Dodaj do ulubionych

Skandal w fabryce Gerdy. Związkowcy na bruk

24.12.10, 09:32
Jesteśmy z wami chłopaki, nie popuścimy tego.
To skandal fabryka działa w specjalnej strefie ekonomicznej, czyli cieszy się ulgami od państwa i przywilejami i tak się odwdzięcza społeczeństwu.
Żądamy aby prokuratura zajeła się tą sprawą, żądamy ścigania i ukarania sprawców złośliwego i uporczywego naruszania praw pracowniczych.
Ci którzy dopuścili się łamania prawa jak i zwykłej ludzkiej przyzwoitości gorzko pożałują swojej nikczemności.
Wszystkim poza zarządm fabryki życzę szczęśliwych świąt i pomyślnego nowego roku.
Obserwuj wątek
      • Gość: Leonidas Re: Skandal w fabryce Gerdy. Związkowcy na bruk IP: *.multi-play.net.pl 24.12.10, 09:43
        idioci, akurat tutaj byli młodzi związkowcy i chcieli bronić słusznych rzeczy. Jak Wam nie przeszkadza pracowanie w nadgodzinach za darmo i to notorycznie, przy średniej pensji, Wasza sprawa.
        Niech się później różni przedsiębiorcy i organizacje przedsiębiorców nie dziwią, że w Polsce mają dość "średni" wizerunek. Na Zachodzie się ludzi inaczej traktuje. U nas wmawia, że urlopy na żądanie są brane głównie jako kacowe, co jest oczywistą nieprawdą. U nas próbuje się wprowadzić konieczność wcześniejszego informowania, że się chce wziąć, no bo można zaplanować, kiedy dziecko się rozchoruje, sąsiad zaleje mieszkanie, etc!!
        A swoją drogą, to chore, że firma korzysta z ulg podatkowych, za które my płacimy, właściciel dzięki naszemu wsparciu rozkręca biznes, w zamian ma dawać miejsca pracy, a robi takie numery. Wg mnie powinien wylecieć ze strefy.
          • Gość: KULFON Re: Skandal w fabryce Gerdy. Związkowcy na bruk IP: *.dynamic.chello.pl 24.12.10, 14:09
            "Krótka piłka - każdy może założyć swoją firmę i sam decydować."
            Niestety to nie jest prawda wielu osobom brakuje kapitału i zdolności ale to nie znaczy że nie mają prawa godnie żyć i być traktowanym w pracy jak człowiek.

            " Nikt nie trzyma na siłę."
            To prawda ale realia tego kraju są takie że niema gdzie odejść lub jest tam taki sam lub gorszy gnój.Dysproporcja siły pracodawca-pracownik jest tak wielka że pracodawcy uważając że płacą to mogą zrobić z pracownikiem wszysko (zastraszanie,naginanie prawa pracy,wykorzystywanie do końca a potem następny,nierównomierny podział zysku itp).

            " Związki zawodowe to przeżytek "
            Może dla Ciebie pewnie jesteś pracodawcą gdyby nie było prawa i związkow to dopiero byś pokazał jaki "bisnesmen" operatywny jesteś i jak się prowadzi rachunek ekonomiczny tak żeby było dobrze oczywiście tylko dla Ciebie.

            "nie dziwię się, że prezes uciął temat w zalążku"
            Pan prezesik to typowy zarządzający w polsce który ma wykształcenie ale nie wie co to etyka,moralmość i zwykła współpraca z pracownikami.

            "Potem by nad tym nie zapanował"
            Potem musiał by się liczyć z innymi ludzmi a to jest sprzeczne z rachunkiem ekonomicznym firmy a sam do maszyny nie stanie bo to brudna robota.

            • misiu-1 Re: Skandal w fabryce Gerdy. Związkowcy na bruk 24.12.10, 15:38
              Gość portalu: KULFON napisał(a):

              > Niestety to nie jest prawda wielu osobom brakuje kapitału i zdolności ale to nie
              > znaczy że nie mają prawa godnie żyć i być traktowanym w pracy jak człowiek.

              A niech sobie żyją godnie, jeśli potrafią sobie na to godne życie zapracować. W przeciwnym przypadku nikt nie jest zobowiązany im tego godnego życia zapewnić. Traktowanie kogoś jak człowieka oznacza respektowanie ustaleń zawartej umowy. Do tego nie są potrzebne żadne związki zawodowe, tylko co najwyżej sądy.

              > To prawda ale realia tego kraju są takie że niema gdzie odejść lub jest tam tak
              > i sam lub gorszy gnój.

              To już zmartwienie pracownika. Pracodawca nie odpowiada za realia tego kraju.

              > Dysproporcja siły pracodawca-pracownik jest tak wielka że pracodawcy uważając że płacą
              > to mogą zrobić z pracownikiem wszysko (zastraszanie,naginanie prawa
              > pracy, wykorzystywanie do końca a potem następny,nierównomierny podział zysku itp).

              Obowiązkiem pracodawcy jest wypłacać regularnie umówione wynagrodzenie, a obowiązkiem pracownika - wykonywać pracę, do której się zobowiązał. Zysk przedsiębiorstwa nie należy do pracownika. Nie ma żadnej dysproporcji siły. Pracownik w dowolnej chwili może złożyć wypowiedzenie i uwolnić się od pracodawcy.

              > Może dla Ciebie pewnie jesteś pracodawcą gdyby nie było prawa i związkow to dop
              > iero byś pokazał jaki "bisnesmen" operatywny jesteś i jak się prowadzi rachunek
              > ekonomiczny tak żeby było dobrze oczywiście tylko dla Ciebie.

              Związki zawodowe to komunistyczny pasożyt, który jest całkowicie zbędny w gospodarce. Podstawą regulacji stosunków między pracownikiem a pracodawcą są dobrowolne umowy i sądy stojące na straży ich przestrzegania przez obie strony. Nic więcej nie trzeba. Ktoś, kto podpisuje umowę, zgadzając się na zawarte w niej warunki, a potem zaczyna szantażować pracodawcę "związkiem zawodowym", żeby ją zmienić na swoją korzyść, jest zwykłym oszustem kwalifikującym się do zwolnienia.

              > Pan prezesik to typowy zarządzający w polsce który ma wykształcenie ale nie wie
              > co to etyka,moralmość i zwykła współpraca z pracownikami.

              Etyka i moralność nakazuje wywiązywać się z zawartej umowy i nie wymuszać nic ponadto.
              • rydzyk_fizyk Re: Skandal w fabryce Gerdy. Związkowcy na bruk 24.12.10, 16:06
                Art. 18. § 1. Postanowienia umów o pracę oraz innych aktów, na których podstawie powstaje stosunek pracy, nie mogą być mniej korzystne dla pracownika niż przepisy prawa pracy.
                § 2. Postanowienia umów i aktów, o których mowa w § 1, mniej korzystne dla pracownika niż przepisy prawa pracy są nieważne; zamiast nich stosuje się odpowiednie przepisy prawa pracy.
                § 3. Postanowienia umów o pracę i innych aktów, na podstawie których powstaje stosunek pracy, naruszające zasadę równego traktowania w zatrudnieniu są nieważne. Zamiast takich postanowień stosuje się odpowiednie przepisy prawa pracy, a w razie braku takich przepisów - postanowienia te należy zastąpić odpowiednimi postanowieniami niemającymi charakteru dyskryminacyjnego.



                To pracodawca nie przestrzega umowy.
                --
                eksmisja.wordpress.com/2009/
            • Gość: artus Re: Skandal w fabryce Gerdy. Związkowcy na bruk IP: *.ip.netia.com.pl 25.12.10, 03:45
              > Niestety to nie jest prawda wielu osobom brakuje kapitału i zdolności ale to ni
              > e znaczy że nie mają prawa godnie żyć i być traktowanym w pracy jak człowiek.

