Co samorządowcy sądzą o pomyśle redukcji powiatów

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.04, 21:20
Wszyscy się spodziewali, że najmniejsze powiaty same się chętnie zlikwiduja,
a tu niespodzianka - urzędnicy nie chcą stracic ciepłych posadek. Mają też w
nosie oszczędności, co więcej - chcą stworzenia zachęt finansowych oraz, zeby
likwidacja była w stylu, kto chce niech się likwiduje.
Hausner, zeby się tego dowiedziec zrobił konsultacje.
Ja tez miałem niedawno takie konsultacje z pracownikiem - pijakiem. Mozna
powiedziec, ze skończyło sie spisaniem protokołu rozbieżności: on poprosił o
podwyżkę, a ja żeby się rozejrzał za inną pracą. Można powiedziec - zaskoczył
mnie jak starosta Hausnera.
    • Gość: ZEN Re: Co samorządowcy sądzą o pomyśle redukcji powi IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 28.01.04, 07:41
      "samo" to nie powstało to i "samo" się nie zlikwiduje.
      Pomysł z powiatami, szczególnie w zakresie kompetencji powiatów, był
      niewypałem. A efekt jest taki jaki jest - "boża krówka".

      A tak dla przypomnienia byłoby dobrze wspomnieć, Droga GW, o twórcach,
      pomysłodawcach i ojcach chrzestnych reformy powiatowej, może jakieś samorządowe
      autorytety, guru tej dziedziny, wreszcie przyznałyby się do tego że nie są
      omylni.

      Pozdr.
      ZEN
    • Gość: BBB Zmień zasady rekrutacji IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 28.01.04, 07:49
      Behemocie czas chyba abyś zmienił zasady rekrutacji. Spróbuj czegoś innego niż
      drogie ogłoszenia modułowe w GW.
      Wychodzi na to, że z tych ogłoszeń rekrutujesz złodziei i pijaków.
      Pozdrawiam :)))
      • Gość: behemot medyku - wylecz się sam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.04, 09:41
        Drogi BBB,

        z wdzięcznością przyjmuję Twoją radę, choć obawiam sie, że jej nie zastosuję.
        Nie chciałbym bowiem napisać o sobie, że BYŁEM przedsiębiorcą, tak jak to Ty
        napisałes przy okazji dyskusji o zmiane nazw ulic.
        Doceniam natomiast Twoje zamiłowanie do stolców i fekaliów. Gdybym w tym
        zakresie potrzebował kiedyś eksperta, hobbysty i miłośnika, to z całą pewnością
        się do Ciebie zgłoszę.

        pozdrawiam serdecznie
        behemot
        • Gość: BBB Re: medyku - wylecz się sam IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 28.01.04, 10:05
          W takim razie życzę owocnej współpracy w mętami :)
          Muszą to być męty inteligentne skoro czytają Gazetę i potrafią wyrolować
          takiego prawnika jak Ty? :)
          Co do zgłaszania się do mnie, to racz z tego zrezygnować, wszak chyba w naturze
          obcujesz się jak sam piszesz z „ekspertami, hobbystami i miłośnikami”, którym
          nie dorastam do pięt. A Tobie i Twoim przyjaciołom, jako tolerancyjnym
          humanistom, stolec nie jest chyba rzeczą obcą :)
          Wszak nic co ludzkie...
          Poza tym myślę, że jako człowiek innej cywilizacji i nie dorównujący Ci żadnymi
          walorami z wykształceniem włącznie, nigodnym :)
          Całuski ekspercie :)))

          P.S.
          Zapomniałeś odpowiedzieć na moją wątpliwość zgłoszoną w wątku do którego się
          odnosisz.
          Czy byłeś kiedykolwiek przedsiębiorcą?
          • Gość: behemot Re: medyku - wylecz się sam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.04, 10:50
            > W takim razie życzę owocnej współpracy w mętami :)

            Najwyraźniej masz problemy ze zrozumieniem o co chodzi.
            Ja pisałem o rozmowie z 'pracownikiem - pijakiem', a Ty piszesz o 'współpracy z
            mętami'. Juz mi nawet nie chodzi o liczbę mnogą, ale - szanowny BBB -
            dyskutujesz właściwie sam ze sobą na swój wymyślony przed chwilą temat 'mętów',
            fabrykujesz na poczekaniu jakieś dyrdymały, które nic wspólnego z moją
            wypowiedzią nie mają.
            Skoro więc nie jesteś w stanie zrozumieć pisanego słowa, to przyjmij może moją
            nieśmiałą propozycje i wróć może do swej prawdziwej pasji życiowej - opisywania
            gibkości tego i owego.

            pozdrawiam bardzo serdecznie

            behemot

            P.S. I ja zadałem Ci kilka pytań. Nie to, żeby odpowiedź mnie interesowała, ale
            żeby Ci nie było smutno, ze Cie o nic nie pytam. No i mam jeszcze kilka innych
            pytań - takich samych, jakie Ty mnie zadałeś i na które ja odpowiedziałem: o
            zawód, wykształcenie, zatrudnienie, itp.
            • Gość: BBB Re: medyku - wylecz się sam IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 28.01.04, 11:02
              Teraz pijak, a niedawno złodziej. Zapomniałeś :))
              Mój zawód, wykształcenie, zatrudnienie??? Co to ma do rzeczy???
              Piszesz książkę, czy to nawyk ze służb?
              Zresztą już chyba ustaliłeś, że posiadam wykształcenie średnie i kursy
              niektóre, jestem baranem niegodnym Twojej cywilizacji, itd. :)))
              Całuski, jak Ty to mówisz, Misiu :)))

              P.S.
              Już dawno Ci radziłem, żebyś nie czytał tego co napisze BBB. Toć później nie
              możesz obiadku skonsumować :)))
              • Gość: behemot Re: medyku - wylecz się sam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.04, 11:28
                > Mój zawód, wykształcenie, zatrudnienie??? Co to ma do rzeczy???
                > Piszesz książkę, czy to nawyk ze służb?

                Ty mi powiedz. To przecież Ty mnie o to wypytujesz, Misiu.
                • Gość: BBB Kolejny raz kłamiesz Behemocie! IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 28.01.04, 12:11
                  Ja Cię Misiu o to nie wypytywałem!
                  To Ty Misiu się tym szczyciłeś!
                  To jest zwykle Twój Misiu koronny argument.

                  Całuski Misiaczku :)
                  • Gość: behemot psy szczekają, a karawana idzie dalej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.04, 13:23
                    Czy to nie Ty pytałeś przed chwila czy byłem przedsiębiorcą ?
                    Czy to nie Ty pytałeś mnie o aplikację ?
                    Czy to wg. Ciebie nie są pytania dotyczące wykształcenia i wykonywanego zawodu ?
                    Odpowiedz - dlaczego je zadawałeś ?

                    Nigdy jeszcze na tym forum nie skłamałem, a Ty kolejny raz zarzucasz mi
                    kłamstwo i pewnie jeszcze nie raz to zrobisz. Coś tam chyba masz do mnie, ze za
                    wszelką cenę starasz się mnie obrzucic błotem ...ale - wybaczam - psy
                    szczekają, a karawana idzie dalej. Jakoś - wybacz proszę - niespecjalnie mi
                    zalezy na Twojej opinii.
                    Smuci mnie tylko poziom Twoich rewelacji.
                    Kiedyś stosowałeś sporo chwytów: zmieniałeś temat rozmowy poprzez rozszerzenie
                    dyskusji lub czepianie się słówek, stosowałeś argumenty prywatne, przyciśnięty
                    obracałeś wszystko w żart ("jaja kobyły... x")itp. Jednym słowem - byłeś
                    dyskutantem o największym na tym forum wachlarzu wybiegów stosowanych w razie
                    niepowodzenia w dyskusji. Aż skłoniło mnie to do przypomnienia sobie erystyki.
                    Odczuwałem nawet wobec Ciebie coś w rodzaju podziwu, że 'nie ucony a zna się'.

                    Teraz niestety - wybacz drogi BBB - dyskusje z Tobą przypominają nieco kłótnie
                    z wsiowym głupkiem, który niezależnie od argumentów odpowiada: 'kłamiesz' i,
                    który - nawet nie prowokowany - manipuluje coś przy fekaliach.

                    Wróć Misiu i przestan babrać się w tych 'gibkosciach'. Ja - jak wiesz - nie
                    startuję w konkurencjach wyzwisk, przekręcania nicków czy zarzucania kłamstw.
                    Popraw wiec poziom, bo szkoda by mi było stracic w Tobie tak wytrawnego
                    dyskutanta.

