basia996
05.05.04, 08:14
Władze Kielc zignorowały szansę na promocję miasta w Brukseli. Nikt nie
chciał nam powiedzieć dlaczego.
Niezmierzone tłumy brukselczyków przyszły przed Parlament Europejski oglądać
świętokrzyską prezentację przygotowaną z okazji wstąpienia Polski do Unii
Europejskiej. Sukcesów w tej mierze gratulowali nam nawet prezes Polskiej
Organizacji Turystycznej i wiceminister gospodarki odpowiedzialny za
turystykę. Niestety, gmina Kielce zignorowała całkowicie szansę darmowej
promocji na międzynarodowym forum. Nie przekazała nawet ulotek do rozdania,
mimo wielokrotnych, kierowanych na piśmie próśb organizatorów brukselskiej
imprezy.
O Polsce mówiło się w Brukseli w miniony weekend dużo i głośno, a cztery
belgijskie kanały telewizyjne bez przerwy pokazywały relacje z wieczornego
koncertu polskich gwiazd i sobotniego pikniku przed Parlamentem Europejskim.
Szkoda tylko, że z tej niepowtarzalnej szansy gigantycznej i darmowej
promocji nie skorzystały Kielce, które nie przekazały nawet ulotek czy
folderów. Zdziwiony był tym nawet prezes Polskiej Organizacji Turystycznej,
Andrzej Kozłowski, który pytał dziennikarzy z naszego regionu: "Co się dzieje
z tymi Kielcami?"
- Najpierw poprosiliśmy Urząd Miasta Kielce, aby podobnie jak samorząd
sandomierski, marszałek województwa, wojewoda czy starosta dofinansował
wyjazd, bo przecież jechał Kielecki Teatr Tańca. Prezydent Sygut nie
przyszedł nawet na spotkanie, na którym była o tym mowa. Potem prezydent
Lubawski odpowiedział nam, że żadnych pieniędzy nie da. Tylko Kielce
odpowiedziały na naszą prośbę negatywnie. Zaproponowaliśmy następnie, że może
przynajmniej gmina Kielce da nam swoje ulotki do rozdania za darmo. Tym razem
już w ogóle nie dostaliśmy odpowiedzi - mówi członek Zarządu Regionalnej
Organizacji Województwa Świętokrzyskiego, Andrzej Czuba, który jednocześnie
reprezentuje kielecką branżę turystyczną.
- Każda gmina, która jest członkiem naszej organizacji, otrzymała możliwość
wydrukowania za darmo tysiąca sztuk ujednoliconych pod względem graficznych
ulotek. Wszystkie samorządy skorzystały z tej propozycji, Kielce nawet nie
przysłały materiałów. Rozdalibyśmy w Brukseli chociaż te tysiąc sztuk -
dodaje dyrektor ROT w Kielcach, Małgorzata Wilk-Grzywna.
Wiceprezydent Kielc, Andrzej Sygut był wczoraj nieuchwytny, zaś od prezydenta
Lubawskiego usłyszeliśmy, że już wystarczająco na niego
ostatnio "napluliśmy", żeby jeszcze chciał z nami rozmawiać. Najsmutniejsze
jest to, że czy "plujemy", czy nie, efekt jest ten sam, czyli... żaden.
Jarosław PANEK