Ogród na Karczówce tak, ale tylko nasze gatunki!

IP: *.simset.net / 80.51.251.* 19.05.04, 19:21
(18.05.2004 prez. Lubawski poinformował o możliwości stworzenia ogrodu
botanicznego koło Karczówkowskiej i Jagiellońskiej). Pomysł będzie dobry
jeśli posadzone będą rodzime gatunki. Widziałem projekt zagospodarowania tego
terenu. Miały być tam stworzone miniatury reprezentujące florę Ponidzia i
Łysogór oraz wyeksponowane już istniejące tam odsłonięcia geologiczne. Moim
zdaniem to bardzo dobry pomysł. Wszak Gród nad Silnicą jest stolicą naszej
krainy. "Cudze chwalicie swego nie znacie"- to niestety można odnieść do
naszych ogródków przydomowych. Im bardziej egoztycznie tym lepiej. Wzdychamy
i zachwycamy się obcymi gatunkami gdy tymczasem nasze rodzime odchodzą w
zapomnienie- czasem giną, innych jakbyśmy się wstydzili. Ale to właśnie w ich
cieniu nasi dziadkowie trzymali się za ręce. Czy nasze dzieci nie powinny
całować sie pod takimi samymi? Czy wolicie dąb amerykański czy polski? ja
wybrałbym polski. Oby władze miasta nie powtórzyły tych błędów.
Można byłoby także wykorzystać walor edukacyjny martwych drzew. W rezerwatach
na zachodzie kładzie się drzewa. Paradoksalnie (ale w naszym ludzkim ujęciu)-
mają w sobie więcej życia niż w żywe drzewa. Robaki wcinają próchno i w ogóle
wszystko co jest do zjedzenia. Mnóstwo gatunków tak robi. Rosną na nich
przecudne grzyby także te rzadkie i chronione o wspaniałych często zapachach.
To wszystko nazywa się bioróżnorodność. Pokażmy naszym kieleckim dzieciakom
jak powinno się chronić przyrodę.
Zainteresowanych odsyłam- www.pnrwi.most.org.pl
    • kosz.marny Re: Ogród na Karczówce tak, ale tylko nasze gatun 20.05.04, 08:15
      Gość portalu: Zbój Łysogórski napisał(a):


      > Czy wolicie dąb amerykański czy polski? ja
      > wybrałbym polski.


      Hehehe ciekawe, czy taki dąb wie o tym, że jest amerykański a nie polski, a
      jeśli tak, to czy jest z tego dumny, czy się tego wstydzi? :-)))
      Oszołomstwo nie zna granic.
      • Gość: Zbój Ł. Poczytaj czasme coś o tym o czym napisałem IP: *.simset.net / 80.51.251.* 20.05.04, 18:31
        On (dąb) nie wie. Ale ja wiem co to znaczy wprowadzać obce gatunki w
        środowisko. Norka europejska właściwie wyginęła, bo wyparła ją amerykańska.
        Odsyłam do artykułu w "Polityce" 15.05.2004 pt. "Biją naszych".Ale tylko
        oszołomy tym się przejmują. W ogóle warto czasem coś poczytać. Polecam Ci to.
        Oszałamiająco pozdrawiam.
        • kosz.marny Re: Poczytaj czasme coś o tym o czym napisałem 21.05.04, 08:22
          Gość portalu: Zbój Ł. napisał(a):

          > Ale ja wiem co to znaczy wprowadzać obce gatunki w
          > środowisko.

          Oczywiście, że masz rację, z punktu widzenia ekologii (nauki: ekologii, a nie
          oszołomstwa: ekologizmu - warto rozróżniać te pojęcia, wrzucane często do
          jednego wora pt. "ekologia"), aczkolwiek stwierdzenie: "Czy wolicie dąb
          amerykański czy polski? ja wybrałbym polski" jest zabawne. I tyle.
          • Gość: Zbój Łysogórski Może masz rację, że to wyszło zabawnie IP: *.simset.net / 80.51.251.* 21.05.04, 11:19
            Bardzo się cieszę, że zgadzasz się ze mną.
            Co do ekologizmu to często czai się za nim niewiedza, ale nie tylko
            uprawiających go(jest tu wiele do zrobienia), ale i krytykująych ruch
            ekologiczny.
            Warto podkreślić, że ruch na rzecz ochrony przyrody nie należy utożsamiać z
            ruchem obrony praw zwierząt, ani punkowymi czy lewicowymi ideami. Chociaż
            często bywało, że te ruchy się przenikały. Nie wyszło to raczej na dobre
            działającym na rzecz naszej planety i życia na niej.
            Pozdrawiam
            Zbój Ł.

Pełna wersja