Tydzień z głowy. Dorośli maturzyści, dziecinna ...

09.07.11, 09:24
1. Trzeba było nie ściągać.

2. Kiedy wreszcie ktoś wpadnie na pomysł, aby matury robić w lipcu, po końcu roku szkolnego. W maju wszystkim pozostałym uczniom przepada ogromna ilość zajęć bo nauczyciele pracują w komisjach. Szkoły wyższe nie mają już egzaminów wstępnych, nie muszą też znać wyników matur 3 miesiące przed rozpoczęciem roku akademickiego.
    • Gość: explorer80 Re: Tydzień z głowy. Dorośli maturzyści, dziecinn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.11, 10:33
      Nadal ciężko i uwierzyć w to, że 50 osób siedzących w różnych salach i odległych od siebie miejscach ściągało, bo wiem, że komisja ma piszących jak na dłoni i widać każdych ich ruch. Jeśli nawet używali sprzętu, którego nawet James Bond by się nie powstydził, to też nie wyobrażam sobie, że robili to tak naturalnie, iż nie wzbudzili wątpliwości nadzorujących. Co do matury w lipcu: pomysły na pewno nieprzemyślany i chybiony. Maj i czerwiec jako na ogół bardzo ciepłe miesiące byłyby tylko okresem męczarni, bo słońce nie sprzyja nauce. Poza tym gdyby matura byla w lipcu, sprawdzona zostałaby na wrzesień i wtedy nie byłoby czasu na przeprowadzenie rekrutacji oraz dodatkowej rekrutacji. Ten system nie jest zły, sprawdził się przez lata. Za zły pomysł natomiast uważam trzyletnie liceum, zadania maturalne, które zmuszają do myślenia schematycznego wg klucza, a za żenujące to, że każdego roku trafiają się błędy w arkuszach egzaminiacyjnych.
      • nepasanada Re: Tydzień z głowy. Dorośli maturzyści, dziecinn 09.07.11, 14:51
        Ty chyba nie przemyślałeś tego co piszesz o organizacji matur. Wg twoich argumentów dzieci wcale się nie powinny chodzić do szkoły w maju i czerwcu, bo to "okres męczarni". Obecny system zupełnie się nie sprawdza w szkołach średnich, bo w maju przepada wszystkim innym uczniom ogromna ilość zajęć, ze względu na egzaminy maturalne. Weź pod uwagę, że matury pisemne są sprawdzone w ciągu 2 -3 tygodni po dniu egzaminu, więc nawet gdyby egzamin był na początku lipca (można zacząć w czerwcu, po końcu roku szkolnego nawet), to wyniki są w sierpniu. Uczelnie mają zatem sierpień i cały wrzesień na ustalenie list studentów. Egzaminów własnych już nie organizują, więc można spokojnie termin matur przesunąć. Zyskują wszyscy uczniowie: maturzyści mają więcej zajęć, innym uczniom nic nie przepada, generalnie wszyscy uczą się więcej, mają więcej czasu na poprawę ocen/lepsze przygotowanie do egzaminu.
        • Gość: lkl Re: Tydzień z głowy. Dorośli maturzyści, dziecinn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.11, 18:03
          to, że przepada tyle lekcji, jest winą tego że podczas obecnych matur jest przerost formy nad treścią i osiągniętymi efektami. Szkoły średnie praktycznie z trzech lat uczą dwa, bo ostatni rok to przygotowanie do matur. Biorąc pod uwagę jeszcze egzaminy w szkołach podstawowych i gimnazjach szaleństwo egzaminacyjne trwa w najlepsze a o efektach świadczą wyniki.
          Wracając do tej afery maturalnej nikt żadnego ucznia nie przyłapał na popełnieniu zarzucanego im przestępstwa. W związku z powyższym nie ma dowodu nie ma winy. Same podejrzenia komisji i oparcie o nie ogłoszonego "wyroku" świadczy tylko, że sposób przeprowadzania nowej matury i Ci co tworzyli i wprowadzali te przepisy ośmieszyli się na całego. I powinni być w trybie natychmiastowym odwołani.
          Jak się nie umie czegoś zrobić właściwie to lepiej w ogóle nie robić. W ten nieprzemyślany sposób być może skrzywdzono bardzo dożo młodych i w świetle prawa niewinnych ludzi. I to powinno być wyjaśnione na drodze prawnej.
          • nepasanada Re: Tydzień z głowy. Dorośli maturzyści, dziecinn 09.07.11, 18:27
            A ja uczę normalnie; w ostatniej klasie nie przygotowuję specjalnie pod maturę robiąc na każdych zajęciach testy egzaminacyjne, bo nauka nie na tym polega; w ciągu kilku lat uczniowie mają szansę wielokrotnie wykonywać typowe zadania maturalne (tak na lekcjach, zajęciach dodatkowych, czy jako prace domowe), ale ja ich uczę przede wszystkim przedmiotu a nie zdawania testów. I najwyraźniej takie podejście przynosi dobre efekty.
            • temponick Re: Tydzień z głowy. Dorośli maturzyści, dziecinn 09.07.11, 21:00
              Pomysł niewątpliwie ciekawy, bo z efektywnością wykorzystania roboczo-dniówek szkolnych jest prawdopodobnie coraz gorzej z roku na rok. Cierpią na tym nie tylko uczniowie, ale i nauczyciele bo cały proces dydaktyczny ulega wywróceniu do góry nogami. Nawet za dawnych dobrych jeszcze dla edukacji czasów, cała reszta liceum dostawała tygodniowe wolne, żeby w szkole była cisza i spokój. To nie powinno mieć miejsca! Dzisiaj uczelnie mają komputery, OKE ma komputery, cały proces rekrutacji można ścisnąć do max 1.5-2 miesięcy

