ano42
22.03.10, 20:55
Jak przeczytałem, co nagadali tzw.fachowcy od futbolu w kieleckim
klubie, to zapragnąłem zadzwonic do kabaretu, by wzieli te gadki do
swych tekstów.
Oto one:
Mam pretensje do zespołu o brak koncentracji. Odra stworzyła dwie
sytuacje i wywiozła z Kielc punkt
Po I połowie naprawdę byłem optymistą, ale w drugiej wyszliśmy
dziwnie przestraszeni, niepotrzebnie się cofnęliśmy
Problemów w ofensywie nie rozwiązali zmiennicy. - Nie jestem
zadowolony ze swoich zmian. Spodziewałem się po tych piłkarzach
więcej. Rozczarował mnie Edi. Myślałem, że podkręci naszą grę.
Podobnie Kiełb, miał wejść i jeszcze bardziej rozruszać skrzydła. To
się nie udało - przyznaje Sasal. –
Nie zagrałem takiego meczu, jak potrafię. Warunki były bardzo
trudne, a ja nie jestem przyzwyczajony, by wchodzić w II połowie -
broni się Brazylijczyk.
Porabało ich czy co ?
Trener chodzi w płaszczyku obok lini i nie interweniuje ? Kiedy
kiepsko graja, cofają sie potrzebnie czy nie, zmiennicy zamiast
szaleć i podkręcac, człapali, a jeden to nawet nie był
przyzwyczajony do wejścia w II polowie.Po cholere siedział na lawce ?
Czy tacy fachowcy mają wygrac mecz ?
Ciemno widze przyszlośc. Dwa mecze wyjazdowe, póxcniej wizyty
mocnych zespołow w Kielcach i gra u nich. Gdzie zdobyc punkty ?
Z takimi zawodnikami ?