              Kapitalu akurat w Polsce jest juz dosc - trzeba sie tylko zakrecic.
              Jezeli komus brakuje zdolnosci, zeby rozkrecic wlasna firme, to nie powinien sie pchac do ingerowania w zarzadzanie cudza z pozycji zwiazkow, bo to przyniesie tylko szkode.

              Zwiazki sa zaprzeczeniem demokracji i wolnosci gospodarczej i jako takie sa szkodliwe.
            • Gość: Monarchista Re: Skandal w fabryce Gerdy. Związkowcy na bruk IP: 213.17.138.* 26.12.10, 14:24
              Gość portalu: KULFON napisał(a):

              "...Potem by nad tym nie zapanował"
              > Potem musiał by się liczyć z innymi ludzmi a to jest sprzeczne z rachunkiem eko
              > nomicznym firmy a sam do maszyny nie stanie bo to brudna robota.

              Są różni prezesi. Niedawno miałem sprawę do prezesa pewnej firmy. W sekretariacie powiedziano mi, że jest "na zakładzie". Zacząłem go szukać, i gdzie znalazłem? na hali produkcyjnej, gdzie zapieprzał na maszynie jak zwykły "robol". Bo było bardzo pilne zamówienie do realizacji a klient niemal wyrywał pracownikom z rąk gotowe wyroby, tak mu sie spieszyło. Ale to raczej wyjątek.
          • Gość: peter Re: Skandal w fabryce Gerdy. Związkowcy na bruk IP: *.unknown.vectranet.pl 25.12.10, 19:33
            Niestety, coraz częściej dochodzi do łamania lub naginania prawa przez pracodawców nie tylko prywatnych. Generalnie związki zawodowe nie są mile widziane w firmach, bowiem patrzą na ręce pracodawcy, na zarządzanie zasobami ludzkimi, traktowanie pracowników, ich dyskryminację. Gdy nie ma związków lub są słabe to pracodawcy mają gdzieś przepisy i sprawiedliwość. A prawo pracy jest zmieniane na niekorzyść pracowników. PIP jest tylko proforma, bo często okazuje się, że na kontrolę do danej firmy np. państwowej przychodzą inspektorki znajome dyrektora lub też koleżanki z tej samej partii i kończy się na zajmowanie duperelami oraz na kawce. W tym konkretnie przypadku, to prawdopodobnie członkowie związku, którzy są chronieni przez prawo zostaną przez sąd przywróceni do pracy. Pozostali zaś członkowie wygrają sprawy w sądzie pracy, acz zostanie zasądzone wobec nich tylko odszkodowanie i nie zostaną przywróceni do pracy. Z tego co wiem tak niestety będzie, bo takie jest sprawiedliwe polskie prawo pracodawcy.
        • Gość: ja Re: Skandal w fabryce Gerdy. Związkowcy na bruk IP: 192.165.213.* 24.12.10, 10:53
          chyba nie masz dzieci - to wyglada tak - dziecko chore, dzwonisz rano do pracy ze cie nie bedzie, idziesz do lekarza z dzieciakiem, dostajesz zwolnienie - lekarz moze je wystawic nawet dzien wstecz. wysylasz zwolnienie do pracy listem poleconym albo przez kogos - finito, sprawa zalatwiona, nie wiem po co urlop na zadanie tutaj.

          masz rowniez problemy z mysleniem - to ze firma korzysta z ulg podatkowych nie znaczy ze ty cokolwiek placisz. jakby specjalnej strefy ekonomicznej nie bylo w tym miejscu, prawdopodobnie gerda 2 i gerda 3 nie powstalyby i te 150 osob nie mialoby pracy i do kasy panstwa nie wplywalyby podatki m.in. z pit-ow tych osob.
    • arcadio1313 Skandal w fabryce Gerdy. Związkowcy na bruk 24.12.10, 09:49
      Gratuluje zarzadowi Gerdy za profesjonalizm! Panowie z 'S' moja dobra rada: Gerda to jest firma PRYWATNA - ktos sie musial zdrowo narobic zeby rozwinac swoj biznes do tego stopnia, w firmach prywatnych sie pracuje i na podstawie wynikow swojej pracy odbiera wynagrodzenie. Panowie spotykac sie mozecie po godzinach na piwku w lokalnym barze nie w godzinach pracy NIEROBY!!!
    • kraszan77 Bardzo dobrze 24.12.10, 10:08
      Wziąć się do roboty, a nie związki zakładać!
      Jak tacy jesteście związkowcy, rzutcy i energiczni to pozakładajcie swoje biznesy i działajcie!
      Najprościej gdzieś się zatrudnić, założyć związki a później tylko wymagać.
      Etacik, urlopik, zwolnionko, podwyżeczka, trzysnateczka, gwarancja stałej pracy bla bla...
      Założycie własny biznes to wyrzucicie wszystkich jak tylko się dowiecie, że o związkach choćby pomyśleli...
      Typowe Polaczki - daj, daj daj... Komuna się skończyła w 1989 gdyby się ktoś nie zorientował...

    • wojtas71 Skandal w fabryce Gerdy. Związkowcy na bruk 24.12.10, 10:17
      pajace, zamiast uczciwie pracowac to sie zachcialo zwiazki zawodowe zakladac, na miejscu prezesow zrobilbym to samo, zwiazkowcy to przezytek komuny, nie ma komuny, nie ma miejsca na zwiazki zawodowe, zakała wspolczesnego swiata. Co oni sobie mysla ze maja prawo przejmowac kompetencje innych instytucji? Jest inspekcja pracy, urzedy skarbowe, wystarczy wykonac telefon i odpowiednia instytucja przyjedzie i skontroluje w mgnieniu oka czy prawo nie jest lamane. A tym zwiazkowcom chodzilo tylko o to zeby nie pracowac a dostawac pensje, bo takie chore jest prawo ze zostaje pensja a praca staje sie "zwiazkowa". precz! niech sie ciesza ze maja 3 pensje za darmo.
      • barli1 Re: Skandal w fabryce Gerdy. Związkowcy na bruk 24.12.10, 10:38
        Firma Gerda musi być w bardzo dobrej kondycji finansowej skoro stać ją aby wyplacać pensje przez trzy miesiące bez świadczenia pracy, stąd się bierze pewnie arogancja, poczucie siły.
        Czasem bywa, że związki zawodowe zaszkodzą, albo trafią się działacze związkowi karierowicze, ale czy zawsze związki zawodowe są złe ... ?
        Demokracje i wolność w Polsce zawdzięczamy historycznej Solidarności, więc myślę, że związkom należy się więcej szacunku.
        Pracownik najemny, jest taki pogardzany, to pracodawca niby daje mu pracę i świadczy taką łaskę, ale czasami ludzie organizują się w związki, solidarnie zaprzestają pracy i co w tedy się okazuje ... to, że oni są podstawą firmy, to ich praca daje zarobk i powodzenie firmy i swoją pozycje na rynku i bogactwo właściciele zawdzięczają właśnie tym szarym ludziom pracy i wtedy można zobaczyć jak ważni są dla firmy pracownicy, którzy w bardzo ciężkiej sytuacji na rynku pracy są bardzo wykorzystywani w Polsce.
        • Gość: Adam Re: Skandal w fabryce Gerdy. Związkowcy na bruk IP: 83.143.98.* 24.12.10, 10:55
          Firma Gerda musi być w bardzo dobrej kondycji finansowej skoro stać ją aby wypl acać pensje przez trzy miesiące bez świadczenia pracy, stąd się bierze pewnie arogancja, poczucie siły.

          Firma Gerda jest prywatną firmą, która może ze swoimi pieniędzmi robić co im się podoba. Mogą sobie zatrudniać i zwalniać kogo chcą. Nikt nie ma ani przymusu ani dożywotniej gwarancji żeby u nich pracować. Panowie myśleli, że sobie założą związek i się przejechali.


