Dodaj do ulubionych

Cmentarz Żydowski w Bodzentynie... Chęcinach...

22.04.04, 23:34
Cmentarze żydowskie są strasznie zarośnięte i zanieszczyszczone... czy nie
można by tak w czynie społecznym ich uporządkować ?
Obserwuj wątek
    • Gość: Jakub Celowo zaniedbane cmentarze to tradycja żydowska IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 22.07.04, 09:40
      Aż do XIX wieku cmentarze żydowskie były całkowicie zaniedbane przez żydów. Tak
      im nakazywała religia. Miejsce raz "użyte" na pochówek nie mogło być już nigdy
      więcej wykorzystywane do tych celów, gdyż w przyszłości żyd pochowany wcześniej
      już by nie zmartwychwstał. A więc mogiły były pojedyńcze. Wszelkie naruszenie
      spokoju pochowanego żyda oznaczało utratę przez niego możliwości
      zmartwychwstania.

      Stąd cmentarze gmin żydowskich zajmowały o wiele więcej miejsca, niż wynikało
      by to z liczebności tych gmin. Stąd brały się ogromne zaniedbania tych
      cmentarzy. Taki stan zaczął bardzo powoli zmieniać się w czasie zaborów.
      Zaczęło się oczywiście od największych ośrodków, gdzie tzw. klasy postępowych
      żydów zaczęły się najwcześniej formować i z racji nagromadzenia kapitału
      pracować nad wyrwaniem z zacofania większej liczby żydów. Zakładano towarzystwa
      dobroczynne, "postępowe" szkoły (nowoczesne), ochronki, dostrzegano wstydliwy
      problem cmentarzy żydowskich, zaczęły powstawać towarzystwa opieki nad
      cmentarzami. Ale to żydzi postępowi. Ortodoksom, chasydom, takie stanowisko
      przeszkadzało i dopiero z czasem te zmiany cywilizacyjne zaczęli powoli godzić
      ze swoim stanowiskiem religijnym.

      Rzecz oczywista prądy "postępowe" wśród żydów zaczęły się rodzić znacznie
      wcześniej, przecież zwłaszcza po dużych miastach sporo rodzin żydowskich
      przejmowało tendencje cywilizacyjne od Polaków, ale zwłaszcza działał tu
      przykład niemiecki. W Warszawie przełom nastąpił w ostatnim dziesięcioleciu
      XVIII wieku, czyli już domyślacie się, że został wywołany zmianą rządów w
      Polsce na rządy europejskie i zmianą nazwy naszego kraju na bardziej
      europejską, a nawet na kilka, żeby naród miał jakiś wybór, co do swojej nazwy :(
      Żydzi mogli się już osiedlać w Warszawie.

      Ale nie tylko bogaci żydzi i gminy opiekowali się w wieku XIX biedotą żydowską.
      W Warszawie także towarzystwa polskie podejmowały takie inicjatywy, widząc, że
      wraz z rosnącą liczbą żydów w Warszawie, narasta problem biedoty żydowskiej.
      Na przykład, w roku 1862 Warszawskie Towarzystwo Dobroczynności, które
      prowadziło w Warszawie 13 ochron (rodzaj dziennej szkoły) dla dzieci
      chrześcijańskich, założyło kolejną dwuoddziałową ochronę wspólną dla dzieci
      chrześcijańskich i żydowskich. Żydów bardzo ucieszyło wydawanie pięniędzy przez
      chrześcijan na żydów, ale - jak już zapewne się domyślacie - od razu zaczęli
      stawiać żądania. Zaczęli uświadamiać dobrodziejów, że wspólne przebywanie
      dzieci chrześcijańskich i żydowskich "przedstawia wiele niedogodności", :)
      że może wzbudzać nieufność rodziców obu wyznań, :) że trzeba prowadzić w jednym
      zakładzie aż dwie kuchnie, w tym jedną "z oddzielnym nadzorem koszernego". :)
      Żydowie zwrócili się więc do tego Towarzystwa, żeby otworzyło taki zakład -
      ochronę tylko dla dzieci żydowskich. :)
      Warszawskie Towarzystwo Dobroczynności przychylili się do prośby i
      przekształcili ten zakład w ochronę bezpłatną dla dziewcząt izraelskich. Zarząd
      i personel był oczywiście właściwy. :)))

      Wkrótce powstały kolejne zakłady Warszawskiego Towarzystwa Dobroczynności
      wyłącznie dla dzieci żydowskich. Na marginesie i drobnym drukiem wspomnę
      jeszcze, że ich zakładanie było inicjowane i zapewne utrzymywane w znacznej
      mierze przez Żydów wyznania chrześcijańskiego lub niegdyś Żydów takiegoż
      chrześcijańskiego wyznania. Każda ochrona miała tzw. radę opiekuńczą
      ustanowioną przez WTD. Organizację i ogólną opiekę dawało również Warszawskie
      Towarzystwo Dobroczynności. WTD na urządzenie każdej ochrony dawało 200 rs. i
      corocznie zasiłek na utrzymanie, czyli "dotację", w wysokości 400 rs. Resztę
      potrzebnych funduszów każda rada opiekuńcza musiała zebrać.
      Po 18 latach takiej działalności Warszawskie Towarzystwo Dobroczynności
      opiekowało się aż 7 ochronami dla dzieci żydowskich, a postępowi Żydzi mawiali
      w przystępie dobrego humoru: "Rozciągnięcie opieki Warszawskiego Towarzystwa
      Dobroczynności nad żydowskiemi Ochronami, daje najlepsze świadectwo o
      polepszeniu się stosunków międzywyznaniowych."

      Teraz postępowi Żydzi celowo zaniedbują cmentarze, gdyż mają z tego same
      korzyści, m.in. okazję do nagonki na naród polski, argument nacisku w sprawach
      roszczeniowych, podbijanie ceny na place pocmentarne, które chcą sprzedawać
      gojom, etc., etc.
      Gdy nie chcą mieć w/w korzyści, to też zaniedbują stare opuszczone cmentarze
      żydowskie, bo nie są im już do niczego potrzebne, do żaden interes.
    • Gość: Jakub Dlaczego Żydów nie obchodzi zburzenie ich zabytków IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 23.08.04, 22:33
      W Sandomierzu decyzją burmistrza, przy całkowitej aprobacie Wojewódzkiego
      Konserwatora Zabytków, niszczyciela Cedry, wyburzono zabytkowy XVIII/XIX-
      wieczny żydowski zespół łaziebny przy ul. Podwale. Działo to się dokładnie w
      dniach niedawnego antypolskiego ataku Gazety Wyborczej na Sandomierz, które to
      miasto antypolscy Żydzi chcą już od 3 lat uczynić symbolem "odwiecznego
      antysemityzmu polskiego".

      Dlaczego redakcje żydowskich gazet przegapiły taką okazję do ataku, jak
      zniszczenie tego zabytku? Przecież nie mnie na złość.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka