bigzuzel
23.10.10, 01:06
Proponuję powołać do życia publicznego nową partię. Nazwa jak wyżej.
Werbować członków do niej można będzie na weselach (najlepiej nad ranem).
Można i na imieninach. Można na urlopie. Przy grillu. Można nawet i w urzędach.
Może w jakimś starostwie? A nawet i urzędach warszawskich?.
Proponuję, aby w skład partii Popić Sobie Lubię weszli, nawet gdyby nie chcieli się zgodzić, co niektórzy amatorzy syropów uspakajających. Niektórzy urzędnicy ze starostw. A nawet i jakiś poseł mógłby trafić w szeregi tej elitarnej partii. A co?
Tylko jedno małe zastrzeżenie muszę tutaj wprowadzić.
Każdy członek tej partii musi lubić zielony kolor.
Oczywiście chodzi mi o kolor spożywanych napitków. np. likier miętowy czy niektóre odmiany Tequili.
Może być to również i czysta, ale koniecznie z absyntem. W końcu koloru należy się trzymać.
Tylko że w przypadku drinków z absyntem, wynalazek ten, jak tradycja nakazuje, należy obowiązkowo spożywać łyżeczką. I to ażurową. Inaczej nie wolno, bo się nie będzie liczyć.
Proszę o zgłaszanie propozycji kto mógłby robić „za szefa” w tej nowej partii o pięknej nazwie Popić Sobie Lubię.
Składajcie również propozycję na członków naczelnego komitetu wykonawczego.
P.S. Ja mogę być (na ochotnika) skarbnikiem.
Gwarantuję, że z każdej szklanki, sorry, z każdej składki się rozliczę.
Już mi się marzą te długie narady. Te nie kończące się zebrania.
Aż piszczeć się chce
I jeszcze jedno. Wskażcie gdzie ma być siedziba tej partii.