          Demokracje i wolność w Polsce zawdzięczamy historycznej Solidarności, więc myślę, że związkom należy się więcej szacunku.

          Solidarności należy się szacunek za to co robiła w latach 80-tych; obecnie wg. mnie jest polityczną przybudówką PiS-u i domaganie się jakiegokolwiek szacunku wywołuje u mnie pusty śmiech


          Pracownik najemny, jest taki pogardzany, to pracodawca niby daje mu pracę i świadczy taką łaskę, ale czasami ludzie organizują się w związki, solidarnie zaprzestają pracy i co w tedy się okazuje ... to, że oni są podstawą firmy, to ich praca daje zarobk i powodzenie firmy

          Skoro tak to dlaczego ci pracownicy najemni wespół ze związkowcami nie założą własnej firmy ? Przecież to musi być banalnie proste - rozkręcić biznes, zatrudnić powiedzmy 300 osób i płacić im co miesiąc 3 000 na rękę, a do tego jeszcze dodatki i premie i gwarancja zatrudnienia na 30 lat.

          • barli1 Re: Skandal w fabryce Gerdy. Związkowcy na bruk 24.12.10, 11:21
            Gość portalu: Adam napisał(a):

            > Firma Gerda jest prywatną firmą, która może ze swoimi pieniędzmi robić co im si
            > ę podoba. Mogą sobie zatrudniać i zwalniać kogo chcą. Nikt nie ma ani przymusu
            > ani dożywotniej gwarancji żeby u nich pracować. Panowie myśleli, że sobie założ
            > ą związek i się przejechali.

            TO JEST NIEPRAWDA, to, że ktoś jest prywatną firmą nie znaczy, że może naprzykład wylewać ścieki do rzeki, bo to są jego prywatne ścieki i może sobie z nimi robić co chce. Firmy działają w pewnych ramach prawnych i normach społecznych. Zwalnianie z pracy działaczy związkowych jest niezgodne z prawem, związki muszą mieć pewne przywileje prawne, bo inaczej byłyby wytępione przez właścicieli firm, którzy w sposób bardzo bezwzględny wykorzystują trudną sytuacje na rynku pracy w Polsce. Może marzy ci się zakaz działania związków zawodowych, ale póki co jeszcze są to legalne organizacje, cieszące się pewnymi przywilejami prawnymi i prywatni pracodawcy są zobowiązani do przestrzegania polskiego prawa.

            > Solidarności należy się szacunek za to co robiła w latach 80-tych; obecnie wg.
            > mnie jest polityczną przybudówką PiS-u i domaganie się jakiegokolwiek szacunku
            > wywołuje u mnie pusty śmiech

            Bycie "przybudówką" jakiejś partii jest normalną rzeczą na zachodzie i nie jest niczym niegodnym. Podejrzewam jednak, że Solidarność jest autonomiczną i niezależną organizacją. Cieszą się jednak, że podzielasz mój szacunek do Solidarności historycznej.

            > > Skoro tak to dlaczego ci pracownicy najemni wespół ze związkowcami nie założą w
            > łasnej firmy ?

            Już, na to odpowiadałem. Nie każdy może założyć prywatnej firmy, jak sam piszesz w takiej firmie musi ktoś pracować (300 pracowników). Prowadzenie działalności nie zwalnia ze wszelkiej odpowiedzialności prawnej i moralnej (pracodawca nie może być krytykowany, bo weź i sobie załóż swoją działalność).
            • Gość: Draconick Re: Skandal w fabryce Gerdy. Związkowcy na bruk IP: *.adsl.inetia.pl 24.12.10, 11:49
              wszystko prawda, tylko nie w temacie, przedsiębiorca ma swoje obowiązki, pracownik swoje,

              Co do związków to poza krajami socjalistycznymi (Polska, Francja, Szwecja, cześć związków w Niemczech) związki zawodowe to DZIAŁALNOŚĆ SPOŁECZNA a nie etaty jak u nas.
              Związkowcy spotykają się PO PRACY i finansują działalność ZE SKŁADEK.

              i nie potrzebują ochrony prawnej, jeśli mają charyzmę i szacunek u pracowników to pracodawca ich nie zwolni, bo ryzykuje że przywództwo obejmie jakiś pieniacz, czy oszołom
              • zigzaur Re: Skandal w fabryce Gerdy. Związkowcy na bruk 24.12.10, 23:16
                Dokładnie.
                Związki zawodowe powinny mieć taki sam status prawny, jak stowarzyszenia zarejestrowane.

                Gdy za komuny ukończyłem studia na politechnice, na podbudowie liceum, poszedłem do państwowego zakładu przemysłowego. Tam traktowano mnie gorzej niż robola, bo miałem zerowy staż pracy. Robolowi staż pracy liczył się od początku przyzakładowej zawodówki. Robole głośno gadały, że "te inżyniery som niepotrzebne a my som fahofce z praktykom". Nie muszę dodawać, że przy takim podejściu zakład zamienił się w nieużytek. W dodatku namawiano mnie, abym zapisał się do szmaciarzy (szmaciaków) i chodził na zebrania, gdzie gadano o "pogłębianiu, umacnianiu i wdrażaniu".
                Co sprytniejsi robole zostali dobrymi rzemieślnikami a co głupsi poszli chlać jabole.
                Ja nigdy nie należałem do żadnego związku zawodowego, bo to nie dla mnie. Wtedy w tych związakch nie widziano potrzeby, by walczyć o moje interesy.
            • Gość: zlo zwiazki sa zaraza IP: *.dynamic.chello.pl 24.12.10, 13:59
              przykład?
              sprzedaż FSO
              bylo 2 chetnych do kupna zdychającej fabryki
              Volkswagen i Daewoo
              Volkswagen zapowiedział rozwój marki Polonez. miała się rozwinąć tak jak Skoda ale planowali zwolnic 15% załogii
              Daewoo obiecywało ze będzie produkować tylko swoje modele i nikogo nie zwolni władzę pod naciskiem związków wybrały Daewoo. jak teraz wygląda marka polonez a jak skoda?
              związki maja w dupie firmę w której działają
              wiec nic dziwnego że żadna fabryka nie chce u siebie związków zwiazki jedyne co potrafia to niszczyć firmę taki przykładów jak FSO jest dużo chociażby polskie kopalnie PKP
              gdyby pkp nie dostawala co roku miliardow z budżetu to ta firma by zdechła w jeden dzien i to tez wina związków bo to oni uwazaja ze nie mozna zwolnic ani jednej osoby a pkp ma (w przeliczeniu na kilometr torów) najwiecej pracownikow na swiecie
                • Gość: zlo Re: Jakbym czytał archiwalne wydania IP: *.dynamic.chello.pl 24.12.10, 14:17
                  nie moja wina ze wszystko ci sie kojarzy z nazizmem
                  w przeciwieństwie do twoich pobraytmcow ja nie nawoluje do zabijania kogokolwiek
                  nie dziele ludzi na rasy jak to robili nazisci tylko zauwazam co zwiazki robia. a co robia? patrza tylko na swoj interes
                  fakt ze zamiast merytorycznej odpowiedzi wyskakujesz tylko z nazizmem potwierdza co mowie
                  pominę juz fakt ze nsdap to była partia socjalistyczna
                  a nazizm to skrót od narodowy socjalizm

                    • Gość: zlo Re: Nie z nazizmem, tylko stylem, monotonią IP: *.dynamic.chello.pl 24.12.10, 14:44
                      widizsz to co chcesz widziec ja po prostu jestem zwolennikiem dotrzymywania slowa wiesz co to znacyz?
                      ze skoro ide do pracy i mi na starcie mowia ze dostaje za swoja prace powiedzmy 1000 to mowie nie a ty zamiast tego mowisz tak a po miesiacu mowisz albo dajcie wiecej albo nic nie robie
                      praca nie jest przymusowa jak warunki nie odpowiadaja to nie pracuj gdyby firma mogla placic wiecej to bymplacila bo nikt nie chce co chwila nowych pracownikow uczyc zawodu
                      myślisz ze prezes to jest tylko siedzenie przy biurku i pierdzenie w stolek?
                      moze gdybys choc raz w pracy ponosil odpowiedzalnosc za swoje decyzje to bys wiedizal o czym mowie

                      prowadzenie firmy nie polega na tym ze calosc zyskow kotre wypracujesz daje sie pracownikom zeby kazdy mial rowno lacnzie z wlascicielm i prezesem pracownik sobie spokojnie zyje za pensyjke a wlasciciel kazdego dnia sie zastanawia czy jego firma nie pojdize z torbami i nie skonczy na bruku ci co tobie mowia zaloz wlasna firme maja racje
                      tez kiedys myslalem jak ty tez uwazalem ze pracodawcy to pijawy
                      alejak zalozylem wlasna firme to ise okazlao ze to nie jest zycie uslane rozami
                      byvier wlascicielem oznacza czesto robte po 10 godizn dziennie za 800 zlotych
                      i codzienny stres czy mi starcyz pieniadzy na zus za ten miesiac
                      nawet jak firma osiagnie sukces to co dlaej?

                      potem przyjdzie taki lortea i mi dyktuje ile mam mu placic i na jakich zasadach on bedzie pracowal bo mu sie wydaje ze on byc pracownik i on byc pan

                      • l.o.r.t.e.a Zgadzam się. 24.12.10, 14:59
                        Gość portalu: zlo napisał(a):

                        > widizsz to co chcesz widziec ja po prostu jestem zwolennikiem dotrzymywania slo
                        > wa wiesz co to znacyz?

                        Wiem. Ktoś zatrudniony w polskiej firmie ma prawo założenie związku. Tak ma w kontrakcie każdy pracownik w Polsce, z wyjątkiem armii. Pracodawca nie dotrzymał podpisanego kontraktu, złamał swoje słowo.
                        • Gość: zlo Re: Zgadzam się. IP: *.dynamic.chello.pl 24.12.10, 15:08
                          Wiem. Ktoś zatrudniony w polskiej firmie ma prawo założenie związku.

                          a właściciel firmy ma prawo zwolnic z trzymiesięcznym wypowiedzeniem wiec?
                          wlasciciel firmy zatrudniając cie chce abyś dla niego pracował za okreslona stawke a nie zwiazki zakladal.
                          oczywisice mozesz sie bawic w gre slowek kto do czego ma prawo
                          ale to do niczego nie prowadzi
                          • l.o.r.t.e.a To ma czy nie ma? 24.12.10, 15:22
                            Gość portalu: zlo napisał(a):

                            > Wiem. Ktoś zatrudniony w polskiej firmie ma prawo założenie związku.

                            > wlaściciel firmy zatrudniając cie chce abyś dla niego pracował za okreslona sta
                            > wke a nie zwiazki zakladal.

                            To nie gra słówek tylko łamanie prawa po pierwsze i budowanie republiki bananowej po drugie. Zwolnił związkowców niezgodnie z prawem i oberwie za to. Gdyby miał czyste sumienie nie unikałby dziennikarzy.
                            • Gość: zlo Re: To ma czy nie ma? IP: *.dynamic.chello.pl 24.12.10, 15:36
                              jeden zobowiązał się na prace a drugi na to ze mu zapłaci
                              tymczasem jedny zamiast pracowac zwiazki zaklada (do czego ma prawo)
                              a drugi likwiduje jego stanowisko pracy za co nalezy sie 3-miesieczna pensja (do czego ma prawo)
                              ja wiem ze dla ciebie takie cos jak honor i dotryzmywanie slowa nie istnieja
                              dla ciebie liczy sie tylko to jak wydymac pracodawce a potem sie dizwisz ze towj szef tobsa gardzi
                              jestes pewny ze facio ktory zakladal zwiazke przy podpisaniu umowy wspominal o tym?
                              bo mi ise wydaje ze zobowiazal sie do sumiennej pracy
                              • l.o.r.t.e.a I nadal nie mam odpowiedzi. 24.12.10, 15:46
                                Wycieczki osobiste sobie podaruję, nie mój poziom.

                                Gdzie jest napisane że ktoś chciał przestać pracować? Gdzie jest napisane że nie pracował sumiennie? Gdzie to wyczytałeś?

                                Po co tyle wycieczek osobistych? Ochłoń.
                                • Gość: zlo Re: I nadal nie mam odpowiedzi. IP: *.dynamic.chello.pl 25.12.10, 13:27
                                  l.o.r.t.e.a napisał:

                                  > Wycieczki osobiste sobie podaruję, nie mój poziom.

                                  hahah przeczytalem twoje posty widze jaka w nich panuje kultura nazywanie ludzi cymbalami to nie sa wycieczki osobiste?

                                  "Gdzie jest napisane że ktoś chciał przestać pracować? Gdzie jest napisane że ni
                                  > e pracował sumiennie? Gdzie to wyczytałeś? "

                                  zakładanie związku to nie jest sumienna praca bo zamiast pracować to panisko szefuńcio związku na dupie siedzi i jątrzy w zakładzie

                                  "Po co tyle wycieczek osobistych? Ochłoń."

                                  dobrze powiedziales ochłoń bo nie chce mi sie liczyć twoich wycieczek osobistych
                              • rydzyk_fizyk Re: To ma czy nie ma? 24.12.10, 16:14
                                jestes pewny ze facio ktory zakladal zwiazke przy podpisaniu umowy wspominal o tym?
                                bo mi ise wydaje ze zobowiazal sie do sumiennej pracy


                                A po co miał wspominać o czymś co gwarantuje mu Konstytucja?
                              • Gość: Gosc Re: To ma czy nie ma? IP: *.inetia.pl 25.12.10, 12:39
                                a Ty jestes pipa która pewnie pracodawca dyma na kazdym kroku... znasz jakas korporacje abo firme ktora by nie chciala wydymac pracownika ? Zeby nie ludzi wlasnie ktorzy chca walczyc o prawa pracownika to korporcje to bylyby tylko jedne wielkie reżimy.. macie racje ludzie nic nie robcie.. nie zakladajcie zwiazków i dajcie sie dymac pracujcie po 12 h niech placa za 8... zero urlopw... i jeszcze niech kazdy z Was lize dupe szefowi... mam wrazenie ze tu same glaby sie wypowiadaja albo dzieci z gimnazjum ktore nie maja zielonego pojecia o funkcjonowaniu firm.. nie mowie o jakis przydroznych firemkach 10 osobowych tylko o korporacjach ktore zatrudniaja po kilka lub kilkanascie tysiecy ludzi...
                                • Gość: zlo Re: To ma czy nie ma? IP: *.dynamic.chello.pl 25.12.10, 13:31
                                  Gość portalu: Gosc napisał(a):

                                  > a Ty jestes pipa która pewnie pracodawca dyma na kazdym kroku... znasz jakas ko
                                  > rporacje abo firme ktora by nie chciala wydymac pracownika ?

                                  jak uwazasz ze korporacja cie dyma to odchodzisz strata cennego pracownika jest wystarczajaca kara chyb a ze jestes czlowiekiem ktory z trudem ukonczyl podstawówkę i zamiatanie ulic to szczyt twoich możliwości

              • barli1 Re: zwiazki sa zaraza 24.12.10, 14:27
                KŁAMSTWA

                Nie jestem pewien czy FSO miał kupić Volkswagen czy Opel, ale z 20 000 ludzi miało pozostać zatrudnionych tylko pare tysięcy, i miała to być tylko fabryka samochodów, bez biur konstrukcyjnych i tym podobnych, a nie żaden rozwój na miarę Skody, to Daewoo obiecało rozwój i przez jakiś czas dobrze szło ...
                A jaką masz gwarancję, że jakby FSO kupili Niemcy, to dzisiaj by jeszcze istniało, też może by zostało zamknięte.
                • Gość: zlo Re: zwiazki sa zaraza IP: *.dynamic.chello.pl 24.12.10, 14:52
                  barli1 napisał:

                  > KŁAMSTWA
                  >
                  > Nie jestem pewien czy FSO miał kupić Volkswagen czy Opel, ale z 20 000 ludzi mi
                  > ało pozostać zatrudnionych tylko pare tysięcy, i miała to być tylko fabryka sam
                  > ochodów, bez biur konstrukcyjnych i tym podobnych, a nie żaden rozwój na miarę
                  > Skody, to Daewoo obiecało rozwój i przez jakiś czas dobrze szło

                  ale skonczylo ie marnie
                  a co do do reszty to posluchaj:
                  co innego bylo mowione podczas rozmow co innego w prasie
                  akurat ja mialem swiezy dostep do informacji bo moj krewny byl jednym z ktorzy rozmawiali z firmami
                  ty chociaz nie pamietasz ktora firma chciala przejac fso to doskonale pamietasz ile osob mialo byc zwolnionych?

                  "A jaką masz gwarancję, że jakby FSO kupili Niemcy, to dzisiaj by jeszcze istnia
                  > ło, też może by zostało zamknięte. "

                  spojrz na marki grupy volkswagena trzeba byc pesymista aby uwazac ze akurat nasza jedna im nie wyjdzie
                  a jak wygladaja marki daewoo?
                  a no tak GM ich przejal


                  ale
                  • zigzaur Re: zwiazki sa zaraza 24.12.10, 23:19
                    Samochody Daewoo były zupełnie dobre i w Polsce dobrze się sprzedawały. Przyczyną upadku Daewoo było zbyt ambitne inwestowanie. Wpływ związków zawodowych na upadek czebola był niewielki.
                    • Gość: zlo zigzaur IP: *.dynamic.chello.pl 25.12.10, 13:34
                      oczywisice ze wplyw zwiazkow na upadek byl niewielki ale wplyw zwiazkow na wybor nowego wlasciciela byl bardzo duzy
                      a oni nie patrzyli na to co oferuje firmie tylko co oferuje zwiakzom. ot wyszlo na to ze zwiazki podejmowaly decyzje w sprawie sprzedazy firmy
                      stad nic dziwnego ze kazdy walczy ze zwiazkami jak ise jak sie pojawi zwiazek to ty nagle z wlasciciela stajesz sie nikim a twoja firma juz nie do konca bedzie zarzadzana przez ciebie
        • Gość: siwus Re: Skandal w fabryce Gerdy. Związkowcy na bruk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.12.10, 12:50
          > Firma Gerda musi być w bardzo dobrej kondycji finansowej skoro stać ją aby wypłacać
          > pensje przez trzy miesiące bez świadczenia pracy, stąd się bierze pewnie
          > arogancja, poczucie siły.

          Z mojego doświadczenia niezbicie wynika, że nie ma nic gorszego jak zwolniony pracownika z obowiązkiem świadczenia pracy. Zaczyna się olewanie roboty, sianie fermentu w firmie, uszkodzenia mienia, zawalanie kontaktów z klientami etc. W skali firmy tak dużej jak Gerda koszt 3-miesięcznych pensji dla tych kilku osób jest nieporównywalnie mniejszy od strat jakie mogą wyrządzić nadal pracując.

          Niestety częstym problemem w relacji pracownik-pracodawca jest brak wpływu relacji JAKOŚĆ PRACY PRACOWNIKA<->SYTUACJA FIRMY<->PENSJA PRACOWNIKA. Dziś jesteśmy w dobrej kondycji i FIRMA dzieli się sukcesem z pracownikami (tu mądry szef wynagrodzi proporcjonalnie do zasług pracowników) ale jutro możemy być w złej i to FIRMIE trzeba będzie pomóc. Od czasu kiedy w pewnej firmie zmieniono płace ze sztywnej kwoty bazowej na dość niską podstawę+uczciwy udział w zyskach nagle dość gwałtownie poprawiła się jakoś pracy, przybyło klientów i wszyscy zarabiają więcej (bagatela 30% więcej!). Natomiast wyciskanie pracownika do zera to dość krótkowzroczna strategia, zazwyczaj prowadząca do problemów.


          Nie zapominajcie, że konkurencja na rynku pracy działa w dwie strony, firmy biją się o dobrych pracowników ale są i miejsca gdzie pracownicy biją się o dobrą pracę, akurat Starachowice to wybitnie ten drugi przypadek.
      • holyfido Re: Skandal w fabryce Gerdy. Związkowcy na bruk 24.12.10, 11:19
        Głupoty piszesz.

        Związki zawodowe działają w krajach, w których komuny nigdy nie było.
        Działają i są o wiele silniejsze niż w Polsce. Związki zawodowe spełniają wiele
        pozytywnych funkcji. Stanowią istotny kanał komunikacji pomiędzy pracownikami
        a zarządem, decydentami. Są stroną, z którą można rozmawiać o podwyżkach
        czy o wdrożeniu pakietów ratujących firmę, jeśli ta ma się ku upadkowi.
        Dzięki temu, że związki istnieją pracodawca nie musi negocjować z każdym pracownikiem osobno.

        Prezes Gerdy powinien ostro po dupie dostać za to co zrobił. Widać, że nie jest to poważny biznesmen, tylko jakiś pajacyk co się dorobił pieniędzy, kto wie czy nie na krzywdzie ludzkiej.
        Skoro boi się związków zawodowych, znaczy że ma coś do ukrycia. Może łamanie prawa?
        • Gość: antoni Re: Skandal w fabryce Gerdy. Związkowcy na bruk IP: *.pai.net.pl 24.12.10, 13:11
          > Związki zawodowe spełniają wiele
          > pozytywnych funkcji. Stanowią istotny kanał komunikacji pomiędzy pracownikami
          > a zarządem, decydentami. Są stroną, z którą można rozmawiać o podwyżkach
          > czy o wdrożeniu pakietów ratujących firmę, jeśli ta ma się ku upadkowi
          .

          Podaj jeden przykład, kiedy ZZ przyczyniły się do uratowania firmy? Niestety, ale zazwyczaj ZZ są stroną żądającą podwyżek. Gdyby nie ZZ, wiele firm mogłoby nadal istnieć, wspomnę choćby Ursusa. ZZ to przeżytek, a szefowie ZZ mają głęboko w d. prawa pracowników, naprawdę zależy im na własnych korzyściach i nieusuwalności z firmy.
          • barli1 Re: Skandal w fabryce Gerdy. Związkowcy na bruk 24.12.10, 14:39
            Gość portalu: antoni napisał(a):

            > Podaj jeden przykład, kiedy ZZ przyczyniły się do uratowania firmy? Niestety, a
            > le zazwyczaj ZZ są stroną żądającą podwyżek. Gdyby nie ZZ, wiele firm mogłoby
            > nadal istnieć, wspomnę choćby Ursusa. ZZ to przeżytek, a szefowie ZZ mają głębo
            > ko w d. prawa pracowników, naprawdę zależy im na własnych korzyściach i nieusuw
            > alności z firmy.

