Dodaj do ulubionych

WORD się wycofuje, skrzyżowanie bez egzaminów

28.12.11, 07:59
Trzeba zlikwidować większość znaków,i wrócić do podstawowej reguły,z prawej ma pierwszeństwo.Pionierskim miastem było holenderskie Drachten, gdzie liczba wypadków po wdrożeniu systemu znacząco spadła
Obserwuj wątek
      • Gość: TK Re: Zlikwidować światła i większość znaków, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.11, 11:57
        Masz rację, tylko zwróć proszę uwagę, że ul. Świętokrzyska jest drogą krajową i ekspresową, a ul. Warszawska drogą miejską. Gdyby nie było STOP-u to wówczas pierwszeństwo mieliby wjeżdżający z drogi miejskiej. Inaczej jadący krajową musieli by na ekspresowej ustąpić pierwszeństwa tym z prawej strony wjeżdżającym prawoskrętem z Warszawskiej - tak być nie może.
        Takie holenderskie, szwedzkie eksperymenty całkowicie się sprawdziły w życiu i są godne polecenia ale w innych miejscach. Innym świetnym przykładem są rozwiązania stosowane w USA, tam na każdym wlocie na skrzyżowanie stoją znaki STOP i nic się nie dzieje, nie ma wypadków bo każdy uważa. Znaki i organizacja ruchu musi być czytelna dla każdego. Na Warszawskiej jest OK jak ktoś tylko zna podstawowe przepisy na poziomie podstawowym choćby na kartę rowerową .
    • rob9965 WORD się wycofuje, skrzyżowanie bez egzaminów 28.12.11, 09:15
      I przez takiego osła korki się robią. Dostaje taki zielone światło i zamiast zasuwać żeby jak najwięcej samochodów z niego skorzystało to się taki zatrzyma i będzie stał, a cała Polska się z nas później śmieje że sobie na swiatłach nie potrafimy poradzić. A może pan egzaminator na jakiś egzamin poszedł jako kursant, co?
      • Gość: scania Re: WORD się wycofuje, skrzyżowanie bez egzaminów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.11, 09:48
        WORD się wycofuje z egzaminowania na tym skrzyżowaniu. Więc pytam się DLACZEGO ?
        Dlatego, że jeden odstaje od wszystkich?
        Dlatego, że BRD KGP, GDKiA, MZD nie dało alibi i stanęli na gruncie prawa a nie znajomości ? Dlatego, że GDDKiA dobrze i prawidłowo oznakowała prawoskręt w drogę ekspresową ? Dlatego, że to Nadzorujący ?
        Czy WORD wycofa się także z ocen negatywnych za brak kierunkowskazów przed rondem - bo to też pomysł tego Pana Eksperta ?
        Czy WORD wycofa się też z egzaminowania na normalnym "Stop" bo każą się po dwa razy zatrzymywać na Domaszowskiej i Romualda ?
        Czy WORD też się wycofa z innych równie ciekawych pomysłów duetu Dyrektor - Nadzorujący.
        Może lepiej będzie zamiast się wycofywać to przywrócić standardy ruchu drogowego obowiązujące w kraju za przykładem MZD, GDDKiA czy KGP. Może lepiej skończyć z tym wieloletnim nie udacznym jak widać eksperymentem i przywrócić kodeks drogowy i instrukcje egzaminowania do WORD w Kielcach.
    • pawkrz Pan Brożyna musi mieć duże 28.12.11, 11:20
      problemy emocjonalne w życiu osobistym. Zona mu nie daje lub wacek mu nie staje i te frustracje przelewa na pracę zawodową znęcając się nad niewinnymi i słabszymi od siebie. Widać wyraźnie, że za każdym razem jak kogoś obleje to mu ego rośnie.
      • Gość: szofer Re: WORD się wycofuje, skrzyżowanie bez egzaminów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.11, 22:45
        Czego żądasz od Dyrektora jak widzisz, że facet stracił kontrolę nad firmą. Był u niego instruktor który zgłaszał ten problem. I co zrobił coś w temacie wyjaśnienia. Nie. Nic. Gdyby nie Gazeta Dyrektor ukręciłby łeb i po sprawie. Zamiast zachować się jak na dyrektora przystało.
        A sprawa jest bardzo poważna. Widać, że tam rządzi kto inny niż Dawid i robić chciał co chciał.Jeden lepszy od drugiego "fachura ". Zobaczymy co powiedzą specjaliści i skąd oni będą i jak długo będzie trwała ekspertyza.
        • Gość: egzaminator Re: WORD się wycofuje, skrzyżowanie bez egzaminów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.11, 20:56
          największym fachowcem w mieście ( i nie tylko ) jest pan Brożyna-he.he...instruktorzy i egzaminatorzy śmieją się z niego i z głupot które głosi ten niedoedukowan prawie magister-he'he...szkoda tylko że przełożeni i nadzór to tolerują-to już nie jest śmieszne...ale jeśli nadzór to pan Śiporski-kolega pana B,pan Mackowiak też kolega pana B,aprzełożony to piesek na smyczy tych panów pan nic nie wiedzący Dawid-to jasne że ukręcą sprawie łeb....wstyd i hańba.
            • Gość: scania Re: WORD się wycofuje, skrzyżowanie bez egzaminów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.11, 11:45
              To już nie ma nikogo w tym województwie potrafiącego zinterpretować przepisy ruchu drogowego. Żadnego autorytetu znającego się na ruchu drogowym skoro do dzisiaj nie zajął stanowiska ani V-ce Marszałek od infrastruktury, ani Wydział Ruchu Drogowego ani WORD w sprawie znaków i sygnałów. Nawet w dyrekcji dróg wojewódzkich też się nie znają. Jeśli dla Marszałka, Dyrektora departamentu infrastruktury, Dyrektora WORD nie są wiarygodni ani GDDKiA, ani MZD, ani BRD KGP - to aż brak słów do opisania tego skandalu.
              Kilka dni już upłynęło i wszyscy kierowcy czekają na stanowisko oficjalne. Bo nieoficjalnie to wszyscy wiedzą, że światła są ważniejsze od znaków na skrzyżowaniu i wszyscy doskonale wiedzą kto wyszedł tu na idiotę. Brak odwagi aby stwierdzić i podjąć decyzje.
              Jeśli brak odwagi to pora na dymisje Panowie bo sami się oczernicie.
              Nie mogą ani zarządzać infrastrukturą, ani egzaminowaniem na prawo jazdy dyletanci, nie profesjonaliści, wykształceni inaczej.
              Miliony ludzi jeździ samochodami i muszą oni jasno wiedzieć czy WOLNO cz NIE WOLNO. STAĆ albo JECHAĆ. ŚWIATŁA czy ZNAKI. KARAĆ czy NIE KARAĆ. Nie wolno w sprawie ODPOWIEDZI zwlekać bo tysiące kierujących przejeżdża dziennie to skrzyżowanie i muszą oni wiedzieć jak się na nim prawidłowo zachować aby nie było wypadków. Nie wolno lekceważyć spraw związanych z powszechnym bezpieczeństwem w ruchu drogowym. Kto to lekceważy sprowadza sam zagrożenie. A tak nie wolno nikomu.
          • Gość: kuluary Re: WORD się wycofuje, skrzyżowanie bez egzaminów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.11, 16:21
            Jak złożą skargi to rozpatrzą. A jak nie złożą skargo to po problemie?
            Przecież oni nie złożą skarg, raz z obawy o swój następny egzamin, bo zostały podjęte nieformalne kroki nacisku.
            Po drugie jak złoży skargę na Brożynę, szkoła "Krzysztof" - szkoląca kierowców zawodowych na świadectwo kwalifikacji - jak przyjdzie do niej na egzamin jako członek wojewódzkiej komisji egzaminacyjnej od wojewody - p. Jerzy Brożyna z Ostrowca z drugim kolegą z Ostrowca- p.Stanisławem Wodyńskim ( PKS Ostrowiec). Jak złożą skargi szkoły mające szkolenia pod nadzorem Dyrektora Dep. Infrastruktury p.Siporskiego kolegi Brożyny z Rady Powiatu Ostrowca.
            Dawid - dyr. WORD był w radzie nadzorczej PKS w Ostrowcu i ostatnie szkolenie jak i inne WORD było w hotelu Łysica w Ostrowcu. Jak jest z Ostrowca Św. to mu wszystko będzie wolno, bezkarnie szkodzić innym ?
            Jak mogą złożyć skargi wiedząc , że to Brożyna przydziela konkretnych egzaminatorów na daną godzinę, wiedząc kto będzie zdawał z jakiej szkoły. To jak Prusak odważy się na taki czyn.
            Dawid z Brożyną doskonale to wiedzą i dlatego grają "na skargę". Skargi skargami ale najważniejszy jest przedmiot i problem. A ten jest cięższy od skarg bo dotyczy wszystkich zdających, wszystkich szkolących , wszystkich egzaminatorów w Kielcach, policjantów i kierowców.
            Liczymy i czekamy, że Pan Marszałek stanie obiektywnie na wysokości zadania.
              • Gość: Do Marszałka Re: WORD się wycofuje, skrzyżowanie bez egzaminów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.11, 13:42
                Dawid jako dyrektor WORD też łamie prawo .
                W sprawie formalnej to dyrektor WORD nie ma prawa wycofywać skrzyżowania z egzaminowania. Dyrektor Dawid sam złamał prawo .
                Treść paragrafu 30 ust 7 i ust.3 pkt 4.Rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 27.10 2005 r. -brzmi : "Dyrektor ośrodka egzaminowania może okresowo wstrzymać prowadzenie egzaminów praktycznych z przyczyn -warunki atmosferyczne lub inne przyczyny uniemożliwiają prowadzenie egzaminów - o czym niezwłocznie zawiadamia właściwy organ prowadzący nadzór".
                Prowadzenie egzaminów to nie samo ocenianie. Skrzyżowanie, trasa jest przejezdna dla wszystkich i oznakowana. Dawidowi nie wolno wycofać tylko samego oceniania czy jednego skrzyżowania.
                Wstrzymać prowadzenie egzaminów to ich zaprzestanie organizacji i jednocześnie zakaz jazd, wyjazdów na plac manewrowy i drogi publiczne.
                Nie tylko Brożyna ma problem z przepisami, z przepisem ma problem także Dawid dyrektor WORD.
                Nie znam prawa, które zawiesza kodeks drogowy. Wymysł Dawida i Brożyny - następny.
                Tak nie może być dłużej. Granda goni grandę w WORD.
                  • Gość: maniek Re: Ekspertyza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.12, 20:13
                    Brawo. Dziękuję za ten film.
                    Pan Marek Dworak jest dyrektorem Małopolskiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Krakowie i egzaminatorem !!!!!!!
                    Świetny przykład. Jest to kolejny dowód na brak kompetencji p. Jerzego Brożyny.
                    Kiedyś Brożyna chciał udowadniać egzaminatorom WORD w Kielcach, że skrzyżowanie jest tylko wtedy równorzędne gdy są ustawione znaki A-5. Bez znaków wg. p. Brożyny nie było skrzyżowania równorzędnego. Na wielu egzaminatorach wymuszał niewłaściwą interpretacje przepisów.
                    Co do STOP - zero komentarza. Brożynie powinni już dawna podziękować jak i temu który mu pozwalał tyle lat na odwracanie prawa drogowego i instrukcji egzaminowania mowa o p. Dawidzie.
                    • Gość: jak długo nauka Re: Ekspertyza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.12, 10:06
                      > czy dzisiaj też obowiązuje niedozwolone wycofanie skrzyżowania z egzaminowania ?
                      > czy marszałek już zebrał wiedzę o przepisach ruchu drogowego? - jeśli nie to polecamy film TVP Kraków( powyżej)
                      > nie można dalej czekać z odpowiedzią i decyzjami, instruktorzy muszą uczyć a egzaminatorzy egzaminować, życia i czasu przez Brożynę nie da się zastopować w miejscu.
                      > po co dalej kompromitować Kielce na oczach Polski- zrobić porządki i przywrócić normalność.
                      > dalsza zwłoka i brak kompetencji uderza w członka zarządu i go kompromituje.
                      Może przez Brożynę GDDKiA zamknie drogę ekspresową skoro ani egzaminator nadzorujący ani dyrektor WORD ani wicemarszałek nie potrafią prawidłowo na nią wjechać. Pani Sayor ustawić znaki zakaz wjazdu dotyczy pojazdów WORD do czasu jak się nauczą kodeksu dyrektor i nadzorujący egzaminator z WORD.
                      • Gość: max Re: Ekspertyza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.12, 11:15
                        Podniecacie się jak małolaty na wiosnę - Czesław Dawid jest dyrektorem WORD w Kielcach ale nie jest egzaminatorem i nie może wpływać na interpretację prawa przez egzaminatora. Od oceniania poprawności wykonania egzaminów ustawowo jest nie WORD lecz Organ Nadzorujący - Urząd Marszałkowski . Wszystkie skargi trafiają do UM i tam są rozpatrywane -sęk w tym ,że nie ma w UM osoby która zna się na Prawie o Ruchu Drogowym na poziomie wyższym jak zwykłego kierowcy. W sprawach ewidentnie wątpliwych dla spokoju powtarza się egzamin i tyle. Siporski - kolejny kandydat na dyrektora WORD też bladego pojęcia nie ma o tym.
                        Mamy tutaj rażący przykład głupoty urzędniczej czyli "widzi mi się" interpretacji przepisu-( w stylu kto wcześniej wstanie ten rządzi) - takich przypadków jest wbrew pozorom bardzo wiele we wszystkich aspektach działalności administracji. Moim skromnym zdaniem uprawnienia za tak rażący błąd powinien stracić Egzaminator , a te barany z KWP Kielce też powinny oberwać po tyłkach.
                            • Gość: now Re: to były tylko żarty, zaczynaja się schody.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.12, 13:15
                              Nie ma się czego obawiać - nici z tych zmian będą.
                              Ministerstwo musi się z tego wycofać bo nie przygotowali przepisów wykonawczych. Lepszy numer jest z oprogramowaniem egzaminacyjnym . Bodajże ITS chce od 1 WORD-u około miliona złotych za kompletny program . Tyle że WORDy nie mogą go kupić bo obowiązuje je ustawa o zamówieniach publicznych więc muszą ogłaszać przetargi - przetargów nie mogą ogłosić bo oficjalnie nie wiadomo na co ( brak szczegółowych rozporządzeń jak ma funkcjonować oprogramowanie). Poza tym nie stać na taki wydatek - większość ledwo przedzie a niektóre mają opóźnienia w wynagrodzeniach dla pracowników.
                              Ceny egzaminów od 4 lat są takie same (bo "państwowe") a paliwo wzrosło 2 krotnie....
                              Urzędasy pierdzą w stołki ministerialne i tylko "mieszają" - a nic z tego nie wynika.
                          • Gość: max Re: Ekspertyza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.12, 14:19
                            Co racja to racja - ale niech kolega zważy ,że "Państwo Egzaminatorzy" to specyficzna grupa pracownicza z przerośniętym ego a wiedzą merytoryczną raczej poniżej przeciętnej.
                            Na bezrybiu i rak rybą... W zasadzie ci bardziej nawiedzeni już się z firmą rozstali choć jeszcze jest kilkoro "nie teges". Przykre jest ,że nowy narybek egzaminatorski raczej równa do tych starych niż reprezentuje sobą nową jakość.
                • Gość: Jędrzejów Re: WORD się wycofuje, skrzyżowanie bez egzaminów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.12, 13:25
                  Znowu jakiiś niedouczony były egzaminator głupoty wypisuje........ Bo zdaje się ,że trasy egzaminów wyznacza WORD - więc wolno mu je zmieniać w zależności od potrzeb.
                  Nie wiem czy muszą je przedstawiać Organowi Nadzorującemu do zatwierdzenia czy też nie , ale praktyka jest taka że w Kielcach o trasie decyduje Egzaminator kierując tak aby wykonać wszystkie elementy przewidziane zakresem egzaminu i nie stać w korku przez 45 minut, a doskonale wiadomo ,ze korki tworzą się w różnych miejscach w różnych godzinach.
                • Gość: 1 Re: WORD się wycofuje, skrzyżowanie bez egzaminów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.12, 14:29
                  o ...Dzień Dobry Panie z klanu na "N"- moje uszanowanie .
                  Ja rozumiem że Pańskie interpretacje są najmądrzejsze , najtrafniejsze i przerastają głębią zrozumienia tematu same suche przepisy. Jest mi niezmiernie przykro że nikt Pana Szanownego nie docenia : ani ministerstwo, ani Inspekcja TS, ani Marszałek, a co najgorsze wylali takiego znamienitego specjalistę z WORD ( to nic że naubliżaliśmy egzaminowanemu - jak baran należało mu się.).
                  • Gość: zorro Re: WORD się wycofuje, skrzyżowanie bez egzaminów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.12, 16:13
                    . Święty by się zdenerwował jakby go oceniały takie geniusze ruchu drogowego co nie rozróżniają hierarchii sygnałów i znaków. Krew by zalewała żywcem jak ten nadzorujący na szkoleniu karze dawać pozytyw za przejeżdżanie znaku B-20 ( bez Świateł) bez zatrzymania. Ciśnienie rośnie każdemu normalnemu, jak słyszy duet kierowniczy , który nie ma zielonego pojęcia o przepisach tak jak i teraz ze światłami i stop. Jasny piorun może trzasnąć jak kierownictwo WORD udowadnia, że skrzyżowanie bez znaków nie jest skrzyżowaniem równorzędnym.
                    Tylko wyśmiać geniusza nakazującemu szkolić ludzi odwrotnie niż nakazuje kodeks drogowy. Każdemu zwiera jak zdający po raz kolejny przypisywany jest do tego samego egzaminatora
                    niby przez komputer z nielicencjonowanym programem. Szlag trafi jak Brożyna karze oblewać małolatów za przekroczenie prędkości o 3 km/h i śmieje się z tego.
                    "Masz szczęście ,że mnie ch... oblałeś" -od zdającego 6 lat, długo się pamięta.
                    Przykre jak tacy uczeni zawiadujący ośrodkiem ruchu nie znają ani polskich przepisów, a na widok dyrektywy unijnej robią oczy jak stare 5 zł i strzelają karpia.
                    Przykre jak na siłę udowadnia się wykształconym egzaminatorom państwowym taką ciemnotę jak teraz. Przykre,że przeuczony inaczej nadzorujący opiniuje kogoś w cały świat jak teraz stop ze światłami. Stwierdza brak polecenia i sam cytuje całe to polecenie.
                    Dzisiaj dali w WORD świadectwo swojej kompetencji i kwalifikacji z jakim nie można było się zgodzić nigdy.
                    Teraz też pokazali swoją profesję, wiedząc, że skarga w tym zakresie została wycofana przez zdającego. "1" napisz jeszcze, że w Ameryce murzynów biją ulży ci w głupocie, bo w niczym więcej.
                    Droga "1" numerze jeden i "2" numerze dwa, pokazał WAM na filmie egzaminator- dyrektor MORD z Krakowa gdzie wasze miejsce i jaki WASZ poziom wiedzy. Żenujące ale prawdziwe. Ktoś Wam to już pokazał znacznie wcześniej, czego gwiazda WORD i polityki nie trawi - bo on najlepszy ze wszystkich Staliście się numerem "7" a nie 1 czy 2 smutna to prawda.
                    To WY mieliście władzę i ją wykazaliście w takim stylu jak dzisiaj ze stopem na światłach. Nie da się egzaminować , pracować z takimi uczonymi, dla których wolno się bez uzasadnienia zatrzymywać na zielonym i robić idiotę z egzaminatora, że ten z tyłu jest winny.
                    Dzisiaj ukazało się co wyprawiało kierownictwo WORD z przedmiocie znajomości przepisów.
                    Można się tylko cieszyć, że nie musi się pracować z tymi dla których znak jest ważniejszy od światła. Al ci którzy nie odróżniają skrzyżowania od ścieżki nie powinni tam pracować.
                    Dyletanci , a za takich uważa się jeszcze bardziej "znawców znaków i sygnałów" nigdy nie będą wiedzieć co znaczy widzieć śmierci w oczach pieszej wpuszczonej na siłę na pasy kobiety
                    przez zdającego któremu zawsze kazano zatrzymywać się przed pasami nawet wtedy gdy pieszy nie wchodzi, nie jest na jezdni. W Polsce z was się już powszechnie śmieją.
                    Dziękować Bogu, że ona przeżyła i nikomu nic się nie stało. Prosić Boga aby więcej różnej maści matoły nie mogły źle uczyć i kształtować procesu zdobywania prawa jazdy bo się pozabijamy na drogach na wzajem.
                    Możecie pisać co chcecie ale uczyć i egzaminować to tylko zgodnie z przepisami, a nie wedle autorskich wymysłów jednego i wytycznych drugiego dyletanta.
                    Narzucone błoto się zmyje . Wiedza i rozum pozostaje. Wam tylko rzucanie błotem zostanie, bo z rozumem i rozumieniem treści kruchutko macie co widać po interpretacji skrzyżowania Warszawskiej - Świętokrzyskiej. Tak, trzeba inaczej, prawidłowo tak jak wszyscy w Polsce uczą. Zabrakło pana "N". i klan wordu się wysypał na stopie, na rondzie, na światłach, na nakazie i wielu innych o których zainteresowani wiedzą. Zabrakło go i klan się wysypał na prostych przepisach. Smutne ale prawdziwe.
                    • Gość: 321 Re: WORD się wycofuje, skrzyżowanie bez egzaminów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.12, 11:26
                      "zorro" vel "Now...." - daj sobie siana i tak cie nikt nie lubi......jak odszedłeś z policji to komenda ponoć przez tydzień piła ze szczęścia tak cię chłopie "kochali".
                      A wracając do znaku B20 - przeczytaj sobie jeszcze raz do niego instrukcję a powoli i ze zrozumieniem. B20 oznacza:
                      1. zakaz wjazdu na skrzyżowanie bez zatrzymania się przed drogą z pierwszeństwem,
                      2. obowiązek ustąpienia pierwszeństwa kierującym poruszającym się tą drogą.
                      Zatrzymanie powinno nastąpić w wyznaczonym w tym celu miejscu, a w razie jego braku - w takim miejscu, w którym kierujący może upewnić się, że nie utrudni ruchu na drodze z pierwszeństwem.
                      Znak B-20 umieszczony w obrębie skrzyżowania dotyczy tylko najbliższej jezdni, przed którą został ustawiony. Przepisy stosuje się odpowiednio do znaku B-20 umieszczonego przed torowiskiem pojazdów szynowych lub w innych miejscach przecinania się kierunków ruchu.
                      Umieszczona pod znakiem B-20 tabliczka T-6c lub T-6d wskazuje rzeczywisty przebieg drogi z pierwszeństwem przez skrzyżowanie.

                      I jeszcze dodatkowo sygnalizator S2 (Sygnalizator z warunkowym zezwoleniem na skręt):

                      Nadawany przez sygnalizator S-2 sygnał czerwony wraz z sygnałem w kształcie zielonej strzałki oznacza, że dozwolone jest skręcanie w kierunku wskazanym strzałką w najbliższą jezdnię na skrzyżowaniu, pod warunkiem, że kierujący zatrzyma się przed sygnalizatorem i nie spowoduje utrudnienia ruchu innym jego uczestnikom. Sygnał w kształcie zielonej strzałki, nadawany przez sygnalizator S-2, zezwalający na skręcanie w lewo, zezwala również na zawracanie z lewego skrajnego pasa ruchu, chyba że jest to zabronione znakiem B-23.

                      Z suchej litery tego powyższego wynika ,że należało by się na tym skrzyżowaniu zatrzymywać w 2 punktach oddalonych od siebie o jakieś 5-8 m - pierwszy raz przed sygnalizatorem , a drugi w okolicach znaku B20 ale nie koniecznie przed nim tylko w miejscu umożliwiającym dokładną obserwację drogi z pierwszeństwem. Dwukrotne zatrzymanie kłóci sie z zasadą zachowania płynności ruchu , ponadto oba znaki dotyczą tego samego skrzyżowania a sygnalizacja świetlna pełni rolę nadrzędną nad pozostałymi znakami pionowymi i poziomymi.
                      Przypuszczam ,że w zamyśle organizatora oznakowania było wzmocnienie szczególnej uwagi kierowcy na tym skręcie a dodatkowo zabezpieczenie go przed błędem w przypadku awarii sygnalizacji. Tak więc oznakowanie uważam osobiście za prawidłowe i uznaję nadrzędność sygnalizacji świetlnej nad B20 . Ja ten prawoskręt pokonuję na jednym zatrzymaniu a jeżeli jest taka konieczność to na dwóch bądź na bardzo wolnym dojeździe - wszystko zależy od sytuacji na drodze.
                      • Gość: do 321 Re: WORD się wycofuje, skrzyżowanie bez egzaminów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.12, 12:27
                        " Z suchej litery tego powyższego wynika ,że należało by się na tym skrzyżowaniu
                        > zatrzymywać w 2 punktach oddalonych od siebie o jakieś 5-8 m - pierwszy raz p
                        > rzed sygnalizatorem , a drugi w okolicach znaku B20 ale nie koniecznie przed " - wywód "321"
                        .....................................................................................j
                        w odpowiedzi -Jednak idiotą się człowiek rodzi tak jak w twoim przypadku. Dlatego tacy jak ty powinni być odsunięcie od egzaminowania na prawo jazdy. W waszym przypadku szkodliwość społeczna jest jest najwyższa. Szkoda słów na dostarczony przez ciebie dowód całkowicie to potwierdza. Tyle. Może mi być przykro, że koledze, koleżance "321" bozia nie dała rozumku.
                          • Gość: do 321 Re: WORD się wycofuje, skrzyżowanie bez egzaminów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.12, 17:52
                            Odpowiem sympatycznemu "koledze - fanowi" jak się domyślam po treści poprzedniego postu tak:
                            Kiedyś ktoś z policjantów opowiadał taki dowcip : " Na imprezie opowiadano dowcipy i jeden z gości chciał opowiedzieć dowcip o policjantach. Więc grzecznie spytał , czy może to zrobić aby nikogo w gronie nie urazić. Jeden z gości powiedział, że on jest z policji.
                            Na to ten pierwszy z uśmiechem na twarzy powiedział. OK. powtórzę to 3 razy".
                            Na sucho to obowiązuje art .5 ust.3 Prawa o ruchu Drogowym.
                            Przeczytaj jeszcze raz, a potem jeszcze raz i jeszcze jeden raz. jak nie zrozumiałeś to spróbuj na mokro, a potem znów na sucho. A jak jeszcze nie, to zadzwoń w każdym mieście pod 997.
                            • Gość: 321 Re: WORD się wycofuje, skrzyżowanie bez egzaminów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.12, 18:46
                              No to stoi tak :
                              3....." Sygnały świetlne mają pierwszeństwo przez znakami drogowymi regulującymi pierwszeństwo przejazdu....."
                              I niech sobie szanowny kolega "Gość..." teraz weźmie i przeczyta kolejne moje zdania po tym które wyżej przytoczył i go tak bardzo zbulwersowało że mi naubliżał.
                              Mówimy dokładnie o tym samym i mniemam że mamy takie samo zdanie tylko ,że kolega nie raczył doczytać do końca mojej wypowiedzi....... Mało tego - nie zauważył najprawdopodobniej iż opisy znaków S2 i B20 pochodzą z tej samej ustawy.

