Czyj Wincenty, Kielc czy Kielczy?

16.03.04, 21:37
no i tak się kończą promocyjne zaniedbania... :(
strasznie jestem rozczarowany, bo sam już blisko rok temu proponowałem
zorganizowanie w Kielcach uroczystego nagłośnionego koncertu dzieł Wincentego
połączonego z konferencją naukową "Czy Wincenty z Kielc był z Kielc".
Dotarłem z tym pomysłem i do prezydenta i do odpowiedzialnego za kulturę
członka Zarządu Województwa Jacka Kowalczyka...

A tak "konkurenci" z Kielczy sprzątnęli nam wielką promocyjną okazję sprzed
nosa :(
    • Gość: potomek :p BYŁ Z KIELC !!! to wiadomo !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.04, 22:39
    • Gość: ck_tom Re: Czyj Wincenty, Kielc czy Kielczy? IP: *.mclink.it 16.03.04, 23:05
      Nic nowego, ilekroć są jakieś dobre inicjatywy na promocje regionu - są szybko
      gaszone, dlaczego. Brak elastyki w zarządzaniu, a także jak mogą pochodzić
      jakieś dobre pomysły od osób niezrzeszonych w instytucji promocji itd, zawsze
      to trzebaby było jakąś kaskę odpalić. Ale po to są pieniądze samorządowe aby je
      wydawać na dobrą promocję....
      No szkoda się denerwować r_z zapomnij o tym, że cokolwiek uda się zrobić jeśli
      dalej będzie się patrzyło na swoja kieszeń. Jesteś jednym z nielicznym, którym
      zależy na szerokiej promocji i kulturze regionu ale masz konkretny mankament
      nie masz wójka na stołku i nie oczekuj, że następna Twoja propozycja będzie
      pozytywnie nie tyle rozpatrzona, co nawet z szacunkiem wysłuchana.
      Ale dzieki Ci za to, że coś robisz, a nie tylko marudzisz (czytalem troche
      twych wypowidzi na forum...)
      Salut - Niezwyciężony - Niewidzialna ARMIA.
      • Gość: behemot rury IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 16.03.04, 23:28
        > Jesteś jednym z nielicznym, którym
        > zależy na szerokiej promocji i kulturze regionu ale masz konkretny mankament

        brakuje Ci dobrych pomysłów, potrafisz tylko przynudzać
        jesteś też niebezpieczny dla otoczenia, a projekt koncertu z Wincentym jest
        tego najlepszym dowodem

        Ja osobiście uważam, że najlepsza promocja dla regionu - cokolwiek by to miało
        znaczyć - to są panie tańczące na rurze. Panie niekoniecznie muszą być z
        naszego regionu, mogą być z regionów wschodnich, byle nie miały za dużo
        odzieży. Buty wystarczą. Do tego piwo Belgia, kiełbaski Hochela i obraz jelenia.

        ...a wszystkich smutasów, którzy myślą inaczej, zamknąłbym na dobę z muzyką
        Wincentego.
        • Gość: Adam Re: rury IP: 195.136.247.* 17.03.04, 19:20
          Nie mów mi o Hochelu - muszę za nich paszporty spisywać bo nie zrobili tego u
          siebie... Nie kupię już od niego nic!
    • Gość: behemot no i dobrze IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 16.03.04, 23:15
      Uff ...nie wiesz czym jest piekło, dopóki nie wysłuchasz dwa razy pod
      rząd 'dzieł' tego Wincentego. Można się najwyżej rozchorować od tej muzyki.

      Jako burak ze słomą w butach oraz jako normalny człowiek, proponuję poddawać
      wszystkie takie chore pomysły testowi prawdy. Jeśli prywatny przedsiębiorca da
      pieniądze na taki koncert, to znaczy, że pomysł jest dobry, a jeśli nie, to
      zły.
      Nie ma co łazić po urzędach i naciągać podatników na kocią muzykę. Raczej można
      dać pieniądze filharmonii, żeby nie grali Wincentego. Będziemy zdrowsi.
      • Gość: meloman Re: no i dobrze IP: 212.160.192.* 25.03.04, 17:26
        Dziełem Wincentego z Kielc (pewnie z Kielc jednak, bo był kapelanem biskupa
        krakowskiego) jest jeden z najczęściej grywanych w Polsce utworów: "Gaude Mater
        Polonia". To całkiem niezły kawałek, proszę behemota. Niektórzy przypisują mu
        nawet autorstwo "Bogarodzicy". Też fajny numer.

        A więc - moim zdaniem - nie ma się co wstydzić tego, co jeszcze przed
        Niziurskim i Liroyem w Kielcach muzykę tworzył.

        meloman
    • Gość: ck_tom Re: Czyj Wincenty, Kielc czy Kielczy? IP: *.mclink.it 17.03.04, 11:59
      Aby nie wchodzić w zbyt wielką polemikę słowną... behemon - blizszy do ciebie
      nick beton.... jak Ci wystarczą takowe panie tańczące bez odzienia - to moży ty
      dołącz do nich - jedź na wschód, zawsze na miejscu taniej, piwko jakie dadzą,
      kiełbache też i no przy okazji jelenia z Ciebie zrobią - zatem du zo zdrowia
      życze...
    • Gość: der Ritter Więcej przemawia za Kielcami IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 18.03.04, 10:23
      Wszystkich zainteresowanych argumentacją odsyłam do moich opinii pod dwoma
      pozostałymi tekstami dotyczącymi zagadnienia. Pozdrowienia dla mieszkańców
      Kielczy (za którą nie przemawia prawie nic).
    • r_z Re: Czyj Wincenty, Kielc czy Kielczy? 25.03.04, 11:43
      Wypowiedź profesora z UJ dla opolskiego dodatku GW:

      "Wacław Walecki, historyk literatury staropolskiej i oświeceniowej, członek
      Komisji Historycznoliterackiej PAN, profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego:

      - Nauka nie rozstrzygnęła do tej pory pochodzenia Wincentego. Może pochodził z
      Kielc, może z Kielczy. A póki co proponuję, aby Kielce nie pozbywały się tak
      łatwo praw do pochodzenia tej szacownej postaci. To nie pierwsze tego typu
      aspiracje Opola. Wcześniej miał tam powstać Uniwersytet Piastowski, ale po
      interwencji władz UJ zrezygnowano z tej nazwy, bo oznaczałoby to, że Opole ma
      najstarszą uczelnię w Polsce."
Pełna wersja