marzenamarczewska
22.08.11, 07:52
Szanowny Panie Prezydencie,
Pozwoli Pan, że odpowiem na niektóre pytania i sugestie.
"Rozumiem, że jeśli teatru nie przeniesiemy, to propozycją jest zamknięcie go? Nie jesteśmy na swoim, nie możemy się rządzić."
Pytam (powtarzając pytania internautów): dlaczego tak się stało? Dlaczego nie zadbano o kwestie własnościowe kamienicy, w której mieści się Teatr Kubuś, utrzymywany przecież przez miasto, czyli przez wszystkich kielczan? Kto to zaniedbał? I z jakich powodów?
"A teatr Kubuś w galerii handlowej? Proszę bardzo, 35 euro za metr kwadratowy".
Dziękuję za podanie stawek. Jak Pan jednak wie, wszystko można wynegocjować. galeria Korona wybudowała dodatkowy poziom, urzędnicy miejscy muszą wydać nowe zezwolenie na budowę (a właściwie samowolę budowlaną). Ja (na Pana miejscu) zrobiłabym to tylko w zamian za coś dla miasta i jego mieszkańców, a nie dlatego, że "nie ma wyjścia", "tak wypada", "stało się" itd. Czy to nie Pan pisał w swoim programie wyborczym: "jak mawiał Napoleon, niemożliwe to słowo ze słownika głupców"?
"Można się zastanawiać, czy należało przenieść teatr i wydać na to dwa, trzy miliony złotych, czy wybudować nową siedzibę za 30 milionów. Tylko pytanie, skąd te 30 milionów złotych wziąć?"
Pomijam zaniechania, bo przeszłości nie można zmienić, można mieć wpływ tylko na teraźniejszość (dlatego prowizoryczne rozwiązania mnie nie interesują) i przyszłość (cel: stała/samodzielna scena dla Kubusia).
Nadal nie rozumiem jednego: dlaczego nie starano się o pieniądze unijne na nową siedzibę dla Kubusia? Co Panu w tym przeszkodziło? Dlaczego nie podejmie Pan próby pozyskania pieniędzy teraz, korzystając np. z programu Polski Wschodniej? Wtedy nie musiałby Pan pokrywać całości kosztów (a 10-15%). Czyli za pieniądze, które przeznaczy Pan na remont, można mieć cały budynek. Ma Pan przecież specjalistów do pozyskiwania środków. Może coś jeszcze znajdą.
"Zawsze jest tak, że fachowców od wydawania pieniędzy jest mnóstwo, ale nie ma fachowców od ich pozyskiwania."
To może trzeba takich fachowców zatrudnić? Jeśli zaś chodzi o fachowców od wydawania pieniędzy, po sukcesach architektoniczno-budowlanych obserwowanych przeze mnie na Rynku, rozumiem Pana uwagę. Całkowicie.
"Jeśli chodzi o wystrój Kieleckiego Centrum Kultury, to będzie on przyjazny, bo wnętrza tego budynku będą remontowane."
Ile Pan wyda na ten remont? Jeśli Pan poważnie traktuje potrzeby Kubusia, musi Pan całkowicie przebudować scenę i widownię. Co z akustyką? Mam ogromną wyobraźnię, ale nie jestem w stanie wyobrazić sobie przyjaznych wnętrz w KCK. Jest to remontowanie jednej części w budynku, który nadaje się do remontu kompletnego. Pan o tym wie lepiej niż ja.
Panie Prezydencie, jeszcze raz przypomnę fragment Pana programu wyborczego:
"Jak mawiał Napoleon, niemożliwe to słowo ze słownika głupców".
Potraktowałam to jako obietnicę wyborczą, teraz czekam na jej spełnienie.
Na zakończenie powtórzę to, co napisałam w liście do redakcji:
Nie wierzę, by Kielce były zbyt biedne na teatr lalkowy, na uśmiech ofiarowany dziecku. Na pewno można znaleźć rozwiązania, które przyniosą wiele pożytku oraz satysfakcji i widzom, i aktorom, i zespołowi obsługi technicznej teatru, i kielczanom, i władzom miejskim z Panem Prezydentem na czele.
Z poważaniem, Marzena Marczewska
PS W 1983 roku Lucyna Cykarska pisała w Echu Dnia:
"Mało kto wie, że kielecki Państwowy Teatr lalki i Aktora "Kubuś" ma już 28 lat. Działający w prowizorycznych warunkach, nie mający własnego gmachu, sali teatralnej, znajdował się zawsze gdzieś na obrzeżach kulturalnej sceny Kielc".
Proszę nie cofać czasu, Panie Prezydencie...