domik82
26.03.10, 13:03
Mówi się ogólnie że jest brudno w Kielcach, szkoda tylko że tych koszy nie ma.
Idąc na około zalewu po ścieżce kosze można policzyć na palcach 2 rąk, a może
nawet i jednej. Idąc stroną bliżej Zagnańskiej jest 1 kosz zaraz przy budynku
z łódkami. Nie dziwne jest zatem że te okolice to jeden wielki śmietnik
(szczególnie przy takiej ilości wędkujących w tamtej okolicy). Idąc ulicą
Toporowskiego w stronę Targowej od skrzyżowania z Jesionową po prawej stronie
są 2 kosze.
Mówi się o sprzątaniu po psie, nie wspominając o śmieciach.
Gdzie najłatwiej te śmieci zostawić jak nie ma koszy? Gdziekolwiek... I to
jest problem brudnych Kielc. Nie wspominam ile koszy jest na Czarnowie - myślę
że wartość bliska 0 będzie dobrym strzałem.
Apel do spółdzielni i miasta - postawcie więcej koszy - to pierwszy krok do
utrzymania czystości.