tra_dzik 10.11.09, 08:57 Kolejna biedna Polka co Polaka nie chciala i z Włochem pojsc wolała. Biada, powiadam Wam, biada. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
framberg Batalia o dzieci. Apelacja kielczanki oddalona 10.11.09, 12:08 Apelacja oddalona, nieludzkie prawo... Jak zabierała ojcu dzieci to nie było problemu? Jak je cichcem wywiozła do innego kraju (Polski) także nie? Cały ten szum wynika z przyzwyczajenia do polskiego prawa, które zawsze staje po stronie matki choćby była idiotką. Może temu podobne wyroki dadzą trochę do myślenia i naszym pseudosędziom i te wreszcie zaczną respektować prawa ojców i u nas w kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: Batalia o dzieci. Apelacja kielczanki oddalon 10.11.09, 12:32 AMEN!!! /Chce walczyć o dzieci, to niech jedzie do Włoch!!! Odpowiedz Link Zgłoś
titta Re: Batalia o dzieci. Apelacja kielczanki oddalon 10.11.09, 13:32 Gdyby sie troszczyl o rodzine, w tym zone, to nikt by mu dzieci nie zabieral. Taka jest najczesciej prawda. Trudno w takich okolicznosciach zalowac faceta. Odpowiedz Link Zgłoś
pyzz Re: Batalia o dzieci. Apelacja kielczanki oddalon 10.11.09, 16:06 To seksistowskie, co napisałaś. Odpowiedz Link Zgłoś
pensioner63 Re: Batalia o dzieci. Apelacja kielczanki oddalon 10.11.09, 20:29 Na drugim forum forum.gazeta.pl/forum/w,60,102734198,,Nieludzkie_prawo_Dzieci_zabrane_matce.html?v=2 człowiek, który znał osobiście tę rodzinę w Polsce napisał, że dzieci przywiezione przez matkę do Polski były w polskiej szkole bardzo zestresowane. Więc zapewne sądy wzięły pod uwagę dobro dzieci i zdecydowały, że powinny być w środowisku, w którym wychowały się i do którego są przyzwyczajone. Rozumiem, że jest to duży stres dla matki. Ale dzieci to nie martwe przedmioty, które można sobie zabierać i wozić z kraju do kraju tam gdzie właścicielowi jest wygodniej. Zwykle sądy kierują sie dobrem dzieci. Dziennikarka Gazety solidaryzuje się z matką i nie przyszło jej do głowy, że dzieci to też ludzie i trzeba o nich pomyśleć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darek_s Re: Batalia o dzieci. Apelacja kielczanki oddalon IP: *.ghnet.pl 11.11.09, 14:04 A Tobie chyba nie przyszło do głowy, że dzieci mogły być zestresowane nie dlatego, że zostały przywiezione do Polski i miały trudności z aklimatyzacją w nowych warunkach, ale przez piekło, które urzadził im własny ojciec we Włoszech. Przeczytaj uważnie post człowieka, który zna osobiście rodzinę Polki i na który sam się powołujesz: "Ludzie - Wy nawet nie wiecie co ta kobieta we Włoszech przezywała. Z tego co wiem to ojciec potrafił uczyć te dzieciaki kraść w sklepie. Zaraz ktoś podniesie larum że to tylko domysły, próby oczerniania ojca, itp. ale niestety taki jest realny obraz ojca tych dzieci. Dziewczyna dwa razy uciekała z dziećmi do kraju bo była maltretowana psychicznie przez swojego byłego męża. Za pierwszym razem przyjechał, przepraszał kajał się, że już tak nie będzie robił więc wróciła. Był spokój na kilka tygodni a potem wszystko wróciło do normy". Naprawdę uważasz, że taka sytuacja nie zestresowała dzieci i nie odbiło się to na ich zachowaniu? Sąd na pewno nie kierował się dobrem dzieci, ale naciskami z Ministerstwa Sprawiedliwści. Art 13 konsencji mowi wyraźnie kiedy można odmowić wydania dzieci wywiezionych przez jedego rodzica z kraju ich urodzenia bez zgody drugiego rodzica: istnieje poważne ryzyko, że powrót dziecka naraziłby je na szkodę fizyczną lub psychiczną albo w jakikolwiek inny sposób postawiłby je w sytuacji nie do zniesienia. Procedura jest taka, że dzieci są badane przez psychologów w wyspecjalizowanym ośrodku i to ono wydają opinię, z którym z rodziców mają one bliższy kontakt i kto w konsekwencji powinien sprawowac na nimi