                              Wychodzi na to że 2 Polaków ma takie samo zdanie.... ale i tak dadzą sobie po ryju..........
                              - istota polega na merytorycznej rozmowie
                              To by było na tyle :
                              - pozdrawiam
                              • spirit_horse Re: WORD się wycofuje, skrzyżowanie bez egzaminów 07.01.12, 11:29
                                szczerze powiedziawszy olałbym temat, ale miałem taką kolizję kilka latek temu

                                W zasadzie nikt nie kwestionuje istnienia norm rozporządzenia dotyczących sygnalizacji świetlnej, Pan 321 ma tu rację, problem jednak w tym, że to o czym pisze Pan Gość to ustawa, skoro więc ustawa w sposób definitywny ustala hierarchię znaków, to... robi to ustawa i nie odwołujemy się w tym zakresie do rozporządzenia. Zatem jeśli znaki pionowy i świetlny dotyczą tego samego skrzyżowania stosujemy przepis ustawy, "nie widząc tego stopu". Niestety ból niektórych urzędników polega na tym że nie znają konstytucji, a hierarchia aktów prawnych to już pojęcie dla nich abstrakcyjne.
                                Policjant, który wtedy zarzucał mi błąd w sztuce bardzo zdziwił się, że sąd miał odmienne zadanie.
                                Dla tych co ulali egzamin, proponuje: ponieważ decyzja o zdaniu egzaminu jest co prawda jedynie decyzją administracyjną sensu largo, ale niewątpliwie decyzją jest z uwagi na to że formułuje ją organ administracji publicznej (vide liczne orzeczenia NSA), egzaminowani winni żądać wydania jej na piśmie i skarżyć ją. Oczywiście urzędnicy naszego magistratu będą mocno zdziwieni, bo nie są przyzwyczajeni, do tego że coś może być decyzją jeśli nie ma odpowiedniego nagłówka z napisem "decyzja" ale droga prawna do jej skarżenia łącznie z drogą sądową istnieje.
                      • Gość: dawid Re: WORD się wycofuje, skrzyżowanie bez egzaminów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.12, 17:34
                        Zrozumiał i czekał na to. Dyzmo. Dziwię się jak jeszcze Marszałkowie takich trzymają na swoim garnuszku. Trudno się godzić na dalsze podtrzymywanie stanu agonalnego po totalnej kompromitacji. Dyzma to chociaż miał mądrego sekretarza a tu drugi jeszcze większy znawca.
                        Przeczytałeś chociaż kodeks czy nadal uważasz się za najlepszego w Polsce. Na miejscu Marszałka nie czekałbym tak długo aby skandal eskalował na cały kraj i media.
                        Totalna kompromitacja. Jak tak można.
                        • Gość: man iek Re: WORD się wycofuje, skrzyżowanie bez egzaminów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.12, 20:00
                          Niema co się dziwić bałaganowi w firmie o nazwie WORD. Dyrektor hasa na długie spacerki bankowo-obiadkowe w miłym towarzystwie albo spędza czas na kawce "dla gości z sekretariatu". Czasu na robotę nie ma.
                          Nadzorujący egzaminują wybrańców. Motłoch uwalają w ekspresowym tempie na stopie ze światłami. Hulaj dusza -dyrektora nie ma.
                          Egzaminatorstwo siedzi cichutko pod miotłą robiąc swoje, pod strachem nagany od Brożyny albo wywalenia z roboty lub nie przedłużenia umowy przez Dawida.
                          A tu jakiś motłoch domaga się wyjaśnień- jak on śmie zakłócać błogostan w WORD.
                          Jakim prawem lud domaga się prawa - jak ONI z WORD są do jego stanowienia.
                          Znowu przekręcić Marszałka, grać na zwłokę - będzie po staremu, po ichniemu.
                          ....................................................................................................................
                          Nic z tego. Możecie błotem i czym tylko chcecie rzucać a my się pytamy.
                          Co dalej z tym skandalem egzaminacyjnym.? Jak jeździć po Kielcach? I dokąd tacy
                          "spece z obrazka" będą mieszać kierowcom w głowach ? Od kiedy to jakimś radnym wszystko wolno i co nas to obchodzi czy on radny czy nie radny jak niesłusznie oblewa i nie zna przepisów ruchu. mało upiera się , że to Polska głupia a on tylko oświecony. Czekamy spokojnie i cierpliwie.
                          • Gość: dokądjadą Re: WORD się wycofuje, skrzyżowanie bez egzaminów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.12, 07:37
                            Gość: GOŚCIU 02.01.12, 20:55 Odpowiedz
                            www.word.kielce.pl/pl/
                            "Wszystkich, którzy czują się zdezorientowani błędną oceną przeprowadzonego egzaminu na prawo jazdy na skrzyżowaniu ulic Warszawskiej i Świętokrzyskiej przez egzaminatora zatrudnionego w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Kielcach serdecznie przepraszam.

                            Czesław Dawid

                            Dyrektor WORD Kielce"

                            No taa wszystko ładnie pięknie tylko q..q co dalej.Co z panem Brożyna , co ze skrzyżowaniem i co z dyr.WORDu ? Cos bardzo enigmatyczne przeprosny.Czy ktoś coś z tego zrozumie? '..zdezorientowani błędną oceną przeporowadzonego egzaminu.."Dobre a nie lepiej - przepraszam że mój pracownik się nie zna a ja w jego imieniu przepraszam ,albo cos w stylu - przepraszam ale nie wiem jak przejechać to skrzyzowanie a odpowiedzialny za to już nie pracuje ,.itp.Pytam i co dalej ???Temat uważam za ciągle aktualny.Pozdrowienia dla forumowiczów.
                              • Gość: max Re: WORD się wycofuje, skrzyżowanie bez egzaminów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.12, 11:45
                                "Tox" teraz to już się czepiasz- Dyrektor WORD nie musi być egzaminatorem tylko administratorem ma zorganizować technicznie możliwość poprawnego i sprawnego przeprowadzenia egzaminu państwowego. Za merytoryczną treść tego egzaminu a w szczególności za wynik odpowiada wyłącznie egzaminator - którego werdykt można zaskarżyć przed organ nadzorujący tj. Urząd Marszałkowski - dyrektor WORD nie ma tu wiele do gadania. Sęk w tym że w UMar. nie ma nikogo z wiedzą na temat Prawa o Ruchu Drogowym na poziomie wyższym jak zwykłego kierowcy. Jak można poprawnie rozstrzygać skargę jak nie ma się większego pojęcia w materii........
                                Tak więc Panie "zorro" vel "Now..." - weź sobie uzupełnij wiedzę na temat B20 bo też masz braki. Kol. Jerzy ma rację w kwestii możliwości zatrzymywania się za B20 natomiast myli się co do zasadności bezwzględnego 2-krotnego zatrzymania na prawoskręcie tego skrzyżowania - nie wziął pod uwagę wzajemnego stosunku i nadrzędności oznakowania .
                                I tak na sam koniec trudno w tym konkretnym przypadku zarzucić egzaminującemu złej woli- wszak chodzi o bezpieczeństwo ruchu i nasze życie . Silniejszy "dzwon" na tym prawoskręcie wyprawi kierowcę "na zielone równiny" - warto się nad tym nieco z pokorą pochylić zamiast pluć bezmyślnie jadem.
                                • Gość: Do max Re: WORD się wycofuje, skrzyżowanie bez egzaminów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.12, 13:00
                                  Cytat.."...........weź sobie uzupełnij wiedzę na temat B20 b
                                  > o też masz braki. Kol. Jerzy ma rację w kwestii możliwości zatrzymywania się
                                  > za B20 natomiast myli się co do zasadności bezwzględnego 2-krotnego zatrzymania
                                  > na prawoskręcie tego skrzyżowania - nie wziął pod uwagę wzajemnego stosunku i
                                  > nadrzędności oznakowania .

                                  > I tak na sam koniec trudno w tym konkretnym przypadku zarzucić egzaminującemu
                                  > złej woli- wszak chodzi o bezpieczeństwo ruchu i nasze życie . Silniejszy "dzw
                                  > on" na tym prawoskręcie wyprawi kierowcę "na zielone równiny" - warto się na
                                  > d tym nieco z pokorą pochylić zamiast pluć bezmyślnie jadem.""
                                  ...........................................................................................................
                                  Widać kolejnemu w WORD odjęło rozum albo kolejny myśli inaczej niż w Polsce. Bardzo przykro mi, że kolejna osoba ma problemy ze zrozumieniem czytanego tekstu i znajomości przepisu.
                                  A propos B-20 przepis nakazuje bezwzględne zatrzymanie się pojazdu nie przed znakiem tylko przed wjazdem na jezdnie.. nie rozumiem więc dlaczego egzaminatorzy, egzaminatorki uwalaja jeśli ktoś nie zatrzyma się dwa razy, przed znakiem i przed jezdnią. ale to inna bajka.
                                  Co do kolegi Brożyny i znaku B-20 to twój idol chciał dawać pozytywy za brak zatrzymania, uznając, że wystarczy jak zdający zwolni i koła wolno się toczą - narada przed nowelizacją instrukcji. Wtedy stanowczo egzaminatorzy zaprotestowali i teraz stanowczo protestują przeciw łamaniu przepisów drogowych i instrukcji egzaminowania w Kieleckim WORD zarządzanym przez Dawida i Brożynę.
                                  Piszesz "trudno zarzucić złej woli" - idioci zawsze działają tylko w dobrej woli.
                                  Tylko dobrą wolą jest wybrukowane piekło - a tacy jak wy je stwarzacie na kieleckich drogach.
                                  Przerażają mnie wasze opinie . Przeraża mnie kto w WORD pracuje i że ktoś taki jak wy kształtuje poziom nauczania w Kielcach i województwie - to jest sam w sobie skandal, który wy sami pokazujecie. Przerażające.
                                  "Nie wziął pod uwagę wzajemnego stosunku i nadrzędności oznakowania" i no właśnie.
                                  Dlatego tylko im taczką kierować a nie Wojewódzkim Ośrodkiem Ruchu Drogowego i pracą egzaminatorów państwowych na prawo jazdy. Kompromitacja.
                                • Gość: domaxów i "innych" Re: WORD się wycofuje, skrzyżowanie bez egzaminów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.12, 13:19
                                  "Dyrektor WORD nie musi być egzaminatorem tylko
                                  > administratorem ma zorganizować technicznie możliwość poprawnego i sprawnego p
                                  > rzeprowadzenia egzaminu państwowego. Za merytoryczną treść tego egzaminu a w sz
                                  > czególności za wynik odpowiada wyłącznie egzaminator - którego werdykt można z
                                  > askarżyć przed organ nadzorujący tj. Urząd Marszałkowski - dyrektor WORD nie ma
                                  > tu wiele do gadania."
                                  .....................................................................................................................
                                  Może to jest przyczyna egzaminacyjnego skandalu, najgłośniejszego w Polsce. Może to jest przyczyna , że w WORD Kielce egzaminują inaczej niż w Polsce ( źle egzaminują). Może to jest przyczyna, że nie weryfikuje postępowania, słów, wytycznych, opinii służbowych Brożyny.
                                  To też jest przyczyna skandalu i temat który winien rozważyć Zarząd Województwa.
                                  Koniecznie bo inaczej jak widać po tych Waszych wypowiedziach strach się już bać na ulicach.
                                  Szkoły jazdy oczywiste jest , że uczą pod WORD, jeśli WORD nawala to strach kogo wypuszcza na ulice z prawem jazdy.
                                  Tak dalej być nie może . To jest groźne dla BRD. Czas najwyższy z tym skończyć.
                                  PS.
                                  Nie jad tylko czyste i żywe argumenty i przepisy. Nie wylewa jad tylko podaje jak widać rację.
                                  Obowiązkiem egzaminatora jest znajomość przepisów i umiejętność ich stosowania.
                                  • Gość: max Re: WORD się wycofuje, skrzyżowanie bez egzaminów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.12, 20:15
                                    Takich autorów "różnych opinii" związanych z Prawem o Ruchu Drogowym w WORD można było znaleźć więcej i śmiem twierdzić ,że Nadzorujący wcale się nie wyróżnia . Na szczęście co bardziej nawiedzeni już nie pracują. Pan Jerzy miał aspiracje a teraz otrzymał sporego kopa w tyłek. Da mu to dużo do myślenia i może nauczy choć trochę pokory ale szanse raczej marne. A co do dyrektora ? - on historyk a nie policjant drogowy.......... na tym etapie można powiedzieć że i tak jest całkiem niezły z jednego powodu : - ktoś pisał że nie dopuścił do zawiązania się "spółdzielczości" wśród egzaminatorów czym uchronił ich niegodne tyłki przed odsiadką na "Piaskach" - nie wygarniano hurtem egzaminatorów w Kielcach jak bywało to np. w Radomiu czy innych miastach. Że niby takie lilije ? - a uchowaj boże- też niektórzy pewnie kręcą -tyle że nie na masową skalę. Przez podwładnych jest uznawany za "wuja" i znienawidzony - większość mu się jednak w pas kłania i ochoczo grabę ściska co innego myśląc...
                                    • Gość: przeczytane Re: WORD się wycofuje, skrzyżowanie bez egzaminów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.12, 20:31
                                      Blisko 2 tys. zł – tyle wynosiła stawka za pozytywne załatwienie egzaminu na prawo jazdy w kieleckim Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego. W niecny proceder zamieszani byli zatrzymani w kwietniu br. przez policjantów z wydziału do
                                      walki z korupcją KWP Kielce 26-letni właściciel jednej ze starachowickich szkół jazdy, a także 46-letni egzaminator.

                                      Sprawa drugiego z wymienionych zatrzymanych zakończyła się pod koniec listopada. Prokuratura Rejonowa w Ostrowcu Św. postawiła mu zarzut o charakterze korupcyjnym, do którego Leszek P. się przyznał. Egzaminator zdecydował się dobrowolnie poddać karze, a starachowicki sąd przychylił się do jego prośby. Starachowiczanin, którego kilka miesięcy temu zatrzymano w siedzibie Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego został oskarżony o przyjęcie korzyści majątkowych w łącznej kwocie 2,4 tys. zł (trzy razy po 800 zł). W grudniu wyrok uprawomocnił - czytamy w Tygodniku Starachowickim.
                                      • Gość: @nocka Źle się dzieje, pora na refleksje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.12, 00:46
                                        Ktoś mu ręcznie podobno klientów losował. Czyżby to było możliwe w tak geniuszowskim ośrodku. tak, innym też, ale to inna bajka.
                                        Podobnych tych cudów było więcej. W sprawie pana F. świadczyli za dyrektorem WORD tylko egzaminatorzy ze Starachowic mający bezpośrednie powiązania rodzinne z tą samą szkołą jazdy pod Starachowicami. Przypadek ? Była jeszcze jedna Kwarta, która nie wiedziała czy on sam poszedł czy do niego przyszedł dyrektor i gdzie rozmawiali. Leszka.P też próbował w to wciągnąć. Sam kwiat. Nikogo z Kielc. Chłopaka uniewinnili ale na wniosek Brożyny, Dawid go zwolnił.Wystąpił o skreślenie z listy egzaminatorów. Gdzie te pryncypia Panie Dyrektorze? Jak do wszystkich to do wszystkich. Swojaków nie ?
                                        Wykład z oblewania na stopie na światłach na polecenie dyrektora prowadził ten sam Leszek P.- nikt inny takiego zaszczytu nie doznał od dyrekcji WORD za wyjątkiem nadzorującego, coś to znaczyło dużego - egzaminatorzy to wyśmiali, ale tak było. Dzisiaj teoria Brożyny wykwitła wybuchowo. Nie wiedział dyrektor o sprawkach. Ciekawe.
                                        Brożyna zeznał, że wszyscy w WORD oblewają za nawet najmniejsze przekroczenie prędkości, przegiął. Przeginał WORD coraz bardziej, a to z trasami na T po Radiowej i innymi rzeczami. A teraz ze stopem przegiął maksymalnie i udaje nadal greka.
                                        Co tu pisać więcej. W Grecji też źle, jak udawali greków.
                                        Widać źle się dzieje w państwie duńskim. Nie ma co bronić. Czas na refleksję w urzędzie.

                                  • Gość: miotła Re: WORD się wycofuje, skrzyżowanie bez egzaminów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.12, 09:09
                                    Dyrektor WORD nie nadaje uprawnień egzaminatorskich i nie może ich odebrać. Jedynie co może zrobić to nie przedłużyć umowy lub wywalić za naruszenie obowiązków pracowniczych. Pan N. ( ten od ubliżania zdającemu) sam się o tym przekonał przegrywając wszystkie sprawy w sądzie i do tego "załatwił" pracę kolesiom co próbowali łgać na jego korzyść. Pewnie mu są dozgonnie wdzięczni.
                                    • Gość: domestos. Re: WORD się wycofuje, skrzyżowanie bez egzaminów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.12, 09:24
                                      Proszę nie kłamać publicznie, tak jak ze stopem. Sprawy sądowe miał pan F. a nie N. łaskawco.
                                      Dyrektor jednak występował o skreślenie z listy w sprawach co poniektórych egzaminatorów. To że bezskutecznie to inna sprawa. tak bezskutecznie jak zarządza bałaganem jak widać.
                                      Inwektywy z tego środowiska zbliżonego do niedouczonego i nie znającego prawa nie tylko o ruchu drogowym stają sie w opinii publicznej komplementami. Spływają jak miód po sercu i krzepią aby podejmować kroki do przestrzegania prawa także przez WORD.
                                      Kiepska miotło jesteś do czego publicznie musiałaś się przyznać.
                                      Obelgi od przestępców są komplementem dla policjanta.
                                      • Gość: domestos 2 Re: WORD się wycofuje, skrzyżowanie bez egzaminów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.12, 09:48
                                        "W sprawie pana F. zeznawali : pani B. - mąz pracował w szkole u M.
                                        -pan S.- syn pracował w szkole u M.- siedzi z leszkiem P.
                                        Ów grzeczny kursant, ten co mawiał "masz chu..szczęście żeś mnie oblał" do pana N. -
                                        - tu uwaga też sie uczył w szkole u M. pod Starachowicami.

                                        Dziwny zbieg okoliczności i przypadków w WORD. Fakty sa Faktami.
                                        Twoje inwektywy sa komplementem dla pana N. Tyle ad vocem.
                                        • Gość: opinia Re: WORD się wycofuje, skrzyżowanie bez egzaminów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.12, 11:09
                                          Bohaterami największego skandalu egzaminacyjnego, negatywnymi bohaterami są jednak osoby egzaminatora nadzorującego p. Jerzego Brożyny (osoba publiczna-radny powiatowy) i osoba dyrektora WORD p. Czesława Dawida(osoba publiczna-stanowisko), a nie inne nie mające z tym skandalem żadnego związku przedmiotowego i podmiotowego.
                                          Wymienione powyżej osoby jak należy domniemywać mogły przekroczyć swoje uprawnienia jako osoby z kierownictwa WORD w Kielcach. Pan Jerzy Brożyna jako główny egzaminator nadzorujący WORD nie prawidłowo ocenił egzamin kilku osób naruszając zasady egzaminowania poprzez nieprawidłową znajomość przepisu art.5 ust.3 Ustawy o ruchu drogowym , jednym wydal ocenę negatywną mimo,że pojechali prawidłowo ,a prawdopodobnie innym ocenę pozytywną zamiast negatywnej( mam nadzieję, że nagranie egzaminów zostało zabezpieczone) Mało tego publicznie wprowadził w błąd Marszałka województwa i opinię publiczną co do treści przepisu ruchu drogowego. Jest na to konkretny artykuł zarówno w kodeksie karnym i drogowym(dot. egzaminatorów).
                                          Podobnego czynu mógł dokonać też dyrektor WORD p. Czesław Dawid wprowadzając publicznie zakaz egzaminowania na tym skrzyżowaniu do czego nie miał uprawnień , naruszając paragraf 30ust. 7 w związku z ust 3 pkt.4 Rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 27 października 2005 r. wy sprawie egzaminowania i uzyskiwania uprawnień przez kierujących pojazdami.
                                          Taka chyba winna być diagnoza sprawy. Co poddaję pod rozwagę Zarządowi Województwa i opinii publicznej.
                                          • Gość: max Re: WORD się wycofuje, skrzyżowanie bez egzaminów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.12, 22:13
                                            Ej - Kolega "opinia" nie naginaj przepisów do swojej "opinii".
                                            Piszesz waść :
                                            >Pan Jerzy Brożyna jako główny egzaminator nadzorujący WORD nie prawidłowo ocenił >egzamin kil ku osób naruszając zasady egzaminowania poprzez nieprawidłową znajomość >przepisu art.5 ust.3 Ustawy o ruchu drogowym , jednym wydal ocenę negatywną mimo,że po
                                            > jechali prawidłowo ,a prawdopodobnie innym ocenę pozytywną zamiast negatywnej(
                                            > mam nadzieję, że nagranie egzaminów zostało zabezpieczone) Mało tego publicznie
                                            > wprowadził w błąd Marszałka województwa i opinię publiczną co do treści przepi
                                            > su ruchu drogowego. Jest na to konkretny artykuł zarówno w kodeksie karnym i
                                            > drogowym(dot. egzaminatorów).

                                            - być może Nadzorujący źle ocenił zdających w kontekście art 5 ust 3 Ustawy o ruchu drogowym ale jak dobrze wiesz są co najmniej dwie przeciwstawne opinie na ten temat KWP Kielce i KGP Warszawa...... a organ nadzorujący nie posiada niestety kwalifikacji aby rozstrzygnąć która z tych opinii jest zgodna z obowiązującym prawem bo nie posiada kwalifikowanej kadry w tym względzie.
                                            Co do obowiązków Dyrektora WORD :
                                            - przytoczony przez ciebie przepis interpretujesz nieprawidłowo albowiem
                                            paragraf 30 ust. 7 oraz ust 3 pkt.4 Rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 27 października 2005 r. ma następująca treść :
                                            .7. Dyrektor ośrodka egzaminowania:
                                            1) może okresowo wstrzymać prowadzenie egzaminów praktycznych z przyczyn,
                                            O KTÓRYCH MOWA W ust. 3 pkt 4, o czym niezwłocznie zawiadamia właściwy organ prowadzący nadzór;
                                            2) przekazuje w okresach półrocznych pisemną informację o uzyskanych przez osoby egzaminowane wynikach egzaminów:
                                            a) starostom - w odniesieniu do instruktorów i jednostek szkolących kandydatów na kierowców będących w ich ewidencji i rejestrze,
                                            b) właściwemu organowi ewidencyjnemu - w odniesieniu do egzaminatorów będących w jego ewidencji......"

                                            i do tego ust.3 pkt 4:............" warunki atmosferyczne LUB INNE PRZYCZYNY uniemożliwiają prowadzenie egzaminów........"

                                            -Tak więc z cała pewnością spór interpretacyjny przepisów PoRD jest INNĄ PRZYCZYNĄ
                                            legitymującą działanie Dyrektora WORD polegającym na wyłączeniu przedmiotowego skrzyżowania z testu praktycznego - albowiem nie zależnie kto ma rację- jest w tej materii ewidentny spór który należy najpierw ostatecznie wyjaśnić.

                                            Szanowni koledzy piszący i bluzgający wzajemnie w tym wątku pochodzą z zamkniętego kręgu osobowego związanego z WORD, egzaminatorami,byłymi egzaminatorami , instruktorami , szkołami jazdy itp. i chcą upiec własne interesy - niektórym bardzo by zależało aby wywalić Dyrektora WORD , Nadzorujących , egzaminatorów - a najlepiej wziąć i sprywatyzować WORD....
                                            - wtedy dopiero by się kręciło lody. Był już pomysł aby Dyrektorem WORD został właściciel Szkoły Jazdy - to by była jazda........ Ciągle niektóre lokalne "polytyki" kombinują jakby tu wywalić Dyrektora bądź podsuwają mu niekompetentnych dupków do zatrudnienia.
                                            Nie znaleźli na niego haka od bodajże 12 lat pomimo nasyłania zmasowanych kontroli urzędowych. Czesław Dawid jest już chyba najstarszym dyrektorem z pośród wszystkich WORD -ów w Polsce - na tyle był skuteczny w swoich działaniach, że mu nie zamykano hurtem egzaminatorów ani nie wsadzono go za malwersacje czy inne przestępstwa - co niestety w tej branży w Polsce jest powszechne.
                                            I to by było na tyle.
              • Gość: kariera Nikodema Re: WORD się wycofuje, skrzyżowanie bez egzaminów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.13, 12:59
                To niby "wycofanie skrzyżowania" to była zwykła ściema i lipa. Skutki tego do dzisiaj są nieprzyjemne dla osób zdających na prawo jazdy i dla całego przedmiotu sprawy, gdyż do dzisiaj płacą za to bezpodstawnie niezdanymi egzaminami na podstawie niewłaściwie wydanych ocen egzaminatorskich . Zapłacił i płaci do dzisiaj cały WORD, a najbardziej sami egzaminatorzy którym dyrektor zredukował nawet do 1/4 etaty, za wyjątkiem oczywiście "bochatera" egzaminującego inaczej. Bardzo słono zapłacił WORD od którego odwróciło się 50% zdających i instruktorów nauki jazdy w świętokrzyskim. Połowa z nich wyjeżdża do sąsiadujących WORD i tam zdaje egzaminy na "NORMALNYCH" kryteriach oceny i interpretacji przepisów ruchu. Kielce stały się pośmiewiskiem w środowisku. O to chodziło ?
                Partyjno- kolesiowski układ wypaczył i wypacza systemowy proces szkolenia i egzaminowania na prawo jazdy.
                Sam negatywny bohater ogólnopolskiego skandalu egzaminacyjnego - wygrał na nim . Dodatkowo powołano go do kilku komisji egzaminacyjnych : instruktorów nauki jazdy, kierowców zawodowych, etc. Horror czy komedia ? Co tu jest grane. Śmiać się czy płakać ? Im gorzej tym lepiej ? . Ciąg dalszy skandalu trwa w WORD nadal. Kto tak testował system teleinformatyczny, że kupiono ten niedziałający, zgadnijcie.
    • zmojegopunktuwidzenia Czy te interpretacje to ukryty geniusz czy biznes 04.01.12, 21:15
      Zarówno sygnalizator świetlny jak i znak STOP regulują sposób zachowania się kierowców na tym samym skrzyżowaniu, a więc jeżeli działa sygnalizacja świetlna to ona ma pierwszeństwo. Nie jest ważne czy znak stop stoi metr dalej czy bliżej, zatrzymać się należy w miejscu w którym będzie można ocenić sytuację na skrzyżowaniu, tak nakazuje zwykła logika.
      • Gość: max Re: Czy te interpretacje to ukryty geniusz czy bi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.12, 22:31
        Kol. "z mojego punktu widzenia" - to nie tak : przepis nakazuje bezwzględne zatrzymanie się przed sygnalizatorem S2( tym ze palącą się strzałką) i jest kwestia co z dalej postawionym znakiem B20 - Stopem - wg. opisu z ustawy należy się bezwzględnie zatrzymać przed drogą z pierwszeństwem natomiast nie nakazuje się zatrzymania przed tym znakiem ( bo znak Stop może stać i 20m przed drogą z pierwszeństwem i zatrzymanie w tym miejscu jest bez sensu).
        Oddzielnie opisy tych znaków nakazują zatrzymanie sie przy obu skręcając "na strzałce" w prawo....... Z tym ,że jest jeden przepis mówiący o nadrzędności sygnalizacji świetlnej nad znakami pionowymi określającymi zasady pierwszeństwa przejazdu którego przykładem z pewnością jest znak B20 - i tego dotyczy spór interpretacyjny Nadzorującego , opinii KWP i KGP........ Osobiście uważam że Nadzorujący nie ma racji - ale pokaże to czas.
        • Gość: mister Re: Czy te interpretacje to ukryty geniusz czy bi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.12, 23:59
          Dawid jako dyrektor WORD też łamie prawo .
          W sprawie formalnej to dyrektor WORD nie ma prawa wycofywać skrzyżowania z egzaminowania. Dyrektor Dawid sam złamał prawo .
          Treść paragrafu 30 ust 7 i ust.3 pkt 4.Rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 27.10 2005 r. -brzmi : "Dyrektor ośrodka egzaminowania może okresowo wstrzymać prowadzenie egzaminów praktycznych z przyczyn -warunki atmosferyczne lub inne przyczyny uniemożliwiają prowadzenie egzaminów - o czym niezwłocznie zawiadamia właściwy organ prowadzący nadzór".
          Prowadzenie egzaminów to nie samo ocenianie. Skrzyżowanie, trasa jest przejezdna dla wszystkich i oznakowana. Dawidowi nie wolno wycofać tylko samego oceniania czy jednego skrzyżowania.
          Wstrzymać prowadzenie egzaminów to ich zaprzestanie organizacji i jednocześnie zakaz jazd, wyjazdów na plac manewrowy i drogi publiczne.
          Nie tylko Brożyna ma problem z przepisami, z przepisem ma problem także Dawid dyrektor WORD.
          Nie znam prawa, które zawiesza kodeks drogowy. Wymysł Dawida i Brożyny - następny.
          Tak nie może być dłużej. Granda goni grandę w WORD. '' - pisano powyżej.
          Dyrektor WORD w mojej ocenie mógł nadużyć władzy. Dokładnie przeczytałem treść artykułu prasowego z jego wypowiedzią, którą jako były dziennikarz pewnie autoryzował - nie padły słowa o wstrzymaniu prowadzenia egzaminów na kategorię B prawa jazdy- a tylko do takiej decyzji deleguje dyrektora WORD treść paragrafu 30 ust 7 Rozporządzenia Ministra Infrastruktury w sprawie egzaminowania i uzyskiwania uprawnień przez kierujących pojazdami. Tłumaczenie jego i powoływanie się na ten przepis w kontekście wypowiedzi prasowej i podjętych decyzji zarządczych na ciągłym egzaminowaniu na kategorię B i nie przerwaniu fizycznego procesu egzaminów na tą B kategorię, przejeżdżanie tego przedmiotowego skrzyżowania przez podległych mu służbowo pracowników na zasadzie "banicji" kodeksu drogowego i Rozporzadzenia Ministra Infrastruktury , wyłączenia przejazdu spod oceniania- nie było zgodne z przesłankami, przedmiotem par.30 ust.7 . Egzaminy na kategorię B trwały w tych dniach standardowo - więc nie było formalo-prawnego wstrzymania egzaminów praktycznych na kategorie B prawa jazdy.
          Tym samym wypełnione mogły zostać ustawowe przesłanki przekroczenia uprawnień przez dyrektora WORD w Kielcach. Dopuszczenie do przejeżdżania tego skrzyżowania bez oceniania przez egzaminatora oznaczało także niedozwolone powstrzymanie egzaminatora od interwencji w przypadku powstania zagrożenia co mogło zagrozić bezpieczeństwu w ruchu lądowym. i mogło doprowadzić do wydania przez egzaminatorów nieprawidłowych ocen egzaminacyjnych (par.12 instrukcji egzaminowania) Dlatego mogło dojść do czynu polegającego na przekroczeniu uprawnień.
          Druga kwestią jest wpuszczenie Marszałka Maćkowiaka w tzw. przysłowiowy kanał i obniżenie jego autorytetu w społeczeństwie województwa. Kierownik podległej mu jednostki, wojewódzkiej osoby prawnej, jednostki powinien prezentować w tym przypadku odpowiedni zasób wiedzy z zakresu ruchu drogowego, przecież prawo jazdy ma pewnie nie od wczoraj.
        • Gość: wyjaśnienie Re: Tylko praworządność i bezpieczeństwo ruchu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.12, 02:07
          ".....opinii KWP i KGP........" - ten temat pozostawmy na marginesie i do dyspozycji odpowiednich osób.
          Jakieś ble ble ble.... o jakiejś prywatyzacjach to wymysły chorych ,wściekłych małych głów .
          Jasne, że każdy ma się prawo bronić. Obowiązują święte zasady:
          " in dubio pro reo"- wszelkie wątpliwości na rzecz oskarżonego
          ale także " ignorantia iuris nocet" nieznajomość prawa szkodzi.

          Nic nikomu tak źle bokiem wyjdzie jak zły nauczyciel. Po tym co niektórzy znawcy z WORD pisali to nawet już nie będę się silił na tłumaczenie Konwencji Wiedeńskiej z 1968r. w sprawie ruchu drogowego i zawartego w niej art. 5- znanego wszystkim kierowcom na świecie za wyjątkiem - panów D. i B. - radnego z Ostrowca Świętokrzyskiego sprawującego bardzo ważną rolę dla przyszłych kierowców amatorów i zawodowych, instruktorów nauki jazdy. Zostawię także art. 5 ust.3 prawa o ruchu drogowym gdyż go nie rozumieją.
          Ale specjalnie dla Was , i dla tych którzy tak chcą mi uwłaczać, deprecjonować i szkalować do innych. Dla których moja pozycja zawodowa był ciągle solą w oku z zazdrości i mają dlatego jakieś kompleksy i lęki .Specjalnie dla p.Dawida i p.Brożyny, maxów, (1), 321 i innych podobnych, dla których ich inwektywy są dla mnie komplementem, postaram się wytłumaczyć to, o co tak złośliwie proszą, bo jak widać po skandalu po prostu nie wiedzą:
          tłumaczę, że zielone światło to znaczy droga z pierwszeństwem przejazdu
          i reguluje pierwszeństwo na skrzyżowaniu. Znak B-20 STOP (którego nie znam tak dobrze jak ci w WORD) też reguluje pierwszeństwo na skrzyżowaniu. Jeśli więc sygnał zielony daje pierwszeństwo i jest w hierarchii ważniejszy od znaku który też reguluje pierwszeństwo to jak jest zielone światło na skrzyżowaniu (ważniejszy sygnał) to znaczy mamy pierwszeństwo, więc podległy( mniej ważny) znak drogowy(B-20) nie może zmieniać pierwszeństwa danego zielonym sygnałem- na tym samym skrzyżowaniu, na tej samej drodze. Dlatego zielone światło wyłącza znak B-20 STOP ( na którym ponoć się nie znam) i nie trzeba się drugi raz zatrzymywać aby innym ustąpić jeśli mamy pierwszeństwo Jeśli zielony sygnał świetlny daje pierwszeństwo to mniej ważny na tym samym skrzyżowaniu i drodze znak B-20 nie może zmienić danego światłem pierwszeństwa. Masz zielone to masz pierwszeństwo mimo STOP
          ( na którym się nie znam według WORD). Dlatego znak B-20 STOP nie obowiązuje gdy działa sygnalizacja świetlna. Dlatego nie ma znaczenia czy znak stoi przed , na równi czy za sygnalizatorem. Najważniejsze , że stoi na skrzyżowaniu i nie obowiązuje jak palą się światła, działa sygnalizacja. Znak obowiązuje wówczas jak nie działa sygnalizacja ! Jak zielone to jedziemy.
          Tylko i aż tyle.
          Taka jest różnica między nami pany "specjaliści" i ojcze-wuju dyrektorze
          Co teraz naszczekacie, ile błota wrzucicie -"nie grzeje" mnie wcale i spływa jak woda wiosną z gór.
          Nowak
          Spokojnie czekamy na wyjaśnienie sprawy ale wtedy to z samego wstydu powinni się sami zwolnić ze stanowisk jeśli mają godność i jakiś honor, a jeśli nie to Zarząd za nich winien to uczynić. Wszak to pracownicy samorządowi i wstyd czynią.
          • Gość: max Re: Tylko praworządność i bezpieczeństwo ruchu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.12, 11:11
            Szanowny Panie Nowak
            - swoja pisaniną n a r a ż a sz młodych niedoświadczonych kierowców na kolizję i utratę
            ż y c i a.
            Z twojej wypowiedzi wynika ,że jak świeci sie zielona strzałka na sygnalizatorze S2 to wolno ZAPIERDZIELAĆ .............. ale nie dodajesz że kierujący ma się obowiązek bezwzględnie zatrzymać przed tym sygnalizatorem to po pierwsze-
            a po drugie ,
            że może jechać jeżeli nie utrudni to życia innym uczestnikom ruchu................
            Co wprost wynika z:
            ROZPORZĄDZENIA MINISTRÓW INFRASTRUKTURY ORAZ SPRAW WEWNĘTRZNYCH I ADMINISTRACJI z dnia 31 lipca 2002 r.
            w sprawie znaków i sygnałów drogowych.
            (Dz. U. z dnia 12 października 2002 r.) :

            § 96. 1. Nadawany przez sygnalizator S-2 sygnał czerwony wraz z sygnałem w kształcie zielonej strzałki oznacza, że dozwolone jest skręcanie w kierunku wskazanym strzałką w najbliższą jezdnię na skrzyżowaniu, Z Z A S T RZ E Ż E N I E M ust. 3
            2. Sygnał w kształcie zielonej strzałki, nadawany przez sygnalizator S-2, zezwalający na skręcanie w lewo, zezwala również na zawracanie z lewego skrajnego pasa ruchu, chyba że jest to zabronione znakiem B-23.
            3. SKRĘCANIE I ZAWRACANIE O KTÓRYM MOWA W UST. 1 I 2 , JEST DOZWOLONE POD
            W A R U N K I E M , ŻE KIERUJĄCY Z A T RZ Y M A SIĘ PRZED SYGNALIZATOREM I NIE SPOWODUJE U T R U D N I E N I A RUCHU INNYM JEGO UCZESTNIKOM.

            Panie szanowny były egzaminatorze Nowak -
            wygląda na to że ty i twoi niektórzy koledzy , znacie sie na ruchu drogowym jak świnie na robieniu pierogów.
            Jako milicjant zapomniałeś ile "dzwonów" było i jest na prawoskrętach ze strzałką (bez rozbiegówki) ??? -
            Coś wiecie ,że "gdzieś dwoni" ale nie wiadomo w którym kościele.
            Wstyd - interpretujecie prawo ksobnie - w zależności jak komu w danej chwili pasuje.
            Nie życzę sobie aby takie fachowce narażały życie moich dzieci - słusznie cie pogonili z WORD i jeszcze trzeba by wypierniczyć kilku innych mądrali.
            Z dwojga złego osobiście wolę "nadgorliwca" co każe 2 x zatrzymywać się na prawoskręcie
            niż głupka co każe jechać "na strzałce" nie zależnie od okoliczności " bo ma pierwszeństwo"...... takich co mieli pierwszeństwo na cmentarzu jest dostatek.
            Spieprzać dziady do szkół........albo do łopaty ja macie poważne braki w rozumowaniu tekstu pisanego.
          • Gość: zorro Re: Tylko praworządność i bezpieczeństwo ruchu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.12, 14:59
            "tłumaczę, że zielone światło to znaczy droga z pierwszeństwem przejazdu
            i reguluje pierwszeństwo na skrzyżowaniu. Znak B-20 STOP (którego nie znam tak dobrze jak ci w WORD) też reguluje pierwszeństwo na skrzyżowaniu. Jeśli więc sygnał zielony daje pierwszeństwo i jest w hierarchii ważniejszy od znaku który też reguluje pierwszeństwo to jak jest zielone światło na skrzyżowaniu (ważniejszy sygnał) to znaczy mamy pierwszeństwo, więc podległy( mniej ważny) znak drogowy(B-20) nie może zmieniać pierwszeństwa danego zielonym sygnałem- na tym samym skrzyżowaniu, na tej samej drodze. Dlatego zielone światło wyłącza znak B-20 STOP ( na którym ponoć się nie znam) i nie trzeba się drugi raz zatrzymywać aby innym ustąpić jeśli mamy pierwszeństwo Jeśli zielony sygnał świetlny daje pierwszeństwo to mniej ważny na tym samym skrzyżowaniu i drodze znak B-20 nie może zmienić danego światłem pierwszeństwa. Masz zielone to masz pierwszeństwo mimo STOP
            ( na którym się nie znam według WORD). Dlatego znak B-20 STOP nie obowiązuje gdy działa sygnalizacja świetlna. Dlatego nie ma znaczenia czy znak stoi przed , na równi czy za sygnalizatorem. Najważniejsze , że stoi na skrzyżowaniu i nie obowiązuje jak palą się światła, działa sygnalizacja. Znak obowiązuje wówczas jak nie działa sygnalizacja ! Jak zielone to jedziemy. Tylko i aż tyle.
            Taka jest różnica między nami pany "specjaliści" i ojcze-wuju dyrektorze.
            ................................................................................................
            Co znaczy " nie trzeba się drugi raz zatrzymywać" - co to znaczy, wszyscy wiedzą, a wy macie problem ze zrozumieniem. Co tu jeszcze tłumaczyć. Jak tu jeszcze wam tłumaczyć.
            SERDECZNIE POZDRAWIAM KOLEGÓW. - moich sympatyków od lat. Przykro, że wiedza was bolała i boli. Nauki i wiedzy dziady nie zatłuką reklamówką, obelgami ani fanatycznym krzykiem. Wiedza i nauka bronią się same. Najpierw trzeba ją mieć. Żałuje oczywiście ,że nie mogę egzaminować z Wami ale jak widać po tym kolejnym skandalu w takim WORD, pod takim "wybitnym" nadzorem kierownictwem nie jest to możliwe. Nie godzę się na anty-znajomość kodeksu drogowego bo to niebezpieczne dla wszystkich.
            Nowak, Marek Nowak - wykładowca akademicki prawa transportowego i ruchu drogowego, egzaminator, oficer policji drogowej, "oberkrokodyl" . Pozdrawiam serdecznie. Życzę gumowych słupów i bezpiecznej jazdy.


