tata60
30.03.10, 19:38
Mam prośbę do redaktora. Niech w następnym artykule napisze o
statystyce wypadków śmiertelnych na kieleckich drogach. A
konkretnie?:
- podzielić zabitych na drogi jedno, dwu i trzycyfrowe - zobaczymy
gdzie ginie najwięcej ludzi
- podzielić zabitych na dzień i noc ich śmierci - zobaczymy co jest
niebezpieczne
- podzielić zabitych na kategorie : kierowca, pieszy, rowerzysta
itp.
- podzielić zabitych na trzeżwych i pijanych w chwili wypadku
- podzielić zabitych na dzieci , kobiety i mężczyzn
- podzielić zabitych na : zabici w mieście, wsi , na terenie
zabudowanym, poza terenem zabudowanym
Można jeszcze dokonać innych statystyk.
A po co ? No właśnie! Wydaje mi sie ,że opinie wyrazone w artykule
są płaskie, nie mające pokrycia w rzeczywistości. Uważam ,że
zdecydowanie stan bezpieczęństwa się na drogach kieleckich nie
poprawił, a wręcz przeciwnie, jest jeszcze gorszy niż był. Dotyczy
to zwłaszcza dróg kategori drugiej i trzeciej /wojewódzkie i
lokalne/. Tam policji drogowej nie zobaczysz, a jeśli już,
to ,,schowana w krzakach" w miejscach, które miejscowi od dawna
znają. Taka statystyka, może nawet i drastycznie wyglądająca,
powinna dawać podstawy do innego ustawiania fotoradarów, patroli
policji itp. działań, mających skutecznie podnieść bezpieczeństwo, a
nie statystykę słuzby. Prędkość 80km/godz. na E/S/7 , a taka sama
prędkość na drodze 123 , to zupełnie inne bezpieczeństwo jazdy.
Możnaby jeszcze więcej napisać, ale ciekawią mnie wasze opinie.