agnostyk11
29.04.10, 22:47
To jest interwencja poselska posła Gosiewskiego po odmowie lądowania
przez pilota w objętej działaniami wojennymi Gruzji:
1. Czy pilot ma prawo odmówić wykonania rozkazu zwierzchnika
Sił Zbrojnych RP?
2. Czy odznaczenie pilota za de facto zaniechanie działania tak
wysokim odznaczeniem państwowym jest zgodne z obowiązującymi
procedurami?
3. Czy Minister, podejmując decyzję o odznaczeniu, chciał
pokazać, że będzie premiował w przyszłości przypadki
niesubordynacji, tchórzostwa i odmawiania wykonywania rozkazów?
4. Czemu sprawa odznaczenia pilota została tak nagłośniona w
mediach przez szefa MON? Czy był to kolejny element prowokacyjnej
polityki rządu wobec prezydenta RP?
5. Czy zbadano przebieg wydarzeń w kabinie pilotów i zgodność
podejmowanych przez nich decyzji z obowiązującymi procedurami? Jakie
są wnioski z tej kontroli?
6. Czemu szef MON nie odznaczył innych członków załogi?
7. Jak MON zamierza reagować, jeśli w przyszłości będą
powtarzać się tego typu przypadki odmawiania zmiany kierunku lotu?
No i okazuje się, że w tym przypadku ( Smoleńsk) pilot nie był
tchórzem, a pan poseł tak jakoś sam sobie zgotował katastrofę.