              Inna sprawa, że historia z unieważnieniem tak dużej ilości prac, w dwóch liceach, z tego samego przedmiotu, jest ewenementem na dużą skalę. Lokalne władze stanęły murem za maturzystami, wszyscy zainteresowani otrzymali wgląd do feralnych prac. Ciekaw jestem jaki będzie wynik (wiadomo już, że nieodwołalny) jednak interesują mnie wyniki chociażby jakiegoś śledztwa dziennikarskiego, bo cała ta historia może mieć jednak drugie dno ...
              • Gość: zainteresowany Re: Tydzień z głowy. Dorośli maturzyści, dziecinn IP: 193.59.255.* 09.07.11, 23:14
                Pragnę Cię poinformować, że otrzymali tylko wgląd w "ksero" swojej pracy, bez możliwości porównania z tymi z których "rzekomo ściagali".
                • Gość: ala Re: Tydzień z głowy. Dorośli maturzyści, dziecinn IP: *.kielce.vectranet.pl 10.07.11, 09:43
                  A czego się spodziewali? Wystarczyło zerknąć na procedury wglądu do prac; pisałam już o tym ale mogę przypomnieć:

                  "Po pierwsze: procedura "wglądu do prac egzaminacyjnych" nie pozwala absolwentom na porównywanie prac swoich i innych, więc dowodów ściągania nie zobaczą;

                  po drugie : "Pracownik OKE nie udziela informacji dotyczącej oceny udostępnianej pracy, nie udziela też konsultacji na temat rozwiązań zadań maturalnych" więc nikt im niczego nie wytłumaczy;

                  po trzecie : maturzystom nie przysługuje prawo odwołania się od wyników matur, więc nie wiem skąd optymizm naszej pani kurator;

                  po czwarte: czy absolwenci naszych szkół mogą oglądać prace w Kielcach czy dalej jeżdżą do Łodzi "na okazanie'? "

                  Skoro uczniowie twierdzą, że nie ściągali, a komisja nikogo na ściąganiu nie złapała na maturze, tym bardziej nalegam aby matury były po zakończeniu roku szkolnego a CKE (bądź odpowiednie OKE) zatrudniały własnych egzaminatorów. Nauczyciele mają uczyć a CKE jest od egzaminów.
                  • Gość: zainteresowany Re: Tydzień z głowy. Dorośli maturzyści, dziecinn IP: 193.59.255.* 10.07.11, 09:48
                    Jeżdżą dalej do Łodzi i właśnie w związku z procedurami i brakiem dowodów winy OKE zostanie pozwana do sądu administracyjnego.
                    • temponick Re: Tydzień z głowy. Dorośli maturzyści, dziecinn 10.07.11, 13:41
                      No cóż, wypada życzyć powodzenia w starciu z OKE. Przy takiej ilości poszkodowanych, istnieje możliwość pozwu zbiorowego, a wtedy wyjdzie taniej, hehehe, na łebka...
      • Gość: ala 11 lipca - koniec naboru IP: *.kielce.vectranet.pl 11.07.11, 18:53
        Proszę bardzo, masz informację z prasy:
        kielce.gazeta.pl/kielce/1,35255,9929863,Koniec_naboru_na_UJK__Fizjoterapia_popularna__filozofia.html
        Rok akademicki zaczyna się 1 października, mniej więcej. Po co uczelniom prawie 3 miesiące z wynikami matur? I to wszystko kosztem uczniów szkół ponadgimnazjalnych.
Pełna wersja