                • Gość: Głos kierowcy Re: Podsumowanie skandalu egzaminacyjnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.12, 14:58
                  Bohaterami największego skandalu egzaminacyjnego, negatywnymi bohaterami są osoby egzaminatora nadzorującego p. Jerzego Brożyny (osoba publiczna-radny powiatowy) i osoba dyrektora WORD p. Czesława Dawida(osoba publiczna-stanowisko).
                  Wymienione powyżej osoby jak należy domniemywać mogły przekroczyć swoje uprawnienia jako osoby z kierownictwa WORD w Kielcach.
                  Pan Jerzy Brożyna jako główny egzaminator nadzorujący WORD nie prawidłowo ocenił egzamin kilku osób naruszając zasady egzaminowania poprzez nieprawidłową znajomość przepisu art.5 ust.3 Ustawy o ruchu drogowym , jednym wydal ocenę negatywną mimo,że pojechali prawidłowo ,a prawdopodobnie innym ocenę pozytywną zamiast negatywnej
                  ( mam nadzieję, że nagranie egzaminów zostało zabezpieczone)
                  Mało tego publicznie wprowadził w błąd Marszałka województwa i opinię publiczną co do treści przepisu ruchu drogowego. Jest na to konkretny artykuł zarówno w kodeksie karnym i drogowym(dot. egzaminatorów).
                  Podobnego czynu mógł dokonać też dyrektor WORD p. Czesław Dawid wprowadzając publicznie zakaz egzaminowania na tym skrzyżowaniu do czego nie miał uprawnień , naruszając paragraf 30ust. 7 w związku z ust 3 pkt.4 Rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 27 października 2005 r. wy sprawie egzaminowania i uzyskiwania uprawnień przez kierujących pojazdami.
                  Tłumaczenie jego i powoływanie się na ten przepis w kontekście wypowiedzi prasowej i podjętych decyzji zarządczych na ciągłym egzaminowaniu na kategorię B i nie przerwaniu fizycznego procesu egzaminów na tą B kategorię, przejeżdżanie tego przedmiotowego skrzyżowania przez podległych mu służbowo pracowników na zasadzie "banicji" kodeksu drogowego i Rozporzadzenia Ministra Infrastruktury , wyłączenia przejazdu spod oceniania- nie było zgodne z przesłankami, przedmiotem par.30 ust.7 . Egzaminy na kategorię B trwały w tych dniach standardowo - więc nie było formalo-prawnego wstrzymania egzaminów praktycznych na kategorie B prawa jazdy.
                  Tym samym wypełnione mogły zostać ustawowe przesłanki przekroczenia uprawnień przez dyrektora WORD w Kielcach. Dopuszczenie do przejeżdżania tego skrzyżowania bez oceniania przez egzaminatora oznaczało także niedozwolone powstrzymanie egzaminatora od interwencji w przypadku powstania zagrożenia co mogło zagrozić bezpieczeństwu w ruchu lądowym. i mogło doprowadzić do wydania przez egzaminatorów nieprawidłowych ocen egzaminacyjnych (par.12 instrukcji egzaminowania)..............................................

                  Takie tylko może być podsumowanie największego skandalu egzaminacyjnego. Wypowiedzi publiczne obu skandalistów są opublikowane w Gazecie Wyborczej. Co do strony prawnej nie ma, żadnych wątpliwości.
                  Jak postąpi członek Zarządu Województwa p. Jan Maćkowiak, jak postąpi cały Zarząd Województwa zobaczymy. Poczekamy.
                  Jeśli chcą aby kieleccy, świętokrzyscy kierowcy byli właściwie wyszkoleni i nie stwarzali zagrożenia na polskich drogach to jednak zmiany w WORD są konieczne. Jeśli Zarząd uzna, że nadal jest dobrze prowadzony proces szkolenia i egzaminowania w WORD i szkołach jazdy uczących pod WORD - trudno, ale wtedy będziemy nadal enklawą ciemnoty motoryzacyjnej w kraju jak już to pokazały już testy Gazety Wyborczej i analiza stanu bezpieczeństwa.
                  Prawda,że nic się nie stanie jak na zielonym będziemy hamować ? Nie prawda.
                  Jest chyba różnica między sekcją a operacją. Prawidłowo jadący oblewa, a źle jadący dostaje prawo jazdy i to ma być OK ?. Nie.
                  • Gość: GOŚĆ Re: Podsumowanie skandalu egzaminacyjnego IP: *.kielce.vectranet.pl 07.01.12, 07:22
                    Cała sprawa z ustawieniem znaku "stop" za sygnalizatorem nie jest nowa. W kilku miastach w Polsce zdarzały się takie sytuacje (na szczęście bardzo rzadko) i zawsze budziły kontrowersje co do interpretacji przepisów wśród policjantów inżynierów ruchu itp.
                    Także nie jest tak że Kielce są wyjątkiem i nikt tu nie zna się na przepisach.
                    Ci panowie z Word którzy oblali tam ludzi na egzaminie powinni jednak wiedzieć tym ze sprawa jest kontrowersyjna i na pewno była nie raz omawiana na szkoleniach dla egzaminatorów.
                    W takich sytuacjach porostu się nie oblewa człowieka. Podobnie jak z kierunkami na rondzie. Co kraj to obyczaj. W Krakowie można w Warszawie nie itd. Więc skoro są różne interpretacje to po prostu nie oblewać tam ludzi jakby nie pojechali
                      • Gość: wara Re: Podsumowanie skandalu egzaminacyjnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.12, 13:10
                        Nie oblewać ludzi jak są sytuacje wątpliwe......to kto tu jest dla kogo. Wół do karety czy kareta dla wołu.
                        Trzeba prawidłowo uczyć i prawidłowo oceniać.
                        Samodzielny kierujący nie może mieć na drodze żadnych wątpliwości w takich i podobnych sytuacjach. Jak ma wątpliwości to może zabić innego, ciebie też.
                        Nie wolno tak podchodzić do przedmiotu tylko przez pryzmat samej oceny. Celem jest bezpieczna jazda. Kierowca ma mieć wyrobione dobre żelazne nawyki, nie siano w głowie.
                        Kto myśli tylko kryterium oceny jest wrogiem bezpiecznej jazdy. Egzaminator musi prawidłowo oceniać i reagować, nie może istnieć banicja na drodze. Instruktor też musi uczyć prawidłowo przepisów i nawyków.
                        Wara od manipulowania kodeksem drogowym i sianie wątpliwości w oczywistych sprawach.
                        Na drodze może być tylko TAK albo tylko NIE. 1 albo 0- jak w logice. Albo czarne albo białe. Nigdy szare -jak chcecie to przedstawiać. Przykro mi ale nie mogę się zgodzić w tezą GOŚCIA.
                        • Gość: Gość Re: Podsumowanie skandalu egzaminacyjnego IP: *.kielce.vectranet.pl 07.01.12, 15:43
                          Gdyby kodeks był napisany jasno i przejrzyście i nie pozostawiał pola do różnych interpretacji, gdyby przepisy były rzeczywiście albo czarne albo białe zgodziłbym się z kolegą "WARA".
                          Niestety jest inaczej. Przykładem jest sposób używania kierunkowskazów na rondach interpretowany zupełnie inaczej przez ośrodki egzaminowania i policję drogową w różnych miastach Polski.
                          A co do art.5 ust.3 Ustawy o ruchu drogowym.
                          Całe życie uczono mnie, że "...światła maja pierwszeństwo przed znakami regulującymi pierwszeństwo..."
                          W życiu niby wiadomo, o co chodzi – mam światło, nie obchodzą mnie znaki pierwszeństwa. Tak zawsze tłumaczą wykładowcy instruktorzy policja itp. Tak myśli i w ten sposób jeździ większości kierowców. (Całe szczęście) Zagłębiając się w „kodeks drogowy” i czytając przepisy szczegółowo wcale nie mam pewności czy to jest takie czarno białe.
                          Zielone światło zezwala mi na wjazd za sygnalizator.
                          Znak B-20 „STOP” zakazuje wjazdu na skrzyżowanie be zatrzymania.
                          Żeby mówić o pierwszeństwie musi być jakiś punkt wspólny miedzy tymi zapisami. Wjazd za sygnalizator przecież nie jest tożsamy z wjazdem na skrzyżowanie(chyba, że jest? Proszę mnie poprawić)
                          Druga wątpliwość:
                          Jeżeli sygnały mają rzeczywiście pierwszeństwo przed znakami to pytanie, kiedy?
                          Czy jeżeli są obok siebie?(Znaki obok sygnałów)
                          W pobliżu siebie?
                          Na jednej drodze?
                          W obrębie czy też w pobliżu skrzyżowania?
                          Do kiedy mają pierwszeństwo?
                          Czy jeżeli na jednej drodze jest sygnał drogowy a 100 m dalej znak pierwszeństwa to dalej mam się stosować do sygnału?
                          Co odwołuje to pierwszeństwo?
                          Czemu to wszystko nie jest jasno napisane i wyjaśnione w przepisach?
                          Niektóre rzeczy są bardzo dokładnie wyjaśnione np., co to jest droga, skrzyżowanie, pierwszeństwo, do kiedy obowiązuje i co odwołuje dany znak itp. Natomiast sprawa pierwszeństwa świateł nad znakami nie.
                          Jeżeli któryś z kolegów mógłby to jakoś wyjaśnić lub spróbować zinterpretować, zgodzić się lub zaprzeczyć. Będę wdzięczny.
                          Jestem zwolennikiem poglądu, że „… jak światła to nie znaki pierwszeństwa…”. Próbuję jedna zrozumieć sposób interpretacji innych, bo jest ich całkiem sporo.
                          Pozdrawiam
                    • Gość: agnieszka Re: Podsumowanie skandalu egzaminacyjnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.12, 11:58
                      Widzę ,że tutaj większość wypowiedzi tzw "specjalistów" to rozgrywki wewnętrzne miedzy egzaminatorami , byłymi egzaminatorami, szkołami itp. - próbuje się w to wciągnąć Urząd marszałkowski. Niektórzy nawet po kilka razy powtarzają swoje głupie wypociny pseudoprawne aby mieszać marszałkom w głowach. Ktoś tutaj chce kręcić lody.
                      Jakoś nie interesują się tym, że Ministerstwo infrastruktury "dało tyłka" bo nie uchwalili przepisów wykonawczych do wcześniej zapowiadanych zmian w zasadach egzaminowania i tym samym odwlekło o rok wprowadzenie tych zmian.
                      Chcę wiec poinformować, że nie ma co się na zimę pchać do szkół bo żadnych zmian przez co najmniej rok nie będzie.
                      I to jest w tym wszystkim najlepsza informacja a nie bzdety o jakimś znaku Stop który nieopatrznie wstawiono.
                      • Gość: czytelnik Re: Podsumowanie skandalu egzaminacyjnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.12, 16:50
                        A tu dalej swoje mamidła. UM wciągnął w dół dyrektor WORD i nadzorujący egzaminator co wyraźnie jest napisane w artykule, kto co twierdził i co powiedział i jakie są opinie pseudoprawne specjalistów z GDDKiA, MZD, KGP , czytelników Gazety, kierowców. To ktoś w obawie o stołki miesza i ze strachu, o stołek i głowę nie ma odwagi przyznać się .
                        WORD dryfował w złą stronę a teraz usiadł na mieliźnie i utknął na niej na maksa.
                        Całe szczęście, że przesunęli na przyszły rok nowe przepisy.
                        Jest pora na refleksję.
                        Jak z WORD -bzdety o jakimś znaku Stop - dla nich bzdety. Dla kierowców bardzo ważna sprawa czy ktoś ich będzie karał, a najważniejsze jak jeździć prawidłowo na egzaminach i jak uczyć kandydatów. To nie są żadne bzdety co widać po zainteresowaniu sprawą.
                            • Gość: zenek Re: Podsumowanie skandalu egzaminacyjnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.12, 20:03
                              A ja tam skręcam codziennie do roboty , nigdy nie zatrzymuję się przed tym sygnalizatorem a "Stopa" olewam jak się świeci zielone , a jak czerwone ze strzałką to też go olewam ino wolniej jadę coby któryś mi drzwi nie przefasonował. Istotą jest tak uczyć i egzaminować aby młody "kierownik/czka" potrafili bezpiecznie ( bezkolizyjnie) poruszać się po drogach . Wszystko na ten temat panowie egzaminatorzy i instruktorzy spadać do roboty a nie pleść głupoty na forum.
                                  • Gość: zenek Re: Podsumowanie skandalu egzaminacyjnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.12, 09:47
                                    ...to weźcie się do roboty a nie tylko do 'tresowania" małolatów do egzaminu.
                                    Zacznijcie ich uczyć jeździć bo to co robicie woła o pomstę do nieba.
                                    Stada "elek" wszędzię tam gdzie zaczynają się pojawiać samochody egzaminacyjne.
                                    Dlaczego nikt z was nie założył wątku na temat dotyczący zmian zasad egzaminowania ? - proste : nie macie w tym interesu - dzieciaki walą drzwiami i oknami z kasą w zębach bojąc się od lutego 1200 pytań i i niewiadomego programu egzaminującego. A sprawa jest prosta zmian na razie nie będzie bo nie ma technicznych i prawnych możliwości ich wprowadzenia.O tym żaden z was nie napisze - bo dla was się liczy ino kaska......... "przeszkolić' hurtowo frajerów i hurtowo ich oblać.......
                                    • Gość: driver Re: Podsumowanie skandalu egzaminacyjnego IP: *.dynamic.chello.pl 10.01.12, 10:10
                                      Gość portalu: zenek napisał(a):

                                      > ...to weźcie się do roboty a nie tylko do 'tresowania" małolatów do egzaminu.
                                      > Zacznijcie ich uczyć jeździć bo to co robicie woła o pomstę do nieba.

                                      O to to to... Porozmawiajmy może także o jakości nauczania kieleckich szkółek jazdy, w których to chyba zdecydowana większość mistrzów kierownicy(instruktorów) to ludzie z przypadku, którzy "uczą" bo chyba nie mają innej roboty.
                                    • Gość: oko faraona Re: Podsumowanie skandalu egzaminacyjnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.12, 11:44
                                      W rzucaniu inwektyw i kalumnii pod adresem tych co maja rację to KTOŚ jest negatywnym mistrzem świata. Ich metoda jest znana od lat odkąd jedna gadzina przypadkowo trafiła do środowiska z nominacji "towarzyszy". Skłócanie, intrygi to jej główny sposób zarządzania zasobami ludzkimi i metoda często stosowana jak teraz.
                                      To, że stada "L" jeżdżą za pojazdami egzaminacyjnymi jest czymś jak najbardziej normalnym i oczekiwanym w polskim sposobie kształcenia kierowców. W wielu nowoczesnych WORD na swoich własnych stronach ośrodki pokazują prawidłowe przejazdy po"trasach" egzaminatorów. WORD-y same takie filmy produkują ale nie w Kielcach.
                                      Powtarzanie sytuacji, zachowań i reakcji to podstawa metodyki nauczania kierowców.
                                      Widząc konkretną sytuację kierowca ma ją z automatu rozstrzygnąć prawidłowo w trakcie jazdy. Dlatego, że kierowca ma mieć wyrobione nawyki poprzez powtarzanie sytuacji.
                                      Ale to różnych Dyzmów, dyletantów przecież nie obchodzi.
                                      Kto tego nie rozumie nie może kreować środowiskiem. Nie ma żadnego prawa do ubliżania, zniesławiania środowiska nauki jazdy, egzaminowania ktoś gdy żadnych kwalifikacji w tym kierunku nie ma.
                                      Oburzające jest szkalowanie instruktorów nauki jazdy jeszcze dodatkowo w sytuacji gdy to ONI, Instruktorzy odkryli największy skandal egzaminacyjny w Polsce w żenującym wykonaniu
                                      jak sie okazało, niekompetentnego egzaminatora nadzorującego. Skandal w którym wyszło, że kierownictwo WORD jest tak nie kompetentne, że chciało siłowo wprowadzić anty-nauczanie przepisów ruchu. Tak wielkiego skandalu, kompromitacji jeszcze w Polsce nie było.
                                      Teraz środowisko WORD próbuje dyskredytować instruktorów nauki jazdy. Gdzie wśród nich są prawdziwi Mistrzowie Polski Kierowców Zawodowych to już mega skandal.
                                      Obrażają tych którzy im pokazali rację. Obrażają ci którzy sami się skompromitowali.
                                      Szkalują ci którzy sami powinni być piętnowani za brak kompetencji. Żaden WORD w Polsce nie obraża instruktorów nauki jazdy, swoich partnerów i klientów.
                                      Dyskredytować instruktorów nauki jazdy chcą ci którzy, którzy nawet hierarchii znaków nie znają i sami powinni być wywaleni z WORD w trybie natychmiastowym po takim skandalu.
                                      Powinni być natychmiast relegowani z kierownictwa WORD na kursy prawa jazdy.
                                      Według alfabetu : Brożyna , Dawid muszą odejść. Muszą bo kodeks drogowy jest tylko jeden, a oni go nie znają( znają inaczej) i to od lat. Wystarczy wypaczeń. Brożyna, Dawid muszą odejść za wypaczanie przepisów ruchu drogowego i instrukcji egzaminowania. Źle pracują. źle pracuje ośrodek podporządkowany tylko prywacie jak widać.

                                      ]Nie będziemy dawać w się w zbędne dyskusje nad tym czego nie będzie w 2012 r. i nikt nie wie w jakiej formie może być w nieokreślonej przyszłości.
                                      Problem i to ogromny problem mamy wszyscy tu i teraz z WORD.
                                      WORD musi się zmienić by stał się autorytetem a nie pośmiewiskiem jak tu i teraz.

                                      WORD chce być tajemniczy, skryty bo chce ukrywać takie jak ze "stopem" matactwa, w ciemności mniej widać. Tak nie można dalej.
                                      • Gość: dodatek z Echa Re: Podsumowanie skandalu egzaminacyjnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.12, 12:55
                                        Napisano 08 kwiecień 2011 - 15:27 #46
                                        Tu nie chodzi tylko o zdawalność tylko o sposób egzaminowania i pracy ośrodka w Kielcach. U jednego egzaminatora może silnik zgasnąć kilka razy i pozytyw dla zdającego i jego samego. U drugiego egzaminatora dwa zgaśnięcia i negatyw.Jednego pochwalą drugiego załatwić chce. U jednego za kierunek na rondzie plus u drugiego minus. U jednego na ciągłej plus u drugiego tył. Jak jeden normalny to drugi nie. Jeden puszcza ślepców drugiemu liczą sekundy trwania egzaminu. Jeden egzaminuje samych geniuszy a drugi samych nieudaczników(widać po zdawalnościach) Za to samo jeden dostaje premie a drugi nagany. Jednego uwala się za niewielkie przekroczenia prędkości a drugiemu uchodzi na sucho. Jedni z jednego miasta drudzy z innego. Jeden ma włączony prąd a drugi wyłączony i tak w koło macieju....jeden może nawet na czerwonym drugi kończy egzamin. Dla jednego są znaki dla drugiego są nie istotne do oceny. Jeden hamuje drugi nie. Jeden musi z podwyższoną prędkością drugi nie musi. Egzaminatorzy zgłupieli stop czy nie stop- jedno zatrzymanie czy dwa zatrzymania. Szkoły jazdy też zdezorientowane jak uczyć bo uczą nie przepisów tylko pod wymagania WORD a te ni gruchy ni z pietruchy tylko z Janika. Instruktorzy nie wiedzą czy uczą dobrze czy już źle. Przy takim kierownictwie ośrodka zdawanie egzaminu i egzaminowanie jest tym samym co siadanie na beczce prochu.
                                        Albo wybuchnie albo nie odpali. Z życia wzięte: jednego opieprzyli o oblanie na linii ciągłej przy Targowej, drugi jak nie oblał to chcieli go wymazać z listy egzaminatorów. To jak to jest i jak mają postępować sami egzaminatorzy.
                                        Pogłupieli i rodzice dać dziecku auto czy nie dać, umie na prawdę czy jeszcze nie umie.Zdał naprawdę czy mu się udało. Wróci cały czy przywiozą.Dać jeszcze na egzamin czy zbastować z kasą.Ufać dziecku czy nie ufać.Mówi prawdę czy oszukuje. W moich oczach Ośrodek traci konieczne zaufanie albo już go stracił.
                                        ---------------------------------------------------------------------------------------------------
                                        • Gość: dodatek 2 z Echa Re: Podsumowanie skandalu egzaminacyjnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.12, 13:12
                                          Użytkownik Gość dnia 29 czerwiec 2011 - 22:06 napisał
                                          Jeden truteń w ulu zniszczy wielu, dwa trutnie to już spustoszenie.

                                          Od jutra wchodzą w życie przepisy dotyczące kontroli fotoradarowej.
                                          Nikt za kierownicą nie może być i nie będzie karany za przekroczenie prędkości do 10 km/h włącznie, ponad dozwoloną prędkość. Dozwolone 50 km/h możesz bezkarnie jechać
                                          z prędkością 60 km/h, dozwolone do 70 możesz jechać 80. Dozwolone 30 możesz jechać 40km/h i nie możesz zostać ukarany. Przepis zwarty jest w Rozporządzeniu Ministra Infrastruktury z 17.06.2011 r. DzU nr 133 poz.770............

                                          Przepisami pomiaru prędkości muszą posiłkować się egzaminatorzy oceniający jazdę zdających osób. Powinni uwzględniać błędu pomiarowe prędkościomierza, paralaksję obserwacji licznika z fotela pasażera, fizjologię mięśni zdającego oraz czas jazdy z większą prędkością...............................
                                          Niewielu pewnie wie,że w przeciwieństwie do Kielc już od dawna w kraju w WORD-ach nikt nikogo nie oblewał za chwilowe przekroczenia o kilka km/h czego przykładem były oficjalne wypowiedzi medialne dyrektorów WORD-ów jak choćby wypowiedź dyrektora MORD w Krakowie p. M.Dworaka na www.onet.pl.
                                          Tym czasem w kieleckim WORD oby tylko setki, jeśli nie tysiące osób zdających oblało już egzaminy za przekroczenia od 1- 10 km/h. Ba nawet było to przyczyną głośnego w Polsce zwolnienia dyscyplinarnego z pracy egzaminatora p. Cezarego F. który wydał ocenę pozytywną mimo, że zdający przekroczył prędkość raz o 4, drugi o chyba o 6 km/h związku z czym Dyrektor kieleckiego ośrodka na wniosek egzaminatora nadzorującego Brożyny zarzucił mu rażące naruszenie instrukcji i mało tego dyr. Dawid wystąpił bezprawnie nawet
                                          o pozbawienie go uprawnień zawodowych - to tak na marginesie. W tej sprawie Ziobro
                                          z doktorem G. przy nich to pikuś. PiS ze swoimi gończymi to tylko baranki przy nich.

                                          Po tym incydencie egzaminatorzy słusznie czy nie słusznie ale już na potęgę leją za prędkość (do 10 km/h) niemiłosiernie bo każdy wie co z nim może zrobić Brożyna z Dawidem, ale mają swoje prywatne zdania co rodzi jeszcze jakąś nadzieję normalności.
                                          Nie jest żadną tajemnicą poliszynela, że w kieleckim ośrodku egzaminatorzy nadzorujący jako swoje hobby wzięli sobie przeglądanie nagrań egzaminów i wyszukiwanie sekunda po sekundzie, sekundowych niewielkich( 1-10 kilometrowych) przekroczeń dopuszczalnych prędkości żeby komuś dopieprzyć,egzaminatorowi lub zdającemu.Egzaminatorzy są urzędowo upominani co prowadzi do bezpardonowego oblewania zdających za te chwilowe i krótkotrwałe przekroczenia. Cierpią najbardziej zdający bo trudno 500 metrów jechać ze stałą 20 km/h, zawsze gdzieś noga na pedale drgnie i wskazówka sekundowo pokazać może 24 km/h. Wszędzie to normalne i oczywiste było i jest tylko nie w Kielcach, najlepszym ośrodku "uwalania".
                                          Dyrektor i nadzorujący egzaminatorzy w tym kontekście wypaczyli system ocen
                                          i egzaminowanie na prawo jazdy przez co tak wiele osób zdających niesłusznie oblało egzamin, a egzaminatorzy zostali wypaczeni w ocenianiu.
                                          Uważam STOP TAKIM OCENĄ. Do dużej Bani z taką polityką kieleckiego WORD. Od zawsze były takie 10 kilometrowe progi i są one nadal ustawowo, urzędowo i prawnie utrzymane nawet dla organów ścigania(Policji, SM,ITD) to nie może być inaczej na egzaminach na prawo jazdy
                                          w WORD i to tylko w Kielcach dla widzimisię Dawida i Brożyny. Oblanie egzaminu jest przecież karą. W kieleckim WORD osoby zdające nie mogą być tak rygorystycznie traktowane i bardziej oblewane niż w innych województwach. Winą za niesłusznie z tego
                                          powodu uzyskane oceny negatywne obarczyć należy dyrektora ośrodka tolerującego tępotę egzaminatorów nadzorujących, nie egzaminatorów bo oni tylko realizują wytyczne nadzorujących i w obawie o pracę są przymuszeni i muszą niesłusznie oblewać zdających z chwilowo ciężką nogą do 10 km/h. Nie znajduję żadnego usprawiedliwienia dla tępego, bezdusznego i bezpodmiotowego takiego traktowania przepisów drogowych, przepisów egzaminacyjnych.Nie zgadzałem się i nie zgadzam się z taką nad wymiar ostrą oceną zdających i egzaminatorów. To jest jedno wielkie wypaczenie procesu egzaminowania. Kolejne już. Takie tępe ostre interpretowanie przepisów "po kielecku" służy do trzymania za mordę jak w mafii albo do wywalania z roboty lub co najważniejsze do bezzasadnego uwalania zdających. ....................Do którego dna trzeba dojść by ktoś w końcu coś zobaczył i zrozumiał wcześniej i zobaczył w końcu ilość bezzasadnych ocen negatywnych
                                          w tym przedmiocie i kieleckie dawidowo - brożynowe wypaczenia. Co oni wyprawiali
                                          i wyprawiają..................................................................
                                          • Gość: dodatek 3 z Echa Re: Podsumowanie skandalu egzaminacyjnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.12, 13:15
                                            Napisano 08 lipiec 2011 - 12:05 #90
                                            Mamy Marszałka Województwa, co ma prawo jazdy i trochę sam też jeździ prywatnym samochodem. Wicemarszałek też. Członkowie Zarządu Województwa też. Przewodniczący Sejmiku nawet sam codziennie jeździ do pracy.
                                            Ciekawe co by sami Marszałkowie powiedzieli jakby im wlepiono za każdym razem mandaty za przekroczenie dozwolonej prędkości o 5 km/h a nie powyżej 10-ciu km/h.
                                            Ciekawe jakby Marszałkowie zareagowali na wlepianie im mandatów po 120zł. ( opłata za egzamin) za brak kierunkowskazów przed rondem, a dużo razy przejeżdżają ronda.
                                            Ciekawe czy karzą swoich kierowców za każde dotknięcie krawężnika kołami służbowych Passatów tak jak w WORD zdających na prawo jazdy.
                                            Widać wypadało by Zarząd Województwa tak samo niesłusznie karać jak karze się za to samo osoby zdające na prawko w świętokrzyskim, żeby coś zrozumieli jego członkowie i wkurzyli się na bezprawie za ich plecami ale za ich przyzwoleniem
                                          • Gość: aga Re: Podsumowanie skandalu egzaminacyjnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.12, 13:28
                                            Panie "dodatek..." jaki masz interes w pisaniu tych głupot ? - chcesz być Dyrektorem WORD czy wrócić do egzaminowania ? Akurat przekraczanie dozwolonej prędkości przez zdających to raczej rzadkość - najczęściej jest odwrotnie a za to trudno "uwalić". Sugerowanie ,że można przekraczać prędkość o 10 km jest dozwolone to wprowadzanie w błąd . Po zmianach jak przekroczysz o 11 km to zapłacisz za całe 11 km a nie tylko za 1 km "naddatku". Przepisy nadal obowiązują jak stoi 50 to ma być nie więcej jak 50 - z tym ze do karania przyjmuje się granice 10km - bo może licznik źle działa albo coś..... A poza tym zdawanie egzaminu to nie kwestia oceny praktycznej wykroczenia drogowego - tylko oceny czy dany osobnik może bezpiecznie poruszać się po drodze - to dwie różne sprawy.
                                            • Gość: pomyśl jak możesz Re: Podsumowanie skandalu egzaminacyjnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.12, 13:50
                                              " .....A poza tym zdawanie egzaminu
                                              > to nie kwestia oceny praktycznej wykroczenia drogowego - tylko oceny czy dany
                                              > osobnik może bezpiecznie poruszać się po drodze - to dwie różne sprawy...."

                                              Rzeczywiście macie problem bo jeśli ktoś chwilowo ( sekundowo) przekroczył prędkość dozwoloną 30 km/h o 4 km/h to według ciebie, was osobnik jest niebezpieczny dla ruchu i stwarza zagrożenie - idź do psychiatry bo ty jesteś niebezpieczny na drodze i nie tylko tam.
                                              Jeśli stwierdziłeś , że osobnik jadący chwilowo 34/30, 25/20, 55/50 nie potrafi bezpiecznie poruszać się po drodze to musisz być chory. Choroby zakaźne trzeba leczyć w izolacji.
                                              Sam dałeś przykład źródła epidemii. Porąbało was tam zdrowo.
                                                • Gość: nieważne kto mówi Re: Podsumowanie skandalu egzaminacyjnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.12, 14:44
                                                  Nie ważne kto mówi , ważne jest co jest, a to widać.
                                                  Dlatego też panom Brożynie, Dawidowi alfabetycznie wymienionym pora podziękować za okres radosnej twórczości w zakresie bezpieczeństwa ruchu drogowego, egzaminowania na prawo jazdy i wywracania wozu do góry kołami. Naruszyli najważniejszą zasadę " nie szkodzić".
                                                  Oni szkodzą. W dziedzinie bezpieczeństwa takie eksperymenty stają się niebezpiecznie groźne.
                                                  Co pokazano dla wiadomości ogółu i Zarządu Województwa.
                                                  • Gość: rejestrator Re: Podsumowanie skandalu egzaminacyjnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.12, 10:25
                                                    Panie Nowak - przestań pan uprzejmie "impregnować" Marszałków Województwa swoimi głupimi wypowiedziami pod różnymi ksywkami. Bez względu jak się podpiszesz to i tak wiadomo kto płodzi te wypociny - po stylu panie kolego po stylu . Cierpisz na brak lewizn to idź w polityke panie - zero odpowiedzialności a czasem jeden deal i jesteś ustawiony do końca życia wraz z dziatkami. Tylko pomnij jak się skończyło np. wczoraj z urzędasami od koncesji.
                                                  • Gość: Pan Nowak Re: Podsumowanie skandalu egzaminacyjnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.12, 22:59
                                                    Panie Dawid - co, w końcu pokazana prawda w postach kuje w oko i boli.
                                                    Ciśnienie, cukier skoczyły do góry i nerwy puściły że kuluary zostały pokazane jak na tacy. Ciśnie, że są argumenty i fakty ukazujące prawdziwy obraz. Braku kompetencji i znajomości przepisów. Nie impregnowanie tylko ukazywanie.
                                                    Szlag trafia, że obraz widmo ośrodka niby najlepszego zostaje, rozwiany jak mgła na wietrze przez ten sam ośrodek.Taki wstyd. To wordowski pierwszy "as drogowy" obnażył rzeczywisty obraz braku profesjonalizmu i samopańskiego stanowienia odmiennych niż w kodeksie i instrukcji przepisów. Tak jest ze stopem na światłach, tak było z rondami, prędkościami,stopami itd, itp. Czyja to wina Panie Dawid, że w tutaj zaczęto odmiennie egzaminować i interpretować przepisy drogowe i egzaminacyjne. To wina kierownictwa. Ktoś na to pozwolił, a pozwalał latami mimo życzliwych słów uwag traktowanych jako krytykę.Kto nie słuchał i był wbity w swoje EGO, Panie Dawid, teraz pije piwo które sobie wspólnie warzyli latami a teraz sami je przelali.
                                                    Według Pana, Panie Dawid winni nie są ci co nabroili tylko ci którzy to widzą -to się ktoś tu grubo pomylił Panie Dawid.
                                                    Skandal także przez brak nadzoru i utratę samokontroli Panie Dawid. Tyłek jest zawsze z tyłu.
                                                    Piszesz Pan o "wypocinach", o głupich wypowiedziach - których niestety nie może Pan Dawid podważyć ani zaprzeczyć bo są oparte na prawdzie i faktach.
                                                    To wkurza jak inwektywy stają się komplementami od takich asów kierownicy i kierowniczki.
                                                    Ale tylko spokój Panie Dawid, czas na kulturę.
                                                    Trzeba mieć odwagę, prawdziwy styl i klasę a nie tylko "hehehe" i tchórzliwe inwektywy Panie Dawid.
                                                    Nowaków jest wiele. Dawidów też. Nikt nie jest idealny co widać po wywiadach prasowych.
                                                    Klasę, styl, fason trzeba trzymać, aby trzymać trzeba je mieć. Panie Dawid.

                                                    PS. Sorry, że tak późno ale dopiero przyjechałem. Pozdrawiam
                                                    Pan Nowak
                                                  • Gość: rejestrator Re: Podsumowanie skandalu egzaminacyjnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.12, 12:03
                                                    oj "memorku" ..."uderz w stół a nożyce się odezwą" . Twoje kalumnie i groźby świadczą tylko o tym że uwaga była celna. Wszyscy wiedzą jak się przez telefonik lodziki kręciło. Dyro co nieco być może przypadkiem usłyszał i wyrobił sobie zdanie. Widzisz Kolego - wiedzieć a udowodnić to dwie różne sprawy ale dla celów prowadzenia firmy i zatrudnienia wiedza jest wystarczająca. Nie potrafisz rozróżnić tych spraw i to cię boli robaczku miły. Dyrektor dyrektoruje i temperuje przy okazji pomniejszych"dyrektorków" albo takich co im się wydaje iż są... a chętnych na jego stołek było by tam ze 97% . Doliczając polityki i przyjaciół polityków to znajdzie się drugie tyle. Ciężkie życie ma - prawie jak na polu minowym- jak tu rozbroić łajno aby nie wybuchło.
                                                  • Gość: man Re: Podsumowanie skandalu egzaminacyjnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.12, 13:11
                                                    panie Dawid - bilingi ,podsłuchy to dyro sam pewnie zlecał, z obawy o utratę stołka.
                                                    Twoi zaufani ci koledzy za to też pewnie kiedyś tobie podziękują.
                                                    Współczuć za manię prześladowczą albo co gorszego. Kompleks Edypa czy charakterek?
                                                    Przykre ale prawdziwe. Leczyć klinicznie i to szybciutko, bo widać pogorszenie stanu pacjenta.
                                                    Może dłuższy odpoczynek.
                                                    Tak jest jak jego dzieci wychowywał mu ktoś inny. Nie zna problemu idiota.



                                                  • Gość: man Re: Podsumowanie skandalu egzaminacyjnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.12, 20:29
                                                    panie Dawid- bo to pan ukrywa się skrycie pod nickami "max, (1),rejestrator" i innymi by chronić zły układ w WORD i swoje pieski z placu.
                                                    To pan piszesz oszczerstwa, brednie i kłamstwa na tym forum tylko po to by albo ukryć albo odwrócić uwagę opinii od różnych nieprawidłowości jakie występują w WORD za pana wiedzą lub na pana polecenie Panie Dawid. To „dyro”, Panie Dawid akceptował wszystkie ekscesy nadzorującego i robione głupoty przy egzaminowaniu. Różne manewry wspólnie wyprawialiście aż stał się stwórcą- zakładnikiem układu. Nikt o zdrowych zmysłach w Polsce nie pozwoliłby aby jego dwóch nadzorujących przejęło "monopol" na poszczególne kategorie. Znam Pana obłudne tłumaczenia i tak wszyscy wiedzą o co chodzi. W żadnym innym WORD byłoby, i jest to niedopuszczalne, a on, Panie Dawid to wcielił. Wie pan, Panie Dawid o czym mowa. Czuł się NADDYREKTOR bezkarny i wszechmocny, że nikt mu nie podskoczy. Kardynalna pomyłka Panie Dawid..
                                                    To niebotyczne EGO doprowadziło, że kasa wam w głowach "sodówę odbiła" i wy wzięliście się za własne prawo drogowe, za własną instrukcję egzaminowania służącą tylko waszemu układowi i ukrywania wpadek i kręceniu.
                                                    To jest zła organizacja ośrodka. Nigdzie nie ma takiego przydziału osób na egzamin jak w Kielcach bo to kryminałem w kraju grozi, a instrukcja to wyraźnie określa.
                                                    Panie Dawid, ktoś to wszystko nadzoruje i akceptuje. Nie normalne i nie dopuszczalne. To nikomu w kraju w głowie się nie mieści, nie odważyłby się nawet o tym pomyśleć nad układem który stworzył , a teraz go usiłuje bronić pod różnymi przybranymi nickami
                                                    ( pana szkoła- panie Dawid).
                                                    Stał sie pan schizofrenikiem układu który Pan sam stworzył i który teraz wszystkimi środkami nie bacząc na nic ukrywa go przed Zarządem i opinią .
                                                    W WORD gra „dyro” wszechmocnego Zeusa i nadspeca od ruchu i egzaminowania, a w sądzie przysięgał, że on sam się na tym nie zna, nie ma uprawnień egzaminatorskich, że to Brożyna, w mediach podobnie - wszyscy tylko nie ON. A to ON. To ON - szkodnik. Dopiero jak sprawa się walnęła i wyszła do mediów to wtedy pisze niby przeprosiny.
                                                    panie Dawid - to dyro na siłę wypuszczał jak brytana nadzór na innych. Drugi charcik zawału, ze strachu dostał. Wiemy, że nawet kazał opinie fałszować z egzaminów wykorzystując układ w marszałkowskim departamencie.
                                                    Masz Pan olbrzymi problem sam ze sobą ,swoją osobowością a największy problem jest z etyką , uczciwością i moralnością „panie Dawid” vel max, (1), rejestrator.
                                                    Pora odpocząć u kolegi- wspólnika w hotelu.
                                                    Dlatego WORD stał się pośmiewiskiem w kraju i dużym problemem w województwie co widać po „nowych” przepisach i nie tylko. Jak wrzód na tyłku.
                                                    Kto chce mieć dobrze jeżdżące dziatki po ulicach całego kraju powinien się zastanowić. Jest problem – co chcę pokazać(impregnować),bo mam do tego prawo i nie ma zakazu, panie Dawid