opiekę. Opinia przychologiczna dotyczaca Marty i Federico jest jednoznaczna i kategoryczna "samodzielny powrót dzieci do poprzedniego miejsca zamieszkania będzie stanowić poważne ryzyko dla ich dalszego rozwoju, narażałoby je na szkodę fizyczną i psychiczną, a oddzielenie ich od matki miałoby zaburzający wpływ, szczególnie na ich sferę emocjonalną". Dezyzja sądu sprzeczna z opinią psychologiczną jest więc niegodna z Konwencja haską i spada na sumienie tych sędziów, którzy nie kierują sie przepisami prawa, ale naciskami z Ministerstwa. Gwałtowe oderwanie od matki i pobyt dzieci z ojcem przez kilka miesięcy może być nie do odrobienia dla ich rozwoju przychologicznego i emocjonalnego. I kto za to weźmie odpowiedzialność? Odpowiedz Link Zgłoś
pyzz Re: Batalia o dzieci. Apelacja kielczanki oddalon 12.11.09, 23:09 > powołujesz: "Ludzie - Wy nawet nie wiecie co ta kobieta we Włoszech > przezywała. Z tego co wiem to ojciec potrafił uczyć te dzieciaki > kraść w sklepie. Zaraz ktoś podniesie larum że to tylko domysły, > próby oczerniania ojca, itp. ale niestety taki jest realny obraz > ojca tych dzieci. Dziewczyna dwa razy uciekała z dziećmi do kraju bo > była maltretowana psychicznie przez swojego byłego męża. Za > pierwszym razem przyjechał, przepraszał kajał się, że już tak nie > będzie robił więc wróciła. Był spokój na kilka tygodni a potem > wszystko wróciło do normy". Naprawdę uważasz, że taka sytuacja nie > zestresowała dzieci i nie odbiło się to na ich zachowaniu? Naprawdę uważam, że gość, który "zna rodzinę kobiety" dokładnie robi to, co napisał: oczernia ojca. Albo sam łże, albo uwierzył w łgarstwa kobiety. Świadczy o tym chociażby to, że gdyby w istocie był takim oprawcą, jak go tu opisujesz, to prawdopodobnie pani nie chwaliłaby się dziennikarzowi, że pod jej kuratelą dzieci mają taki kontakt z ojcem i, że ona w żadnym razie nie utrudnia tych kontaktów (nie utrudnia kontaktów z TAKIM OPRAWCĄ??). W polskim sądzie w takich sprawach panują dwie zasady: "pół-polskie dziecko jest własnością polski i ma w polsce być zatrzymane" oraz "kobieta=ofiara, mężczyzna=oprawca". Obie działały na korzyść matki. Jeżeli dwie instancje sądów tak samo orzekają w tej sprawie PRZECIWKO powyższym zasadom, to muszą mieć po temu ważne powody. > Opinia przychologiczna dotyczaca Marty i > Federico jest jednoznaczna i kategoryczna "samodzielny powrót dzieci > do poprzedniego miejsca zamieszkania będzie stanowić poważne ryzyko > dla ich dalszego rozwoju, narażałoby je na szkodę fizyczną i > psychiczną, a oddzielenie ich od matki miałoby zaburzający wpływ, > szczególnie na ich sferę emocjonalną". Prawdopodobnie biegły psycholog jest seksistą oraz/lub nacjonalistą i napisał opinię nie po to, aby rzetelnie ocenić sytuację dzieci, ale, aby zatrzymać dzieci przy kobiecie/polce. Mówiąc inaczej opinia jest prawdopodobnie stronnicza. To zresztą jest akurat NORMĄ w tego typu opiniach, a nie odstępstwo od normy: tu jest polska. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darek_s Re: Batalia o dzieci. Apelacja kielczanki oddalon IP: *.ghnet.pl 14.11.09, 22:01 Twoja wypowiedź świadczy jedynie o niepokojącym sfrustrowaniu, a przedstawione pzez Ciebie argumenty nic nie zmieniają w sprawie. Musisz się czuć bardzo skrzywdzony przez kobietę/y i to niestety Ty jesteś seksistą. Naprawdę nie może się zdarzyć gorszy interlekutor, niż taki, który wyznaje moralność Kalego. Twoim zdaniem na ojca nic złego nie można powiedzieć, bo to jest oczernianie, ale zwyzywanie matki od kłamczuchów i manipulatorów to jest już ok. Po pierwsze nikt tutaj nie nazywał męża Polki oprawcą - to Ty użyłeś takiego słowa. Jest natomiast bezsporne, że kobieta odeszła od swojego męża, a skoro odeszła to widocznie miała ku temu ważne