Afera maturalna - tylko u nas:)

12.05.11, 11:36
"Nauczyciele z województwa świętokrzyskiego mieli namawiać najsłabszych uczniów do rezygnacji z egzaminu dojrzałości, ponieważ kiepskie wyniki matury popsułyby statystyki szkół - dowiedziało się RMF FM.
Problem przedmaturalnej presji w technikach może dotyczyć nawet 800 uczniów w regionie.
Do świętokrzyskiego kuratorium oświaty napływają niepokojące sygnały. Uczniowie skarżą się, że decyzje o rezygnacji z przystąpienia do matury podejmowali nie całkowicie dobrowolnie, ale pod presją nauczycieli. Małgorzata Muzoł, świętokrzyska kurator oświaty, obiecuje, że szkoły zostaną dokładnie zbadane, szczególnie te, w których maturę zdawało od 15 do 35 uczniów."

wiadomosci.onet.pl/regionalne/kielce/afera-maturalna-zmuszali-uczniow-do-rezygnacji,1,4301851,region-wiadomosc.html
    • butcher.vita Re: Afera maturalna - tylko u nas:) 12.05.11, 11:53
      Dobre sobie -To znaczy, że kreatywna księgowość nawet do szkół już dotarła?
    • Gość: 123 Re: Afera maturalna - tylko u nas:) IP: *.kielce.vectranet.pl 12.05.11, 18:38
      Proponuję sprawdzić we wszystkich szkołach ponadgimnazjalnych ilu uczniów zrezygnowało z matury w ciągu ostatnich tygodni przed wystawieniem ocen. Czy dyrektorzy szkół rozmawiali z uczniami i ich rodzicami dlaczego te deklaracje są wycofywane tak nagle?
    • Gość: Curse Re: Afera maturalna - tylko u nas:) IP: *.kielce.vectranet.pl 12.05.11, 23:33
      Przy okazji kontroli. Może należy sprawdzić też w jakich warunkach odbywają się matury. Ile wynosi przepisowa odległość między ławkami na egzaminie? Chyba nie pół metra.
      Wystarczy poprosić, żeby dyrektorzy przysłali wymiary sal i ilu uczniów w danej sali siedziało.
    • Gość: angrusz1 Re: Afera maturalna - tylko u nas:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.11, 08:26
      I co w tym złego, że nauczyciel realnie ocenia szansę ucznia .
      To jego wiedza - jej brak !!! i jego praca - jej brak , jest powodem takiej sytuacji .

      Leń i nieuk niech się liczy z niechętną postawą nauczycieli .
      • Gość: fcuk Re: Afera maturalna - tylko u nas:) IP: *.kielce.vectranet.pl 17.05.11, 14:41
        To niech postawi realną ocenę, przynajmniej dziecko się przez wakacje poduczy. "umawianie się z uczniem" [właściwie szantaż chyba] że nie będzie zdawać matury to dostanie dwa to skandal. Poza tym to strasznie dziwne, że przez 3, 4 lata nauczyciel nie jest w stanie nauczyć dzieci podstawowych rzeczy, żeby zdać maturę.
        • angrusz1 Re: Afera maturalna - tylko u nas:) 17.05.11, 16:21
          Do fcuk:

          Piszesz :" że przez 3, 4 lata nauczyciel nie jest w stanie nauczyć dzieci podstawowych rzeczy"

          Tak , to skandal, że takie durnie i lenie chodzą do średniej szkoły, żeby nie nauczyć się podstawowych rzeczy .
          Pora z tym skończyć .
          Przygłupów nie przyjmować do szkoły średniej a i w trakcie kursu odrzucać nieuków i leni na poprawki i do powtarzania roku .

          Powtórzę , to skandal .
          • Gość: fcuk Re: Afera maturalna - tylko u nas:) IP: *.kielce.vectranet.pl 19.05.11, 07:14
            Jak głupek to trzeba mu było postawić jedynkę w pierwszej klasie, żeby się wziął do roboty. A tu najwyraźniej wszystkie dzieci przechodziły z klasy do klasy i dopiero w ostatniej nauczyciel doszedł do wniosku, że nic nie umieją. A co nauczyciel zrobił, żeby te dzieci nauczyć podstaw niezbędnych do otrzymania oceny pozytywnej?
            IMO chodzi w tym wszystkim raczej o EWD niż o dobro dzieci.
            • Gość: angrusz1 Re: Afera maturalna - tylko u nas:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.11, 22:06
              Takie są skutki walki o ucznia - o sztukę .
              Bo jeśli sztuki zabraknie np będzie w klasie tylko 24 uczniów , to już nie ma podziału na grupy przy nauce np angielskiego.
              Nie ma podziału , to nie ma pracy .

              I tak to właśnie działa .
              • Gość: fcuk Re: Afera maturalna - tylko u nas:) IP: *.kielce.vectranet.pl 21.05.11, 09:04
                Czyli co? Dziecko się w tym wszystkim nie liczy? Chodzi tylko o to, żeby ktoś miał pracę a potem jeszcze najlepiej nie był z niej rozliczany?
    • Gość: onaaX Re: Afera maturalna - tylko u nas:) IP: *.205.55.170.nat.umts.dynamic.eranet.pl 18.05.11, 20:11
      Nie tylko w świętokrzyskiem były takie przypadki; w woj. śląskim, dokładniej w Raciborzu w Zespole Szkół Zawodowych nauczycielka języka angielskiego uczniom ostatnich klas technikum, którzy złożyli deklarację maturalną na koniec roku szkolnego wystawiła ocenę niedostateczną, tym samym uniemożliwiając im podejście do matury. Nauczycielka już we wrześniu postawiła uczniom ultimatum: "albo matura i ocena pozytywna na koniec roku szkolnego, albo niedostateczny"
      • Gość: angrusz1 Re: Afera maturalna - tylko u nas:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.11, 22:08
        Do onaaX :

        Czy ta nauczycielka angielskiego nadal pracuje w tej szkole, czy dyrektor poszukał już " lepszej " .
        Ja mam dość przykre doświadczenia z podobną sytuacją .

