Podkieleckie gminy chcą wyznaczyć szlaki rowerowe

IP: *.wl.kielce.octava.net.pl 19.02.04, 18:37
Więcej!
Tak, aby można było dotrzeć do najciekawszych miejsc w Regionie.
Po drodze „noclegownie” z atrakcjami. Np. nad zbiornikami wodnymi, z
możliwością popływania na żaglówkach. Taka stanicę mogą prowadzić harcerze i
zarobić na jacht. Lub przy ośrodkach rzemieślniczych itd. Oprócz wakacji
można wiosną i jesienią ściągnąć mnóstwo tzw. „zielonych szkół”. Był także
projekt wytyczenia trasy dla długich rajdów konnych. Co z tym?
    • Gość: Zbój Łysogórski Zmieńmy nawyki i miasto na przyjazne ludziom. IP: *.simset.net / 80.51.251.* 19.02.04, 19:45
      Byłoby cudownie, gdyby ziściły się plany o których mowa. Ale rower to nie tylko
      turystyka- to także jazda po zakupy (nawet spore i ciężkie!) to także dojazd do
      pracy. To jazda także w deszczu z peleryną lub nowoczesną oddychającą odzieżą,
      a nawet zimą. To sprawny środek komunikacji także dla biedniejszych. Nie
      zapominajmy, że wózek inwalidzki to także rower!!!
      Zamknijmy miasto dla samochodów! W ruchu miejskim tylko co czwarty samochód
      wiezie więcej niż jednego człowieka- kierowcę. "Wożą się" głownie ludzie
      zdrowi i pełnosprawni- spaliny konsumują zaś starzy, dzieci, niepełnosprawni,
      biedni. Motoryzacja w mieście stanowi zagrożenie nr 1 dla zdrowia i życia
      jego mieszkańców. 4,2 km to średni dystans jaki pokonuje dziennie mieszkaniec
      miasta samochodem. Przy takim przejeździe katalizatory nie poprawiają
      sytuacji: -silnik nie ulega należytemu rozgrzaniu. W centrum powinny być tylko
      piesi, autobusy,
      taksówki i rowery. W przeliczeniu na 1 pasażera i 1 km autobus emituje 9 razy
      mniej spalin niż samochód osobowy. Jeden samochód zajmuje miejsce 14 rowerów
      na parkingu. Spowalniajmy ruch! Przy prędkości 30km/h nie występują
      zdarzenia śmiertelne. Twórzmy drogi jednokierunkowe dla samochodów i
      jednocześnie dwukierunkowe dla rowerów. Tak się to obecnie rozwiązuje na
      Zachodzie europy. Wtedy droga zmienia z przestrzeni technicznej,jak to jest
      obecnie, w przestrzeń społeczno-techniczną:np. można się spotkać i
      porozmawiać, zrobić happening. Edukować kierowców! Wielu nie wie, że pieszy
      czy rowerzysta w spotkaniu z samochodem nie ma szans. Wielu ma rowerzystów za
      debili. Jak to zmienić- nie wiadomo.
      W Kielcach nie podoba mi się nastawienie do dróg dla rowerów- mają one służyć
      wyłącznie rekreacji i turystyce. A co z dojazdem do pracy? Można! I to bardzo
      szybko. Sam sprawdziłem. Jednak tego w magistracie nie bierze się pod uwagę-
      A b y s y p i a l n i e k i e l e c k i e m i a ł y p o ł ą c z e n i
      a r o w e r o w e z c e n t r u m.
      W Niemczech widok faceta w garniturku z teczką jadącego do biura rowerem nie
      budzi uśmiechu. A w Kielcach? Kiedyś jakiś buraczek śmiał się ze mnie, że
      jadę w dżinsach...
      • Gość: behemot weźmy się i zróbcie IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 19.02.04, 22:35
        > tego w magistracie nie bierze się pod uwagę

        W każdym praktycznie mieście za granicą i w każdym porządnym mieście w Polsce
        ścieżki rowerowe powstają z inicjatywy społecznej. Powstają stowarzyszenia,
        które zmuszają władze miejskie do wytyczania ścieżek. Tylko w Kielcach jest
        takie zjawisko, że Miasto samo, z własnej inicjatywy, "robi mieszkańcom
        dobrze".
        Czasami Miasto trafia w zapotrzebowanie (skate park), a czasami nie (grill na
        stadionie). Wszystko to są jednak projekty 'zgredów'. Mieszkańcy w ogóle w
        tym nie uczestniczą, a jedyne do czego są zdolni, to narzekanie.

        Od jakiegoś czasu pomagam w przeprowadzeniu pewnego społecznego projektu. Mam
        dzięki temu okazję do rozmów z kieleckimi decydentami. Kilku z nich powiedziało
        wręcz, że to wspaniale, że wreszcie ktoś z mieszkańców się interesuje takimi
        sprawami. Powiedzieli, że chetnie będą konsultowali swoje projekty z naszym
        Stowarzyszeniem i chętnie zapoznają się z projektami zgłoszonymi przez nas ...i
        co ciekawe - robią to.

        W Kielcach, gdzie nie popatrzysz - sami krytykanci. A zbierz Zbóju rowerzystów
        i zmuś miasto do wytyczenia takich ścieżek, jakie Ci pasują zamiast narzekać,
        że "w magistracie nie bierze się pod uwagę". Może oni tam nie mają etatu dla
        telepaty i nic nie wiedzą o Twoich pomysłach ?
    • Gość: Albi Re: Podkieleckie gminy chcą wyznaczyć szlaki rowe IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 19.02.04, 19:53
      Jedna ścieżka rowerowa w Kielcach to za mało. Potrzbea dużo więcej.
      Byłoby świetnie pojechać bezpiecznie rowerem do Zagnańska, Chęcin, Piekoszowa,
      Daleszyc i oczywiście zwiedzić tereny wokół Łysogór.
    • Gość: gala Re: Podkieleckie gminy chcą wyznaczyć szlaki rowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.04, 20:41
      kielce sa tak fantastycznie polozone, ze gdyby te szlaki rowerowe nie powstaly,
      to byloby wyjatkowe zaniedbanie.
    • Gość: Heniek Re: Podkieleckie gminy chcą wyznaczyć szlaki rowe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.04, 23:04
      no i to jest bardzo dobry pomysl!! zapotrzebowanie na sciezki rowerowe w
      kielcach jest ogromne i na pewno beda to pieniadze dobrze zainwestowane.
      trzymam kciuki!!
Pełna wersja