Kolporter i starosta kielecki fundują bibliotek...

IP: *.wl.kielce.octava.net.pl 22.01.04, 20:13
Dobrze, że Pan Prezydent wydał pieniądze na zakup książek z listy
bestsellerów „Newsweek”.
Gdyby zakupił np. Pottera, to podpadłby z pewnością JE Biskupowi. Ale Pan
Prezydent wie, że to co jest w gazetach, jest dobre dla wszechstronnego
rozwoju intelektualnego człowieka.
Chwała!!!
    • Gość: behemot ...i Ania z Zielonego Wzgórza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.04, 11:54
      O ile pierwszy tom mozna było od biedy uznac za wydarzenie, o tyle następne są
      równie fascynujące jak setna książka o Ani z Zielonego Wzgorza. Przebrnąłem
      przez parę rozdziałów i uważam, że rola kolejnych tomów sprowadza się do
      podtrzymania maszyny merketingowej, która musi sprzedać całą tą plastikową
      szmirę od gier komputerowych poczynając, na zabawce z baru kończąc.
      Ze tez Wyborcza musi koniecznie byc trybem w tej maszynce. Dlaczego nie
      sprawdzicie, czy biblioteki maja noblistów, laureatów Nike, lektury szkolne (i
      w jakim stanie), dlaczego nie pytacie czy Filharmonia nie mogłaby zrobic w
      przedszkolach nauki gry na instrumentach, tak jak Klub Karate robi maluchom
      ćwiczenia ? Dlaczego nie poszukacie sponsorów choćby dla tych muzyków -
      nauczycieli?
      Dlaczego jesteście przekonani, ze dzieci muszą przeczytać akurat tą książkę i
      to natychmiast?
      Nie mam nic przeciw Potterowi. Księgarze pewnie postawią Wam pomnik. Inne
      książki też tak będziecie promować ?
      • Gość: solek Re: ...i Ania z Zielonego Wzgórza IP: *.netcity.pl 24.01.04, 15:30
        To takie typowo polskie gadanie....

        byleby gadać...najlepiej gdyby wyborcza nie promowała, Kolporter i Starosta
        nie kupowali..... wtedy taki jazgotnik nie miałby nic do powiedzenia,albo by
        narzekał, ze tyle osób tą ksiązkę chce przeczytać...więc dlaczego nikt z
        wyborczej nie weźmie i nie zaapeluje do firm i władz o kupienie dla bibliotek
        tej ksiązki...

        a mozę weźmiesz sie ruszysz i zafundujesz choć jednej bibliotce ksiązkę
        laureata Nike.... tylko po co? Lepiej ponarzekać na forum....
        • Gość: behemot zafundowałem ...poniekąd IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 24.01.04, 16:45
          Właściwie to zafundowałem kilka(set) książek bibliotece ...z tym, ze to jest
          moja domowa biblioteka :-) Nie znaczy to też, ze nie prowadzę działalności
          społecznej na rzecz dzieci. Prowadzę.

          Co do reszty, nie narzekam - jak być może zauważyłes - tylko zeby narzekac.
          Przyłączam się jedynie do głosów tych, którzy nie dali się nabrać na ten
          plastikowy kit Pottera i są pewni, ze pieniądze można wykorzystać z lepszym
          pozytkiem dla dzieci, chhoćby przez przykłady, które podałem: lekcje muzyki
          albo kupno książek, które przetrwały próbę czasu. To jest moim zdaniem
          przywilej i powinność gazety takiej, jak Wyborcza, a nie gonitwa za kolejną
          sensacyjką typu Potter.

          Typowo polskim gadaniem nazwałbym natomiast insynuacje typu: 'najlepiej gdyby
          wyborcza nie promowała, Kolporter i Starosta nie kupowali', bo ja nic takiego
          nie powiedziałem, ani tak nie uważam. Najlepiej to by było gdybym był piękny,
          młody i bogaty ...niestety teraz to juz tylko piękny jestem ;-)
      • Gość: belferka Re: ...i Ania z Zielonego Wzgórza IP: 212.160.192.* 24.01.04, 16:52
        Oj, Behemocie marudo, czepiasz się dla zasady. Ja też przebrnęłam przez
        pierwsze rozdziały pierwszego tomu z niejakim trudem, ale co z tego?! Ta
        książka nie jest dla takich ramoli jak Ty czy ja.Dzieci (mniej więcej do 14-
        stego roku życia) ją czytają i to się liczy.Dobrze, że jest propagowana.Jeden
        z drugim przeczyta tę w sumie miłą książkę i może mu już tak zostanie, może
        będzie czytał.Podrośnie to sięgnie po noblistę. A z czytaniem jest coraz
        gorzej i chwała każdej inicjatywie, która pokaże dzieckom zajęcie alternatywne
        dla gry w Quake'a czy Dooma.