        Dyrektorzy wolą "lepszych " , którzy nie stawiają tyle jedynek .
    • Gość: korel_21 Re: Afera maturalna - tylko u nas:) IP: *.kielce.vectranet.pl 25.05.11, 14:25
      No i jak tam w szkołach? Czy jakieś szkoły były skontrolowane? Jakie są wyniki? Czy ktoś coś wie?
    • Gość: angrusz1 Re: Afera maturalna - tylko u nas:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.11, 13:12
      Coś nowego czy po prostu nauczyciele zachowywali się racjonalnie .
      Durnia i lenia nie dopuszczać do matury - to oczywista oczywistość
      • Gość: fcuk Re: Afera maturalna - tylko u nas:) IP: *.kielce.vectranet.pl 30.05.11, 21:40
        Jak czytam twoje posty to zastanawiam się dlaczego tak zależy ci, aby tak opluwać uczniów. A może zastanów się nad sytuacją w której twoje dziecko przychodzi do domu i mówi: "mamo/tato, pani mówi, że jestem debilem i nie zasługuję na dwa ale jak obiecam że nie będę zdawał matury to mi to dwa postawi." I co ? Przyjmujesz to dzielnie i z pokorą? Zwłaszcza w sytuacji gdy to tej pory (przez trzy lata) twoje dziecko z przedmiotem sobie radziło i pani nie zgłaszała zastrzeżeń?
        • Gość: angrusz1 Re: Afera maturalna - tylko u nas:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.11, 22:14
          Do fcuk :

          Piszesz " ...aby tak opluwać uczniów ..."

          Hmm, ja nie opluwam uczniów , ja opisuję rzeczywistość .
          Natomiast sporo nauczycieli przywykła do koloryzowania .

          A nie raz , nie raz na egzaminie poprawkowym , widziałem " popisy " tych uczniów .
          Więc słowo debil jest uzasadnione . Chociaż dla innych to może bardziej " skończony leń " .
          Czy zaprzeczasz , że tacy są ?
          • Gość: fcuk Nauczyciel??? IP: *.kielce.vectranet.pl 03.06.11, 07:18
            Ty jesteś nauczycielem? I dzieci nazywasz "debilami"? Ciekawe czy do nich na lekcji też tak mówisz.
            • Gość: angrusz1 Re: Nauczyciel??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.11, 12:42
              Do fcuk :

              Tu na forum jestem forumowiczem i debili nazywam debilami .
              Czy zaprzeczasz, że są .
              W szkole, ponieważ muszę dbać o pracę , by jej nie stracić to nawet do debila muszę odzywać się uprzejmie .
              Tak samo i sprzedawca w sklepie .
              • Gość: fcuk Re: Nauczyciel??? IP: *.kielce.vectranet.pl 03.06.11, 21:06
                No cóż, według mnie, jeśli uważasz, że nasze dzieci to debile to może jednak zmień pracę - mam znajomą, która pracuje w szkole, gdzie w grupie ma dzieci "zwykłe" i "niezwykłe" (autyzm, ADHD itp); żadnego nie uważa za debila, wręcz przeciwnie, stara się do każdego z tych dzieciaków dotrzeć i cieszy się ich sukcesami, nawet w rozmowach prywatnych mówi o nich używając tylko i wyłącznie pozytywów. Tacy nauczyciele są potrzebni naszym dzieciom, a nie ktoś kto uznaje dzieciaki za debili.
                • Gość: angrusz1 Re: Nauczyciel??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.11, 07:37
                  Do fcuk :

                  Nie dociera do ciebie .

                  Nie chodzi o dzieci ułomne , które i tak winny chodzisz do szkół specjalnych ale o uczniów - tak sobie zdolnych - ale ich zachowanie , podejście do obowiązków, do szkoły do nauczyciela określa ich samych - może to być słowo debile, może to być chuligani - stadionowi chuligani , bo często tak samo się zachowują i są tymi stadionowymi chuliganami .
                  Dla ciebie fcuk to uczniowie słodkie dziecinki - dla mnie to także wyrośli dryblasy i chamskim zachowaniem i bardzo negatywnym stosunkiem do szkoły i uczenia się .
                  Po prostu ja nie lukruje a piszę prawdę .
                  • Gość: fcuk Skończ się pogrążać IP: *.kielce.vectranet.pl 04.06.11, 08:52
                    Tak się składa, że w Polsce każde dziecko może chodzić do każdej szkoły, jako nauczyciel najwyraźniej nie znasz nawet podstawowych przepisów, które są związane z twoją pracą.
                    Skandalem jest również to, że jako nauczyciel wypowiadasz się o uczniach "debile".

                    Widzę takie wytłumaczenie: jest nauczycielem przypuszczalnie od matematyki (bo polonistka pisałaby lepiej), którego sporo uczniów wycofało deklaracje - tak powiedzmy koło dziesięciu, żeby szkoła kwalifikowała się do kontroli.
                    • Gość: angrusz1 Re: Skończ się pogrążać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.11, 08:21
                      Do fcuk :

                      Ot i widzisz , tu masz przykład zachowania debila .

                      To siedemnastolatek - a więc uczeń , uczeń może gimnazjum albo jakiego technikum - no i takie zachowanie jest podobne do zachowania w szkole i na stadionie .

