kobrr
13.06.11, 13:06
"Uważam, że otwarcie ul. Sienkiewicza dla ruchu rowerowego, to bardzo dobry pomysł. Jak wszyscy zauważyli i tak zakaz ruchu jest nagminnie łamany przez rowerzystów - pisze w e-mailu do redakcji "Gazety Wyborczej" czytelnik. " Przez analogię proponuję zezwolic na ruch samochodowyna ul.Sienkiewicza , zlikwidować policje drogową i Straż Miejską, nie scigac nieletnich za picie i palenie, zalegalizować narkotyki i aborcję, wyswietlac pornografie na telebimach itp. Nagminnośc łamania przepisów nie może być argumentem za legalizacją czynu zabronionego i to prawda bezwzględna. Rozumiem intencje czytelnika, ale do wszystkiego trzeba dorosnąc, dojrzeć - na razie za mało w nas kultury, aby taka koegzystencja miała rację bytu. Mozna oczywiście stworzyć nowe prawo, zezwalajace na ruch rowerów po ul Sienkiewicza tylko jak wyegzekwować jego bezpieczne, kulturalne stosowanie skoro tak lubimy nagminnie prawo łamać?