powody. Nie zdarza się raczej, że kobieta odchodzi od swojego męża, jeżeli czuje się w związku spełniona i szczęśliwa. Polka nie odeszła również z powodu innego mężczyzny. O tym, czy rzeczywiście była maltretowana, wyjaśni się z pewnością albo w postępowaniu karnym, jeżeli takie zostanie wszczęte, albo w postępowaniu rozwodowym. Po drugie, jeżeli mężczyzna nie ma na razie ograniczonej lub odebranej władzy rodzicielskiej, to matka zdawała sobie sprawę, że nie może w świetle prawa ograniczać jego kontaktów z dziećmi. Trzeba być naprawdę podłym, aby czynić matce zarzut z tego, że w tak trudnej dla siebie sytuacji starała się nie przerzucać na dzieci swoich frustracji i zgadzała się na kontakt męża z dziećmi. Bo niestety umknęło Twojej uwadze, że w tej sprawie nie chodzi o to, kto wygra: mężczyzna, czy kobieta, ale chodzi o dobro dzieci, bo to właśnie ich dobro jest najwyższą wartością, przed którą muszą ustąpić wszystkie inne, a już na pewno cheć zemsty, urażona ambicja, czy poczucie krzywdy. Sądy rodzinne są zaś powołane do tego, aby czuwać nad prawidłowym funkcjonowaniem rodziny, chronić osoby słabsze i przede wszystkim dbać o dobro dzieci. Sąd rodzinny nie ma jednak wiedzy psychologicznej i powinien posiłkować się wiedzą specjalistyczną biegłych. Jeżeli sprawa - tak jak niniejsza - jest rozpatrywana na gruncie Konwencji Haskiej, to takim biegłym jest przeważnie specjalistyczny ośrodek psychologiczny, a nie jedna osoba. Sporządzona opinia dotyczy rozwoju psychicznego i emocjonalnego dzieci oraz ich relacji z rodziacami w sytuacji konfliktu i rozstania rodziców. Psychologowie wypowiadają się również na temat, który z rodziców powinien sprawować opiekę na dziećmi, jeżeli nie mogą być one z obydwojgiem rodziców. I zapewniam Cię, że każdy psycholog - czy to mężczyzna, czy kobieta, psycholog z Polski, czy z Włoch - powie, że dla dobra dziecka w sytuacji rozpadu rodziny, lepiej będzie, jeżeli zostanie powierzone rodzicowi, z którym ma bliższy i lepszy kontakt emocjonalny. Chodzi oczywiście o opiekę tymaczasową, bo ostatecznie prawa i obowiązki rodziców uregulowane zostaną w orzeczeniu o separacji, czy rozwodzie rodziców. Opinia dotycząca Marty i Federico jednoznacznie i kategorycznie stwierdzała, że dla ich prawidłowego rozwoju powinny pozostać z matką w Polsce. Wydanie orzeczenia stojącego w rażącej sprzeczności z opinią psychologów oraz nie zastosowanie art. 13 Konwencji haskiej, w sytuacji kiedy mógł i powienien być on zastosowany rzeczywiście powinno być poparte, jak piszesz, ważnymi powodami. Ojciec musiałby dowieść, że mimo, że dzieci chcą zostać z mamą, matka nie wywiązuje się należycie z opieki nad nimi. Nic takiego jednak nie zostało wykazane, przeciwnie wszystko świadczy o tym, że Pani Renata jest bardzo dobra matką, dzieci są zadbane, a ich zachowanie wywołane trudną sytuacją rodzinną uległo poprawie. Niestety wygląda na to, że sędziowie orzekający w tej sprawie kierowali się nie dobrem Marty i Federico, ale niechęcią przed praco i czasochłonnym tłumaczeniem się ministerstwu z zastosowania art. 13 Konwencji. W majestacie prawa wyrządzono zatem dzieciom krzywdę, dlatego ta sprawa jest tak bulwersująca. A wszystkim, którzy poczuli się lepiej, jak chociaż w internecie mogli wyżyć się na niewinnej osobie i ucieszyć z krzywdy bliźniego życzę więcej emapatii i wrażliwości oraz nie spotkania na swojej drodze sędziego, który święty spokój przedkłada nad oczywiste przepisy prawa i sprawiedliwość. Odpowiedz Link Zgłoś