                      Spora grupa nauczycieli ma już dość takiego cukierkowego podejścia do ludzi , którzy chodzą do szkoły .
                      Część z nich to mniej lub bardziej zdolni uczniowie ale część to zwykli chuligani, przestępcy , ba !!! bandyci . I na takich " rozmowa z pedagogiem szkolnym " już nie działa , ani autorytet nauczyciela itd pierdoły , które wciskają paniusie nauczycielki - niektóre - bo część ma trzeźwy osąd sytuacji .

                      Ty , ze swoimi poglądami ,należysz do tych oderwanych od rzeczywistości nauczycieli ale najgorsze jest to , że próbujesz wciskać swoje poglądy jako absolutnie prawdziwe .
                      Prawdę jednak objawiają co pewien czas media - jak niżej :

                      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,9731218,Honda_na_cmentarzu__17_latek_uszkodzil_19_nagrobkow.html#opinions
                      • Gość: fcuk Jak sobie nie radzisz to zmień pracę IP: *.kielce.vectranet.pl 06.06.11, 09:49
                        Fajnie kombinujesz, tyle, że ani słowa o moim zawodzie nie ma nigdzie. Natomiast o twoim owszem - a że mam dzieci w wieku szkolnym to chcę wiedzieć kto ich uczy (zwróć uwagę, że nie używam wyrażenia "co za debil ich uczy") i jak jest z tego rozliczany.
                        Szkoda tych uczniów, którzy trafią na twoje lekcje. Może napisz jeszcze czego i gdzie uczysz to każdy rodzic dobrze się zastanowi zanim tam pośle swoje dzieci.

                        Przykład ma czego dowodzić? A jak ja znajdę artykuł o dorosłym mordercy, to natychmiast mamy wyciągnąć wniosek, że wszyscy dorośli to mordercy?
                        • Gość: angrusz1 Re: Jak sobie nie radzisz to zmień pracę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.11, 16:20
                          Do fcuka :

                          Także poradzisz to kierowcom zawodowym , którzy narzekają na oszołomów na motorach albo pijaków na jezdni .
                          Też masz tylko takie rozwiązanie problemu !!
                          To kiepski jesteś . Kiepsko u ciebie z rozumem .
                          Bo jak jest problem to zmiana zawodu nie wystarczy , bo problem - problem chuligaństwa uczniowskiego jest w całym kraju i prawie w każdej szkole - nie zniknie .

                          Tak , niektórych uczniów możesz żałować , bo dostają jedynki ode mnie .
                          Ale są i tacy uczniowie , którzy mnie chwalą - uczę angielskiego - w szkole i poza szkołą .
                          Poza szkołą ludzie płacą za naukę .
                          Jakby nie byli zadowoleni , to by nie płacili . Ja tu nie narzekam .
                          Ale o pracę - nawet jako nauczyciel angielskiego - jest trudno . Jest niż demograficzny i pełno uczelni uczących nauczycieli języków obcych . W moim mieście aż cztery .
                          Trzeba się starać .
                          Ale i w Paryżu nie zrobisz z owsa ryżu .
                          • Gość: fcuk Re: Jak sobie nie radzisz to zmień pracę IP: *.kielce.vectranet.pl 06.06.11, 21:54
                            No to świetnie się starasz. Nawet nie będę się starać utrzymać twojego poziomu (ani kultury ani języka). /W dalszym ciągu uważam, że uczysz matematyki, bo żaden lingwista nie robiłby tylu błędów. /

                            Uwierz mi w twoim przypadku rozstanie ze szkołą dobrze zrobi - jeśli nie tobie to przynajmniej uczniom. Nie sądzę, że ktoś będzie płakał po "pani profesor" która zmusza uczniów do rezygnacji z matury zamiast zmuszać ich do nauki.
                            • Gość: angrusz1 Re: Jak sobie nie radzisz to zmień pracę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.11, 22:26
                              No i co z tego , że ja nie zmuszałem , kiedy gostek przychodził na egzamin ustny i nic nie potrafił powiedzieć . I tak został oblany - decyzją komisji - każdy ocenia niezależnie wg procedury .

                              Ale w tym technikum i tak się nie przejmowano procentem niezdanych matur , bo i tak nie mogło to bardziej zaszkodzić , bo i tak przyjmowano wszystkich - nawet ułomnych , byle sztuka była, byle subwencja oświatowa była płacona , byle był komplet w klasie i godziny pracy dla nauczyciela .
                              A ze zmianą pracy zawsze muszę się liczyć , bo uczniów coraz mniej a nauczycieli , młodych nauczycieli coraz więcej i walka o pracę taka sama jak " walka o ogień".
                              Takie czasy .
                              Nauczyciel to nie jest mój jedyny zawód . Wykonywałem i inne .
                              A może i trzeba będzie rejestrować się w urzędzie pracy jako bezrobotny ?? kto wie ?
                              • Gość: fcuk uuuf IP: *.kielce.vectranet.pl 07.06.11, 08:19
                                Nie ma to jak rozbuchana megalomania ("chwalą mnie") połączona z brakiem szacunku dla innych ("debile"). Nie wybielaj się teraz bo za późno. Widać z wpisów, że swojej pracy nie szanujesz (no ale na kursach to ludzie płacą), dzieci które są pod twoją opieką nie szanujesz, "ułomni" to dla ciebie jakaś kasta, która powinna być izolowana od reszty społeczeństwa - co ty robisz w szkole?
                                • angrusz1 Re: uuuf 07.06.11, 11:25
                                  Jaki okrzyk jeszcze wydasz ?
                                  Jaki okrzyk wydałbyś , gdyby taki " debil " pobił twoje dziecko , zabrał mu komórkę i kasę i tak powtarzał co tydzień a twoje dziecko bałoby się o tym pisnąć w domu .
                                  Kogo byś winił ? Nauczyciel dokonał stosownych wpisów do dziennika o podejrzeniu .

                                  Dwa , dla ułomnych , ułomnych umysłowo , są odrębne szkoły . Trudno im tłumaczyć zawiłości fizyczne i matematyczne, kiedy oni mają kłopot z tabliczką mnożenia i normalnym czytaniem - w technikum !!! . No i w tym sensie jest to " jakaś kasta ", bo dobrze jest nie tracić zdrowego rozsądku .

                                  Dzieci , hmmm, w gimnazjum ma się już 15 - 16 lat a !!! i więcej też a wzrost nawet i 180 cm .
                                  Trudno tu mówić o dziecinie, które jest " niesforna " , kiedy chodzi o normalne pobicie , kradzież czy zastraszanie .
                                  Trzymaj się ziemi .
                                  I nie bądź taki pewien, że twoje dzieci są i będą bezpieczne, kiedy nauczyciel na forum tu nie będzie używał słowa debile a tylko " kochane dzieciaczki " . Od tego nie będzie bezpieczniej w szkole !!
                                  I pora tych , którzy tylko widzą " kochane dzieciaczki " odsunąć od zarządzania oświatą .
                                  • Gość: fcuk Re: uuuf IP: *.kielce.vectranet.pl 07.06.11, 13:46
                                    Natychmiast zmień pracę, nie narażaj się tak dla wątpliwego dobra dzieci wel "debili";
                                    Oceny z przedmiotu to nie oceny z zachowania;
                                    Rodzic ma prawo posłać swoje dziecko do dowolnej szkoły - nie musi do specjalnej, a ty (podobno nauczyciel) masz obowiązek takie dziecko uczyć;

                                    Szantażowanie dzieci: "postawię ci dwa jeśli zrezygnujesz z matury" jest skandaliczne.
                                    • Gość: angrusz1 Ot kolejny przykład IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.11, 11:37
                                      Fcuk jak uczniowie potrafią się zachowywać .

                                      nasygnale.pl/kat,1025345,title,Nietrzezwy-15-latek-za-kolkiem-mercedesa-oto-skutki,wid,13484373,wiadomosc.html
                                      I to nie tylko na drodze ale pijani przychodzą do szkoły .
                                      Czy nadal o takim być mówił " biedny chłopczyna " , " dzieciak " , kiedy by taki debil , pijany pobił twoje dziecko w szkole .Tak też się zdarza . Niestety nie wszystko dochodzi do publicznej wiadomości , bo dyrektorzy lubią tuszować takie ekscesy .

                                      Co do zniechęcania do podchodzenia do matury .

                                      Hmm, pomyśl ile to razy w cyklu szkolnym - choćby tylko w szkole średniej - nauczyciel ucierpiał od tak " pilnego " ucznia a mimo to został przepchniety do następnej klasy bo... bo to , bo smo , bo pod górkę miał do szkoły .
                                      A potem taki nieuk chce jeszcze próbować szczęścia na maturze .

                                      Hmm, egzamin z angielskiego - pisemny w sporej części polega na teście a więc i na przypadkowym zakreślaniu poprawnej odpowiedzi .
                                      Lepiej , żeby taki nieuk nie miał okazji do takie szczęśliwego trafu , będzie to raczej sprzyjać dobrej opinii o polskim systemie oświatowym .
                                      • karolwoolf Re: Ot kolejny przykład 08.06.11, 12:38
                                        Będę wdzięczny jeśli przestanie pan pisać na forum, bo psuje pan opinię całemu środowisku nauczycieli. Tyle w temacie.
                                        • Gość: angrusz1 Re: Ot kolejny przykład IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.11, 12:49
                                          Gostek !! A ty pytałeś się o zdanie wszystkich nauczycieli czy tylko paniusie, które cukrują ale i tuszuje wszelkie patologiczne wydarzenia w szkole .
                                          I publicznie twierdzą , że u nich jest OK ... do czasu , aż ktoś kogoś nożem nie zadźga , albo uczeń na lekcji nie zaćpa się itp .

                                          Ja mam swoje zdanie ty miej swoje.

                                          Jeśli moje zdanie nie odpowiada ci , to nie czytaj moich postów .
                                          Na forum , także GW , mogę znaleźć jeszcze bardziej dosadne opinie o niektórych i uczniach i o niektórych nauczycielach .
                                          Zamykanie oczu na to nie zmieni faktu , że w szkołach jest za dużo patologii .
                                          • karolwoolf Moje obowiązki 08.06.11, 15:49
                                            Ja nie muszę pytać, bo wiem co mam robić. Tobie przypomnę:

                                            Nauczyciel obowiązany jest:
                                            1) rzetelnie realizować zadania związane z powierzonym mu stanowiskiem oraz podstawowymi funkcjami szkoły: dydaktyczną, wychowawczą i opiekuńczą, w tym zadania związane z zapewnieniem bezpieczeństwa uczniom w czasie zajęć organizowanych przez szkołę;
                                            2) wspierać każdego ucznia w jego rozwoju;
                                            3) dążyć do pełni własnego rozwoju osobowego;
                                            4) kształcić i wychowywać młodzież w umiłowaniu Ojczyzny, w poszanowaniu Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, w atmosferze wolności sumienia i szacunku dla każdego człowieka;
                                            5) dbać o kształtowanie u uczniów postaw moralnych i obywatelskich zgodnie z ideą demokracji, pokoju i przyjaźni między ludźmi różnych narodów, ras i światopoglądów.

                                            W Karcie Nauczyciela znajdziesz też wymagania, które cię obowiązują.

                                            A o ocenianiu to już sobie sam poszukaj jak nauczyciel ma obowiązek wystawić ocenę z przedmiotu i czy może szantażować uczniów i zmuszać ich do wycofania deklaracji.

                                            • Gość: angrusz1 Re: Moje obowiązki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.11, 16:25
                                              Do karolwoolf :

                                              Tak , masz rację , nauczyciel ma wystawiać stopień zgodnie z ...

                                              Ale nauczyciel ma rodzinę i chce zachować miejsce pracy . Jeśli by chciał wystawić tyle jedynek , ba !!! tyle jedynek na egzaminie poprawkowym ilu uczniów nie zdało tego poprawkowego - pisemnego - to by stracił pracę .
                                              Raz , dyrektor by uznał , że musi zatrudnić " lepszego " nauczyciela , który na egzaminie poprawkowym nie będzie stawiał stopni zgodnie z zasadami ustalonymi wcześniej i zgodnie z własnym sumieniem , tylko wg zapotrzebowania dyrektora i wychowawców .
                                              Dwa , braknie godzin dla ciebie , akurat dla ciebie .

                                              Co powiedzieć o wychowawczyni , która mi przypomina - przed wejściem na salę , gdzie ma być egzamin poprawkowy - że w jej klasie jest już tylko 25 uczniów . A dyrektor to samo robi i wspomina, że organ założycielski nie godzi się na dzielenie klas na grupy , kiedy klasa liczy mniej 25 osób ( bo musiałby dopłacać ze swoich , samorządowych pieniędzy a nie z subwencji państwowej ).
                                              Więc widzisz , tu nie chodzi o znajomość zasad , tylko jak to pogodzić z realiami .

                                              Byłeś kiedyś pierwszego września rano w kolejce do urzędu pracy rejestrować się jako bezrobotny , bo nigdzie nie znalazłeś miejsca pracy a po egzaminach poprawkowych okazało się że wszyscy językowcy i ci od komputerów będą prowadzić zajęcia z całymi klasami, bez podziału na grupy .
                                              No i dla pewnych nauczycieli zabrakło godzin !!

                                              Zapewniam ciebie, że w kolejce po numerek - taaak trzeba wcześnie się zjawić , by zdążyć się w ten dzień zarejestrować jako bezrobotny - było dużo znajomych twarzy np z kursów dokształcających , ze szkoleń organizowanych przez wydawców podręczników - to byli nauczyciele .

                                              Jak to przeżyjesz to zacznij wtedy pisać tu na forum .
                                              Tylko już nie fanzol .
                                              • karolwoolf Re: Moje obowiązki 09.06.11, 07:16
                                                Niektórzy z nas pracowali w wielu miejscach - nawet fizycznie wyobraź sobie. To żaden wstyd.
                                                Ty jednak kurczowo trzymasz się szkoły, której najwyraźniej nie znosisz. Z twoim wykształceniem, no i językiem, na pewno znajdziesz lepiej płatną pracę w Anglii, ale raczej nie szukaj w szkole, bo tam wszystkie szkoły są "integracyjne" czyli są w nich uczniowie o różnym stopniu sprawności intelektualnej i nauczyciele jednak ich uczą.
                                                • Gość: angrusz1 Re: Moje obowiązki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.11, 07:38
                                                  Do karolwoolf :

                                                  Ile lat masz karoluwoolfie ?

                                                  Czy już nie nauczyłeś się, że pracę , szczególnie tę lepiej płatną , dostaje się po znajomości . Nawet w prywatnych firmach !!. Wykształcenie jest drugorzędne .
                                                  Kiedyś , zanim stałem się nauczycielem , złożyłem swoją ofertę ( odpowiedź na ogłoszenie w gazecie ) na pewne stanowisko - człowiek do obsługi korespondencji zagranicznej w średnio dużej firmie z branży metalowej . Po pewnym czasie zadzwoniłem i pytam się, czy będą jakieś rozmowy z kandydatami . A tu okazało się, że osoba już została przyjęta !! . Swój a reszta się nie liczy , tak bardzo , że nawet nie zaprasza się na formalne rozmowy, nawet nie informuje się mailem, że nie zakwalifikowałem się do kolejnego etapu ( to kto się mógł zakwalifikować , jeśli nie tacy jak ja !! - i już z praktyką kilkuletnią na podobnym stanowisku ) , no i na koniec przekazanie informacji o rozstrzygnięciu konkursu i o podziękowaniu za wzięcie udziału w nim .
                                                  Nic z tych rzeczy . A wydawałoby się to takie oczywiste .

                                                  Co do pracy za granicą , hmmm , kiedy byłem młodszy i zdrowszy , to jeździłem . Teraz jeszcze nie jest tak dramatycznie z pracą i dochodami ale zdrowie już nie to samo .

                                                  Piszesz , że w Anglii "nauczyciele jednak ich uczą."

                                                  Czy takich , jak obserwujemy na stadionie podczas zadymy ?
                                                  Bo w klasach , w których ja uczyłem tacy byli i podobnie się zachowywali . Ale ja nie byłem ubrany w nagolenniki, w kask i pały nie miałem .

                                                  No i to trudno nazwać nauką .

                                                  Ale dyrekcja uważała, że dyscyplina jest sprawą nauczyciela , kiedy drzwi klasy się zamkną .
                                                  A praktyka dowodziła, że i kiedy była przerwa także . Kiedy w jej gabinecie rozmawiałem z nią , tylko z nią , to nachyliła się do mnie i ciszej powiedziała, że " taki jest status prawny ucznia " .

                                                  Dawniej był inny " status prawny ucznia " - i tak było od lat - chuligan dostawał po łapach i nikt nie nazywał tego agresją .
                                                  Dopóki spece od " bezstresowego wychowania " i innych durnych teorii nie dorwali się do władzy nad oświatą .

                                                  Pora ich jednak odsunąć - jesienią będzie okazja .

                                                  Część rodziców ma już dość takiej szkoły , kiedy ich dzieci są szykanowane ( ale i też bite i okradane ) przez chuliganów szkolnych , no i nie mogą się uczyć w normalnej atmosferze a nie " stadionowej " . Oni mówią, że też płacą podatki i wymagają !!
                                                  • karolwoolf Re: Moje obowiązki 09.06.11, 20:27
                                                    Uczę od 20 lat. Co wcześniej - moja sprawa. Ty chłopie musisz się jakoś ogarnąć, zrób sobie przerwę, bo widać, że nie dajesz rady. Tyle w temacie.
                                                  • Gość: angrusz1 Re: Moje obowiązki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.11, 22:16
                                                    No może karolwoolf ty w innym środowisku uczysz .
                                                    Jakimś wyjątkowym i tylko w takim .
                                                    Ja uczyłem w różnych miejscach w różnych szkołach ( już 16 lat , a wcześniej w innym zawodzie ,zawodach też sporo lat ) ale w każdej szkole była grupa chuliganów - wystarczyło 2-3 w klasie i potrafili rozbić lekcje . Ba !!! jak pytam kogoś innego - ucznia , pominę szczegóły - to także są problemy z elementarnym spokojem na lekcji .
                                                    Przy nauce języka np angielskiego cisza i spokój na lekcji są istotne .

                                                    Masz swoje doświadczenia to miej , ale nie sądź , że tak jest wszędzie .
                                                    Ja raczej mam prawo myśleć , że jest tak jak u mnie .
                                                    Popatrz sobie na krzywą ( rozkład Gaussa ) wyników egzaminu gimnazjalnego z angielskiego .
                                                    One o czymś świadczą , świadczą o pewnych rzeczach występujących w całym kraju a nie tylko w pewnym regionie .
                                                    Pozdrawiam .

                                                    p.s. ale masz rację praca w szkole jest stresująca .
                                                  • karolwoolf Re: Moje obowiązki 10.06.11, 07:20
                                                    Warunki pracy mam takie same, jak ty. Różnicę widzę w moim podejściu do pracy i radzeniem sobie z dyscypliną w klasie.
                                                  • angrusz1 Re: Moje obowiązki 10.06.11, 09:29
                                                    Do karolwoolf :

                                                    Skąd u ciebie ta pewność, że warunki pracy są takie same .

                                                    W wielu szkołach uczyłem - konieczność łapania godzin , by mieć pełny etat lub więcej , a wiele lat temu to było takie zapotrzebowanie - i w każdej chamstwo było ale zdarzały się niewielkie różnice w podejściu wychowawców i dyrektora do problemu chamstwa na moich lekcjach .

                                                    Od publicznego niemal wyśmiewania się z tego, że nie potrafię i nic nie robienia do tego , że uczeń ,
                                                    który chamsko się zachował dostał polecenie od wychowawcy do przyjścia na moją lekcję ( z inną klasą ) i publicznego przeproszenia mnie .
                                                    Od cichego na ucho w gabinecie dyrektora powiedzenia , że " taki jest status prawny ucznia " - czyli przyznanie się do bezsilności , do publicznego w pokoju nauczycielskim słów dyrektora , żeby nie przychodzić do niego z pretensjami , z informacją o złym zachowaniu uczniów , bo i jego autorytet ucierpi - czyli wyjdzie i jego bezsilność .

                                                    Są szkoły , do których przyjmuje się dobrze wybraną młodzież i tam nie ma problemu z dyscypliną .
                                                    Są szkoły , a jakże i średnie - głównie technika - gdzie przyjmuje się wszystkich , aby tylko był komplet w klasie, by można dać pracę nauczycielowi . Ale wtedy w szkole jest i narkomania, kradzieże i alkohol plus inne patologie , z którymi nauczyciel przedmiotu sobie nie poradzi i nie może poradzić .
                                                    Tak jak jeden policjant w wyjściowym mundurze z pałką nie poradzi sobie z grupą kiboli na stadionie - a kiedyś policjantów zmuszano do takich interwencji .
                                                    Teraz przed Euro 2012 już politycy zaczynają realnie myśleć ale do oświaty to jeszcze nie dotarło .
                                                    Tam ciągle ci sami ludzie - tzw postępacy rządzą .
                                                  • karolwoolf Re: Moje obowiązki 10.06.11, 12:59
                                                    Warunki pracy mam takie same - w lepsze dni.
                                                  • Gość: angrusz1 Re: Moje obowiązki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.11, 07:45
                                                    Takich dwóch w klasie i twoje radzenie sobie na nic się zda !

                                                    polskalokalna.pl/wiadomosci/zachodniopomorskie/szczecin/news/brutalny-nastolatek-stanie-przed-sadem,1652910,3327
                                                  • karolwoolf Dyscyplina w klasie 12.06.11, 09:08
                                                    Tu masz odnośnik, który powinien cię zainteresować:
                                                    zs1marki.pl/resources/dyscyplinaUB.pdf
                                                    Dr Pyżalski ostatnio podawał praktyczne wskazówki dotyczące dyscypliny w klasie - na jednej z konferencji wydawniczych dla anglistów; dobrze jest uczestniczyć w takich wydarzeniach.
                                                  • Gość: angrusz1 Re: Dyscyplina w klasie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.11, 19:03
                                                    Do karolwoolf :
                                                    Nie rozumiemy się a raczej do ciebie nie może dotrzeć albo nie chcesz tego przyjąć :
                                                    w szkole na liście w dzienniku bywają osobnicy, których trudno nazwać uczniami , bo to są zwykli degeneraci , przestępcy , dilerzy narkotyków i chuligani .

                                                    Ich żadne "właściwe " metody nauczania nie obchodzą . Oni przychodzą do szkoły , żeby zebrać haracz , rozprowadzić narkotyki , rozerwać się ( bijąc innych , rozbijając lekcję itp ) .

                                                    Niechżesz to dotrze do ciebie .
                                                    Są tacy .
                                                    Może jeden , może dwóch w klasie ale to wystarczy, że inni się podporządkowują - wykonują ich rozkazy , inni sie boją i cicho siedzą i nie protestują .

                                                    Tych bandytów tylko przemożna siła jest w stanie zniechęcić do wykonywania ich przestępczych czynów .
                                                    To musi dotrzeć do władców nad oświatą .
                                                    Tych degeneratów należy usuwać ze szkół .

                                                    Tak jak ze stadionów usuwa się chuliganów stadionowych i już nie mówi się o nich kibice , grupy kibiców . O nich już mówi się grupy przestępcze - dobrze zorganizowane , których celem jest np rozprowadzanie narkotyków .

                                                    A takie rady jak w tym tekście " Właściwe zarządzanie klasą ..."
                                                    " wprowadzenie jasnych zasad pracy na lekcji ..."
                                                    " Dobor właściwych metod ..." to możesz sobie wsadzić ... wiesz gdzie . Ale wsadzić " właściwie " .
                                                  • karolwoolf ty nie chcesz się uczyć 13.06.11, 09:05
                                                    Facet pracował w szkole, przy której twoja to właściwie piaskownica, bez większych problemów.
                                                    W sumie to jasno podsumowałeś swoją gotowość do wprowadzania modyfikacji własnego warsztatu określając gdzie mogę włożyć sugestie. Żegnam.
                                                  • Gość: angrusz1 A ty próbujesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.11, 14:58
                                                    - Karoluwoof - wmówić mi , że ziemia jest płaska .

                                                    Przy obecności i negatywnym działaniu chuliganów typu stadionowego i zwykłych bandytów - a wszystko to przy totalnej bezkarności - nie jest możliwe prowadzenie lekcji .
                                                    Lepiej więc zaprzestań tego wmawiania .
                                                    Bo to raczej ośmiesza ciebie . Nauczyciele widzą - powszechnie w całym kraju - jacy są uczniowie , albo raczej osobnicy obecni podczas lekcji .
                                                  • karolwoolf Re: A ty próbujesz 14.06.11, 08:05
                                                    I w miejscu gdzie zawodzą dziecko rodzice widzę rolę szkoły. Nauczyciele mają szansę wpoić takiemu dziecku zasady zachowania, funkcjonowania w społeczeństwie, kultury w kontaktach międzyludzkich /przynajmniej w klasie/ itd. Niestety w obecnych czasach rodzice często zostawiają dzieci samym sobie, tłumacząc wszystko mylnie pojętą ideą "bezstresowego wychowania" lub brakiem czasu. To powoduje, że praca nauczyciela staje się zdecydowanie cięższa, bo oprócz kwestii związanych z przedmiotem, często trzeba również zajmować się kwestiami wynikającymi z zaniedbań rodziców (złe zachowanie, dysfunkcje, brak podstawowych umiejętności dotyczących różnych sfer życia, patologia itd). Oczywiście jest to wysiłek nieopłacany ale opłacalny.
                                                  • Gość: angrusz1 Masz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.11, 12:13
                                                    święta rację w tym poscie Karoluwoolfu
                                                  • Gość: angrusz1 Re: Dyscyplina w klasie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.11, 23:11
                                                    Oto wpis na forum - innego miasta - ucznia III klasy gimnazjum o wynikach egzaminu gimnazjalnego :

                                                    "Egzaminy były trudne bo nauczyciele co innego uczą a potem co innego się wymaga.No i są takie matoły co nie dadzą prowadzić nauczycielom lekcji.Mi jakoś poszło ale nie tak jakbym chciał, idę do TZN. "

                                                    Powtórzę : " ... matoły nie dadzą .. "
                                      • Gość: angrusz1 Re: Ot kolejny przykład IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.11, 12:44
                                        A tutaj fcuk zobacz co niejaka jolka pisze o uczniach :

                                        forum.gazeta.pl/forum/w,55,125922936,125934986,Re_Wielka_zrzutka_na_oswiate_i_dziury_w_drogach.html?wv.x=2
                                        " żeby to było się nie pozabijało "

                                        To też chyba nauczycielka i też ona potrafi dosadnie wyrażać się o zachowaniu uczniów , może nie wszystkich ale jednak .
                                  • Gość: angrusz1 Re: uuuf IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.11, 17:29
                                    www.zboku.pl/zdjecie,iId,312174
                      • Gość: 71 Re: Skończ się pogrążać IP: *.dynamic.chello.pl 08.06.11, 18:35
                        Hola hola z tymi debilami. Tak się składa, że z mojej klasy z LO najlepsi wybrali studia poza Kielcami, pracują też poza tym miastem. Jedynie tzw. "debile" wybrali lokalną uczelnię - wtedy to było WSP i zrobili w systemie dziennym po 2 kierunki. Tak więc "uczył Marcin Marcina..". A, i jeszcze jedno. Najbardziej beznadziejni nauczyciele jakich spotkałam uczyli rosyjskiego. Czyżby kolejny dobór negatywny?
                        • Gość: angrusz1 Co to oznacza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.11, 19:19
                          Do gościa 71 :

                          Piszesz : " zrobili w systemie dziennym po dwa kierunki "

                          Co to oznacza dwa kierunki , tak bliżej wytłumacz mi .

