lumpior 15.04.11, 11:08 Kler niech buduje na swoich placach.Kiedy skończa sie umizgi do kleru,niech radni zloza mandaty i oddaja wlasne posiadłosc,majatki.Moze poznamy nazwiska tych "klerowłazow",kogo oni reprezentuja? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: najarany Re: Kieleccy radni nie dali cennej działki na hos IP: *.dynamic.chello.pl 15.04.11, 11:19 Nie ma kaski na oddział ratunkowy? A może Sygut poszukałby jej w kieszeniach piłkarzy Korony? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ~ Re: Kieleccy radni nie dali cennej działki na hos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.11, 11:23 Ja tu czegoś nie rozumiem. Przecież kościół ma mnóstwo ziemi, po co mu kolejna działka - w dodatku prawie za darmo i w super lokalizacji, w centrum miasta? Dla mnie - sprawa śmierdzi na kilometr... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elle Re: Kieleccy radni nie dali cennej działki na hos IP: *.dynamic.chello.pl 15.04.11, 11:42 Żeby nie było tak samo jak z przedszkolem dla sióstr w budynku wyremontowanym z podatniczych pieniędzy. Nigdy nie będę popierać pomysłu budowania hospicjum przez Caritas, ze względu na nieprzejrzystość finansową instytucji kościelnych. Biskup Ryczan wypuścił działkę pod budowę galerii, ma pieniądze z dzierżawy (plotka mówi o 90 tys. miesięcznie), może inwestować. Nie widzę powodu, by wspomagać tych, którzy mają za dużo. BTW, musi to być świetny biznes, skoro Caritas w to wszedł. PS Czy prezydent dał Caritasowi budynek na Kapitulnej? Na magazyn? Odpłatnie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elle Re: Kieleccy radni nie dali cennej działki na hos IP: *.dynamic.chello.pl 15.04.11, 11:47 Zwracam uwagę na to, że Kościół miał działkę idealną na hospicjum. Buduje tam galerię handlową Korona. Jaka jest gwarancja, że po sprzedaniu ziemi w centrum za 5% wartości władze miejsko-kościelne nie zmienią zdania? Sądząc po dokonaniach Komisji Majątkowej, Kościół ma niezmiernie bogate doświadczenie w obrocie gruntami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kkkul Re: Kieleccy radni nie dali cennej działki na hos IP: *.adsl.inetia.pl 15.04.11, 11:57 Może organy ścigania ustalą ,kto namówił wydział nieruchomości do postawienia takiego szkodliwego dla miasta i społeczeństwa wniosku na Radę Miasta ? Przecież to obraża zdrowy rozsądek mieszkńców. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elle Re: Kieleccy radni nie dali cennej działki na hos IP: *.dynamic.chello.pl 15.04.11, 12:05 Stary numer naszego prezydenta: 1. wymyśla coś ze szwagrem; 2. wystawia Syguta lub Tomalę; 3. radni się burzą; 4. Sygut/Tomala się wycofują; 5. prezydent (w ukryciu) znajduje wyjście zgodne ze swoim pierwotnym pomysłem; 6. radni bezradni. Jest to stała strategia WELa. Wystawić króliczka do odstrzelenia. Parę miesięcy temu w Kielcach: "Oddanie przedszkola w "obce ręce" to eksperyment władz miasta. Na sesji rady miejskiej 24 czerwca wiceprezydent Andrzej Sygut zaproponował, aby jednym miejskim przedszkolem zarządzało Zgromadzenie Córek Maryi Wspomożycielki, czyli salezjanek. Miałyby go prowadzić w wyremontowanym budynku Przedszkola Samorządowego nr 20 przy ul. Chęcińskiej, zasady odpłatności i rekrutacji byłyby takie same jak w pozostałych miejskich placówkach. Wtedy radni zaprotestowali, bo projekt uchwały w tej sprawie dostali w ostatniej chwili, więc Sygut ją wycofał. Argumentował wówczas, że na przeprowadzenie konkursu brakuje czasu, ale okazało się, że jednak można go zrobić. W piątek otwarto koperty. Oferty złożyły właśnie salezjanki, kielecka Fundacja z Uśmiechem (prowadzi osiem punktów przedszkolnych w gminach Piekoszów, Łopuszno i Sędziszów) oraz Świętokrzyskie Społeczne Towarzystwo Oświatowe (prowadzi społeczne szkoły, podstawową i gimnazjum przy al. IX Wieków Kielc). Komisji konkursowej przewodniczył Mieczysław Tomala, dyrektor wydziału edukacji, kultury i sportu urzędu miasta, w jej skład wchodzili tylko przedstawiciel kuratorium, radna Alicja Obara oraz pracownik wydziału. Wygrały salezjanki. - Ta oferta w oczach komisji okazała się najlepsza. Dostała najwięcej punktów. Każdy oceniał niezależnie, konkurs był transparentny, czytelny. Zgromadzenie sióstr przedstawiło najciekawszy projekt - powiedział nam dyrektor Tomala. Odmówił jednak uzasadnienia, co było w tym projekcie najciekawsze. - O szczegółach, jako przewodniczący komisji, nie chcę mówić - wyjaśnił. Ale Alicja Obara wybrałaby inny projekt. - Mnie przypadł do gustu projekt Fundacji z Uśmiechem. Moim zdaniem autorzy przedstawili najszerszą ofertę dla wszystkich dzieci, łącznie z niepełnosprawnymi i specjalnej troski. Mieli doskonały plan rozwoju przedszkola, zaproponowali własne współfinansowanie wyposażenia, czego inni nie zrobili, zdobywanie sponsorów, sięganie po środki europejskie - mówi Obara. - Jest nam przykro, bo moim zdaniem nasza oferta była naprawdę dobra - komentuje Wioletta Zdeb, prezes Fundacji z Uśmiechem. - Przygotowaliśmy projekt poparty naszym doświadczeniem w prowadzeniu przedszkoli. Korzystamy ze środków unijnych, zatrudniamy osoby mające doświadczenie, które znają się nie tylko na przedszkolach, ale i innych placówkach oświatowych. Proponowaliśmy porady dla rodziców, dodatkowe zajęcia nie wymagane w konkursie, możliwość prowadzenia zajęć nawet 10 godzin dziennie - wylicza Zdeb. Osoba odpowiedzialna za ofertę Świętokrzyskiego Społecznego Towarzystwa Oświatowego nie chciała komentować przegranej. Zwycięzcę konkursu musi jeszcze zatwierdzić prezydent Kielc, zrobi to prawdopodobnie w poniedziałek." kielce.gazeta.pl/kielce/1,35255,8172949,Przedszkole_na_Checinskiej_jednak_dla_salezjanek.html Odpowiedz Link Zgłoś
lumpior Re: Kieleccy radni nie dali cennej działki na hos 15.04.11, 12:01 Jakim prawem "Caritas" "panoszy" sie po urzedach,stawia propozycje i warunki ktore nastepnie sa przyjmowane przez urzednikow i to w pozycji "na klecząc"? Dlaczego nie zostaja wyrzuceni i to z hukiem,dlaczego takie propozycje uzyskuja wstepna zgode i poddawane sa obradom rajcow? Kler tak postepuje bo zezwalaja na to nawiedzeni urzednicy,prywatnie wyznawcy,wierni. Mariaż kler-urzednicy czas zakonczyc i to szybko. Szybko nalezy powyrzucac z pracy nawiedzencow ktorzy dysponujac panstwowymi,spolecznymi wlasnosciami,zasobami chce przekazac je i to niemal za darmo klerowi,czyli przywodcom wiary ktora wyznaja.To jest dranstwo. Stop. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Kieleccy radni nie dali cennej działki na hos IP: 90.163.78.* 15.04.11, 16:50 oni mysla ,wezma darmo ,a potem sprzedadza na dzialki budowlane. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hi Hi Re: Kieleccy radni nie dali cennej działki na hos IP: *.cdma.centertel.pl 25.04.11, 17:51 Jak to po co mu działka przy szpitalu -dla kasy.Hospicium wybudują za pieniądze ofiarnego społeczenstwa , a pózniej będą brali kasę za każdego chorego,którego zabiorą do hospicium. Litościwi nie ma co, a może by tak wybudowaliza swoje i nie żebrali skoro mają na tym hospicium trzepać kasę od Skarbu Państwa? Odpowiedz Link Zgłoś
rita.1 Kieleccy radni nie dali cennej działki na hospi... 15.04.11, 12:11 I ci ludzie kolejne cztery lata rządzą Kielcami! Działka w trybie bezprzetargowym i 95-proc. bonifikata?! Niech Caritas buduje hospicjum na działkach wydartych państwu w ramach komisji majątkowej. Nieźle władze Kielc dbają o interesy miasta. Niech pan Sygut z panem Lubawskim poszukają pieniędzy na drugi oddział ratunkowy, bo od tego są. Skoro wojewoda nie ma pieniędzy, to gdzie indziej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wichrowy Re: Kieleccy radni nie dali cennej działki na hos IP: *.internetunion.pl 15.04.11, 12:53 Hospicjum nie jest przeznaczone dla kleru ale dla społeczeństwa .I Ty tam możesz szukać schronienia na stare lata. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elle Re: Kieleccy radni nie dali cennej działki na hos IP: *.dynamic.chello.pl 15.04.11, 13:04 Oczywiście, nie idea hospicjum budzi nasze wątpliwości. Tego typu instytucje będą coraz bardziej w Polsce potrzebne i wszyscy to rozumieją. Wątpliwości budzi wykorzystywanie tej szczytnej idei przez Kościół. Tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: as dają na prawo i lewo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.11, 13:20 lokal reprezentacyjny pod kawiarnie Wiedenską poszedł za czapke sliwek teraz jest tam nastepny BANK,grunty na budowe niby galeri dla kupców z Placu Wolnosci tylko ze w spółce nie ma juz kupców Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :P Re: dają na prawo i lewo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.11, 13:54 Skończy się pewnie na rządku sklepów na parterze i kilku piętrach "apartamentów" powyżej :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ~ Re: Kieleccy radni nie dali cennej działki na hos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.11, 14:29 Gość portalu: wichrowy napisał(a): > Hospicjum nie jest przeznaczone dla kleru ale dla społeczeństwa. Dla niewierzących i wyznawców innych wyznań też??? Społeczeństwo to nie tylko katolicy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bel Re: Kieleccy radni nie dali cennej działki na hos IP: *.cdma.centertel.pl 25.04.11, 18:03 Wolałbym pod płotemniż oddawać się w ręce tych fałszywców i szarlatanów.Opiekę powinno zapewnić Państwo z pieniędzy NFZ , a nie ładować w d... klerowi ,ktora z tych sióstr opiekunek jest przygotowana do zawodu jakie mają kwalifikacje aby sprawować opiekę nad chorymi lub przedszkolakami?Pan Tomala wiadomo co było z jego dokumentami kwalifikującymi go do zawodu nauczyciela i co mu zrobiono-nic?Czy taki człowiek powienien rozstrzygać w przetargach? Odpowiedz Link Zgłoś
oloros Re: Kieleccy radni nie dali cennej działki na hos 15.04.11, 16:27 wierny Kosciola dba bardziej o interes kosciola niz o dobro miasta to w Polsce normalne tu zawsze interes Kosciola i Partii wszelkich szedl przed interesem Res Publica a ten kontrunkt poslow lewicy jest juz szczegolnie obrzydliwy bo oni nawet do tego poziomu co to jest Res Publica nie dorosli - i nigdzy nie dorosna w sumie kolejna zenada po polsku i z elementem folkloru kieleckiego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kielcok Re: Kieleccy radni nie dali cennej działki na hos IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.04.11, 19:18 Sukienkowi to studnia bez dna. Mają pełnić rolę służebną wobec społeczeństwa ,a oni gromadzą dobra na Ziemi. A wiernym doradzają, żeby gromadzili dobra, które mają znaczenie w Niebie. Była przychodnia na Wesołej służyła kielczanom, ale oni woleli wynająć za grubą kasę Wyższej Szkole Umiejętności. Mieli całe hektary w centrum miasta, to wynajęli za ogromne pieniądze pod Galerię Korona. A pryncypał ,jak ten góral, co oddawał wszystko, co było państwowe, ale owiec nie dał, bo były jego. W.L. niech prezenty robi klerowi, ale ze swojego majątku( ma go całkiem sporo), a nie szasta majątkiem społeczeństwa. Dobroczyńca robi prezenty i daje w/g swojego uznania lokale na Sienkiewicza po 5zł/m2, gdy spokojnie ktoś inny zapłaciłby po 100 zł/m2. W kasie U.M. widać dno, a on dalej bawi się w Świętego Mikołaja. Odpowiedz Link Zgłoś
czarno_to_widze Głęboko siegają macki mafi watykańskiej 15.04.11, 19:39 i takie mendy zwą się Polakami, rzygać się chce na na ich widok, sprzedawczyki judaszowe Odpowiedz Link Zgłoś
ona3010 Kieleccy radni nie dali cennej działki na hospi... 15.04.11, 21:17 niesmak i to duży. Kielce są znane z tego że liże dupe klerowi. Pytanie ile jeszcze??? Mamy 21 wiek... jesteśmy w UE ale Kilelcoland kulej jak zawsze i jak ma być w tym mieście rozwój. Coraz cześciej sobie uświadamiam że z każdym dniem, mam coraz więcej ludzi w dupie. Odpowiedz Link Zgłoś
agnostyk11 Re: Kieleccy radni nie dali cennej działki na hos 15.04.11, 23:32 Nareszcie! Niektórzy zaczynają myśleć. RACJA PL prowadziła boje z rozdawnictwem pieniędzy miejskich na obiekt zupełnie bezsensowny - na Drogę Krzyżową na cmentarzu komunalnym ( tak jakby duchowni nie mieli swoich cmentarzy). Wtedy jednak nie było jeszcze dostatecznej wiedzy na temat rzeczywistego majątku kleru. Sprawa dotyczy wypowiedzi wiceprezydenta Kielc Czesława Gruszewskiego w "Echu Dnia" nr 68 z dnia 19 marca 2008 roku w artykule "Jedna droga chrześcijan". Można tam przeczytać, że: "Pomysł, aby na cmentarzu w Cedzynie powstała architektoniczna Droga krzyżowa narodził się podczas odbywających się cyklicznie w Kielcach targów Sacroexpo". Pomijając nieco kuriozalną sytuację gdzie na organizowanych przez miasto Kielce targach (mających w swoim zamierzeniu przynosić zyski) planuje się wydawanie pieniędzy z budżetu na cele sakralne to Cmentarz w Cedzynie jest przecież komunalny a nie wyznaniowy. Jest własnością gminy a nie kurii. RACJA Polskiej Lewicy w Kielcach wystosowała więc pismo do wiceprezydenta pana Czesława Gruszewskiego. Sądzimy jednak, że najlepiej o sprawie powiedzą przedstawione dokumenty... swietokrzyskie.racja.org.pl/cedzyna.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jo Re: Kieleccy radni nie dali cennej działki na hos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.11, 16:21 Dobry katol to urzednik, który daje nie swoje. Dlaczego tylu dobrych katolików kradnie, pije, żony bije, siedzi w więzieniu, oszukuje, bierze łapówki jak np. na ujk, plagiatuje (tez na ujk), jest chamskich ird. itd. ? Odpowiedź, bo takich mamy klechów, co to samo czynią, w imie jakiegos tam boga. Ponadto zajmuja sie czarami, bo z wina i chleba tworzą ludzia podobno, by później go zeżreć. Kanibale jedne. Fuj. Ciekawi jestesmy, co na to chłop czy baba jak dostanie do buzi prącie takiego ludzia? Odpowiedz Link Zgłoś
lechoo Re: Kieleccy radni nie dali cennej działki na hos 17.04.11, 13:43 Widać przykład idzie z góry Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rolnik Re: Kieleccy radni nie dali cennej działki na hos IP: *.dynamic.chello.pl 17.04.11, 21:35 Spokojnie,będzie z tą działką,tak jak z przedszkolem na Chęcińskiej. Skończył się remont za nasze pieniądze i zostało przedszkole przekazane zakonnicom. Tak samo będzie z działką,spokojnie,po malutku i będzie sprzedana za złotówkę, a może dopłaćmy,żeby chcieli wziąć?