Bibiloteka bije rekordy. Czytamy na potęgę

12.12.10, 23:26
ale i ksiazek kupili? wypozyczaja bo za darmo, w bibliotekach multimedialnych tez tlum po filmy dvd i audiobooki.
niech kupuja ksiazki, wydaje mi sie ze do biblioteki chadzaja ci sami, prostaki i chamy do biblioteki nie zajdą.
    • Gość: aga Re: Bibiloteka bije rekordy. Czytamy na potęgę IP: *.dynamic.chello.pl 13.12.10, 09:05
      Chodzenie do takiej biblioteki to sama przyjemność. Świetne miejsce, dobrze zaopatrzona - nie tylko w "popularne" nowości ale też książki naukowe, no i oczywiście miła i kompetentna obsługa. W porównaniu z tym co było na ul. IX Wieków Kielc - coś wspaniałego! Tak trzymać!
      • Gość: Edyta Re: Bibiloteka bije rekordy. Czytamy na potęgę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.10, 14:43
        fantastycznie, juz od dluzszego czasu wybieram sie do biblioteki ale teraz na pewno pojde...
        bardzo sie ciesze, ze mamy w Kielcach takie miejsce
    • fabon Czytamy na potęgę bo za darmo 13.12.10, 10:14
      albo raczej za podatki tych co np nigdy w zyciu ksiazki nie meli, nie chca czytac. Miasto wwalilo w te inwestycje mase pieniedzy to ludzie przychodza. Jakby wydalo 10 mld wiecej to wiecej przychodziloby. Tylko gdzie tu logika.

      Jednym slowem nasze wspolczesne socjalistyczne spoleczenstwo uznalo ze ksiazki dobrze jest czytac i wszyscy jesli nie musza to chociaz powinni czytac. Poniewaz nie da sie zmusic ludzi do czytania, to ci co nie czytaja bo byc moze nie maja czasu pracujac na te podatki - musza placic pod grozba wiezienia na ksiazki, ktore sobie kazdego dnia za darmo kazdy moze pozyczyc. Mamy teraz taki oto efekt - wladza decyduje o tym jakie ksiazki warto drukowac i na ktore wydawnictwa zwiekszyc popyt. Decyzje ludzi mniej licza sie i nie moga zdecydowac swoim glosem w postaci zlotowek co warto wydawac. Te decyzje zostaly sila przejete przez panstwo i teraz np masa ludzi zamiast na ksiazki woli wydac na inne dobra w hierarchi byc moze na wino bo ksiazki i tak ma za darmo.

      Normalnbe panstwo to takie gdzie obywatele decyduja co sie oplaca produkowac , a nie takie gdzie centralne planowanie czyni to za nich.
      • Gość: nowy Re: Czytamy na potęgę bo za darmo IP: *.ujk.edu.pl 13.12.10, 10:45
        dobrze się czujesz..?
        • fabon Re: Czytamy na potęgę bo za darmo 13.12.10, 10:49
          Dziekuje, dobrze. Jestem otwarty na kontrargumenty.

      • Gość: Biedny Czytelnik Re: Czytamy na potęgę bo za darmo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.11, 11:59
        Fabon ty nie potzrebujesz kontrargumentów tylko zmiany toku myslenia. Zastanów się skąd pieniądze na książki ma wziąć biedny student lub nastolatek z ubogiej rodziny. Biblioteka to jedyne miejsce gdzie może za darmo wypożyczyc książkę, film, muzykę czy też skorzystać z Internetu. To sie nazywa wyrównywaniem szans. Wszyscy powinni mieć możliwość obcowania z kulturą, chciałbyś tą możliwość ludziom zabrać ?
        • Gość: fabon Re: Czytamy na potęgę bo za darmo IP: 170.252.72.* 24.02.11, 16:34
          jesli biedny student chce poczytac to moglby isc do prywatnej biblioteki. I prosze nie tlumaczyc ze prywatna bylaby droga. Kto tlumaczy ze publiczna bibliotek ajest darmowa ten glab. Obecnie rodzice tego studenta placa za biblioteke publiczna w podatkach (np kupujac benzyne; sama tylko benzyna bez tych podatkow kosztowalaby ok 1.2zl - bo akcyza, VAT, podatki od zyskow stacji i inne posrednie podatki). Rodzice biednego studenta placa za biblioteke, z ktorej za darmo korzystaja rowniez studenci bogatych rodzicow. Ponadto!!! - chyba nie musze tlumaczyc ze publiczna placowka ma ZAWSZE conajmniej 30% wieksze koszty fukcjonowania od prywatnej (Jesli Biedny Czytelniku tego nie dostrzegasz to chetnie odpowiem na pytania).

          Ponadto zyjemy obecnie w takim dobrobycie, ze z tego co czesto dostrzegam, a sam rowniez jestem przykladem, do takiej biblioteki student pojdzie cos poczytac, a za zaoszczedzone pieniadze kupi zgrzewke na wieczor. Trudnosci UCZA MYSLENIA, ZAPOMOGA UCZY LENISTWA i niedostrzegania okazji!!!

          No i na koniec - pluje na cos takiego jak wyrownywanie szans. Kazdy ma szanse jesli jest tylko ambitny albo jest pracowity - wystarczy ze panstwo sie do tego nie bedzie miszalo. Bardzo prosze sie zastanowic na tymi spostrzezeniami bo przez takich jak Sz. Pan socjalizm rozkwita ciagle tak samo tak ciagle sie ludzie dziwia ze jest masa problemow ktorych politycy nie potrafia rozwiazac. Z panskim tokiem myslenia nic w Polsce sie nie zmieni sie i prosze tego nie traktowac jako zarzutu, prosze byc otwartym.
      • plantin Jaka władza decyduje o wydawaniu książek ?! 13.01.11, 12:58
        Bredzisz, bo nie znasz rynku książki. Odgórnie - państwo już dawno nie wtrąca się do polityki wydawniczej, większość dużych wydawnictw została sprywatyzowana i wydaje to co chce - w większości kolorowe gnioty lub wznowienia. Książki naukowe, które powinny być dotowane - praktycznie prawie ich nie ma - wiadomo - nasze państwo nie ma pieniędzy na naukę, oświatę, kulturę - dlatego mamy ogłupione coraz bardziej społeczeństwo, dlatego też duża część wypisuje głupoty w necie zamiast posiedzieć trochę i poczytać - nawet w bibliotece.
        • Gość: fabon Re: Jaka władza decyduje o wydawaniu książek ?! IP: 170.252.72.* 24.02.11, 16:53
          Nie musze byc ekspertem od rynku ksiazki aby takie oczywiste spostrzezenia pisac. Czyli panstwo sie nie wtraca? Nie zgadzam sie z kazdym zdaniem.

          Nikt nie broni prywatnym wydawcom wydawac tego co chca. Co w tym zlego ze wydaja gnioty skoro ludzie je kupuja? Ludzie sami maja decydowac co lubia, a nie jakas instytucja sie Panu wydaje mialaby decydowac za ludzi. Ponadto panstwo, mimo tego co Pan sadzi, wtraca sie do wydawanych ksiazek, zwlascza naukowych, juz chociazby zaczynajac od tego ze programy we wszystkich (takze prywatnych) szkolach uklada pan z min. edukacji, ze nakladane podatki na ksiazki itd.

          Oglupione spoleczenstwo? Czyli Pana zdaniem panstwo powinno wepchac wszystkim do domow darmowe ksiazki (tzn z Pana podatkow i Panu podobnych typow pod grazba wiezeinia jak to sie dzieje, bo ja tego nie popieram) i najlepiej jeszcze wyslac jakas kontrole aby sprawdzac czy ludzie je czytaja? Otoz ja nie jestem akurat faszysta i uwazam ze jezeli ktos nie chce czytac ksiazek, ani tez doksztalcac sie to sam sobie jest winien i nie znaczy to ze wszyscy ludzie beda nagle ksztalcic sie na materialach zamieszczanych przez tego typa. Jesli ktos jest inteligentny i ciagnie go do wiedzy to nie znaczy ze zacznie nagle czytac jakies glupoty.

          Nie wiem czy tak jest ale z tego co Pan pisze okazuje sie iz jest Pan faszysta bo:
          1. Uwaza Pan ze urzednik musi dopilnowac aby ludzie sie ksztalcili
          2. Uwaza Pan iz bez takiego urzednika ludzie oglupieja, a wiec wynikaja z tego smutne wnioski. Jednym z nich jest to iz kompletnie Pan nie wierzy ani w ludzi ani w rodzine i ze trzeba kazdego prowadzic za reke.
    • Gość: Elżbieta Re: Bibiloteka bije rekordy. Czytamy na potęgę IP: 109.123.93.* 13.01.11, 16:02
      W Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej jest czysto, a czy czysto jest w Bazie Zbozowej ?
    • osse Bibiloteka bije rekordy. Czytamy na potęgę 25.02.11, 16:28
      Zastanawiam się, ile w tym czytelnictwie czytelnictwa, a ile rosnącej biedy.
      Bezrobotny co nie ma co ze soba zrobić przez cały dzień pójdzie se do biblioteki przejrzeć Ansonse, czy przypadkiem nie ma jakichś ogłoszeń o pracę. Nie ma... To idzie do domu, a jeszcze Przegląd Sportowy na półce... eee, nasi znowu dali d...y. Do domu.
      Dzieciak, któremu matka nie ma za co założyć internetu, wychodzi tam, bo w Mediatece odpali se gre i tak mu zleci do wieczora.
      Inny zajrzy sobie na "NK", posłucha hip-hopu, przejrzy bzdurne filmiki na youtubie, jeszcze inny popisze sobie przez gg, i tak im do wieczora czas minie.
      Stąd te tysiące czytelników.

      Wolałbym, żeby łakomych na darmowe książki było mniej, za to żeby studenci mieli za co kupować nowe. Pełne biblioteki to oznaka biedy, tak samo jak tłumy na gratisach w Tesco.
      • Gość: osse Re: Bibiloteka bije rekordy. Czytamy na potęgę IP: *.internetdsl.tpnet.pl.200.13.83.in-addr.arpa 25.02.11, 17:25
        Aha, są jeszcze dwa powody, dlaczego w Bibliotece Tłumy.
        Skasowali Czytelnie czasopism i biblioteki na Barwinku i na Żeromskiego, więc ciągną tu babcie po powieści kryminalne z całego centrum. (Nie wiem, czy skasowali też te z Czarnowa i inne, ale jak tak, to ciągnie tu lud, który wcześniej chodził nawet do 5 bibliotek).
        No i wszystkie kawiarenki internetowe w mieście zbankrutowały, więc chołota nie ma gdzie chodzić grać w wyścigi i przeglądać Naszą Klase, zachowując się przy tym jak ostatnie bydło oraz swołocz
        To są powody tłumów w bibliotekach. Poza tym, że w mieście ostatnio już kompletnie brak innej rozrywki jak tylko gapienie sie na pomniki i internet.
        • Gość: Nika Re: Bibiloteka bije rekordy. Czytamy na potęgę IP: *.kielce.hypnet.pl 27.02.11, 20:34
          pleciesz osse. Na Czarnowie jest pięknie odnowiona, bogata biblioteka. Na Jagiellońskim również. W Wojewódzkiej stanowisko komputerowe jest dostępne przez czas określony dla jednego użytkownika, więc nikt tam nie tkwi, tak jak to sugerujesz.
          Wśród książek cały czas nowości, obsługa szybka, sympatyczna i kompetentna, to przyciąga ludzi.
          Manipulujesz informacjami, ale po co?
Pełna wersja