niedowiary77 Re: Batalia o dzieci. Apelacja kielczanki oddalon 15.11.09, 02:07 Gość portalu: darek_s napisał(a): > Po > drugie, jeżeli mężczyzna nie ma na razie ograniczonej lub odebranej > władzy rodzicielskiej, to matka zdawała sobie sprawę, że nie może w > świetle prawa ograniczać jego kontaktów z dziećmi. W świetle jakiego prawa, czy może z Itali piszesz ??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darek_s Re: Batalia o dzieci. Apelacja kielczanki oddalon IP: *.ghnet.pl 15.11.09, 13:39 Nie, piszę z Polski, ale we Włoszech matka jest akurat prawdziwą świętością i zawsze pozostaje osobą najważniejszą w życiu każdego Włocha, czy Włoszki, co łącznie z innymi uwarunkowaniami kulturowymi, szczególnie włoskim mężczyznom, nie zawsze wychodzi na dobre. Wiesz, przeczytałem gdzieś bardzo mądre zdanie: najlepsze co ojciec może zrobić dla swoich dzieci, to kochać ich matkę. Jeżeli mimo wszytko życie ułożyło Ci się tak, że nie jesteś już razem z matką swoich dzieci, nie masz odebranych lub ograniczonych praw rodzicielskich, a Twoja była partnerka próbuje ograniczać Twoje kontakty z dziećmi to zapewniam Cię, że prawo polskie stoi po Twojej stronie. Nie chcę tutaj moralizować, ani wpadać w patetyczny ton, ale zapewne matka Twoich dzieci czuje się bardzo przez Ciebie skrzywdzona i pewnie ma trochę racji. Oczywiście nie usprawiedliwia je to w przerzucaniu na dzieci swoich frustracji, ale Ty na pewno niewiele zyskasz walcząc z nią o nie w sądzie. Jeżeli jesteś prawdziwym i odpowiedzialnym mężczyzną i naprawdę zależy Ci, aby Twoje dzieci miały szczęśliwe dzieciństwo to spróbuj choć trochę naprawić relacje ze swoją byłą partnerką, porozmawiaj z nią, okaż jej trochę szacunku zapewniając, że nie dezawuujesz tego, co was kiedyś łączyło i cenisz ją jako matkę, udowodnij, że chcesz być kochającym ojcem dla waszych dzieci. Dzieci, które w początkowym okresie rozwoju instynktowanie identyfikują się z matką i jej krzywdę traktują jak swoją, również to zauważą i docenią, dzięki temu uwolnisz je od poczucia nielojalności wobec matki, jeżeli spotykają się z Tobą. Tak to bowiem urządziła natura, że na to, co matka w przeważającej mierze ma dane od razu - głęboki kontakt emocjonalny z dzieckiem - ojciec musi naprawdę zapracować. I nie można mieć o to pretensji ani do matki, ani do dzieci. A zapewniam Cię, że warto walczyć, gdyż dobry i bliski kontakt emocjonalny ojca z dzieckiem ma nieoceniony wpływ na jego rozwój, niezależnie, czy jest to dziewczynka, czy chłopiec. Jeżeli jednak kieruje Tobą jedynie urażona ambicja i chęć "dokopania" matce swoich dzieci to dla dobra dzieci najlepiej od razu daj sobie spokój. Mam nadzieję, że jednak tak nie jest i nie pozostaje mi nie innego, jak tylko życzyć Ci wytrwałości i powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
wybitniemadry nie litowac sie nad glupia baba 10.11.09, 13:12 ile czasu baba potrzebuje zeby sie zorientowac ze facet potrzebuje ja tylko jako rozplodowa krowe i sprzataczke? to ockniecie po czasie zasluguje tylko na pregierz Odpowiedz Link Zgłoś
bellinetta Re: Batalia o dzieci. Apelacja kielczanki oddalon 10.11.09, 15:18 Włosi maja pewnei bardziej egzotyczną urodę i to pociąga kobiety :)No ale do małzenstwa to sama uroda nie wystracza, jeszcze mentalnosc osobnika nalezy poznac :) równei dobrze taka sytuacja małzenska mogła się odbyć miedzy Polakami, a tu pokazuja niedobrego Włocha i afera międzynarodowa pełną gębą :) z polskim malzonkiem moze bylo by prosciej wygrac w sądzie, a tak moze ta kobita miec pretensje tylko do siebie :) Odpowiedz Link Zgłoś
baltosz Batalia o dzieci. Apelacja kielczanki oddalona 10.11.09, 19:27 Eh, wszyscy się tak wypowiadacie. Ktoś z was zna kogoś, kto doświadczał takiego cierpienia? Prawda jest taka, ze wiele osób jest krzywdzonych przez prawo, najprawdopodobniej się tego nigdy nie zniweluje, ale popatrzcie obiektywnie na sytuacje a nie osądzajcie kobiety która wolała Włocha, a co on jej nie wybierał? Gdyby jemu zabrano dzieci ciekawe kto by powiedział, ze przecież wiedział za kogo wychodził za mąż, nie znacie jej biografii. Może facet kiedyś nie był taki zły. Dziwicie się (faceci) ze osądzają nas jako fatalnych ojców. Procentowo to my nie dbamy o dzieci, żałujemy, że je posiadamy, zaniedbujemy. Kobieta uciekała, bo chciała chronić dzieci, nie dlatego, że (np.) znalazła innego faceta bo tamten się jej nudził. Moja opinia, że dzieci powinny być przy matce, a ojciec przy rodzinie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DRA Re: Batalia o dzieci. Apelacja kielczanki oddalon IP: *.net.stream.pl 10.11.09, 22:36 Podziwiam za obiektywność i szczerość, też mam takie obserwacje. Wiem, że są na pewno wyjątki, znam kobiety, które porzuciły swoje dzieci babciom, albo dzieci to dla nich zło konieczne, ale w większości to faceci traktują, że dzieci to zajęcie dla bab, dzieci należy spłodzić i inwestować w ich wykształcenie, żeby były dumą rodu i tyle. I jeszcze z innych obserwacji, zazwyczaj jak facet rzuca kobitę, dla innej czy dla świętego spokoju, to w nosie ma dzieci, ale jak kobita śmie rozstać się z nim to zaczyna się chandryczenie o dzieci-o te, którymi do tej pory miała zajmować się kobita. Albo jak śmie występować o alimenty. W sumie dobrze by było dać tatusiowi na próbę dzieci, żeby policzył, jakiej sumy pieniędzy potrzebuje na ich utrzymanie. Wtedy może by tak nie atakował o alimenty. Tylko dzieci żal. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darek_s Re: Batalia o dzieci. Apelacja kielczanki oddalon IP: *.ghnet.pl 11.11.09, 14:16 Dokładnie. Facetowi najprawdopodobnie nie zależy na dzieciakach, ale prymitywnie chce się zemścić na kobiecie, która ugodziła jego męską dumę, bo ośmieliła się powiedzieć, że był złym mężem i ojcem. Szkoda tylko, że polski sąd przykłada do tego rękę, nie kierując się dobrem dzieci i przepisami prawa (zobacz mój post wyżej), ale naciskami z Ministerstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
baltosz Batalia o dzieci. Apelacja kielczanki oddalona 10.11.09, 19:28 mąż -> żenił. pomylka Odpowiedz Link Zgłoś
hlk19722 Batalia o dzieci. Apelacja kielczanki oddalona 11.11.09, 12:44 Jak dla mnie, to tylko dzieci szkoda, bo nie wiedzą co i jak. Ale na ich miejscu wybrałbym Italię, a nie ten chory kraj i jeszcze bardziej chore miasto. W sumie za kilka lat będą dziękowały temu kto orzekał wyrok, że tak postapił. A mamusia ? Chciała to ma ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hmm Re: Batalia o dzieci. Apelacja kielczanki oddalon IP: 77.223.220.* 12.11.09, 23:32 Może relacje się ułożą i rzeczywiście wszyscy będą szczęśliwi ? W tym kraju tylko nieliczni mogą na to liczyć... Odpowiedz Link Zgłoś
niedowiary77 Re: Batalia o dzieci. Apelacja kielczanki oddalon 13.11.09, 02:12 pensioner63 napisał: > Na drugim forum Nieludzkie prawo. Dzieci zabrane matce > człowiek, który znał osobiście tę rodzinę w Polsce napisał, że dzieci > przywiezione przez matkę do Polski były w polskiej szkole bardzo zestresowane. Bo w polskich szkołach dzieci sa stresowane od lat i to zasługa sposobu myslernia nieprzygotowanych nauczycieli, gdzie nam do Europy. Kto zna to zagadnienie doskonale rozumie i przyzna mi rację - prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kielczanka Re: Batalia o dzieci. Apelacja kielczanki oddalon IP: 77.223.219.* 13.11.09, 15:09 Jeśli rzeczywiście znałby tę rodzinę, to wiedziałby, że jedno dziecko chodzi do szkoły, a drugie do przedszkola. Odpowiedz Link Zgłoś
niedowiary77 Re: Batalia o dzieci. Apelacja kielczanki oddalon 13.11.09, 15:27 Gość portalu: Kielczanka napisał(a): > Jeśli rzeczywiście znałby tę rodzinę, to wiedziałby, że jedno > dziecko chodzi do szkoły, a drugie do przedszkola. No tak, ale jakie to ma znaczenie, jak juz po ptokach ? Odpowiedz Link Zgłoś