Tydzień z głowy. Znowu biedni rowerzyści

19.12.09, 11:33
Zgoda.Przecież można przeprowadzić rower te kilka metrów.
    • maruda_kielce Tydzień z głowy. Znowu biedni rowerzyści 19.12.09, 12:23
      można poprowadzić ale trzeba najpierw do tego centrum dojechać...a to duża sztuka
    • oloros Re: Tydzień z głowy. Znowu biedni rowerzyści 19.12.09, 12:28
      za to samochodem po Sienkiewce juz jak najbardziej
      nigdy ie czytalem podobnych bzdur
      • Gość: / Rowerzystow zagazowac IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.12.09, 12:42
        w ogole zakazac jezdzenia rowerem - chyba ze w lesie razem z
        quoadami i motocykilstami
        albo dodakowy podatek im za luksus - ile to musi miec wolnego czasu
        zeby se tak pedalowac
        no i w ogole to sa swintuchy - pedaluja!!!!
        i otarcia - tam uf maja!!!!!!!!!!!
        wogole po co im te sciezki - co to po ulicach juz nie moga - ulice
        sa przeciez wazniejsze niz chodniki
        dlatego slusznym jest zeby zlikwidowac wszystkie chodniki i zalac
        wszystko asfaltem - latwiej w utrzymaniu - jak jest 1oo metrow
        rozwalonych plyt chodnikowych to zaraz lament - nie wiadomo kto ma
        remontowac - a tak dziura w asfalcie zaraz jedzie smola i gotowe
        ROWERY TO JEST PRZEZYTEK _ OBICE TO PRZYSZLOSC NARODU
        kazdemu damy samolot- to jest nowe haslo wyborcze
        pedlowac se moecie w domu
        tfu swintuchy straszne
        poki co dzieciom zakazac chodzenia Sienkiewicza zeby tych zboczencow
        peadalarzy nie widzieli no i ujd z zyciem bo ich moga tam rowerzysci
        rozjechac
        byl nawet przypadek ze rowerzysta staranowal radiowuz i to na
        trzezwo!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: as Re: Tydzień z głowy. Znowu biedni rowerzyści IP: *.sgyl.cable.virginmedia.com 19.12.09, 12:42
      Kieleckich urzedasow sposob na ruch rowerowy - spacer z rowerem. A wyjezdzali za granice na wycieczki podpatrzec, a byl UrBike - i nic nie trafilo do pustych glowek...
      • Gość: cdn Pan redaktor wypil cos? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.12.09, 12:52
        chyba nie po mleku takie pierdoly wypisuje
        jak juz bedzie tak ja w dinskim Aarhus - kto byl to wie o co chodzi
        to pogadamy
        ciekawe jak reaktorzy dojada do swojej redakcji
        - zakaz jazdy na rowerach rozciagnal bym tez na rolkarzy - ci to
        dopiero sa niebezpieczni
        panie redaktrrze wypija pan jescze cos i walnij czyms w rolkarzy
        a noze w narciarzy - jak to kiedys przeciez ktos wjedzie na rynek na
        nartach biegowych - to bedzie dopiero problem - nie ma znaku
        wymyslimy
        poki co uwazaj pan na te psie kupki pod redakcja - to dopiero jest
        cholerstwo
        • oloros Re: Pan redaktor wypil cos? 19.12.09, 13:16
          ten artykul jest dowoDem ze Polska to jest kraj barbarzyncow
      • Gość: Śprycha Re: Tydzień z głowy. Znowu biedni rowerzyści IP: 213.77.117.* 20.12.09, 15:56
        Problem był nawet z prostą stroną 2006-08-31w necie.

        A gdzie indziej? Zrobiono coś ? Skorzystano z szansy ? Czy też wciskano kit ? Gdzieś
        na YouTube znaleźć można dużo więcej.
        Ludzie w miastach jeżdżą.
        A nam jak to w zwyczaju specjaliści od obiecanek cacanek zmarnowali szansę i po Kielcach jechać nadal się nie da.
        Nadal jesteśmy biedni jak sobie życzy przerażony widmami rozwścieczonych rowerzystów na Sienkiewicza - redaktor.

        Hipokryci i kłamczuszki z kolorowymi broszurkami o rowerowym raju w Kielcach.
    • kedyw07 Tydzień z głowy. Znowu biedni rowerzyści 19.12.09, 13:26
      Rowerzyści mają 100% racji i słusznie walczą o swoje prawa.
      Takiego dziadostwa w tej sferze nie widziałem nigdzie.
      Nie wspominam o innych krajach, tam w niektórych miastach polityka komunikacyjna - priorytet to rozwiązania dla rowerzystów w mieście.

      Sienkiewicza z watahami szalejących rowerzystów ? Samochodów dostawczo - ochroniarskich i czort wie jakich i owszem, to zauważyłem.
      Powtórzę, rowerzyści w tym mieście mają absolutnie rację.

      • Gość: / Re: Tydzień z głowy. Znowu biedni rowerzyści IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.12.09, 16:17
        tylko ze rowerzysci w Kielcach to jest jeszcze zbyt mala grupa -
        wiekszosc jednak woli kanapke, piweczko i telewizorek z jakimc
        programem w stylu "Proboszcz na tropie'
        ile dzieciakow dojezdza do szkoly swoimi samochodami, dowozona przez
        rodzicow - a ile rowerem ?
        iluz to mieszkancow Kielc regularni - co najmniej 3 razy tygodniowo
        uprawia jakis sport ?
        jaka jest kondycja mlodziezy a o osobach50 letnich to juz nawet
        niema co mowic
        prosze zobaczyc ilu jest ogrnietych nikotynizmem, alkoholizme lub
        innym izmem
        ilu wreszcie nie ruszy d,, wielkosci szafi i brzucha jakby byli w
        ciazy
        w tym spoleczenstwie propagowanie jazdy rowerem to wrecz obowiazek -
        codziennie prezydent powinien zatrudniac dyzurnych redaktorow Gazety
        zeby mu fotki robili jak podjezdza do magistratu -
        jak w normalnym europejskim miescie - ze tak niebedzie to jest
        wlasnie Polska czyli nigdzie
    • Gość: ryksza Kielce - miasto spacerow z rowerem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.12.09, 17:48
      tak powinno sie reklamowac Kielce w przewodnikach turystycznych
      "miasto specerow z rowerem"
      turysta bierze rower i moze pospacerowac glowna ulica Sienkiewicza -
      mosi tylko uwazac zeby go samochody nie rozjechaly
      no i bron Boze nie ogladac szczytow lamp na glownej ktore sa wyzsze
      niz jednopietrowe kamienice tej metropolii
      na Rynek juz nawet z rowerem nie moze wejsc bo to utrudnia
      poruszanie sie magistrackich audi - i jest zabronione
      moze go zostawic na prywatnym parkingu w bramie - i tez musi uwazac
      ze by mu ktos tego roweru nie obszczal
      Takich atrakcji nie znajdziecie w calej Europie
      jezeli to wszystko przezyjecie - mozecie powiedziec - Jestem
      bohaterem - bylem w Kielcach i nadal zyje
      Taki witacz maja
      • Gość: Dumny Zulus Re: Kielce - miasto spacerow z rowerem IP: *.kielce.vectranet.pl 19.12.09, 18:43
        Forum Gazety za przeproszeniem kieleckiej forumem ludzi z kompleksami. Chyba im
        tak wygodnie.
        • dobiczek hi,hi te kieleckie urzedasy powinni do cyrku 19.12.09, 19:20
          sie najac za blaznow
          • Gość: / Re: hi,hi te kieleckie urzedasy powinni do cyrku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.12.09, 20:56
            co to jest forumem?
    • cineo Re: Tydzień z głowy. Znowu biedni rowerzyści 20.12.09, 00:33
      Ktoś już we wcześniejszej dyskusji dotyczącej niniejszego tematu wspominał, że
      potrzeba co najmniej jednego czy dwóch pokoleń żeby zmieniła się urzędnicza
      mentalność we wskazanym obszarze. Zatem ja pewnie tego nie doczekam przy swoich
      35 wiosnach:). Mniejsza ze mną. Boli tylko ta krótkowzroczność.
      • Gość: szkoda Re: Tydzień z głowy. Znowu biedni rowerzyści IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.09, 14:45
        To nie kwestia urzędniczej mentalności, to kwestia standardów zatrudniania tych
        urzędników. Jeśli w tym sektorze króluje nepotyzm, to czego się spodziewać po
        takich pracownikach? Po ich wykształceniu, wiedzy, zaangażowaniu w pracę? Skoro
        tak wielu z nas, zwykłych kielczan, niespecjalistów, zdaje sobie sprawę jak
        ważna jest dla miasta komunikacja rowerowa, to problem nie tkwi w mentalności, a
        w źle funkcjonującym systemie, który na ważne stanowiska pozwala zatrudniać
        ludzi miernych i niekompetentnych. A boli to, że właśnie teraz jest szansa
        dzięki pieniądzom z Unii, żeby coś zrobić, z której to szansy miasto nie
        korzysta. :-(
        • oloros Re: Tydzień z głowy. Znowu biedni rowerzyści 20.12.09, 16:01
          to jest i tak i tak jak obaj pieszecie
          z jednej strony urzednicy bez wizji - chyba ze Obice i gondolea z
          drugiej strony wieksza ilosc ludzi poruszajacych sie rowerem wymusi
          w koncu zmiany = ale to juz ja nie doczekam
          sam widzialem jak ludzie zrozumieli ze w miastach europejskich -
          zbudowanych w planie miasta sredniowiecznego nie ma mozliwosci
          rozwiazan komunikacyjnych ktore wpuszczaly by nieograniczona i
          rosnaca liczbe samochodow
          a w Kielcach w to wierza - buduja w scislym centrum parking - w
          scislym centrum planuja budowe kolejnego hipermarketu - i mysla ze
          wszyscy tam dojada samochodem!!!!!
          przeciez to jest droga do katastrofy - juz nie mowic o tym jakie
          pieklo przygotowuja moeszkancom centrum!!!!
          jak ludzie raz zobaczyli jaka wolnosc daje rower - nigdy juz z tego
          nie zrezygnuja - bylem swiadkiem tego procesu
          moi przyjaciele Holendry z ktorymi czesto jezdze na rowerze - nie
          moga sie nadziwic ze tak malo Polek korzysta z roweru - a rowerem
          szosowym w ogole nie widzialy - ja tez - niepopjete
          Polska zawsze byla jakies 50 lat za Murzynami - i to zostalo - nie
          tylko w kwestii rowerow - co gorsza sa wazniejsze rzeczy gdzie te
          opoznienia sa takie same
          co do urzednikow - nie ma gorszych w Polsce niz w Kielcach - na 100
          procent i o gorsze oni wlasciwie nie maja nic do powiedzenia -
          prekladaja papiery - ustawy w Polsce pidza lobbysci a przetargi
          developerzy, urzednicy wyzsi ranga tylko biora - reszta co najwyzej
          moze zaparzyc kawe - taki kraj
          • Gość: angry Re: Tydzień z głowy. Znowu biedni rowerzyści IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.09, 16:41
            Jedyny środek na rosnącą liczbę samochodów jaki znają nasze "światłe" urzędy to
            burzenie budynków i przebijanie uliczek. Co z tego, że to problemu nie
            rozwiązuje, a jedynie sprawia, że życie w mieście staje się coraz bardziej
            nieznośne, a przy okazji zabija genius loci miasta... Co tam takie drobiazgi
            kogo obchodzą... No, ale jeśli prezydent ma tylko schizofreniczne wizje, a zero
            wyobraźni to czego się spodziewać :-/
            • oloros Re: Tydzień z głowy. Znowu biedni rowerzyści 20.12.09, 17:40
              otoz to - niszczenie miasta w imie interesow ogromnych korporacji i
              wladzy nie liczcej sie z mieszkancami od ktorych sie wymaga zeby to
              wszystko finansowali!!!!!!- czyli arogancja wladzy
              np w miejscu dzisejszego KCK - ohydy postmodernistycznej istnialy
              kiedys koszary austryjackie - jedyne w swoim rodzaju - mozna je bylo
              zachowac
              ale np na rogu gdzie stoi obecnie - moze juz go niema nie bylem tam
              tak dawno - stal kamien upamietniajacy rozbicie przez Kosciuszke
              obozu - tam stala sliczna mala secesyjna kamieniczka - na wprost
              banku - rozebrana - itd itd
              a wszystko dla szmalu kilku ludzi i uczestnicza w tym sprzedajne
              media , radni - i tlumacza nam ze to dla dobra ludzi wszystko jest -
              zapominaka dodac ze chodzi o dwoch , czy trzech - ktorzy utrzymuja
              ich i ich tzw partie - przeciez to jest az nadto czytelne
              ludzie w cywilizowanej czesci Europy dawno juz przejrzeli - nigdy na
              to nie pozwola i a mlode pokolenie przeszlo jeszcze rodzicow i jak
              nie uzyskuja droga pokojowa wychodza na ulice
              • oloros Re: Tydzień z głowy. Znowu biedni rowerzyści 20.12.09, 18:45
                te zamilowanie do roweru jako srodka komunikacji dajacego
                maksymalna wolnosc jest fragmentem szerzej sprawy w swiecie
                cywilizowanym
                nie chodi tylko o wymierne korzysci plynace z tego rodzaju
                przemieszczania sie
                dawno juz zauwazono ze wszedzie gdzie rower zdobywa sobie stale
                rosnaca popularnosc poziom tzw kapitalu spolecznego - napedzajacego
                gospodarke tych krajow jest najwyzszy - ten kapital ujawnia sie w
                silnych wiziach spolecznych, zaufaniu i umiejetnosci podejmowania
                wspolnych dzialan na rzecz spolecznosci w ktorej zyja niezaleznie
                czy to jest poziom np klatki schodowej, osiedla czy landu
                w takich krajach ludzie wiecej korzystaja z publicznych srodkow
                komunikacji , rowerow - a nie wynika to z ich np biedy - wprost
                przeciwnie. Swiadomie podejmuja takie zachowania - maja duzy kapital
                spoleczny -
                W polsce - widac najlepiej na drogach - nie ma wpolpracy - jest
                wspolzawodnictwo i w tych duchu wychowuje i szkola i rodzina
                Polska jeszcze ma rezerwy tzw kapitalu produkcyjnego i problem
                kapitalu spolecznego jako lokomotywy rozwoju i napedu nie istnieje
                Ciekawa rzecz bo w tych spolecznosciach nazwujmy je "rowerowe" spada
                drastycznie ilosc kupowanego sprzetu audio-video - jak zaczeto to
                badac np w Belgii to sie okazuje ze coraz wiecej ludzi nie oglada
                TV!!! - jak maja internet z roznymi opcjami - nie wlaczaja
                telewizora - do niedawna TV jako najsilneiszy medialny przekaz musi
                konkurowac - i przegrywa!!!!!!!!!!
                i wiele jeszcze by pisac - ale cos sie dzieje w zachowaniach
                spolecznych cywilizowanej czesci swiata - odchodza rozne formy - ida
                nowe i to juz jest bardzo w Europie przynajmniej w tej bogatej
                czesci widoczne
                takim sztandarowym na pierwszy rzut oka przejawen sposrod wielu -
                jest wlasnie Rower
                Pozdrowienia dla wszustkich rowerzystow - tej lepszej czesci Gatunku
                dzisioaj smialismy w okolicach naszego ukochanego Sanonierza przy -
                minus 15 - bylo super!!!!!!!!!!!!
                ]
              • dobiczek to prawda,kamienica byla wyjatkowo interesujaca 20.12.09, 22:50
                tym bardziej ze secesji w naszym miescie jak na lekarstwo.podobny
                los spodkal piekna kamienice w ktorej byla kino warszawa a na jego
                miejscu powstal betonowy klok
    • inkwizytorstarszy Tydzień z głowy. Znowu biedni rowerzyści 20.12.09, 04:05
      Po co jeźdzć rowerem,lepiej uwalić się przed TV i żreć ! A potem do
      przychodni po lekarstwa....Szpitale czekają...
    • sprycha-cykloza Tydzień z głowy. Znowu biedni rowerzyści 20.12.09, 08:05
      My jesteśmy na etapie tłumaczenia że rower ma dwa koła i świetnie może służyć miastu i ludziom - gdzie indziej proszą ludzi o nowe pomysły, choć miasto wygląda jakby rowery były urzędowo nakazane

      zboczeni skandynawscy głupcy
      Czemu nie było przedstawiciela z naszego mzd !? Przecież robią wszystko dla rowerzystów pełną mocą i pomysłów mają moc.
      Wygrali by w cuglach.
      wystarczy średnia znajomość angielskiego
      a
      Pani dyrektor Czekaj dedykuję świeże świąteczne obrazki.
      Równolegle idzie pieśń miła dla ucha więc obrazków z tłuściochami na rowerze oglądać nie trzeba
      pieśń świąteczna

      pozdrower
      idę na rower z deską w plecaku
      niedziela minie jak w duńskim kinie
      • dobiczek pan czekaj,pani czekaj,jeszcze jedna czekaj ilu 20.12.09, 10:54
        tych czekajow jest w UM? moze to jest wlasnie problem?
        • Gość: :P Re: pan czekaj,pani czekaj,jeszcze jedna czekaj i IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.09, 14:28
          No, ba!
      • Gość: turysta Re: Tydzień z głowy. Znowu biedni rowerzyści IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.09, 10:55
        Kielce to bardzo nieprzyjazne miasto dla turystów na rowerach
        całkowity chaos w oznakowaniu
        wrogość odpowiedzialnych za komunikację rowerową kieleckich urzędników
        brak jakiejkolwiek wizji
        czy to się może zmienić pewnie tak
        kiedy: jak prezydent będzie jeździł do pracy rowerem
        • Gość: szoferak Re: Tydzień z głowy. Znowu biedni rowerzyści IP: 77.255.57.* 20.12.09, 14:25
          Nie licz na to,że zobaczysz Lubawskiego na rowerze. O ile wiem, nie ma wystarczająco REPREZANTYCYJNEGO roweru którym mógłby się wozić.
          Panu redaktorowi zwracam jednak uwagę na fakt,że wielokrotnie więcej jest w Kielcach kierowców-łobuzów niż rowerzystów łamiących przepisy...
    • prforum Tydzień z głowy. Znowu biedni rowerzyści 20.12.09, 16:26
      Panie Redaktorze Marcinie, myślę że nikt nie stara się o to żeby jeździć jak
      szalony między pieszymi po Rynku. Chodzi o możliwość dojazdu do Rynku. Zatem
      spokojnie, bez szału z tym tematem. Pozdrawiam. :)
      • Gość: mtb Re: Tydzień z głowy. Znowu biedni rowerzyści IP: *.zone11.bethere.co.uk 20.12.09, 17:15
        Panie redaktorze. Ma Pan 100% racji. Ale może lepiej zająć się tymi co szaleją
        slalomem po Sienkiewicza ? Ja wiem, że łatwiej jest zakazać i z głowy ale to nie
        rozwiązanie. Umożliwić ale nadgorliwych karać. Poza tym Sienkiewicza jest dość
        szerokim deptakiem, na którym na pewno da się namalować pasek i kilka znaczków
        symbolizujących rower. Chcieć znaczy móc.
        • oloros Re: Tydzień z głowy. Znowu biedni rowerzyści 20.12.09, 17:45
          racji ma tyle co ZERO
          i niech ta vene pisarska poswieci raczej intesywnemu ruchowi
          samochodow po Sienkiewicza
          wizja taranujacych rowerzystow jadacych po Sienkiewicza jak szaleni
          on chyba sobie dosypuje jakiegos szaleju do herbaty
          jak zrobia trasy dla rowerzystow nikt nie bedzie jezdzil po chodnikach
          a juz przywolywanie Aarhus to jest po prostu nieprzyzwoite
          • Gość: zlecenie z Urzędu Re: Tydzień z głowy. Znowu biedni rowerzyści IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.09, 19:27
            "nieograniczonemu wjazdowi rowerów na rynek" ?!?!?!?!?!

            Skąd ten dziennikarz wziął ten postulat? Bo droga rowerowa z jednego końca rynku
            na drugi, z parkingiem po środku to chyba nie jest ten jego "nieograniczony
            wjazd"...

            Skąd ta riposta, jakby na piątkowy artykuł Ziemowita Nowaka "Miasto ścieżek
            rowerowych, bez ścieżek"?

            Może ten prywatny esej to zwykłe zlecenie z biura politycznego Urzędu Miasta,
            konkretnie ul. Rynek 1, I piętro, drugie drzwi po prawej... ?

            • oloros Re: Tydzień z głowy. Znowu biedni rowerzyści 20.12.09, 19:35
              powinno byc z podtytulem "artykul sponsorowany"
              proponuje aby na rynek moglo wjechac tylko audi
              • Gość: cdn Re: Tydzień z głowy. Znowu biedni rowerzyści IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.09, 22:21
                szczegolnie parszywa jest proba konfliktowania rower-pieszy
                artykul powinien miec tytul
                "Terroryzm na Sienkiewicza"
                • Gość: Zawiedziony 180* od Arhaus IP: 195.47.201.* 21.12.09, 09:01
                  aarhusmarcin.blox.pl/html - blog Pana Marcina Sztandery, cytat:

                  "W sumie na rowerze spędziłem cały dzień, (...) na pewno nie obejrzałem
                  wszystkich ścieżek, bo jest ich podobno 400 km. - Nie pamiętam kiedy
                  wybudowaliśmy drogę bez towarzyszącej jej ścieżki rowerowej - mówi Niels Buch
                  Johannsen, szef wydziału prasowego miasta."

                  Dlaczego Marcin Sztandera nagle zaczyna pisać na przekór rowerzystom? Czy zna
                  argumenty rowerzystów i faktyczne postulaty? Padały na debacie zorganizowanej
                  przez MTB i Fundacje S.Batorego. A czy tylko coś gdzieś zasłyszał skądinąd? Czy
                  coś złego jest w pamiętaniu o drogach rowerowych podczas planowania inwestycji
                  drogowych? Czy przykład z Arhaus na blogu to przykład nagannego postępowania?
                  Skąd redaktor Sztandera ma ciśnienie na antagonizowanie rowerzystów z pieszymi?
                  Każdy z nas najczęściej jest pieszym, kierowcą i rowerzystą w jednym! Po co te
                  konfliktogenne sugestie? Trochę się zawiodłem... :(


        • Gość: kielczanin Re: Tydzień z głowy. Znowu biedni rowerzyści IP: *.complex.net.pl 21.12.09, 09:06
          karać tych rowerzystów którzy przeginają, a nie wszystkim zakazywać
          nawet tym którzy pokazują dziecku świat z roweru. Czy ktoś zakazuje
          jazdy samochodom po jakiś baran jeden z drugim urządza sobie
          wyścigi? I druga sprawa skoro ktoś "mądry inaczej" chciałby zakazać
          wjazdu rowerzystom to ja proszę o zakaz wchodzenia matek z wózkami
          na ścieżkę rowerową i egzekwowanie tego. Ja nie rozumiem o co chodzi
          w tym mieście, skąd ten upór antyrowerowy. Jakie są trendy
          europejskie w tym zakresie??? Czy w ogóle ktoś w Urzędzie Miasta
          zajmuje się tymi sprawami??
          • Gość: cdn Re: Tydzień z głowy. Znowu biedni rowerzyści IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.12.09, 09:31
            nawet w Aarhus !! porownywanie do Kielc - szczyt nierzetelnosci-
            przeciez tam byl - wiec dlaczego taki brak rzetelnosci
            bieda to w Kielcach jest przede wszystkim umyslowa bieda
            • oloros zagrozenie rowerowe 21.12.09, 09:53
              niektorym nie miesci sie w glowie ze ludzie moga sie inaczej
              zachowywac nie WLADZA karze
              wiecie co by bylo gdyby nagle w Kielcach 1000 ludzi wsiadlo na
              rowery?
              nawet audi by nie przejechalo!!
              paraliz kompletny - tylko przez inne zahowanie ludzi
              wiele jest takich rozbieznych postaw ludzi - pomiedzy tym co wladza
              oczekuje a owcami , ktore cigle ida w inna strone
              Pasterze maj przechlapane
              albo - nie kupuja gazet - albo nie ogladaja TV - nawet 'proboszcz na
              tropie Templariusza" - nie przyciaga
              Pasterze maja przechlapane
              a wlascicielowi audi - 1000 rowerzystow na drodze Telegraf - Urzad
              to moze sie przysnic jako koszmarny sen
              innemu zaniepokojonemu moze sie przysnic jak mu widelec od roweru
              wchodzi w na Rynku!!!!!!!!!!!!!
    • hamsterek Tydzień z głowy. Znowu biedni rowerzyści 21.12.09, 11:41
      Kupa bzdur i wypocin nędznego redaktorzyny.
      • Gość: ale gdzie bedzie parkowało audi prezia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.09, 21:29
        ale gdzie bedzie parkowało audi prezia ja nie na rynku? na piętrowym moze? zeby
        go pokreciło razem z takimi gryzipiórkami jak ten od tego artykułu!
    • Gość: benek Re: Tydzień z głowy. Znowu biedni rowerzyści IP: *.e-wro.net.pl 02.01.10, 13:43
      > Zgoda.Przecież można przeprowadzić rower te kilka metrów.

      To Kiece to taka wiocha ze ma rynek tak mały ?
      U nas we Wrocławiu mamy jeden z największych Rynków w Europie i tez mamy zakaz (
      już niedługo zniknie) ale od lat tysiące rowerzystów jeżdżą po Rynku i nie ma
      żadnych wypadków ani policja i straż Miejska nie karzą. Gdy młodzież pytała
      prezydenta o prawdziwe powody wprowadzenia zakazu to ten nie umiał podać
      żadnych statystyk wypadkowości i opowiedział bajecke że na rowerach poruszają
      sie dealerzy narkotyków a ci właśnie upatrzyli sobie Rynek.
      Coś tam napomnknął o jakiejś potraconej dziewczynce kilkanaście alt temu ale to
      chyba wymysł .
      Gdy nawet takie zdarzenie miało kiedyś miejsce to dlaczego dziesiątki tysięcy
      rowerzystów mają za o cierpieć przez lata skoro jeżdżą codziennie po
      zatłoczonych chodnikach i nikogo nie rozjeżdżają ? Gdyby wyłączać ruch aut z
      ulic gdzie był kiedyś wypadek to nie byłoby ulicy w centrum dopuszczone do ruchu.
      Gdyby zamknąć ulice gdzie auto potrąciło dziecko to 30-50% ulic musiałoby być
      zamknięte.
      Rynek w Warszawie też był zamknięty ale już zakaz zniesiono bo wprowadził go
      jakiś autoholik.
      W przyszłości gdy ruch aut w centrum będzie ograniczony na rzecz komunikacji
      rowerowej i alternatywnej dzisiejszy czas szykanowania rowerzystów będzie czasem
      wstydliwym a ten kto go wprowadził będzie się tłumaczył innymi powodami niż dziś.
      Temu który radzi prowadzić rower przez rynek radze obierać ziemniaki widelce.
      Trudniej ale się da. Nożem przy obieraniu ziemniaków ludzie się rzadko kaleczą (
      tak jak potrącają pieszych) ale skoro się kaleczą nawet sporadycznie to należy
      uznać że jest to niebezpieczne i warte wprowadzenia zakazu administracyjnego.
      Jeżdżę rowerem kilkadziesiąt lat i nie pamiętam abym kiedykolwiek widział że
      ktoś potrącił dziecko.Nawet nie słyszałem. Potrącenie dziecka rowerem ( po
      hamowaniu) jest mniej groźne niż przewracanie się dziecka na co dzień np podczas
      podbiegania.
      Od 20 lat przybywa aut tak ze ogromna większość rowerzystów zmuszona jest do
      jazdy po chodnikach. Dzięki temu wiedzą oni jak się zachować przy zbliżaniu się
      do dziecka.
      Na szaleńca i tak żadne znaki nie działają.Zatem rozwiązaniem jest tylko
      separacja ruchu czyli budowa ścieżek. W Rynku tez można wyznaczyć pas 1,5 metra
      na ddr.
      Dla panikarza piszącego artykuł powiem ze większość osiedli ma drogi wyznaczone
      w strefie zamieszkania gdzie nie ma separacji ruchu i po drodze mogą chodzić
      piesi, rowerzyści i auta. Prędkość obowiązująca jest 20 km/h i jakoś dzieci nie
      są potrącane choć większość aut jeździ dwa razy szybciej niż nakazują przepisy.
      Jest oczywiste ze pod blokiem dzieci bawią się częściej bez opieki niż w Rynku.
      Zatem autor artykułu jest osobą, która ma zaburzoną ocenę sytuacji w tym i
      zagrożeń co może źle się skończyć np dla jego dziecka w miejscach gdzie te
      zagrożenia są naprawdę realne a czujność rodzica jest uśpiona bo na horyzoncie
      nie widzi rowerzystów.
      Proponuję autorów w celu zrozumienia wsiąść na rower i pojeździć trochę po
      mieście. Pojmie jak się można zabezpieczyć prze potrąceniem oraz czy zakaz jazdy
      rowerem po Rynku jest utrudnieniem które warto utrzymywać dla wyimaginowanych
      korzyści.
      Oczywiście można by zakazać całego ruchu w mieście gdyby ta filozofię zastosować
      szerzej. Ale rower to nie zabawka tylko środek transportu 1000 razy
      bezpieczniejszy niż auto. Jeśli z każdej strony waszego Rynku macie ścieżki
      rowerowe to być może zakaz jazdy po Rynku jest zasadny . Minęło już 2-3 lata gdy
      ostatnio byłem w Kielcach rowerem. Autorowi listu odpowiem tak Kielce to wiocha
      rozpatrując w aspekcie rozwiązań rowerowych .Zamiast brać przykład z Wrocławia
      gdzie mamy ponad 150 km ścieżek rowerowych i właśnie przyśpieszamy bo budowa 8
      km rocznie była zbyt mała. Wstawiliśmy ostatnio 750 stojaków rowerowych. Właśnie
      kupujemy rowery miejskie , którymi będzie można za darmo jeździć po mieście.
      Ściągnęliśmy z Irlandii człowieka, który się zna na budowie dróg
      rowerowych.Słuchajcie takich ludzi jak autor którzy są najprawdopodobniej
      autoholikami a dystans miedzy miastami cywilizowanymi a zaściankowymi Kielcami
      będzie się powiększał.
      My bierzemy przykład z bogatych krajów zachodnich gdzie moda na auta już mija a
      ruch rowerowy systematycznie wzrasta.
      Życze wam aby się Kielce jak najszybciej zakorkowały bo to chyba jedyny sposób
      na to aby takich panikarskich listów nie publikować.

      Jak jesteście daleko za murzynami opowiem anegdotę z wizyty z Kielc.
      Ja tam bardzo sympatyczni ludzi którzy mnie i żonę zaczepiali aby się dowiedzieć
      skąd jesteśmy i dokąd jedziemy. Żona nie widziała, że jesteście scyzorykami ale
      gdy drugie małżeństwo spytało się nas czy nie boimy się tak na rowerze jeździć
      to żona spanikowała a mi opadła szczęka i musiałem jej wytłumaczyć, że kraina
      scyzoryków nie jest niebezpieczna. Teraz rozumiem dlaczego mieszkańców tak
      dziwił widok małżeństwa na rowerach. W Kielcach chyba jest brak zrozumienia dla
      tego, że rower to idealny środek transportu w centrach miast .Musicie mieć tak
      wielu wrogów rowerów i pewnie wielu urzędników bez wyobraźni. Cóż tacy są w
      każdym mieście tam gdzie ich jest więcej to ludzi na rowerach jest mniej.
      Naśladujcie Warszawę , Wrocław, Kraków bo systemu ddr nie uda się zrobic w 10
      lat.A za 10 lat Kiece będą wielkim parkingiem i jak zabierzecie się wtedy za
      ddr to tych "dziewczynek" potrącanych na chodnikach będzie bardzo dużo zanim te
      ddr powstaną.


      • Gość: benek Warto znać temat na który się wypowiada IP: *.e-wro.net.pl 02.01.10, 13:50
        Rozumiem rowerzystów, to, że walczą o swoje prawa i też uważam, że tę
        sytuację należy jakoś unormować.

        Jeśli przyjmiemy że za kilka lat jazda rowerem po jezdni będzie samobójstwem
        odroczonym w czasie to trzeba powiedzieć ze rowerzyści nie walczą o swoje prawa
        tylko o życie.
        Jak to Pan zrozumie, to przestanie pan straszyć "potrąconymi dziewczynkami" .
        Aby przyśpieszyć zrozumienie tego proponuję jeździć na co dzień rowerem i
        wypowiadać się dopiero wtedy gdby zrozumie pan zachowania wszystkich
        użytkowników drogi bo będzie pan znał zagrożenia na niej panujące.
        • Gość: benek Re: Warto znać temat na który się wypowiada IP: *.e-wro.net.pl 02.01.10, 13:57
          Ale jako pieszy jestem przeciwny nieograniczonemu wjazdowi rowerów na rynek.
          jakie to ma znaczenie że jest pan pieszym ? Może się panu wydaje że rowerzyści
          nie są pieszymi i nie potrafią myśleć jak piesi ?
          Słowa nieograniczony wjazd na Rynek brzmią fałszywie bo nie pisze pan jak miałby
          wyglądać ograniczony.
          W miejscach niebezpiecznych ogranicza się prędkość znakami ograniczenia
          prędkości zwykle do 10 km/h ( np po cmentarzach)



          Uważam też, że cykliści powinni być wykluczeni z ruchu poza ściśle
          określonymi miejscami, jeżeli uda się je wyznaczyć.

          Nie wydaje mi się aby rowerzyści chcieli czegoś więcej niż ddr po Rynku ?
          Macie tam takie drogi ? To pytanie retoryczne bo gdyby były to narzekałby pan ze
          się do nich rowerzyści nie stosują. Zatem skoro nie to chyba oczywiste że
          rowerzyści domagają się prawa jazdy po Rynku na zasadach ogólnych?


          Niech pan pojmie że jak zbudujecie sieć ścieżek rowerowych to możecie ograniczać
          ruch poza nimi.
          • Gość: benek Re: Warto znać temat na który się wypowiada IP: *.e-wro.net.pl 02.01.10, 14:13
            To ograniczenie musi być realne, bo to, co się teraz dzieje na ul.
            Sienkiewicza, jest nie do przyjęcia. Tam zakaz jest, a cykliści go ignorują. W
            efekcie jeżdżą slalomem między pieszymi.


            To świadczy ze zakaz jest wbrew zdrowemu rozsądkowi i być może zwiększa tylko
            slalomowanie.
            U nas jeden gościu wziął pędzel i wyznaczył za pomocą białej linii 90 km ścieżek
            na chodnikach w tydzień czym się przyczynił do zmniejszenia slalomowania.
            To jak z trawnikami.Kiedyś budowano chodniki wokół trawników i ludziska
            wydeptywali Ścieżki.
            Dziś projektant patrzy gdzie ludzie wydeptują ścieżki o dopiero wtedy projektuje
            przebieg chodników choćby kosztem tego ze chodniki przetną się w środku trawnika.

            Najwyraźniej nie rozumie Pan, że rowerzyści muszą jeździć rowerami i być może
            muszą jeździć po Sienkiewicza. Nie mieszkam w Kielcach i nie wiem czy jest
            bezpieczna alternatywa.Jeśli muszą to będą tam jeździli nimi pańskiego stękania.
            Pretensje należy zgłaszać do zarządzającego ruchem. On pewnie też jest tylko
            pieszym i kierowcom i nie czuje tych spraw.

            Jeśli wierzy pan w skuteczność zakazów administracyjnych jeśli są one w
            oderwaniu od życia to proponuje wprowadzić zakaz picia alkoholu i palenia
            papierosów bo one powodują więcej strat niż rowerzyści.


      • Gość: Śprycha Re: Tydzień z głowy. Znowu biedni rowerzyści IP: 213.77.117.* 06.01.10, 13:09
        Witaj.
        Ciężko cokolwiek dodać do tego, co napisałeś, tym bardziej, że tożsame argumenty przedstawiamy od lat.
        Moim zdaniem to już troszkę syzyfowy trud z tymi władzami.
        Ignorują nasze potrzeby to delikatne ujęcie stanowiska.

        Wielu z nas czeka już na ewolucyjne zmiany, zakorkowanie o którym piszesz. To nieuniknione i następne 10 cud parkingów oddawanych z zachwytem brzuchatych gąb - nie zmieni, nie zatrzyma tego procesu.

        Czekamy także na nowe wybory, tyle, że..ileż razy można ludzi mamić, ileż razy można z nas robić debili i jak w malowance prezydenckiej.

        Nie oczekuj Szanowny kolego na odpowiedź Pana Redaktora.
        Wykonał swoją robotę i wziął dupę w troki. Taki kolejny "entuzjasta" rowerzysta. Jest jeszcze jeden znany entuzjasta z magisratu działa że ho ho ! Niestety ktoś blisko przejechał rowerem koło połowicy entuzjasty na wskazywanej ul.Sienkiewicza -Syndrom dziewczynki, rozumiesz.
        Ulica Sienkiewicza. Szczerze powiedziawszy są miejsca, gdzie spotykają się tam rowerzyści (Plac Artystów) lub miłośnicy MTB gdzie jadą karykaturą ścieżki dalej w świat. Tych szalejących spotkać ciężko.
        Cóż, cały artykuł zwyczajnie głupi - dedykowany tym co mają zero pojęcia o komunikacji rowerem w mieście, zapewne w odpowiedzi na relację innego redaktora.

        Niedługo nasi radni ubiorą się w dresiki i będą podłączać się do Masy Krytycznej i "cukrować". Tym razem nie sądzę abyśmy nie pogonili tego towarzystwa w cholerę, a najlepiej na chodnik - jedyne "bezpieczne" miejsce dla rowerzysty w moim mieście.
      • oloros Re: Tydzień z głowy. Znowu biedni rowerzyści 06.01.10, 14:34
        w Polsce rocznie ginie 500 rowerzystow a ponad 5000 jest rannych
        najczesciej samochod uderza bokiem przy wyprzedzaniu lub omijaniu
        - w calej cywilizowanejczesci Europy rowerzysta jest traktowany jak
        swieta krowa w pozytywnym sensie tego slowa - a jadacy samochodem
        zazdrosci mu a sam musi jechac samochodem
        - dawno juz zrozumiano ze rower obok komunikacji publicznej w gesto
        zamieszkalym swiecie europejskim jest jedynym realnym rowiazaniem
        gdyz nie da sie zorganizowac ruch w miasteczkach na planie
        sredniowiecznym ruchu i zatrzymac ciagle rosnacej ilosci samochodow
        - w krajach biednych - takich jak Polsce gdzie ludzie przezywaja
        amok samochodowy a kazdy rolnik ma szrot za stodola i z przodu
        "sprzedam" - gdzie wszyscy nie tak dawno zachwycali sie lodowka i
        radiem a nie wyobrazaja sobie zycia bez TV rowerjest cztms w
        rodzaju obciachu i poniemieckiej biedy -
        - zaraz po wojnie jak jezdzili rodzice na poniemieckich rowerach -
        to byl szczyt bogactwa -
        po prostu Polska a zwlaszcza wschodnia Polska jest jakies 60 lat za
        Europa tak materialnier jak i menrtalnie
        stad wielu redaktorow w Gazecie pisze takie dyrdymaly - czy to
        artykul sponsorowany - ale w kazdym badz razie lechtajacy wiekszosc
        ktora z nedzy i mody nie miala nigdy roweru i nie umie na nim
        jezdzic a druga polowa jest juz tak gruba i leniwa ze im faldy
        brzucha moze wkrecic lancuch
        - dlatego w Kielcach nie bedziemy mieli takiego obrazka jak mogle
        codziennie rano ogladac - setek ludzi w garniturach na rowerach
        jezdzacych po ciasnych uliczkach
        nigdy tego nie doczekacie w Kielcach - tak jak i wpodkieleckich
        wsiach gdzie juz jest woda i elektrycznosc - samochody przemykaja
        marki MC audi - tylko ze jak deszcz spadnie i rowy sie przepelnia to
        smierdzi gownem - tego oni nie czuja - bo tak maja od urodzenia /nie
        zrobili jeszcze kanalizacji/
        • oloros Re: Tydzień z głowy. Znowu biedni rowerzyści 06.01.10, 14:50
          artykul poza tym powinien uzmyslowic amatorom roweru ze maja spora
          grupe autentycznych wrogow
          t dopiero poczatek - prosze sobie wyobrazic ze ludzie pojda w innym
          kierunku niz tego od nich oczekuja rzdzciele - zafascynowani
          salonami samochodowymi, parkingami z ekranami, nowymi rocznikami
          supekagrioletow jakich w ich wsi nigdy nie widziano
          ta cala grupa rzadzaca ktora buduje swoj zakompleksiony leb - ktora
          ma tak niska samoocena ze aby saobie ja poprawid kupuje skore fure i
          komore 0 - ona nie bedzie kochala rowerzystow
          bylem swiadkiem tego procesu - w momencie kiedyw Kiecach na ulice
          centrum wyjedzie 1 tysiac rowerow wszczycie - zobaczycie co sie
          bedzie dzilo - samochody w ogole nie przejada - bedzie korek totalny
          - rower przejedzie , motocykl tez
          i wtedy sie zacznie
          wiecie jaka jest reakcja rzadzicieli wowczas
          - postrawia znak zakazu wjazdu rowerm - wszystko juz bylo
          i ten artykul to samo uzmyslawia - mozesz jechac samochodem - ale
          nie rowerem
          rower jest bowiem wrogiem ruchu samochodowego - czyli tej czesci
          obciachu ktory tak kochaja wasi rodzice - w koncu tata w Mercedesie
          wyglada troche lepiej niz tata w Audi - a oni wszyscy sa niczyn w
          porowniu z tata w cabrio np porsche \
          a taki tata na rowerze--== uhahahah - lobciach
          czy nie tak?
Pełna wersja