Zasiłek powodziowy wspiera, ale i denerwuje

18.06.10, 06:46
Typowo polska zaściankowatość - już zawiść i patrzenie na sąsiada, lepiej żeby
wogóle nie dostać niż żeby sąsiad miał więcej.
    • cus27 Re: Zasiłek powodziowy wspiera, ale i denerwuje 18.06.10, 07:38
      Pan Tusk mowil o 6 tysiacach dla wszystkich poszkodowanych! Moze
      sasiad do... PO"nalezy"?
    • Gość: aska Re: Zasiłek powodziowy wspiera, ale i denerwuje IP: *.chello.pl 18.06.10, 08:15
      zgadza się!ciekawe ilu z nich było ubezpieczonych.
      • bojkot79 Re: Zasiłek powodziowy wspiera, ale i denerwuje 18.06.10, 08:41
        Gość portalu: aska napisał(a):

        > zgadza się! ciekawe ilu z nich było ubezpieczonych.

        niestety niewielu

        większość z poszkodowanych to rolnicy
        teoretycznie istnieje ustawowy obowiązek ubezpieczeń płodów rolnych
        dla rolników - ale to martwy przepis
        obowiązek sprawdzenia czy rolnicy są ubezpieczeni spoczywa na
        wójtach - teraz pytanie, który wójt strzeli sobie samobója i
        skontroluje tak potężny elektorat jak chłopstwo? Skoro od razu
        wiadomo, że rolnicy mają w d…pie obowiązki wobec Państwa i reszty
        społeczeństwa
        sytuacja wygląda tak - chłopi się nie ubezpieczają, a jak się "mleko
        wyleje" to ŻĄDAJĄ zadośćuczynienia i wsparcia z budżetu Państwa
        żeby było śmieszniej, bardzo często jest tak, że jeśli już któryś
        się ubezpieczył (bo ma poczucie obowiązku) to nie dostanie pełnej
        pomocy z budżetu tylko częściowo (pomniejszoną o kwotę którą dostał
        od ubezpieczyciela), reszta dostanie więcej – wg. mnie jest to
        przyzwolenie ze strony Państwa na brak ubezpieczeń. Państwo nagradza
        w ten sposób osoby które maja gdzieś swoje ustawowe obowiązki.
        Szary obywatel w mieście złapany w samochodzie, bez opłaconego OC
        wybuli aż miło – a rolnik??? Rolnik zostanie pogłaskany po główce i
        w razie wypadku losowego dostanie kasę z budżetu.
    • sadyl Do osób dotkniętych powodzią lub zalaniem 18.06.10, 08:27
      Nie mieszkam na terenach na których wystąpiły powodzie i zalania - zatem nie
      wiem, jak wygląda przyznawanie doraźnych odszkodowań.
      Ale.. mam apel do osób, które biorą odszkodowania od Skarbu Państwa bądź od
      gminy: czytajcie, co podpisujecie.
      Niewykluczone, że część zalań dałoby się zaskarżyć przeciw Gminie lub Państwu
      - jako skutek np. zaniechania bądź wręcz działania na szkodę Obywateli.
      Nie jest wykluczone, że akceptacja przyznania pomocy zawiera klauzule
      zrzeczenia się roszczeń wobec np. gminy lub Państwa.
      Jeśli nie jesteście ubezpieczeni, to problemu nie ma.
      Jeśli natomiast jesteście ubezpieczeni - to podpisując taką klauzule możecie
      nie dostac odszkodowania - jako osoby skutecznie zrzekające się roszczeń
      regresowych.

      Taka moja uwaga/rada...

      sadyl
      dobra-polisa.pomorskie.pl
      • nom73 Re: Do osób dotkniętych powodzią lub zalaniem 18.06.10, 14:39
        sadyl napisał:

        > Nie mieszkam na terenach na których wystąpiły powodzie i zalania - zatem nie
        > wiem, jak wygląda przyznawanie doraźnych odszkodowań.

        To nie jest żadne odszkodowanie, tylko zasiłek celowy dla ludzi, którzy znaleźli
        się w trudnej sytuacji życiowej. Pomoc społeczna nie wypłaca odszkodowań.
        Zasiłek jest bezzwrotny.
        www.ops.sandomierz.pl/formy_pomocy_dla_powodzian.htm
    • Gość: POwódź powodzianie, jak popłyniecie na wybory, to IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.06.10, 08:45
      pamiętajcie o tej "POmocy" przy urnie.
    • Gość: Zatopiony Re: Zasiłek powodziowy wspiera, ale i denerwuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.10, 08:51
      Bzdura..., a nie zaściankowość, tylko myślenie po kielecku.
      Szkieleczyzna to taki teren, że jak komuś trzeba by dać, pomóc to
      lepiej nie dać, lub dać mniej.
      Na koniec okaże się, że "krewni i znajomi królika", którym się komórka
      utopiła dostana 6 tys., a Ci którym dom po piętro zalało 1,5 tys. no i
      to będzie po kielecku.
      Czy mam racje ? Niech odpowiedzą Ci co jeżdżą po Polsce .
      • Gość: gosc Re: Zasiłek powodziowy wspiera, ale i denerwuje IP: 194.181.128.* 18.06.10, 09:19
        To nie powinno być (może nie jest) odszkodowanie za straty, tylko
        pieniądze z pomocy społecznej dla najbiedniejszych, którzy nie są w
        stanie sami sobie poradzić z odtworzeniem podstawowych sprzętów
        zapewniających minimalne warunki do mieszkania - a nie przywrócenie
        stanu pierwotnego.
        Nikt nie da pieniędzy na złote klamki (bo przed powodzią tak miał) ani
        komuś kto nie chce naruszyć stanu swojego konta bankowego i woli
        remontować na koszt podatnika.
    • Gość: k Re: Zasiłek powodziowy wspiera, ale i denerwuje IP: *.pz3-nat.espol.com.pl 18.06.10, 08:55
      Ale w ogóle z jakiego tytułu ta pomoc? Ubezpieczenie od tego jest, a skoro nie
      mieli, to trzeba było myśleć, a nie teraz wyciągać rękę po cudze i jeszcze mieć
      pretensje, że mało.
      • Gość: bn9999 Re: Zasiłek powodziowy wspiera, ale i denerwuje IP: 86.47.59.* 18.06.10, 09:08
        Nie po cudze tylko po pieniadze Polakow!
    • dodeni Komorowski obiecał po 6 tys na głowe przy wizycie 18.06.10, 10:00
      u powodzian tazem z Tuskiem.
    • Gość: widzimisie? Re: Zasiłek powodziowy wspiera, ale i denerwuje IP: *.zone5.bethere.co.uk 18.06.10, 10:10
      ale sprawiedliwosc!ludzie stracili wszystko i dostaja grosze,niedawna tragedia
      smolenska pokazala niesprawiedliwosc jeszcze wieksza.Jak sie ma stracenie
      wszystkiego do utraty jednej osoby w rodzinie, gdzie panstwo-czyli
      my-sfinansowalismy wszystko od A DO Z, a pozatym dostaly rodziny jeszcze kupe
      kasy z zus i panstwa.To jest sprawiedliwe? napewno nie w polsce przez male p
      • nom73 Re: Zasiłek powodziowy wspiera, ale i denerwuje 18.06.10, 14:20
        Gość portalu: widzimisie? napisał(a):

        > smolenska pokazala niesprawiedliwosc jeszcze wieksza.Jak sie ma stracenie
        > wszystkiego do utraty jednej osoby w rodzinie,

        To akurat zły przykład, albo nigdy nie straciłeś nikogo bliskiego.
        Dom to nie jest wszystko, można odbudować, a życia nie da się wskrzesić...

        Wracając do tematu wątku, pomoc do 6 tys. zł była przeznaczona dla
        najbiedniejszej części ludności, której dochody nie pozwalają na przetrwanie po
        powodzi. Nie mają ubrań, butów, miejsc do spania, koców, pościeli, leków,
        bielizny, itd. A więc podstawowych artykułów. A powodzianie (o różnym stopniu
        zamożności) rzucili się na OPSy zaraz po powodzi po obiecane 6 tys. zł, nieważne
        czy im te pieniądze w danej chwili były potrzebne czy też nie. Taka nawałnica
        osób skutecznie uniemożliwiała wypłatę osobom najuboższym, a więc tym, którym
        faktycznie to było potrzebne!
        Czy ktoś, kto ma średni dochód na członka rodziny 10 tys. zł na prawdę nie ma
        nic na koncie, żadnych oszczędności?
        Przecież mógł poczekać 3-4 tygodnie i przyjść na spokojnie do OPSu teraz po te
        obiecane 6 tys., kiedy już nie ma kolejek.
        Ilu z tych 730 osób w OPS Sandomierzu, które otrzymały pieniążki już kilka dni
        po powodzi tak naprawdę coś z nich skorzystało?
        Czy samotny kawaler z dochodem 2,5 tys. zł ma dostać tyle samo co 5 osobowa
        rodzina, której dochód miesięczny wynosi 2 tyś. zł (400zł/os.) czyli 6 tyś.?
        Przecież ta pomoc nie jest na odbudowę domu, na ten cel jest zasiłek do 20 i do
        100 tyś. zł.
        Słyszałem rozmowę powodzian:
        "-ile pani dostała?
        -6 tysięcy, a pani?
        -5 tysięcy. Idę się odwołać, 1000zł na drodze nie leży!"


Inne wątki na temat:
Pełna wersja