Dodaj do ulubionych

Księża: Bądźcie wstrzemięźliwi mówiąc o biskupie

16.05.10, 11:07
Ksiądz biskup może mówić co chce ale jako człowiek wykształcony musi pamiętać
że nic bardziej nie godzi w jego autorytet jak jego własne żle dobrane słowa.
Musi też liczyć się z odpowiedzią równie ostrą.Nie wolno zamieniać ambony na
mównicę a mszy św. w wiec polityczny. Wstrzemiężliwości oczekujemy również od
ks. biskupa.
Obserwuj wątek
      • arius5 Oczywiscie, przeciez to jedna banda 16.05.10, 11:35
        Swoj swojego bedzie zawsze bronił.
        Tylko te teksty:
        "Kościół, dobro Ojczyzny, prawda, solidarność i patriotyzm." HA HA HA HA
        I to mowia ci złodzieje i sprzedawczyki.
        Jakby tylko mogli, to by rozdarli Polske na kawałeczki i wyszarpali dla siebie
        ile sie da.
        • almagus Re: Oczywiscie, przeciez to jedna banda 16.05.10, 14:04
          Wyostrzyli apetyt, będą ostrzy jak brzytwa,
          pod wodzą hieny cmentarnej nadciąga sitwa.
          Stare podziały łupów, wyblakły tatuaże,
          padły bastiony hossy i wszędzie wojska wraże.
          Zawodzą zakonni, ucichła stoczni rybitwa,
          o nasze pieniądze szykuje się walna bitwa.

          Rozdzwoniły się dzwony, odezwy do narodu,
          podają numery kont publikatory smrodu.
          Alleluja do przodu, więc sypią z moherów szańce,
          sieje, sieje kasa, grzeją modlitwą różańce.
          Sitwa podlicza straty, ściąga zobowiązania,
          szuka eSBe papiery, co ma do pokazania.

          Tak ciągle powraca czarna, albo czerwona,
          czwarta lub trzecia, może ciut podbarwiona.
          Targani Bogiem, Niepokalaną Maryją
          zwodzeni, ze dadzą pokraść własność niczyją,
          powiemy basta, jesteśmy wolni w Europie,
          teraz my, a kartofle nakopie, dokopie!

          W praniu to wyjdzie chłopie!
        • jankbh Nie można służyć dwóm panom 16.05.10, 14:52
          Biskup jako funkcjonariusz agentury obcego mocarstwa nie powinien
          się mieszać w wewnętrzne sprawy niepodległej Polski. A już na pewno
          nie należy wierzyć mu, że jest zatroskany o dobro Ojczyzny, chyba,
          że jest to watykańska ojczyzna.
      • huston_mamy_problem zdejmijcie znak pedofili z Sejmu R.P 16.05.10, 11:56

        * Ksiądz Antoni W. były proboszcz parafii Świętych Apostołów Szymona i Judy
        Tadeusza w położonych na obrzeżach Olsztyna D. (diecezja warmińsko-mazurska),
        skazany na 3,5 roku wiezienia za płatny seks z 14-letnimi chłopcami.

        * ks. Zbigniew Sz. zasłynął z tego, że jako proboszcz parafii w P. (diecezja
        siedlecka) "wielokrotnie doprowadził pięć małoletnich uczennic klas I-III szkoły
        podstawowej do poddania się czynnościom seksualnym", za co został skazany na 2
        lata więzienia

        * ks. Krzysztof Kiwitt był do niedawna proboszczem parafii św. Jakuba Apostoła w
        M. (archidiecezja gdańska). "Oddany Kościołowi i jego misji ewangelizacyjnej
        kapłan, żarliwy duszpasterz ofiarnie niosący Chrystusa innym. Nauczyciel,
        wychowawca dzieci i młodzieży, wytrwały orędownik jej formacji katolickiej
        poprzez sumienne katechetyczną pracę. Inicjator Oazowego Kręgu Młodzieżowego i
        rekolekcji dla młodzieży" - reklamował się wielebny. Mimo tych "okoliczności
        łagodzących" Sąd Rejonowy w
        Wejherowie skazał go na 3,5 roku więzienia za seksualne "formowanie" 14-letniej
        dziewczynki

        * Zakonnik Krzysztof P. z klasztoru oo. Franciszkanów w P., (archidiecezja
        gnieźnieńska), którego tajny proces przed Sądem Rejonowym w Inowrocławiu ani
        chybi zakończy się skazaniem, bo obciążających mnicha dowodów na "obcowanie
        płciowe z małoletnim poniżej lat 15" jest aż nadto. Ofiarą padł ministrant,
        który "traktuje wielebnych jak autentycznych bezpośrednich łączników z Panem
        Bogiem", - Tym większy więc przeżywał dramat, że jeden z nich wyładowywał na nim
        swoje chore chucie seksualne