            Bywało tak, że związki zawodowe, godziły się na czasowe obniżki pensji, lub zmniejszenie godzin pracy, po to by ratować firmę. W Hucie w Stalowej Woli zdaje się tak było, ale niewiem czy uratowali. Wiele zakładów ze zbrojeniówki dzięki protestom ZZ udało sie uratować. Ja pamiętam cos dwa lata temu był strajk listonoszy w Kielcach, żądali podwyżek, mówiono, że jest niemożliwe bo poczta padnie, potem podwyżki dostali, poczta funkcjonuje dalej, ludzie zarabiają lepiej. Więc ZZ bywają niekiedy pożyteczne ...
            • Gość: alfa Re: Skandal w fabryce Gerdy. Związkowcy na bruk IP: *.dynamic.chello.pl 24.12.10, 15:03
              Bywało tak, że związki zawodowe, godziły się na czasowe obniżki pensji,

              to nie jest przyklad ze zwiazki uratowaly firme bo plan uratowania firmypowstal w zarzadzie firmy a nie w biurach zwiazkowych to ze pacownicy najemni laskawie sie zgodzili nie znaczy ze uratowali firme

              Ja pamiętam cos dwa lata temu był strajk liston
              > oszy w Kielcach, żądali podwyżek, mówiono, że jest niemożliwe bo poczta padnie,
              > potem podwyżki dostali, poczta funkcjonuje dalej, ludzie zarabiają lepiej.

              "W ubiegłym roku Poczta Polska zamknęła rok ze stratą 106,5 mln zł. W tym roku Poczta przewiduje, że zakończy rok stratą w wysokości ok. 360 mln zł. Strata ta wynika m.in. z konieczności podwyżek pensji dla pracowników.

              poczta funkcjonuje dalej ale z jakim skutkiem?
              sa monopolista na rynku przesylek a mimo to przynosza straty dziwne co?
              prywatne firmy takie jak inpost nie maja zwiazkow a jakosc i cena uslug czesto o wiele lepsza
          • holyfido Re: Skandal w fabryce Gerdy. Związkowcy na bruk 24.12.10, 17:06
            Nie interesuję się tym tematem za bardzo więc nie będę sypał przykładami jak z rękawa.
            Przychodzi mi do głowy przykład przeniesienia produkcji pandy do Włoch.
            Tamtejsze związki musiały się zgodzić na konkretne propozycje zarządu
            bo w przeciwnym przypadku załodze groziły zwolnienia.

          • Gość: Monarchista Re: Skandal w fabryce Gerdy. Związkowcy na bruk IP: 213.17.138.* 26.12.10, 14:08
            Autor: Gość: antoni

            Podaj jeden przykład, kiedy ZZ przyczyniły się do uratowania firmy? Niestety, a
            > le zazwyczaj ZZ są stroną żądającą podwyżek. Gdyby nie ZZ, wiele firm mogłoby
            > nadal istnieć, wspomnę choćby Ursusa. ZZ to przeżytek, a szefowie ZZ mają głębo
            > ko w d. prawa pracowników, naprawdę zależy im na własnych korzyściach i nieusuw
            > alności z firmy.

            Autor nie miał na myśli ZZ w Polsce, tylko w "kraju zachodnim", nie sprecyzował, jakim. Szkoda, że nie podał takiego przykładu (uratowania firmy) z "krajów zachodnich", bo z Polski oczywiście takiego przykładu podać nie może.
      • jan-ru Re: Skandal w fabryce Gerdy. Związkowcy na bruk 24.12.10, 14:52
        Jesteś niekompetentnym pajacem który swój brak wiedzy wylewa na forum.Po pierwsze jeżeli zakład zatrudnia poniżej 168 pracowników nie ma szansy na to żeby w związkach było ich więcej ,a taki jest wymóg żeby być na etacie związkowym.Po drugie ktoś indywidualnie może sobie ściągać wszelkie kontrole w zastraszanym w ten sposób zakładzie to nie znajdzie żadnego świadka na potwierdzenie swoich zastrzeżeń .Pomyliło ci się też z komuną,bo w komunie nie było związków zawodowych.Zakałą współczesnego świata są tacy jak ty którym się wydaje że ich wiecznie będzie na górze ,kiedyś i tobie się noga powinie.
          • Gość: Ty Re: Skandal w fabryce Gerdy. Związkowcy na bruk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.10, 16:35
            Gość portalu: ja napisał(a):
            > nie slyszales nigdy o ZZ Solidarnosc?
            > nie slyszales o Lechu Wałęsie?
            > o protestach gorniczych i stoczniowych tez nie?
            > ile ty masz dzieciaku lat?
            > 10? do historii sie przyloz

            Z.Z Solidarność nazwala się związkiem i była strukturą nielegalną. Dlatego teraz ci z tych struktur myślą, że w Polsce o która walczyli tymi ręcami też będą robić co im się podoba. Otóż nie będą i za zakłócamie porządku w miejscach pracy będą wylewani na pysk. Mogą sobie skarżyć i pierdzieć, ich sprawa, ale w tym zakładzie pracować już nbie będą.
    • ggrdl Białorusi chcecie? Uważajcie 24.12.10, 10:18
      Uważajcie, bo wasze życzenie może się spełnić. Może się okazać, że to właśnie tam przeniosą produkcję. A jeśli chodzi o swobody na Białorusi, to trzeba być wyjątkowo zakłamanym, aby stosować takie porównania.

      A firma - cóż, jeśli zwolniła ich legalnie, to wszystko OK. Związki nie są przyjacielem firmy, a szkodników się zwalcza.
    • kraszan77 Skandal w fabryce Gerdy. Związkowcy na bruk 24.12.10, 10:25
      Zaraz zaraz - widzę, że pojawiły sie głosy broniące tych związkowych pijawek.
      Ktoś tu nawet pisze o traktowaniu pracownika za Zachodzie...
      Ludzie! Na Zachodzie, szanujący się pracownik etatowy robi na co się umówił, kończy pracę o czasie i idzie do domu. Za nadgodziny, o ile się na nie zgodzi dostaje zapłatę, często wg większej stawki. Jeżeli są jakieś nieprawidłowości to jest masa instytucji, które chętnie zbadają wszystkie zgłoszenia, nawet anonimowe. Po co od razu związki? Chyba tylko po to, by pod przykrywką obrony uciśnionych, którzy pracują za frajer po godzinach bo boją się odmówić, zabetonowac swoją posadę, robić mniej i dostawać więcej. Jak chcecie byc traktowani jak cywilizowani pracownicy z Zachodu to się tak zachowujcie i się szanujcie...
      • Gość: gosc Re: Skandal w fabryce Gerdy. Związkowcy na bruk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.10, 10:56
        nie pieprz glupot kaszana czy kraszana bo albo jestes dzieciakiem neostrady, albo masz posadke w korporacji za 1800 plus komorka i dumny chodzisz w krawacie a po kilku szkoleniach calkiem ci mozg wygladzili i bez oliwy w tylek prezesowi wejdziesz jak kaze. Jesli ktos pisze, ze zwiazki to relikt komuny, ze na Zachodzie ich nie ma badz sa marginalne, ze 1989 juz byl dawno to proponuje czasem poczytac nie tylko program tv lub sportowe strony gazety. I nastepnym razem kiedy bedziesz mial przyjemnosc utknac na lotnisku bo zwiazek hiszpanskich kontrolerow protestuje lub nie dojedziesz w londynie na czas bo wlasnie protestuje zwiazek pracownikow metra to przypomnij sobie jakie pierdoly wypisywales na necie majac wiedze na poziomie gimnazjum. Dzieciaki... zal... a jeszcze gorzej jesli nie dzieciaki a dorosli ludzie tak glupi moga byc. Zwiazki powstaly 150 lat temu, komuny nie bylo wtedy nigdzie, sa nadal wszedzie i byc musza bo kilku takich palantow zawsze sie znajdzie co majac odrobine wladzy ogranicza jednostkom im podleglym nalezace sie im prawa. Z okazji Swiat rozumu zycze, choc rokowania wobec ciebie kiepskie sa
            • barli1 Re: Białoruś, gułag, neoliberalizm. Nie ma 24.12.10, 11:49

              Panie/pani kons w tych linkach które podajesz, w jednym jest napisane mniejwięcej, że 3-ech na 4-rech pracowników w USA ma prawo do urlopu. W Polsce jak, któś jest na samozatrudnieniu też nie ma prawa do urlopu, nie jest więc tak, że w USA nie ma urlopów, piszesz pan głupoty.

              W drugim linku jest napisane, że lepiej zwalniać pracownika "at will" co by oznaczało na nasze "za porozumieniem stron", bo w przeciwnym razie jest możliwość, że pracownik będzie się dochodził w sądzie o odszkodowanie za niesłuszne zwolnienie. Co więc pan za głupoty wypisujesz, że w USA można zwalniać kiedy sie komu tylko podoba.

              Tak jak mówiłem PISZESZ PAN NIEPRAWDĘ, a tak wogóle to jesteś pan poprostu głupi, i nie znasz pan j. angielskiego.
              • Gość: kons Re: Białoruś, gułag, neoliberalizm. Nie ma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.10, 13:09
                Nie rozróżniasz PRZYGŁUPIE dotrzymywania zawartych umów od nieregulowania zasad zwalniania i przyznawania wolnego przez władzę. Czyli dla takich głupców jak ty: mogę zwolnić kiedy tylko chcę, pod warunkiem że nie zawarłem z pracownikiem innej umowy oraz w kilku innych przypadkach - np. sprawy wojskowe. Pracownik może później tylko starać się przed sądem udowodnić mi, że jego zwolnienie było przejawem dyskryminacji. To samo dotyczy tzw. urlopów. Jeśli w umowie jest, że pracownik ma mieć wolne, to będzie miał. Nikt natomiast nie narzuca mi, że muszę zawrzeć taką umowę. Stąd też około 25% zatrudnionych bez prawa do jakiegokolwiek wolnego. Jeśli ktoś prowadzi własną działalność gospodarczą, to w USA również nie jest traktowany jako pracownik i te 25% nie obejmuje właścicieli firm.

                Dałeś Panie pokaz swojego charakterystycznego dla lewicy chamstwa.

                An “at-will” employer - that is, an employer who reserves the right to terminate employees without cause - generally does not need to worry about such claims.

                • barli1 Re: Białoruś, gułag, neoliberalizm. Nie ma 24.12.10, 13:33
                  Jak sobie zatrudnisz na czarno nielegalnych emigrantów, to możesz ich zwolnić kiedy chcesz i nie płacić im urlopu, jak i również niezapłcić wogóle.
                  Jeżeli zatrudniasz ludzi legalnie, to nie jest tak, że nie będziesz im płacił urlopu, lub zwalniał kiedy chcesz.
                  3/4 amerykanow ma prawo do urlopu, są to osoby zatrudnione na umowach na czas nieokreślony.
                  "at will" oznacza więc porozumienie stron, a to oznacza, że NORMALNIE nie możesz zwolnić kogoś jak masz tylko swoje widzimisie.
                  Innymi słowy USA jest to cywilizowany kraj gdzie jak najbardziej istnieją urlopy jak i sądy przywacające do pracy niesłusznie zwolnionych (film Phildelphia).
                  Próbujesz sugerować, że takie rzeczy jak urlopy, czy prawne ograniczenia możliwości zwolnienia ludzi w USA nie istnieją, tylko w zacofanej, socjalistycznej Polsce.
                  I dlatego KONS jesteś głupkiem, kłamcą i niznasz angielskiego albo uważasz, że inni nie znają.
                  Ja rozumiem, że w USA nie ma kodeksu pracy tylko w umowie zawiera się kwestie urlopów i zwolnień, ale są w USA urlopy, jak i prawne ograniczenia możliwości zwalniania ludzi, jak i są tam silne związki zawodowe.
              • olias Re: Białoruś, gułag, neoliberalizm. Nie ma 24.12.10, 14:10
                to normalne wśród ćwoków będących miotem naszych "beznesmenów i beznesłumenów. O ile ci są tylko wredni to ich potomstwo ma calkiem wykrzywioną psychikę. A że jeszcze leniwe i głupiev to i podaje naprętce znalezione linki bez sprawdzania treści. gdybyś wiedział jakie jaja ptrafią robić przejmując od swoich rodzicieli irmy - to dopiero kabaret.
              • zigzaur Zwolnienie pracownika w USA odbywa się 24.12.10, 22:56
                mniej więcej tak:

                Szef wzywa pracownika i mówi mu:

                "Słuchaj Joe. Być może marny ze mnie menadżer, skoro nie umiem wykorzystać twoich niewątpliwych skills. Być może jutro znajdziesz znacznie lepszą pracę. Na wszelki wypadek, gdyby mi się odmieniło, zostaw telefon i e-maila. Keep smiling i nie zapominaj, że tu jest teren prywatny! Bye!"
                • Gość: nowojorczyk Re: Zwolnienie pracownika w USA odbywa się IP: *.ny325.east.verizon.net 25.12.10, 08:03
                  Zigzaur gdzies to wyczytal ? Pracuje jako pracownik zwiazkowy lata, jestes alkoholikiem wysylaja na "poprawe" 3- y miesiace, niuchasz -to samo. Kryminalny akt lub zlodziejstwo autoatycznie BYBY. W innym wypadku robisz swoje i wszystko OK. Powaznie nieuzasadnienie zwolnienia -to dla pracodawcy -sad i odszkodowanie plus przyjecie do pracy. Zwolnienie przedstawicieli zwiazkow czlowieku jest prawnie zabronione i niemozliwe. Jezeli zaklad pracy plajtuje to ONI gasza swiatlo ostatni- POWAZNIE. Jak byles tutaj to napewno nie pracowales tam gdzie sa zwiazki zawodowe bo pracodawca nie ma prawa przyjmowac nie zwiazkowcow.
          • zusowianka Kurcze, a ja marzę o takim zwolnieniu. 24.12.10, 11:07
            U nas w ZUS'ie to mają zwolnić 10%. Na pierwszy ogień idą emeryci i półetatowcy. Marzę o takim ludzkim zwolnieniu jak w Gerdzie. U nas stosuje się mobbing, żeby pracownik sam odszedł, bez trzymiesięcznego wypowiedzenia, ze zwolnieniem z obowiązku świadczenia pracy w tym czasie. Mnie to na szczęście nie dotyczy, ale widzę, jak postępują z innymi ludźmi. Ja też już nie chcę pracować w takiej firmie. Tylko muszę mieć czas na znalezienie czegokolwiek. To jest wstrętne pracować w takiej firmie, która rabuje ludzi z ich ciężko zarobionych pieniędzy i przekazuje Premierowi w zamian za mgliste obietnice.
          • blue911 Re: Białoruś, gułag, neoliberalizm. Nie ma 25.12.10, 11:09
            barli1 napisał:

            > Gość portalu: kons napisał(a):
            >
            > > W USA mogę sobie zwolnić pracownika kiedy tylko mi się podoba. Dodatkowo
            > nie m
            > > uszę udzielać żadnych urlopów.
            >
            > Nie wierze w to. Może w Chinach tak jest ale nie w USA.

            Prawde mowi! Przyjedz,to sie przekonasz? Zreszta poczytaj zestawienia pn. "best countries for business" czyli gdzie najlatwiej pozbyc sie pracownika praktycznie bez zadnych konsekwencji. USA przoduje w tej dziedzinie. Wiekszosc zatrudnionych pracuje na zasadzie "at will' czyli wulgarnie mowiac wg widzimisie pracowdawcy. Ty tez mozesz rzucic prace bez uprzedzenia i zadnych konsekwencji,co,rzecz jasna,zdarza sie rzadziej.
    • Gość: Adam Re: prezesa za pysk i taczką wywieźć!!! IP: 83.143.98.* 24.12.10, 10:48
      Za takie bandyckie działania to powinien w czape dostać dla przykładu i ku przestrodze dla innych "prezesów"!!!

      a co w tym jest bandyckiego ? oświeć mnie proszę...
      zostali zwolnieni w 100% zgodnie z prawem - dostali wypowiedzenia, nie muszą chodzić do pracy, kasę dostaną
      oczywiście, że prezes nie chce mieć u siebie związków, ale nie ma w Polsce przymusu, że związki muszą być

      panowie związkowcy mogą sobie poszukać teraz innej firmy (w której pewnie też po jakimś czasie będą chcieli związki zakładać) albo sami założyć własną firmę gdzie każdy będzie zarabiał kupę pieniędzy, nikt nie będzie pracował w nadgodzinach, a każdy będzie miał gwarancję zatrudnienia do emerytury
      • l.o.r.t.e.a A w gułagach co było niby bandyckiego? 24.12.10, 10:56
        Były zgodne z prawem ZSRR. No tak.

        Gdybyś był więc nieco bardziej inteligentny od klamki z drzwi markki Gerda, wiedziałbyś że są prawa i są normy cywilizacyjne. Norma cywilizacyjna dla XXI wieku różni się od tych z wieku XIX i od pracy dzieci na przodku w kopalni.
        • bbastek13 Re: A w gułagach co było niby bandyckiego? 24.12.10, 11:25
          .o.r.t.e.a napisał:

          > Były zgodne z prawem ZSRR. No tak.
          >
          > Gdybyś był więc nieco bardziej inteligentny od klamki z drzwi markki Gerda, wie
          > działbyś że są prawa i są normy cywilizacyjne. Norma cywilizacyjna dla XXI wiek
          > u różni się od tych z wieku XIX i od pracy dzieci na przodku w kopalni.


          a róznica między prawem a "normą cywilizacyjną" jest taka, że prawa przestrzegac musisz, a normy mozesz. Prezesi Gerdy nie zrobili nic niezgodnego z prawem i tyle w temacie
            • bbastek13 Re: Czy nie złamali prawa, to się jeszcze okaże. 24.12.10, 12:27
              l.o.r.t.e.a napisał:

              oczywiscie ze nie zlamali prawa, zwolnic moze kazdy pracodawca bez podania przyczyny z zachowaniem okresu wypowwiedzenia, ktory max wynosi 3 miesiące. I tak bylo tutaj.

              > A normy? Niby Polska to Europa i Anglia to Europa. A stój w jednej kolejce do s
              > amolotu z Polakami a z Brytyjczykami, i zrozumiesz że norma jest często o wiele
              > ważniejsza niż prawo.

              z normą tak jak z kulturą - za jej brak nikogo nie ukażesz. Brytyjczyków widziałem też na Rynku Głównym w Krakowie, gdzie Polacy jakoś potrafili się zachować.
              • barli1 Re: Czy nie złamali prawa, to się jeszcze okaże. 24.12.10, 12:55
                Tu nie jest złamana tylko norma zwyczajowa, tu złamano polskie prawo.
                Działacz związkowy, a są oni działczami związkowymi od momentu położenia deklaracji założenia związku zawodowego na biurku dyrektora lub prezesa, nie może być zwolniony z pracy. Tak samo nie wolno zwalniać z pracy jako szykana za działalność związkową, jako szykanę za odmowę świadczeń seksualnych, za poglądy polityczne czy światopogląd.
                Nie tylko, że prokuratura powinna tu ścigać osobę/by peronalnie odpowiedzialne za tą szykanę, ale firma jako całość powinna być ukarana finansowo, że na stanowiskach kierowniczych zatrudnia się ... idiotów nie znających prawa lub nikczemników celowo je łamiących.
                Spokojnie czekam na efekt działań instytucji powołanych do ścigania tego typu nadłużyć.
                  • barli1 Re: Do barli1 24.12.10, 13:52
                    Gość portalu: barli2 napisał(a):

                    > Swoimi idiotycznymi działaniami doprowadzisz do tego, że zgodnie z prawem właśc
                    > iciel firmy firme zamknie i wyp...li na pysk z roboty wszystkich a Oni Ci będą
                    > wtedy za tą działalność wdzięczni. Napewno nawet przyjdą do domu złożyć Ci życz
                    > enia świąteczne.

                    Ja już wcześniej napisałem, że próbuje się przedstawić, że pracodawca to dobrodziej i łaskawca, który pracownikom najemnym wyrządza tylko wielkie dobro. Ale pracodawca też jest zależny od pracowników, którzy na niego pracują. Ostatecznie właściciel może zamknąć fabrykę i przenieś ją gdzie indziej, bardzo nieopłacalne, zwlaszcza jak się wcześniej wzieło pomoc publiczną, którą trzeba będzie zwrócić, ale gdzieś tam znowu będzie musiał zatrudnić tych pogardzanych pracowników najemnych.
                    Póki co to w Polsce nie występuje sytuacja, że pracodawcy zamykają swoje fabryki i idą w cholere, ale na odwrót ogromna rzesza niesprawiedliwie opłaconych pracowników emigruje na zachód, gdzie są podziwiani za swoją pracowitość i dyscyplinę. Ja też tak zrobiłem i polscy pracodawcy moga mnie pocałować w dupę, tylko przez papierek prosze bo większością z nich szczerze się brzydze.
                      • barli1 Re: Do barli1 24.12.10, 14:52
                        Gość portalu: barli2 napisał(a):

                        > I tu się z Tobą zgadzam, niech wszyscy Ci, którzy doprowadzili do takich zmian
                        > w Polsce wyjeżdżają i żyją w w dobrobycie za granicą a reszta kretynów niech po
                        > nosi konsekwencję swoich "zdobyczy"

                        Wyjeżdzamy, dzięki wolności i prawu do paszportu w szufladzie, pracujemy legalnie i z wszystkimi prawami dzięki wstąpieniu do UE. Takim jak ty to się odpowiadało a ty sobie wyjedź do Koreii Północnej gdzie masz wspaniały komunizm, ale dzisiaj po tylu latach nie warto rozmawiać z piewcami zbrodniczego komunizmu, bo kogo to jeszcze interesuje, komunizm zbankrutował i gnije sobie na śmietniku historii.
                        • neokomunista Re: Do barli1 24.12.10, 16:05
                          Wyjeżdżamy, bo takie są zapotrzebowania różnych tzw. rynków finansowych. Dla tych rynków robotnicy z PL stanowią często "tanią siłę roboczą". Wbrew pozorom mamy do czynienia z pewną fałszywą wolnością, bo polegającą na zacieraniu procesu mechanizmu gospodarczego (stawiającego na "tańszych", bardziej uległych, nieświadomych, konkurencyjnych) , który stoi za tym "otwieraniem rynków pracy". Tak naprawdę to polityka miesza się tu z ekonomią.
                        • Gość: barli2 Re: Do barli1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.10, 16:20
                          A szczury jak w 1939 tak i teraz sp...ją z Ojczyzny jak jest żle, zamiast pracować i zmieniać Ją na lepsze. To tacy "patrioci" jak Ty Polskę sprzedali i pod płaszczykiem wolności robią interesy na prawo i lewo, pierd...ląc o wolności, sprawiedliwości i szczęśliwości społecznej. Jak jest tak dobrze to dlaczego coraz więcej ludzi ma w d demokrację, nowy ustrój i "nową"Ojczyznę?".
                          "Patrioto", rozumiem, że jak rękami Polaków znowu odbuduje się Ojczyznę, zaśmieconą styropianem i innymi śmieciami, jak Warszawę po waszych zbrodniach to wrócisz i każesz sobie i sobie podobnym znowu pomniki budować?.