UJK uruchamia nowe kierunki studiów

02.02.10, 15:43
Ooooooooooooooooooo..........
    • wsiowy Re: UJK uruchamia nowe kierunki studiów 02.02.10, 15:46
      Nowe zastępy bezrobotnych młodych ludzi tylko po to, by mogli do syta najeść się starzy "nałókofcy", których trzyma się po to aby był przymiotnikowy juniwersitet UHaPeJoteK
    • wsiowy Re: UJK uruchamia nowe kierunki studiów 02.02.10, 15:50
      Nowe kierunki dla przyszłych bezrobotnych ale dla starych "nałókofcuf" zapewniony byt i przetrwanie by nie padł przymiotnikowy juniwersitet UHaPeJoteK.
      • Gość: iska Re: UJK uruchamia nowe kierunki studiów IP: *.kielce.vectranet.pl 02.02.10, 16:24
        z tego, co wiem, to od zimowego semestru ujk uruchamia nowe studium
        podyplomowe pt. jezykowe ksztaltowanie wizerunku. mam nadzieje, ze
        wypali, bo jestem zainteresowana
        • Gość: zniesmaczona nigdy wiecej IP: *.chello.pl 02.02.10, 21:05
          ...moja noga nie postanie na tej quasi uczelni- niektórzy wykładowcy
          żenujący( zaznaczam niektórzy, bo nie wszyscy z którymi miałam do
          czynienia- tym cześć i chwała), pani w sekretariacie tzw instytutu x
          zupełne nieporozumienie- opryskliwa i niemiła. Miałam wątpliwą
          przyjemność " studiowania" na UJK ( zaznaczam, że mam za sobą już
          kilka studiów podyplomowych na różnych uczelniach, a więc i punkt
          odniesienia)i z podobnym traktowaniem studentów nigdzie się nie
          spotkałam. Nie mam zastrzeżen do tego, że płaci się za wiedzę, ale
          traktowanie ludzi, którzy już sporo jej "liznęli", jak imbecyli- to
          juz lekka przesada. W tworzeniu nowych kierunków, mnożeniu studiów
          podyplomowych jest tylko jeden cel- kasa, kasa za wszelką cenę nie
          patrząc na srodki. To iście MCHIAVELLISTYCZNE podejscie do sprawy ,
          czkawką sie odbije. A pani z administracji - bo sekretarka
          (długowłosa, tleniona mimoza) jest tylko pracownikiem administracji,
          który winien miło, sprawnie i kompetentnie OBSŁUŻYĆ petenta -
          dziękujemy
          . Oczywiście uwaga nie dotyczy wszystkich sekretarek
          świata:))) UJK to po części zbieranina maluczkich z rozbuchanym
          ego... szkoda tylko, że ten wstydliwy wizerunek idzie
          w 'świat", bo przecież studiują tutaj także ludzie z innych
          województw. UJK trochę wiecej szacunku dla innych i... klasy. "
          Językowe kształtowanie wizerunku
          "... śmiechu warte...
          • Gość: małgocha Re: nigdy wiecej IP: *.chello.pl 02.02.10, 21:41
            Napisz konkretnie, o co Ci chodzi, bo posługujesz się uogólnieniami, które
            krzywdzą wiele osób. I to niesłusznie. Ja akurat byłam bardzo zadowolona z
            podyplomówki w IFP. Szkoda tylko, że nie ma teraz dofinansowania z Unii.
          • Gość: 123 Prawo, Archeologia, Biotechnologia, Tech. Żywności IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.10, 22:07
            bez takich kierunków nie poprawią swojej pozycji w kraju, do tego należy zlikwidować kumoterstwo, zatrudnianie po znajomości i wykopać z UJK wszelkich buraków z tytułami naukowymi zdobytymi za łapówki
            • Gość: Filip Re: ...jeszcze nie powolany a juz skorumpowany... IP: *.dsl.bell.ca 03.02.10, 06:48


              ...Ludzie kreujacy uczelnie kielecka czy wy jestescie normalni...?

              ...po co komu te kierunki ...tylko po to by po ich ukonczeniu
              domyslam sie magistrow wypchnac na saksy do Irlandii.....?

              ...wy chcecie tylko zgarnac od studentow forse ... a reszta was juz
              nie interesuje....gdzie i kiedy ci ludzie znajda prace...?
              ...jak daleko jestescie od realiow...?...czy to nie sa wizje
              surrealistyczne ...?

              ...mysle ze obecny problem wyzszej uczelni w Polsce to jej
              stagnacja....brak kierunkow eksperymentalnych....brak kadry...i brak
              zainteresowania "wladz uczelni" KREATYWNOSCIA GOSPODARCZA.....

              ...no coz - minimalne naklady na nauke, na labolatoria, na badanie
              potrzeb rynku tak pracy jak i rozwoju tego rynku....

              Glosujcie na sojusz Robotniczo - Chlopski...PO - PSL....a pojdziecie
              z torbami na saksy...w kraju ostanie sie tylko byla nomenklatura
              PRLu...
              ...zrobia na zlosc wszyskim i nie pojda do glosowania....raczej nie
              uswiadamiajac sobie ze najbardziej sobie samym szkodza.
              • Gość: Filip Re: ...jeszcze nie powolany a juz skorumpowany... IP: *.dsl.bell.ca 03.02.10, 07:02

                ...sznowna pani profesor - mowi sie "PROJEKTOWANIE" a nie
                design...takiego slowa w jezyku polskim nie ma ...niech sie pani
                nauczy najpierw mowic po polskiemu....a sygnaly niech pani bada na
                ulicy...jak babolu przez swiatla przechodzisz - uwozoj na sygnaly.

                ...Krew mnie zalewa na taki jezyk - "profesory"...!

                ...niepowiem - kierunek potrzebny...jak setka innych...ale
                uzasadnionych realiami.
          • Gość: Filip Re: nigdy wiecej IP: *.dsl.bell.ca 03.02.10, 07:09


            "...jestem zniesmaczona..." - wogole to jestes n i e s m a c z n
            a...przypominasz zdechla kiche przypalona na patelni.

            ...wynocha z Kielc !
            • Gość: yyyyyyy Re: nigdy wiecej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.10, 15:18
              te, Filip, tys koncyłeś tom ze zmienionom nazwom dawnom radomskom WSN we Kelcach
    • Gość: błeeee Re: UJK uruchamia nowe kierunki studiów IP: *.chello.pl 03.02.10, 15:37
      Potwierdzam, że poziom wiedzy i umiejętności niektórych wykładowców żenujący. I jeszcze fakt, że każdy debil może skończyć tę uczelnię...błeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee
      • Gość: Filip Re: UJK uruchamia....iracionalnosc.... IP: *.dsl.bell.ca 03.02.10, 16:39

        ...No tu juz chyba ja przereklamowales "...ze kazdy debil moze
        skonczyc ta uczelnie..."

        ...teraz drzwi i okien nie domkna tak sie beda na nia pchali...

        ...ale kuriozum calej sprawy...to rzeczywiscie kreowanie kierunkow
        na bazie zasobow naturalnych ...mamy mnostwo
        dziennikarzy ...powywalanych z roznych brukowcow...oni moga
        poprowadzic katedre DZIENIKARSTWA.....

        Do lopaty kochana mlodziezy...betoniarka pewnie w cenie 850
        zlotych ...i juz mieszamu betony...a nie siedziec na utrzymaniu
        rodzicow...(bedziemy blizej realiow zyciowych ), wspomagac
        programowo post komunistyczny system wyzysku ...zycia na koszt
        rodzicow i podatnika...niech sie mury pna do gory !

        Brac przyklad z Filipa z Kanady ktory przeczytal juz wszyskie
        najcenniejsze ksiazki ...(reszta to demagogia)...a w okresie letnim
        z powodzeniem miesza malte....z uporem budujac swa przestrzen
        zyciowa...bo jesli jej nie zbudujecie bedziecie wciaz na uslugach
        instytucionarnej nomenklatury...ktora wykupila was....za symboliczna
        zlotowke, ogolacajac was z majatku narodowego.

        ...powodzenia !
      • Gość: misiek Re: UJK uruchamia nowe kierunki studiów IP: *.chello.pl 03.02.10, 16:54
        Ty tez?:P
      • Gość: 111 Re: UJK uruchamia nowe kierunki studiów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.10, 18:19
        to zależy od kierunków, co inne politologia czy zarządzanie a co innego matematyka czy chemia
        • Gość: Filip Re: UJK uruchamia nowe kierunki studiów IP: *.dsl.bell.ca 03.02.10, 19:47

          dlaczego aplikacja strony WWW;"OTO KIELCE"...nie chce przyjac
          ponizszego tekstu.
          ....................................................................
          ...goraco polecam ten krotki filmik;

          pokazuje on jak amerykanska spolecznosc rozwiazuje swoje problemy
          natury wychowawczej.
          Takie filmy o harakterze dydaktycznym powinny byc jaknajszybciej
          poblikowane w polskiej TV Poblicznej ...a zasoby amerykanskie TV w
          ta tematyke sa wielkie.

          itytv.com/video/64039880001/Super-manny-Special-Griswold-Family-
          • Gość: Filip Re: UJK uruchamia nowe kierunki studiów IP: *.dsl.bell.ca 03.02.10, 19:51
            ....moze dokladny adres;

            video.citytv.com/video/64039880001/Supermanny-Special-Griswold-Family
            • Gość: Filip Re: UJK ... nowe kierunki studiów zagranicznych... IP: *.dsl.bell.ca 04.02.10, 06:13

              Przeczytajcie !...bardzo fajny tekst....szkoda tylko ze nie mamy
              zadnego Polaka tak wielkiego jak maestro Penderecki.


              Kanada: Wielka moc Pendereckiego
              Mamy za sobą niezwykłe wrażenia ze spotkania z muzyką Krzysztofa
              Pendereckiego, a także z nim samym. W niedzielę zakończył się
              tygodniowy New Music Festival, poświęcony jego twórczości i jemu
              samemu. Program obejmował nie tylko koncerty jego muzyki, ale także
              spotkania z nim, rozmowy, w czasie których obecni mogli dowiedzieć
              się więcej o samym kompozytorze, o jego twórczości, życiu i jego
              spojrzeniu na muzykę.


              Ten wyjątkowy program stworzyli wspólnie działająca od 1982 roku
              agencja impresaryjna Soundstrams, specjalizująca się w organizowaniu
              koncertów, festiwali, wydarzeń muzycznych, nawiązywaniu kontaktów ze
              współczesnymi kompozytorami i muzykami z całego świata, prowadząca
              działania edukacyjne, a także University of Toronto, a w
              szczególności prof. Norbert Palej, profesor kompozycji, nasz rodak,
              który doroczny New Music Festival postanowił poświęcić właśnie
              Krzysztofowi Pendereckiemu. Plan powiódł się - Penderecki przyjechał
              na tydzień i zgodził się na intensywny program swego pobytu.

              Sobotni i niedzielny koncert "The Power of Penderecki" został
              wzbogacony udziałem 24-osobowego Polskiego Chóru Kameralnego z
              Gdańska, który przyjechał do Toronto ze swoim dyrygentem Janem
              Lukaszewskim i dyrektorem ds. promocji Magdaleną Bray. To ukochany
              chór Pendereckiego, który jak żaden inny potrafi interpretować jego
              muzykę. O tym mogła przekonać się publiczność torontońska,
              doceniając w pełni przeżycie, jakim było wysłuchanie siedmiu utworów
              Mistrza, reprezentujących różne etapy w jego twórczości - od "Stabat
              Mater" z 1963 roku po "Kadisz" i "Sanctus, Benedictus" z 2009 roku.
              Chór zaprezentował także niezwykle przejmujące wykonanie "Totus
              Tuus" (1987) Henryka Góreckiego, drugiego czołowego polskiego
              kompozytora współczesnego, a także wziął udział w wykonaniu
              kompozycji Norberta Paleja "Arise, Cry out in the Night".

              W czasie piątkowego koncertu odbyła się światowa premiera tego
              monumentalnego utworu Paleja, poświęconego ofiarom Powstania w
              warszawskim getcie. Zaledwie 32-letni kompozytor okazał się twórcą
              dojrzałym i stworzył ważne, poruszające dzieło. W wykonaniu utworu
              wzięły udział wszystkie trzy chóry tego wieczoru - gdański Polski
              Chór Kameralny, a także kanadyjskie chóry Elmer Iseler Singers oraz,
              z balkonu, 40-osobowy Toronto children,s Chorus. W znanym ze
              świetnej akustyki Metropolitan United Church zabrzmiało 80 głosów,
              wzruszając i poruszając wypełniających każde miejsce słuchaczy.
              Chórami dyrygowała Lydia Adams, dyrygent chóru Elmer Iseler Singers.

              Krzysztof Penderecki sam dyrygował dwoma ostatnimi w programie
              własnymi utworami - fragmentem z "Kadiszu" (2009) i "Agnus Dei"
              (1981) - fragmentem z obecnie już prawie dwugodzinnego,
              rozbudowywanego przez lata "Polskiego requiem". Obserwowanie go
              prowadzącego swój ulubiony chór było dla wszystkich zebranych
              wielkim przeżyciem.

              Wielka, przebogata muzyka chóralna Krzysztofa Pendereckiego, której
              sporą próbkę usłyszeliśmy w piątek, a także cały koncert wywołały
              owację na stojąco. Melomani kanadyjscy nie wstają z miejsc jeśli nie
              są faktycznie pod wielkim wrażeniem. Tutaj domagali się bisów, w
              których Polski Chór Kameralny zaprezentował kolejne dwa utwory
              Mistrza. Pierwszy z nich pokazujący niezwykły kunszt głosowy chóru,
              to urocza pastorałka, napisana przez Pendereckiego dla jego wnuczki.
              Owacjom nie było końca, a słuchacze wychodzących w kościoła były
              pełni najwyższego uznania.


              Był to wieczór, który pokazał Kanadyjczykom wielkość polskiej
              sztuki. Spotkanie z jednym z największych kompozytorów
              współczesnych, z fenomenalnym chórem z Gdańska i z doskonałym młodym
              kompozytorem z Polski było dla melomanów nie tylko wspaniałym
              przeżyciem, ale i lekcją o Polsce, bo w programie koncertu znalazły
              się utwory, mające swoje korzenie w różnych wydarzeniach z jej
              historii.

              To był niepowtarzalny tydzień, wzbogacający i bezcenny.


              Małgorzata P. Bonikowska
              Zdjęcia: Witold Liliental

              • Gość: Filip Re: UJK ... nowe kierunki studiów zagranicznych.. IP: *.dsl.bell.ca 04.02.10, 06:33
                USA: Dokąd zmierzasz Ameryko? - moje podsumowanie roku 2009
                Columbus, Ohio, 14. I. 2010.