                    serdecznie pozdrawiam

                    behemot
                    • Gość: BBB Re: psy szczekają, a karawana idzie dalej IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 28.01.04, 14:24
                      Owszem Behemocie pytałem Cię o to, bo nie wierzę, że jesteś przedsiebiorcą.
                      Pytam Cię o to aby się upewnić. To Ty Misiu zawsze to podkreślasz, a ja w to
                      nie wierzę.
                      O aplikację pytałem dlatego, bo to Ty Misiu stwierdziłeś, że jesteś świetnym
                      prawnikiem i nie posiadasz tylko doświadczenia procesowego.
                      Znowu Misiu wracasz do kwestii wygrywania dyskusji. Masz jakiś problem
                      Misiaczku? :)))
                      Co do przyciskania, to o niczym innym nie marzę, abyś to Ty Misiaczku
                      przycisnął mnie do muru :)))
                      Co do stosowanych przez Ciebie Misiaczku chwytów to moje nie dorastają im do
                      pięt :)

                      Wsiowy głupek przesyła gorące całuski Kształconemu, Inteligentnemu,
                      Cywilizowanemu, Dobrze Wychowanemu Prawnikowi Biznesmenowi Misiaczkowi :)))

                      P.S.
                      Czy Misiaczek posiada gibki stolec?
                      To ponoć wpływa na samopoczucie :)))
                    • Gość: BBB Będziesz kłamcą do kwadratu Misiaczku IP: *.wl.kielce.octava.net.pl 28.01.04, 15:20
                      Już raz udowodniłem Ci Misiaczku kłamstwo. Skłamałeś po raz kolejny.
                      W obrzucaniu błotem i obelgach chyba nie mam szans w rywalizacji z tak
                      Cnotliwym Prawnikem. Czy mam przytoczyć Twoje Misiaczku wypowiedzi? Czy to
                      wynika z erystyki? :)
                      Uznam Cię Misiaczku za kłamcę do kwadratu jeżeli nie przytoczysz:
                      - kiedy obrzuciłem Cię błotem?
                      - kiedy rozszerzałem dyskusję?
                      - kiedy czepiałem się słówek?
                      - kiedy stosowałem argumenty prywatne?
                      - kiedy przyciśnięty do muru obracałem w żart?
                      - kiedy wyzwałem dyskutanta?
                      - kiedy przekręciłem nick?

                      Przytocz Cnotliwy Prawniku!!! Proszę, bo uznam Cię za kłamcę do kwadratu!!!

                      A może piszesz o sobie Misiaczku? :)
                      Jako Wybitny Prawnik i Biznesmen, a jednocześnie Tolerancyjny Humanista, z
                      pewnością zdajesz sobie sprawę z wagi stolca w życiu człowieka? :)
                      Czyżbym się mylił?
                      Całuski dla Cnotliwego Misiaczka Erysty :)))
        • Gość: BBB Co do ukrytej sugestii IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 28.01.04, 10:22
          której jak zwykle nie omieszkałeś zamieścić, to już nie raz mówiłem, że praca
          nie jest moją pasją. Interes, jak z pewnością wie taki Biznesmen jak Ty, można
          odstąpić za godziwą opłatą.
          Tobie oczywiście tego nie polecam. Musisz wszak wychowywać zdemoralizowanych
          pracowników pracując przy okazji na byt :))))
          Gorące całuski ekspercie :))
          • Gość: drs Re: Co do ukrytej sugestii IP: *.rw.lublin.pl / 81.219.66.* 28.01.04, 15:51
            No właśnie oto typowa dyskusja dwóch kielczan.Załóżcie własne prywatne forum na
            linii BBB- behemot i dalej spierajcie sie w kwestii kto jest douczony lub
            nie.Temat danej dyskusji dotyczy likwidacji powiatów.Jeszcze z ust obu panów
            w/w nie doczekałem sie ani jednej sensownej wywpiedzi,tylko obrzucanie
            inwektywami/zaraz tylko patrzeć jak cvs sie włączy do dyskusji i Was panowie
            pogodzi/.Pozdrawiam ciepło w ten mroźny dzień.
            • Gość: BBB Re: Co do ukrytej sugestii IP: *.wl.kielce.octava.net.pl 28.01.04, 16:03
              Bardzo sobię cenię komplementy Cvs-a. Podpobnie zresztą jak innych uczestników
              forum. W którym miejscu obrzuciłem Cnotliwego Behemota inwektywą?
              Pozdrawiam :)
            • Gość: behemot racja IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 28.01.04, 17:13
              Masz rację. Wstyd mi, że dałem się sprowokować.
              A moje zdanie na temat powiatów jest w pierwszym poście.

              pozdrawiam
              behemot
    • Gość: mlody A co karp mysli o Swietach Bozego Narodzenia? IP: *.kielce.net.pl 30.01.04, 08:22
      To samo co oni.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja