i nadal gosiu bedzie jezdzil i glosil prawdy objawione
    • Gość: żenada Re: Wybory samorządowe 2010 - Zmieńmy Kielce! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.10, 23:53
      Taa, wasza zmiana Kielc ogranicza się do zrobienia parkingu na Sienkiewicza.
      • Gość: asd Re: Wybory samorządowe 2010 - Zmieńmy Kielce! IP: *.adsl.inetia.pl 13.04.10, 09:09
        Nie może rządzić Kielcami przez 12 lat ta sama grupa 12 kolegów w
        większości bez większego dorobku zawodowego,która interesy swoje
        załatwia kosztem rozwoju miasta.Pokazywali już przez 8 lat na co ich
        stać a rezultatem ich "wysiłku umysłowego" jest ucieczka młodzieży
        kieleckiej i ogromne bezrobocie.Potrafią oni publicznie kpić sobie z
        problemów braku pracy i przyznawać się do tego ,że nic nie bedą
        robić aby ten problem zlikwidować (patrz wypowiedzi prasowe że nie
        chcą aby przybywało w Kielcach robotników bo z nimi będą problemy w
        przypadku kryzysu!
Pełna wersja