                Może fakt, że nie jestem tak zwanym „autorytetem” pozwala mi jaśniej
                widzieć sytuację w jakiej znalazły się Stany Zjednoczone, gdyż
                obrazu nie zaciemniają mi detale, do których nie mam dostępu. Jestem
                kapitalistą starego typu, który wierzy, że pieniądze zarabia się a
                nie pożycza i że dochód jest wytworem pracy rąk i umysłu, a nie z
                przelewania z pustego w próżne. Niestety model amerykańskiej
                gospodarki odstał daleko od modelu kapitalistycznego i jedynie, co
                pozostało z kapitalizmu to naklejka i frazeologia.

                Poniżej podzielę się z Państwem mymi noworocznymi obserwacjami na
                temat zaledwie kilku elementów amerykańskiej ekonomii i polityki.

                Zawiedzione nadzieje

                Minął rok rządów Prezydenta Obamy. Entuzjazm, jaki miała młodzież
                amerykańska w stosunku do niego osłabł. Będzie cudem, jeśli wybiorą
                go ponownie. Ja osobiście, kiedyś oddany konserwatysta, głosowałem
                na niego, przedstawiciela Partii Demokratycznej, gdyż było dla mnie
                jasnym, że dwie kadencje prezydenta G W Busha doprowadziły mój kraj
                do ruiny, głównie przez dwie wojny w Iraku i Afganistanie. W drodze
                do tych, właściwie przegranych, wojen pomagało mu jego otoczenie
                agresywnych nowo-konserwatystów, którzy plany do tych wojen
                spreparowali dużo wcześniej. Spodziewałem się, na równi z milionami
                innych, że wybór Obamy wymusi zmianę kierunku w amerykańskiej
                polityce. Niestety wątpliwości zaczęły się u mnie pojawiać w ciągu
                pierwszego miesiąca jego rządów. Obama zaczął się otaczać tymi
                samymi ludźmi, którzy doprowadzili do krachu ekonomicznego nie tylko
                w USA ale i na świecie, a także kiedy teczkę ministra spraw
                zagranicznych powierzył Hilary Clinton, osobie która entuzjastycznie
                przyklaskiwała polityce militarnej agresji, eufemistycznie
                zwanej: „Obrona z wyprzedzeniem”.

                Bankierzy

                Co do powodów obecnego krachu gospodarczego, w prasie pojawiają się
                setki różnych tłumaczeń. Jednymi z nich jest brak finansowego
                nadzoru na machinacjami oligarchów, czyli bankierów. Przystańmy na
                chwilę przy tym wytłumaczeniu i skonfrontujmy go z rzeczywistością

                Bankierzy nie urodzili się dzisiaj ani wczoraj. Ich wpływ rósł od
                wielu lat poprzez kolejne rządy Demokratów i Republikanów. To co
                stało się dzisiaj nie jest winą ostatniej generacji
                finansowych „talentów”. Ich syreni głos uwodził kolejne rządy od
                wielu lat, być może od czasów prezydenta Kennedy,ego, który popierał
                globalizację i walczył o zniesienie cel. Trudno się było oprzeć ich
                argumentacji, która łechtała próżność Amerykanów. My Amerykanie nie
                jesteśmy stworzeni do pracy umorusanymi rękoma. My mamy najwyższy
                stopień inteligencji. My będziemy zarządzać światem poprzez system
                bankowych powiązań. My zainwestujemy pożyczone pieniądze w fabryki w
                dalekich krajach o taniej sile roboczej, a zyski spłyną do nas bez
                specjalnego wysiłku. Internet ułatwił i potwierdził możliwość tego
                konceptu.

                Kiedyś Niemcy uważali, że są Narodem Panów. Podobny zarzut można
                postawić kolejnym amerykańskim administracjom. Koncepcja Narodu
                Panów kosztowała Niemców 8 milionów zabitych, nie mówiąc o 50
                milionach innych obywateli, uśmierconych przez hitlerowska maszynę
                wojenną. Koszt koncepcji „Narodu Panów” dla Ameryki ciągle czeka na
                podliczenie, jako że proces jest, jak to się mówi, rozwojowy.

                • Gość: Filip Re: UJK ... nowe kierunki studiów zagranicznych.. IP: *.dsl.bell.ca 04.02.10, 06:36
                  Nomenklatura

                  Jeszcze w czasie II wojny światowej, jako dziecko, widziałem
                  hitlerowski rysunek amerykańskich bankierów, jako pejsatych Żydów,
                  siedzących na workach złota, palących grube cygara. Ta satyra była
                  powtarzana z pewnymi zmianami przez Sowietów. Prawda dzisiejsza jest
                  jednak inna. Bankierami nie są bogaci właściciele banków. Bankierami
                  są absolwenci amerykańskich szkół biznesu, którzy są niczym innym
                  niż najemnymi urzędnikami, w gruncie rzeczy proletariuszami. Ci z
                  górnej półki nie stanowią nic innego aniżeli Amerykańską
                  Nomenklaturę, czyli są ludźmi którzy raz wyznaczeni na role
                  finansowych geniuszy nigdy nie mogą spaść poniżej tego poziomu.
                  Czasy i rządy mogą się zmieniać, ale Nomenklatura jest zawsze gotowa
                  służyć nowej władzy. Jest za to sowicie wynagradzana,
                  wielomilionowymi, jeśli nie miliardowymi bonusami.

                  Nomenklatura Bankierów oszukuje akcjonariuszy, czyli kapitalistów,
                  przez wypłacanie sobie horrendalnych uposażeń w momencie, kiedy ich
                  banki plajtują. W Ameryce mamy Marksizm postawiony na głowie.
                  Proletariusze- bankierzy, wykorzystują kapitalistów! Pazerność
                  komunistycznych sekretarzy blednie w ich świetle.

                  Jeśli zirytowani akcjonariusze (kapitaliści), korporacji które
                  bankrutują próbują ukrócić ich bonusy, wtedy krzyk się podnosi, że
                  ich banki mogą stracić wielkie talenty. Co to za talenty, które nie
                  przewidziały katastrofy ekonomicznej wynikającej z dawania pożyczek
                  tym, którzy - jak było wiadomo od początku - nie mogli ich spłacić,
                  albo tworzeniem skomplikowanych „produktów finansowych”, którymi
                  handlowanie zakrawa na oszustwo?

                  Oto kwiatuszek z finansowej łączki.

                  13 stycznia 2010 r. odbyło się przesłuchanie przez Komisję Kongresu
                  czterech prezesów wielkich banków odpowiedzialnych za złamanie się
                  amerykańskiego systemu finansowego w roku 2009.

                  W czasie przesłuchania, przewodniczący panelu, Pan Phil Angelides,
                  powiedział prezesowi wielkiej firmy inwestycyjnej, Goldman Sachs,
                  Panu Lloyd C.Blankfein, że moralność jego banku można porównać do
                  moralności sprzedawcy samochodów z uszkodzonymi hamulcami, który
                  jednocześnie kupuje ubezpieczanie na życie nabywców (będąc pewny ich
                  śmierci).

                  W tym wypadku chodziło o sprzedaż drobnym inwestorom długów
                  hipotecznych, o których banki wiedziały, że są bezwartościowe, z
                  jednoczesnym inwestowaniem własnych pieniędzy w ubezpieczenia na
                  wypadek ich bankructwa. Po załamaniu się rynku nieruchomości, firma
                  Goldman Sachs zarobiła na tej operacji z ubezpieczeniami niebywałą
                  fortunę i podzieliła się nią w postaci premii ze swymi pracownikami
                  z „górnej półki”.

                  Nomenklatura Finansowa i Korporacyjna wymienia swe stołki okazyjnie
                  z Nomenklaturą Rządową, zajmując poczesne stanowiska w administracji
                  i wracając do banków jak ich zadania w rządzie się kończą, albo się
                  tam skompromitowali. Przykładem takiej osoby może być
                  niejaki „myśliciel”, Paul Wolfowitz, wiceminister obrony w rządzie
                  G.W. Busha, architekt wojny w Iraku. Prezydent Bush „za jego
                  zasługi” próbował go wcisnąć do Banku Światowego, gdzie Wolfowitz
                  szybko się skompromitował ,zatrudniając tam swoją przyjaciółkę,
                  panią Shaha Riza, z pensją przekraczającą poziom przyzwoitości.
                  Członkowie Banku Światowego nie mogli znieść impertynencji
                  Wolfowitza, ale to nie znaczy że został bezrobotnym. Jest teraz
                  wizytującym naukowcem w American Enterprice Institute, zwanym
                  Zbiornikiem Myśli (Think tank), gdzie się „konserwuje” takich jak on
                  dla celów późniejszego użycia. Teraz zajmuje się on walką z głodem w
                  Afryce i konsultuje na temat rozwoju amerykańskiego biznesu z
                  Tajwanem. Nawiasem mówiąc w latach 2002-2005 polski polityk, Radek
                  Sikorski, był członkiem tego samego Instytutu.

                  • Gość: Filip Re: UJK ... nowe kierunki studiów zagranicznych.. IP: *.dsl.bell.ca 04.02.10, 06:38

                    Problem Pierwszy – Bezrobocie

                    Znany dziennik międzynarodowej finansjery, „Financial Times”, w
                    ostatnim wydaniu z dnia 9-10 stycznia 2010, podaje grubym
                    drukiem: „USA pod uderzeniem 85 tysięcy nowych bezrobotnych”.
                    Jednocześnie prasa amerykańska i TV zaciemniają tragiczny obraz
                    stanu amerykańskiej gospodarki przez podawanie, że już odbiliśmy się
                    od dna kryzysu, albo, że „zmniejsza się szybkość wzrostu
                    bezrobocia”. Rząd używa różnych tricków aby zaciemnić tragiczny
                    obraz sytuacji. Jedna z metod fałszowania rzeczywistego stanu
                    bezrobocia jest sposób jego kalkulacji. Do bezrobotnych zalicza się
                    jedynie tych, którzy pobierają zasiłek dla bezrobotnych i szukają
                    aktywnie pracy. Oficjalne statystyki podają, że mamy 10%
                    bezrobotnych, aczkolwiek po podliczeniu tych, którzy przestali
                    szukać pracy albo zatrudnieni są jedynie czasowo, podnosi procent
                    ilość bezrobotnych do 17%.

                    „Financial Times” podaje, że w grudniu 661 tysięcy Amerykanów
                    zrezygnowało z szukania pracy, gdyż stracili nadzieję na jej
                    znalezienie. Ci ludzie nie zaliczają się do statystyki bezrobotnych.
                    Ocenę gazety potwierdzają moje własne obserwacje z bliskiego
                    otoczenia. Bezrobocie stało się podstawowym problemem Ameryki i
                    odsuwa na dalszy plan inne problemy, nawet gloryfikowaną,
                    chroniczną, „wojnę z terroryzmem”.


                    Korupcja

                    Prasa i rząd amerykański trąbią na cały świat, że walczą z korupcją.
                    Hilary Clinton jeździ po świecie i sprzedaje receptę na korupcyjne
                    antidotum. Jej receptą jest system demokratyczny-dwupartyjny. Rzecz
                    polega na tym, że oligarchia polityczno finansowa Ameryki
                    wypracowała sobie niezawodną metodę kontroli
                    krajów „demokratycznych” nie skorumpowanych, czyli przestrzegających
                    litery prawa.

                    Mało kto zauważa, że litera prawa w krajach tak zwanych
                    demokratycznych, jest ustalana przez Nomenklaturę i dla
                    Nomenklatury. Oczywiście ich działalność nie jest „skorumpowana”,
                    gdyż odbywa się zgodnie z literą prawa. Tak zresztą zawsze było od
                    stuleci, aczkolwiek wtedy za czasów feudalizmu albo nawet komunizmu,
                    dla społeczeństwa było jasne, że klasy wyższe włącznie z wierchuszką
                    partyjną, mają inne, lepsze, uprawniania.

                    Rozdzieranie szat nad korupcją marionetkowych rządów w Afganistanie
                    i Iraku, zakrawa na szyderstwo. Wynika to z tego, że społeczeństwa
                    tamtych krajów od stuleci rządziły się metodami feudalnymi i
                    szczepowymi, które nie są zrozumiałe dla
                    amerykańskich „specjalistów” od ustawiania wasalnych rządów. Po
                    prostu nie udaje się nam wcisnąć ich w Amerykański kaftan
                    bezpieczeństwa. Dla porównania, metody sowieckie, oparte na pseudo
                    ideologii bratnich partii komunistycznych były dużo bardziej
                    efektywne we Wschodniej Europie, chociaż także, na szczęście,
                    zawiodły na innych kontynentach.

                    Wolność Mediów

                    W porównaniu z wieloma innymi krajami, tradycja wolności słowa
                    została zapisana w konstytucji amerykańskiej i niezwykle trudno ją z
                    tej konstytucji skreślić, chociaż kolejne rządy i wpływowe grupy
                    starają się o zwężenie tego, co wolno pod przykrywką zarzutów
                    pornografii, mowy „nienawistnej”, rasizmu, ksenofobi lub
                    antysemityzmu. Ograniczenie wolności słowa jest w interesie zarówno
                    rządu jak i wpływowych grup, które poprzez monopolizację mediów,
                    ograniczają dyskusję do tematów im przyjaznych i dla nich
                    korzystnych.

                    W ostatnim dziesięcioleciu pojawił się jednak czynnik, który
                    niezwykle trudno poddać kontroli. Jest nim Internet. Internet
                    ogranicza rolę prasy i pozwala na dostęp do wiadomości z krajów
                    odległych a nawet nam wrogich. Ostatni rozwój technologii
                    automatycznego tłumaczenia z jednego języka na drugi, umożliwia
                    korzystanie z wiadomości publikowanych w innych krajach, w innych
                    niż angielski językach. W gruncie rzeczy Internet w dużej mierze
                    zniweczył inwestycje grup rządzących w media, a w każdym razie ich
                    wpływ znacznie ograniczył. Ciągle wzrastająca popularność Internetu
                    jako metody przekazywania informacji politycznej zagroziła także
                    kontroli rządu nad umysłami podległych im społeczeństw.

                    Zjawisko jest podobne do wynalezienia druku który odebrał monopol
                    pisanego słowa kościołowi i zakonom.

                    Czy więc w Ameryce mamy wolność słowa i dlaczego rząd nie eliminuje
                    tej wolności w sytuacji w ramach „walki z terroryzmem”, w czasie,
                    kiedy kraj nasz prowadzi dwie wojny a do trzeciej się szykuje.
                    Dlaczego więc agenci poprawności politycznej nie rekwirują nam
                    komputerów w nocnych rewizjach?

                    Pochodzi to chyba z tego, że większość wyborców jest zbyt leniwa,
                    aby korzystać z Internetu i źródeł w nim zawartych i ogranicza się
                    do oglądania telewizji. Tak długo jak przeciętny Amerykanin spędza 5
                    godzin dziennie przed telewizorem, oglądając sport lub opery
                    mydlane, tak długo wąska gruba politycznych rebeliantów czerpiąca
                    informacje z Internetu może być ignorowana i cieszyć się będzie
                    tymczasowo wolnością słowa.

                    Sytuacja może się radykalnie zmienić, jeśli procent bezrobotnych
                    przekroczy masę krytyczną i głodni bezrobotni zaczną palić domy tych
                    którzy ciągle pracują.

                    Przemysł Amerykański

                    W statystykach PKB (Produktu Krajowego Brutto) przemysł wytwórczy
                    stanowi 14% PKB i zatrudnia 11 % wszystkich pracowników.
                    Udział „usług” rożnego rodzaju jak bankowość, ubezpieczenia,
                    restauracje, szpitalnictwo i usługi rządowe stanowią 80% PKB. Z 14%
                    udziału przemysłu wytwórczego w 80% stanowi udział przemysłu
                    zbrojeniowego. Z tego wynika, że udział produkcji dóbr cywilnego
                    użytku stanowi około 2,4% Produktu Krajowego Brutto.

                    Skąd się wiec bierze to zatłoczenie sklepów obfitością towarów.
                    Bierze się z importu głownie z Chin. Jak my za to płacimy? Płacimy
                    im papierowymi dolarami, za które Chińczycy kupują nasze obligacje
                    pożyczkowe. Wszyscy udają, że taki iluzoryczny biznes może trwać w
                    nieskończoność, aczkolwiek wiadomo, że dni jego są policzone i
                    bieżący kryzys jest jedynie przedwiośniem wielkiej katastrofy.
                    Export pracy do krajów trzeciego świata, głównie Chin i Meksyku,
                    spowodował rosnące bezrobocie, ponieważ bezrobocie w produkcji
                    przenosi się na bezrobocie w usługach.

                    • Gość: Filip Re: UJK ... nowe kierunki studiów zagranicznych.. IP: *.dsl.bell.ca 04.02.10, 06:39
                      Wojsko

                      Kto wiec zyskał na bezrobociu? Zyskało wojsko najemne, jako że brak
                      pracy spowodował napływ młodych ludzi do wojska jako jedynej
                      alternatywy. Najemne wojsko, wprowadzane także ostatnio w Polsce, ma
                      tą zaletę polityczną, że rząd nie musi się liczyć z opinią
                      społeczeństwa przy organizowania kolejnych wojen „prewencyjnych” na
                      świecie.

                      Przy starej armii opartej na powszechnym obowiązku wojskowym, rząd
                      spotkał by się z opozycją społeczeństwa, którego dzieci miałyby być
                      wysyłane na awanturnicze eskapady, których wartości trudno
                      wytłumaczyć.

                      Dzisiaj, 12 stycznia 2010, w dzienniku The New York Times, znajduje
                      się wielkie ogłoszenie Gwardii Narodowej, gdzie obok zdjęcia
                      umundurowanego młodego mężczyzny i kobiety napisano: „Gdziekolwiek
                      interesy Ameryki są zagrożone Gwardia Narodowa ciężko pracuje”.
                      Gwardia Narodowa wedle oryginalnych założeń miała zajmować się
                      bezpieczeństwem wewnętrznym Ameryki a także interwencją w wypadkach
                      katastrof naturalnych. Dzisiaj jednak zatarła się różnica miedzy
                      regularna armią i gwardią narodową, która dzisiaj walczy w
                      Afganistanie i Iraku.

                      Ciekawe jest jednak użycie słowa „interesy” w tym ogłoszeniu. Ci,
                      którzy pisali tekst po prostu powiedzieli nieprzyzwoitą prawdę, że
                      nie chodzi nam o bezpieczeństwo albo wolność Ameryki, ale o
                      partykularne interesy. Mimo wielkich ogłoszeń i wielkiego bezrobocia
                      Ameryka ciągle nie ma wystarczająco dużo żołnierzy, aby pokryć swoje
                      globalne ambicje. Oczywiście sojusznicy, jak Polska, pomagają jak
                      mogą, niemniej ciągle żołnierzy brakuje. Wynajmuje się, zatem
                      kontraktowych najemników, którym się dobrze płaci poprzez
                      specjalizujące się w rekrutacji firmy „ochroniarskie”. Ciekawym jest
                      jak długo będziemy mogli rozszerzać sferę naszych „interesów” bez
                      powrotu do powszechnej, obowiązkowej rekrutacji?

                      Kredyty

                      Od rana do nocy wszystkie amerykańskie media a także politycy,
                      łącznie z Prezydentem Obamą nawołują banki do ułatwienia kredytów
                      dla przemysłu wielkiego i drobnego. Kredyt ma być lekarstwem na
                      wszystkie gospodarcze bolączki. Ludziom już tak wyprano umysły, że
                      nie wyobrażają sobie, że można zarabiać pieniądze bez szczudła
                      kredytu. Zarówno rząd jak i media zapomnieli, na czym polega system
                      kapitalistyczny. Może Lenin miał racje, że system kapitalistyczny
                      poprzez konsolidację przestał działać wedle założeń jego twórców i
                      filozofów, jak Adam Smith.

                      Konkluzja

                      Jeśli moje opinie są krytyczne, nie wynika to z osobistych uprzedzeń
                      do Stanów Zjednoczonych, w których żyłem dłużej niż w jakimkolwiek
                      innym kraju i którego dobro leży mi głęboko na sercu. Raczej chodzi
                      mi o utrzymanie jego wielkości i przyzwoitości. w opinii świata i
                      przyszłych pokoleń. Zjawisko megalomanii, które ostatnio obserwuję w
                      polityce amerykańskiej nigdy nikomu nie wyszło na dobre i szybka
                      interwencja psychiatryczna dla takiego pacjenta jest najbardziej
                      zalecana. Miejmy nadzieję, że destrukcyjny trend zostanie na czas
                      zatrzymany i dalszy wzrost mego kraju obywać się będzie na zdrowych
                      kapitalistycznych zasadach.

                      Dr inż. Jan Czekajewski, Członek Polskiego Instytutu Naukowego w NY
                      (PIASA), USA, 19 stycznia 2010 r.

                      O autorze:

                      Jan Czekajewski, urodzony w Polsce, studiował elektronikę na
                      Politechnice Wrocławskiej (mgr inż.) i na Uniwersytecie w Uppsali,
                      Szwecja (Ph.D.). Od 40 lat przebywa w Stanach Zjednoczonych i jest
                      prezesem firmy produkującej naukowe przyrządy dla potrzeb
                      biomedycyny i ochrony środowiska. Na marginesie swej działalności
                      naukowej i przemysłowej, często pisze artykuły na tematy społeczne i
                      polityczne do polskiej prasy emigracyjnej i krajowej.

                      Na zdjęciu: ruina jednej z fabryk w Lancaster w Ohio.

                      • Gość: ktuś Re: UJK ... nowe kierunki studiów zagranicznych.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.10, 17:34
                        zyskuje tyż K.Kik z ujk co ma krzyżyki na dzwonkach i tasak pod głową!!!
                        • Gość: ktuś Re: UJK ... nowe kierunki studiów zagranicznych.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.10, 18:51
                          co do Kika to je prawda, bo sam tak godoł w radyju co se nagralim by złociste wypowiedzi byłego towarzysza dla przyszłych pokoleń zachować.....
                          • Gość: Filip Re: UJK ... nowe kierunki studiów zagranicznych.. IP: *.dsl.bell.ca 05.02.10, 19:56
                            ...prosze o doznaczenie tego kierowcy...uratowal zycie pijanego
                            kierowcy i zycie drugiego uzytkownika drogi.


                            >>Policjanci zatrzymali w miejscowości Barki mężczyznę, który z
                            ponad dwoma promilami jechał samochodem. Funkcjonariuszy wezwał
                            kierowca ciężarówki, który wcześniej "namierzył" na drodze 41-latka
                            i zmusił go do zatrzymania się - informuje Komenda Wojewódzka
                            Policji w Lublinie.

                            Do zdarzenia doszło we wtorek po godzinie 19.00. Policjanci zostali
                            wezwani do miejscowości Barki w gminie Cyców, gdzie został ujęty
                            nietrzeźwy kierowca.

                            Na miejscu kierowca ciężarówki, który wezwał policjantów, zeznał, że
                            zauważył jadące przed nim całą szerokością jezdni, osobowe renault.
                            Podejrzewał, że kierowca auta może być pijany. Wyprzedził renault i
                            blokował mu drogę, aż zmusił mężczyznę do zatrzymania się. Następnie
                            podszedł do samochodu, wyjął kluczyki ze stacyjki i zadzwonił na
                            policję.

                            Funkcjonariusze zbadali zatrzymanego mężczyznę alkomatem. Okazało
                            się, że miał on ponad dwa promile alkoholu w organizmie. Nie
                            posiadał prawa jazdy. Teraz za swój czyn odpowie przed sądem.<<
                            • Gość: Pałys Wzornictwo ciekawie wygląda, warto to studiować ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.10, 21:55
                              Wzornictwo ciekawie wygląda, czy warto to studiować ?
                              • Gość: EDMUND Re: Wzornictwo ciekawie wygląda, warto to studiow IP: *.chello.pl 22.10.10, 22:28
                                ino po kielichu
                                • Gość: szansa A Instytut Mebla? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.10, 13:44
                                  Takie koszmarne meble produkuje się i sprzedaje w Kielcach, toporne, niefunkcjonalne.
                                  Jakaś tradycja meblarska w Kielcach była przed wojną.., drewno jest...
                                  Duńczycy swoją meblową furorę swiatową , także zaczynali od Akademii Mebla (Królewskiej)
                                  ...www.historiasztuki.com.pl/90_DESIGN_STORY.html
                                • Gość: czemu Re: Wzornictwo ciekawie wygląda, warto to studiow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.10, 20:36
                                  czemu
                                  • Gość: lol Re: Wzornictwo ciekawie wygląda, warto to studiow IP: *.chello.pl 24.10.10, 23:02
                                    www.youtube.com/watch?v=ko6HTqDnSpg
                                    • Gość: fajna uczelnia fajna uczelnia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.10, 23:46
                                      fajna uczelnia
    • Gość: gościu Re: UJK uruchamia nowe kierunki studiów IP: *.mdnx.net 02.02.12, 05:12
      UJK bedzie pewnie górą, bo wygląda na to że ubywa im konkurent w postaci WSAPU
      m.kielce.gazeta.pl/kielce/1,106510,11073578,Wyzsza_szkola_zmienia_rektora_i_strategie.html
Inne wątki na temat:
Pełna wersja