        * ks: Waldemar B., zgarnięty przez policję z plebani parafii Matki Bożej
        Różańcowej w W. (diecezja bydgoska). Był tam wikariuszem i nauczycielem religii
        w miejscowym gimnazjum. Trafił za kratki, bo nocując u bogobojnej samotnej
        parafianki, molestował jej 9-letnicgo syna. Szans na uniknięcie wyższego wyroku
        może upatrywać w fakcie, że obyło się bez penetracji. "Myślał, że dzieciak
        twardo śpi i folgował sobie, ocierając się o jego nagie ciało. Ponadto sfilmował
        tę perwersje" - ujawnił mediom
        prokurator

        * ks. Roman B. zakonnik z Towarzystwa Chrystusowego dla Polonii Zagranicznej.
        Jeszcze w czerwcu 2008 r. był wikariuszem parafii św. Józefa w St.S. oraz
        prefektem gimnazjum katolickiego. Jego przełożeni już wiedzieli, że coś się
        święci i skierowali konfratra na placówkę do Anglii. Nie zdążył wyjechać. Trafił
        do aresztu za stosunki seksualne z 14-letnią kochanką, którą zaczął; deprawować
        dwa lata wcześniej. "Ksiądz młody, o bardzo dobrym kontakcie z młodzieżą, wbrew
        pozorom znakomicie
        odnajdujący się w temacie czystości" - reklamowali mnicha organizatorzy
        pielgrzymek . "Chciałbym wylizać twoje soczki" - pisał ks. Roman w SMS-ach do
        kochanki

        * Na osiem lat więzienia skazał Sąd Rejonowy w St.S. (Zachodniopomorskie)
        księdza Romana B. za utrzymywanie stosunków seksualnych z 13-latką -
        poinformowała rzeczniczka Sądu Okręgowego w Szczecinie sędzia Elżbieta Zywar.
        Jak dodała, sąd nie zastosował nadzwyczajnego złagodzenia kary, ponieważ nie
        dopatrzył się w czynie oskarżonego żadnych okoliczności łagodzących, mimo że
        biegli sądowi orzekli, iż duchowny ma ograniczoną poczytalność.
        Sąd wskazał na wielką krzywdę, jaką ksiądz uczynił nieletniej - podkreśliła
        sędzia Zywar.

        * ks. Piotr D. - były proboszcz parafii św. Ducha we wsi W. (archidiecezja
        warszawska) i nauczyciel religii w S. W październiku 2007 r. skazany na dwa lata
        wiezienia za molestowanie seksualne chłopca, którego od 9 roku życia uczył
        "anatomii" i przeprowadzał na nim doświadczenia mające uprzytomnić dziecku, co
        może zdziałać ręka w majtkach

        * ks. Stefan S. rezydent w parafii św. Wojciecha we wsi K. (diecezja radomska),
        trafił do aresztu decyzją Sądu Rejonowego w P. za gwałt z użyciem przemocy
        ."Może mieć nadzieję na uratowanie swojej "męskości", bo jego niepełnosprawna
        ofiara miała już ponad 15 lat.

        * ks. Krzysztofa Sz. Byłego wikariusza parafii Świętej Marii Magdaleny w Cz.
        (diecezja pelplińska), którego uratowało przed więzieniem niespełna półtora
        miesiąca. Zaledwie tyle czasu upłynęło od 15 urodzin uwiedzionej przez niego
        uczennicy

        * ks. Marka B., niegdysiejszego wikariusza parafii Miłosierdzia Bożego w G.
        (diecezja zielonogórsko-gorzowska), który upił i wykorzystał seksualnie
        ministranta za co zainkasował 6 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2
        lata

        * ks. dr. Dariusza K. z diecezji płockiej, byłego dyrektora diecezjalnego
        Papieskich Dzieł Misyjnych i sekretarza krajowego Papieskiej Unii Misyjnej,
        specjalizującego się też w molestowaniu seksualnym dorosłych już kleryków
        seminarium duchownego

        * ks. Wojciecha P. ze zgromadzenia zakonnego księży palotynów. "Szukam młodego
        chłopaka do wspólnej zabawy. Szukam kogoś, kto lubi dominować, a nawet
        ostrzejsze klimaty. Uwielbiam obciągać i lizać wszędzie, od stóp w górę. Nie
        chcę analu" - kusił uduchowiony wykładowca Wyższego Seminarium Duchownego,
        próbując uwieść niespełna 16-letniego dzieciaka

        * ks. Piotr T. z D. (woj. pomorskie, diecezja pelplińska). Został prawomocnie
        skazany na 4 lata wiezienia za molestowanie seksualne 15-letniego ministranta
        oraz jego dwóch kolegów, namawianie nastolatków do samobójstwa i podawanie im
        narkotyków. Z chłopięcego haremu księdza korzystali również kościelny Waldemar
        G. oraz szef ministrantów Tomasz J. Najmłodsza z ich ofiar miała 11 lat. W toku
        śledztwa wyszło na jaw, że przed awansem na proboszcza ksiądz T. był wikariuszem
        parafii św. Katarzyny
        Aleksandryjskiej w St.G., gdzie też patronował siatce pedofilskiej
        wykorzystującej seksualnie ministrantów.
        Sąd Okręgowy w Słupsku skazał dewianta w drugim procesie na 3,5 roku więzienia
        za wielokrotne nakłanianie ministranta do popełnienia samobójstwa aby nie
        wyszło że podawał mu narkotyki oraz systematycznie wykorzystywał seksualnie.

        * ks. Mirosław W. z archidiecezji lubelskiej, będąc wikariuszem parafii pod
        wezwaniem Chrystusa Króla w T., m.in. "wkładał nogę dziecka pod sutannę i
        onanizował się jego stopą" - czytamy w akcie oskarżenia. Ta dziewczynka miała
        zaledwie 10 lat. Przez wiele miesięcy nie można było wielebnemu przedstawić
        zarzutów, ponieważ arcybiskup Józef Życiński wysłał go na "urlop zdrowotny". Gdy
        zupa się wylała, hierarcha wysłał list do matki dziewczynki z przeprosinami, za
        "nieodpowiedzialne zachowania"
        księdza Mirosława które "stały się przyczyną cierpienia dziecka". I choć
        wikariusz - chcąc umknąć kompromitującego procesu - dobrowolnie poddał się karze
        (5 lat wiezienia

        * ks. Andrzej S. jako wikariusz parafii Św. Wojciecha Biskupa Męczennika w Sz.
        (diecezja tarnowska) - i nauczyciel religii w miejscowym gimnazjum, "działając
        czynem ciągłym, doprowadzał przemocą małoletnią (...) poniżej 15 lat do
        obcowania płciowego oraz do wykonania innych czynności seksualnych, w tym seksu
        oralnego..." - orzekł sąd w Nowym Targu, wymierzając pedofilowi karę 3,5 roku
        więzienia. Dziewczynka miała 13 lat, gdy po lekcjach, religii ksiądz zaczął jej
        udzielać korepetycji z seksu.
        Matka dziecka zaalarmowała kurię biskupią, skąd odesłano ja do diabła. Strony
        złożyły odwołanie od wyroku.
        Wyrok zapadł. Pięć lat spędzi w więzieniu ksiądz pedofil, który przez dwa lata
        wykorzystywał seksualnie z trzynastolatką ze Sz.
        Ksiądz Andrzej S. pracował w Sz. jako katecheta. W 2001 roku poznał swoją
        ofiarę, trzynastoletnią uczennicę. Kolejne dwa lata trwał związek pedofila z
        dziewczynką. Rodzice nastolatki dowiedzieli się o sprawie z dużym opóźnieniem, w
        dodatku jeszcze rok zwlekali z powiadomieniem o sprawie organów ścigania.
        Zdecydowali się na ten krok dopiero, gdy córka zaczęła mówić o samobójstwie.

        W 2006 roku sprawą zajęła się prokuratura. Usakralniony pedofil zwany księdzem
        S. już wtedy nie pracował w Sz. Został przeniesiony do pracy w innej parafii.
        Kurii nie udało się ukręcić łba sprawie. Niezłomna prokuratura zakończyła
        śledztwo postawieniem duchownemu zarzutów: gwa
      • sumak.blyskawiczny autentyczny nauczyciel wiary... 16.05.10, 13:15
        >Ksiądz Biskup, na mocy autorytetu samego Jezusa Chrystusa jest
        >autentycznym nauczycielem wiary...

        Własnym oczom nie wierzę! Księża uzasadniają język nienawiści powołując się na autorytet Jezusa Chrystusa??
        A w jakich to naukach Jezus nawoływał do siania nienawiści i budowania podziałów?
        Jakiej wiary nauczycielem jest w takim razie biskup Ryczan? Bo chyba nie wiary chrześcijańskiej.

        I dlaczego księżom diecezji kieleckiej łatwiej jest wzywać wiernych do wstrzemięźliwości wypowiadanych sądów, niż zwrócić się o to samo przede wszystkim do swojego pasterza?

        Jak dla mnie to już nadmiar hipokryzji!

        -----------------
        Złe cechy prawicy to:
        nieufność i zamknięcie w czterech ścianach własnych zasad. Podnoszą to do rangi wartości i nazywają konserwatyzmem.
        • Gość: broniak Re: autentyczny nauczyciel wiary... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.10, 15:39
          Racja, podzielam te poglądy:
          Kieleckie klechy ruszyły bronić swojego Ryczana, bo tak, jak się im zdaje,
          wypada. Rzecz w tym, że głupsi są od niego i bredzą jak potłuczeni. Ryczan nie
          jest otóż głupi jeno zepsuty. Dlatego m.in. kielczanie nie życzą sobie jego
          zatroskania o dobro ojczyzny, a swego patriotyzmu nie muszą mu tłumaczyć i
          udowadniać. Wiedzą, iż pan Ryczan i tak go nie pojmie. Zbyt mocno koncentruje
          się otóż na swojej władzy, pozornej zresztą, koneksjach politycznych i zerach na
          posiadanych rachunkach bankowych. Nie może zatem korzystać z autorytetu Jezusa
          Chrystusa, a prawdy nie lubi i nie mówi. Nie jest więc lubiany, co zrozumiałe i
          nie będzie, bez względu na to ile listów jego klechy napiszą, ilu z nich stłamsi
          i pozbawi godności osobistej.
          Najlepiej byłoby zatem, aby udał się na przyspieszoną emeryturę, albo wyjechał
          np. na Madagaskar.
      • Gość: bolo Kościół miejscem prawdy -DOWCIP ROKU!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.05.10, 11:42
        - Oddzielić kościół od państwa
        zgodnie z konstytucją, oddzielić czarną pijawkę od kasy państwowej, wprowadzić
        obowiązkowe opodatkowanie, religię usunąć ze szkół, lub przestać finansować
        katechetów.

        Ksiądz niech religię uczy w kościele!!!!

        Zaprzestać finansowania!!!
        kapelanów w państwowych instytucjach, przedsiębiorca jak chce mieć kapelana to
        niech płaci z własnej kieszeni.
      • Gość: w Re: Biskupie hieny, dokąd zmierzacie? IP: *.chello.pl 17.05.10, 19:58
        Palikot na ratunek!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        Gdy po tragedii pod Smoleńskiem zamilkł wiceprzewodniczący klubu
        Platformy Obywatelskiej Janusz Palikot, pojawiało się pytanie
        nie "czy", ale "kiedy" poseł ponownie włączy się do kampanii.
        Jeszcze przed tygodniem premier Donald Tusk, komentując usunięcie w
        cień Janusza Palikota mocno angażującego się we wsparcie kandydatury
        Bronisława Komorowskiego, stwierdził, iż docenia wycofanie się
        partyjnego kolegi, który "grał na emocjach, które nie przystoją
        dzisiejszej sytuacji". Przekonywał przy tym, iż Palikot
        to "inteligentny człowiek i ma także instynkt samozachowawczy".
        Sytuacja jest jednak dynamiczna. Po tygodniu wypowiedź szefa rządu
        na aktualności straciła, a Janusz Palikot wrócił do gry. Trudno się
        temu dziwić. Platforma Obywatelska, zdobywająca popularność przede
        wszystkim w wyniku straszenia największym politycznym konkurentem i
        wyśmiewaniem politycznych przeciwników, w kampanii wyborczej, która
        po katastrofie prezydenckiego samolotu nie polegała już na rozmowie
        za pomocą inwektyw, wyraźnie się pogubiła. A Bronisław Komorowski
        zaczął trwonić przewagę nad Jarosławem Kaczyńskim, notowaną w zawsze
        tak sprzyjających Platformie Obywatelskiej sondażach. Jedynym
        ratunkiem w tej sytuacji może być dla PO ponowne doprowadzenie do
        ostrych starć z Prawem i Sprawiedliwością.
        Zapewne w tym celu sięgnięto po ostatnie koło ratunkowe -
        niezawodnego Janusza Palikota, który już zapowiedział, że w kampanii
        będzie aktywny. Palikot, znany przede wszystkim z wymachiwania
        sztucznym penisem, pistoletem czy też zakrwawionym świńskim łbem,
        jak również ze spożywania w miejscu publicznym alkoholu z "małpek",
        zapowiedział jednak, że się zmienił. - Janusz Palikot, którego
        państwo znacie, zginął z Lechem Kaczyńskim 10 kwietnia. Teraz jest
        nowy Janusz Palikot - powiedział o sobie. I rzeczywiście. Palikot
        nie wygląda jak dotychczas znany Palikot. Zmienił fryzurę, ufarbował
        włosy, a na nos założył okulary w grubej oprawie. Być może zmiany
        wyglądu, w mniemaniu posła Platformy, wymagała zmiana obiektu jego
        zainteresowania? Z prezydenta Lecha Kaczyńskiego szydził już nie
        będzie, a zajmie się teraz Jarosławem Kaczyńskim, co zresztą już
        czyni na swoim internetowym blogu.
        Artur Kowalski


      • a.k.traper Duchowni mogą i powinni się publicznie wypowiadać 16.05.10, 11:41
        Sa częścia naszego społeczeństwa, jednak powinni sobie zdawac sprawe
        iż ich ocena może byc niezgodna z poglądami innych i stać się
        przedmiotem krytyki. Ja ze swoim proboszczem często rozmawiam
        prywatnie, co nie znaczy że podczas mszy opowiada się po tej czy po
        tamtej stronie, musi być jak dyplomata i psycholog - nie szkodzić i
        pilnowac własnych interesów. Pamiętam wnerwiona minę i wypowiedź
        J.Glempa po wyborach w 2007 r, nie był zadowolony z wyniku.
        Media zachowały się w miare poprawnie i nie wiem czego biskup
        oczekuje, jedni uszanowali tragedię milczeniem, inni modlitwą,
        jeszcze inni pracą, ważne jak się zapisali w pamięci ludzi na dłużej
        a nie w danej chwili, mnie osobiście wnerwiały relacje dziennikarzy
        o najdrobneijszych szczegółach katastrofy, rozmowy o technicznych
        urządzeniach które sa nam do niczego niepotrzebne, czy wreszcie
        wymuszanie żałoby, bo czym innym jest pomiarkowanie a czym innym
        napominanie co się godzi a co nie. Gdy mi mama umarła a za nia
        ojciec ksiądz mi powiedział bym się na Boga nie gniewał bo Bóg tak
        chciał, miałem ochotę dac mu w pysk i nie żałowałbym ale proboszcz
        to zauważył i mnie zagdał, tak samo jest z biskupem, powinien
        zmilczeć jesli nie chce takiej reakcji a pogadac zawsze mozna po
        mszy. Znam wielu duchownych jeszcze z dawnych lat i widze że teraz
        najwięcej maja do powiedzenia ci co kiedyś cichutko siedzieli,
        dzielili sie z władza nie tylko opłatkiem i konsumuja owoce które
        uprawiali inni, po nich zostanie ugór, nie te lata, nie ci ludzie,
        biskup juz takiego autorytetu nie posiada, a sa tez ludzie bardziej
        inteligentni od niego.
      • marek-312 Re: Księża: Bądźcie wstrzemięźliwi mówiąc o bisku 16.05.10, 11:56
        Gość portalu: Q napisał(a):

        > "Nie może nam być obojętne naruszanie Jego autorytetu i dobrego imienia. Z tej
        > racji oczekujemy wstrzemięźliwości wypowiadanych sądów o naszym Pasterzu"
        >
        > Sam naruszył swój "autorytet" niewstrzemięźliwie wypowiadając się na tematy,
        > których publicznie nie powinien poruszać.

        Masz rację! Autorytet nie jest rzeczą daną - na autorytet trzeba sobie zasłużyć.
        Czy wraz z purpurą otrzymują "autorytet" i certyfikat
        prawego Polaka?
        • pis_fujara Re: Księża: Bądźcie wstrzemięźliwi mówiąc o bisku 16.05.10, 12:37
          marek-312 napisał:

          > Gość portalu: Q napisał(a):
          >
          > > "Nie może nam być obojętne naruszanie Jego autorytetu i dobrego
          imienia.
          > Z tej
          > > racji oczekujemy wstrzemięźliwości wypowiadanych sądów o naszym
          Pasterzu"
          > >
          > > Sam naruszył swój "autorytet" niewstrzemięźliwie wypowiadając
          się na tema
          > ty,
          > > których publicznie nie powinien poruszać.
          >
          > Masz rację! Autorytet nie jest rzeczą daną - na autorytet trzeba
          sobie zasłużyć
          > .
          > Czy wraz z purpurą otrzymują "autorytet" i certyfikat
          > prawego Polaka?
          Musisz jednak przyznać że w Polsce jest zmasowana nagonka na
          episkopat i kler. Przykładem może być niewinny Poetz, guru
          zBoczniak, czy świetobliwy eremita prałat Jankowski.
          • a.k.traper To prawda, łącznie z tzw. lewicą 16.05.10, 22:06
            Jednak odróżniał bym modlitwe od chodzenia na pasku KK.
            Pamiętam kapłanów ze stanu wojennego w tym ks. Jerzego i pamiętam
            tez zachowanie i stanowisko prymasa Glempa, ten pierwszy był dla
            mnie kapłanem ten drugi pozostał obcym, jego stanowisko niewiele się
            rózniło od ówczesnego "betona" Millera.
            Sa to pewne zalezności i zobowiązania polityczne mające źródło
            jeszcze w przygotowaniach do Okrągłego Stołu, wielu z nas widziało
            to inaczej, stało sie bez naszej woli i jezeli tzw. prawica mówi o
            zdradzie Okrągłego Stołu to albo nie wie o czym mówi albo perfidnie
            kłamie odwracając uwagę od sedna sprawy w jednym, okreslonym celu,
            broni interesów w zamian za poparcie i opiekę, przypomnij sobie minę
            Glempa po wyborach w 2007 i jego chłodna wypowiedź, jego protegowani
            zostali odrzuceni przez społeczeństwo.
      • Gość: Luca77 Re: Księża: Bądźcie wstrzemięźliwi mówiąc o bisku IP: *.centertel.pl 16.05.10, 12:08

        Ci panowie są bardzo mało przekonywujący. Po pierwsze, w tym liście bronią
        swojego szefa, a więc prezentowane poglądy są na pewno mało obiektywne. Po
        drugie powoływanie się na autorytet Jezusa Chrystusa, podczas gdy sieje się
        nienawiść i dzieli naród, podważa autorytet Chrystusa. W sumie wyrządzili więcej
        szkód niż pożytku swojemu przełożonemu.

        Jednym słowem: Chłopcy chcieli dobrze, a wyszło jak zawsze.
        • Gość: juzniekatolik Re: Księża: Bądźcie wstrzemięźliwi mówiąc o bisku IP: *.nwrknj.east.verizon.net 16.05.10, 20:31
          Gość portalu: Luca77 napisał(a):

          Ci panowie są bardzo mało przekonywujący. Po pierwsze, w tym liście
          bronią swojego szefa, a więc prezentowane poglądy są na pewno mało
          obiektywne. Po drugie powoływanie się na autorytet Jezusa Chrystusa,
          podczas gdy sieje się nienawiść i dzieli naród, podważa autorytet
          Chrystusa. W sumie wyrządzili więcejszkód niż pożytku swojemu
          przełożonemu.
          > Jednym słowem: Chłopcy chcieli dobrze, a wyszło jak zawsze.

          Jezus Chrystus potepial handel prowadzony w swiatyniach w miejscu
          oddawania holdu Bogu Wszechmogacemu......

          Kosciol Rz. Katolicki swym postepowaniem pobil kaplanow zydowskich
          na glowe wielokrotnie.
          Dla KRK to Bog jest najlepszym towarem na sprzedaz.
          I nie tylko.
          Zeby zwiekszyc swoje zyski, stworzono tysiace nowych bozkow, zwanych
          swietymi, do ktorych ksieza kaza sie modlic:)), a takze krajac ich
          na kawalki i sprzedawac naiwnym wiernym jako "relikwie swiete":))

          Dlatego nie budzi zdziwienia ze to wlasnie KRK jest okreslany
          jako "WIELKA NIERZADNICA" przepowiedziana przez prorokow.
      • a.k.traper Sa rózne metody wychowywania 16.05.10, 11:48
        W parafii do której nalezę był kiedyś księżulo zwyczjnie arogancki i
        głupi, więc zrobiliśmy taka akcję dawania na tace po grosiku,
        niektórzy z braku odwagi nie dawali wcale albo dawali normalnie ale
        poskutkowało, kuria go oddelegowała na jakąś wioskę, podobno chieli
        mu tam łomot sprawić. Część kleru zdaje się nie zauważać że wśród
        parafian sa zwolennicy róznych formacji i wybór jest ich wyborem,
        jeśli uważaja że wierni z jego diecezji powinni głosować na tę
        partię która on wspiera niech to publicznie powie, ja nie mam obaw
        że mnie Bóg opuści bo biskup mnie nie lubi, ja mu na tace nie będę
        dawał a z Bogiem i tak sobie pogadam.
    • miroo Katolicka głupota w dodatku bezczelna.. 16.05.10, 11:19
      "Ksiądz Biskup, na mocy autorytetu samego Jezusa Chrystusa" (o żesz Ty! Jezus
      Chrystus dał mu autorytet!!) "jest autentycznym nauczycielem wiary, który
      głosi prawdę" (fantazje sprzed tysięcy lat nazywają prawdą...)
      --
      Nie róbmy bałaganu! Zawsze trzeba walczyć o precyzję i merytoryczne wypowiedzi!
      • khair.el.budar Re: Katolicka głupota w dodatku bezczelna.. 16.05.10, 11:33
        Myślę, że ksiądz biskup w naszym kraju ma nawet większy autorytet do
        samego Jezusa Chrystusa. Przykład - Jezus nie miał pojęcia o in vitro
        - a księża biskupi są w tym wybitnymi ekspertami, podobnie jak w
        badaniach prenatalnych czy antykoncepcji - nie mówiąc o szybkich
        limuzynach. Podczas gdy Jezus na swym osiołku robił 3 km/h przeciętny
        dzisiejszy biskup robi 160 km/h poruszając się limuzyną prowadzoną
        przez kierowcy, który wie że policja drogowa może mu nadmuchać - o
        ile policjanci mogą się uśmiać i wlepić 10 pkt karnych, gdy ktoś
        powoła się na autorytet Jezusa Chrystusa i miłosierdzie, to gdy ktoś
        powoła się na biskupa, stróżom prawa uśmiech szybko niknie z twarzy,
        a o punktach karnych nawet nie ma mowy.
        • denea Re: Katolicka głupota w dodatku bezczelna.. 16.05.10, 12:13
          o
          > ile policjanci mogą się uśmiać i wlepić 10 pkt karnych, gdy ktoś
          > powoła się na autorytet Jezusa Chrystusa i miłosierdzie, to gdy
          ktoś
          > powoła się na biskupa, stróżom prawa uśmiech szybko niknie z
          twarzy,
          > a o punktach karnych nawet nie ma mowy.

          Cóż, mało kto jest samobójcą ;)

          www.nie.com.pl/art21281.htm
          --
          >>Ciekawi mnie to zdanie: "Tragicznie przerwane życie Prezydenta RP,
          śmierć elity patriotycznej Polski, oznacza dla nas jedno: musimy
          dokończyć Ich misję.". Jak konkretnie Jaroslaw Kaczynski chce
          wypelniac misje Jarugi-Nowackiej, Szmajdzinskiego czy Karpiniuka?<<
          Cherry.coke
        • birkut44 Re: Katolicka głupota w dodatku bezczelna.. 16.05.10, 12:54
          khair.el.budar napisał:

          > Myślę, że ksiądz biskup w naszym kraju ma nawet większy autorytet
          do
          > samego Jezusa Chrystusa. Przykład - Jezus nie miał pojęcia o in
          vitro
          > - a księża biskupi są w tym wybitnymi ekspertami, podobnie jak w
          > badaniach prenatalnych czy antykoncepcji - nie mówiąc o szybkich
          > limuzynach. Podczas gdy Jezus na swym osiołku robił 3 km/h
          przeciętny
          > dzisiejszy biskup robi 160 km/h poruszając się limuzyną prowadzoną
          > przez kierowcy, który wie że policja drogowa może mu nadmuchać - o
          > ile policjanci mogą się uśmiać i wlepić 10 pkt karnych, gdy ktoś
          > powoła się na autorytet Jezusa Chrystusa i miłosierdzie, to gdy
          ktoś
          > powoła się na biskupa, stróżom prawa uśmiech szybko niknie z
          twarzy,
          > a o punktach karnych nawet nie ma mowy.

          Dzielnica mojego miasta ma 1 Posterunek Policji, Sąd, Przychodnie
          ZOZ, Urząd Dzielnicowy, 2 Przedszkola i 5 Kosciołów
    • volflarsen Na mocy autorytetu Chrystusa 16.05.10, 11:19

      propaguje politykę z ambony co nawet by pasowało bo ten jego Jezus
      też mieszał się do polityki-chciał znieść władzę rzymską-był
      buntownikiem za co został ukarany.
      Dlatego na mocy jego autorytetu kościół od zawsze wpieprzał do
      polityki.
      • Gość: Katol Kielecki Re: Na mocy autorytetu Chrystusa IP: 193.24.203.* 16.05.10, 13:41
        gupiś. Jezus miał w nosie walkę z rzymską okupacją i wszelkie Fronty Wyzwolenia
        Judei :) Co nie zmienia faktu że ksiądz biskup dał popis nie po raz pierwszy i
        zapewne nie ostatni (że przypomnę przemyślenia na temat owsikowego łudstoku i
        jego uczestników). Żałosne zawodzenie kieleckich klechów bezczelnie próbujących
        zamknąć usta krytykom argumentami o "mocy autorytetu Chrystusa" skłania mnie do
        smutnych refleksji nad kondycją tutejszego kleru. Bo że jego pasterz to bałwan
        to wiedziałem odkąd nam go zesłali. Za jakie grzechy?
    • 1pytanie Kościół już nie reprezentuje żadnych wartości.... 16.05.10, 11:20
      Powiem jedno-brzydzę się klechami ! Nie przedstawiają żadnych wartości moralnych poprzez swoją pazerność do kasy ! Sami robią co chcą -żyjąc w dostatkach i luksusie, uprawiają seks z kobietami lub młodymi chłopakami i do tego kłamią w żywe oczy na mszach o ubóstwie !
      --
      Polski_Kowalski
    • vladexpat Księża: Bądźcie wstrzemięźliwi mówiąc o biskupie 16.05.10, 11:20
      Bądźcie wstrzemięźliwi mówiąc o biskupie, równo w takim stopniu, w
      jakim biskup był wstrzemięźliwy w swoim kazaniu.
      Co nie zmienia faktu, że rzeczywiście hieny dziennikarskie, z
      Pospieszalskim na czele, rzuciły się na wyścigi wykorzystywać temat
      katastrofy dla promowania swoich idei.
      --
      Znalezione w sieci: "Chyba jesteś homoseksualistą, skoro w swoim
      życiu nie
      przeczytałeś ani jednej książki."
    • yool czyli jak zwykle 16.05.10, 11:21
      Czyli mówiąc wprost, kościół mówi nam jak zwykle, że ma prawo do opowiadania dowolnych bzdur, a my mamy prawo do słuchania i przytakiwania. Bo jak tego nie robimy, to naruszamy autorytet itp. Ciekawe, czy to już obraza uczuć religijnych? Czy też trzeba się posunąć trochę dalej i jak Doda powiedzieć, że nie zgadzamy się nie tyle z biskupem, co z pismem - i dopiero wtedy będzie obraza? Co za dziki kraj...

      Polecam wszystkim ludziom, którzy chcą myśleć własnym mózgiem, a nie kolektywnym kościelnym: Dawkins o wojującym ateizmie.
    • Gość: antychryst Do zatroskanych kleryków! IP: *.range86-134.btcentralplus.com 16.05.10, 11:22
      Skoro nie macie innych przyjaciół i nazywając go "ojcem"
      wyrzekliście się tym samym swoich ojców, nie macie zatem rodzin i
      bliskich, odrzuciliście także nauczycieli którzy, obdarzyli was
      swoją wiedzą przyjmując tylko jego jako jedynego nauczyciela,
      zaprawdę powiadam wam, nie jesteście ludźmi, nie jesteście istotami
      rozumnymi, które chciał stworzyć Jezus Chrystus którego imię kalacie
      w łajnie pochlebstw i bałwochwalstawa jakiemuś ludzkiemu bożkowi,
      samozwańcowi, pokrace intelektualnej która, wykonując polecenia
      innych jemu podobnych sprowadza was na manowce! Obudźcie się!!!
      Do waszych "owieczek" nie ma co krzyczeć, zamieniły się dawno w
      stado baranów...
      Amen i szalom
    • marsyas Księża: Bądźcie wstrzemięźliwi mówiąc o biskupie 16.05.10, 11:26
      Kościół nie może się odnaleźć w rzeczywistości po 1989 r. Ustawicznie sobie
      strzela w stopę, czy to w związku z tzw. "odzyskiwaniem" majątku (tak samo PiS
      "odzyskiwał" media i urzędy), czy wtrącaniem się do polityki. Takie właśnie
      zachowanie odpycha ludzi wykształconych od Kościoła. Kościół ma łączyć, nie
      dzielić. Ludzie na razie do kościoła chodzą, ale nie z przekonania, tylko z
      tradycji.

