Dodaj do ulubionych

Smoleńsk. Rozważania.

25.06.10, 11:37
Zamierzam nieco naświetlić sprawę katastrofy TU-154 w Smoleńsku.
Przedstawię swoje rozważania z punktu widzenia kierownika systemu
lądowania (KSL) współpracującego na radiolokacyjnym systemie lądowania
(RSL) z załogą lądującego samolotu. Obecnie używa się nazwy kontroler
ruchu lotniczego.
Osobiście wykonywałem taką pracę przez 10 lat a następnie przez 4
lata byłem wykładowcą metodyki sprowadzania samolotów do lądowania w
Centrum Szkolenia Lotniczego w Modlinie i kolejne 19 lat w Wyższej
Oficerskiej Szkole Lotniczej w Dęblinie.
Osobiście sprowadziłem do lądowania w trudnych warunkach
atmosferycznych (TWA) ponad 5 tysięcy samolotów różnych typów w tym
kilkadziesiąt w tzw. minimum atmosferycznym dla systemu RSL.
Podaję powyższe dane jako uzasadnienie tego, iż wiem co piszę.
Ponieważ sprawa nie jest prosta do wytłumaczenia i zajmuje dużo
miejsca kieruję zainteresowanych na stronę:

swietokrzyskie.racja.org.pl/art/szart13.php
Obserwuj wątek
    • 50v Re: Smoleńsk. Rozważania. 27.06.10, 02:53
      wygląda to na
      autentyczna rozmowę


      " - tolko posadka u nas czi'czetire czełowieka -"

      a co za problem przesłuchać raz
      jeszcze całą załogę portu lotniczego ze Smoleńska , chyba jeszcze żyją ?
      ;)
      • agnostyk11 Re: Smoleńsk. Rozważania. 28.06.10, 23:59
        Chcę tylko przypomnieć, że nie mamy jeszcze dostępu do "czarnych skrzynek"
        opisujących warunki lotu "101". Mamy zapis rozmów w kabinie i komendy
        KSL
        a to zdecydowanie za mało by ustalić w 100% wysokość w stosunku
        do odległości od poczatku pasa lądowania. Nie ma jednak najmniejszej
        wątpliwości co do błędów w utrzymywaniu korespondencji - rosyjski KSL już
        znacznie wcześniej zapytał czy załoga "101" już lądowała na lotnisku
        wojskowym
        tzn. czy zna zasady współpracy miedzy radarem lądowania a
        załogą samolotu. Znali??? A to co wypisuje Dziennik Gazeta Prawna-
        "Polska komisja wojskowa i prokuratorzy twierdzą...". Wybacz to
        kpina z ciebie "pałkowniku". W ten sam sposób udowadnia się wiele głupot
        pisząc np. - uczeni amerykańskiej akademi nauk... i dalej ble, ble, ble...
        co tylko kto chce.
        Ja swoje rozważania podpisałem.
        • Gość: ciekawa Re: Smoleńsk. Rozważania. IP: *.adsl.inetia.pl 07.07.10, 19:57
          Skoro Sowieci i rząd Tuzka tak wspaniale "wyjaśniają" sprawę
          katastrofy smoleńskiej, nie potrafię zrozumieć, dlaczego Naczelna
          Prokuratura Wojskowa RP zwróciła się o pomoc do Departamentu
          Sprawiedliwości USA z prośbą o pomoc w wyjasnieniu przyczyn
          smoleńskiej tragedii. Czyżby Naczelna Prokuratura Wojskowa wreszcie
          przejrzała na oczy i przestała wierzyć zapewnieniom Rosjan i Tuzka
          oraz wynaturzeniom "ekspertów"? Czymś mi tu bardzo śmierdzi.
          • Gość: nic Re: Smoleńsk. Rozważania. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.07.10, 20:37
            niczym nie śmierdzi a sprawdzanie ponad miare i zdrowy rozsądek oraz
            mataczenie PIS.Sprawdzą, mają dokumentację pogodową w swoich
            archiwach i udzielą rzeczowej odpowiedzi. Polacy z Białorusi mówili
            w pisowskim Polskim Radiu I, że mieli poważne trudności z
            transportem samochodowym z powodu mgły.Dzielni piloci podobno nie
            mieli takich wątpliwości i postanowili wbrew rozsądkowi spróbować,
            aby dogodzić prezydentowi i dogodzili wielu wielu wielu rodzinom w
            Polsce. Ale to takie pisowskie plemie
            • Gość: ja Re: Smoleńsk. Rozważania. IP: *.adsl.inetia.pl 07.07.10, 20:59
              Czy piloci tupolewa byli samobójcami? Czy nikt przy zdrowych
              zmyslach nie zastanawia się nad tym, dlaczego samolot z polską
              delegacją został "sprowadzony" przez kontrolerów poza oś lotniska?
              Podobnych pytań można zadawać setki. Dlaczego skoro samolot spadł z
              tak niskiej wysokości, praktycznie nic po nim nie zostalo?
              • agnostyk11 Re: Smoleńsk. Rozważania. 07.07.10, 21:55
                Nie wiadomo jeszcze czy byli samobójacami. Tego nie ustalano. Co do
                sprowadzania przez "kontrolerów" ( ilu ich było) samolotu "poza pas" to
                oczywiscie nie masz pojęcia o tym , z piloci po otrzymaniu zgody na tzw.
                czwarty zakręt (zachodzili z tzw. dużego kregu) powinni sami wyjść na oś
                lądowania. Mają od tego odpowiednie przyrządy i procedury poprawiania
                nieprawidłowego zajścia na oś ladowania. "Kontrolerzy" widząc
                nieprawidłowe zajście na oś lądowania po wyjściu na prostą do lądowania
                nie podawali żadnych poprawek. Kierunek lotu i tor zniżania prowadził
                prawidłowo na początek pasa lądowania. No to co tu poprawiać.
                Gdyby stwierdzili, że samolot leci równolegle do osi lądowania podali by
                ( "kontrolerzy") z całą pewnością poprawkę "w kursie" do wyjścia w oś
                lądowania gdyż taka jest ich rola.
                Sam sobie odpowiedz (jeżeli to nie przekracza twojej możliwości
                zrozumienia czegokolwiek) czy jest różnica w uderzeniu w locie poziomym o
                pionową przeszkodę mając np. ok. 200 km/h czy uderzając z taką samą
                predkością w locie pionowym o ziemię. Wysokość nie ma tu nic do rzeczy.
                Nie ma znaczenia czy samolot spada z 10 000 m czy z 10 m jeżeli o ziemię
                uderza z taką samą prędkością.
                I pamiętaj, że samolot to nie czołg tylko możliwie lekka konstrukcja w
                żadnym wypadku nie mająca za zadanie nie rozlatywać się po uderzeniu z
                ogromną prędkością o ziemię. Ma być tak lekki aby latał.
                  • agnostyk11 Re: Smoleńsk. Rozważania. 07.07.10, 23:20
                    "Kontroler" to ogólne, z gruntu cywilne, określenie kogoś kto bierze
                    udział w kierowniu lotami.
                    Na lotnisku wojskowym jest na pewno Dyżurny Kierownik Lotniska ( kierownik
                    całej zmiany)i na pewno Kierownik Systemu Lądowania, który to właśnie
                    kieruje przy pomocy radiolokacyjnego systemu lądowania samolotami do
                    lądowania. Dalej jest na pewno Dyżurny Ruchu Lotniczedo, dyżurni technicy,
                    dużurny meteorolog i może jeszcze byc kilku innych, których dowódca
                    lotniska tam wprowadzi (postawi, zaprosi). Kieruje całością ( i
                    odpowiada ) Dyżurny Kierownik Lotniska, który jako jedyny ma uprawnienia
                    do wyrażania zgody na lądowanie.
                    O jakim dziwnym zachowaniu Szanowny Pan mówi. O tym, że w przepotężnym
                    stresie człowiek będący świadkiem niezrozumiałych zachowań załogi w
                    powietrzu, który nie ma wcale pewności czy nie zostanie "kozłem ofiarnym"
                    ( co wszelkimi sposobami teraz starają się "udowodnić" panu podobni) jest
                    oszołomiony, biega i woła "co teraz ze mną będzie"!!!
                    Ja byłem w podobnej sytuacji ( absolutnie nie tak tragicznej) i wiem coś
                    i na ten temat.
                    Nie znam "Tuzkowych" mediów. Znam jedynie istniejące w Polsce PIS-owskie.
                    A te cały czas szukaja, szukają, szukają ... i jeszcze raz szukają czego
                    nie zgubiły. Przykładem takiego "szukania", w odróżnieniu od dochodzenia
                    do prawdy, jest właśnie Szanowny Pan.
      • agnostyk11 Re: Szacun Agnostyku! 01.07.10, 10:03
        Uczulę, komu to jest potrzebne, na jawne oszukiwanie społeczęństwa. Pan
        specjalista- rzecznik rodzin katyńskich (oczywista - oczywistość, że
        specjalista) - "zapodaje", że rosjanie specjalnie nie rozpoznali części
        korespondencji z kontrolą lotniska w Smoleńsku, by coś ukryć. Pewnie
        jakieś fatalne słowa kontrolera, które niezawodnie stwierdzą winę obsługi
        lotniska.
        Na tej samej zasadzie można stwierdzić, że w tej nierozszyfrowanej
        części korespondencji znajduje się Np. takie zdanie: "Wy pieprzone kacapy.
        Pomimo, że mówicie, iż nie można lądować to my wam pokażemy co znaczy
        polski pilot i zachodnie wyposażenie nawigacyjne naszego samolotu".
        Oczywiście kpię sobie tu w żywe oczy z przygłupów, którym jedynie myśl
        przyświeca: "Ruskie muszą być winne". A fakty. Tym gorzej dla faktów.
        • Gość: Polak Re: Szacun Agnostyku! IP: *.adsl.inetia.pl 01.07.10, 15:30
          Katastrofa pod Smoleńskiem to nie wypadek, tylko zaplanowana
          zbrodnia!!!! Świadczą o tym fakty. Jeśli chodzi o tzw. czarne
          skrzynki, to moim skromnym zdaniem obecnie tylko ich obudowa są
          jeszcze orginalne, natomiast jeśli chodzi o zawartość to ......
          dośpiewaj sobie sam. To co się dzieje w sprawie "wyjaśnienia"
          przyczyn tragedii smole ńskiej to jedno wielkie oszustwo. Przyczynił
          się również do tego polski rząd i parlament, bezgranicznie ufając
          braciom Moskalom. do czego to prowadzi, sami widzimy. Najpierw przez
          kilka tygodni poprane media i poprawni "eksperci" robilli
          ludziom "wodę z mózgu". Gdy to nie przeszło - zacichli.
            • Gość: cepek nie można nic ukryć IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.10, 17:01
              Nie można nic ukryc,bo przecież wszystko trafi do nas i możemy taśmy
              jeszcze raz przesłuchać,pozbywając się zbędnych szumów.Ale śledztwo
              i tak trzeba będzie w Moskwie zakończyć.Czarną skrzynkę najpierw2
              trzeba będzie podpiąć do symulatorów i wszystko wyjdzie, co kto i
              kiedy gadał i robił. Koniec będzie następujący. Trzeba będzie
              wszystkie rejestratory podpiąć do prawdziawego samolotu i
              odbyć ,,ostatni lot" np. na wysokości bezpiecznej czyli np. 3 lub 5
              km. I znowu przekonamy się się, co działo się z urządzeniami ni
              rozmowami do ostatnich chwil. Z przyczyn technologicznych trzeba z
              Rosjanami współpracować a organizacja tej wycieczki, jej logistyczne
              zabezpieczenie, zabezpieczenie lotnicze, wojskowe i kontrwywiadowcze
              to dopiero początek roboty dla prokuratora.
        • ikser Re: Szacun Agnostyku! 01.07.10, 17:41
          Nie chcę wdawać się w awantury z forumowymi czubkami, dlatego ograniczam się do
          podziękowania za krótkie i treściwe przedstawienie zasad! Czy mógłbyś jeszcze
          napisać coś więcej o Smoleńsku jako lotnisku wojskowym? Takie lotniska mają
          często stanadardy i warunki niższe niż lotniska cywilne przez co są bardziej
          trudne/wymagające.
          • Gość: wera Re: Szacun Agnostyku! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.10, 18:43
            tak samo jak w Smoleńsku i te same zasady obowiązują w Radomiu.
            Tylko dwie NDB/ bliższa i dalsza/ światła krawędziowe, oś pasa
            oświetlona czasem jest lub jej nie ma i kontroler, który zezwala na
            lądowanie, kiedy w odległości 1 km na wysokości 100 m pilot
            potwierdzi widzialność drogi do lądowania/dla TU 154 ta odległość
            wynosi 1800 m i lądowanie poniżej tych warunków to delkatnie ujmując
            kozakowanie, które się tak może skończyć jak skończyło;
            Dla lotnisk cywilnych obowiązkowy jest ILS/3 kategorie/,DVOR -
            system lepszy od NDB/, odległościomierz laserowy DME/ informujący o
            odległości od progu pasa z dokładnością do dwóch miejsc po przecinku
            i oczywiści minima dla każdego typu samolotu. sytem ILS doprowadza
            do wysokości 10,6 m na progu pasa, przy czym norma polska nie
            dopuszcza lądowania w żadnym przypadku, kiedy widzialność pionowa
            wynosi mniej niż 60 m
            PS; jestem amatorem a nie lotnikiem, lotnictwo komunikacyjne to moje
            hobby, latam codziennie na symulatorach
              • agnostyk11 Re: Szacun Agnostyku! 03.07.10, 12:54
                Odpowiadam na zadane pytanie:
                Smoleńsk-Północ jest lotniskiem wojskowym, można powiedzieć, starego typu.
                Nawet, biorąc pod uwagę standardy wojskowe, słabo wyposażone.
                Systemy nawigacyjne tam działające to:
                - USL czyli system oparty o dwie radiolatarnie, promieniujące fale radiowe
                bez kierunkowo, ustawione w osi pasa lądowania a na każdej
                tzw. „radiomarkier” czyli urządzenie promieniujące kierunkową wiązkę
                promieniowania radiowego pionowo w górę co na pokładzie samolotu wywołuje
                ( w czasie jego przelotu nad radiomarkierem) sygnał dźwiękowy i świetlny.
                Sytemy tego typu z reguły nie pozwalają na lądowanie w warunkach meteo
                gorszych od widzialności 2000 km oraz podstawie chmur mniejszej jak 200 m
                czyli w języku lotników 200/2000;
                - RSL (radiolokacyjny system lądowania, który dostatecznie opisałem w
                swoim artykule). Jego możliwości techniczne określane są obecnie na
                100/1000. W latach 60-90, w naszym lotnictwie, minimalne warunki były 500-
                700 m od początku pasa lądowania i 50-70 m odstawa chmur.
                - systemy świetlne używane w nocy i trudnych warunkach meteo. W Smoleńsku –
                bez bajerów typu lampy na pasie lądowania wzdłuż jego osi czy
                tzw. „błyskawicy” czyli rzędu silnych lamp od początku drogi lądownia do
                dalszej radiolatarni zapalanych kolejno od dalszej co ułamek sekundy
                tworząc świetlną drogę na ziemi przed pasem lądowania. Reflektory APM, o
                których mowa w stenogramie, to potężne reflektory ( używane są także jako
                przeciwlotnicze) mające za zadanie oświetlać w nocy miejsce
                tzw. „przyziemienia” się samolotów. Jest to oczywiście początek pasa
                lądowania. Tu zostały użyte w dzień dla utworzenia swoistej świetlnej
                bramy oznaczające wlot na pas lądowania. Ustawiono je na 200 m przed pasem
                lądowania.
                  • agnostyk11 Re: Szacun Agnostyku! 03.07.10, 14:11
                    Do 2009 roku stacjonował tam pułk lotnictwa transportowego.

                    Ponadto lotnisko wykorzystywane było przez Smoleńskie Zakłady
                    Lotnicze , a czasami do celów cywilno komercyjnych.
                    Dlatego „Smoleńsk-Północny“ to obecnie lotnisko do wspólnego
                    użytkowania. Ale obsługa statków powietrznych jest nadal prowadzona
                    przez wojsko.
                    Trudno to określić jako nie-wojskowe. Nie oddano go lotnictwu
                    cywilnemu.
                      • Gość: fan Re: wojskowe,wojskowe!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.10, 07:19
                        A dlaczego nie chcieliśmy korzystać z portu lotniczego w Witebsku,
                        który jest wyposazony we wszystkie instrumenty wspólczesnego
                        lotniska cywilnego a różnica w dojeździe do Katynia tylko 75 km,
                        czyli nieznacznie dalej od Smoleńska.Jak brakuje wyobraźni, to
                        wszystko to się takkończy jak skończyło.Lądowac na polowym
                        opuszczonym i prymitywnym lotnisku to było szukanbie śmierco w
                        warunkach słabej widoczności. Do biblioteki i do nauki fanie
                        pułkowników.
                        • Gość: fan Re: wojskowe,wojskowe!!! IP: 212.244.108.* 04.07.10, 11:05
                          brak podstawowej wiedzy lotniczej zasłania się chamstwem i kurestwem
                          Nic z tego nieszczęścia nie da się ukryć, dowody sa na taśmach tylko
                          nie dopuszczać do ich odczytania btakich fachowców jak fan
                          pułkowników, macierewicz,Ziobro i całe plemie PiS.Jak komuś u
                          szczytów wladzy wojskowej brakuje wyobraźni, tyo za ten brak
                          wyobraźni w lotnictwie płaci się krwią.Dlaczego na 20 minut przed
                          katastrofą, kiedy polskie słuzby wojskowej meteo wiedziały, że w
                          smoleńsku nie da się ladować ze względu na trudne warunki metewo, to
                          dlaczego nie zawiadomiły załógi; BO PREZYDENCKI TELEFON SATELTARNY
                          BYŁ NAS USŁUGACH PRYWATNYCH ROZMÓW A JEGO NUM,ER JEST A W ZASADZIE
                          BYŁ TAJNY;DLA KOGO - DLA WOJSKA.śLEDZTWO TRZEBA ZACZĄĆ OD kANCELARII
                          P[REZYDENTA A SKOŃCZYĆ NA 36 PUŁKU- KTÓRY ZREZyGONOWAŁ ZE SZKOLENIA
                          ZAŁÓG TU 154 NAS SYMULATORACH. tO FANIE PUŁKOWNIKÓW WZIĄĆ DO
                          AUTOBUSU, POTRENUUJ NA SUCHO AUTOBUSERM I\ ZABIERZ 96 OSÓB NA
                          WYCIECZKĘ - moze to w końcu trafi pod sufit, pod warunkiemże się go
                          ma.
                          • Gość: fan fanów mizeria z móżdżkiem IP: 46.112.200.* 04.07.10, 14:55
                            jeden z "fanów" pisze m.in o bibliotekach,symulatorach i taśmach
                            prawdy.Biblioteki mają to do siebie,że można w nich czerpać wiedzę-biblioteka
                            autora wątku raczej skąpo wyposażona była w wiedzę potrzebną do cywilizowanego
                            życia.Stąd też tytuły "dochtorskie"i te stopnie z komuszego wojska podchodzą
                            bardziej pod kabaretowe wyczyny niźli pod dziedzinę życia zwaną NAUKĄ.
                            Symulatory-piszesz,a i owszem dobre przyrządy ale dla pilotów z
                            "kilkutysięczno-godzinowym" nalotem to nie jest już tak bardzo pomocne zajęcie
                            chyba że programowano by je tak aby ćwiczącym podawały fałszywe dane podczas
                            symulacji lądowań.Co się tyczy taśm prawdy to mają one teraz/po sowieckim
                            tuningu/ wartość dowodu taką jak niegdysiejsza gazeta PRAWDA.Ale tego nie
                            pamiętasz boś był malutki/co nie oznacza że takim nie pozostałeś/,a tata
                            wracając wieczorami z WUMLU czy zebrań POP nie miał już czasu na twą edukację.A
                            teraz śmigaj i stawiaj krzyżyk na "polskiego miedwiediewa" czyli na to wszystko
                            co miedzy Odrą i Bugiem
                            • Gość: Klon Re: mizeria z móżdżkiem IP: *.kielce.vectranet.pl 04.07.10, 16:34
                              Kaczyńscy i wielu innych opozycjonistów robiło "dochtoraty" za komuny. Czy je też kwestionujesz? Rosjanie nie mieli potrzeby fałszować taśm bo i po co? Skoro nie było warunków to nie powinni lądować, kto im kazał? Nawigacja lotnicza też jest dziedziną wiedzy w przeciwieństwie do teologii więc i doktoraty są możliwe i trzeba się wykazać konkretną wiedzą a nie myślowymi spekulacjami.
                            • agnostyk11 Re: mizeria z móżdżkiem 04.07.10, 16:44
                              No cóż, fanie fanów. Fakt mizeria z móżdżkiem. Tylko czyja? Ja mówię i
                              podpisuję się pod tym, na czym się znam. Tak znam się.
                              Bibliotekę na temat doprowadzania samolotów do lądowania z użyciem RSL sam
                              tworzyłem na uczelni lotniczej - WOSL w Dęblinie. To co wiedzą na ten
                              temat tzw. kontrolerzy lotów w Polsce to wiedzą z mojego podręcznika. I
                              pracują bardzo dobrze ( wyjątki muszą być) już przez parę dziesiątków lat.
                              Oprócz tego wydałem w tej uczelni jeszcze cztery podręczniki na temat
                              naprowadzania myśliwców na cele powietrzne. Więc wiem co piszę! A
                              ty???
                              Co do WUML. To były kursy zaoczne a na takich sam się uczysz. Chcesz
                              zdobywać jakąś wiedzę to ją studiujesz, nie to olewasz i g...o wiesz.
                              Dzisiaj masz pełno tego typu "uczelni" tyle, że musisz do nich dopłacać
                              prywatnie i dopóki płacisz to jesteś "studentem".
                              O urzadzeniach treningowych też masz blade pojęcie. Są zawsze przydatne
                              na początkowym okresie nauki a także w trakcie pracy do odtrenowywania
                              sytuacji szczególnych, których imitowane w "naturze" wiąże się z wielkim
                              ryzykiem. Nikt nie sugeruje ( prócz ciebie), że wykonuje się na nich
                              normalne loty. Piloci ich nie lubią, bo oczywiście są zdecydowane różnice
                              w rzeczywistym locie i na trenażerze, ale trenują sytuacje szczególne
                              o których piloci myślą, że nigdy u nich nie nastapią i zresztą są
                              tak dobrzy
                              , iż teoretyczne przygotowanie pozwoli im z nich wybrnąć -
                              zwykłe zarozumialstwo.
                              • Gość: szr Re: mizeria z móżdżkiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.10, 22:48
                                ja w sprawie smoleńskiej mam jedno pytanie.
                                symulacja wypadku wskazuje, że samolot stracił prawe skrzydło i
                                obrócił się w prawą stronę i upadł górną częścią kadłuba na ziemię.
                                Wydaje mi się, że powinien upaść na lewą stronę, bo tam w skrzydłach
                                miał paliwo, które przecież parę ton waży.Czy upadek na prawe
                                skrzydło był wynikiem utrącenia brzozy i skręcenia w prawo pod
                                wpływem siły zatrzymania lotu, czy też jakieś inne dla
                                mnie niejasne przyczyny.
                                PS; Zadna wuedza ta nawet z WUML-u rozsądnym ludfziom w przeszłości
                                nie zaszkodziła, Szkodzi tylko jełopom, którzy niczego nie sa w
                                stanie zrozumieć
      • agnostyk11 Re: Smoleńsk. Rozważania. 04.07.10, 19:55
        Brnąc dalej, oczywiście jako UB-ecki pomiot, zastanawia mnie dlaczego
        piloci próbowali wylądowac prawie 2 km od początku pasa ladowania?
        Odległość dalszej radiolatarni od lotniska prawie wszedzie wynosi 4 km. W
        Smoleńsku to 6,1 km. Jeżeli ktos wprowadzi do autopilota dane do ladowania
        na 6- ciu km dotyczące warunków dla 4 km to....?
        Nie. Nie stwierdzam faktu. Zastanawiam się. Rozwiązanie dadzą dopiero
        dane z warunków lotu czarnych skrzynek.
        A jak nie wypali kolejna "rewelacja" o winie "Ruskich" to wymyślą
        nastepną. A co??? "Ruskie" muszą być winni!!!
        Ja oczywiście niezależnie od tego kto będzie winien zawsze
        pozostanę "czerwoną świnią". A niech tam. Ale nie będę idiotą. Wolę jednak
        być świnią. To madre i czyste zwierzę, w przeciwieństwie do...
        • Gość: jaktaktotak Re: Smoleńsk. Rozważania. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.10, 22:21
          agnostyk11 :
          Podziwiam Pańską wiedzę ale też zdaję sobie sprawę z faktu,że
          inaczej raczej być nie może.
          Jest Pan jednym z Tych, co solidnie kształceni przepracowali swoje
          lata i nie muszą się wstydzić.
          Mnie Pan przekonuje choć i wcześniejsze opinie są podobne i
          katastrofa pod Smolenskiem wydaje się być już wyjaśniona.
          Część Polaków mających dostęp "do mównicy" jaką jest też internet
          jednak nie chce się przyznać do tej wiedzy i programowo odrzuca
          wszystkie argumenty.
          Jarosław Kaczynski właśnie zapowiedział "prawdziwe wyjaśnienie"
          tajemnicy katastrofy.
          "Nikt nas nie przekona,że czarne jest czarne a białe jest białe!"
          Na nasze szczęście PiS właśnie przegrał i nie będzie mógł użyć
          Organów Państwa do tej walki o swoją rację.
          Rację wbrew argumentom i logice.
          Swoją drogą: Czy można oficjalnie obwieścić,że Prezydent i Jego
          Ministrowie Pałacowi pozbawieni wiedzy (bo niby skąd mieli ją
          wziąć), postanowili porządzić nawet samolotem pełnym ludzi?
          Czy ludzie to przęłkną?
          Właśnie widzimy ,ze nie przełykają nawet w skali mikro...



          • agnostyk11 Re: Smoleńsk. Rozważania. 06.07.10, 12:27
            No i koejna "wersja" winy ruskich pada niczym kawka z przetrąconym
            skrzydłem. Kilka dni temu podano, że załoga Jak-40 lądującego przed "101"
            słyszała jak KSL podawał komendę zezwalającą na zniżanie do 50 m
            wysokości.
            Wczorej, owszem że załoga Jak-40. Tylko że to był technik pokładowy
            a taki na pracy KSL zna się jak wilk na gwiazdach. Jak wynika z
            wczorajszej informacji, taką komendę ( o zniżaniu do 50 m ) dosał pilot
            Jak-40. I słusznie bo gdy pilot dostrzegł pas ladowania i o tym powiadomił
            KSL to ten spokojnie i prawidłowo pozwolił na dalsze zniżanie. Bo inaczej
            jak by można było wylądować?
            • Gość: Polak Re: Smoleńsk. Rozważania. IP: *.adsl.inetia.pl 06.07.10, 21:17
              Jak długo jeszcze cham i klawn z Biłgoraja Palikot świński ryj
              gumowy penis będzie obrażał Sp. Prezydenta Kaczyńskiego. Co na to
              wszystko "polska" prokuratrura? W czyich jest ona rękach? Krew na
              rękach w Smoleńsku to mają kolesie poje..... z Bilgorają. Co do tej
              pory przez 3 miesiące zrobili kolesie tego błazna w sprawie
              wyjaśnienia zbrodnii smoleńskiej? Oprócz chamskich ataków błazna
              palikota i podobnych typków z platformy, oprócz plucia na
              Prezydenta prostytuujących się na rzecz Tuzka mediów i tzw.
              ekspertów - kompletnie nic. A każdy rozsądnie myślący doskonale wie,
              że tragedia w smoleńsku to żaden wypadek , tylko zbrodnia. Czy nikt
              nie pamięta słów prezydenta elekta sprzed kilku tygodni " Przecież
              Prezydent Kaczyński może gdzieś lecieć i wszystko może się zdarzyć"?
              Czyżby prezydent elekt był wizjonerem, czy tylko się przejęzyczył,
              zdradzjąc zamiary swoich kolesiów?
              • agnostyk11 Re: Smoleńsk. Rozważania. 06.07.10, 22:49
                A ja sobie nie życzę by ktoś (ktokolwiek) używał nicku "Polak". Takie
                wynurzenia jak powyżej przysługują jedynie pokurczom umysłowym i kraj
                ojczysty - Polskę obrażają.
                Jesteś jedynie nienawistnym prymitywem! Jasne?
                I co ma do sprawy poruszanej w tym wątku Palikot???
                  • agnostyk11 Re: Smoleńsk. Rozważania. 08.07.10, 09:28
                    Jestem fanem Palikota. Ma odwagę mówić co myśli. Że mówi "po swojemu"?
                    Problem Palikota to problem PiS. To on jest "obrabiany". Nie rozumiem
                    zupełnie członków PO, którzy chcą się pozbawić osoby, z którą utożsamia
                    się bardzo duża część naszego społeczeństwa. Pozbawiać się
                    dobrowolnie "wojownika"? Wsciekłość PiS - owskich katooszołomów dobrze
                    świadczy o Palikocie.
                    Na miejscu Palikota, gdyby mnie usunieto z partii, to natychmiast
                    przeszedłbym do "konkurencji". Wtedy poczuliby co stracili.
                    A tak naprawdę to nie wiem, w którym miejscu w Smoleńsku stał Palikot i
                    dmuchał mgłą. A gdyby nawet to po jaką cholerę załoga "101" w tą mgłę się
                    pchała?
                    • Gość: Pomyślcie Re: Smoleńsk. Rozważania. IP: *.cdma.centertel.pl 08.07.10, 10:20
                      Palikot ma w 100 procentach rcje,że Lech Kaczyński odpowiada za katastrofę.Ponosi odpowiedzialnośc jako organizator tej wycieczki.
                      Potwierdzają to odszyfrowane przez Polaków fragmenty rozmów,gdzie drzwi do kabiny były cały czas otwarte i wchodziły tam różne osoby.
                      Po co tam wchodziły stery sie zacięły i trzeba było siłą je odblokowywać.Nie Pan Prezydent się denerwował ,że nie zdąży na wywiady w Katyniu,które miała przeprowadzić TVP.Sam opóznił odlot ,bo prawdopodobnie pił z Bielanem do godz. prawie drugiej w nocy(o tym mówi oficjalnie Bielan,że przebywał w Pałacu do 1,30. gdzie poszedł w dzinsach)
                      • Gość: dsf Re: Smoleńsk. Rozważania. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.10, 17:10
                        wyborcza.pl/1,75248,8114173,Katastrofa_w_Smolensku__To_byl_lot_na_slepo.html

                        i co pisowskie plemie, dalej chcecie grzać atmosferę i nieuctwo.
                        Znam samolot TU 154 i bez zgody pana prezydenta nikt nie mógł dostać
                        się do kabiny pilotów,Po prostu chcąc wejść do kabiny trzeba było ze
                        względów kurtuazyjnych zapytać prezydenta, czy można przejść przez
                        jego salonik.Chyba, ze wszyscy łazili jak chcieli i robili co chcieli
                        • Gość: buc Re: Smoleńsk. Rozważania. IP: *.adsl.inetia.pl 08.07.10, 22:18
                          Na podstawie wpisów "ekspertów lotnictwa" na tym forum jestem pewny,
                          że to " prezydent bandyta" Kaczor jest jedynym sprawcą katastrofy
                          (zbrodni) w Smoleńsku. Przekonała mnie o tym wasza mistrzowska
                          argumentacja. Nie potrzeba już żadnego śledztwa, ani Rosjan, ani
                          rządu Tusku. Wszystko było jasne jeszcze przed 10 kwietnia.
                        • agnostyk11 Re: Smoleńsk. Rozważania. 08.07.10, 22:29
                          W podanym powyżej linku są grube nieścisłości. Jak to u pilotów. Mało się
                          znają na naziemnej obsłudze. "Widzą to z powietrza".
                          Radiolokacyjny system ladowania, z którego korzystał "kontroler" składa
                          się z dwóch stacji radiolokacyjnych. Jedna tzw. oberwacji okrężnej DRŁ i
                          druga "radar precyzyjny" czyli PRŁ. To jest jeden samochód na którym
                          zamontowane są oba radary. Na DRŁ, praktycznie, nie ma możliwości
                          obserwowania samolotów bliżej jak 10 km od lotniska. Nie ma mowy o tym by
                          podawać ( jak to było w Smoleńsku) odległości 6; 4;3; 2 km z użyciem DRŁ.
                          Jest to niemożliwe technicznie i kontroler musiał miec włączoną stację
                          PRŁ
                          w cywilu nazywaną "radarem precyzyjnym". Oczywiście PRŁ jest
                          mniej "precyzyjne" od swoich cywilnych odpowiedników a jego możliwości
                          omówiłem już dwukrotnie.
                          • agnostyk11 Do "buca". 09.07.10, 13:43
                            Tak. Wielu, bardzo wielu ( spcjalistów właśnie) wiedziało, że w takich
                            warunkach jakie istniały w Smoleńsku prawdopodobieństwo rozbicia się jest
                            bardzo duże . Te przewidywania ( nie wróżby) zapisane są
                            w "Regulaninie lotów" o którym to wszyscy piloci uczą się na
                            przedmiocie "przepisy lotnicze".
                            Jak ktoś powyżej zaznaczył, pisany on jest w głownej mierze na krwi
                            poprzedników, którzy zginęli w rozlicznych wypadkach lotniczych i traktuje
                            o konieczności ( w formie absolutnych nakazów) zachowania takich a nie
                            innych zasad bezpieczeństwa.
                            Tak więc "bucu" wielu, ale to bardzo wielu ludzi wiedziało przed 10
                            kwietnia 2010 roku o możliwości takiej katastrofy.
                            Najgorsze jest to, że ta śmierc, śmierc 96 osób nic nowego do "Regulaminu
                            lotów" nie wniesie. Tam na ten temat już wszystko jest.
                    • sauber1 Re: Smoleńsk. Rozważania. 11.07.10, 01:41
                      agnostyk11 napisał:

                      > A gdyby nawet to po jaką cholerę załoga "101" w tą mgłę się pchała?


                      A ja się zastanawiam jaki był rzeczywisty powód spóźnienia na samolot ok pół
                      godziny, czyby to ta gęstniejąca mgła powodem była, i ciekawe czy jebak 50 czy
                      100 podawano ???
                      • agnostyk11 Re: Smoleńsk. Rozważania. 11.07.10, 16:20
                        Choćby i 0,00 podawano to pilot mający uprawnienia do 120 m nie ma prawa
                        zejść ponizej tej wysokości. I nie ma tu co dywagować, ćmokać, mlaskać.

                        Zastanów się nad tym:

                        To jest interwencja poselska posła Gosiewskiego po odmowie lądowania przez
                        pilota w objętej działaniami wojennymi Gruzji:

                        1. Czy pilot ma prawo odmówić wykonania rozkazu zwierzchnika Sił
                        Zbrojnych RP?
                        2. Czy odznaczenie pilota za de facto zaniechanie działania tak
                        wysokim odznaczeniem państwowym jest zgodne z obowiązującymi procedurami?
                        3. Czy Minister, podejmując decyzję o odznaczeniu, chciał pokazać,
                        ze będzie premiował w przyszłości przypadki niesubordynacji, tchórzostwa i
                        odmawiania wykonywania rozkazów?
                        4. Czemu sprawa odznaczenia pilota została tak nagłośniona w mediach
                        przez szefa MON? Czy był to kolejny element prowokacyjnej polityki rządu
                        wobec prezydenta RP?
                        5. Czy zbadano przebieg wydarzeń w kabinie pilotów i zgodność
                        podejmowanych przez nich decyzji z obowiązującymi procedurami? Jakie są
                        wnioski z tej kontroli?
                        6. Czemu szef MON nie odznaczył innych członków załogi?
                        7. Jak MON zamierza reagować, jeśli w przyszłości będą powtarzać się
                        tego typu przypadki odmawiania zmiany kierunku lotu?

                        No i okazuje się, że w tym przypadku ( Smoleńsk) pilot nie był tchórzem, a
                        pan poseł sam sobie zgotował katastrofę.
                            • sauber1 Re: Smoleńsk. Rozważania. 11.07.10, 22:41
                              Gość portalu: zorro napisał(a):

                              > Kto moralnie jest odpowiedzialny za zbrodnię w Smoleńsku? Dlaczego
                              > przez 3 miesiące nie zostali przesłuchani przez prokuraturę wojskową
                              > odpowiedzialni za logistykę i bezpieczeństwo tego lotu?


                              A bo obsługę portu lotniczego z 10 ze Smoleńska powinno się zawezwać do Polski
                              jeszcze raz przesłuchać oczywiście jak żyją jeszcze ci ludzie ???
                                • sauber1 Re: Smoleńsk. Rozważania. 11.07.10, 23:06
                                  Gość portalu: Klon napisał(a):

                                  > kto kazał zejść pilotom poniżej wysokości decyzyjnej?


                                  Remigiusz Muś, technik pokładowy Jaka 40, który wylądował 10 kwietnia w
                                  Smoleńsku, potwierdził w rozmowie z TVN24, że kontroler z wieży w Smoleńsku
                                  zalecił załodze prezydenckiego Tupolewa zejście do wysokości 50 m. Informację o
                                  zeznaniach pilota Jaka, który ujawnił treść komendy, podała "Gazeta Polska".

                                  Muś twierdzi, że słyszał, jak wieża podała pilotom liczbę „50” jako wysokość
                                  bezpiecznego zejścia samolotu. Pamięta też, że rosyjski Ił, który próbował
                                  lądować tuż przed Tu-154, również dostał od kontrolera komendę „50 metrów i być
                                  gotowym do odejścia” - i to podczas pierwszego i drugiego podejścia do lądowania.


                                  W przypadku polskiego Tu-154 - rosyjski kontroler wypowiedział komendę o 50
                                  metrach, gdy drugi pilot Tu-154, Robert Grzywna, podał na wysokości 80–70 metrów
                                  komendę: "odchodzimy". To dowodzi, że wieża kontrolna w Smoleńsku kierowała
                                  prezydencką maszynę do zderzenia z ziemią. Kontrolerzy na lotnisku
                                  Smoleńsk-Siewiernyj wiedzieli, że polski samolot był na fałszywej ścieżce
                                  schodzenia – był kierowany wprost w dolinę, głęboką na 60 metrów. Widoczność w
                                  pionie w rejonie lotniska wynosiła wówczas zaledwie 30 metrów. Zejście polskiego
                                  Tu-154 do poziomu 50 metrów oznaczało nieuchronne zderzenie ze zboczem kończącej
                                  się doliny.


                                  Co najciekawsze - komendy słyszanej przez Remigiusza Musia nie ma w
                                  stenogramach! W zapisie rozmów z kokpitu wieża mówi nie o 50, a 100 metrach.
                                  Oznaczałoby to, że stenogramy zostały sfałszowane. Pośrednio potwierdza to sam
                                  Muś w rozmowie z TVN24: Słyszałem, jak mówił wcześniej, że najniżej mogą zejść
                                  na 50 metrów i być gotowi odlecieć, jeśli nie zobaczą pasa. Nie na 100. Teraz:
                                  czy nasze słowa są bardziej wiarygodne, czy stenogram?


                                  Muś porusza jeszcze jedną ważną rzecz. Może ona świadczyć o prawdziwości
                                  hipotezy celowego zakłócania sygnału nawigacyjnego na lotnisku
                                  Smoleńsk-Siewiernyj. GPS wyprowadzał nas w lewo, a radiolatarnie w prawo. No
                                  więc lecieliśmy wypadkową. Gdy zobaczyliśmy światła APM-ów, tak jak mówiłem,
                                  trzeba było „dogiąć” w prawo. Ostatnio usłyszałem sugestię, że nasze karty
                                  podejścia nie są najaktualniejsze, że istnieją nowsze. Jeśli nawet tak jest, to
                                  nie otrzymaliśmy ich i lądowaliśmy – tak jak Tupolew – według kart, które
                                  mieliśmy w Pułku. Opatrzone są one datą „2006 r.”.Przed kwietniowymi lotami
                                  pytaliśmy stronę rosyjską – przez nasze MSZ – czy są uaktualnienia. Otrzymaliśmy
                                  odpowiedź, że nic się nie zmieniło. Dlaczego zatem GPS
                                  wszystkich wyprowadzał na lewo? Przecież TU-154 też schodziło na lewą stronę. Ił
                                  dwukrotnie tak samo - powiedział technik Jaka.


                                  Dodajmy, że 2 lipca – trzy dni po upublicznieniu przez "Gazetę Polską" zeznań
                                  por. Wosztyla (potwierdzonych właśnie przez Remigiusza Musia) – Naczelna
                                  Prokuratura Wojskowa poinformowała, że „stosownie do postanowień Wojskowego
                                  Prokuratora Okręgowego w Warszawie z dnia 30 czerwca 2010 roku oraz 1 lipca 2010
                                  roku, do Prokuratury Okręgowej w Warszawie zostały przekazane materiały w
                                  sprawie publicznego rozpowszechniania, bez zezwolenia, wiadomości ze śledztwa w
                                  sprawie katastrofy samolotu Tu-154M 101, dotyczące treści zeznań świadka Wiktora
                                  Ryżenki opublikowanych w dniu 25 czerwca 2010 roku w dzienniku »Rzeczpospolita«
                                  oraz zeznań świadka por. pil. Artura Wosztyla [...]”.


                                  Oznacza to, że dziennikarze stojący za upublicznieniem treści zeznań pilota
                                  Jaka-40 (pojawiły się one w „Gazecie Polskiej”, na portalu Niezależna.pl i w
                                  „Wiadomościach” TVP) mogą wkrótce mieć kłopoty. Problemów takich nie będą miały
                                  za to osoby, które oddały śledztwo w ręce Władimira Putina oraz politycy i
                                  urzędnicy państwowi współodpowiedzialni za oszukiwanie rodzin
                                  ofiar i opinii publicznej przy użyciu sfałszowanych (prawdopodobnie) stenogramów.

                                  (wg, TVN24.pl)
                                  • zdzislaw9255 Re: Smoleńsk. Rozważania. 22.07.10, 11:00
                                    Trwa żenujący spektakl wokół katastrofy smoleńskiej. Prawo i
                                    Sprawiedliwość powołało zespół, który ma zająć się wyjaśnieniem
                                    tragedii. Problem w tym, że nie posiada on żadnych prawnych
                                    możliwości działania. Nie może więc przesłuchiwać świadków ani żądać
                                    wyjaśnień czy materiałów dowodowych od jakiejkolwiek instytucji.


                                    www.youtube.com/user/PSLnewsy#p/a/u/0/AcHorYtKefE
                            • agnostyk11 Re: Smoleńsk. Rozważania. 12.07.10, 13:12
                              Szanowny(a) afa. Załoga miała uprawnienia do lądowania w Smoleńsku. Miała
                              uprawnienia przy warunkach meteo 120 m podstawa chmur i 1500 m
                              widzialności. Takie, a nawet lepsze, warunki tam były kiedy Tu-154
                              startował z Okęcia. Nikt (chba, że Pan Bóg) nie może odpowiadac za ich
                              pogorszenie się.
                              Nikt nie ma prawa pilotowi, który ma uprawnienia do zniżania się do 120 m
                              kazać zniżać się po minięciu tego poziomu. To, że to zrobił jest
                              wyłącznie jego winą, jest winą polskiego pilota i nikogo więcej.

                              Paliwa Tu- 154 miał na dolot do proponowanych mu dwóch lotnisk
                              zapasowych
                              a nawet bez tego fatalnego "próbnego" (bezsensownego)
                              zajścia do powrotu na Okęcie.
                              Proszę więc najpierw trochę poczytać z racjonalnych żródeł i nie próbować
                              propagować na forum "wiedzy" swojego proboszcza.
                              W jakim celu był twój powyższy bełkot?
                              • Gość: afa Re: Smoleńsk. Rozważania. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.10, 13:57
                                dziękuję za wyczerpującą i przekonywującą odpowiedź, a moja wiedza
                                nie pochodzi od proboscza lecz wynika z moichn hobbystycznych
                                zainteresowań. Zapraszam do mnie na symulator, niestety TU 154 nie
                                mam w spsie treści.A propo odczytywania taśm ciągle liczę na to, że
                                nasi eksperci odczytaja więcej niz mogli to zrobić rosjanie. Już
                                pierwsze informacje wskazuja na to, że drzwi do kabiny pilota w
                                ostatnich 36 minutach lotu się nie zamykaly, że względu na duży ruch
                                osobowy- po co w jakim celu?
                        • agnostyk11 Do sauber-1 12.07.10, 13:44
                          No i nie udzielasz odpowiedzi: kto naszemu pilotowi kazał zejść poniżej
                          120 m wysokości
                          ?
                          Uważniej czytaj co wypisują te twoje "źródła" informacji. Tenże technik
                          (rozumiesz, że technik) podał, że od kontrolera to oni - załoga Jak -40 i
                          załoga Ił dostały zniżanie do 50 m. Już powyżej ci podawałem, że taką
                          komendę mogą ( i logicznie muszą) dostać załogi kiedy dostrzegą pas
                          lądowania. I jest to bardzo ostrożna komenda - zniżanie nie do ziemi.
                          I nie przywołuj mi tu "eksperta " technka. To indolent w sprawach
                          przepisów lotniczych i zajścia do lądowania. Porównywalnie możesz uznawać
                          za eksperta konduktora pociągu (autobusu) kiedy maszynista (kierowca)
                          spowoduje wypadek.
                          I nie myl widzialności poziomej z wyimaginowaną przez ciebie
                          widzialnością pionową. W pionie bierze się pod uwagę dolną podstawe
                          chmur
                          . Załogi samolotów np. przy bezchmurnym niebie z reguły wogóle
                          nie widzą zalegającą nisko nad ziemią mgły, która może powodować po
                          zniżeniu się na małą wysokość widzialność poziomą rzędu kilkunastu nawet
                          metrów.
                          A co do mertum, to byłbym ci jednak bardzo wdzięczny gdybyś podał : kto
                          zmusił naszego pilota do tak ryzykownego manewru? Bo ja także nie wiem.
                          • sauber1 Re: 12.07.10, 14:02
                            agnostyk11 napisał:

                            > No i nie udzielasz odpowiedzi: kto naszemu pilotowi kazał zejść poniżej
                            > 120 m wysokości
                            ?

                            Nie dość że tak nisko, to jeszcze w bok ścieżki, bardzo ciekawe kto i na czyje
                            polecenie ? ;)

                            Ale też jakie to ma dziś znaczenie ?
                            • Gość: Klon Re: IP: *.kielce.vectranet.pl 12.07.10, 15:24
                              Lotnisko smoleńskie nie posiada precyzyjnego systemu ladowania, skoro nie widział pasa to mógł zboczyć ze ścieżki, nie musiało być polecenia. Pytanie do Agnostyka. niektórzy sugerują, że wąwóz mógł wprowadzić załągę w błąd co do wysokości. Moim zdaniem nie, ponieważ nad wąwozem samolot przelatywał ok. 5-7 sek. Jęśli nawet pilot zorientował się, że go nagle "podniosło do góry" to zanim zdążył ruszyć wolantem już miał prawidłowe wskazania. Pierwsza myśl jaka by mi się nasunęła to, że wysokościomierz ma awarię, a nie decyzja natychmiastowego "oddania drążka od siebie"
                            • agnostyk11 Re: 12.07.10, 21:33
                              Oczywiście,że "to dzisiaj ma znaczenie" aby nie obwiniac tych, którzy na
                              to nie zasługują, aby nie ferowac wyroków przed osądzeniem, aby nauczyć
                              sie używania własnego rozumu.
                              Co do tego, że "w bok od scieżki" to tłumaczyłem (jak krowie na miedzy),
                              że pilot nieprawidłowo wyszedł na oś ladowania ale ponieważ sam poprawiał -
                              leciał na poczatek pasa ladowania to "kontroler" nie podawał żadnych
                              zmian kierunku lotu.
                              Żebyś cokolwiek rozumiał to zbacz sobie symulację na poniższym linku i sam
                              oceń "że w bok od scieżki":

                              www.tvm.info.pl/smolensk/kurs_Tu154.html
                              I zlituj się - nie rob z siebie umysłowego niedojdy.
                                • agnostyk11 Re: 13.07.10, 11:18
                                  Tak. Mógłby gdyby można było wykazać, że piloci do podejścia do lądowania
                                  zamiast wysokościomierza barometrycznego wykorzystywali
                                  radiowysokościomierz. Teraz, z danymi jakie posiadamy, można jedynie
                                  spekulować a tego ja nie będę robił.
      • agnostyk11 Re: do A gnostyk11 13.07.10, 11:15
        Ponieważ twoja prostactwo jednak nie ma uroku, to zawsze bedę ci zadawał
        pytanie:
        Kto zmusił poską załogę do podjęca próby ladowania i zejścia poniżej
        wysokości 120 m do której miała uprawnienia? Kto zmusił???
        • Gość: afa Re: do A gnostyk11 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.10, 11:45
          afa to ten hobbysta, który ma wiedzę lotniczą od proboszcza - nie
          gniewam się tylko przypominam.My w Kielcach mamy wariatkowo lotnicze
          i chcą nam zainstalować rękaw fluoroscecyjny podświetlany do
          lądowania samolotów w nocy/ nadaje się moim zdaniem dla rowerzystów
          do szukania budki z piwem/ oraz kolejną atrakcję system GPS - WAAS -
          EGNOS. Biorący udział w przetargu mówią krótko - co to za system?
          Według ich wiedzy system ten nie funkcjonuje na żadnym polskim
          lotnisku. Czy zatem inwestowanie w sprzęt niesprawdzony w Polsce to
          dobre rozwiązanie?
          Nie mogę przekonać decydentów o tym, ze warunkiem funkcjonowania
          takiego systemy jest wyposażenie go także lądujących samolotów, a
          oni swoje jak ze Smoleńskiem.Co to za system, trochę o nim
          opowiadali mi oficerowie z Dęblina, ale skoro skoro nie posiada
          żadne polskie lotnisko, to po co go instalować.Wg mnie dla Maslowa
          wystarczyłby dwustronny ILS z odległościomierzem laserowym DME
          • agnostyk11 Re: do A gnostyk11 13.07.10, 12:16
            O wariatkowie na lotnisku Masłów ( a w zasadzie na odkrywe-Obice) wiem.
            Mieszkam w Kielcach. Sprawą interesuję się od kilku lat. Ale... ale jak
            można przekonać kogoś kto nie ma pojecia o nawigacji.
            Niestety, od 1992 roku, kiedy to zorganizowałem w Dęblinie pierwsze
            międzynarodowe symozjum w Polsce na temat wykorzystania systemów GPS w
            lotnictwie wojskowym, nie mam wystarczającej wiedzy na te tematy. Odpadłem.
            Jedno jest pewne, że są to systemy czynne gdzie na pokładzie samolotu
            muszą być odpowiadające elementom naziemnym przyżądy systemu
            nawigacyjnego. Jeżeli samolot nie będzie miał adekwtnego wyposażenia
            pokładowego to system jest bezwartościowy.
            ILS jest systemem, niestet, drogim i nie zawsze niezawodnym (wypadek
            Cassy).
            Rękaw fluorescencyjny, owszem jest czystą głupotą gdyż może być
            wykorzystany jedynie w nocy a wtedy kierunek wiatru podawany jest z wieży
            kontroli lotu i nikt specjalnie nie będzie obniżał lotu żeby popatrzeć na
            taki rękaw.
            Rękaw zawsze był wykorzystywany przez statki latające, które nie miały
            łączności radiowej. Dzisiaj to jedynie spadochroniarze, lotniarze
            paralotniarze i motolotniarze mogą mieć z tego korzyść. Ale oni w nocy
            swoich "lotów" nie wykonują.
            Co do tego, że cię nieco uprzednia zrugałem to sam musisz przyznać, że
            chyba słusznie Podawałeś nieprawdziwe "fakty".
        • sauber1 Re: do A gnostyk11 13.07.10, 13:34
          agnostyk11 napisał:

          > Ponieważ twoja prostactwo jednak nie ma uroku, to zawsze bedę ci zadawał
          > pytanie:
          > Kto zmusił poską załogę do podjęca próby ladowania i zejścia poniżej
          > wysokości 120 m do której miała uprawnienia? Kto zmusił???



          Jednak ta gęsta mgła wiele kryje tajemnic - prawda ?

          Tylko prawdą można dojść do
          celu
          , nie ma jak naoczni świadkowie ... ;)
          • agnostyk11 Re: do A gnostyk11 13.07.10, 13:51
            Czy naprawdę jesteś zdrowy? A może tylko się ośmieszasz? Ale w jakim celu?
            Pokazujesz "dokument" naocznych świadków, z których jeden mówi, że nic
            nie było widać bo "tuman" a druga pani mówi jak jej kilkumiesięczny
            wnuczek jej opowiadał o katastrofie - "buuu i łup".
            Naprawdę tyle na temat "tajemnic mgły" masz do powiedzenia?
            To odpowiedz jednak tylko na jedno pytanie:
            Kto zmusił poską załogę do podjęca próby ladowania i zejścia poniżej
            wysokości 120 m do której miała uprawnienia? Kto zmusił???
              • Gość: bzik do śmieciarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.10, 23:05
                może w końcu ze zrozumieniem zaczęlibyscie czytać, to co pisze
                agnostyk. Kapitan jest najwazniejszą osobą na pokładzie i tylko on
                jest upoważniony do podejmowania wszystkich deczji. A jeżeli
                pisowskie plemie dobierało sobie bardzo posłusznych ale mało
                odpowiedzialnych, to tak wyszło jak wyszło;pytanie podtrzymuje, kto
                wydał rozkaz lądowania- wkurzony prezydent?
                • sauber1 Re: do śmieciarzy 14.07.10, 00:44
                  Gość portalu: bzik napisał(a):

                  >A jeżeli pisowskie plemie dobierało sobie bardzo posłusznych
                  > ale mało odpowiedzialnych, to tak wyszło jak wyszło


                  W sumie to każdy ma swoje pięć minut, a takiej nadarzającej się następnej okazji
                  mogło nigdy nie być, może jakaś niezależna międzynarodowa komisja kiedyś karty
                  prawdy odkryje, bo jak ruskim można wierzyć ?
              • agnostyk11 Re: do A gnostyk11 13.07.10, 23:06
                Słuszne zastrzeżenie! Poprawiam.
                Co zmusiło załogę Tu-154 "101" do wykonywania "próbnego" zajścia do
                lądowania kiedy już wiedziała, że warunki meteo na lotnisku są poniżej ich
                minimum?

                Dobrze pytam?
            • sauber1 Re: do A gnostyk11 14.07.10, 00:38
              agnostyk11 napisał:

              >
              > To odpowiedz jednak tylko na jedno pytanie:
              > Kto zmusił poską załogę do podjęca próby ladowania i zejścia poniżej
              > wysokości 120 m do której miała uprawnienia? Kto zmusił???




              Jak to kto? To cały świat już wie, tylko Ty jeden nie ?
              Historia ma to do siebie, że często powtarzać się lubi, może ktoś się kiedyś
              przyzna, albo znowu coś odstawi ... - prawda? ;)
                • niedowiary77 Re: blisko copraz bliżej 22.07.10, 11:51
                  Gość portalu: fijoł napisał(a):

                  > Mieli swoje pięć minut i chcieli to wykorzystać - wykorzystali
                  > władzę i z jakim skutkiem,że prawien całe plemię pisowskie wyginęło.
                  > I kto w ramach 5 minut wystawił ich na śmierć. Kto nakazał zejście
                  > na wysokość poniżej 120 m
                  - czy znowu w ramach ostatnich szans na
                  > bycia władzą



                  Kontroler
                  ze Smoleńska kazał pilotom tupolewa zejść na 50 metrów
                • Gość: brzdęk Re: blisko copraz bliżej IP: *.chello.pl 23.07.10, 09:22
                  DZIADOSTWO (według blogera Bobika - znalezione w sieci)
                  część II

                  CHÓR
                  Ciemno wszędzie, głucho wszędzie,
                  Co to będzie?

                  ANTEK GUŚLARZ
                  Zespół będzie!
                  Po wstępnych modłach w kaplicy
                  staniemy dokoła trumny,
                  my, smoleńscy harcownicy!
                  Powiedziemy wzrokiem dumnym
                  po tych platformerskich dziadach,
                  co już dawno winny spadać,
                  czoła im stawimy śmiało?

                  MEDIA
                  Kurde, to się będzie działo!

                  CHÓR
                  Leć nasz orle w górnym pędzie,
                  na najwyższej siadaj grzędzie!

                  ANTEK GUŚLARZ
                  Pisowe duszeczki!
                  W was nadzieja - czystych, prawych,
                  lecz pojmijcie wagę Sprawy:
                  to nie jakieś z szafy teczki,
                  czy afera hazardowa,
                  by móc prztyczka dać łagodnie,
                  tu o wielkie chodzi słowa,
                  tu wyjaśnić trzeba ZBRODNIĘ!
                  Zlatujcie się do Zespołu,
                  Zespół niech się tutaj zbiera,
                  czeka nas obfity połów!
                  Bieżcie w przybytek sejmowy,
                  będziemy grzebać w papierach,
                  będziemy ucinać głowy!

                  CHÓR
                  Rząd osądzą z PiS-u sędzie,
                  niezła jatka wkrótce będzie.
                  ...

                  www.liiil.pl/link/?url=www.blog-bobika.eu/%3Fp%3D320
                  • niedowiary77 Re: Mgła nad Smoleńskiem 23.07.10, 11:18
                    Polscy biegli wydali opinię, a której nie potwierdzili żadnej z krążących
                    teorii spiskowych, tuż przed lądowaniem polskiej maszyny nad lotniskiem w
                    Smoleńsku jakoby miała zostać wytworzona sztuczna mgła. Warunki meteo były
                    typowe dla tego obszaru. i to kolejna przegrana bitewka PiS u i innych ...
                • agnostyk11 Re: blisko copraz bliżej 11.09.10, 23:25
                  Wysłuchałem w "Superstacji" dyskusji p. Czumy z p. Suskim. Niepradopodobne jakim można być prymitywem twierdząc ( oczywiście Suski), że gdyby L.Kaczynski poleciał "lepszym" samolotem wyposażonym w laserowe dalmierze to mógłby bezpiecznie lądować we mgle.
                  Zastanawiam się skąd PiS - owcy zbierają informacje o współczesnej technice lotniczej. Podejrzewam nawet, że ktoś swiadomie "robi ich w konia".
                  Systemy laserowe są niezwykle dokładne (szczególnie w określaniu odległości) gdy promień lasera ma możliwość odbicia się od namierzanej przeszkody. Jeżeli takiej możliwości nie ma to jest to system bezużyteczny. A właśnie we mgle promień laserowy "radzi sobie" gorzej od ludzkiego wzroku, grzęźnie we mgle.
                  Takie "informowanie" Polaków jest nie tylko niezwykle głupie ale i szkodliwe gdyż wypacza prawdę o którą ta formacja (PiS) nieustannie się upomina.
                  Jeszcze raz stwierdzam, że nie ma na świecie (jak dotąd) samolotu, który mógłby wylądować bezpiecznie na lotnisku w Smolińsku w takich warunkach meteo jakie tam panowały 10 kwietnia. Tak. Niektóre samoloty lądują obecnie nawet bez pilota na pokładzie ale nie na lotnisku przypadkowym a jedynie na lotniskach dokładnie opisanych dla ich systemów pokładowych.
              • Gość: Arek Re: do A gnostyk11 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.10, 00:37
                Agnostyk11 postawił się w roli specjalisty od lotnictwa,
                diagnozuje , zwala wine na pilotów -bo to defacto robi - tyle że
                zapomina , że przed wydaniem jakiejkolwiek opinii w sprawie
                katastrofy lotniczej ... trzeba zakończyc badanie. Jaki więc z tego
                Agnostyk11-a spec???:)) On nawet w komisji nie jest:)))
                • Gość: afa Re: do A gnostyk11 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.10, 08:31
                  Anostyk mając wiedzę i doświadczenie w określonej ważnej dziedzinie
                  lotnictwa ma prawo i to zrobił, podzielić się z nami i chwała mu za
                  to.Nie trzeba być członkiem komisji, aby stwierdzić,że nasi
                  debesciacy naruszali przepisy ruchu lotniczego w całej Europie i nie
                  ponosili z tego tytułu konsekwencji, bo nie byli pilotami cywilnymi.
                  Jeżeli mieliby taki status, 36 pułk przestałby latać, ponieważ mogli
                  mieć zabrane licencje i to natychmiast po wylądowaniu.Prosi Agnostyk
                  o odpowiedź; kto pozwolił pilotom zejść na wysokość poniżej 120 m a
                  do takiej decyzji nie może ich zmusić żadna kontrola lotniska, tylko
                  zrobili to zapewne pasażerowie.I jeszcze parę pytań; dlaczego gen
                  Błasik skladał meldunek prezydentowi o gotowości samolotu do odlotu-
                  czy miał do tego prawo - moim zcdaniem absolutnie nie, bo miał tylko
                  status pasażera.Kto spacyfikował załogę swoja obecnościa w kabinie i
                  fgdzie była ochrona prezydenta, która pozwalała wchodzić komu się
                  tylko podobało do kabiny pilotów - przechoidząc oczywiście przez
                  salonik prezydenta.
                  • Gość: Klon Re: do A gnostyk11 IP: *.kielce.vectranet.pl 18.07.10, 09:45
                    Dziwisz się,że Agnostyk zbiera głos w sprawie katastrofy. Słuzył w lotnictwie jako nawigator, sprowadzał samoloty, więc coś na ten temat wie. Nie wydaje ostatecznej opinii na temat katastrofy. Ale jak się to ma do "speców" którzy produkują się na forum i wydają opinie, a nawet nie stali koło samolotu. Mylą pojęcia, absolutni dyletanci, ale wiedzą że to był zamach, wiedzą wiele o pracy wieży kontrolnej chociaż pewnie jej na oczy nie widzieli, znają zasady podejścia do lądowania, jednym słowem sami piloci z długoletnim doświadczeniem. Agnostyk ma prawo w tej sprawie zabrać głos jako wieloletni kontroler lotów i nie miesza do sprawy polityki w przeciwieństwie do wielu "specjalistów"I pytanie dlaczego piloci zeszli poniżej wysokości decyzyjnej skoro zabraniają tego przepisy?
                      • Gość: Klon Re: do A gnostyk11 IP: *.kielce.vectranet.pl 18.07.10, 14:14
                        Do Asa. Agnostyk służył w wojsku, zna się na rzeczy, widać to po jego postach. I nie feruje wyroków, czytaj ze zrozumieniem. Zadaje tylko pytanie dlaczego piloci zeszli poniżej wysokości decyzyjnej. przepisy lotnicze jak mówią piloci "są krwią pisane" i kto ich nie przestrzega często drogo za to płaci. Podyskutuj sobie z Anastasją, może wspólnie wpadniecie na trop jakiegoś ruskiego urządzenia, które podprogowo zmusza pilotów do podejmowania błędnych decyzji.
                        • agnostyk11 Do "zaczynających się na a". 18.07.10, 19:24
                          Wypowiadam się dlatego gdyż nie jestem w komisji. Gdybym w niej był
                          byłoby to niedopuszczalne. Byłem mocno zbulwersowany gdy płk. pil. Edward
                          Klich tuż po katastrofie zdecydowanie powiedział, że wyklucza winę
                          pilotów. Wtedy sądziłem, iż ma jakieś pewne dane o tym, że załoga
                          działała "pod przymusem" i nie zabierałem głosu. Jednak kiedy kolejne
                          wersje spiskowe powstawały u upadały jedna po drugiej jasnym było, że E.
                          Klich "chlapnął" emocjonalne gdyż sam jest pilotem.
                          Może i ja trochę emocjonalnie zabrałem głos na forum. Powodem tego było
                          to, że szukając kozła ofiarnego doszukiwano sie winy kontrolera lotów, iż
                          za póżno podał komendę "lot poziomy" ("101 gorizont"). I tu sięgnąłem do
                          swojego bogatego doświadczenia w sprowadzaniu samolotów z użyciem takiego
                          samego sprzętu radiolokacyjnego jak w Smoleńsku oraz do wiedzy
                          teoretycznej nabytej w przeciągu 37 lat służby w lotnictwie wojskowym.
                          swietokrzyskie.racja.org.pl/art/szart13.php
                          Pozostaję w dalszym ciągu na stanowisku, że odpowiedzialność za katastrofę
                          ponosi ktoś (lub coś) kto zadecydował (zmusił pilotów) o próbie lądowania
                          pomimo braku zgody kontrolera.
                          Dalszy ciąg wydażeń jest jedynie pochodną tej decyzji i pasma niejasnych
                          działań załogi "101".
                          • niedowiary77 Re: Do "zaczynających się na a". 21.07.10, 01:57
                            agnostyk11 napisał:

                            > Wypowiadam się dlatego gdyż nie jestem w komisji. Gdybym w niej był


                            Może i całe szczęście, że w niej nie byłeś i daj bóg nie będziesz, a pewnie
                            lepszym był byś zawodnikiem od generał Tatiany Anodiny i myślę też, że chyba
                            tym
                            czwartym z wieży portu lotniczego Sewiernyj nie byłeś?
                            ;)

                            a czy to możliwe, że w tym czasie miejscowi mogli nad miejscem zdarzenia we
                            mgle helikoptery widzieć ... ?
                • Gość: Klon Re: do A gnostyk11 IP: *.kielce.vectranet.pl 20.07.10, 08:17
                  Agnostyk jest specem od lotnictwa, przesłużył w nim ponad 30 lat na ważnym stanowisku. Nie stawia definitywnej opinii, a jedynie prawdopodobieństwo. w przeciwieństwie do innych, którzy nawet nie stali obok samolotu, a zabierają glos i z góry wiedzą, że to był zamach. Mylą pojęcia, nie znają przepisów ale udają speców.
        • mmiastowy Re: Smoleńsk. Rozważania. 14.07.10, 16:34
          "Jak poinformowała stacja TVN24, udało się odczytać nowe fragmenty stenogramów z
          prezydenckiego samolotu, który rozbił się 10 kwietnia pod Smoleńskiem. Miałyby
          to być słowa: "Jak nie wyląduję(my), to mnie zabije(ją)".
          Są to słowa, które miał wypowiedzieć pierwszy pilot Tupolewa, mjr Arkadiusz
          Protasiuk, na kilkanaście sekund przed uderzeniem - ustaliła TVN24."
          wiadomosci.onet.pl/2197644,11,jak_nie_wyladujemy__to_mnie_zabijeja_nowe_informacje_w_sprawie_stenogramow_tu-154,item.html
          • jumanji_7 Re: Smoleńsk. Rozważania. 14.07.10, 17:41
            Gość portalu: Klon napisał(a):

            > Żadne argumenty nie przekonają zwolenników PiS, oni i tak wiedzą lepiej, że to
            > był spisek, a nie ryzyko podjęte przez pilota pod naciskiem.