        Dlaczego właśnie ta książka a nie X? Tylko mali wiedzą. Jej popularność
        jest "oddolna",to dzieci ją zaakceptowały.Autorka była niezamożną outsiderką i
        nie miała środków na szaloną reklamę od początku. Zapewne jest w świecie wiele
        książek lepszych niż HP ale to on chwycił i modę na czytanie, którą
        sprowokował,trzeba popierać.
        • Gość: behemot wychowywać to nie znaczy tylko pozwalac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.04, 10:32
          > Dzieci (mniej więcej do 14-stego roku życia) ją czytają i to się
          > liczy.Dobrze, że jest propagowana

          Gdyby dzieciom pozwolic robić to, na co mają ochote to jadłyby wyłącznie
          cukierki i grały na komputerze. Na nas ciąży jednak obowiązek wskazania
          dzieciom co jest dobre, a co złe. Wolałbym, żeby czternastolatek czytał
          Niziurskiego, Szklarskiego czy Bahdaja, a nie te nijakie bzdury o Potterze.
          • Gość: belferka Re: wychowywać to nie znaczy tylko pozwalac IP: 212.160.192.* 26.01.04, 12:40
            Oczywiście, masz rację.
            Wyjaśnię bliżej o co mi chodzi.
            Ci którzy czytają i tak czytać będą - i Pottera i Niziurskiego i wiele innych
            bo te potrzebę już mają. Mi ciągle chodzi o tę rzeszę bardzo młodych ludzi,
            którzy nie czytają bo: nigdy nie widzieli rodzica z książką w ręku, bo w
            domu, poza „Życiem na gorąco”, nic do czytania nie ma ,bo to obciach w ich
            grupie rówieśniczej.O dzieci, którym nikt nie podsunie książki i które lektury
            szkolne traktują jak jeszcze jedno uciążliwe zadanie domowe i wykręcają się od
            czytania jak mogą (streszczenia,adaptacje filmowe). Tutaj moda wykreowana
            przez, zdaję sobie z tego sprawę, żądnych szmalu wydawców&Co może mieć
            pozytywny skutek.” Nieobciachowo” jest przeczytać Pottera bo w klasie o nim
            mówią. Sięgnie, przeczyta, może mu się ta CZYNNOŚĆ spodoba. I są szanse,że
            sięgnie po następną książkę - może właśnie po któregoś z autorów z Twojej
            listy.Gdzieś jednak musi się zacząć to DOBROWOLNE, nie wymuszane przez szkołę
            czytanie.Lepiej żeby od Harry Pottera niz wcale.

            Pozdrawiam
            belferka
            • Gość: BBB Gust to słuszna linia? IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 28.01.04, 07:30
              Rzadko zgadzam się z nauczycielami, tym razem jednak trudno się nie zgodzić.
              Dodałbym, abstrahując od wyższości Pana Samochodzika nad Potterem, że fani
              Pottera raczej na miotłach nie próbują latać. Czarują chyba także niewiele?! :)
              Pozdrawiam :)
      • r_z Re: ...i Ania z Zielonego Wzgórza 26.01.04, 09:39
        Gość portalu: behemot napisał(a):

        > O ile pierwszy tom mozna było od biedy uznac za wydarzenie, o tyle następne

        > równie fascynujące jak setna książka o Ani z Zielonego Wzgorza. Przebrnąłem
        > przez parę rozdziałów i uważam, że rola kolejnych tomów sprowadza się do
        > podtrzymania maszyny merketingowej, która musi sprzedać całą tą plastikową
        > szmirę od gier komputerowych poczynając, na zabawce z baru kończąc.
        > Ze tez Wyborcza musi koniecznie byc trybem w tej maszynce. Dlaczego nie
        > sprawdzicie, czy biblioteki maja noblistów, laureatów Nike, lektury szkolne
        (i
        > w jakim stanie), dlaczego nie pytacie czy Filharmonia nie mogłaby zrobic w
        > przedszkolach nauki gry na instrumentach, tak jak Klub Karate robi maluchom
        > ćwiczenia ? Dlaczego nie poszukacie sponsorów choćby dla tych muzyków -
        > nauczycieli?
        > Dlaczego jesteście przekonani, ze dzieci muszą przeczytać akurat tą książkę i
        > to natychmiast?
        > Nie mam nic przeciw Potterowi. Księgarze pewnie postawią Wam pomnik. Inne
        > książki też tak będziecie promować ?

        Tu akurat w pełni się zgadzam - promowanie Pottera przez GW uważam za pomysł
        marny - podczepienie się pod rozdmuchaną akcję marketingową. A nie dość, że
        książki owe to nie tyle literatura co po prostu produkt marketingowy, to
        jeszcze promują takie "wartości" jak egoizm i swoisty rasizm - podział świata
        na lepszych i gorszych.
        • Gość: BBB Egoizm i rasizm IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 28.01.04, 07:23
          A co powiesz RZ o innych arcydziełach literatury światowej? Czy nie zawierają
          pierwiastków „egoizmu i swoistego rasizmu”?
          Może analizę rozpoczniesz od Biblii?!
          Pozdrawiam :))
        • Gość: BBB Przepraszam przeoczyłem IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 28.01.04, 08:38
          Nigdy bym nie pomyślał, że Gazeta pod światłym i głęboko humanistycznym
          kierownictwem może popierać i promować takie wartości jak "egoizm i swoisty
          rasizm - podział świata na lepszych i gorszych"???!!! :)))

          Pozdrawiam :))))
    • Gość: robik kolporter zafundował już medal IP: 213.199.193.* 25.01.04, 16:39
      piłkarek ręcznych......
Pełna wersja