      Człowiek do rozmowy z Bogiem nie potrzebuje pośredników w postaci hierarchii
      księży roszczących sobie monopol do kontaktów z Bogiem.

      Kościół powinien zamienić celibat za bezwzględną wstrzemięźliwość polityczną.
      Przecież ich królestwo jest nie z tego świata.
    • 123rbr Księża: Bądźcie wstrzemięźliwi mówiąc o biskupie 16.05.10, 11:27
      Kościół i dobro Ojczyzny, dobre sobie. Dla sukienkowych liczy się tylko dobro
      kościoła ( a tak naprawdę to sukienkowych ).
      Kościół katolicki działa jak mafia i to wiadomo od dawna. Zdobywa wpływy gdzie
      się da i jak się da, aby powiększyć tylko swój stan posiadania ( oczywiście
      materialnego ). Przedstawiciele kościoła katolickiego współpracowali w tym
      celu z każdym reżimem, układali się z zaborcami, o ile to było dla kościoła
      korzystne. Zastanawiająca jest bezczynność władz państwowych umożliwiająca
      bandyckie praktyki grabienia majątku skarbu państwa przez instytucje
      kościelne. Działanie tzw. komisji wspólnej jest niekonstytucyjne. Ostatnie
      przypadki przekazywania kościołowi nieruchomości świadczą o tym, że komisja
      majątkowa działa na szkodę skarbu państwa i wbrew interesom lokalnej
      społeczności. Ordynarne przekręty w Białołęce, Krakowie, Katowicach, Poznaniu
      czy Gdańsku świadczą o dnie moralnym przedstawicieli kościoła ( przedstawianie
      lipnych, nie mających nic wspólnego z rzeczywistą wartością wycen grabionych
      nieruchomości ). Co do intencji kościoła to jest to normalność, że chętnie
      sięga po nie swoje. Dlaczego jednak państwo polskie pozwala się ograbiać w tak
      nikczemny sposób? Kim są ludzie działający na niekorzyść RP. Jak to możliwe,
      że haniebne orzeczenia komisji majątkowej nie podlegają zaskarżeniu.
      • Gość: Rozka Re: Księża słuza przecież Watykanowi a nie Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.10, 20:54

        123rbr napisał:

        Kościół i dobro Ojczyzny, dobre sobie. Dla sukienkowych liczy się
        tylko dobro kościoła ( a tak naprawdę to sukienkowych ).
        Kościół katolicki działa jak mafia i to wiadomo od dawna. Zdobywa
        wpływy gdzie się da i jak się da, aby powiększyć tylko swój stan
        posiadania ( oczywiście materialnego ). Przedstawiciele kościoła
        katolickiego współpracowali w tym celu z każdym reżimem, układali
        się z zaborcami, o ile to było dla kościoła korzystne.
        Zastanawiająca jest bezczynność władz państwowych umożliwiająca
        bandyckie praktyki grabienia majątku skarbu państwa przez instytucje
        kościelne. Działanie tzw. komisji wspólnej jest niekonstytucyjne.
        Ostatnie przypadki przekazywania kościołowi nieruchomości świadczą o
        tym, że komisja majątkowa działa na szkodę skarbu państwa i wbrew
        interesom lokalnej społeczności. Ordynarne przekręty w Białołęce,
        Krakowie, Katowicach, Poznaniu czy Gdańsku świadczą o dnie moralnym
        przedstawicieli kościoła ( przedstawianie lipnych, nie mających nic
        wspólnego z rzeczywistą wartością wycen grabionych nieruchomości ).
        Co do intencji kościoła to jest to normalność, że chętnie sięga po
        nie swoje. Dlaczego jednak państwo polskie pozwala się ograbiać w
        tak nikczemny sposób? Kim są ludzie działający na niekorzyść RP. Jak
        to możliwe, że haniebne orzeczenia komisji majątkowej nie podlegają
        zaskarżeniu.
        .................................................................

        Bo niektórzy uznają tylko rząd w Watykanie. I jeszcze się mienia
        patriotami.

        A przedstawicielom kościoła wisi Polska jak i Polacy, przecież oni
        słuzą Watykanowi czyli samym sobie, a nie Polsce .



Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka