ewa_b7
21.08.11, 08:06
Koncert odbywał się w Kościele. W drzwiach stało dwóch ochroniarzy i wpuszczało ludzi za tak zwanymi biletami. Wielu przyjezdnych z daleka do Klasztoru nie miała możliwości zakupu biletów
i czekała pod Kościołem na rozwój wypadków, bowiem nikt nie poinformował nawet o możliwości dostania się do środka. Pikanterii dodawała jeszcze chmura komarów i programy koncertu służące do ich odganiania. I na pewno było światowo, a może następny kawał o Wąchocku napisało samo życie............