Dodaj do ulubionych

W Szpitalu Kieleckim chcą do marszałka

17.08.11, 10:04
Czy protestujący mają na myśli utrzymanie szpitala i jego obecny kształt,tzn.przerosty zatrudnienia i na siłę utrzymanie niepotrzebnych miejsc pracy.Praca w Kielcach jest w cenie,jednak nie można utrzymywać szpitala poprzez płacenie za etaty niepotrzebne.Nowy właściciel prywatny umie liczyć pieniądze,z tego też prawdopodobnie wynika troska o dobro swoje protestującym.PiS zaszczepił w niektórych umysłach ludzkich,iż prywatna służba zdrowia jest be,największe zło,sami natomiast mają na zawołanie najlepszych specjalistów,prawie na skinienie palca,jako wybrańcy narodu.Leczę się w przychodniach ogólnej i dentystycznej,które są prywatne,czuję się usatysfakcjonowany leczeniem w tych ośrodkach.To samo jest ze szpitalami,one też są pod pieczą NFZ-u i muszą wykonywać zakontraktowane zabiegi i leczenie.Jedyną różnicą jest dbanie o zainwestowane przez siebie pieniądze i racjonalne zatrudnienie.Sprywatyzowanie szpitali,to krok w dobrym kierunku.Choć mam 68 lat,cieszę się z takiego postawienia sprawy przez radę miasta,na pewno moje zdrowie na tym nie ucierpi.
Obserwuj wątek
    • zmojegopunktuwidzenia W Szpitalu Kieleckim chcą do marszałka 18.08.11, 08:48
      Szpital jest elementem systemu ubezpieczeń społecznych i nie wolno nim kupczyć.
      Jeżeli nie został sprywatyzowany system ubezpieczeń społecznych nie wolno prywatyzować jego elementów. W zarządzaniu szpitalem czy to miejskim czy prywatnym nie ma różnicy ponieważ to nie stragan bazarowy, a właściciel będzie musiał korzystać z kadry kierowniczej.
      Czy miasto nie umie czy nie chce zatrudnić profesjonalnej kadry kierowniczej ? Obecnie prywatny biznes polega na tym, że kto inny korzysta z usług, kto inny płaci za te usługi, trudno jest skontrolować czy dane usługi zostały wykonane, a korzystający z nich nawet nie wiedzą jakie usługi im przypisano. Jak skończy się ten bajzel to może okazać się, że usługi medyczne to słaby interes, a i duża konkurencja więc szpital trzeba przebranżowić np.: na hotel, a przychodnię na pawilon handlowy itp.. Dlaczego tak manewruje się ab oddać szpital w prywatne ręce, a nie marszałkowi? Czy pozwolił an to brak kompetencji Radnych dopuszczających działanie dwóch różnych uchwał w jednej sprawie dających swobodę podjęcia decyzji Panu Prezydentowi bez żadnych gwarancji i zabezpieczeń. Życzę tym wszystkim którzy są tak zafascynowani prywatyzacją aby było ich jak najdłużej stać na opiekę zdrowotną bo należy sądzić , że obecnie korzystają tylko z prywatnej.
      • naiwnybardzo Re: W Szpitalu Kieleckim chcą do marszałka 18.08.11, 09:26
        Obydwaj macie trochę racji (przynajmniej według mnie). Ja nie mam nic przeciwko prywatyzacji tego szpitala. Jak pokazał szpital w Jędrzejowie: dla pacjenta finansowo nic się nie zmieniło, szpital nadal korzysta z NFZ i leczenie jest tam bezpłatne (dla pacjenta, oczywiście, bo procedury nadal kosztują), placówkę dofinansowano, pojawił się zarządzający z prawdziwego zdarzenia, a nie ktoś o kwalifikacjach partyjnych (kolega/koleżanka prezia), zatrudniono specjalistów itd.
        Moje wątpliwości (i to poważne) budzi jednak postępowanie prezydenta Lubawskiego. Najpierw (w 2006 r.) przeforsował przy pomocy swoich radnych (w tym radnego Boguckiego) przejęcie szpitala z 30-milionowym długiem przez miasto, czyli przez kielczan. Dług kielczanie (czyli my wszyscy) spłacili z własnej, publicznej kasy. Gdy to się już stało, natychmiast wydało się również, że nieudolność zarządzającej prezes Zabielskiej doprowadziła do skonfliktowania załogi, niepomyślnego kontraktu z NFZ, a w konsekwencji do upadku placówki. I to w ciągu kilku miesięcy (2?). Postępowanie prezydenta, który najpierw rozmawia z marszałkiem i panią rektor Renz, łaskawie godzi się na wsparcie Uniwersytetu i pomoc w stworzeniu oddziału klinicznego (rozwiązane prospołeczne), a jednocześnie negocjuje z firmami prywatnymi (rozwiązanie probiznesowe), każdy musi sam ocenić. Z jednej strony - wiadomo, lepiej negocjować, gdy jest wielu zainteresowanych. Z drugiej - prezydent i prezes doprowadzili szpital do sytuacji, w której się raczej nie negocjuje (likwidacja, szybkie szukanie inwestora, konflikt z załogą, protesty chorych). Jest to powielenie pewnego schematu, który znamy z typowej polskiej prywatyzacji: "prywatyzacja przez likwidację".

        Jak się nie patrzeć, nadal uważam, że wybranie prezydenta Lubawskiego na kolejną kadencję, było poważnym błędem, za który zapłacimy. I to bardzo wysoką cenę.

        PS Jeszcze można się zastanowić nad kwestią szpitalnej działki, którą prezydent chciał przekazać z 95% bonifikatą Caritasowi. Bo ta historia poprzedza bezpośrednio w czasie nagłe załamanie sytuacji finansowej Szpitala Kieleckiego. Można się też zastanawiać, dlaczego prezydent nie zdecydował się na odwołanie prezes Zabielskiej i obsadzenie na stanowisku prawdziwego menedżera. Prawdziwego, czyli fachowca niezwiązanego z Samorządem 2002, Porozumieniem Samorządowym, Chemadinem i innymi miejscami pracy WELa itd. Ale w Kielcach takie rozwiązanie? Najłatwiejsze? Nie do pomyślenia.
        • Gość: kolo Re: W Szpitalu Kieleckim chcą do marszałka IP: 91.215.45.* 19.08.11, 13:41
          <naiwny bardzo>, oczywiście znasz odpowiedzi na wszystkie swoje wątpliwości wyrażone w twoim poście, podobnie jak ja i każdy, kto choć trochę jest zainteresowany problematyką SzK. Kompetentny i sprawny managment to podstawa każdego przedsięwzięcia - zwłaszcza tak złożonego jak szpital. Niestety, pannie zarządzającej SzK. zabrakło nie tylko podstawowej wiedzy z zakresu zarządzania i utrzymywania prawidłowych relacji międzyludzkich, ale również decydentom magistrackim brakło czegoś co można nazwać obiektywizmem w ocenie pracy osoby zarządzającej SzK. Efekt znamy. Niestety, zawsze tak jest kiedy ocenie nie podlegają kompetencje zawodowe i osobowe, a jedynie walory dodatkowe takie jak np. dyspozycyjność i uległość wobec "możnych" w Klerykowie i gotowość do sprawowania zamordyzmu wobec podwładnych, którzy mieli pecha trafić na takiego szefa.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka