Dlaczego mimo wszystko cieszę się że mieszakam w K

IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 03.03.02, 17:32

1. Kielce są optymalnym miastem jeżeli chodzi o wielkość.

a) wszędzie moźna pójść piechotą, pod warunkiem że nie mieszka się na
peryferiach, czy z Czarnowa , czy z Uroczyska czy z Barwinka do centrum mozna
piechotą dojść w 20 min.

b) W porównoniu do innych miast, wracając późną nocą do domu nie musisz wydawać
pieniędzy na taksę bo ... ( patrz pkt a ) . Chyba że jest bardzo zimno albo
laska marudzi.


2. Kielce są bezpiecznym miastem , rzadko się zdarza że dostanie się po mordzie
za friko. Pozatym nie ma w naszym mieście filozofów piłkarskich pokroju np.
kibiców krakowskich których jedynym problemem jest pytanie: Cracovia czy Wisła
. Niezaleznie co powiesz dostajesz po mordzie. Kielecka żulia także w ostatnich
latach ucichła.


3. W Kielcach jest mnóstwo ciekawych miejsc "niekomercyjnych" tzw. "miejscówek"
których niejeden mieszkaniec wielkiego miasta mógły nam zazdrościć. Mowa tu o:

a) wietrznia - wspaniały kamieniołom, szczególnie latem
b) kadzielnia z amfiteatrem oraz pomnikiem bohaterów. Na górze wieje ale fajny
widok
c) lasy koło karczówki i sama karczówka. klimat, klimat, klimat
d) doliny - alejki koło silnicy od IX wieków do Jesionowej - można tam
poreflektować się "frumentem" i nie tylko
e) lasy koło Kielc, szczególnie te na górze Telegraf i na skoczni. W nocy
możliwy remake BWP.
f) Hałda za elektrociepłownią - mało znane miejsce , polecał zmotoryzowanym i
cyklistom. Z hałdy niesamowity widok na najbardziej industrialną cześć miasta -
ElekrtoCiepłownie. szczegolnie po zmroku.

4. Sport - Dobrze stoi u nas piłka ręczna , jeszcze nie dawno na mecz ligowy
przychodziło się 2 godz. przed m,eczem żeby mieć miejsce "widzące". Coprawda o
Futbolu można zapomnieć ale Radom też ma kiepsko ;)

5. Ostatnio jest dużo knajpek , gdzie można faynie spędzić czas, od Disko
(Nova) po Awangarde Krakowską ;) (te artystyczne knajpki). na weekendzie jest
tłok ale jak ktoś się uprze to napewno znajdzie jakieś luzy.

6. Wyciągi narciarskie - i dla wyjadaczy i dla lamerów.

7. Mamy informator cyfrowy koło orbisu z którego można wysłać SMSa ;)

8. Mamy ładny biurowiec którego np. taki Radom nie ma . Chodzi mi o Exbud :))))

*************************************
To tyle .... jak ktoś coś jeszcze wymyłśi może coś dopisać. Były takie wątki
kiedyś podobne , ale jestem zbyt leniwy żeby je znaleźć.
    • janusz_b Re: Dlaczego mimo wszystko cieszę się że mieszakam w K 03.03.02, 18:43
      co prawda juz nie mieszkam ale:

      1.najlepsze sa kielczanki (wiem bo mam zone z kielc)
      2.internetowa strona rodzynka (kielczanka) www.complex.com.pl/~rodzynek/
      :-)))
      pozdrawiam
      janusz
    • Gość: gwzider Re: Dlaczego mimo wszystko cieszę się że mieszakam w K IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 03.03.02, 20:15
      Jeszcze dookoła mamy góry i lasy, nie ma monotonnego krajobrazu, dziwczyny są
      naprawde super, i ja nie mam zamiaru przeprowadzać się na inną wielką wiochę BO
      TU JEST SUPER!!!!
    • jarmush Re: Dlaczego mimo wszystko cieszę się że mieszakam w K 03.03.02, 20:22
      Tu mam wszystko, czego mi trzeba.
      • Gość: Yahagi Re: Dlaczego mimo wszystko cieszę się że mieszakam w K IP: *.kielce.tpsa.pl 03.03.02, 21:26
        A ja po prostu wierzę w to miasto. Mieszkałem trochę tu, trochę tam.... ale
        zawsze myślałem, o powrocie do Kielc.

        Pewnie, że jest sporo braków, przydałby się ogród botaniczny, albo przynajmniej
        wrzosowisko takie jak u granic Hamburga.... wow! ale to robi wrażenie; zwłaszcza
        gdy wrzos kwitnie... (a może coś takiego zrobić na Białogonie ?) ...no ale może
        będzie 'ogród włoski' ? Na początek dobre i tyle...

        • Gość: maam Re: Dlaczego mimo wszystko cieszę się że mieszakam w K IP: *.acn.waw.pl 03.03.02, 21:47
          Gość portalu: Yahagi napisał(a):

          > A ja po prostu wierzę w to miasto. Mieszkałem trochę tu, trochę tam.... ale
          > zawsze myślałem, o powrocie do Kielc.
          >
          > Pewnie, że jest sporo braków, przydałby się ogród botaniczny, albo przynajmniej
          >
          > wrzosowisko takie jak u granic Hamburga.... wow! ale to robi wrażenie; zwłaszcz
          > a
          > gdy wrzos kwitnie... (a może coś takiego zrobić na Białogonie ?) ...no ale może
          >
          > będzie 'ogród włoski' ? Na początek dobre i tyle...
          >


          Piękne wrzosowiska są w okolicach Świniej Góry (tej za działkami), może nie aż
          tak duże, ale piękne
        • jarmush Re: Dlaczego mimo wszystko cieszę się że mieszakam w K 03.03.02, 22:45
          W Białogonie jest planowana rekultywacja stawów za Fabryka Pomp.
          W czasach swietnosci zylo tam wiele gatunkw ptakow chronionych.
          • Gość: Yahagi Re: Dlaczego mimo wszystko cieszę się że mieszakam w K IP: *.kielce.tpsa.pl 03.03.02, 22:53
            .. no tak, ale ja myslałem bardziej o tym odcinku miedzy Podkarczówką a
            Białogonem; tam są tereny 'wodonośne'; nic tam nie będzie można budowac jeszcze
            przez wiele wiele lat.. o tym rejonie właśnie pomyślałem, że możnaby zrobic tam
            wrzosowisko z alejkami, gdzie moznaby sobie pospacerować. Tam jest kiepska
            ziemia, ale wrzos by się utrzymał ... No i wyobrźcie sobie jak bombowo
            wygldałby te tereny takie różowe......

            A co do Swiniej Gory - to musze zobaczyć.... :))

            Te wrzosowiska, to obok 'Planten und Blumen' najpiękniejszy obraz jaki
            zapamiętałem po pobycie w Niemczech.
            • jarmush Re: Dlaczego mimo wszystko cieszę się że mieszakam w K 03.03.02, 23:03
              To jest teren ochronny ujec wody i nie mozna budowac tam nawet alejek.
              • Gość: Yahagi Re: Dlaczego mimo wszystko cieszę się że mieszakam w K IP: *.kielce.tpsa.pl 03.03.02, 23:15
                Eee... no nie przesadzaj.... a co to znaczy 'budować alejki' ? Ułożyć kostki na
                piasek... i tyle... Żadnego asfaltu, samochodów... nic. To nie jest problem. A
                wizualnie takie wrzosowisko podniosłoby atrakcyjność miasta za całkiem nieduże
                pieniązkie

                Trochę się w tym temacie orientuję; mój brat pracuje w Wodociągach; w tym
                temiacie nie byłoby problemu... przynajmniej nie z tych przyczyn. Jeżeli wolno
                tam sadzić drzewa to mozna i wrzos. Z resztą - u niemcur'uff nie ma alejek; sa
                po prostu sciezki.
                • Gość: Yahagi Re: Dlaczego mimo wszystko cieszę się że mieszakam w K IP: *.kielce.tpsa.pl 04.03.02, 01:28
                  Kilka linków w temiacie wrzosu i wrzosowisk..

                  wiem.onet.pl/wiem/011ef7.html
                  www.roztocze.stalwol.pl/Roztocze/Html/FHtml/pict256.htm
                  wiem.onet.pl/wiem/00491c.html

                  ... ale nawet to belgijskie do pięt nie dorasta temu, które jest pod
                  Hamburgiem... tam w zasadzie nie ma traw; tam jest tylko wrzos i gdzie'niegdzie
                  sosenki... U nas mogloby takie powstać w oparciu o ten wrzos ozdobny; byłoby
                  bardziej rózowe.

                  To zdjęcie oddaje klimat takiego wrzosowiska wiosną i wczesnym rankiem:
                  republika.pl/rmotelski/foto/foto3.html
                  • mik2 Re: Dlaczego mimo wszystko cieszę się że mieszakam w K 04.03.02, 11:00
                    W planach jest zorganizowanie tam ogromnego ogrodu botanicznego. Policzyli juz
                    nawet ile tam jest gatunków rośłin, które trudno spotkać w innych okolicach.
                    Sam teren ogrodu ma być ogromny i sięgać aż po Białogon i Dalnię. Oczywiście
                    wszystko pięknie zagospodarowane, częściowo ogrodzone, opisane z bazą dla
                    naukowców i studentów botaniki. Jak już im to wyjdzie będzie to prawdziwa
                    wizytówka. Widziałem plany, które przygotowało Towarzystwo Przyjaciół Karczówki
                    i ludzie z AŚ.
                    Pozdrawiam
    • maam Re: Dlaczego mimo wszystko cieszę się że mieszakam w K 08.03.02, 20:48
      :-)
Pełna wersja