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J Re: Kieleccy radni nie dali cennej działki na hos IP: *.dynamic.chello.pl 20.04.11, 21:10 Mało KLER zagarnął do kamieniołomów i pracować!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anty Re: Kieleccy radni nie dali cennej działki na hos IP: *.dynamic.chello.pl 25.04.11, 14:06 "Jaka jest podstawa prawna istnienia kościelnej instytucji o nazwie Caritas? W roku 1989 rząd Rakowskiego postanowił, że Caritas będzie jedyną organizacją, która w imieniu Kościoła może prowadzić działalność charytatywną. Uznano tak w wyniku prowadzonych z Kościołem negocjacji na temat uregulowania pozycji prawnej Krk w Polsce. W tym czasie istniało jednak stowarzyszenie świeckie o podobnej nazwie – Zrzeszenie Katolików Caritas. Organizacja ta została więc czym prędzej rozwiązana przez władze, a jej likwidator złożył sprawozdanie ze swoich działań... biskupom. Cały majątek ZKC – oddany niegdyś przez państwo proPRL-owskiej instytucji – został przekazany władzom kościelnym. O jaki majątek chodzi? Otóż dokładnie nie wiadomo. Nie ma ani żadnych danych, ani nawet szacunków. My policzyliśmy, że Kościołowi przekazano w ten sposób co najmniej dwieście nieruchomości w całej Polsce wraz z przyległymi do nich terenami, z wyposażeniem, samochodami itp. plus nieznaną kwotę pieniędzy. ZKC miało 49 bardzo majętnych zarządów wojewódzkich i wszystkie one wpadły w ręce kleru. Całkowicie. Od tego bowiem czasu firma ta stała się organizacją prawa kanonicznego, niezależną w zasadzie od prawa państwowego. Zmieniono też struktury Caritasu. Nie ma już zarządów wojewódzkich, są za to zarządy diecezjalne, zakonne i czapa o nazwie Caritas Polska, powołana przez Konferencję Episkopatu Polski. Kto kontroluje Caritas? Państwo nie ma żadnego prawa do wtykania nosa w interesy i rozliczenia. Caritas kontroluje się sam pod nadzorem właściwego terytorialnie księdza biskupa. Rozpatrzmy to na takim przykładzie: Caritas zbiera pieniądze np. na pomoc dla rodzin ofiar tragedii w kopalni Halemba. Datki płyną od osób fizycznych (ludności) i prawnych (różnych firm, np. TVP). Zostają one zgromadzone na koncie bankowym, a później przekazywane potrzebującym. Teoretycznie... bowiem nikt ani z darczyńców, ani z obdarowanych, ani wreszcie z jakiejkolwiek kontroli skarbowej nie wie (nie ma prawa wiedzieć!), ile pieniędzy zebrano, a ile rozdano. O ile w ogóle rozdano... Jakby tego było mało, z 46 istniejących Caritasów 26 uznano za organizacje pożytku publicznego. Oznacza to, iż mogą one przyjmować od państwa zlecenia na organizowanie dożywiania dzieci (oraz kolonii i zimowisk), prowadzenie stołówek i schronisk dla bezdomnych. Na ich konto można również wysyłać 1 procent odliczenia od podatku PIT. Taka działalność wymaga jednak rozliczania się z dotacji, czyli składania odpowiednich sprawozdań finansowych. I Caritas to robi, a dokładnie... jeden oddział Caritasu! Pozostałe 25 ma gdzieś polskie prawo, którego zresztą nikt nie śmie od nich egzekwować. Ile pieniędzy przechodzi przez Caritas? O tym wie tylko biskup, ksiądz dyrektor i skarbnik (zazwyczaj zaufana siostra zakonna). Według szacunków dokonanych na podstawie dokumentów, do których dotarliśmy, przez średniej wielkości Caritas przechodzi rok w rok co najmniej 20 milionów złotych. To w skali kraju daje około miliarda złotych rocznie. Minimum, bo nasze wyliczenia prowadziliśmy bardzo ostrożnie. Jaka jest efektywność Caritasu, czyli jaki procent zebranych kwot rzeczywiście przeznacza się na pomoc ubogim? Przeciętny oddział Caritasu prowadzi około 30 zbiórek rocznie (nie licząc zbiórek ogólnopolskich i konta wskazywanego także w publicznych mediach). Dokładnie policzyć nie sposób, bo żaden Caritas nie podał nigdy, ile zbiórek prowadził i ile zebrał pieniędzy. Policzmy to jednak na przykładzie Caritasu gnieźnieńskiego, do którego dokumentów „przypadkiem” dotarliśmy. Otóż w roku 2005 przeprowadził on 40 zbiórek i zebrał 908 900 złotych (same datki lokalne). Każda inna organizacja charytatywna za punkt honoru ma generowanie jak najmniejszych kosztów własnych, aby jak najwięcej wydać na potrzebujących. Owe koszty nigdy nie powinny przekraczać 10 procent zebranej kwoty. Tymczasem koszty caritasowych zbiórek w Gnieźnie wyniosły 589 597 złotych – czyli 65 procent zebranej sumy „przepadło”. Z naszych informacji wynika, że jest to i tak dobry wynik, bo w innych Caritasach ów wskaźnik kosztów grubo przekracza 70 procent. Powiedzmy to jeszcze raz: Kowalski daje Caritasowi na szczytny cel jedną złotówkę i nie wie, że tylko (wg Krk „aż”) 30 groszy dostanie potrzebujący, a resztę... Chyba tylko diabeł wie, co dzieje się z resztą. Diabeł i co nieco my, bo ustaliliśmy, że niemal każdy oddział Caritasu ma jeden lub kilka własnych superkomfortowo wyposażonych ośrodków (często są to pałace wyremontowane przez państwo lub gminy i przekazane jako darowizna) z parkami, fontannami, kortami tenisowymi, basenami itp. Wypoczywają w nich głównie biskupi, z dala od wścibskich oczu świeckiej biedoty... Utrzymanie takich ośrodków kosztuje krocie. Ponadto na same pensje dla pracowników (głównie księża i zakonnice) jeden tylko Caritas gnieźnieński wydaje milion złotych rocznie, od czego odprowadza 196 tysięcy złotych składek ZUS. A jakże to? – ktoś zapyta. Przecież normalny pracodawca musi ZUS-owi bulić około 40 procent. Cóż, Caritasowi wolno i już. Oprócz tego opisywana przez nas firma otrzymuje jeszcze wielkie (i też nieznane) dotacje państwowe z budżetu. Rocznie dziesiątki milionów złotych trafia na konta Caritasu z tytułu nawiązek po przegranych sprawach sądowych. Prowadzi również własną dochodową działalność gospodarczą, której nie wykazuje w księgach rachunkowych (bo ich też nie ma). Ot, choćby Caritas katowicki. Tenże prowadzi firmę o nazwie Caritas Zdrowie Sp. z o.o. Dokumentacji jakiejkolwiek nie ma, bo... nie ma! Nie inaczej jest w Legnicy, gdzie firemka kościelna prowadzi przychodnię zdrowia, której nie ma jednak w żadnych kwitach. Istnieje, a jakoby jej nie było. Ot, katolickie „cuda”. Ile osób rocznie uzyskuje pomoc z Caritasu???? Dane te nie są nigdzie publikowane. Może 100 tysięcy, może 500? Nikt nie wie. Ale my przyjrzeliśmy się diecezji kieleckiej i wyszło nam, że na liście tamtejszych obdarowanych (zwykle jednorazowo) figuruje 14 tysięcy biednych ludzi (38 osób dziennie – w tym ponad połowa to pensjonariusze Domów Opieki Społecznej, którzy oddają swoje renty i emerytury, a za ich utrzymanie płaci dodatkowo państwo). Caritas bierze też udział w programie Unii Europejskiej o nazwie PEAT. To rozdział darmowej żywności dla najbiedniejszych członków UE. Ile tego jest i kto jedzenie dostaje, nie wie nawet europejska wspólnota i grozi Caritasowi wstrzymaniem dostaw. Ten się jednak wcale nie przejmuje. Jakie jest w Polsce zapotrzebowanie na pomoc, czyli rozmiary ubóstwa? Na poziomie biologicznego minimum egzystencji (348 zł miesięcznie na osobę) żyje w Polsce 11 proc. obywateli – prawie 4 miliony. Minimum socjalne (870 złotych) uzyskuje ponad 47 proc. Polaków. To jest skala potrzeb. I teraz uwaga! „Czy dostaliście pomoc od instytucji i