Wzrasta zagrożenie agresją w kieleckich gimnazjach

IP: *.proxy.lucent.com 06.04.04, 09:51
Skoro nauczyciele od najmlodszych klas podstawowki toleruja co raz
bezczelniejsze wybryki dzieci to dzieci pozwalaja sobie na co raz wiecej.
Proste. Potem do chodzi do takich sytuacji jak w torunskiej budowlance. Czego
Jas sie nie nauczy...
A nauczyciele zbieraja tylko kwity do teczek, zeby zarobic na mianowanego, czy
na co tam jeszcze... Caly ten system promuje miernote i bandytyzm w szkolach.
    • Gość: dada A co robią rodzice? Pracują mają w dupie dzieci IP: 80.51.251.* 06.04.04, 14:36
    • Gość: Mala Re: Wzrasta zagrożenie agresją w kieleckich gimna IP: *.wl.kielce.octava.net.pl 12.04.04, 12:35
      Jestem nauczycielem i to takim, który umie rozmawiać z młodzieżą. Przyznam, że
      w tej pracy najtrudniej jest dogadać się z rodzicem. Jeśli ich dziecko coś
      nabroiło, to i tak będą twierdzić, że to wina szkoły, nauczycieli, kościoła,
      mediów i jeszcze kogoś. Oczywiście pod warunkiem ,że w ogóle dają sobie
      przetłumaczyć zły czyn ich dziecka.
      • Gość: uczennica Re: Wzrasta zagrożenie agresją w kieleckich gimna IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 12.04.04, 14:16
        a gdzie jest matka od siedmiu bolesci ze nie wie gdzie jest jej nanduch i co
        robi bo ja wtym wieku to dostalam lanie ze mnie nie ma w domu o godz. 21 a w
        szkole to sie dostalo lapy linijka od nauczyciela ateraz to tylko ku........ i
        nic wiecej
      • Gość: Filip Re: Wzrasta zagrożenie agresją w kieleckich gimna IP: 69.156.224.* 12.04.04, 16:16
        Chyle czolo przed nauczycielem, wychowawca ktory swiadomie bierze na siebie
        ciezar odpowiedzialnosci wychowania naszej mlodziezy. Wiem jak trudno jest
        pogodzic zycie prywatne z praca pedagogiczna w epoce postPRL'u wladzy
        partyjnych SLD'owskich zbirow ich prywaty, pseldo narodowej postawy mniejszosci
        narodowej sprawujacej wladze. Majacej do dyspozycji spoleczne masmedia kreujace
        obstrukcyjne, spolecznie szkodliwe wzorce zbiorowych postaw i zachowan
        mlodziezy i doroslych.
        To od szkoly wychowania doroslych, rodzicow tej mlodziezy nalezalo by zaczac
        jakas sensowna spoleczna edukacje.
        W pogoni za minimum jakiejs ludzkiej egzystencji, lataniu zyciowych
        podstawowych potrzeb, zapominaja ze sa ludzmi. Ze sila czlowieka rozumnego tkwi
        w jego zdolnosciach stwarzania swiata konkretnych wartosci, tego w ktorym zyja
        okreslonego geograficznie, kulturowo i narodowosciowo.
        Pokolenie doroslych, to pokolenie obciazone spuscizna solidarnosci narodowej i
        spolecznej. Kladzie sie ona dlugim i ponurym cieniem na pokolenia w jej cieniu
        juz wyrosle.
        Ta "dojzalosc" trwala krutko i wybujaly z niej dzikie chwasty niekoszone
        odradzajace sie kazdej kolejnej wiosny, plonem nikczemnym spolecznie
        bezuzytecznym.
        Owe chwasty przygluszyly wszystko co moglo z tego ruchu wyrosnac spolecznie
        wartosciowego.
        Kolejni bohaterowie, prezydenci, premierzy, cwaniacy i mafiozi na swieczniku,
        byli i nadal beda w stanie skutecznie nadawac ksztalt spolecznego zycia,
        zatruwac jego organizm klamstwem przyjecia koniecznej na dzis postawy
        pluralistycznej z calkowitym pominieciem odpowiedzialnosci zbiorowej. Iednosci
        narodowej , odpowiedzialnosci zbiorowej prowadzacej do wspolnych wytyczanych
        sobie spolecznych celow.

        " Nauczyciele często chcą udowodnić swoją władzę nad dzieckiem - twierdzi
        Kossak. - Często krytykują, mówią: jesteś do niczego. Uczniowie czują się wtedy
        sfrustrowani, odreagowują i stają się ofiarami przemocy."

        Nauczyciel ktory takimi sposobami motywuje mlodziez do pracy, nie powinien byc
        nauczycielem.
        W podstawowce lano mnie w morde by mnie wygasic. Gdy szedlem do liceum bylem
        juz uodporniony na hamstwo i obskuranctwo nauczycieli. Ci z nich, ktorzy byli
        wspaniali, uczciwi, wspominam z lezka w oku. Swiecili mi swym przykladnym
        zachowaniem.
        Do konca zycia bede pamietal w szczegulach kazdy fragment z nimi rozmowy, rady,
        podejmowanuch zyczliwych i wyrozumialych wzajemnych ku sobie kompromisow. Bede
        pamietal nawet ich miny, ich styl sylwetke wlacznie z ubiorem.
        Zadko, ale zdazaly sie tez gozkie chwile.
        Kiedys uslyszalem od mojej nauczycielki WF'u. Siedziala z otwartym dziennikiem
        na lawce, w sali gimnastycznej. Mialem opuszczonych kilka godzin z WF'u.
        Grozilo mi niezaliczenie tego przedmiotu u czwartej klasie liceum. Nie
        cierpialem bezsensownego ladowania w pile. Wolalem w tym czasie czytac moje
        ulubione lektury.
        Podszedlem do niej chcac sie wytlumaczyc, lgajac ze bylem chory i to bylo
        powodem mojej nieobecnosci na jej lekcjach. A ona na mnie z tak zastraszajaco
        paskudnym ryjem; " ty gnojku co ty sobie wyobrazasz ? Nie dam ci zaliczenia,
        zapomnij. Co za beszczelnosc i ty przychodzisz dzis do mnie po pozytywna ocene."
        itd.

        www.kielce.pl/guestbook/index.php
    • Gość: ARTURO KIELCE GÓWNO PRAWDA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.04, 21:15
      i co z tego ze jest przestępczość to dowieczne prawo ten kto jest slabszy jest
      na dole a ten kto silniejszy jest na górze. Morzna byc slabszym fizycznie ale
      za to można byc silniejszym psychicznie a ktro jest silny psychicznie da sobie
      rade i nigy nie poskarżył by sie ze jest wywierana na nim jakiaś agresja. Taka
      jest prawda, a zresztą czego sie tu spodziewać jak z Kielc jest ten dupek
      liroj!!!
      • wojciech.domagala A co na to ludzie z wyższym wykształceniem ??? 20.06.04, 10:58
        "...zastanawiali się dyrektorzy, przedstawiciele samorządu, psycholodzy,
        policjanci, duchowni i parlamentarzyści...."

        A jakie mają wykształcenie powyżsi ludzie ? parlamentarzyści to niektórzy w tym
        roku matury mieli :D

        "...Skoro nauczyciele od najmlodszych klas podstawowki toleruja co raz
        bezczelniejsze wybryki dzieci to dzieci pozwalaja sobie na co raz wiecej...."

        Zgadzam się z tym w 100% !

        Dodam tylko jedno:

        Przykład idzie od samej góry... od tego kolesia co uniewinnia groźnych bandytów
        spokrewnionych z LSD.
Pełna wersja