                          Bo ja kończyłem dzienne studia na politechnice - chemię a potem już zaocznie na akademii ekonomicznej studia - tylko tzw licencjackie ( dawniej zawodowe ) a uczyłem 13 lat angielskiego .

                          Dla mnie to są dwa kierunki , dwa różne kierunki studiów a nie dwie specjalizacje nauczycielskie - chociaż to też sukces i chwała tym nauczycielom .
                          Nb - teraz to oczywisty wymóg , jeśli się chce utrzymać pracę w szkole .
                          • Gość: nauczyciel Re: Co to oznacza IP: *.kielce.hypnet.pl 09.06.11, 23:23
                            Jestem nauczycielem z 25 letnim stażem pracy, Dwa lata temu mój uczeń,ubliżył nauczycielowi. Kiedy zapytałam dlaczego to zrobił?, wobec mnie był zawsze kulturalny, grzeczny odpowiedział mi " pani profesor szacun za szacun. Drodzy nauczyciele szanujcie swoich uczniów, traktujcie z godnością a zasłużycie na szacun.
                            P.S. Piotr jest dziś studentem I roku medycyny, otrzymuje stypendium naukowe, za swoje zachowanie wobec nauczyciela nie został dopuszczony do matury, pan profesor udowodnił mu , że nie umie jego przedmiotu. Urażona duma ciała pedagogicznego nie dała się przekonać, że upokorzony przez niego uczeń, też ma granice trzymania nerwów na wodzy. Piotr powtarzał trzecią klasę
                            • angrusz1 Re: Co to oznacza 10.06.11, 09:14
                              Do nauczyciela :

                              O czym ty piszesz , gdzie ty żyjesz !

                              Ileż to razy , gdzie i kiedy nauczyciel nie zachowuje się właściwie wobec ucznia .
                              Wśród 600 tys. nauczycieli , po 6 godzin dziennie, zawsze coś takiego może nastąpić . To ot statystyka .
                              Ale to margines problemu .
                              Natomiast problemem , codziennym problemem , jest chamskie , powtórzę chamskie , a nie tylko niestosowne zachowanie wobec nauczyciela .

                              I to nie jest problem marginalny !!

                              I o tym należy myśleć , pisać i działać , działać skutecznie .

                              Dla ilustracji tej patologii podam taki przypadek .

                              Jest już prawie połowa lekcji - szkoła podstawowa ta 8-letnia - na ławce ucznia pusto .
                              I mówię do ucznia : Zobacz jaki ty leniwy jesteś , nawet nie wyjąłeś książki ani zeszytu .

                              A on : Pan mnie obraża !!

                              Dawniej , przed wojną to taki gostek dostałby po łapach i jeszcze gdzieś tam i kolejny inny leń nie śmiałby pisnąć ani słowa a książki i zeszyty byłyby na ławce jeszcze przed dzwonkiem .
                              Ano teraz takie czasy .

                              Takie sytuacje są przez tych , którzy wobec nadchodzącej fali chamstwa i chuligaństwa w szkole trąbili ciągle o prawach ucznia .

                              Bardziej drastycznych przykładów przejawów szkolnego chamstwa przekaże w innym terminie jeśli będzie zainteresowanie albo ktoś temat wywoła .
                              • Gość: x Re: Co to oznacza IP: *.kielce.hypnet.pl 10.06.11, 18:26
                                "Zobacz jaki ty leniwy jesteś , nawet nie wyjąłeś książki ani zeszytu ."
                                Po takim wstępie agresywnym uczeń reaguje agresją, to normalne a spróbuj powiedzieć to inaczej -pomyśl jak
                                • Gość: angrusz1 Re: Co to oznacza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.11, 19:10
                                  No tak, tacy jak x rozkładają oświatę .

                                  Patrzcie , patrzcie .

                                  Niedługo do ucznia trzeba wg nich mówić " jaśnie panie "

                                  Taaak , tych ludzi trzeba jak najszybciej odsunąć od oświaty .
                                  Wtedy może wróci zdrowy rozsądek i porządek w szkole .
                                  • Gość: fcuk Sprawdzam czy faktycznie uczysz IP: *.kielce.vectranet.pl 13.06.11, 09:09
                                    Piszesz, że uczysz angielskiego. To napisz czy to poprawne:
                                    How many women have gone on a diet in the past?
                                    Swoją odpowiedź uzasadnij, może być tak jak dla debila.
                                    • Gość: angrusz1 Re: Sprawdzam czy faktycznie uczysz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.11, 15:01
                                      Jeżeli ww zdaniu jest określenie czasu z przeszłości ,typu wczoraj ale i chyba " in the past " też , to użycie czasu Present Perfect nie jest właściwe .
                                    • Gość: angrusz1 Re: Sprawdzam czy faktycznie uczysz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.11, 15:04
                                      Ale po przeczytaniu wielu gramatyk i polskich i brytyjskich ale i amerykańskich dochodzę do wniosku, że zasady gramatyczne dotyczące języka angielskiego różnią się w zależności od kraju .
                                      A i w tych podręcznikach do gramatyki były komentarze , że fachowcy od języka angielskiego mają różne zdanie na ten czy na inny temat .
                                      • Gość: fcuk Re: Sprawdzam czy faktycznie uczysz IP: *.kielce.vectranet.pl 13.06.11, 22:24
                                        To szkoda, że nie wiesz naprawdę jak to jest.
Pełna wersja