organizacji kościelnych?” – zapytali socjologowie najbiedniejszych obywateli RP. „Tak” odpowiedziało 0,8 proc. respondentów żyjących w nędzy. W najbiedniejszym w Polsce województwie lubuskim liczba osób, które potwierdziły, że dostają pomoc z Caritasu, wyniosła 0,0 (zero przecinek zero !!!! ) 16 proc. respondentów oświadczyło natomiast, że może liczyć na większą lub mniejszą pomoc od państwa. Czy Caritas ma obowiązek występować o zgodę na ogólnopolskie zbiórki charytatywne, a jeśli tak, to czy o taką zgodę występuje? Owszem, Caritas powinien na wszelkie ogólnopolskie społeczne zbiórki dostawać zgodę od ministra spraw wewnętrznych. Wystąpiliśmy więc do MSWiA z pytaniem o liczbę takich zezwoleń. Do dziś nie otrzymaliśmy odpowiedzi. Z naszych informacji wynika jednak, że Caritas nie zaprząta sobie głowy podobnymi biurokratycznymi dyrdymałami. Reasumując: [b]Caritas obraca w skali ogólnopolskiej gigantycznymi pieniędzmi pochodzącymi ze zbiórek społecznych, od instytucjonalnych darczyńców, z nawiązek sądowych, z budżetu państwa i z własnej działalności gospodarczej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anty Re: Kieleccy radni nie dali cennej działki na hos IP: *.dynamic.chello.pl 25.04.11, 14:08 cd. Caritas obraca w skali ogólnopolskiej gigantycznymi pieniędzmi pochodzącymi ze zbiórek społecznych, od instytucjonalnych darczyńców, z nawiązek sądowych, z budżetu państwa i z własnej działalności gospodarczej. Ekonomiści, których prosiliśmy o szacunki, mówią o kwotach łącznych od 1,5 do 2,5 miliardów złotych rocznie. Około 30 procent z tej kwoty wspomaga ubogich. Co dzieje się z resztą? Biskup raczy wiedzieć..." www.mafiapress.pl/d_1518.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bel Re: Kieleccy radni nie dali cennej działki na hos IP: *.cdma.centertel.pl 25.04.11, 18:07 Co stało się z zebranymi przez Caritas pieniędzymi zebranymi w przypadku zawalenia się hali w Katowicach.W sumie zabrano jak zapewniali biskupi 3.500.000,- złotych.Gdzie te pieniądze skoro do dziś żadnemu z poszkodowanych ani ich rodzinom nie wypłacono nawet złotowki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: / Re: Kieleccy radni nie dali cennej działki na hos IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.04.11, 18:48 poro wiedzialem na ten temat ale te informacje sa wrecz porazajace i to sie dziej w panstwie prawa na to pryzwalaja wyborcy, podatnicy - po prostu nieslychane Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: / Re: Kieleccy radni nie dali cennej działki na hos IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.04.11, 18:52 ale wwszedzie sa katole i pilnuja interesu Kosciola na kazdym szczeblu interes Kosciola i Parti wszelakich w Polsce szedl przed interesem REs Publica- i dlatego jest jak jest nie do pomyslenia w panstwach gdzie dominuja protestanci czy luteranie!!1 stad Polsca jest panstwem sezonowym trudno bedzie zmienic - ale jezeli Racja to robi - to zeby nie wiem jak ktos ocenial - to sa dzialanai w dobrym ierunku bo wspieraja dobro ogolne - a nie grup interesow - Odpowiedz Link Zgłoś
sygitoyo Kieleccy radni nie dali cennej działki na hospi... 25.04.11, 18:43 moja sąsiadka - bardzo starsza pani wstawiła do kontenera firmowanego przez Caritas odzież z myślą o potrzebujących biednych, wcześniej wyprała ją w na własny koszt w pralni chemicznej. Odzież trafiła do firmy pana Wojteczka - podobno na handel w innych krajach i przeróbke na szmaty "czyściwo". Kiedy się o tym dowiedziała przestała w ten sposób pomagać. A Caritas? Odpowiedz Link Zgłoś