Sześciolatki do szkół zachęcają ich dyrektorzy

15.02.11, 23:07
jedna wielka bzdura! Moje dziecko chodzi do pierwszej klasy i uczy się wg nowego programu. Jaki wniosek? Oszustwo rodziców i dzieci!
Żadnego kącika do zabaw, żadnych ulg, codziennie kupa materiału do przerobienia w domu - i to jest wiodąca szkoła w Kielcach.
    • Gość: auso Re: Sześciolatki do szkół zachęcają ich dyrektorz IP: *.dynamic.chello.pl 16.02.11, 10:49
      Tak "wyrządziła" pani Hall- najbardziej tępy minister w historii Polski! Ignorncja władzy wielka, a wiedza jej podwładnych taka sama! Zrobią wszystko-będą namawiwiać ( o zgrozo!!!) rodziców , aby pod przymusem posłali dzieci do szkoły! Już w zeszłym roku robili z siebie pośmiewisko! To jest tragedia polskich dzieci!!!Nikt o nich nie pomyślał PODMIOTOWO, o tym zadecydowały pieniądze i strategia cudotwórczych rządów Tuska! Nie ma w szkole miejsca dla małych dzieci, jest miejsce dla narkotyków , przekleństwe i chamstwa!!!
    • Gość: mama pierwszaka Re: Sześciolatki do szkół zachęcają ich dyrektorz IP: *.nettelekom.pl 16.02.11, 11:21
      Zapraszam do SP2 w Kielcach przy ul. Kościuszki. Są trzy pierwsze klasy w tym jedna sześciolatków. Szkoła jest przystosowana do nowego programu. Są wykładziny, kącik zabaw edukacyjnych, super opieka, pyszne jedzonko na stołówce. Świetlica jest dla klas 0-III. Bardzo polecam ja i mój pierwszoklasista.
    • mama_04 Sześciolatki do szkół. Rodziców zachęcą dyrektorzy 19.02.11, 14:05
      Też jestem mamą sześciolatka, który w bieżącym roku uczęszcza do pierwszej klasy. Wiem jednak, że część rodziców nie jest z tego zadowolona... A jaka jest przyczyna - przede wszystkim złe podręczniki!!! Wydawnictwa je jedynie dostosowały do nowej podstawy, wyrzucając z nich to, co było ponad nową podstawę. Z takimi podręcznikami jest ciężko nie tylko dla sześciolatków, ale i dla tych siedmiolatków, które w przedszkolach nie miały typowej nauki czytania i pisania!!!
      Moje dziecko chodzi do SP nr 2 w Kielcach i ma tam podręcznik napisany od nowa do nowej podstawy programowej (z tego co się dowiadywałam, jedyny taki na rynku wydawniczym, zresztą naszego kieleckiego wydawnictwa) - podręcznik ma dopasowną liniaturę, literki i cyfry wprowadzane są powoli. Prace domowe w domowniczku to 2-3 ćwiczenia dziennie. Moje dziecko świetnie sobie radzi i jestem bardzo zadowolona z tego, że jako sześciolatek rozpoczęło naukę w szkole. Poza tym w sali mają wykładzinę i kącik zabaw, z których korzystają. Mają super pomoce do wychowania fizycznego. Są też różnego rodzaju zajęcia pozalekcyjne. Świetlica, obiadki.;) Naprawdę polecam tę szkołę!
      Z tego co wiem, w przyszłym tygodniu mają być zapisy - zerknijcie na stronę szkoły www.dwojka.org
    • Gość: rolka Re: Sześciolatki do szkół zachęcają ich dyrektorz IP: *.dynamic.chello.pl 23.02.11, 10:06
      Mam w Iszej klasie siedmioletnie dziecko. Nie zauważyłam, żeby było przepracowane. W porównaniu ze starszym dzieckiem są sporo do tyłu.Spokojnie mogło iść w wieku 6 lat. No cóż tak MNIE pasowało. Mam wrażenie, że niektórzy przesadzają :(
      • mama_04 Re: Sześciolatki do szkół zachęcają ich dyrektorz 23.02.11, 23:30
        Gość portalu: rolka napisał(a):

        > Mam w Iszej klasie siedmioletnie dziecko. Nie zauważyłam, żeby było przepracowa
        > ne. W porównaniu ze starszym dzieckiem są sporo do tyłu.Spokojnie mogło iść w w
        > ieku 6 lat. No cóż tak MNIE pasowało. Mam wrażenie, że niektórzy przesadzają :
        > (
        Rolka, starsze dziecko uczyło się wg innej podstawy programowej, więc miało więcej w programie.
        A czy Twoje siedmioletnie dziecko uczyło się w tzw. "zerówce" czytać i pisać?
        • Gość: rolka Re: Sześciolatki do szkół zachęcają ich dyrektorz IP: *.dynamic.chello.pl 03.03.11, 10:39
          Chodziło do szkolnej "zerówki". W programie nie było nauki pisania i czytania, ale trochę pisali. Teraz przerabiają wszystko "od nowa" . Mają mało zadawane. Przede wszystkim jest to kaligrafia. Czytanki krótkie i to od niedawna.
Pełna wersja