easy.kielce
14.11.11, 13:54
Spróbowałem dziś przemieścić się po Kielcach inaczej i skorzystać z autobusu.
Pierwszy przystanek ul.Sikorskiego.
Planowany odjazd/przyjazd wg rozkładu (linia 46) godz.9.44 (n)
i...duuuupa. Autobus nie przyjechał w ogóle.
Dzwonimy do dyspozytora(zgodnie z nr podanym na rozkładzie) Pani szybko odebrała! huuura, koniec marznięcia, podeśle coś, wyda dyspozycje....Pani po wysłuchaniu przedstawicielki zziębniętych- rzuca krótko..sprawdzęl i chlast słuchawką.
Godzina 10.00 nic się nie dzieje a autobusik choć nie N ale juz podjechał na pętlę i stoi.
Dzwonimy 2 gi raz....może Pani wydać dyspozycje kierowcy bo czekamy od 9.30 nadaremnie na autobus który miał być o 9.44? i UWAGA!!! Pani odpowiada mam świadków, że autobus był
Ja pitolę ale jaja! Wychodzi na to, że pani siedzi, gdzieś (po cholerę nie wiem) i wie ze kupa durnych ludzi na tym i kolejnych przystankach bezczelnie ją okłamuje i po chamsku jeszcze chce, żeby autobusik przyjechał, jakiś....
"Dziękuję" dość eksperymentów z komunikacją tzw publiczną w Kielcach
Efekt(y)
zamiast niskopodłogowym o godzinie 9.44, odjechałem starym, głośnym wrakiem.zziębnięty o godzi.10.06
nie zdążyłem na umówioną godzinę
okazało się, że osoba która powinna nam (pasażerom) pomóc, ma klientów w duuupie i zwyczajnie kłamie.
wniosek jest jeden (jak w temacie)
ps.skargę wysłałem drogą elektroniczną na sekretariat ZTM i MPK tak obiecałem "współfrajerom", którzy spróbowali skorzystać z autobusu i wierzyli, że ktoś odpowiedzialny zapewni im transport. A bileciki zdrożały....czekam na łaskawą odpowiedź, będzie - poinformuję szacownych forumowiczów.