Oddali lekką ręką - cd.

IP: *.klc.vectranet.pl / 80.48.255.* 02.06.04, 23:58
Panie Prezydencie!!!
Na książkach naprawdę można zarobić!!!
I to nieźle!!!(zakład???)
Niech Pan nie słucha bzdur!!!
To taki sam biznes jak każdy inny!!!!!!!!!!!!!!!!
    • okurwa Re: Oddali lekką ręką - cd. 03.06.04, 01:10
      Same niedorzecznosci, czysta prywata!!!!!!!!
      Lud kielecki w prawie jest słaby, najlepszy dowód to geniusz, ale dziennikarz powinien znalezc jakiegos nieglupiego prawnika.

      "Oddali lekką ręką". Była to konsekwencja przekształcenia spółki, która jest w trudnej sytuacji finansowej, w holding podmiotów partnerskich. Poszczególni kierownicy księgarni musieli założyć własną działalność gospodarczą. Miejski Zarząd Budynków uznał
      (sic!!!- on nie jest od uznawania i przydzielania następcom prawnym to jest 1 poważny przekręt w tej historii)
      ich za prawnych następców spółki ŚDK i na tej podstawie 1 maja zawarł z nimi umowy najmu lokalu."
      Opisane działania śmierdzą na odłegłość próbą oszukania wierzycieli, albo miasta, celem taniego pozyskania lokali przy okzaji plajty SDK.
      Jaki "holding podmiotów partnerskich"? - to idiotyzm dla mydlenia oczu.
      Czytamy, że ludzie zgłosili rozpoczecie dzialalnosci gospodarczej - OK
      mozna sie domyslac, ze z SDK (sp. z o.o.)zawarli umowy cywilno-prawne no bo jak mogliby stworzyc to abstrakcyjne hpp? no kazdy ksiegarz albo jest kontrahentem na zasadzie umowy o współpracy , albo umowa ma charakter umowy spółki prawa cywilnego pomiedzy sp. z o.o. (SDK) i osobą fizyczną w obydwu przypadkach nie ma żadnego następstwa prawnego, nawet gdyby SDK udostepnil im lokale do uzywania cy cuś. Podobnie gdyby te "ksiegarze" spisali umowe ze sobą - to tez albo o wspolpracy i reprezentacji grupy, albo społka cywilna i...
      sytuacja identyczna jak wyzej z relacją do SDK sp. z o.o.
      Obiektywny brak następstwa prawnego.
      Kazdy urzednik, ktory to opowiada, a obowiazany jest miec lub ma znajomosc prawa łże jak pies o okłamuje opinie publiczną.
      To jakis wielki przewał i nie wierze żeby wymyślili go handlarze książkami, bo księgarzami to raczej nie są, skoro im SDK padło.
      Głupowate wypowiedzi urzedasów swiadcza, że oni za tym stoją sami albo zawarli jakis układ.
      Dalej nie ma sensu pisac.
      1/ Gówno prawda o następstwie prawnym
      2/ holding podmiotów partnerskich to nazwa wymyślona celem ukrycia prawdziwych wzajemnych relacji prawnych ( prawidłowo nazwanych ) gdyz wtedy jak na dłoni ujrzelibyśmy nikczemny "przewał" - oszustwo i bezprawność działań pod parasolem ratusza.
      • Gość: kielczanka Re: Oddali lekką ręką - cd. IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 03.06.04, 10:24
        Śledząc artykuły w Gazecie myśle że pan "okurwa"(sama nazwa o czymś świadczy)
        jest bardzo mocno zaangażowany i zorientowany w całej sytuacji.Jestem
        przekonana ze to przedstawienie całej sytuacji wynika z jakiegoś
        rozgoryczenia.Nie rozumiem,albo pan niedostał czegoś czego może oczekiwał, albo
        to ŚDK to jakaś GRUPA TRZYMAJĄCA WŁADZĘ.Myśle że chyba poprostu komuś to bardzo
        przeszkadza,że inni mogą coś uczciwie załatwić, a Ci którzy myślą cały czas w
        sposób "jakby tu coś zachachmęcić" nie zauważyli prostych,zgodnych z prawem
        (jak wynika z artykułu) rozwiązań.Paranoja
        • dijey Re: Oddali lekką ręką - cd. 03.06.04, 10:45
          Paranoja polega na tym, ze Pani wierzy literalnie w to co napisane w gazecie.

          Prosze sprawdzic czy nastepstwo prawne wynika ze spelnienia warunkow
          okreslonych w ustawie, czy tez z uznania urzednikow.
          Wyglada na to, ze to Pani ma jakis interes w tym chachmenceniu.

          poza tym warto by szczególowo okreslic co to za twór ten "holding podmiotów
          partnerskich" .
          Pani moze nie wie, ale czegos podobnego nie ma w zadnej polskiej ustawie.

          Nie wiem jak okurwa, ale jesli o mnie chodzi to coraz bardziej mnie wkurwiaja
          przekrety miejscowych dobrodzieji,
          bo kieleckie ksiegarnie mi sa obojetne, czytam rzeczy, o ktorych ci "ksiegarze"
          nie slyszeli, ze istnieja, a do tego jestem bibliofilem.

          • Gość: ania Re: Oddali lekką ręką - cd. IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 03.06.04, 10:51
            okurwa - prawnik?
        • basia996 Re: Oddali lekką ręką - cd. 08.06.04, 20:20
          Gość portalu: kielczanka napisał(a):

          >Myśle że chyba poprostu komuś to bardzo przeszkadza,że inni mogą coś uczciwie
          załatwić, a Ci którzy myślą cały czas w
          > sposób "jakby tu coś zachachmęcić" nie zauważyli prostych,zgodnych z prawem
          > (jak wynika z artykułu) rozwiązań.

          Uczciwe załatwienie sprawy to jest przystąpienie do przetargu na dany lokal ,a
          nie dowolne rozdawnictwo.
      • Gość: PrakTyk Re: Oddali lekką ręką - cd. IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 04.06.04, 10:10
        Panie oqurwa,
        słyszał Pan o nabyciu zorganizowanej części przedsiębiorstwa, w którego skład
        wchodza m.in. prawa najmu lokalu?
        Odsyłam do części ogólnej KC.
        Zaś uregulowania tzw. umowy o utworzeniu holdingu podmiotów partnerskich nie
        interesują MZB, gdyż najemcą są podmioty, które nabyły zorganizowaną część
        przedsiębiorstwa.
        Pozdrawiam
        • okurwa Re: Oddali lekką ręką - cd. 05.06.04, 10:14
          Wyrazilem zdziwienie brakiem rzeczowych objasnien i informacji zarowno ze strony gazety jak i w szczególnosci MZB wraz z Lubawskim.
          Pan mnie nie masz co odsylac, bo gazeta powinna poinformowac.
          Nadto Pan piszesz nieprawdę!! napisales Pan:
          > Zaś uregulowania tzw. umowy o utworzeniu holdingu podmiotów partnerskich nie
          > interesują MZB, gdyż najemcą są podmioty, które nabyły zorganizowaną część
          > przedsiębiorstwa.
          a jednak rzecznik MZB mówi coś wręcz przeciwnego.
          "MZB nie zażądało też dokumentów potwierdzających, że nowy podmiot został zarejestrowany w sądzie. Wystarczyła mu umowa o utworzeniu holdingu podmiotów partnerskich, podpisana przez udziałowców. - Była potwierdzona przez notariusza - zaznacza Malarczyk."
          Tutaj, zwyczajem ratusza rzecznik ściemnia aby ogłupić czytelników=>
          co to znaczy " Była potwierdzona przez notariusza" ano to, że prawdziwość podpisów potwierdził notariusz, bez wnikania w treść umowy.
          Czytelnik, wg zamiaru MZB, ma pomyśleć, że skoro notariusz "potwierdził" to bezprawne i niegospodarne podpisanie umów z nowymi najemcami, nie jest nadużyciem.
          A JEST I TO GRUBY PRZEKRET, KOLEJNY KTORY KRYJE LUBAWSKI!!!===>:
          1/WYPOWIEDŹ:Dlaczego jednak wynajęcia tych lokali miasto nie zaproponowało w przetargu wszystkim księgarzom, a nie jedynie ŚDK? - Jeżeli coś przespali, albo dali szwagrowi, to zadam dyrektorowi odpowiednie pytania. Jeśli nie uzyskam wyczerpującej odpowiedzi, wyślę tam kontrolę - zapowiada Lubawski.
          2/ WYPOWIEDŹ GENIUSZA ŁYSOGÓR:Wczoraj prezydent Wojciech Lubawski poinformował, że działania i decyzja MZB są zgodne z prawem. - Poza jednym może przypadkiem, który budzi wątpliwość, a dotyczy wynajmowania lokalu przez żonę radnego - stwierdził. Chodzi o żonę radnego Andrzeja Ordysińskiego. A JEDNAK !!!!

          Prezydent dodał, że zlecił wydanie opinii w tej sprawie miejskim prawnikom. - Najprawdopodobniej wszystko jest w porządku. Oceniać taką sytuację można tylko z etycznego punktu widzenia - podkreślił" TO JUŻ CHYBA DEMENCJA ALBO BEZCZELNE KPINY WEL-a Z KIELCZAN - CZY TO NIE CI SAMI PRAWNICY OD KILKU LAT NIE CZYTAJA USTAW I TWORZA NIELEGALNA STREFE PARKOWANIA???????? Czy sam Lubawski zapomnial jak powiedzial przy okazji pytania dziennikarza o przyczyny przyzwolenia na łamanie prawa przez nielegalnesciaganie opłat, ze miasta nie stac na utrate 2 milionów i dlatego łamie prawo.
          Od tamtego czasu mineło sporo czasu i obecnie geniusz łamie prawo, zeby miasto traciło!!! Czy to nie objawy rozdwojenia jażni geniusza??

          PT PrakTyk jest nie tylko płytki i stronniczy, ale także wtajemniczony, nie zauważyłem w gazecie ani słowa o "o nabyciu zorganizowanej części przedsiębiorstwa" a Pan to wie. Wielce zastanawiające!

          Zapisy "do części ogólnej KC" nie są dowodem na zgodne z prawem działania ratusza. Wręcz przeciwnie wszystko jest w tej sprawie przekrecane i ukrywane.
          Przepis, ktory Pan przywołał mówi o przedsiebiorstwie jako całości, a nie zbywaniu czy nabywaniu jego czesci, chocby nawet zorganizowanej!

          A gdyby nawet przyjac bardzo watpliwa teze o prawdziwosci nastepstwa prawnego, to w takim przypadku nie istnieje potrzeba zawierania zadnych nowych umów z poszczególnymi osobami fizycznymi oddzielnie!! TU JEST POWAZNE NADUZYCIE.
          Co najwyzej mozna tylko i wyłacznie do umowy najmu pomiedzy MZB a ŚDK wykreslic SDK i na to miejsce wpisać nazwe nastepcy prawnego. Jezeli zmieniono jakikolwiek inny zapis umowny, to jest to nowa umowa bez przetargu i bez nastepstwa prawnego.
          PAN MOZE PRAKTYK OD PRZEKRETÓW? napisał pa nieprawde i sciemę.

          >>>Świętokrzyski Dom Książki ma sześć księgarni, z czego pięć znajduje się w miejskich lokalach. Sytuacja spółki jest bardzo zła. Nie ma pieniędzy na spłatę wierzycieli, zalega z czynszami za wynajmowane lokale. Do spółki wszedł komornik.<<<<

          >>>Oddanie tych lokali bez przetargu nie jest jednak tak oczywiste. Choćby dlatego, że ŚDK nie płacił regularnie czynszów, co zgodnie z przyjętymi przez miasto zasadami powinno go zdyskwalifikować w otrzymaniu takiego przywileju.Ostatnio należności ŚDK wynosiły 20 tysięcy złotych. Zostały spłacone tuż przed zawarciem nowych umów najmu z MZB. Dlaczego MZB zlekceważył ten fakt? - W umowach jest klauzula, że jeśli będą zalegać z zapłatą za dwa kolejne miesiące, rozwiązujemy z nimi umowę najmu bez wypowiedzenia<<<<
          TO JEST DZIAŁANIE MZB NA SZKODE MIASTA!! Mieli obowiazek wypowiedziec umowy i zrobic przetarg.
          Przypuszczalnie tez dokonano czynności na szkodę wierzycieli SDK, tu MZB pomagał w ograbiebiu wierzycieli.
          Geniusz uwaza ze wszystko jest OK , a niektórzy Praktycy wiedza z praktyki wiecej niz kielczanie-czytelnicy gazety.
          Takie miasto, tacy ludzie.

          okurwa
          • Gość: behemot załozysz się? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.04, 12:15
            > Prezydent dodał, że zlecił wydanie opinii w tej sprawie miejskim prawnikom.
            - CZY TO NIE CI SAMI PRAWNICY OD KILKU LAT NIE CZYTAJA U
            > STAW I TWORZA NIELEGALNA STREFE PARKOWANIA????????

            Misiek, a załozysz się że inni prawnicy napiszą taką sama opinię na temat umów
            najmu? Jak przegrasz, to zapłacisz za nową opinię, OK?
          • Gość: Anna Kowalska Re: Oddali lekką ręką - cd. IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 08.06.04, 08:35
            Panie OKURWA, skoro pan uważa że tak pan wszytko wie i jest pan tego pewien,
            dlaczego nie podpisuje się pan imieniem i nazwiskiem.Zobaczymy czy wtedy będzie
            pan podtrzymywał swoje wypowiedzi.A może się pan boi-sądu na przykład, bo
            musiałby pan odwołać wszystkie plugastwa jakie pan wypisuje.Czekam panie okurwa.
            • szacuneczek Re: Oddali lekką ręką - cd. 08.06.04, 14:09
              Blondynka?
              Czy nowo zatrudniona w sluzbach?

              Juz widze jak sie pani wszyscy przedstawiaja z behemotem na czele.
          • Gość: PrakTyk Re: Oddali lekką ręką - cd. IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 08.06.04, 15:30
            1. Zarzucasz mi Pan Panie qrwa, że kłamię. Rzecznik mówił o zoganizowanej
            części przedsiębiorstwa, tylko gazeta tego NIE NAPISAŁA. Znam go osobiście, bo
            to mój kumpel i wiem,co powiedział.Zresztą powtórzył to w liście opublikowanym
            na łamach GW Kielce wczoraj.
            2. Co do zbycia-nabycia zorganizowanej zcęści przedsiębiorstwa - vide: art. 55
            tire 2 w zw. z art. 55 tire 1 KC. Pozostawiam to bez komentarza,gdyż nawet
            początkujący student prawa wie, co to ius dispositivi.
            3. W kwestii zmiany najemcy - zrobiono własnie tak, jak waść sugerujesz -
            wpisano tylko nowego najemcę.
            4. Za szkodę wierzycieli odpowiada sam dłużnik - na tym polega chyba skarga
            pauliańska, prawda, szanowny Panie? Zaś MZB nie należy do kręgu legitymowanych
            biernie w tym roszczeniu, prawda, szanowny Panie?
            5. Rozwiązanie umowy najmu bez wypowiedzenia jest uprawnieniem wynajmującego i
            nie będę tego komentował, gdyż każdy początkujący student prawa wie, co to
            uprawnienie. ( A przepraszam - nie początkujący, bo część ogólna KC to II rok,
            jeżeli dobrze pamiętam).
            Reasumując. Jeżeli Pan oqurwa jest prawnikiem, to chyba nie przyswoił sobie
            zasady, żeby bez dokładnego zapoznania się ze stanem faktycznym i prawnym nie
            zabierać głosu w sprawie, a w szczególności nie komentować jej rozstrzygnięcia.
            No... chyba że dla Pana oqurwa wiarygodnym źródłem informacji jest gazeta.
            • okurwa Re: Oddali lekką ręką - cd. 08.06.04, 18:46
              Gość portalu: PrakTyk napisał(a):

              > 1. Zarzucasz mi Pan Panie qrwa, że kłamię. Rzecznik mówił o zoganizowanej
              > części przedsiębiorstwa, tylko gazeta tego NIE NAPISAŁA. Znam go osobiście, bo > to mój kumpel i wiem,co powiedział.Zresztą powtórzył to w liście opublikowanym > na łamach GW Kielce wczoraj.

              Panie insider umiesz Pan czytac? napisalem:

              Wyrazilem zdziwienie brakiem rzeczowych objasnien i informacji zarowno ze strony gazety jak i w szczególnosci MZB wraz z Lubawskim.

              Pan mnie nie masz co odsylac, bo gazeta powinna poinformowac.
              Nadto Pan piszesz nieprawdę!! napisales Pan:
              > Zaś uregulowania tzw. umowy o utworzeniu holdingu podmiotów partnerskich nie
              > interesują MZB, gdyż najemcą są podmioty, które nabyły zorganizowaną część
              > przedsiębiorstwa.
              a jednak rzecznik MZB mówi coś wręcz przeciwnego.!!!!!!!!!!![ wg gazety ]
              "MZB nie zażądało też dokumentów potwierdzających, że nowy podmiot został zarejestrowany w sądzie. Wystarczyła mu umowa o
              utworzeniu holdingu podmiotów partnerskich, podpisana przez udziałowców. - Była potwierdzona przez notariusza - zaznacza Malarczyk."
              Tutaj, zwyczajem ratusza rzecznik ściemnia aby ogłupić czytelników=>
              co to znaczy " Była potwierdzona przez notariusza" ano to, że prawdziwość podpisów potwierdził notariusz, bez wnikania w treść
              umowy.
              Czytelnik, wg zamiaru MZB, ma pomyśleć, że skoro notariusz "potwierdził" to bezprawne i niegospodarne podpisanie umów z nowymi
              najemcami, nie jest nadużyciem.
              TEN PANA KUMPEL MALARCZYK TO SCIEMNIACZ

              > 2. Co do zbycia-nabycia zorganizowanej zcęści przedsiębiorstwa - vide: art. 55
              > tire 2 w zw. z art. 55 tire 1 KC. Pozostawiam to bez komentarza,gdyż nawet
              > początkujący student prawa wie, co to ius dispositivi.
              > 3. W kwestii zmiany najemcy - zrobiono własnie tak, jak waść sugerujesz -
              > wpisano tylko nowego najemcę.
              > 4. Za szkodę wierzycieli odpowiada sam dłużnik - na tym polega chyba skarga
              > pauliańska, prawda, szanowny Panie? Zaś MZB nie należy do kręgu legitymowanych
              > biernie w tym roszczeniu, prawda, szanowny Panie?
              > 5. Rozwiązanie umowy najmu bez wypowiedzenia jest uprawnieniem wynajmującego i
              > nie będę tego komentował, gdyż każdy początkujący student prawa wie, co to
              > uprawnienie. ( A przepraszam - nie początkujący, bo część ogólna KC to II rok,
              > jeżeli dobrze pamiętam).
              > Reasumując. Jeżeli Pan oqurwa jest prawnikiem, to chyba nie przyswoił sobie
              > zasady, żeby bez dokładnego zapoznania się ze stanem faktycznym i prawnym nie
              > zabierać głosu w sprawie, a w szczególności nie komentować jej rozstrzygnięcia.
              > No... chyba że dla Pana oqurwa wiarygodnym źródłem informacji jest gazeta
              ===========================================================================
              PANIE INSIDER ja tu pisze o tym , co wyczytam w gazecie i na forum, konfrontuje to z innymi zrodłami i tyle, czasem próbuje sprowokowac silniejsze reakcje.
              Moge Pana zapewnic, ze gazeta jest tylko ciut ciut bardziej wiarygodna dla mnie niz to, co Pan pisze.
              Nadal jednak uwazam, ze z lokalami dokonano przekretu - postapiono co najmniej nie etycznie, o ile nie bezprawnie.
              Wlasnie wzialem do reki ten papier z wczoraj i podtrzymuje zdanie .
              TO PRZEKRET - NIEUCZCIWE DZIALANIE MIASTA WOBEC KIELCZAN WRECZ SKANDAL, KOLEJNE SWINSTWO POD PATRONATEM GENIUSZA.
              • Gość: behemot o co temu gościowi chodzi? IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 08.06.04, 21:16
                Czy mógłby mi ktoś wytłumaczyć, w krótkich, żołnierskich słowach, na czym
                polega ten przekręt?
                Mistrz o'ten,tego ...jakby już nie forsuje pogladu, że postąpiono bezprawnie i
                pisze, że postąpiono nieetycznie. Czy to znaczy, że nieetyczna jest sprzedaż
                części przedsiębiorstwa w trybie kc?
                Nie namawiam Mistrza o'ten,tego do osobistej reakcji, bo pewnie znowu zamiast
                odpowiedzi na konkretne pytania poczuje się zmuszony przepisac z książki coś na
                temat akcjonariatu ale może znajdzie się ktoś, kto wie, o co temu gościowi
                chodzi?
                • szacuneczek Re: o co temu gościowi chodzi? 08.06.04, 22:14
                  Najwyrazniej uwielbiasz udawac glupiego.
                  Chodzi o uczciwosc i jawnosc.
                  o to, co napisala Basia 996, ze powinny byc przetargi.
                  Z "wyjasnienia" Malarczyka z poniedzialku nadal nie mozna ocenic co sie stalo
                  rzeczywiscie, i czy dzialania byly legalne.
                  Rzecznik "wyjasnia" , ze najemca nie jest holding, tylko osoby fizyczne, które
                  nabyly zoorganizowana czesc przeds. .
                  Nie wiemy jak oni nabyli ta czesc, czy utworzyli spólke cywilna, czy nie.
                  Jesli nie, co byc moze sugeruje Malarczyk, to wlasnie mamy przekret - obejscie
                  prawa, gdyz tylko jako spolka mogli nabyc zoorg. czesc przeds. i to wylacznie
                  na wspolwlasnosc laczna. W takiej sytuacji do umowy najmu kazdego lokalu
                  powinni byc wpisani wszyscy wspolnicy. Jezeli tak nie bylo, to watpliwa jest
                  pod wzgledem prawnym sprzedaz zoorg. czesci przeds. spólki SDK.
                  Tak czy inaczej bezczelna prywata kosztem mieszkancow.
                  • Gość: PrakTyk Re: o co temu gościowi chodzi? IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 09.06.04, 08:14
                    "gdyz tylko jako spolka mogli nabyc zoorg. czesc przeds. i to wylacznie
                    > na wspolwlasnosc laczna."

                    A może mała podstawa prawna tego twierdzenia?
                    Pozdrawiam
                    • Gość: ola Re: o co temu gościowi chodzi? IP: *.kielce.msk.pl 09.06.04, 11:07
                      Ja mysle, ze jemu chodzi o to, ze lokale nie zostaly wystawione na przetarg,
                      tylko za pomoca ukrywanych sztuczek prawnych, przy aprobacie ratusza wynajete
                      po kumotersku.
                      I to jest jasne dla wszystkich, takze tych, którzy pytaja o co chodzi?

                      ola
        • okurwa ŚMIERDZI JAK STĄD DO SZCZECINA PT PrakTyk!!! 05.06.04, 10:15
          Wyrazilem zdziwienie brakiem rzeczowych objasnien i informacji zarowno ze strony gazety jak i w szczególnosci MZB wraz z Lubawskim.
          Pan mnie nie masz co odsylac, bo gazeta powinna poinformowac.
          Nadto Pan piszesz nieprawdę!! napisales Pan:
          > Zaś uregulowania tzw. umowy o utworzeniu holdingu podmiotów partnerskich nie
          > interesują MZB, gdyż najemcą są podmioty, które nabyły zorganizowaną część
          > przedsiębiorstwa.
          a jednak rzecznik MZB mówi coś wręcz przeciwnego.
          "MZB nie zażądało też dokumentów potwierdzających, że nowy podmiot został zarejestrowany w sądzie. Wystarczyła mu umowa o utworzeniu holdingu podmiotów partnerskich, podpisana przez udziałowców. - Była potwierdzona przez notariusza - zaznacza Malarczyk."
          Tutaj, zwyczajem ratusza rzecznik ściemnia aby ogłupić czytelników=>
          co to znaczy " Była potwierdzona przez notariusza" ano to, że prawdziwość podpisów potwierdził notariusz, bez wnikania w treść umowy.
          Czytelnik, wg zamiaru MZB, ma pomyśleć, że skoro notariusz "potwierdził" to bezprawne i niegospodarne podpisanie umów z nowymi najemcami, nie jest nadużyciem.
          A JEST I TO GRUBY PRZEKRET, KOLEJNY KTORY KRYJE LUBAWSKI!!!===>:
          1/WYPOWIEDŹ:Dlaczego jednak wynajęcia tych lokali miasto nie zaproponowało w przetargu wszystkim księgarzom, a nie jedynie ŚDK? - Jeżeli coś przespali, albo dali szwagrowi, to zadam dyrektorowi odpowiednie pytania. Jeśli nie uzyskam wyczerpującej odpowiedzi, wyślę tam kontrolę - zapowiada Lubawski.
          2/ WYPOWIEDŹ GENIUSZA ŁYSOGÓR:Wczoraj prezydent Wojciech Lubawski poinformował, że działania i decyzja MZB są zgodne z prawem. - Poza jednym może przypadkiem, który budzi wątpliwość, a dotyczy wynajmowania lokalu przez żonę radnego - stwierdził. Chodzi o żonę radnego Andrzeja Ordysińskiego. A JEDNAK !!!!

          Prezydent dodał, że zlecił wydanie opinii w tej sprawie miejskim prawnikom. - Najprawdopodobniej wszystko jest w porządku. Oceniać taką sytuację można tylko z etycznego punktu widzenia - podkreślił" TO JUŻ CHYBA DEMENCJA ALBO BEZCZELNE KPINY WEL-a Z KIELCZAN - CZY TO NIE CI SAMI PRAWNICY OD KILKU LAT NIE CZYTAJA USTAW I TWORZA NIELEGALNA STREFE PARKOWANIA???????? Czy sam Lubawski zapomnial jak powiedzial przy okazji pytania dziennikarza o przyczyny przyzwolenia na łamanie prawa przez nielegalnesciaganie opłat, ze miasta nie stac na utrate 2 milionów i dlatego łamie prawo.
          Od tamtego czasu mineło sporo czasu i obecnie geniusz łamie prawo, zeby miasto traciło!!! Czy to nie objawy rozdwojenia jażni geniusza??

          PT PrakTyk jest nie tylko płytki i stronniczy, ale także wtajemniczony, nie zauważyłem w gazecie ani słowa o "o nabyciu zorganizowanej części przedsiębiorstwa" a Pan to wie. Wielce zastanawiające!

          Zapisy "do części ogólnej KC" nie są dowodem na zgodne z prawem działania ratusza. Wręcz przeciwnie wszystko jest w tej sprawie przekrecane i ukrywane.
          Przepis, ktory Pan przywołał mówi o przedsiebiorstwie jako całości, a nie zbywaniu czy nabywaniu jego czesci, chocby nawet zorganizowanej!

          A gdyby nawet przyjac bardzo watpliwa teze o prawdziwosci nastepstwa prawnego, to w takim przypadku nie istnieje potrzeba zawierania zadnych nowych umów z poszczególnymi osobami fizycznymi oddzielnie!! TU JEST POWAZNE NADUZYCIE.
          Co najwyzej mozna tylko i wyłacznie do umowy najmu pomiedzy MZB a ŚDK wykreslic SDK i na to miejsce wpisać nazwe nastepcy prawnego. Jezeli zmieniono jakikolwiek inny zapis umowny, to jest to nowa umowa bez przetargu i bez nastepstwa prawnego.
          PAN MOZE PRAKTYK OD PRZEKRETÓW? napisał pa nieprawde i sciemę.

          >>>Świętokrzyski Dom Książki ma sześć księgarni, z czego pięć znajduje się w miejskich lokalach. Sytuacja spółki jest bardzo zła. Nie ma pieniędzy na spłatę wierzycieli, zalega z czynszami za wynajmowane lokale. Do spółki wszedł komornik.<<<<

          >>>Oddanie tych lokali bez przetargu nie jest jednak tak oczywiste. Choćby dlatego, że ŚDK nie płacił regularnie czynszów, co zgodnie z przyjętymi przez miasto zasadami powinno go zdyskwalifikować w otrzymaniu takiego przywileju.Ostatnio należności ŚDK wynosiły 20 tysięcy złotych. Zostały spłacone tuż przed zawarciem nowych umów najmu z MZB. Dlaczego MZB zlekceważył ten fakt? - W umowach jest klauzula, że jeśli będą zalegać z zapłatą za dwa kolejne miesiące, rozwiązujemy z nimi umowę najmu bez wypowiedzenia<<<<
          TO JEST DZIAŁANIE MZB NA SZKODE MIASTA!! Mieli obowiazek wypowiedziec umowy i zrobic przetarg.
          Przypuszczalnie tez dokonano czynności na szkodę wierzycieli SDK, tu MZB pomagał w ograbiebiu wierzycieli.
          Geniusz uwaza ze wszystko jest OK , a niektórzy Praktycy wiedza z praktyki wiecej niz kielczanie-czytelnicy gazety.
          Takie miasto, tacy ludzie.

          okurwa
          • okurwa ŚMIERDZI JAK STĄD DO SZCZECINA PT PrakTyk!! 05.06.04, 10:24
            KSM nie zauwazył nastepstwa prawnego !!! Moze to ich prawnicy powinni napisac prawo o strefie parkowania?

            >>Kielecka Spółdzielnia Mieszkaniowa, która wynajmuje lokal jednej z księgarń ŚDK. - Początkowo przychylnie podeszliśmy do prośby o zmianę umowy najmu lokalu z ŚDK. Później jednak zaczęły się pojawiać komplikacje. Ponieważ mamy wątpliwości co do wiarygodności takiego układu, wypowiedzieliśmy umowę - potwierdza Maciej Solarz, prezes KSM.<<<

            moze nie czytali czesci ogólnej KC???????????????
            pozdrawiam
            • Gość: behemot Czy miasto dało lekką rączką? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.04, 12:09
              Hmm... może faktycznie kolega okurwa jest inteligentny inaczej i nie potrafi
              zrozumieć?

              Dajmy na to mam dwa sklepy. Wynajmuję dla nich dwa pomieszczenia w prywatnych
              kamienicach. Mam umowy najmu. Okres wypowiedzenia 6 miesięcy.
              Dajmy na to, że sklepowa chce kupić jeden sklep. OK mówię, bo właśnie rzucam
              ten biznes. Razem z półkami, towarem i komputerem, ktory tam jest sprzedaję jej
              swoje prawo do najmu (bo nie sprzedaję wszystkiego na sztuki, tylko
              sprzedaje 'zorganizowaną część przedsiębiorstwa' - sklep). I koniec.
              Sprzedałem. Jestem właścicielem prawa do najmu - mogę je sobie sprzedać i nikt
              mi nie będzie szurał.

              Teraz dalej.
              Jeśli właściciel lokalu nie ma nic przeciwko sklepowej, to wpisuje ją jako
              najemcę do umowy (tak zrobiło miasto). Jeśli mu się sklepowa nie spodobała, to
              wypowiada jej umowe - tak samo, jakby musiał wypowiedzieć umowę mnie - 6
              miesięcy (tak zrobiła spółdzielnia).
              Ani miasto ani spółdzielnia nie mają jednak prawa zabronić mi sprzedaży tej
              umowy najmu. Jasne?

              Jedyny problem pojawia się, gdy ja mam długi. Właściciel może powiedzieć - nie
              zgadzam się, żeby nowy najemca przejął długi. Nie ufam mu. Musisz je spłacić
              sam.

              Nie za długo pisałem? Jest Pan w stanie przyswoić sobie tak długi tekst?

              Czy miasto "lekką rączką dało"?
              Miasto może w każdej chwili wypowiedzieć umowy najmu komu chce: niesolidnym
              dłużnikom, domom publicznym, przeciwnikom politycznym albo i z tym, którzy -
              zdaniem miasta - za malo płacą.
              Nie ma to żadnego związku z prawem przedsiębiorcy do sprzedawania swojej
              własnosci.
              • okurwa Re: Czy miasto dało lekką rączką? 05.06.04, 18:31
                Drogi kolego misiek behemot!

                Kolega udajesz, ze nie rozumiesz albo i faktycznie.
                Musisz Pan pojąć, że samorząd, finanse publiczne rządza się odmiennymi regułami niż prywatny biznes.

                Ratusz nie ma prawa zezwalać na handel umowami najmu przez najemców lokali miejskich, to jest przestepstwo. Tak jak podnajem bez zgody miasta.
                Kolegi przyklady o tyłek potłuc.
                Co innego gdyby Lubawski, co mu w gazecie proponowano i czego nie robi, bo woli pozbywać miasto mienia, robił przetargi na np. 30 letnie dzierżawy - wtedy nalezy dopuscic handel nimi - bo taki jest ich sens ekonomiczny: opcja pierszenstwa w przedłuzaniu i handel. Dzieki temu miasto uzyskuje okresowe wpływy wielokrotnie przewyzszajace wplyw z jednorazowej sprzedazy nieruchomosci i ciagle jest jej włascicielem.
                Akurat to sie Lubawskiemu nie podoba, bo nie podchwycił tematu z gazety.

                Najemcy lokali miejskich, zwłaszcza ci, ktorzy uzyskali to prawo na specjalnych warunkach NIGDY nie powinni byc włascicielami praw najmu. Umowa najmu powinna wrecz miec taki zapis, który wyklucza skutecznie zmiane podmiotu umowy najmu.

                DLACZEGO CI PROWADZACY KSIEGARNIE, "NOWI" NAJEMCY NIE WYKUPILI UDZIAŁÓW SDK?
                Ta sprawa smierdzi!
                Zaniechanie działań wykluczajacych handel prawem najmu lokali miejskich jest niegospodarnością i jest niezgodne z interesem spolecznosci oraz zdrowym rozsadkiem. Majatek gminy to nie prywatny biznes prezydenta.
                • Gość: behemot pan jesteś lepszy od Leppera i Tymińskiego IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 05.06.04, 19:45
                  > Zaniechanie działań wykluczajacych handel prawem najmu lokali miejskich
                  > jest niegospodarnością i jest niezgodne z interesem spolecznosci
                  > oraz zdrowym rozsadkiem.

                  Juz rozumiem. Jeśli zmienił się właściciel sklepu, to umowa najmu powinna być
                  automatycznie unicestwiona, tak?
                  Np. Zaraska sprzedaje Skanskiej swój Exbud, więc automatycznie stara umowa
                  najmu parkingu zawarta przez Exbud w Warszawie przestaje być ważna, tak?
                  Skanska musi od nowa zawierać kilka tysięcy umów najmu przysługujacych
                  wcześniej Exbudowi?
                  Albo Exbud sprzedaje swoje odlewnie jedną po drugiej - nowy właściciel nie
                  dostanie umów najmu, które te odlewnie zawarły?
                  Albo np. ktoś sprzedaje na giełdzie swoją jedyna akcję w Poligrafii i to ma
                  powodować, że wszystkie prawa obligacyjne (najem, dzierżawa, itp.) należne
                  Poligrafi znikają, prawda? Chyba tak, bo właściciel (czyli osoba, której
                  przysługuje prawo najmu) ewidentnie się zmienia:
                  - w przypadku sklepu nowym właścicielem jest sklepowa,
                  - w przypadku Exbudu - Skanska,
                  - w przypadku Poligrafii akcjonariusz Nowak zastępuje akcjonariusza Kowalskiego.

                  Świat rządzony przez idiotów usiłujacych majstrować przy prawie byłby piękny.
                  Ciekawszy.

                  > Umowa najmu powinna
                  > wrecz miec taki zapis, który wyklucza skutecznie zmiane podmiotu umowy najmu.

                  Powiem tak: "zdrowy rozsądek" okurwa wymaga, żeby co parę sekund - w miarę
                  zmian akcjonariatu - Poligrafia podpisywała nową umowę najmu.

                  Panie okurwa, pan jesteś lepszy od Leppera i Tymińskiego razem wziętych. A już
                  myślałem, ze większych pajaców nie ma na całym świecie.
                  Napisz pan coś jeszcze, posmiejemy się troche, dzień taki szary, deszczowy.
                  • okurwa lepszy od.behemotowi zabrakło uczciwych argumentów 05.06.04, 20:58
                    Pan uzywa argumentów ad personam próbując mnie obrazic, gdyż nie ma pan rzeczowych i uczciwych argumentów.
                    Czy obrażanie rozmówców to pana stały styl?
                    Czy próby wmówienia dyskutantom tez, których nie głosili to uczciwe zagranie?

                    Z róznych Pana wypowiedzi dawno zorientowałem się , że nie chodzi Panu o interes ogółu, tylko broni Pan interesu kastowego polegającego na ograbianiu współobywateli za pomocą legalnych lub pół legalnych środków.

                    Lubi Pan w swoich wypowiedziach udawać głupiego, jak mówi Korwin Mikke "rżnąć głupa" niczym rząd z Korwina opowieści.
                    Napisał Pan:
                    > Albo np. ktoś sprzedaje na giełdzie swoją jedyna akcję w Poligrafii i to ma
                    > powodować, że wszystkie prawa obligacyjne (najem, dzierżawa, itp.) należne
                    > Poligrafi znikają, prawda? Chyba tak, bo właściciel (czyli osoba, której
                    > przysługuje prawo najmu) ewidentnie się zmienia:
                    PODAJE SIĘ PAN ZA PRAWNIKA? Takie przykłady mozna opowiadac wiekszości społeczeństwa (ca 80%) to pewnie sie pogubią, ale tutaj niech sie Pan przestanie kompromitować.
                    Bo jeśli Pan myśli tak, jak Pan napisał, że gdy Nowak sprzeda jedną akcję w Poligrafii, to jak Pan napisał: " właściciel (czyli osoba, której
                    > przysługuje prawo najmu) ewidentnie się zmienia"
                    TO DOWODZI , ŻE BRAK PANU ELEMENTARNEJ WIEDZY PRAWNICZEJ!!
                    gdyż stroną umowy najmu jest POLIGRAFIA SA , a nie akcjonariusz i mówiąć Pana dziwnym językiem " właścicielem umowy najmu" jest Poligrafia , a nie Nowak jak Pan napisałeś.

                    Moze Pan, jak większość uwaza, ze jak ktos "jest w spółce z o.o." albo ma udziały w spółce z o.o., to łaczy go stosunek spółki z pozostałymi wspólnikami spólki z o.o.? Przy takim poziomie wiedzy prawniczej bardzo rośnie ryzyko, że Panu podobni sięgną po cudze ( tym razem Pana własnośc), co Pan wielokrotnie popierał na tym forum. Na pewno nie będzie mi Pana żal, bo z egoistycznych pobudek mącisz Pan ludziom w głowach.

                    behemot napisał:
                    . Juz rozumiem. Jeśli zmienił się właściciel sklepu, to umowa najmu powinna być
                    > automatycznie unicestwiona, tak?
                    > Np. Zaraska sprzedaje Skanskiej swój Exbud, więc automatycznie stara umowa
                    > najmu parkingu zawarta przez Exbud w Warszawie przestaje być ważna, tak?

                    TAK TAK , lecz wyrażenie "automatycznie unicestwiona" wprowadza w błąd.

                    Ja, jako właściciel nieruchomości, kiedy ją wynajmuję zawsze chcę mieć kontrolę nad tym kto korzysta z mojego lokalu , w najlepiej pojetym własnym interesie.
                    I zawsze zastrzegam sobie pisemna zgode na podnajem oraz "gestię" w zakresie niemal natychmiastowego wygaśniecia umowy najmu , gdy zmienia się osoba korzystająca z lokalu.
                    Każdy nabywca przedsiębiorstwa lub jego zoorganizowanej części musi przed kupnem zapoznać się także z treścią umów najmu, to jest jego interes.

                    TEGO WYMAGA SIE ZWŁASZCZA OD SAMORZĄDU - GOSPODARNOŚCI I TROSKI O WSPÓLNY MAJĄTEK .

                    W przypadku SDK jak niektorzy pamietają dostał on ( lub ona bo to sp. z o.o.) dogodne warunki najmu po likwidacji Domu Książki i cieszył się dobrymi lokalami przez kilka dobrych lat. Nie wszyscy w Polsce, mieli takie szanse, większość pracowników nie miała, poszli na bruk. SDK swoją szanse zmarnował.

                    Być może są jakieś racje społeczne, aby nadal pomagać pracownikom SDK, gdy jeszcze raz chca się zmierzyć z "wolnym" rynkiem.
                    Ale domagam się w tej
                    i podobnych sprawach pełnej jawności, a nie kombinacji ze zbywaniem przedsiebiorstwa i holdingiem podmiotów partnerskich.
                    Tego wymaga uczciwość i przyzwoitość, hasła ze sztandarów Lubawskiego.
                    Bo wiekszości kielczan, gdy ich firmy plajtowały nie oddawano w najem lokali przy Sienkiewicza.
                    O ta jawność chodzi na 1 miejscu, bo nikt nie wyczytał jaka to 'zorganizowana cześć przedsiębiorstwa, w skład, której wchodzi prawo najmu' została zbyta.
                    Po tej sprzedaży powinna wszakże zostać w SDK jakas zoorganizowana cześć przedsiebiorstwa SDK, w przeciwnym bowiem razie ratusz poprzez MZB uczestniczy w wyprowadzaniu majątku z SDK, jest poplecznikiem w działaniu na szkodę wierzycieli SDK.
                    Z artykulu jednak wynika, że SDK poprzez łamańce prawne wyzbył się całego przedsiębiorstwa, ja nie wiem, ale chyba nie uprawiali na boku truskawek w jakimś oddziale. Tak więc MZB idzie na rękę kombinatorom, ratującym własne tyłki, kosztem wierzycieli zamiast wystawić lokale na uczciwy przetarg.

                    W sprawie slichowieckiej dzialki sam pan pisales , że carefour mogl dac 100 zł wiecej od echo inv. i by wygral. Pan Behemocie jesteś dwulicowy, stosujesz rózne miarki, tak jak pasuje do tezy , ktora na ogół ma na celu "obiektywną" ocenę działań geniusza aby jego działania gloryfikować, podczas gdy on marnuje majątek kielczan i przy tym często postępuje nieetycznie, zresztą od takich postępków zaczął swoje rządy.

                    Mnie nie jest do śmiechu.
                    Oq
                    • Gość: behemot zeby mi resztę wydawali dziesięciogroszówkami IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 05.06.04, 22:47
                      > TO DOWODZI , ŻE BRAK PANU ELEMENTARNEJ WIEDZY PRAWNICZEJ!!

                      Nie krzycz przyjacielu - dzieci śpią.
                      Faktycznie tak jest - behemot kłamie, nie zna się i ten, tego ...nie warto z
                      nim gadać.

                      > próbując mnie obrazic
                      no, no, tylko się nie rozpłacz ...weź kija i zrób porządek

                      A swoją drogą jest jak jest i pokrzykiwanie nic nie da.
                      Zostaw Poligrafię. Podałem trzy coraz bardziej absurdalne przykłady. Rozumiem,
                      że twoje rewolucyjne pomysły nie siegają, aż tak daleko. Należy się cieszyć.

                      Faktycznie osoba prawna jest 'właścicielem' umowy najmu ale właścicielem osoby
                      prawnej jest Kowalski. Jeszcze ciekawiej się robi, kiedy umowę podpiszą spółki
                      zalezne od osoby prawnej. Nie zmienia to faktu, że właścicielem ich wszystkich
                      (a przez to umów) pozostaje akcjonariusz - Kowalski.

                      Tylko, że to jest problem uboczny i nie tego dotyczy przykład. Przyklad dotyczy
                      absurdalnej sytuacji: czy gdy zmienia się właściciel to wszystkie prawa
                      obligacyjne mają 'zniknąć'? I powtarzam: cieszę się, że Pańskie rewolucyjne
                      pomysły nie sięgają aż tak daleko.

                      Mówimy o sprzedaży przedsiębiorstwa lub jego części. Coś mi się widzi, że piszę
                      to już trzeci raz ale trudno:
                      ŚDK zbywa zorganizowaną część przedsiebiorstwa (księgarnię). Pan się domagasz,
                      żeby przy takim zbyciu (czy przy innym przewłaszczeniu) wszystkie te umowy
                      szlag trafiał. Życzysz sobie po prostu zmian w kodeksie cywilnym i tupiesz
                      nóżką, bo prawnicy Lubawskiego nie zmienili w trzy dni kodeksu. Rozumiem.
                      Wystartujesz w wyborach, dojdziesz do władzy i razem z Andrzejem zmienicie
                      kodeks. Z tego co wiem, jemu też się ta ustawa nie podoba (bo kredyty trzeba
                      spłacać).

                      > Ja, jako właściciel nieruchomości, kiedy ją wynajmuję zawsze chcę mieć
                      > kontrolę nad tym kto korzysta z mojego lokalu

                      No to im wypowiedz najem.

                      > I zawsze zastrzegam sobie pisemna zgode na podnajem

                      Jaki podnajem? Są tylko dwie strony umowy: Miasto i nowa księgarnia. Dawniej
                      było Miasto i ŚDK. Kto niby jest podnajemcą? Od kogo podnajmuje?

                      > I zawsze zastrzegam sobie (...) "gestię" w zakresie niemal natychmiastowego
                      > wygaśniecia umowy najmu , gdy zmienia się osoba korzystająca z lokalu

                      ...a w kiosku zastrzegam sobie, zeby mi resztę wydawali dziesięciogroszówkami,
                      żądam zmiany prawa, żeby kioskarka nie mogła wydać inaczej ...i uważam, że to
                      behemot jest głupi
                      • okurwa ZNOWU KOMPROMITACJA BEHEMOTA dno poprostu 06.06.04, 00:39
                        przekrecasz cudze wypowiedzi
                        wymyślasz cudze wypowiedzi, ktorych nie było
                        twoją metodą są "wyrywki" , bo ułatwia ci to usuniecie kontekstu i sensu wypowiedzi
                        mijasz sie z prawdą,
                        stosujesz metodę pójścia w zaparte,
                        przejawiasz płycizny w zakresie wiedzy prawniczej , myślenia i rozumienia

                        napisałeś: "Nie zmienia to faktu, że właścicielem ich wszystkich
                        (a przez to umów) pozostaje akcjonariusz - Kowalski."

                        Otóż znowu kardynalny błąd , jakiego prawnik by nie popełnił, omamiać można ale to gówno , a nie dyskusja.

                        własność akcji, prosze czytelników, nie oznacza tego, co napisał behemot
                        [inne bzdury i nieprawdy pomijam, bo nie warto dyskutowac z kims, kto raz mówi jedno, a gdy mu wykazesz brak znakomosci tematu, to mówi drugie, a potem idzie w zaparte: tak, ale...- to metody demagogii, a nie dyskusji]

                        wracając do tej jednej sprawy:"Nie zmienia to faktu, że właścicielem ich wszystkich (a przez to umów) pozostaje akcjonariusz - Kowalski."
                        behemot kompletnie nie zna i nie pojmuje wręcz elementarnych pojęć i relacji prawa spółek handlowych,
                        (dlatego tez pisze bzdury w innych sprawach i wypowiedziach dotyczacych prawa, nie rozumie jednego, to niby czemu mialby rozumiec cos innego? jedynie przez przypadek, co to chodzi po ludziach, moze wiec i po behemotach także),

                        otóż prawo własności akcji spółki akcyjnej nie oznacza 'faktu, że właścicielem wszystkich umów' , ani też rzeczy spółki akcyjnej "pozostaje" akcjonariusz, niby Kowalski. Gówno prawda!!
                        Tak rozumuje dyletant, prawnik, wie co innego:
                        prawo własności akcji w spółce akcyjnej, obok pewnych zobowiązań, w skrócie własność akcji, to zbiór kilku praw - praw tzw. korporacyjnych {jak np. prawo głosu na walnym zgromadzeniu} i praw majątkowych { jak np. prawo do dywidendy czyli proporcjonalnego udziału w podziale zysków } nigdy nie jest tak, że własność akcji spółki oznacza, że jest się właścicielem tego, czego właścicielem jest spółka, dotyczy to takze uprawnień , które spółka nabyła zawierając umowy. Dopiero wtedy, gdy spółka akcyjna jest likwidowana, to akcja daje prawo właścicielowi tejze akcji ( i to jest jedno z praw majątkowych przywiązanych do akcji) do proporcjonalnej czesci MAJĄTKU SPÓŁKI AKCYJNEJ , KTÓRY POZOSTAŁ PO ZASPOKOJENIU WSZYSTKICH WIERZYCIELI, nie daje zaś prawa do wejścia w zamian za spółkę, jako strona w umowach, które spółka zawarła [wg behemota: byla wlascicielem] przed likwidacją.

                        o co w końcu chodzi? - idzie o to, ze cwaniacy typu behemot do imentu, bez zahamowań, będą wykorzystywać niewiedze, słabość, wiarę większości w autorytety, ufność w pozory wykształcenia i obiektywizmu, aby zwiększać swoje korzyści kosztem tej wiekszosci czyli waszym kosztem czytelnicy.

                        I jak nie bedziecie sie domagac jawnosci i dokładnych tłumaczeń od władz, jezeli uwierzycie na słowo, ze cos jest zgodne z prawem, gdy czujecie,ze to nieuczciwe , to bedziecie smieciami dla behemotów, przekretów, geniuszy i innych zbawców swiata, którzy sie mają coraz lepiej, a wy ? jak sie macie?

                        z tobą misiek behemot nie mam juz o czym dyskutować, bo z kłamcą, czy złodziejem, sie nie dyskutuje.
                        albo jestes wynajety albo masz silny instynkt klanowy
                  • dijey BEHEMOT SAM ZROBIL Z SIEBIE IDIOTE-PRAWNIKA 05.06.04, 22:28
                    Pan behemot chcac ponizyc okurwe piszac miedzy innymi:

                    Świat rządzony przez idiotów usiłujacych majstrować przy prawie byłby piękny.
                    Ciekawszy.

                    sam wyszedl na prawnika-idiote, gdyz twierdzi, ze gdy akcjonariusz sprzeda
                    swoje akcje w spólce akcyjnej bedacej strona umowy najmu, to "ewidentnie" wg
                    behemota zmienia sie strona umowy najmu [ nazwana przez niego "wlascicielem
                    umowy".
                    Nie da sie uwierzyc aby prawnik mogl napisac taka bzdure.

                    puti puti behemotku
                    • Gość: behemot he, he, he próbuj dalej, Misiek IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 05.06.04, 23:13
                      Właściciel umowy, jako części przedsiębiorstwa, to nie jest strona umowy najmu.

                      Kowalski jest właścicielem osoby prawnej, której z kolei przusługują prawa
                      rzeczowe (własność komputera), prawa obligacyjne (najem), itp.
                      Zaprzeczysz ?
                      Mozna więc powiedzieć, że Kowalski jest właścicielem komputera i umowy najmu
                      będąc w ułamkowej części właścicielem właściciela.
                      Zaprzeczysz?

                      Wiem Misiek, że chcesz mi dokopać. Próbuj dalej. Trzymam za Ciebie kciuki. I
                      pozdrawiam serdecznie.
                      • dijey Re: he, he, he próbuj dalej, Misiek 06.06.04, 11:34
                        widzisz misiek
                        nawet nie trzeba pisac, ten oku.. ci wylozyl jak bredzisz.

                        zycze zdrowia
                    • Gość: behemot ostrożnie IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 05.06.04, 23:31
                      > Pan behemot chcac ponizyc okurwe

                      Z takimi insynuacjami, to ja bym radził ostrożnie. Czasami jeden czy drugi
                      oberwie po nosie ale bez intencji poniżania. Jeden umie odpysknąć, drugi się
                      rozpłacze. Jak widzę świeczki w oczach to już nie kontynuuję tematu.
                      Z góry przepraszam i mówię wyraźnie - to tylko dyskusja, to tylko rozpoznanie
                      przez walkę. Kto się da sprowokować i weżmie to za bardzo do siebie, ten gapa ;-
                      )
                • szymonrabinowicz Re: Czy miasto dało lekką rączką? 05.06.04, 23:10
                  okurwa napisał:


                  >
                  > DLACZEGO CI PROWADZACY KSIEGARNIE, "NOWI" NAJEMCY NIE WYKUPILI UDZIAŁÓW SDK?
                  > Ta sprawa smierdzi!
                  > Zaniechanie działań wykluczajacych handel prawem najmu lokali miejskich jest ni
                  > egospodarnością i jest niezgodne z interesem spolecznosci oraz zdrowym rozsadki
                  > em. Majatek gminy to nie prywatny biznes prezydenta.

                  1. Oto właśnie chodzi, że mało, że nie wykupili tylko dalej zostali udziałowcami
                  ŚDK, ponadto przejęli części jego długów.
                  2. Prawo najmu nie wchodzi w skład ewentualnej masy upadłości.
                  Tyle na temat...
                  • okurwa Re: Czy miasto dało lekką rączką? 06.06.04, 01:20
                    Dziekuje za informację Panie Szymonie

                    To jest jeden z elementów puzzla, który chciałem poznać, nie wiedziałem, zastanawiałem się nad tym,
                    Pan pisze, nie mam powodu Panu nie wierzyć,bo czytam wypowiedz pod Pana imieniem pierwszy raz.

                    Widze, ze Pan zna lepiej od behemota prawo, bo wynika to z uwagi o masie upadłości.
                    Skoro Pan wie wiecej niz dziennikarze, to moze wie Pan takze które długi przejeli udzialowcy SDK, a które nie?

                    Sam fakt, że ratusz zawiera lekką rączką umowy najmu z osobami, które mają udziały w firmie, która nie płaciła miastu czynszu oraz nie gwaratują spłaty wszystkich długów tej firmy, tylko części do tego nie wiadomo jak wybranej, rodzi najgorsze domysły.
                    Warto wiedzieć co ratusz uważa za zgodne z prawem i nie budzi jego wątpliwości.
                    • szymonrabinowicz Re: Czy miasto dało lekką rączką? 06.06.04, 12:56
                      Fakt Panie Okurwa, znam wiele szczegółów, jednak zwykła przyzwoitość nie pozwala
                      mi wypowiedzieć się na tak szerokim forum gdyż musiałbym wywlec brudy Pana G.
                      pojawiającego się w tej całej historii a ponadto coś na temat czego
                      wypowiedziałem się w jednym z postów przy pierwszym artykule z tej serii.To że
                      ktoś obrzuca błotem drugiego bez jakichkolwiek podstaw na łamach prasy nie
                      upoważnia mnie do robienia tego samego. Na tym polega różnica.
    • Gość: właściciel Re: Oddali lekką ręką - cd. IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 03.06.04, 10:47
      Niech mi ktoś zdradzi tą tajemnicę, jak mam zarobić na książkach.Prowadzę
      księgarnię i pewnie nikt nie uwierzy, ale ciągle jestem na zero albo ledwo
      ledwo do tego zera dociągam.Cały czas biję się z myślami czy tego interesu nie
      zamknąc, a tu nagle odkycie - na ksiażkach da się zarobić? Mam oszukiwać US,nie
      płacić ludziom czy hurtowniom,zdradź pan rąbek tajemnicy?
      • Gość: PANREZYSER Re: Oddali lekką ręką - cd. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.04, 15:59
        Tak sobie czytam różne artykuły, komentarze do nich i przy tym art. zastanawiam
        się o co tu chodzi: ktoś pisząc artyk. szuka sensacji, ktoś wulgarnie
        odpisując - zna doskonale sytuacje omawianego podmiotu, kąsa ze wszystkich
        stron i pluje na wszystkich podpierając się prawem. Wulgaryzmy jak piana toczą
        mu się z pyska i pisze, że jest bibliofilem.
        Idź człowieku pokręcony do tej księgarni i kup sobie dla odchamienia kilka
        tytułów. Skorzystacie na tym obydwoje - i ty, i księgarz.
        • dijey Re: Oddali lekką ręką - cd. 03.06.04, 18:49
          Zajebista wypowiedz.
          Jakbym ogladal tv , moze to PANREZYSER takie programy tworzy.
          A ilez kultury u PANA...
          widac ze jakies tworcze wysokie sfery
          Dziekuje za wypowiedz.
      • Gość: Ania Re: Oddali lekką ręką - cd. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.04, 20:43
        Tez sie zastanawiam, jak mozna kokosy zarabiac na ksiazkach. Bo ja ostatnio
        wszystko kupuje w Internecie:). I naprawde mi sie to podoba:). Poza tym
        statystyka wskazuje, ze przecietny Polak pare stron ksiazki czyta rocznie. A
        jesli juz przeczyta, to pewnie w kibelku (dla koncentracji) i bez zrozumienia
        tekstu:))). Ksiegarzy trzeba holubic... To relikt poprzedniej.. tzn.
        przedinternetowej epoki:)
      • Gość: ksiega Re: Oddali lekką ręką - cd. IP: *.kielce.msk.pl 03.06.04, 23:16
        jakos nierozumiem tej wypowiedzi policzyłem sobie i wychodza mi całkiem niezłe
        sumy wiec sprzedajac 40 ksiazek dziennnie (srednio) po 26 zł przychód wynosi
        około 1026 zł w skali miesiaca około 27.000 kazda ksiegarnia ma około 30 %
        upustu od ceny brutto czyli daje to 8100 zł zysku brutto miesiecznie to naprawde
        niejest tak malo
        • Gość: Ania Re: Oddali lekką ręką - cd. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.04, 23:57
          Hmmm....nie rozumiem ... i nie jest tak malo ... pisze sie osobno. Tak ciezko
          to pojac? Moze ksiazek sie za malo czytalo?:)
          • Gość: ksiega Re: Oddali lekką ręką - cd. IP: *.kielce.msk.pl 04.06.04, 01:04
            prosze nie czepiac sie drobnostek literówki i małe błedy
            a co do ksiązek to przeczytałem ich wystarczajaca duzo
        • Gość: wlaściciel Re: Oddali lekką ręką - cd. IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 04.06.04, 13:39
          Brawo!Założenia tak pozytywne jak spadek bezrobocia w Polssce do 5%.Nie wiem
          gdzie się te 40 książek sprzedaje codziennie.Poza tym jeżeli nawet zarobię te
          8100 to to jest przychód,a gdzie koszty.Nie chce mi się tego wymieniać,w każdym
          razie trzeba się nieźle nagimnastykować żeby do interesu nie dopłacać. I koksów
          nigdy z tego nie będzie.Najpiew trzeba wiedzieć o czym się mówi lub pisze, a
          potem podliczać komuś zyski.Wkurza mnie taki podejście ciekawi mnie ile Pan
          książek zakupił w tym roku?
        • Gość: kasia Re: Oddali lekką ręką - cd. IP: *.kielce.net.pl 05.06.04, 11:35
          Jaki zysk? A pensje pracowników, ubezpieczenie, ZUS, czynsz, media, itd???
          W przypadku średniej kieleckiej księgarni 8 tysięcy nie wystarczy, żeby pokryć
          te koszty.
    • Gość: asia Re: Oddali lekką ręką - cd. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.04, 08:54
      panie "księga jak wyśmienicie pan to policzył!!!! Tylko jakoś zapomniał pan o
      takich drobnych szczególikach jak ogromny czynsz przypuśćmy na ul.
      Sienkiewicza, a poza tym nikt nie pracuje za darmo. No ale to są tak mało
      istotne sprawy ze czego ja sie wogóle czepiam
    • Gość: księgarze Re: Oddali lekką ręką - cd. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.04, 09:43
      Księgarze chętnie zatrudnią takiego dobrego sprzedawcę książek, który sprzedaje
      ich po 40 dziennie
Pełna wersja