            Trudno jest jednoznacznie przyznać, że w tym co mówisz jest choć odrobina
            realnej możliwości szczególnie w dobie odradzającego się neokomunizmu i splotu
            wydarzeń następującego po sobie, ale też myślenie nie boli, co najwyżej
            strzegącym marksistowskiej poprawności politycznej bardzo może się to nie
            podobać, ale zawsze jest wyjście, pod osłoną nocy można wszystko usunąć co nie
            nada i niezgodne z prykazem - prawda ? ;)
              • mmiastowy Re: Smoleńsk. Rozważania. 14.07.10, 19:53
                W tej kabinie więcej było decydentów niż pilotów. Nie chcę się wikłać w
                bezprzedmiotowe dyskusje, czy był to wynik niedbalstwa służb, totalnej beztroski
                prezydenta Kaczyńskiego, niedoskonałości pilotów, strachu pilotów przed
                niewypełnieniem zadania, zamachu, dmuchania mgłami przez Rosjan, niedostosowania
                lotniska do przyjmowania samolotów cywilnych (chociaż wojskowych), niewłaściwego
                wyposażenia lotniska itd. Prawdę mówiąc, nie wierzę, by wyjaśnienie wszystkich
                tajemnic tego lotu zaspokoiło oczekiwania zwolenników PiSu. Oni nie uwierzą,
                nawet gdy usłyszą krzyk pilota ("bo to zmontowane będzie"). Dla mnie natomiast -
                najważniejsze jest, że praca Parlamentu jest ciągle sparaliżowana. Zamiast
                posłów - zdjęcia posłów. Zamiast rzeczywistej pracy - trwa abstrakcyjna dyskusja
                o krzyżu, który stoi w miejscu nieodpowienim. Nikt tam nie zginął, nikt tam nie
                jest pochowany. Gdyby każdy myślał tak, jak członkowie PiSu, wszędzie byłyby
                cmentarze i płonęłyby znicze. To jest jakaś nekrofilia polityczna, której mam DOSYĆ!
                • agnostyk11 Re: Smoleńsk. Rozważania. 14.07.10, 22:50
                  Proszę jeszcze sobie uzmysłowić, że stwierdzenie "krzyż ustawili harcerze"
                  też jest zwykłą manipulacja PiS. Harcerze w Polsce mają swoją organizację
                  ( o niebanalnej tradycji), która nazywa się Związek Harcerstwa Polskiego.
                  Krzyż stawiali ministranci zrzeszeni w organizacji Związek Harcerstwa
                  Rzeczpospolitej. To oni zwykle są "używani" do służenia we wszystkich
                  bogoojczyźnianych fetach. Mundury mają podobne. Można się pomylić. Na
                  poczatku lat 90-tych była niezła awantura gdyż katooszołomy dążyli do
                  likwidacji ZHP
                  . Nakłady z budżetu na ZHP i ZHR ( na jednego członka)
                  miały się jak 1 do 10. Albo i jeszcze gorzej.
                  Jakoś im nie wyszło, zupełnie nie wyszło. ZHR jest organizacją
                  marginalną.
                  A co do Smoleńska to czekam z niecierpliwością na dalsze rewelacje PiS-
                  owców. Są takie rozweselające.
                  Ja jednak wiem jedno. Gdyby pan prezydent Lech Kaczyński żył to napewno
                  nie dopuściłby to takiej strasznej katastrofy. To musiał być Tusk i Putin.
                  I proszę się jeszcze zastanowić kto odniósł z tego korzyść? Chyba tylko
                  Bronisław Komorowski? No.
                • 50v Re: Smoleńsk. Rozważania. 15.07.10, 01:17
                  mmiastowy napisała:

                  > Masz jakiegoś errora:D. Tak mi się wyświetliło:). Nie jest to żaden element gry
                  > .
                  > Politycznej też:P.

                  Tak, co do tej żłoby to racja, ile można ?
                  • Gość: Klon Re: Smoleńsk. Rozważania. IP: *.kielce.vectranet.pl 15.07.10, 07:36
                    Pisowcy trzymają całonocną wartę przy krzyżu stojącym przed pałacem prezydenckim, jako "obrońcy krzyża" I tu wkrada się pewna nieścisłość co do interpretacji. Oni nie są obrońcami krzyża, bo nikt go nie chce likwidować, a jedynie przenieść w godne miejsce. Oni są obrońcami miejsca, bo w kościele nie da się rozwijać antyrządowych transparentów, nie będzie kamer i publicznych okazji do manifestacji. A przecież tu nie chodzi o modlitwę lecz o manifestację politycznych poglądów
                    • sauber1 Re: Smoleńsk. Rozważania. 15.07.10, 18:33
                      Gość portalu: Klon napisał(a):

                      > Pisowcy trzymają całonocną wartę

                      O tak, oni już dość naszmącili w naszej wolnej i suwerennej Ojczyźnie, i dość
                      mamy już nienawiści jako głównej broni
                      politycznej!!!
                              • agnostyk11 Re: Smoleńsk. Rozważania. 15.07.10, 21:30
                                Wysłuchałem wywiadu pani Olejnik z polską "Barbie". Tyle głupoty
                                nagromadzonej w jednej pani profesor nigdy w życiu nie widziałem.
                                Najciekawsze jest to, iż twierdzi ona, że były kandydat na prezydenta ma
                                prawo bredzić głupoty bo jest wrażliwym człowiekiem. Kuriozalne - kogo
                                mielibyśmy prezydentem?
                                I jeszcze "profesorskie" rozważania. Coś w rodzaju -" ...jeżeli udowodni
                                się, że lotnisko było źle wyposażone...".
                                Prymityw do kwadratu. To polska załoga, polskie służby ruchu lotniczego,
                                to sam pilot, który był na tym lotnisku dwa dni wcześniej, o tym nie
                                wiedziały???
                                Ciągle szermuje się tego typu stwierdzeniami, że winę ponoszą wszyscy
                                tylko nie my.
                                Nikt, ani Lech Kaczyński, ani generałowie, ani pilot nie mieli prawa
                                podejmować decyzji o lądowaniu w tak trudnych warunkach meteo!!!

                                Jeżeli ktoś taką decyzję podjął ( a przecież podjął) to on i tylko on
                                ponosi całowitą i niezaprzeczalną winę.
                                Ustalenia przebiegu lotu, przyczyny katastrofy mają wartość jedynie
                                poznawczą!!! Nawet nie wnosi ona (katastrofa) nic nowego do istniejących
                                już dotąd zasad bezpieczeństwa lotów gdyż wszystkie, adekwatne do
                                zaistniałej sytuacji, już zostały dawno uwzględnione w "Regulaninie
                                wykonywania lotów w lotnictwie wojskowym".
                                Sytuacja jest podobna do hipotetycznej - żona kierowcy powiedziała mu "...
                                jeżeli nie zawieziesz mnie na czas do fryzjera to stracę kolejkę..." No i
                                pan kierowca nie zwraca uwagi na znaki drogowe ograniczenia prędkości do
                                20 km/h; nierównej nawierzchni; ostrego zakrętu i wszelkich innych
                                ograniczeń a gna z prędkością 120 km/h. Wali w drzewo a wszyscy nagle
                                zaczynają szukać tego, który nie załatał dziury, nie wyprostował zakrętu i
                                posadził przy drodze drzewo.
                                  • agnostyk11 Re: Smoleńsk. Rozważania. 15.07.10, 23:20
                                    Z tymi "sorkami" to sie wypchaj. Nie można komuś dać w gebę i powiedzieć -
                                    "sorki". To jest głupie.
                                    Co do mojej jazdy z Przemyśla do Szczecina to ja zwolniłbym
                                    zdecydowanie ( tym bardziej, że byłem na tym zakręcie dwa dni temu) a po
                                    minięciu znaku odwołującego pojechałbym z dozwoloną predkością. A ty co -
                                    przy twojej jeździe zdrapali cię z drzewa? Poza tym to twoja żona daleko
                                    do fryziera jeździ.
                                    • andreas077 Re: Smoleńsk. Rozważania. 16.07.10, 00:35
                                      Jednak trzeba przyznać, że bardzo niejasne są nadal przyczyny i okoliczności
                                      katastrofy i podjęte od samego początku wspólne próby mataczenia, w dobie
                                      rozwiniętej komunikacji nie przyniosły oczekiwanych a wręcz odwrotne skutki, ale
                                      czego też można się spodziewać, choć od strony technicznej swego rodzaju
                                      majstersztyk, być może czas pokaże ... najprawdziwszą prawdę ?
                                      • Gość: wera Re: Smoleńsk. Rozważania. IP: *.chello.pl 16.07.10, 08:13
                                        "Ujawniony w mediach fragment wypowiedzi pilota rządowego Tu-154, który rozbił
                                        się pod Smoleńskiem, nie jest jedynym zdaniem, które nie pojawiło się w
                                        opublikowanym stenogramie - pisze "Polska The Times" i pyta, czy zapis nagrań z
                                        czarnych skrzynek został ocenzurowany.
                                        Ujawniony zapis z czarnych skrzynek
                                        Słowa "Jak nie wyląduję(my), to mnie zabije(ją)", wypowiedziane prawdopodobnie
                                        przez majora Arkadiusza Protasiuka, wstrząsnęły opinią publiczną. Jak udało się
                                        ustalić "Polsce", na nagraniach czarnych skrzynek tego typu wypowiadanych zdań
                                        jest jednak więcej.
                                        Przynajmniej jedno z nich nie zostało zawarte w upublicznionym stenogramie.
                                        Miało ono brzmieć: "To patrzcie jak lądują debeściaki". Prawdopodobnie
                                        stwierdzenie to padło tuż po tym, jak załoga samolotu Jak-40 poinformowała
                                        Tu-154 o pogarszających się warunkach atmosferycznych i nieudanej próbie
                                        lądowania w Smoleńsku wojskowego Iła."
                                        wiadomosci.wp.pl/kat,83914,title,Pilot-Tu-154-mial-mowic-Patrzcie-jak-laduja-debesciaki,wid,12481057,wiadomosc_prasa.html
                                      • agnostyk11 Re: Smoleńsk. Rozważania. 16.07.10, 08:16
                                        Podaj przykład "mataczenia". Zdaje się, że uległeś "pomroczności jasnej".
                                        Przyczyny i okoliczności będą niejasna tak długo jak długo będzie
                                        pracowała komisja. Prace niektórych, podobnych, komisji trwają latami a ty
                                        po trzech miesiącach się awanturujesz?
                                        Podstawowa przyczyna katastrofy jest już dawno jasna:jaskrawe
                                        pogwałcenie zasad bezpieczeństwa ze strony pilota
                                        . A co było dalej to
                                        już tylko kosmetyka i szukanie, szukanie, "szukanie winnych, karanie
                                        niewinnych i nagradzanie swoich". Jak zawsze w naszym kraju.
                                        • Gość: Klon Re: Smoleńsk. Rozważania. IP: *.kielce.vectranet.pl 16.07.10, 12:34
                                          No i mamy nowy etap wojny polsko-polskiej narażający nas na pośmiewisko Europy. Kacz. definitywnie opowiedział się by krzyż nadal stał przed pałacem. Nie jest to zdanie polityka lecz polecenie dla całego PiSu, bo tam już stoją jego obrońcy. I dylemat, jeśli rząd krzyż zostawi oznaczać to będzie, że w kraju nadal rządzi Kacz. Gdy zostanie usunięty, PiS oglosi, że rząd walczy z religią, bo przecież moherowa część elektoraru pisowskiego podniesie ogromny wrzask. I gdzie jest ta łagodna twarz Kacz. mówiąca o końcu wojny? Czy wprowadza się nowy zwyczaj stawiania symboli religijnych w miejscu pracy zmarłego?