inkwizytorstarszy
23.04.11, 00:56
Czyżby siostrzyczki z naprzeciwka, miały ochotę na ponowne przejęcie szpitala (nazwa już jest)
a prywatyzację i sprzedaż przeprowadzi się pokojowo, nieprawdaż - Pani Prezes...?
Kapłani widać mają dłuuugie ręce i znają się na interesach...